Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

BolicSTG

Alternatywa dla piractwa muzycznego

Rekomendowane odpowiedzi

Te 500 albumów, to wszystko, co Ci się podoba i co chcesz mieć, czy po prostu tyle zassałeś do przesłuchania?

 

Ja swego czasu miałem dużo pirackich rzeczy na kompie. Ale usunełem wszystko. Jaki sens posiadania 500 albumów z ktorych słucha sie 10??

 

Jak cos chce posłuchać to na 4 mb łączu sciagne to w kilka minut:D

 

 

 

Polskie prawo autorskie jest ułomne. Ale ogolnie cięzko wymyślić prawo autorskie które bedzie dobre dla artystów i nie będzie jednocześnie dostępu do kultury.

 

Poczytajcie artykuł z linka którego podałem wyżej. Karl fogel wizja świata post copyright

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tia?? a o dozwolonym użytku kolega słyszał??

 

Dozwolony użytek

 

Art. 23. 1. Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie

własnego użytku osobistego. Przepis ten nie upoważnia do budowania według cudzego utworu architektonicznego i

architektoniczno-urbanistycznego oraz do korzystania z elektronicznych baz danych spełniających cechy utworu,

chyba że dotyczy to własnego użytku naukowego niezwiązanego z celem zarobkowym.

 

2. Zakres własnego użytku osobistego obejmuje korzystanie z pojedynczych egzemplarzy utworów przez krąg

osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku

towarzyskiego.

 

Nie ma tutaj nigdzie zaznaczone skąd ma pochodzić rozpowszechniony egzemplarz utworu.

 

A paragraf 2 mówi o czym?

 

Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego. W miejsce 'zakresie własnego użytku osobistego' podstawiamy parargraf 2 i co otrzymujemy? Proszę:

 

Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie obejmującym korzystanie z pojedynczych egzemplarzy utworów przez krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku

towarzyskiego.

 

 

 

Jako, że mamy dalej artykuł 35, który mówi to:

 

Art. 35. Dozwolony użytek nie może naruszać normalnego korzystania z utworu lub godzić w słuszne interesy twórcy.

 

 

To wychodzi na to, że dozwolony użytek nie może naruszać normalnego korzystania z utworu ani godzić w słuszne interesy twórcy. Najsłuszniejszym z interesów twórcy jest uzyskiwanie korzyści ze swojego utworu. I stąd ściąganie jest sprzeczne z tym właśnie interesem. Dlatego dozwolony uzytek osobisty może mieć miejsce, jesli któraś z osób pozostających w związku osobistym czy towarzyskim nabyła legalnie utwór.

 

 

I to jest interpretacja, która znajduje się w takich książkach jak:

 

http://allegro.pl/prawo-autorskie-komentarz-barta-2011-wolters-i1855152810.html

 

http://www.empik.com/prawo-internetu-podrecki-pawel,64878,ksiazka-p

 

 

Wierzenie docencikowi na dorobku to błąd ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie

Reszta patrz wyżej w moim poście

Radzę się nie nadymać, bo ja ten temat zgłębiłem. Dość dokładnie. Nie korzystam z rad ludków na prawosos, czy artykułów rzepy. Korzystam z książek pisanych przez osoby znane w środowisku prawniczym. Profesorów, doktorów, sędziów czy byłego Ministra Sprawiedliwości. Jak myślisz kto wie lepiej? Rzepa bądź forumowicz? Czy może któryś z wyżej wymienionych?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Art. 35. Dozwolony użytek nie może naruszać normalnego korzystania z utworu lub godzić w słuszne interesy twórcy.

 

 

To wychodzi na to, że dozwolony użytek nie może naruszać normalnego korzystania z utworu ani godzić w słuszne interesy twórcy. Najsłuszniejszym z interesów twórcy jest uzyskiwanie korzyści ze swojego utworu. I stąd ściąganie jest sprzeczne z tym właśnie interesem. Dlatego dozwolony uzytek osobisty może mieć miejsce, jesli któraś z osób pozostających w związku osobistym czy towarzyskim nabyła legalnie utwór.

 

 

I to jest interpretacja, która znajduje się w takich książkach jak:

 

http://allegro.pl/prawo-autorskie-komentarz-barta-2011-wolters-i1855152810.html

 

http://www.empik.com/prawo-internetu-podrecki-pawel,64878,ksiazka-p

 

 

Wierzenie docencikowi na dorobku to błąd ;)

 

Masz racje. Tylko mądre głowy zauważają, że zwiazek towarzyski był dobry w dobie bez internetu. Obecnie zwiazek towarzyski czyli po polsku: koleżeństwo może mnie łączyć z billem z usa który kupił płyte i udostępnił ją w sieci. jego scigają, ale mnie nie bo ja tylko pobieram.

 

Wiekszość utworów udostępnianych w Internecie była kiedys kupiona legalnie.

 

Powiesz: ale można udowodnić, że pan x nie zna pana y a pobrał udostępniany przez niego plik.

 

Ustawa stanowi, że udowodnienie naruszenia swoich praw autorskich majątkowych lub osobistych leży po stronie pokrzywdzonego. Wiec w tym przypadku właściciela praw autorskich.

 

Radzę się nie nadymać, bo ja ten temat zgłębiłem. Dość dokładnie. Nie korzystam z rad ludków na prawosos, czy artykułów rzepy. Korzystam z książek pisanych przez osoby znane w środowisku prawniczym. Profesorów, doktorów, sędziów czy byłego Ministra Sprawiedliwości. Jak myślisz kto wie lepiej? Rzepa bądź forumowicz? Czy może któryś z wyżej wymienionych?

 

A ja pisałem prace magisterską o prawie autorskim w Internecie. Wiec może nie wiem wszystkiego, ale cokolwiek wiem jak panowie Ćwiąkalski, Barta czy Markiewicz zapatrują sie na polskie prawo autorskie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz racje. Tylko mądre głowy zauważają, że zwiazek towarzyski był dobry w dobie bez internetu. Obecnie zwiazek towarzyski czyli po polsku: koleżeństwo może mnie łączyć z billem z usa który kupił płyte i udostępnił ją w sieci. jego scigają, ale mnie nie bo ja tylko pobieram.

 

Wiekszość utworów udostępnianych w Internecie była kiedys kupiona legalnie.

 

Powiesz: ale można udowodnić, że pan x nie zna pana y a pobrał udostępniany przez niego plik.

 

Ustawa stanowi, że udowodnienie naruszenia swoich praw autorskich majątkowych lub osobistych leży po stronie pokrzywdzonego. Wiec w tym przypadku właściciela praw autorskich.

Oczywiście, że mam.

 

A mądra głowa to zauważy, że nie wie od kogo pobiera.

 

A co więcej, taka idiotyczna wymówka jak twoja nie czyni twojego czynu legalnym. Więc, teoria, że pobieranie jest legalne jest absolutnie błędna. Problemem są dowody.

 

Ale nie do końca. Pobierając pewne rzeczy powinieneś wiedzieć od kogo. W końcu to twój krąg towarzyski. A ty nie wiesz.

 

A ja pisałem prace magisterską o prawie autorskim w Internecie. Wiec może nie wiem wszystkiego, ale cokolwiek wiem jak panowie Ćwiąkalski, Barta czy Markiewicz zapatrują sie na polskie prawo autorskie.

Śmiem wątpić. Nie ukułbyś wtedy tak nieprawdziwej teorii, a temat zglebił nieco bardziej i nie zapomniał o artykule 35. No, chyba, że nikt nie sprawdzał poziomu merytorycznego pracy ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście, że mam.

 

A mądra głowa to zauważy, że nie wie od kogo pobiera.

 

A co więcej, taka idiotyczna wymówka jak twoja nie czyni twojego czynu legalnym. Więc, teoria, że pobieranie jest legalne jest absolutnie błędna. Problemem są dowody.

 

Ale nie do końca. Pobierając pewne rzeczy powinieneś wiedzieć od kogo. W końcu to twój krąg towarzyski. A ty nie wiesz.

 

 

Oczywiście.

 

Mądre głowy miałem na myśli autorów książek które przytoczyłeś wyżej. Dozwolony użytek jest obecnie sprawą maksymalnie sporną ponieważ właśnie w dobie internetu krąg towarzyski może być bardzo szeroki. Ja to pobrałem od Kasi, a ona od kogoś, a ten ktoś może kupił to a moze sciagną od kogoś. Wkoncu trafimy do kogoś, kto to zakupił.

 

Ale pobieranie jest legalne właśnie poprzez nieścisłości prawa które by je ograniczało.

 

Jak będziesz miał dowody wtedy kogoś oskarżysz że pobiera nielegalnie bo od kogoś spoza kręgu towarzyskiego. Jak nie to sobie możesz dumać.

 

Jeśli to autor musi udowodnić, że naruszyłem jego prawo autorskie to niech on dowiedzie ze nie znam tego kto mi przesłał ten plik, dał tą płytę czy od kogo pobrałem. Pozatym Pewnie zaraz podasz mi definicje kręgu towarzyskiego. Ile musze znać kogoś by był moim kolegą.

 

Niedopracowane prawo sprawiło, że ściganie kogokolwiek za pobieranie plików jest skazane na porażkę. I sam o tym wiesz jeśli czytałeś coś wiecej niż teorie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście.

 

Mądre głowy miałem na myśli autorów książek które przytoczyłeś wyżej. Dozwolony użytek jest obecnie sprawą maksymalnie sporną ponieważ właśnie w dobie internetu krąg towarzyski może być bardzo szeroki. Ja to pobrałem od Kasi, a ona od kogoś, a ten ktoś może kupił to a moze sciagną od kogoś. Wkoncu trafimy do kogoś, kto to zakupił.

Ale to nie tak. Ty musisz pobrać to od Kasi, która ma oryginał ;)

Nie możesz dostać kopii oryginału od Kasi, jeśli oryginał należał do znajomej Kasi, z którą ty się nie znasz. Nie pozostajesz z nią w związku towarzyskim, więc nei możesz.

 

 

 

Ale pobieranie jest legalne właśnie poprzez nieścisłości prawa które by je ograniczało.

Nie, nie jest legalne. Gwałty nie są legalne, a jednak nie za wszystkie są kary.

 

 

Jak będziesz miał dowody wtedy kogoś oskarżysz że pobiera nielegalnie bo od kogoś spoza kręgu towarzyskiego. Jak nie to sobie możesz dumać.

Oczywiście, ale w międzyczasie nie szerz bzdur, że pobieranie jest legalne. Jak widzisz ludzie potrafią uwierzyć nawet w to, że można pobrać na 24 godziny i skasować....

 

Jeśli to autor musi udowodnić, że naruszyłem jego prawo autorskie to niech on dowiedzie ze nie znam tego kto mi przesłał ten plik, dał tą płytę czy od kogo pobrałem. Pozatym Pewnie zaraz podasz mi definicje kręgu towarzyskiego. Ile musze znać kogoś by był moim kolegą.

Wystarczy, że sprawdzi skąd ściągnąłeś.

 

 

Niedopracowane prawo sprawiło, że ściganie kogokolwiek za pobieranie plików jest skazane na porażkę. I sam o tym wiesz jeśli czytałeś coś wiecej niż teorie.

To tak działa na całym świecie.

 

I dalej nie zmienia to legalności czynu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale to nie tak. Ty musisz pobrać to od Kasi, która ma oryginał ;)

Nie możesz dostać kopii oryginału od Kasi, jeśli oryginał należał do znajomej Kasi, z którą ty się nie znasz. Nie pozostajesz z nią w związku towarzyskim, więc nei możesz.

 

 

 

Nie, nie jest legalne. Gwałty nie są legalne, a jednak nie za wszystkie są kary.

 

 

 

Oczywiście, ale w międzyczasie nie szerz bzdur, że pobieranie jest legalne. Jak widzisz ludzie potrafią uwierzyć nawet w to, że można pobrać na 24 godziny i skasować....

 

Odchodząc od całkowicie teoretycznych rozważań nad tym czym jest na papierku dozwolony użytek, czym jest naruszanie podstawowych interesów autora można zauważyć, że w praktyce dozwolony użytek blokuje skutecznie karanie za posiadanie plików. Bo za udostępnianie się da.

 

 

W rozdziale 14 ustawy czyli odpowiedzialności karnej nie ma słowa o pobieraniu plików, wszedzie mamy do czynienia z karaniem za rozpowszechnianie. Wiec nie jest to karane.

 

W rozdziale 8 i 9 wiec ochronie osobistych i majątkowych praw autorskich mamy do czynienia, z odpowiedzialnością za naruszanie tych praw ale dozwolony użytek je skutecznie wyklucza.

 

jak już powiedziałem dozwolony użytek jest tak niedoprecyzowany, że na jego podstawie można posiadać nielegalne utwory na własny użytek a dojście czy ten ktoś to naprawdę mój znajomy to już inna bajka.

 

Pewne formy pobierania plików z internetu jest bardziej niebezpieczna inne mniej ale da sie to zrobić tak aby zasłonić sie dozwolonym użytkiem.

 

 

Legalność czynu. Pobieranie plików za pomocą internetu od znajomych z "kręgów towarzyskich" będące formą korzystania z dozwolonego użytku jest legalne.

 

No i wsumie pokaż mi gdzie pisze, że

"Zakres własnego użytku osobistego obejmuje korzystanie z pojedynczych egzemplarzy utworów przez krąg

osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku

towarzyskiego."

ten pojedynczy egzemplarz musi być wykonany z oryginału:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odchodząc od całkowicie teoretycznych rozważań nad tym czym jest na papierku dozwolony użytek, czym jest naruszanie podstawowych interesów autora można zauważyć, że w praktyce dozwolony użytek blokuje skutecznie karanie za posiadanie plików. Bo za udostępnianie się da.

 

 

W rozdziale 14 ustawy czyli odpowiedzialności karnej nie ma słowa o pobieraniu plików, wszedzie mamy do czynienia z karaniem za rozpowszechnianie. Wiec nie jest to karane.

 

W rozdziale 8 i 9 wiec ochronie osobistych i majątkowych praw autorskich mamy do czynienia, z odpowiedzialnością za naruszanie tych praw ale dozwolony użytek je skutecznie wyklucza.

 

jak już powiedziałem dozwolony użytek jest tak niedoprecyzowany, że na jego podstawie można posiadać nielegalne utwory na własny użytek a dojście czy ten ktoś to naprawdę mój znajomy to już inna bajka.

 

Pewne formy pobierania plików z internetu jest bardziej niebezpieczna inne mniej ale da sie to zrobić tak aby zasłonić sie dozwolonym użytkiem.

Znowu źle.

 

Owszem, nie ma kary w sensie prawa karnego.

 

Ale twórca czy osoba, której przysługują prawa majątkowe do utworu może żądać naprawienia szkody czy zadośćuczynienia. Dozwolony użytek, biorąc pod uwagę art. 35 nie pozwala na pobieranie plików od nieznajomych. Popełniamy tym samym delikt prawa cywilnego. i za ten delikt można żądać naprawienia szkody.

 

 

Tłumaczyłem już jak wygląda ta kwestia. Dozwolony użytek w formie w jakiej ty go pojmujesz jest niezgodny z art. 35, ergo nie istnieje w takiej formie.

 

 

Nosz, kurna ludzie. Ile razy to trzeba tłumaczyć?!

 

Pewne formy pobierania plików z internetu jest bardziej niebezpieczna inne mniej ale da sie to zrobić tak aby zasłonić sie dozwolonym użytkiem.

Bzdura.

 

Przeczytaj sobie art 80.

 

Art. 80. 1. Sąd właściwy do rozpoznania spraw o naruszenie autorskich praw majątkowych miejsca, w którym sprawca wykonuje działalność lub w którym znajduje się jego majątek, także przed wytoczeniem powództwa rozpoznaje, nie później niż w terminie 3 dni od dnia złożenia w sądzie, wniosek mającego w tym interes prawny:

 

1) o zabezpieczenie dowodów oraz o zabezpieczenie związanych z nimi roszczeń;

 

2) o zobowiązanie naruszającego autorskie prawa majątkowe do udzielenia informacji i udostępnienia określonej przez sąd dokumentacji mającej znaczenie dla roszczeń, o których mowa w art. 79 ust. 1;

 

3) o zobowiązanie innej niż naruszający osoby do udzielenia informacji, które mają znaczenie dla roszczeń, określonych w art. 79 ust. 1, o pochodzeniu, sieciach dystrybucji, ilości i cenie towarów lub usług naruszających autorskie prawa majątkowe, jeżeli:

 

a) stwierdzono, że posiada ona towary naruszające autorskie prawa majątkowe, lub

 

b) stwierdzono, że korzysta ona z usług naruszających autorskie prawa majątkowe, lub

 

c) stwierdzono, że świadczy ona usługi wykorzystywane w działaniach naruszających autorskie prawa majątkowe, lub

 

d) została przez osobę określoną w lit. a, b lub c wskazana jako uczestnicząca w produkcji, wytwarzaniu lub dystrybucji towarów lub świadczeniu usług naruszających autorskie prawa majątkowe,

 

a powyższe działania mają na celu uzyskanie bezpośrednio lub pośrednio zysku lub innej korzyści ekonomicznej, przy czym nie obejmuje to działań konsumentów będących w dobrej wierze.

 

2. Sąd, dopuszczając dowód lub rozpoznając wnioski, o których mowa w ust. 1, zapewnia zachowanie tajemnicy przedsiębiorcy i innych tajemnic ustawowo chronionych.

 

3. Od obowiązku, o którym mowa w ust. 1 pkt 2 i 3, może uchylić się ten, kto według przepisów Kodeksu postępowania cywilnego mógłby jako świadek odmówić zeznań lub odpowiedzi na zadane mu pytanie.

 

4. W uzasadnionych przypadkach sąd może uzależnić wydanie postanowienia o zabezpieczeniu dowodów, o których mowa w ust. 1 pkt 1, od złożenia kaucji.

 

5. Zażalenia na postanowienia sądu w sprawach, o których mowa w ust. 1, sąd rozpoznaje w terminie 7 dni.

 

6. Do zabezpieczenia dowodów stosuje się odpowiednio art. 733, art. 742 i art. 744-746 Kodeksu postępowania cywilnego.

 

 

Na podstawie tego artykułu można uzyskać dostęp do wszystkich informacji jakie są potrzebne do wywalczenia odszkodowania.

 

Zatem, jakie problemy są z udowodnieniem? Jak ci praca poszła, skoro tego nie zauważyłeś? ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Znowu źle.

 

 

 

Niestety jeśli zagłębiałeś się w literaturę to wiesz, że dozwolony użytek jest sporną kwestią i mimo, że pobieranie od nieznajomych jest zabronione, sprzeczne z dozwolonym użytkiem to udowodnienie tego, jest trudne. A dowodem na to, jest liczba spraw wytoczonych za pobieranie nielegalnych plików.

 

Teoria jedno, praktyka pokazuje coś zgoła innego.

 

Nadal nie powiedziałeś mi gdzie zaczyna sie koleżenstwo i gdzie jest napisane, że plik który pobieram od kolegi musi być kopią oryginału który on musi posiadać. Bo tego w ustawie nie ma doprecyzowanego.

 

Wiec można legalnie pobierać pliki przez internet.

 

Jednak muszą być to pliki pobierane od osób z kręgu towarzyskiego. Terrent średnio się tutaj nadaje no ale da się.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety jeśli zagłębiałeś się w literaturę to wiesz, że dozwolony użytek jest sporną kwestią i mimo, że pobieranie od nieznajomych jest zabronione, sprzeczne z dozwolonym użytkiem to udowodnienie tego, jest trudne. A dowodem na to, jest liczba spraw wytoczonych za pobieranie nielegalnych plików.

 

Teoria jedno, praktyka pokazuje coś zgoła innego.

 

Nadal nie powiedziałeś mi gdzie zaczyna sie koleżenstwo i gdzie jest napisane, że plik który pobieram od kolegi musi być kopią oryginału który on musi posiadać. Bo tego w ustawie nie ma doprecyzowanego.

Jest sporną kwestią, bo ludzie chcą kraść.

 

 

Nie ma definicji kręgu towarzyskiego. To oceni sąd. Ale od razu mówię rapidshare.com nie jest twoim kolegą. Podobnie uploader mario z peb.

 

 

Art. 35. Dozwolony użytek osobisty w takiej formie naruszałby słuszne interesy twórcy. Ztym musisz się zgodzić. Dlatego jest niedozwolony. Art. 35. Poczytaj.

 

Wiec można legalnie pobierać pliki przez internet.

Jednak muszą być to pliki pobierane od osób z kręgu towarzyskiego. Terrent średnio się tutaj nadaje no ale da się.

O, zrozumiałeś wreszcie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak ci praca poszła, skoro tego nie zauważyłeś? ;)

 

W pracy nie skupiałem się nad detalami, raczej na opisaniu dozwolonego użytku jako formy ograniczenia prawa autorskiego. Jakbym chciał opisać wszelkie możliwości to bym miał prace na 200 stron a nie na 100. Jednak czytając literaturę można spotkać się z głosami, iż dozwolony użytek jest idealną wymówką w celu uniknięcia kary za pobieranie nielegalnych plików z internetu.

 

Jak już pisałem: Jeśli uznamy internet za sposób udostępniania nam utworów przez kogoś z kregu towarzyskiego to mozna legalnie opierajac sie na dozwolonym użytku to robić.

 

Jest sporną kwestią, bo ludzie chcą kraść.

 

 

Nie ma definicji kręgu towarzyskiego. To oceni sąd. Ale od razu mówię rapidshare.com nie jest twoim kolegą. Podobnie uploader mario z peb.

 

 

 

Nigdzie nie napisałem, że pobieranie z rapidshare czy innych takich jest legalne. Ale są formy legalnego pobierania z Internetu.

 

A ludzie chcą kraść bo ekonomiczne względy ograniczają legalny dostęp do kultury niestety.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W pracy nie skupiałem się nad detalami, raczej na opisaniu dozwolonego użytku jako formy ograniczenia prawa autorskiego. Jakbym chciał opisać wszelkie możliwości to bym miał prace na 200 stron a nie na 100. Jednak czytając literaturę można spotkać się z głosami, iż dozwolony użytek jest idealną wymówką w celu uniknięcia kary za pobieranie nielegalnych plików z internetu.

 

Jak już pisałem: Jeśli uznamy internet za sposób udostępniania nam utworów przez kogoś z kregu towarzyskiego to mozna legalnie opierajac sie na dozwolonym użytku to robić.

Czyli przestajesz pisać, że pobieranie od nieznajomych jest legalne? Good.

 

 

 

 

Nigdzie nie napisałem, że pobieranie z rapidshare czy innych takich jest legalne. Ale są formy legalnego pobierania z Internetu.

 

A ludzie chcą kraść bo ekonomiczne względy ograniczają legalny dostęp do kultury niestety.

A czy pobierając z torrentów jednocześnie się nie udostępnia tego pliku?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli przestajesz pisać, że pobieranie od nieznajomych jest legalne? Good.

 

 

 

 

 

A czy pobierając z torrentów jednocześnie się nie udostępnia tego pliku?

 

Tak przestaje bo to nielegalne. Ale sa legalne możliwości pobierania z internetu. Ale w tym wypadku internet to tylko sposob na wykożystanie dozwolonego użytku.

 

Dlatego właśnie napisałem że są lepsze i gorsze sposoby pobierania z internetu.

 

Można:

 

A- wbic na torrent i sciagnąc pliki i udostepniać je

b- wejsc na rapidshare lub inne takie i pobrać pliki od nieznajomego

c- zapytac znajomych czy mają dany np album muzyczny i zeby ci go przesłali za pomoca internetu.

 

3 opcje, w każdej pobieramy z internetu. Ale w opcji C legalnie bo opierając się na dozwolonym użytku.

 

Problem z dozwolonym użytkiem jest taki, że miał służyć dostępowi do kultury na własny użytek, a stał się przykrywką do wymiany nielegalnych plików. No ale właśnie ciężko ustanowić złoty środek kiedy coraz silniej lobbują firmy fonograficzne.

 

Polecam artykuł Karla Fogla(link kilkanaście postów wyżej dałem), jeśli nie czytałeś to jest to dosyć kontrowersyjne ale logiczne co on pisze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje pisanie się przydało. Wyszliśmy od tego:

W polsce możesz posiadać coś na własny użytek. Ustawa jest sknocona i dozwolony użytek jest niesprecyzowany. Tymsamym jeśli nie udostępniasz plików a tylko je pobierasz nie możesz być ukarany. Ustawa nie obejmuje bodajże programów komputerowych.

 

I doszliśmy do tego:

Tak przestaje bo to nielegalne. Ale sa legalne możliwości pobierania z internetu. Ale w tym wypadku internet to tylko sposob na wykożystanie dozwolonego użytku.

 

Dlatego właśnie napisałem że są lepsze i gorsze sposoby pobierania z internetu.

 

Można:

 

A- wbic na torrent i sciagnąc pliki i udostepniać je

b- wejsc na rapidshare lub inne takie i pobrać pliki od nieznajomego

c- zapytac znajomych czy mają dany np album muzyczny i zeby ci go przesłali za pomoca internetu.

 

3 opcje, w każdej pobieramy z internetu. Ale w opcji C legalnie bo opierając się na dozwolonym użytku.

Nieźle.

 

 

Problem z dozwolonym użytkiem jest taki, że miał służyć dostępowi do kultury na własny użytek, a stał się przykrywką do wymiany nielegalnych plików. No ale właśnie ciężko ustanowić złoty środek kiedy coraz silniej lobbują firmy fonograficzne.

 

Polecam artykuł Karla Fogla(link kilkanaście postów wyżej dałem), jeśli nie czytałeś to jest to dosyć kontrowersyjne ale logiczne co on pisze.

To wina ludzi. Zawsze nadużywaja praw. Widzieli, że uchodzi bezkarnie przez jakiś czas i to wykorzystują, tworząc przy okazji bzdurne teorie (andr_w, czy Camis).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak ktoś nie ma co do gara włożyć to chyba nie stać go na internet...

Astronomiczne ceny? Proszę cie, sam zbieram płyty i nie dałem za żadną więcej niż 40zł z kosztami przesyłki, nie które są nowe. Oczywiście na kompie mam więcej albumów niż org, ale staram sie kupować jak najwięcej.

Takie biadolenie ze za drogie jest dla mnie śmieszne, zawsze będzie za drogie. Kiedyś na pewnej stronie ktoś dał taki przykład. Teraz ludzie kupują sprzęt i nie narzekają że drogi, ale jeśli np można by(teoretycznie) go spiracić zaraz zaczeło by sie że za drogo, a tak teraz wszyscy posłusznie kupują i nie narzekają....

 

Pytanie po co płacić za coś co można mieć za darmo bez żadnych konsekwencji i praktycznie w tej samej formie ? Piractwo jest, bo w dzisiejszych czasach jest to praktycznie nie karalne. Sam kiedyś kupowałem gry, gdy ludzie się ze mnie śmiali, że daje 130zł za gierkę, którą oni mają za darmo. Obecnie nie gram, ale przejrzałem na oczy i w życiu nie wydam kasy na tak marnej jakości rozrywkę (go gry tworzy się wyłącznie dla kasy, nie dla pokazania swoich możliwości/pomysłów). Podobnie jest z muzyką, mam płacić kilkadziesiąt złoty za opakowanie ?(wiem, że płaci się za prawa autorskie, ale czy kowalskiego to obchodzi ?). Jeżeli produkt za xx zł daje to samo, co darmowy substytut to po co przepłacać ? :E (oj wiem, zły ze mnie pirat :thumbup: ).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pytanie po co płacić za coś co można mieć za darmo bez żadnych konsekwencji i praktycznie w tej samej formie ? Piractwo jest, bo w dzisiejszych czasach jest to praktycznie nie karalne. Sam kiedyś kupowałem gry, gdy ludzie się ze mnie śmiali, że daje 130zł za gierkę, którą oni mają za darmo. Obecnie nie gram, ale przejrzałem na oczy i w życiu nie wydam kasy na tak marnej jakości rozrywkę (go gry tworzy się wyłącznie dla kasy, nie dla pokazania swoich możliwości/pomysłów). Podobnie jest z muzyką, mam płacić kilkadziesiąt złoty za opakowanie ?(wiem, że płaci się za prawa autorskie, ale czy kowalskiego to obchodzi ?). Jeżeli produkt za xx zł daje to samo, co darmowy substytut to po co przepłacać ? :E (oj wiem, zły ze mnie pirat :thumbup: ).

Dlaczego nie kradniesz więc planów architektonicznych budynków?

 

Dlaczego nie kradniesz baz danych?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

O, znowu odezwał się pan moralista. Prawo prawem, a rzeczywistość rzeczywistością. Jak widać organu prawa za bardzo nie obchodzi piractwo, chociaż wiadomo, że większość coś nielegalnego posiada. Jeżeli to taka straszna zbrodnia, porównywana do kradzieży auta (dziwne, że jeszcze ktoś tego tu nie napisał :lol2: ) to gdzie ci mili panowie w niebieskich mundurkach pukający do drzwi z nakazem ? Świat jest rajem dla kombinatorów i oszustów, jak chcesz się bawić w batmana to twoja sprawa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli alternatywy nie ma to alternatywa w końcu powstanie .

Jeżeli alternatywa jest to Bolik o tym nie wiedzieć .

Alternatywą są reklamy. Wyświetlane przez odtwarzacz, nie odtwarzane, tylko wyświetlane. I taki fajny guzior "Donate" + notka, że jeżeli się podoba i ktoś ich wesprze to mogą się rozwijać, a także wypuścić nowe utwory, które mogą się spodobać. A albumy lub same utwory dostępne na stronach zespołów bez pośrednictwa wydawców i innych sępów na ich zyski. Czy ktoś chce, czy nie, przez internet dotrze się do dużo większej grupy odbiorców. Do tego łatwiejszy dostęp.

 

O jej. Co za idiotyzm. Skąd czerpiesz swoją wiedzę? Z ReadMe przy torrentach? :E

Jest tam napisane też o tym, aby zakupić produkt, jeżeli nam się spodobał. To też jest idiotyzm? Och, rozumiem.

 

może słuchanie na np http://grooveshark.com/ itp?

O, to jest dobre. :thumbup:

Ciekawe, czemu o tym nie wiedziałem wcześniej. :hmm:

A jest na tym jakiś osobny player? Tak żebym nie musiał ciągle przeglądarki odpalać i tego ciągle buforować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O, znowu odezwał się pan moralista. Prawo prawem, a rzeczywistość rzeczywistością. Jak widać organu prawa za bardzo nie obchodzi piractwo, chociaż wiadomo, że większość coś nielegalnego posiada. Jeżeli to taka straszna zbrodnia, porównywana do kradzieży auta (dziwne, że jeszcze ktoś tego tu nie napisał :lol2: ) to gdzie ci mili panowie w niebieskich mundurkach pukający do drzwi z nakazem ? Świat jest rajem dla kombinatorów i oszustów, jak chcesz się bawić w batmana to twoja sprawa.

Bo piractwo muzyki nie interesuje organów prawa. To zadanie dla twórców.

 

 

 

Gdyby Policja się tym zajęła to pisalibyście, że powinni zająć się pilniejszymi rzeczami...

 

 

Sprawy o piractwo co jakiś czas się pojawiają, ale faktem jest, że jest to tak powszechne, ża co drugi użytkownik internetu dostałby wyrok. Więc, realnie nie jest możliwe ukaranie wszystkich.

 

Ale to nie zmienia faktu, że jest to czyn naganny moralnie. I powinien być przez społeczeństwo potępiany, a nie wychwalany pod niebiosa jako synonim wolności w necie.

 

Jest tam napisane też o tym, aby zakupić produkt, jeżeli nam się spodobał. To też jest idiotyzm? Och, rozumiem.

Jeśli jest tam napisane, że trzymanie tego przez 2h jest legalne to tak, jest to idiotyzm.

 

Napisanie tego też nie zmienia negatywnej wartości moralnej udostępniania nielegalnych plików.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Art. 35. Dozwolony użytek nie może naruszać normalnego korzystania z utworu lub godzić w słuszne interesy twórcy.

Piszcie sobie co chcecie, ale dla mnie, prostego informatyka zastanawianie się co jest "normalnym korzystaniem" i "słusznym interesem" to czysta filozofia prawa i żadnego wniosku w życiu nie nazwałbym "najoczywistszym". Chyba, że mówimy o oczywistości z wykładu analizy matematycznej "Zauważmy, że ... po czym wykładowca przez 30 minut udowadnia to "spostrzeżenie".

 

Wierzenie docencikowi na dorobku to błąd ;)

Jeden powie, że rację ma profesor konstytucjonalista, inny, że prawnik które całe życie przepracował na sali sądowej a nie za uczelnianą katedrą. Ja tam wolę poczekać na orzecznictwo, a tego chyba jeszcze nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli jest tam napisane, że trzymanie tego przez 2h jest legalne to tak, jest to idiotyzm.

Nie odpowiedziałeś na moje konkretne pytanie. I nie, nie ma tam napisane, że trzymanie tego jest legalne. Poczytałbyś czasem to o czym piszesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piszcie sobie co chcecie, ale dla mnie, prostego informatyka zastanawianie się co jest "normalnym korzystaniem" i "słusznym interesem" to czysta filozofia prawa i żadnego wniosku w życiu nie nazwałbym "najoczywistszym". Chyba, że mówimy o oczywistości z wykładu analizy matematycznej "Zauważmy, że ... po czym wykładowca przez 30 minut udowadnia to "spostrzeżenie".

jest oczywisty, jeśli tylko się pozna choć nieco zasady interpretacji.

 

Jeden powie, że rację ma profesor konstytucjonalista, inny, że prawnik które całe życie przepracował na sali sądowej a nie za uczelnianą katedrą. Ja tam wolę poczekać na orzecznictwo, a tego chyba jeszcze nie ma.

Jest trochę orzecznictwa. Ale nie SN, a sądów apelacyjnych.

 

Nie odpowiedziałeś na moje konkretne pytanie. I nie, nie ma tam napisane, że trzymanie tego jest legalne. Poczytałbyś czasem to o czym piszesz.

Nie wiem co tam jest napisane. Nigdy tego nie czytałem i nie jestem czy w ogóle miałem na dysku.

 

Odnosiłem się do tekstów tego typu:

UWAGA!

Wszystkie pliki są umieszczone jedynie w celach promocyjnych.

Zgodnie z polskim prawem od momentu ściągnięcia na dysk, należy je usunąć w ciągu 24h. Wykorzystywanie ich w celach komercyjnych jest niezgodne z prawem. Autor chomika nie ponosi żadnej odpowiedzialności za niezgodne z prawem wykorzystywanie zasobów znajdujących się na tej stronie. Ściągacie na własną odpowiedzialność!!!

 

 

 

Regulamin:

1) Pliki można ściągać jeśli ma się ich oryginał i ściągnięty plik będzie służył jako kopia zapasowa...

2) Możesz ściągać pliki nawet jeśli nie masz oryginału pod warunkiem że po 24 godzinach zostaną one usunięte

3) Nie ponoszę żadnej odpowiedzialności za pliki i za ich niepożądane działanie. Zgodnie z polskim prawem ściągnięte pliki posiadające prawa autorskie można przechowywać na dysku przez 24h. Administrator tego chomika nie odpowiada za znajdujące się tu pliki. Jeśli chcesz pobrać pliki musisz po 24h (od momentu pobrania ich na dysk) skasować je ze swojego komputera.

Więc, nie wiem o co ci chodzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

CZy istnieje coś takiego jak alternatywa dla piractwa muzycznego ?

Mikroplatnosci+dystrybucja elektroniczna.Mysle, ze to jest przyszlosc dystrybucji legalnej muzyki w ogole.

Chociaz ja i tak wybiore CD w wiekszosci przypadkow.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...