Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

cezaro439

Ustawa o szkolnictwie wyższym

Rekomendowane odpowiedzi

1--------Miejsca są, tylko nie na tych stanowiskach które by wyżej wykształceni absolwenci chcieli zajmować. Zresztą na to rząd nie ma aż tak wielkiego wpływu. Można nawet powiedzieć, że z tym aktywnie walczy bo w końcu zatrudnienie w administracji wzrasta :lol2:

 

 

2------------No toż przecież jak uciekną to będzie pełno miejsc pracy dla tych co zostali ;).

 

 

3------------Odważę się zasugerować, że według mnie nie każdy da radę na studiach inżynierskich. Poziom spada to fakt, ale mimo wszystko odsiew jest.

 

4------------No popatrz. Jak szedłem na studia to brakowało inżynierów. Teraz kończę (Od ponad roku pracuję) i dalej brakuje inżynierów. Dziwna sprawa też taka, że wszyscy kumple co chcieli od razu znaleźli pracę.

Natomiast z 260 osób które zaczynały studia na moim kierunku, zostało gdzieś 140-150, z czego spora część to spadochroniarze.

1- Rząd powinien robić reformy gospodarcze, zmieniac prawo by w polsce opłacało sie tworzyć nowe miejsca pracy. Bo jak narazie to takie udogodnienia to mają wielkie firmy które mogą nie płacic kilka lat podatków bo tworzą miejsca pracy. Ale jak każdy wie rynek napędzają setki małych firm a nie jedna wielka.

 

Jak to kiedyś powiedział profesor na wykładzie. Rozwój kraju wynika z 2 rzeczy: Drogi i technologie

drogi - bo łatwy dostęp i transport jest podstawą działania firm, większość z nich nie będzie działała bez surowców. od dróg wszystko się zaczyna poniekąd.

technologie- bo tylko rozwój technologi daje jakieś możliwości rozwoju nowych gałęzi rynku tworząc miejsca pracy dla ludzi.

 

w polsce nie ma ani jednego ani drugiego.

 

2---- No uciekną. A za czyje pieniądze ich wykształcili?? podpowiedz?? za twoje. W niektórych krajach po skończeniu studiów musisz pracować ileś lat w kraju niejako spłacając swoje studia.

 

3----- No nie każdy. Ale tendencja jest zwyżkowa. Opisałem wyżej jak to przez 5 lat tylko politechnika rzeszowska wypusci 900 inżynierów budownictwa. Każdy rynek ma dno. I da sie go wypełnić.

 

4----- 150 osób dostało inżyniera?? Widzisz ale 5 lat temu jeszcze ludzie mieli złudzenia, że po politologi czy czyms takim można będzie pracować. obecnie już nie mają.

 

Zna ktoś choć jedną taką osobę?

Z moich znajomych najlepszy zestaw to chyba psychologia+ekonomia na polibudzie. A najweselszy to teologia+politologia :)

 

Na polibudzie rzeszowskiej Informatycy robią sobie dodatkowo matematyke. A napewno część z nich. No i 50% zarządzania które idzie na logistyke:D Bo na 1 roku przepisują oceny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale jeśli ktoś studiuje na kilku kierunkach, to i tak stypendium może pobierać tylko z jednego. Osobiście nie widzę nic złego w studiowaniu kilku kierunków, o ile nie są to jakieś z d.... wys..... kierunki, a rzeczywiście ktoś chce po tym coś robić.

Ale pobierają stypendia socjalne "bo im brakuje, mają niskie dochody w rodzinie itp.", więc zamiast poświęcać czas na studiowanie dwóch kierunków równoczesnie, niech studiują jeden, a zaoszczędzony czas poświęcą na prace.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
technologie- bo tylko rozwój technologi daje jakieś możliwości rozwoju nowych gałęzi rynku tworząc miejsca pracy dla ludzi.

Akurat rozwój technologii przyczynia się bardziej do zwiększania efektywności pracy, co w większości przypadków powoduje redukcję zatrudnienia. Właśnie przez rozwój technologii zatrudnienie w przemyśle w ostatnich kilkudziesięciu latach poleciało na łeb na szyję. To co robi 15 pracowników może zrobić jedna maszyna. To co robił dział księgowości może pod nadzorem jednej dwóch osób robić oprogramowanie.

 

Super sprawa dla pracodawcy, masakra dla pracowników.

 

2---- No uciekną. A za czyje pieniądze ich wykształcili?? podpowiedz?? za twoje. W niektórych krajach po skończeniu studiów musisz pracować ileś lat w kraju niejako spłacając swoje studia.

Jesteś trochę niekonsekwentny, z jednej strony krytykujesz tych co kształcą się za twoje i nie zwracają, a z drugiej strony jesteś przeciwny temu, żeby kształcili się za swoje :P

 

3----- No nie każdy. Ale tendencja jest zwyżkowa. Opisałem wyżej jak to przez 5 lat tylko politechnika rzeszowska wypusci 900 inżynierów budownictwa. Każdy rynek ma dno. I da sie go wypełnić.

Skutek będzie taki, że znowu studia będą się liczyć mniej niż doświadczenie zawodowe i umiejętności. Tak jak teraz jest po studiach humanistycznych. Naturalna kolej rzeczy gdy studia są zbyt proste i dostępne dla zbyt wielu osób.

 

4----- 150 osób dostało inżyniera??

Magistra inżyniera, to jeszcze resztki jednolitych i na razie dostało jakieś 30% bo się nie powyrabiali.

 

Widzisz ale 5 lat temu jeszcze ludzie mieli złudzenia, że po politologi czy czyms takim można będzie pracować. obecnie już nie mają.

Ci co mieli takie złudzenia to nie wiem czy zasługują na jakikolwiek tytuł z tego kierunku:P. Po politologii jest praca, tylko nie w zawodzie :).

Na polibudzie rzeszowskiej Informatycy robią sobie dodatkowo matematyke.

Tja, tylko ilu z nich skończy. U nas na początku też matma i fizyka były popularne jako drugie kierunki. Potem większość sobie dała z tym spokój.

 

No i 50% zarządzania które idzie na logistyke:D Bo na 1 roku przepisują oceny.

No właśnie. I po grzyba ma się za to płacić, lepiej przeznaczyć tą kasę na inne rzeczy niż fikcyjnych studentów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Akurat rozwój technologii przyczynia się bardziej do zwiększania efektywności pracy, co w większości przypadków powoduje redukcję zatrudnienia. Właśnie przez rozwój technologii zatrudnienie w przemyśle w ostatnich kilkudziesięciu latach poleciało na łeb na szyję. To co robi 15 pracowników może zrobić jedna maszyna. To co robił dział księgowości może pod nadzorem jednej dwóch osób robić oprogramowanie.

 

Super sprawa dla pracodawcy, masakra dla pracowników.

 

Mylisz sie. Pod rzeszowem w tym roku otworzyła swoja fabryke silników lotniczych firma hamilton czy jakoś tak. Miejsce pracy dla 350 osób. A fabryki LG, czy innych producentów elektronicznych zabawek?? Gdyby polacy potrafili sami rozwijac technologie nie bylibyśmy tylko miejscem gdzie zagraniczne korporacje budują swoje fabryki i dają technologie.

 

Każdy rynek sie zapycha. Nie ma już miejsca żeby na niego wejść, chyba, że z wielkimi nakładami i kosząc konkurencje cenami. Ile może być supermarketów w jednym mieście? ile może być sklepów, mechaników samochodowych. Ograniczona ilość. Ale są branże w których można by było coś zrobić.

 

Tylko jak polacy coś wymyślą to sprzedać lepiej to zagranicznym firmom niż liczyć na wsparcie rządu.

 

A to, że maszyny zastępują ludzi. To naturalna kolej rzeczy.

 

Jesteś trochę niekonsekwentny, z jednej strony krytykujesz tych co kształcą się za twoje i nie zwracają, a z drugiej strony jesteś przeciwny temu, żeby kształcili się za swoje :P

Moja niekonsekwencja była odpowiedzią na twoje argumenty. Myslisz, że jak ktoś będzie musiał spłacić kredyt na drugie studia, albo nawet na pierwsze jak wprowadzą coś takiego, a w kraju bedzie mógł liczyć na marną kase to nie wyjedzie za granice??

 

Wiesz co robia studia?? to, że człowiek staje sie ambitny, ma aspiracje cos osiągnąć. Nawet po takim zarządzaniu. Myslałem: chce do urzedu, dobra robota, albo do biura, może rachunkowość ksiegowość. A jak tak widze ogłoszenia o prace, i moje cv bez doświadczenia zawodowego to tak jak powiedziała kumpela: wymagania spadają.

 

I kolajna wada studiów humanistycznych: przyjmują setki osób i 5 lat mówia im: to tak to tak, tu mozecie pracować, jestescie ważni. uczycie sie ważnych rzeczy. A na konieć mówią: no to powodzenia na rynku pracy. Wiedząc dobrze jak on wyglada. Obłuda i fikcja. Raz sie trafił na 4 roku młody doktor który w prost powiedział: ja nie wiem poco was tylu na tym zarządzaniu skoro na ten kierunek powinni iść ci co chcą zakładać własne firmy albo już je mają.

 

I można mówić: wiedziałeś gdzie szedłeś. Ale jak wczoraj słyszałem w tv: 90% 19 latków nie wie co chce robić w życiu.

 

Skutek będzie taki, że znowu studia będą się liczyć mniej niż doświadczenie zawodowe i umiejętności. Tak jak teraz jest po studiach humanistycznych. Naturalna kolej rzeczy gdy studia są zbyt proste i dostępne dla zbyt wielu osób.

 

No właśnie. I wtedy będziemy tu pisać: głupi inżynierowie. trzeba było iść do pracy zamiast pchać sie na studia techniczne jak to nie wasza pasja i wiedzieliście, że idziecie na nie dla kasy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Jakie?

Właśnie o tym mówię.

Wyższe wykształcenie lekarza, magistra inżyniera, weterynarza, stomatologa etc. jest zupełnie nieporównywalne z 'wyższym' wykształceniem po licencjacie/magistrze z zarządzania i marketingu, europeistyki, socjologii itp.

 

 

Jestem magistrem biologii, ponadto mam fakultety z biotechnologii i geografii (jak studiowałam należało wyrobić sobie ok. 500 godzin z innych kierunków wydziału, wykłady i ćwiczenia, czyli praktycznie wyglądało to tak, że ciągnęłam 3 kierunki jednocześnie). Teraz jestem na studiach doktoranckich (po wieloletniej przerwie od nauki, w trakcie której miałam prace kompletnie niezwiązane z kierunkiem, np. zakładanie internetu w kamienicach ;p) na ZUCie, gdzie mam pracę. Czyli ogólnie mam wykształcenie przyrodnicze, pięcioletnie, bo poszłam na studia dzienne po skończeniu LO. Trzymam się w życiu zasady, że nie robię nic na siłę i nie będę się pchać tam, gdzie będę się męczyć, jednoczesnie zajmować komuś miejsce, kto marzy o takim stanowisku. Dlatego wybrałam kierunek przyrodniczy, bo interesuję się przyrodą, tym samym nie poszłam na zarządzanie czy informatykę, bo gardzę po prostu takimi sprawami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem magistrem biologii, ponadto mam fakultety z biotechnologii i geografii (jak studiowałam należało wyrobić sobie ok. 500 godzin z innych kierunków wydziału, wykłady i ćwiczenia, czyli praktycznie wyglądało to tak, że ciągnęłam 3 kierunki jednocześnie). Teraz jestem na studiach doktoranckich (po wieloletniej przerwie od nauki, w trakcie której miałam prace kompletnie niezwiązane z kierunkiem, np. zakładanie internetu w kamienicach ;p) na ZUCie, gdzie mam pracę. Czyli ogólnie mam wykształcenie przyrodnicze, pięcioletnie, bo poszłam na studia dzienne po skończeniu LO. Trzymam się w życiu zasady, że nie robię nic na siłę i nie będę się pchać tam, gdzie będę się męczyć, jednoczesnie zajmować komuś miejsce, kto marzy o takim stanowisku. Dlatego wybrałam kierunek przyrodniczy, bo interesuję się przyrodą, tym samym nie poszłam na zarządzanie czy informatykę, bo gardzę po prostu takimi sprawami.

 

Z tym gardzeniem dowalilaś:D

 

Lubisz przyrode?? to idz na leśnika.

 

idealna nauczycielka z ciebie by była. Czemu cie nie chcą w szkołach. 1 nauczycielka od biologi i geografii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do oblegania studiów inżynierii. Jako że w tym roku dostałem się na University of Leeds który jest 8 najlepszy w naukach inżynieryjnych w kraju mogę wam powiedzieć że na mimo faktu że jest to prestiżowa uczelnia na pierwszym roku może 60% miejsc jest zajętych. Natomiast na kierunki jak zarządzanie czy ekonomia było po 4-5 osób na jedno miejsce w porównywalnie dobrych uczelniach. Mało osób idzie na inżynierie bo jest trudna, kuzyn mi kiedyś opowiadał jak improwizował na egzaminach z socjologii. Na studiach inżynieryjnych nie masz szans improwizować, albo umiesz to zrobić albo nie. Mam co tydzień 50 trudnych zadań z matematyki do zrobienia, ciekawe czy na psychologi też tak mają. Żaden z moich znajomych z innych wydziałów nie siedzi 3 dni w tyg od 9 do 17 w szkole.

Tak więc nie do końca wierzę w to że nagle masa ludzi się rzuci na inżynierię, biorąc pod uwagę jakie były narzekania na obowiązkową maturę z matematyki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tym gardzeniem dowalilaś:D

 

 

Nikomu absolutnie nie uwłaczam, co to to nie!, jednak to nie są moje częstotliwości ;) Nawet jeśli obecnie te kierunki są najbardziej dochodowe i przyszłościowe. Po prostu źle się w tych rzeczach czuję, a najbardziej przeraża mnie to, że praca po takich studiach jest siedząca, często pół doby, w nawet więcej, spogląda się w monitor. Nie ogarniam takiej egzystencji, pewnie dlatego że byłam i jestem powiązana ze sportem.

 

Nauczycielką być nie chcę, wolę pracą indywidualną, bez ludzi w otoczeniu. Ponadto nie lubię dzieci. Czyli prędzej już byłby ten leśnik ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do oblegania studiów inżynierii. Jako że w tym roku dostałem się na University of Leeds który jest 8 najlepszy w naukach inżynieryjnych w kraju mogę wam powiedzieć że na mimo faktu że jest to prestiżowa uczelnia na pierwszym roku może 60% miejsc jest zajętych. Natomiast na kierunki jak zarządzanie czy ekonomia było po 4-5 osób na jedno miejsce w porównywalnie dobrych uczelniach. Mało osób idzie na inżynierie bo jest trudna, kuzyn mi kiedyś opowiadał jak improwizował na egzaminach z socjologii. Na studiach inżynieryjnych nie masz szans improwizować, albo umiesz to zrobić albo nie. Mam co tydzień 50 trudnych zadań z matematyki do zrobienia, ciekawe czy na psychologi też tak mają. Żaden z moich znajomych z innych wydziałów nie siedzi 3 dni w tyg od 9 do 17 w szkole.

Tak więc nie do końca wierzę w to że nagle masa ludzi się rzuci na inżynierię, biorąc pod uwagę jakie były narzekania na obowiązkową maturę z matematyki.

 

Ja na zarzadzaniu na 1 i 2 roku miałem zajęć od 10 do 18 albo coś w tym stylu kilka dni w tygodniu.

 

Masz racje, że nie rzuci sie masa ludzi. Ale zwiekszy sie ilość.

 

niestety poziom nauczania w szkołach średnich spada, to przełoży sie na poziom nauczania na studiach, bo nie uwalą całego roku bo są gorsi niż tensam rok 5 lat wcześniej.

 

Obniży sie poziom na wielu uczelniach technicznych i będzie końcem końca wiecej inzynierów.

 

Założe sie, że poziom na kierunkach technicznych też spada. Napewno nie sa to już ludzie tak dobrze i gruntownie wykształceni jak ci kilkanaście lat temu. Bo wtedy studia były prestiżem. dziś na techniczne część osób idzie dla hajsu.

 

Nikomu absolutnie nie uwłaczam, co to to nie!, jednak to nie są moje częstotliwości ;) Nawet jeśli obecnie te kierunki są najbardziej dochodowe i przyszłościowe. Po prostu źle się w tych rzeczach czuję, a najbardziej przeraża mnie to, że praca po takich studiach jest siedząca, często pół doby, w nawet więcej, spogląda się w monitor. Nie ogarniam takiej egzystencji, pewnie dlatego że byłam i jestem powiązana ze sportem.

 

Nauczycielką być nie chcę, wolę pracą indywidualną, bez ludzi w otoczeniu. Ponadto nie lubię dzieci. Czyli prędzej już byłby ten leśnik ;)

 

 

Kurde też nie lubie dzieci i nie lubie otaczać sie wieloma ludzmi kiedy coś robie. Wole cisze i spokój.

 

Ciekawe czy jest opcja zostać leśnikiem po jakimś kursie albo coś takiego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bo wtedy studia były prestiżem. dziś na techniczne część osób idzie dla hajsu.

90% ludzi idących na studia techniczne czy kiedyś czy dziś idzie tam dla kasy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

90% ludzi idących na studia techniczne czy kiedyś czy dziś idzie tam dla kasy.

 

 

No widzisz. I tylko to, że te studia wymagają nauki bo potem odpowiadasz za czyjeś życie zmusza te 90% do nauki.

 

Ilość inżynierów będzie się zwiększała. Bo na bank cześć osób powie: kurde wole sie pomeczyć 3 lata i mieć inżyniera niż byle licencjat z gówna. I wyjdą tacy inżynierowie którzy bedą umieli tylko to co trzeba by zdać. A potem też zapomną.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No widzisz. I tylko to, że te studia wymagają nauki bo potem odpowiadasz za czyjeś życie zmusza te 90% do nauki.

 

Ilość inżynierów będzie się zwiększała. Bo na bank cześć osób powie: kurde wole sie pomeczyć 3 lata i mieć inżyniera niż byle licencjat z gówna. I wyjdą tacy inżynierowie którzy bedą umieli tylko to co trzeba by zdać. A potem też zapomną.

Ja się będę męczył 4 a z racji że się napracowałem żeby się na te studia dostać, teraz się napracuję żeby je jak najlepiej zdać. Co do tych którzy zrobią tylko tyle żeby ledwo zdać, tym lepiej dla mnie ja skończę z honorami a oni bez, kto dostanie pracę? :cool:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja się będę męczył 4 a z racji że się napracowałem żeby się na te studia dostać, teraz się napracuję żeby je jak najlepiej zdać. Co do tych którzy zrobią tylko tyle żeby ledwo zdać, tym lepiej dla mnie ja skończę z honorami a oni bez, kto dostanie pracę? :cool:

 

ty mistrzu:D

 

I oto chodzi. Jak coś cie jara i sam z siebie poszerzasz wiedze to to nie studia tylko przyjemność i inwestycja w siebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kto dostanie pracę?

Ten z większym doświadczeniem zawodowym. :P

 

Rada dla studentów kierunków technicznych: Jak tylko się da to starajcie się o staże, praktyki i takie inne pierdoły, choćby bezpłatne. Bo potem to się liczy, a nie jakaś średnia na dyplomie, czy nagrody dziekana (No może nagrody za jakieś projekty to jeszcze)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Osoby z wyższym wykształceniem nie mają problemów ze znalezieniem pracy. Problem mają osoby z papierem wyższego wykształcenia bez wykształcenia i doświadczenia.

Wszystko zależy od miasta i pracodawców. Po skończonych studiach (inżynierskich oraz licencjackich - pierwsze dzienne, drugie zaoczne - płatne) poszedłem szukać pracy w mojej miejscowości (w różnych zawodach). W prawie każdej wymagali ode mnie doświadczenia zawodowego nawet w takiej co miałem tylko odbierać telefony i zapisywać/umawiać na spotkania.

Jednemu "prezesowi" zadałem pytanie jak miałem zdobyć doświadczenie skoro nie mogę się zatrudnić bo wszyscy wymagają doświadczenia. On na to, że w pracując.

 

Co do bycia nauczycielem to stare nauczycielki trzymają się kurczowo swoich etatów zamiast iść na emeryture i dać młodszym zajęcie. Siostra skończyła AWF bo lubi pracę z dziećmi - pracy brak bo w szkołach siedzą 50letnie baby co się ćwiczyć z dziećmi nie chce tylko dają piłkę i grajcie. No cóz dalej czeka i szuka pracy jako nauczyciel WF. W międzyczasie skończyła studia pozwalające na pracę z niepełnosprawnymi dziećmi (oligofrenopedagokika czy cuś takiego - pisze z pamięci więc przepraszam) i zaczęła szukać pracy w tym kierunku - niestety brak doświadczenia w zawodzie (mimo że na praktykach radziła sobie bardzo dobrze).

Szukając pracy chciała nawet pracować jako sekretarka, ale w CV znaleźli że po AWF więc się nie nadaje na sekretarke bo szoda żeby sie marnowała w takim zawodzie.

Dziś pracuje jako instruktorka w klubie fitness, do którego nie potrzeba żadnych kilkuletnich studiów wystarczy tylko krótki kurs instruktorski.

Morał dla mnie i siostry z tego jest taki, że jak rodzice są biedni i nie mają "znajomości na poziomie" to masz pecha.

 

@up

tylko wcale tak łatwo nie jest też znaleźć bezpłatną praktykę czy staż zwłaszcza wtedy gdy się studiuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No widzisz. I tylko to, że te studia wymagają nauki bo potem odpowiadasz za czyjeś życie zmusza te 90% do nauki.

 

Ilość inżynierów będzie się zwiększała. Bo na bank cześć osób powie: kurde wole sie pomeczyć 3 lata i mieć inżyniera niż byle licencjat z gówna. I wyjdą tacy inżynierowie którzy bedą umieli tylko to co trzeba by zdać. A potem też zapomną.

:lol2: kocham to myślenie. Powiem Ci tak: na uniwerkach też są kierunki inżynierskie- choćby taka Edukacja Techniczno Informatyczna. ETI to są wakacje. Kończą je ludzie (wszyscy, których poznałem) bez żadnej wiedzy. Obijają się całymi dniami i balują po akademikach, a potem wychodzą z tytułem inż mgr. Jeszcze zobaczycie czasy, gdy każde studia będą inżynierskie- inżynier od zwijania makaronu, inżynier budowy mopów i wiader...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

:lol2: kocham to myślenie. Powiem Ci tak: na uniwerkach też są kierunki inżynierskie- choćby taka Edukacja Techniczno Informatyczna. ETI to są wakacje. Kończą je ludzie (wszyscy, których poznałem) bez żadnej wiedzy. Obijają się całymi dniami i balują po akademikach, a potem wychodzą z tytułem inż mgr.

 

Ale co ma twoj post do mojego?? nie widze zwiazku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A to, że piszesz, że lepiej miec inżyniera niż licencjat.

 

Jejku no i ja musze ci pisać dokładnie jak dziecku: Kamassss chodziło mi o inżyniera z dobrego kierunku a nie jakas logistyka czy inne inżyniery.

 

Prawda jest prosta jak drut: Dobry inżynier to taki po którym masz uprawnienia których inni nie mają Lub umiejętności których inni nie mają.

Ale tak jest wsumie z wszystkimi kierunkami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jednemu "prezesowi" zadałem pytanie jak miałem zdobyć doświadczenie skoro nie mogę się zatrudnić bo wszyscy wymagają doświadczenia. On na to, że w pracując
tylko wcale tak łatwo nie jest też znaleźć bezpłatną praktykę czy staż zwłaszcza wtedy gdy się studiuje.

 

No nie wiem. Nigdy nie spotkałem się z problemem znalezienia praktyki bezpłatnej, o ile jeszcze w Gdańsku to nic dziwnego, to w Toruniu właściwie w każdym miejscu które rozważałem miałem taką możliwość i to w wakacje po trzecim roku studiów, zupełnie w dziedzinach w których się nie specjalizuję. (Telekomunikacja spec. radiokomunikacja, a praktyki z ciekawości robiłem przy programowaniu sterowników PLC) Potem już robiłem praktyki w 'zawodzie', a pracować zacząłem już na studiach (Ostatnie lata polibudy to już jest lajcik).

 

Jako student stosunkowo łatwo jest się zatrudnić, bo pracodawcy ponoszą wtedy mniejsze koszty. Potem jest trochę trudniej, ale mam kumpli co mieli pracę przez całe studia gdzieś i potem też coś poznajdywali.

 

Morał dla mnie i siostry z tego jest taki, że jak rodzice są biedni i nie mają "znajomości na poziomie" to masz pecha.

Bez przesady z tymi znajomościami. Z kolegów co znam i wiem, że pracują większość szukała pracy normalnym trybem (Wyślij 20 CV, umów się na rozmowę z tymi 3 co odpowiedzą etc.). Mnie akurat wzięła firma w której robiłem praktyki i to w ten sposób, że dyrektor sam do mnie i kolegi zadzwonił z pytaniem czy bylibyśmy zainteresowani.

 

Odnośnie biedności rodziców to już w ogóle nie rozumiem. Skoro są biedni to naturalne, że się w trakcie studiów idzie do pracy. Moi biedni nie są, ale też mi głupio na ich garnuszku przez całe studia więc pracuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Ciekawe czy jest opcja zostać leśnikiem po jakimś kursie albo coś takiego.

 

Najlepiej zadzwonić do leśniczówki czy nadleśnictwa i pogadać z nimi. Na pewno trzeba mieć tam prawo jazdy, bo jeździ się ciągle autem po lasach państwowych.

 

W międzyczasie skończyła studia pozwalające na pracę z niepełnosprawnymi dziećmi (oligofrenopedagokika czy cuś takiego - pisze z pamięci więc przepraszam) i zaczęła szukać pracy w tym kierunku - niestety brak doświadczenia w zawodzie (mimo że na praktykach radziła sobie bardzo dobrze).

 

Takie są teraz wymogi do pracy, niestety, czyli preferują dwudziestolatków (osoby uczące się) z trzydziestoletnim doświadczeniem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ten z większym doświadczeniem zawodowym. :P

 

Rada dla studentów kierunków technicznych: Jak tylko się da to starajcie się o staże, praktyki i takie inne pierdoły, choćby bezpłatne. Bo potem to się liczy, a nie jakaś średnia na dyplomie, czy nagrody dziekana (No może nagrody za jakieś projekty to jeszcze)

Jest brak inżynierów a kierunki inżynieryjne nie są zapchane, więc jakkolwiek staże są przydatne to pracodawcy nie mają w czym przebierać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odnośnie biedności rodziców to już w ogóle nie rozumiem. Skoro są biedni to naturalne, że się w trakcie studiów idzie do pracy. Moi biedni nie są, ale też mi głupio na ich garnuszku przez całe studia więc pracuję.

Wybacz nie wyraziłem się jasno - chodziło mi o to, że staruszków nie stać wysłać dziecko na studia do dużego miasta (gdzie zazwyczaj jest łatwiej o pracę) czy po studiach dać mu w łapę pieniądze by wyjechał za pracą do innego miasta. Tak samo jak z pomocą przy rozkręceniu własnego biznesu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wybacz nie wyraziłem się jasno - chodziło mi o to, że staruszków nie stać wysłać dziecko na studia do dużego miasta (gdzie zazwyczaj jest łatwiej o pracę) czy po studiach dać mu w łapę pieniądze by wyjechał za pracą do innego miasta. Tak samo jak z pomocą przy rozkręceniu własnego biznesu.

To faktycznie spore utrudnienie, ale nie zgodzę się że całkowicie blokuje perspektywy. Mam znajomych którzy od początku studiów utrzymują się sami i od rodziców nie mają żadnego wsparcia, albo tylko np. rentę po zmarłej matce której część i tak ojciec zabiera. Studiują i w Warszawie, i w Gdańsku, i w Olsztynie (wszyscy dziennie). Radzą sobie różnie, niektórzy pracują popołudniami, albo weekendy, inni pracują sezonowo za granicą w wakacje i potem oszczędzają żyją z tego, albo biorą kredyty studenckie (takie wypłacane co miesiąc).

Pewnie, że jest to pech, ale polega on na tym, że okres studiów wymaga wiele więcej pracy i nie jest przeszkodą nie do pokonania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To faktycznie spore utrudnienie, ale nie zgodzę się że całkowicie blokuje perspektywy. Mam znajomych którzy od początku studiów utrzymują się sami i od rodziców nie mają żadnego wsparcia, albo tylko np. rentę po zmarłej matce której część i tak ojciec zabiera. Studiują i w Warszawie, i w Gdańsku, i w Olsztynie (wszyscy dziennie). Radzą sobie różnie, niektórzy pracują popołudniami, albo weekendy, inni pracują sezonowo za granicą w wakacje i potem oszczędzają żyją z tego, albo biorą kredyty studenckie (takie wypłacane co miesiąc).

Pewnie, że jest to pech, ale polega on na tym, że okres studiów wymaga wiele więcej pracy i nie jest przeszkodą nie do pokonania.

 

 

Racja. I takim osobom trzeba tylko zazdrościć motywacji i samozaparcia. Bo wielu studiuje i to już ciężko im idzie. A jak ktoś pracuje i studiuje to dopiero kosmos. Ja musiałem na studia codziennie dojeżdżać 32 km. Wiec jak powiedzmy miałem na 8 to jechałem o 6.45 czyli wstawałem po 5. A że autobusy były ciekawie to na 12 też musiałem jechać po 9. Wielu kolegów z Rzeszowa sie dziwiło, że chce mi sie tak dojeżdżać codziennie na zajęcia. A teraz ja im zazdroszczę, bo nawet jak znajde prace w rzeszowie to będe pracował 8 a z dojazdami 10 do 11 godzin.

 

Ja im nie zazdroszczę, bo ci co nie mieszkali w rzeszowie muszą teraz tyrać byle gdzie byleby opłacic mieszkanie i nie musieć wracać do swoich rodzinnych małych miast i wsi.

 

Ale jak sie chce to sie da.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Tematy

  • Odpowiedzi

    • Ciekawy filozoficzny post, ja to odbieram inaczej - 9800X3D potrafi być 30% szybszy od 7800X3D i to przyrost w 18 miesięcy. Jeżeli upgrade dokonujesz w tej samych "widełkach" wydajnościowych zmieniajac starsze i5 na nowsze i5 to przyrost potrafi być przez 2 lata mniejszy niż nawet 5% za to energetycznie bywa że jest 30% lepiej, ostatecznie jest to jakaś ewolucja - pamiętaj że rozwój technologii jest iteratywny i polega na małych przyrostach które ostatecznie składają się na coś wielkiego ale ostatecznie masz rację - i7-2600 do dzisiaj może stanowić podstawę użytecznego komputera biurowego, skylake posłuszy pewnie i do 2030 w takich celach. Rasteryzacja w kartach graficznych faktycznie stoi nieco w miejscu, nVidia próbuje zrewolucjonizować rynek vendorlockowymi technikami jak swoje DLSSy, ostatecznie doprowadzi to do stagnacji gdzie bez zamydlonego ekranu nie pogramy w 4K, silniki graficzne też nie rozwijają się w oczekiwanym tempie - unity rozpadło się przez kiepski zarząd, unreal engine 5 to król mikroopóźnień, od zakończenia akceleracji sprzętowej dźwięku w windows vista (okolice 2007) nie było w audio żadnej rewolucji a wręcz ewolucji - id Tech to do dzisiaj jedyny engine który potrafi wyrysować łuk a nie koła z nakładanych trójkątów... Także sygnałów że branża kuleje nigdy nie brakowało - grunt to realizować swoje cele i jak tak jak ja od lat 2000 celujesz w średnią półkę cenową - szukać takich upgrade które faktycznie coś dają no i mieć świadomość że rtx 5090 to będzie 600w potwór z gddr7 i ceną na poziomie 12000 pln, takiej wydajności w kartach do 2000zł nie zobaczymy do 2030r. Pamiętam WOW jakie zrobił na mnie Teoria Chaosu splinter cella (mądrze zaprogramowana gra działająca również na konsolach) Far Cry 1 (był nieziemski na premierę) Crysis wyrywał z butów (8800gtx ledwo dawał radę), wszystko potem to sidegrade z momentami które pokazywały że 200 mln usd budżetu może dać jakościowy tytuł jak Red Dead 2, przez ostatnie 20 lat dobrych gier pctowych nie brakowało ale większość to ciągły sidegrade niepotrzebujący najmocniejszych sprzętów, dobieranie timingów pamięci to zawsze była nieco sztuka dla sztuki
    • Na ITH podobna wolność słowa jak na X/Twitterze. No cóż, trzeba będzie po prostu listę ignorowanych wydłużyć  
    • Tak, ale są związane z usługą udostępnienia platformy z ramienia podmiotu X. W tym wypadku RASP. Jeśli treść, nawet przerobioną na anonimową, przetwarzać zacząłby ktoś inny, nie wiem czy przypadkiem nie potrzeba uzyskać ponownie zgody na przetwarzanie wtórne/dziedziczne. Być może bezpośrednio z RASP, ale już stwierdzono, że nie ma takiej opcji. Głośno myślę jedynie, nie wczytywałem się tak głęboko w przepisy. Ok, ale co jeśli posty zawierają informacje mogące przyczynić się do ustalenia tożsamości piszącego/piszących? Tu już robi się niestety grubiej.    
    • Ja odpowiem bo nie wybieram się na tamto forum. Zależy czy masz boxy, gwarancję i jak szybko chcesz sprzedać ale coś koło 2100.
    • Polecam zapytać na Forum ITHardware.pl tutaj już raczej nikt ci nie odpowie, to forum się zamyka i wszyscy przeszli na ith.   @MuziPL .
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...