Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

cezaro439

Ustawa o szkolnictwie wyższym

Rekomendowane odpowiedzi

kierunek pokrewny do ekonomi na którym jest fizyka. Oświecisz mnie??

Logistyka z tytułem inżyniera . :E (1 semestr przedmioty typu ekonomia/prawo/zarządzanie)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość hazhell

Ja nie mogłem znaleźć informacji na temat tego jak będzie wyglądało stypendium naukowe (było wiadome tylko 10% dla "najlepszych") w tym roku, aż zdecydował senat, bo to co miało być, nie ma w ogóle przełożenia, teraz głąb bez szans na stypendium wg starych prostych zasad, ma duże szanse, wystarczą znajomości. Dlatego wcale bym się nie zdziwił, że to 10% będzie wyglądało zupełnie inaczej.

Co do studiowania 2 kierunków to ja nikomu bym nie bronił, to nie jest patologią jak to nam chcą wmówić, musiał być kozioł ofiarny padło na tych co ciągną 2 kierunki i to są ci źli! Ukarać ich, niech płacą, a po prostu jest to wprowadzanie płatnych studiów, tylko małymi kroczkami. Szkoda, że zamiast chwalić ambitnych co mają siły ciągnąć 2 kierunki nazywa się ich darmozjadami czy wręcz złodziejami podatków klasy robotniczej, w końcu to proletariat fabryczny musi swoją ciężką pracą utrzymywać tą burżuazje akademicką. Potem nikogo nie będzie dziwić, że np 10% najlepszych ma nie płacić za studia 20% tylko połowę itd. Znowu znajdą się tacy, którzy będą gadać studenci to debile, uczelnie to fabryka bezrobotnych, więc nawet nie będzie specjalnie wielkiego sprzeciwu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Logistyka z tytułem inżyniera . :E (1 semestr przedmioty typu ekonomia/prawo/zarządzanie)

 

hehe powodzenia. Politechnika rzeszowska zrobiła z tego dojną krowe:D

 

na pierwszy rok przyjeli 400 osób na dzienne. A na zaoczne nawet nie wiem.

 

No i jak byłem na 4 roku zarządzania to z 50% roku poszła przez 2 lata na ligistyke na 2 kierunek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hehe powodzenia. Politechnika rzeszowska zrobiła z tego dojną krowe:D

 

na pierwszy rok przyjeli 400 osób na dzienne. A na zaoczne nawet nie wiem.

 

No i jak byłem na 4 roku zarządzania to z 50% roku poszła przez 2 lata na ligistyke na 2 kierunek.

Nie boję się ta uczelnia ma już dojne krowy w postaci FiRu (600 osób) , ekonomii (400) i zarządzania (podobnie ) . Na mój 150 ledwo przyjęto a z tego co wiem na 2 roku to tak z 100 zostało :E (głównie podobno rezygnowali właśnie 2 kierunkowcy bo mam koleżanke rok wyżej ) . Generalnie nie mam nic przeciwko 2 kierunkowcom , to oni będą mieć ciężej na wyższych semestrach jak się skończą pokrewne przedmioty .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Generalnie nie mam nic przeciwko 2 kierunkowcom , to oni będą mieć ciężej na wyższych semestrach jak się skończą pokrewne przedmioty .

 

 

Szkoda, że ktoś z ministerstwa tego nie zrozumiał. Eh.

 

Mogli poprostu ograniczyć przyjęcia na zarządzania i inne humany. A nie kazać płacic.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pomysł niezły bo ma zniechęcać do studiowania wielu niewymagających kierunków na słabszych uczelniach tylko w celu zdobycia papierów. Takie realia, że Wyższe Szkoły Nawoźnictwa i Biznesu żerują głównie na tym, że studenci biorą po dwa-, trzy- śmieciowe kierunki po to by mieć papiery i się tak naprawdę niewiele uczą.

 

Ja niedawno sie dowiedziałem, że w latach 80-tych średnio 4-5% młodzieży w Europie szło na studia wyższe, maksimum to było 8%. Nie pamiętam czy te procenty dotyczą całej populacji czy młodzieży ale nawet jak to przemnożyć przez to wciąż jest to niewiele. Teraz na studia idzie w Polsce 54% młodzieży. Średnia unijna to 40%. Czyli wychodzi na to, że jesteśmy najbardziej wykształconym narodem Europy szczerbaty.gif Chore.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja niedawno sie dowiedziałem, że w latach 80-tych średnio 4-5% młodzieży w Europie szło na studia wyższe, maksimum to było 8%. Nie pamiętam czy te procenty dotyczą całej populacji czy młodzieży ale nawet jak to przemnożyć przez to wciąż jest to niewiele. Teraz na studia idzie w Polsce 54% młodzieży. Średnia unijna to 40%. Czyli wychodzi na to, że jesteśmy najbardziej wykształconym narodem Europy szczerbaty.gif Chore.

 

hehehe. Ale zauważ, że na zachodzie, też po średniej szkole można znaleźć zatrudnienie łatwiej. Ale jest też jak w Polsce. Społeczeństwo się kształci i nie chce wykonywać pewnych prac.

 

 

Pora na imigrantów w polsce do zadań specjalnych:D.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hehehe. Ale zauważ, że na zachodzie, też po średniej szkole można znaleźć zatrudnienie łatwiej. Ale jest też jak w Polsce. Społeczeństwo się kształci i nie chce wykonywać pewnych prac.

 

 

Pora na imigrantów w polsce do zadań specjalnych:D.

 

Ale to jest chora sytuacja. Ja uważam, że na studia wyższe powinno iść kilka, najwyżej kilkanaście procent młodzieży. A nie ponad połowa! To jest nienormalne. Cały system edukacji jest chory. Ale jak ma być normalnie skoro matura jest "zdana" od 30%...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale to jest chora sytuacja. Ja uważam, że na studia wyższe powinno iść kilka, najwyżej kilkanaście procent młodzieży. A nie ponad połowa! To jest nienormalne. Cały system edukacji jest chory. Ale jak ma być normalnie skoro matura jest "zdana" od 30%...

Odpuść.. Tutaj większość to studenci więc nie ma się co kłócić bo oni studiują i im się należy

 

Ciekawe ilu z nich zdało te matury właśnie na blisko 30% a teraz się wielce tutaj kłócą :Up_to_s:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale to jest chora sytuacja. Ja uważam, że na studia wyższe powinno iść kilka, najwyżej kilkanaście procent młodzieży. A nie ponad połowa! To jest nienormalne. Cały system edukacji jest chory. Ale jak ma być normalnie skoro matura jest "zdana" od 30%...

 

A najgorsze, że matura jest robiona jak to powiedział nauczyciel kumpeli:

 

"Nie przerabiamy zadań maturalnych z matematyki tych za wiecej niz 1 punkt. Itak wiekszość nawet ich nie zacznie, a lepiej przerobić te za 1 pkt bo z nich spokojnie będzie 30%"

 

I wychodzą tacy 30% uczniowie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też prawda. Chociaż czesto ci ambitni inżynierowie robią 2 kierunek. A i ambitni ekonomiści robią 2 kierunek prawo albo coś. Zależy od człowieka.

W sumie marny dałem przykład, sam od września jestem na inżynierii elektronicznej. Zakładam że na i cywilnej i mechanicznej i elektrycznej ~70% to matematyka więc 2 przedmioty inżynieryjne da się ogarnąć jak się jest zdolnym. Tak więc inteligętna osoba 2 powiązane kierunki da radę zaliczyć na dobre oceny, jak między przedmiotami jest duża rozbieżność no biologia i chemia to będzie trudniej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Return of  Gordon Lameman

Jak chyba powszechnie wiadomo od roku akademickiego 2012/2013 drugi kierunek będzie płatny z wyjątkiem 10% najlepszych na roku. Jednak nigdzie nie mogę znaleźć dokładnych informacji dotyczących studiowania drugiego kierunku. Zastanawiam się czy trzeba tylko być w tych 10% na jednym kierunku (jeśli ktoś np. teraz zaczął studia i chce za rok wziąć kolejny kierunek),czy może na obu trzeba się kwalifikować w tych 10%. Będę wdzięczny za konkretne odpowiedzi.

Musisz otrzymać nagrodę rektora (zarezerwowaną dla 10% najlepszych) na drugim kierunku studiów. Rozpoczynasz drugi kierunek, nie płacisz za niego, dostajesz się do 10% - kontynuujesz rok bezpłatnie. Nie dostajesz się do 10% - płacisz.

 

 

Jeśli idzie o źródło to masz art. 170a ustęp 3,4 i 5.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odpuść.. Tutaj większość to studenci więc nie ma się co kłócić bo oni studiują i im się należy

 

Ciekawe ilu z nich zdało te matury właśnie na blisko 30% a teraz się wielce tutaj kłócą :Up_to_s:

A ciekawe kto się pewnie nie dostał na studia i teraz pluje jadem.

 

A nadmiar studentów to wynik przede wszystkim tego, że mieliśmy pobór do wojska i większość szła na badziewne studia tylko po to żeby nie iść w kamasze. Na przykładzie mojej klasy w technikum: 3-4 osoby studiują jakieś normalne kierunki, a koło 20 poszło studiować zaocznie jakieś byle co, i większość z nich rzuciła to w diabły jak tylko zlikwidowano pobór. Po drugie, ludzie już sami powoli zaczynają zauważać, że sam papierek nie otwiera wrót kariery i studiując filologię czeską czy politologię nie mogą liczyć na więcej niż kasa w Tesco. Podsumowując: ustawa jest niepotrzebna, liczba studentów unormuje się sama.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pierwszy też powinien być płatny gdy studiujesz psychologie,socjologie, zabawę i melanż i podobne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odpuść.. Tutaj większość to studenci więc nie ma się co kłócić bo oni studiują i im się należy

 

Ciekawe ilu z nich zdało te matury właśnie na blisko 30% a teraz się wielce tutaj kłócą :Up_to_s:

 

A ja uważam że studia powinny być płatne, tylko dla osób które naprawdę dobrze się uczą darmowe i wtedy nie było by masy kretynów z papierkiem magistra czy inżyniera którzy tak naprawdę nic nie potrafią.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No dokladnie.. Więc patrząc po rynku pracy to ja nie wiem po co niektórym po kilka kierunków skoro zostaje i tak łopata bo wiele stanowisk na które są potrzebne dane studis jest obsadzone a nowych miejsc pracy nie ma bo stare osoby za wszelką cenę takiego miejsca nie oddają komuś innemu bo po tylu latach pracy to już mają bardzo dobre płacę a na dodatek coraz więcej osób jest zastępowanych przez komputery więc studenci i tak muszą chwytać za sipe

 

 

Niestety, ale to prawda. Rozwiązaniem problemu nie będzie jednak wprowadzenie opłat za drugi kierunek, bo każdy ma prawo do robienia ze swoim życiem co chce (tu: studiowanie więcej niż jednego kierunku) - i powinien dostać taką szansę od kraju - lecz zmiana na rynku pracy, czyli zrobienie większej ilości miejsc pracy, np. przez wprowadzenie na rynek nowych branży. Także należałoby coś zrobić z tymi staruchami, które mają często ponad 70., kilkadziesiąt lat pracy za sobą, a trzymają się mackami i śluzem krzeseł, by nie oddać stanowiska bezrobotnym magistrom. Co to, bulwa mać, ma w ogóle być, by osoby z wyższym wykształceniem rozdawały ulotki, siedziały na kasach, pracowały w ochronie czy wykładały towar w hipermarketach... I to nie są wcale jakieś głupole, które za rączkę trzeba prowadzić, tylko zwyczajni ludzie, którzy desperacko szukają pracy a nie mogą jej znaleźć, bo wszystko jest pozajmowane, a dobrych znajomości może nie mają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
bo każdy ma prawo do robienia ze swoim życiem co chce (tu: studiowanie więcej niż jednego kierunku) - i powinien dostać taką szansę od kraju

O! A ja chcę być multimilionerem, nie pracować i podróżować po świecie. Co za beznadziejny kraj, że mi tego nie zapewnia....

 

 

Co to, bulwa mać, ma w ogóle być, by osoby z wyższym wykształceniem rozdawały ulotki, siedziały na kasach, pracowały w ochronie czy wykładały towar w hipermarketach...

Osoby z wyższym wykształceniem nie mają problemów ze znalezieniem pracy. Problem mają osoby z papierem wyższego wykształcenia bez wykształcenia i doświadczenia.

 

I to nie są wcale jakieś głupole, które za rączkę trzeba prowadzić, tylko zwyczajni ludzie, którzy desperacko szukają pracy a nie mogą jej znaleźć, bo wszystko jest pozajmowane, a dobrych znajomości może nie mają.

To są trochę 'głupole', bo wybierają studia jakie wybierają, bezpłatnych praktyk nie tkną bo bezpłatne, a potem uważają, że zatrudnienie im się należy z tego tytułu, że skończyli studia (przez małe s)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O! A ja chcę być multimilionerem, nie pracować i podróżować po świecie. Co za beznadziejny kraj, że mi tego nie zapewnia....

 

Rozmowa toczy się o studiach i możliwościach na rynku pracy po ich skończeniu. Nie rozumiem więc Twojej wypowiedzi na temat marzeń. Co ona wnosi do rozmowy?

 

 

Osoby z wyższym wykształceniem nie mają problemów ze znalezieniem pracy. Problem mają osoby z papierem wyższego wykształcenia bez wykształcenia i doświadczenia.

 

Nie wiem jak jest w innych miastach w Polsce, ale w Szczecinie, gdzie mieszkam, jest strasznie ciężko. Ja mam wyższe wykształcenie, a dobrą pracę udało mi się znaleźć dopiero... po znajomości. Nawet jak byłam na stażu w Urzędzie Wojewódzkim na 9 miesięcy, to mi nie chcieli przedłużyć umowy, tylko dziękowali i zwalniali i brali następnego stażystę, byle mieć pracownika robiącego za darmo. To samo było z moimi poprzednikami i osobami robiącymi po mnie.

 

 

To są trochę 'głupole', bo wybierają studia jakie wybierają, bezpłatnych praktyk nie tkną bo bezpłatne, a potem uważają, że zatrudnienie im się należy z tego tytułu, że skończyli studia (przez małe s)

 

Problem jest nie w kierunku, ale w dynamicznie zmieniającym się rynku pracy. Załóżmy, że ktoś chce być nauczycielem biologii w szkole i idzie na nauki przyrodnicze, bo w czasie jego startu na studia jest zapotrzebowanie na nauczycieli. Po pięciu latach sytuacja może się drastycznie zmienić, stanowiska będą oblegane, i taka osoba będzie mieć problemy ze znalezieniem pracy. Wybieranie kierunku nie jest niczym innym jak antycypacją przyszłości. To nie czasy komuny, że po szkole miałeś zapewniony byt.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Akurat przepis ograniczający ilość kierunków, które bezpłatnie może realizować jeden student, jest bardzo dobry, co wiąże się z problemem ograniczania stypendiów naukowych na rzecz socjalnych. Mnóstwo studentów narzeka, że ciężko jest im się utrzymać, że nie mają czasu na prace itp., mimo to jednak chcą studiowac na dwóch kierunkach jednocześnie. Zamiast brać drugi kierunek, proponuję znaleźć pracę, co daje nie tylko doświadczenie, ale i odciąży uczelniane systemy stypendialne, dzięki czemu uczelnie będą nagradzały za wyniki w nauce czy sporcie, zamiast za "studenckie życie".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie rozumiem więc Twojej wypowiedzi na temat marzeń. Co ona wnosi do rozmowy?

Nic konkretnego, po prostu komentarz. Nie lubię postawy "Każdy ma prawo do .... i państwo powinno mu to zapewnić". Darmowe studia to przywilej.

Ja mam wyższe wykształcenie, a dobrą pracę udało mi się znaleźć dopiero... po znajomości.

Jakie?

Właśnie o tym mówię.

Wyższe wykształcenie lekarza, magistra inżyniera, weterynarza, stomatologa etc. jest zupełnie nieporównywalne z 'wyższym' wykształceniem po licencjacie/magistrze z zarządzania i marketingu, europeistyki, socjologii itp.

 

Załóżmy, że ktoś chce być nauczycielem biologii w szkole i idzie na nauki przyrodnicze, bo w czasie jego startu na studia jest zapotrzebowanie na nauczycieli. Po pięciu latach sytuacja może się drastycznie zmienić, stanowiska będą oblegane, i taka osoba będzie mieć problemy ze znalezieniem pracy.

Rynek nie zmienia się, aż tak strasznie dynamicznie, żeby się mniej więcej nie dało przewidzieć. To trochę tak jak było jakiś czas temu z co głupszymi rolnikami i rzepakiem. Był szał na biopaliwa, ceny wzrosły to nagle wszyscy zaczęli sadzić rzepak, aż było go tyle, że ceny były niskie bo podaż wielokrotnie przekroczyła popyt.

I oczywiście wina państwa.

 

Jeśli się idzie na studia trzeba być przygotowanym na to, że sytuacja potem może być różna. Mimo wszystko duża część studentów jakimś cudem nie ma problemów ze znalezieniem pracy. I to nie wyłącznie po znajomościach.

Chyba, że jako znajomości uznajemy np. odbywanie praktyk w danym zakładzie pracy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety, ale to prawda. Rozwiązaniem problemu nie będzie jednak wprowadzenie opłat za drugi kierunek, bo każdy ma prawo do robienia ze swoim życiem co chce (tu: studiowanie więcej niż jednego kierunku) - i powinien dostać taką szansę od kraju - lecz zmiana na rynku pracy, czyli zrobienie większej ilości miejsc pracy, np. przez wprowadzenie na rynek nowych branży. Także należałoby coś zrobić z tymi staruchami, które mają często ponad 70., kilkadziesiąt lat pracy za sobą, a trzymają się mackami i śluzem krzeseł, by nie oddać stanowiska bezrobotnym magistrom. Co to, bulwa mać, ma w ogóle być, by osoby z wyższym wykształceniem rozdawały ulotki, siedziały na kasach, pracowały w ochronie czy wykładały towar w hipermarketach... I to nie są wcale jakieś głupole, które za rączkę trzeba prowadzić, tylko zwyczajni ludzie, którzy desperacko szukają pracy a nie mogą jej znaleźć, bo wszystko jest pozajmowane, a dobrych znajomości może nie mają.

 

 

masz racje.

 

Nasz kochany rząd jak zwykle po najmniejszej linii oporu. widzą problem ale nie widzą przyczyny. I zamiast zmierzyć sie z przyczynami jakimi są: brak miejsc na rynku pracy, uciekanie inżynierów i magistrów na zachód czy obleganie miejsc pracy przez emerytowane panie, nasz rząd woli uderzyć w problem i kazać płacić za 2 kierunek studentom. To nic nie zmieni.

 

A dlaczego?? bo ludzie już sami wiedzą, że studia humanistyczne są z dupy i nic po nich nie ma. Wiadomo, że jakieś jednostki pójdą na studia humanistyczne żeby coś studiować, byleby studiować, ale zwiększy sie ilość inżynierów.

 

A to doprowadzi do tego, że za 5 lat studia techniczne będą miały taki sam prestiż jak studia humanistyczne: będziesz kończył studia z praktyką doświadczeniem i dobrymi wynikami?? prace znajdziesz, a jak nie to tesco czeka.

 

Zapchają rynek inżynierów który jeszcze jest chłonny zamiast pomóc całemu rynkowi.

 

Wczoraj w debacie powyborczej w tvp 2 polityk PO z konserwatywnej gałęzi powiedział, że on mimo tego, że Tusk woli polityke małych kroczków stagnacji i stabilizacji to on preferuje polityke szybkich zmian, szybkich reform zmieniających coś. I wszyscy w studiu poparli go, i pan z pisu, i z ruchu palikota i z sld.

 

Pan z PSL ładnie gadał, że w kryzysie mieli 2 % wzrostu gospodarczego, na co wszyscy mu powiedzieli że taki wzrost to nie wzrost który coś zmienia.

 

 

 

Był szał na biopaliwa, ceny wzrosły to nagle wszyscy zaczęli sadzić rzepak, aż było go tyle, że ceny były niskie bo podaż wielokrotnie przekroczyła popyt.

I oczywiście wina państwa.

 

 

a teraz zamień:

 

Biopaliwa- studia techniczne

 

I całość zmień tak aby chodziło o studenta i prace po tych studiach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
brak miejsc na rynku pracy

Miejsca są, tylko nie na tych stanowiskach które by wyżej wykształceni absolwenci chcieli zajmować. Zresztą na to rząd nie ma aż tak wielkiego wpływu. Można nawet powiedzieć, że z tym aktywnie walczy bo w końcu zatrudnienie w administracji wzrasta :lol2:

 

uciekanie inżynierów i magistrów na zachód

No toż przecież jak uciekną to będzie pełno miejsc pracy dla tych co zostali ;).

 

obleganie miejsc pracy przez emerytowane panie

Oj tam ile masz tych emerytowanych pań które pracują na legalu.

 

nasz rząd woli uderzyć w problem i kazać płacić za 2 kierunek studentom. To nic nie zmieni.

Wiele nie zmieni, ale ruch jest dobry.

 

Zapchają rynek inżynierów który jeszcze jest chłonny zamiast pomóc całemu rynkowi.

Odważę się zasugerować, że według mnie nie każdy da radę na studiach inżynierskich. Poziom spada to fakt, ale mimo wszystko odsiew jest.

 

Pan z PSL ładnie gadał, że w kryzysie mieli 2 % wzrostu gospodarczego, na co wszyscy mu powiedzieli że taki wzrost to nie wzrost który coś zmienia.

Pewnie, że nie. Ale jest lepszy niż 'wzrost' -20% jak u naszych wschodnich sąsiadów ;).

 

I całość zmień tak aby chodziło o studenta i prace po tych studiach.

No popatrz. Jak szedłem na studia to brakowało inżynierów. Teraz kończę (Od ponad roku pracuję) i dalej brakuje inżynierów. Dziwna sprawa też taka, że wszyscy kumple co chcieli od razu znaleźli pracę.

Natomiast z 260 osób które zaczynały studia na moim kierunku, zostało gdzieś 140-150, z czego spora część to spadochroniarze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety, ale to prawda. Rozwiązaniem problemu nie będzie jednak wprowadzenie opłat za drugi kierunek, bo każdy ma prawo do robienia ze swoim życiem co chce (tu: studiowanie więcej niż jednego kierunku) - i powinien dostać taką szansę od kraju - lecz zmiana na rynku pracy, czyli zrobienie większej ilości miejsc pracy, np. przez wprowadzenie na rynek nowych branży.

Oczywiście, kazdy ma prawo do robienia ze swoim zyciem, co chce, więc niech studiuje dwa kierunki: najpierw jeden, potem drugi i w czym problem ?

 

 

W jaki niby sposób "Państwo" ma tworzyc miejsca pracy bądź "nowe gałęzie" ?

 

Pan z PSL ładnie gadał, że w kryzysie mieli 2 % wzrostu gospodarczego, na co wszyscy mu powiedzieli że taki wzrost to nie wzrost który coś zmienia.

Lepsszy wzrost 2%-owy, niż żaden, bo to ciągle jest poprawa w stosunku do poprzedniego okresu. Państwa wysoko rozwinięte regularnie odnotowują wzrost w tych okolicach, albo niższy.

Co wiecej należy spojrzeć na analizy dotyczące produktywności polaków. Pokazują one, że produktywność ta stale spada, więc powinnismy się cieszyć, że jest jakikolwiek wzrost.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Akurat przepis ograniczający ilość kierunków, które bezpłatnie może realizować jeden student, jest bardzo dobry, co wiąże się z problemem ograniczania stypendiów naukowych na rzecz socjalnych. Mnóstwo studentów narzeka, że ciężko jest im się utrzymać, że nie mają czasu na prace itp., mimo to jednak chcą studiowac na dwóch kierunkach jednocześnie. Zamiast brać drugi kierunek, proponuję znaleźć pracę, co daje nie tylko doświadczenie, ale i odciąży uczelniane systemy stypendialne, dzięki czemu uczelnie będą nagradzały za wyniki w nauce czy sporcie, zamiast za "studenckie życie".

Ale jeśli ktoś studiuje na kilku kierunkach, to i tak stypendium może pobierać tylko z jednego. Osobiście nie widzę nic złego w studiowaniu kilku kierunków, o ile nie są to jakieś z d.... wys..... kierunki, a rzeczywiście ktoś chce po tym coś robić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Osobiście nie widzę nic złego w studiowaniu kilku kierunków, o ile nie są to jakieś z d.... wys..... kierunki, a rzeczywiście ktoś chce po tym coś robić.

Zna ktoś choć jedną taką osobę?

Z moich znajomych najlepszy zestaw to chyba psychologia+ekonomia na polibudzie. A najweselszy to teologia+politologia :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Tematy

  • Odpowiedzi

    • Ciekawy filozoficzny post, ja to odbieram inaczej - 9800X3D potrafi być 30% szybszy od 7800X3D i to przyrost w 18 miesięcy. Jeżeli upgrade dokonujesz w tej samych "widełkach" wydajnościowych zmieniajac starsze i5 na nowsze i5 to przyrost potrafi być przez 2 lata mniejszy niż nawet 5% za to energetycznie bywa że jest 30% lepiej, ostatecznie jest to jakaś ewolucja - pamiętaj że rozwój technologii jest iteratywny i polega na małych przyrostach które ostatecznie składają się na coś wielkiego ale ostatecznie masz rację - i7-2600 do dzisiaj może stanowić podstawę użytecznego komputera biurowego, skylake posłuszy pewnie i do 2030 w takich celach. Rasteryzacja w kartach graficznych faktycznie stoi nieco w miejscu, nVidia próbuje zrewolucjonizować rynek vendorlockowymi technikami jak swoje DLSSy, ostatecznie doprowadzi to do stagnacji gdzie bez zamydlonego ekranu nie pogramy w 4K, silniki graficzne też nie rozwijają się w oczekiwanym tempie - unity rozpadło się przez kiepski zarząd, unreal engine 5 to król mikroopóźnień, od zakończenia akceleracji sprzętowej dźwięku w windows vista (okolice 2007) nie było w audio żadnej rewolucji a wręcz ewolucji - id Tech to do dzisiaj jedyny engine który potrafi wyrysować łuk a nie koła z nakładanych trójkątów... Także sygnałów że branża kuleje nigdy nie brakowało - grunt to realizować swoje cele i jak tak jak ja od lat 2000 celujesz w średnią półkę cenową - szukać takich upgrade które faktycznie coś dają no i mieć świadomość że rtx 5090 to będzie 600w potwór z gddr7 i ceną na poziomie 12000 pln, takiej wydajności w kartach do 2000zł nie zobaczymy do 2030r. Pamiętam WOW jakie zrobił na mnie Teoria Chaosu splinter cella (mądrze zaprogramowana gra działająca również na konsolach) Far Cry 1 (był nieziemski na premierę) Crysis wyrywał z butów (8800gtx ledwo dawał radę), wszystko potem to sidegrade z momentami które pokazywały że 200 mln usd budżetu może dać jakościowy tytuł jak Red Dead 2, przez ostatnie 20 lat dobrych gier pctowych nie brakowało ale większość to ciągły sidegrade niepotrzebujący najmocniejszych sprzętów, dobieranie timingów pamięci to zawsze była nieco sztuka dla sztuki
    • Na ITH podobna wolność słowa jak na X/Twitterze. No cóż, trzeba będzie po prostu listę ignorowanych wydłużyć  
    • Tak, ale są związane z usługą udostępnienia platformy z ramienia podmiotu X. W tym wypadku RASP. Jeśli treść, nawet przerobioną na anonimową, przetwarzać zacząłby ktoś inny, nie wiem czy przypadkiem nie potrzeba uzyskać ponownie zgody na przetwarzanie wtórne/dziedziczne. Być może bezpośrednio z RASP, ale już stwierdzono, że nie ma takiej opcji. Głośno myślę jedynie, nie wczytywałem się tak głęboko w przepisy. Ok, ale co jeśli posty zawierają informacje mogące przyczynić się do ustalenia tożsamości piszącego/piszących? Tu już robi się niestety grubiej.    
    • Ja odpowiem bo nie wybieram się na tamto forum. Zależy czy masz boxy, gwarancję i jak szybko chcesz sprzedać ale coś koło 2100.
    • Polecam zapytać na Forum ITHardware.pl tutaj już raczej nikt ci nie odpowie, to forum się zamyka i wszyscy przeszli na ith.   @MuziPL .
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...