Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

cezaro439

Ustawa o szkolnictwie wyższym

Rekomendowane odpowiedzi

@Rynn

Z tym gardzeniem informatyką i zarządzaniem to żeś pojechała :D Oczywiście bez urazy ale ja mam, że tak można powiedzieć "alergię" na magistrów biologii :cool: Ale to oczywiście tylko moje subiektywne odczucie ;)

 

Co do tych którzy zrobią tylko tyle żeby ledwo zdać, tym lepiej dla mnie ja skończę z honorami a oni bez, kto dostanie pracę? :cool:

Ten kto będzie miał większe znajomości. Myślisz, że jeśli (oczywiście przypuszczalnie) ojciec tego kogoś kto zdał byle zdać jeśli będzie miał znajomego który jest szefem w danej tam firmie i będziesz z taką osobą konkurował na to stanowisko to kto wtedy dostanie prace? odpowiem Ci, że on, nie ty. Ale odpowiem od razu na twoją zapewne obronę, że jeśli nie w tej firmie, to w następnej będzie Ci łatwiej. Tak tutaj oczywiście będziesz miał łatwiej ale nie skreślaj tych osób, które tylko chodzą byle zdać ;)

 

 

A co do studiów humanistycznych to znam osobę, która zamierza zdawać maturę z polskiego na podstawie i iść na filologie polską. I ta osoba jest święcie przekonana, że po takich studiach znajdzie pracę w zawodzie.. Wszyscy jej mówią, że czeka na nią kasa w tesco ale nie dociera więc co poradzić :lol2:

 

 

Co do bycia nauczycielem to stare nauczycielki trzymają się kurczowo swoich etatów zamiast iść na emeryture i dać młodszym zajęcie. Siostra skończyła AWF bo lubi pracę z dziećmi - pracy brak bo w szkołach siedzą 50letnie baby co się ćwiczyć z dziećmi nie chce tylko dają piłkę i grajcie.

 

No dokładnie o tym też już wspominałem, że jeśli ktoś ma etat to go nie odda komuś młodemu i kreatywnemu tylko usiądzie na ławce i będzie siedział. Lecz tutaj to akurat nie trafiłeś z przykładem bo powiem Ci, że dzieci wolą dostać piłkę i grać niż wykonywać jakieś ćwiczenia po których je wszystko będzie boleć bo nauczyciel ma za dużo krzepy :P

A jeszcze co do przykładu o emerytach co ktoś tu wspomniał, że mało jest osób na emeryturze które legalnie pracują. Ale czy to ma znaczenie czy pracują legalnie czy nie? Miejsce jest zajęte i nikt nie przyjmie kogoś kto jest nie potrzebny

 

Takie są teraz wymogi do pracy, niestety, czyli preferują dwudziestolatków (osoby uczące się) z trzydziestoletnim doświadczeniem.

I tutaj niestety gorzka prawda. Bez doświadczenia Cię nikt nie chce przyjąć na poważne stanowisko. Zostaje obsługa sipy :thumbup:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ten kto będzie miał większe znajomości. Myślisz, że jeśli (oczywiście przypuszczalnie) ojciec tego kogoś kto zdał byle zdać jeśli będzie miał znajomego który jest szefem w danej tam firmie i będziesz z taką osobą konkurował na to stanowisko to kto wtedy dostanie prace? odpowiem Ci, że on, nie ty. Ale odpowiem od razu na twoją zapewne obronę, że jeśli nie w tej firmie, to w następnej będzie Ci łatwiej. Tak tutaj oczywiście będziesz miał łatwiej ale nie skreślaj tych osób, które tylko chodzą byle zdać ;)

Nie porównuje się do takich osób, jak ktoś korzysta z układów tatusia to dobrze dla niego. Chodzi mi o dwie osoby, bez doświadczenia zawodowego, bez znajomości różnią się jedynie ocenami, jeden po prostu zdał drugi zdał z wyróżnieniem. Obaj są z tej samej klasy i z tej samej szkoły, i dopiero w takiej sytuacji to ja mam przewagę nad tym kto ledwo zda.

 

Nikt w mojej rodzinie nie ma układów, z tym się dawno pogodziłem i postawiłem na jedyną kartę która mi została a mianowicie wysokie oceny. Oczywiście jak uda się jakiś staż zaliczyć to nie odmówię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak zwykle, wszędzie tylko znajomości... :lol2:

 

Jeśli ktoś jest dobry (powiedzmy górne 2% studentów) to przyjmą go niż jakiegoś kolesia z tatusiem który ma znajomości...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wybaczcie ale to co powiem moze byc straszne dla pewnych osob.

 

Wracajac do szkolnictwa to powinno to wygladac mniej wiecej tak:

 

10% studia

35% szkola srednia

55% zawodowa

 

I nie wazne ze ktos sie chce uczyc i ma aspiracje... jak jest dobry to ma szanse a jak nie to trudno... kopac rowy albo cos innego. Obecnie wszyscy sobie wyobrazaja ze studia skoncza i praca im sie nalezy. Prawda jest taka ze po studiach malo kto co potrafi.

 

Wracajac do statystych ktore podalem wyzej... Mniej wiecej tak wyglada praca. 10% lapie sie na wysokie stanowiska gdzie faktycznie studia sa potrzebne. 35% na stanowiska gdzie dobrze cos wiedziec (ZUS, US etc) a reszta to zajmuje sie reszta

 

Egzaminy powinny byc tak przygotowane zeby wlasnie taki % zdawal egzaminy... obecnie jest ulatwianie wszystkiego

 

Ostatnio tutaj czytalem temat rok temu o kim co chcial zostac motorniczym w PKP... czyli prowadzic pociagi... co mu zalecono? Jakies studia kolejarskie.

 

Zaniedlugo dojdzie do takie paradoksu ze wszyscy beda mieli mgr nawet Ci co beda nam kanalizacje ciagnac

 

Ja wiem ze kazdy chce najlepiej dla siebie i zarabiac nic nie robiac... ale zycie jest brutalne i nie kazdy tak bedzie miec (pomijajac znajomosci)

 

Drugi kierunek powinien byc za free dla najlepszych pod warunkiem ze beda najlepsi na studiach technicznych a nie jakies zarzadzanie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wybaczcie ale to co powiem moze byc straszne dla pewnych osob.

 

Wracajac do szkolnictwa to powinno to wygladac mniej wiecej tak:

 

10% studia

35% szkola srednia

55% zawodowa

 

thumbup.gif

 

Ja podobnie pisałem wyżej, to są normalne proporcje, i tak dawniej było.

 

Najprostszy sposób na zbliżenie się do tych proporcji to podwyższenie progu zdawalności matury do 50%.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

z ta matura to sie zgodze. ludzie nie znajacy tabliczki mnozenia zdaja mature bez nauki, a potem uniwerki pompuja rocznie tysiace "magistrow", bo za kazdego aktywnego studenta dostaja pieniazki, a promotorzy za kazdego dyplomanta. to tak jakby zaklad miesny sprzedawal zepsute, splesniale, zielone mieso w cenie pachnacej wedliny po tej samej cenie. tak jak nikt nie kupi takiego zepsutego miesa, bo na rynku jest wystarczajaca ilosc porzadnego, tak i "magistrzy" nie znajda pracy. i potem za staze i zasilki placa ci zdolniejsi, ktorzy prace znalezli od reki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do studiowania 2 kierunków to ja nikomu bym nie bronił, to nie jest patologią jak to nam chcą wmówić, musiał być kozioł ofiarny padło na tych co ciągną 2 kierunki i to są ci źli! Ukarać ich, niech płacą, a po prostu jest to wprowadzanie płatnych studiów, tylko małymi kroczkami. Szkoda, że zamiast chwalić ambitnych co mają siły ciągnąć 2 kierunki nazywa się ich darmozjadami czy wręcz złodziejami podatków klasy robotniczej, w końcu to proletariat fabryczny musi swoją ciężką pracą utrzymywać tą burżuazje akademicką. Potem nikogo nie będzie dziwić, że np 10% najlepszych ma nie płacić za studia 20% tylko połowę itd. Znowu znajdą się tacy, którzy będą gadać studenci to debile, uczelnie to fabryka bezrobotnych, więc nawet nie będzie specjalnie wielkiego sprzeciwu.

 

I płatne studia powinny być wprowadzone, w pełni płatne. Tak jak jest np. w USA, UK, Kanadzie, Holandii czy Australii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Rynn

Z tym gardzeniem informatyką i zarządzaniem to żeś pojechała :D Oczywiście bez urazy ale ja mam, że tak można powiedzieć "alergię" na magistrów biologii :cool: Ale to oczywiście tylko moje subiektywne odczucie ;)

 

 

Spoko, rozumiem :D Każdy człowiek jest w końcu inny ;]

 

Przyznam, że na moim kierunku spodziewałam się trochę czegoś innego. Jestem nieco zawiedziona. Było też trochę "loli", np. jak kobieta groziła mi, że nie zdam przedmiotu, jak nie będę oglądać filmu gdzie obcinają żywym żabom głowy.

 

Jak zwykle, wszędzie tylko znajomości... :lol2:

 

Mój kolega ostatnio pięknie to podsumował: "Albo masz znajomości i dobrą robotę, albo idziesz do miotły" :>

 

Wybaczcie ale to co powiem moze byc straszne dla pewnych osob.

 

Wracajac do szkolnictwa to powinno to wygladac mniej wiecej tak:

 

10% studia

35% szkola srednia

55% zawodowa

 

I nie wazne ze ktos sie chce uczyc i ma aspiracje...

 

Jest w tym sporo racji. Osoby z ukierunkowanym zawodem zawsze będą potrzebni, jak budowlańcy. Polska nie potrzebuje z kolei pół miliona inżynierów i miliona lekarzy.

 

Ze studiów praktycznie g*o wyniosłam (z LO nie lepiej - po maturze wzięłam się za pisanie fantastyki i wyszło, że mam straszne braki, jeśli chodzi o język ojczysty, mimo cholernych świadectw z paskiem). 90% rzeczy to było zakuwanie pierdółek metodą ZZZ (zakuj, zdaj, zapomnij), bo za Chiny nie da się takich szczególików zapamiętać na dłużej (chyba, że potem w życiu miałoby się z tym cały czas do czynienia, jak z wpisywaniem seriala do XP ;)). Więcej przydatnych rzeczy nauczyłam się w samozakresie, robiąc także dodatkowe kursy. Imo najlepiej żyć mając pewną pracę na umowę o pracę (utrzymanie siebie), a spełniać się i samodoskonalić należy na własną rękę, np. w zakresie hobby.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I płatne studia powinny być wprowadzone, w pełni płatne. Tak jak jest np. w USA, UK, Kanadzie, Holandii czy Australii.

 

możesz bardziej to rozwinąć, bo to, że w tamtych krajach to norma, to nie znaczy, że u nas się sprawdzi, nie jesteśmy jeszcze tak bogatym narodem jak te wyżej wymienione

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja niekonsekwencja była odpowiedzią na twoje argumenty. Myslisz, że jak ktoś będzie musiał spłacić kredyt na drugie studia, albo nawet na pierwsze jak wprowadzą coś takiego, a w kraju bedzie mógł liczyć na marną kase to nie wyjedzie za granice??

 

1. Będzie mniej studentów, studiować będą ci którzy rzeczywiście będą uważali, że te studia im się w życiu przydadzą, a nie będą sposobem na odwleczenie wejścia w dorosłość o minimum 5 lat.

2. Będzie ich mniej, a co za tym idzie będą mieli większe szanse na zatrudnienie w kraju oraz na wyższą płacę.

3. Nawet jeżeli zwieją za granicę, to studia opłacą sobie sami -> społeczeństwo nie będzie na tym aż tak stratne.

 

Wiesz co robia studia?? to, że człowiek staje sie ambitny, ma aspiracje cos osiągnąć. Nawet po takim zarządzaniu. Myslałem: chce do urzedu, dobra robota, albo do biura, może rachunkowość ksiegowość. A jak tak widze ogłoszenia o prace, i moje cv bez doświadczenia zawodowego to tak jak powiedziała kumpela: wymagania spadają.

 

Z ambicją ramię w ramię powinny iść umiejętności oraz realne spojrzenie na nie.

 

I można mówić: wiedziałeś gdzie szedłeś. Ale jak wczoraj słyszałem w tv: 90% 19 latków nie wie co chce robić w życiu.

 

Kolejny powód dla którego studia powinny być w 100% płatne.

 

 

Nikomu absolutnie nie uwłaczam, co to to nie!, jednak to nie są moje częstotliwości ;) Nawet jeśli obecnie te kierunki są najbardziej dochodowe i przyszłościowe. Po prostu źle się w tych rzeczach czuję, a najbardziej przeraża mnie to, że praca po takich studiach jest siedząca, często pół doby, w nawet więcej, spogląda się w monitor. Nie ogarniam takiej egzystencji, pewnie dlatego że byłam i jestem powiązana ze sportem.

 

Ja uprawiam sport od dziecka, co nie przeszkadza mi w siedzącej pracy.

 

możesz bardziej to rozwinąć, bo to, że w tamtych krajach to norma, to nie znaczy, że u nas się sprawdzi, nie jesteśmy jeszcze tak bogatym narodem jak te wyżej wymienione

 

Proste: dla osób, których nie stać płacić na studia będą dofinansowywane przez państwo, nisko-oprocentowane kredyty studenckie (wypłacane tak jak obecnie transze co miesiąc), kwota kredytu to miesięcznie np. kwota miesięcznych kosztów czesnego + akademika + 500 zł na życie. Można ustalić maksymalne opłaty na uczelniach publicznych za rok studiowania np. 10 000 zł.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I płatne studia powinny być wprowadzone, w pełni płatne. Tak jak jest np. w USA, UK, Kanadzie, Holandii czy Australii.

 

Tyle że w USA jest bardzo rozwinięty system stypendiów, zarówno stanowych, jak i pochodzących ze środków bogatych absolwentów (przeważnie o imionach Aaron, Izaak :E).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

możesz bardziej to rozwinąć, bo to, że w tamtych krajach to norma, to nie znaczy, że u nas się sprawdzi, nie jesteśmy jeszcze tak bogatym narodem jak te wyżej wymienione

A jak Polska ma być krajem tak rozwiniętym skoro państwo ładuje kupę kasy w studentów którzy i tak uciekają na zachód bo tutaj nie maja pracy?

W tamtych krajach to norma. Kto ma pieniądze i chce to studiuje a kto nie to zasuwa do roboty.. Tamte kraje są bogatsze bo tacy np Polacy zrobią sobie studia i właśnie do nich uciekają bo tam jest praca. Robią tam za pół darmo ale w przeliczeniu na złotówki są bogaczami. Więc takie państwo wiadomo, że się lepiej rozwinie skoro ma w pełni wyuczonych pracowników zza granicy za połowę ceny krajowych. A u nas na odwrót. Państwo włoży kasę w wykształcenie danej osoby i tylko na tym straci bo nic z takiej osoby która wyjedzie na zachód nie odzyska a zarobią na tym właśnie takie kraje jak Anglia, USA itp.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I płatne studia powinny być wprowadzone, w pełni płatne. Tak jak jest np. w USA, UK, Kanadzie, Holandii czy Australii.

A wiesz jak to w uk dziala ?

99% studentow bierze kredyt studencki, ale nie od banku na niskim %. Kredyt jest od panstwa, i jest nioprocentowany, splacasz ile wezmiesz nie wiecej.

Oplaty za studia ida bezposrednio do uniwersytetu, a student dastaje kase w 3 ratach

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A jak Polska ma być krajem tak rozwiniętym skoro państwo ładuje kupę kasy w studentów którzy i tak uciekają na zachód bo tutaj nie maja pracy?

Wcale tak wielu nie ucieka. Gorsze jest to, że państwo ma ograniczoną ilość kasy, a rozdaje ją podobnie dla słabych uczelni humanistycznych które mają mnóstwo studentów i względnie niskie koszta, a podobnie dla tych uczelni które starają się poziom trzymać i np. z racji profilu koszta mają dużo większe.

 

Zupełnie odmienną kwestią jest sposób finansowania badań na uczelniach. Ciekawym pomysłem była dywersyfikacja uczelni na te zajmujące się wyłącznie kształceniem studentów i na te topowe które zajmują się także poważniejszą pracą naukową. Wtedy dałoby się przy większych środkach na takich uczelniach prowadzić jakieś poważniejsze badania i realnie zacząć konkurować z uczelniami zachodnimi. Obecnie właściwie żadna Polska uczelnia nie ma sensownego poziomu względem zachodnich. (Tak wiem bodajże UJ się psim swędem załapał do pierwszej 300 w jakimś jednym rankingu).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A wiesz jak to w uk dziala ?

99% studentow bierze kredyt studencki, ale nie od banku na niskim %. Kredyt jest od panstwa, i jest nioprocentowany, splacasz ile wezmiesz nie wiecej.

Oplaty za studia ida bezposrednio do uniwersytetu, a student dastaje kase w 3 ratach

 

I czy to jakoś wielce się różni od tego o czym napisałem parę postów wyżej? Czesne i opłaty za akademik powinny iść bezpośrednio do uczelni, natomiast te - powiedzmy - 500 zł. powinno iść do kieszeni (czy jak kto woli na jego konto w banku) studenta.

 

Tyle że w USA jest bardzo rozwinięty system stypendiów, zarówno stanowych, jak i pochodzących ze środków bogatych absolwentów (przeważnie o imionach Aaron, Izaak :E).

 

Jak wprowadzisz płatne w Polsce, to też się rozwiną.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wcale tak wielu nie ucieka. Gorsze jest to, że państwo ma ograniczoną ilość kasy, a rozdaje ją podobnie dla słabych uczelni humanistycznych które mają mnóstwo studentów i względnie niskie koszta, a podobnie dla tych uczelni które starają się poziom trzymać i np. z racji profilu koszta mają dużo większe.

Wiesz z tym, że tak wiele ucieka to napisałem tak dla porównania co do tamtego posta aby pokazać dlaczego tak jest, ale ucieka i tak sporo, przynajmniej Ci zaradniejsi.. Ale prawdą jest, że państwo właduje kupę kasy w naukę kogoś a potem ten ktoś i tak robi za tą najniższą krajową i co państwo ma z takiej osoby? Bo kształci taką osobę w kierunku aby ona dużo zarobiła i zapłaciła dużo podatku a potem jak się okazuje z najniższej krajowej to zanim tym podatkiem spłaci te swoje studia to ho ho ho ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I czy to jakoś wielce się różni od tego o czym napisałem parę postów wyżej? Czesne i opłaty za akademik powinny iść bezpośrednio do uczelni, natomiast te - powiedzmy - 500 zł. powinno iść do kieszeni (czy jak kto woli na jego konto w banku) studenta.

Tu student oplaca akademik z tego co dastaje do kieszeni,

Co do splacania, zaczynasz splacac w momencie kiedy twoja pensja przekroczy 15k.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tu student oplaca akademik z tego co dastaje do kieszeni,

 

Kwestia czy student dostaje tę kasę do kieszeni i dopiero opłaca akademik/mieszkanie, czy też państwo przelewa je bezpośrednio na konto uczelni (w przypadku akademika) jest mało istotna.

Co do splacania, zaczynasz splacac w momencie kiedy twoja pensja przekroczy 15k.

 

W Polsce byłby to zły pomysł.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wiesz z tym, że tak wiele ucieka to napisałem tak dla porównania co do tamtego posta ale ucieka i tak sporo, przynajmniej Ci zaradniejsi..

Nie wiem czy Ci zaradniejsi. Z tego co zaobserwowałem wśród znajomych to ewentualną emigracje planują raczej Ci co mają problemy z poradzeniem sobie na miejscu. Jak się policzy koszty życia na zachodzie to można zauważyć, że w sporej ilości wypadków poziom życia nie wzrasta jakoś drastycznie. A koszty społeczne- nowe środowisko, zostawienie rodziny/znajomych, trochę inna kultura są wysokie i nie zawsze w ostatecznym rozrachunku ma się satysfakcję.

 

Przykładowo, z mojego rocznika po Telekomunikacji nie znam ani jednej osoby która ma zamiar wyjechać na zachód (Oczywiście nie mogę mówić za wszystkich, ale z tych powiedzmy 30 osób które znam bliżej, żadna nie ma na to ochoty)

 

Ale prawdą jest, że państwo właduje kupę kasy w naukę kogoś a potem ten ktoś i tak robi za tą najniższą krajową i co państwo ma z takiej osoby? Bo kształci taką osobę w kierunku aby ona dużo zarobiła i zapłaciła dużo podatku a potem jak się okazuje z najniższej krajowej to zanim tym podatkiem spłaci te swoje studia to ho ho ho

Dlatego płatne studia i dobrze rozwinięty system stypendiów+darmowych kredytów studenckich to najlepsze rozwiązanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do splacania, zaczynasz splacac w momencie kiedy twoja pensja przekroczy 15k.

Czyli gdyby takie coś było w Polsce to i tak by studia były za darmo dla 95% osób :lol2:

 

Dlatego płatne studia i dobrze rozwinięty system stypendiów+darmowych kredytów studenckich to najlepsze rozwiązanie.

To też od samego początku mówiłem też o płatnych studiach ale zaraz na mnie napadła masa studentów bo przecież im się należy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ktoś wyżej podał dobry przykład z kolejarzem którego wysłali na studia kolejarskie czy coś takiego.

 

To jest właśnie patologia polskiego rynku. Wszędzie chcą wykształcenie wyższe.

I nie gadajcie mi: prawa rynku. bla bla bla

 

Właśnie dlatego, nie wejdą płatne studia. Bo większa podaż inżynierów na rynku obniży cenę ich pracy. Bo zawsze można wziąć nowego. I nie mówie tu o super specjalistach bo w większości przypadków taki inżynier ma prace odtwórczą. Która wykorzystuje 10% jego wykształcenia. Albo uczy się coś robić tylko papier potrzebny i uprawnienia. Ci naprawde ambitni mają prace zapewnioną już kończąc studia.

 

Powinny wejść regulacje ograniczające liczbę studentów na sztywno, a nie tyle ile sobie uczelnia zechce wziąć. W Końcu to państwowe uczelnie a nie jakaś prywata.

 

Dodatkowo tak jak pisał kolega wyżej 50% próg zdawalności matury. I akcje społeczne uświadamiające młodzież, że jak sie nie jest mega ambitnym w jakimś kierunku to lepiej iść do technikum i mieć 5 lat doswiadczenia w pracy niz 5 lat byle jakich studiów.

 

 

 

Co do podziału: 10% studia, 35 matura, 55 zawodówka to niestety że tak powiem gówno prawda. Zobacz co sie dzieje w krajach bardziej od nas rozwiniętych. Przykład anglia: Imigranci z polski robią na budowach itp. W usa to samo. Im kraj bardziej rozwinięty tym wiecej osób ma wieksze ambicje i nie ruszy pracy za pewna stawkę.

 

I ja rozumiem, że wy tutaj wielce wykształceni inżynierowie ale sory gadanie typu: do łopaty bo nie miałeś ambicji, to chamstwo. Ciekawe ilu anglików pracuje za najniższą stawkę. Pewnie niewielu. Dlatego musieli ściągnąć imigrantów.

 

I właśnie dlatego ludzie idą na studia. Bo liczą, że nie będą potem tyrali za 1000 zł. Gdyby człowiek po liceum mógł zarobić na tyle dużo aby wyżyć to by nie szło tylu na studia. I nie mówcie mi o technikach bo nie każdy niestety chce pracować fizycznie. A w wielu branżach można by brać ludzi bez studiów i przyuczyć ale po co. Skoro można studenta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do podziału: 10% studia, 35 matura, 55 zawodówka to niestety że tak powiem gówno prawda. Zobacz co sie dzieje w krajach bardziej od nas rozwiniętych. Przykład anglia: Imigranci z polski robią na budowach itp. W usa to samo. Im kraj bardziej rozwinięty tym wiecej osób ma wieksze ambicje i nie ruszy pracy za pewna stawkę.

 

I ja rozumiem, że wy tutaj wielce wykształceni inżynierowie ale sory gadanie typu: do łopaty bo nie miałeś ambicji, to chamstwo. Ciekawe ilu anglików pracuje za najniższą stawkę. Pewnie niewielu. Dlatego musieli ściągnąć imigrantów.

 

I właśnie dlatego ludzie idą na studia. Bo liczą, że nie będą potem tyrali za 1000 zł. Gdyby człowiek po liceum mógł zarobić na tyle dużo aby wyżyć to by nie szło tylu na studia. I nie mówcie mi o technikach bo nie każdy niestety chce pracować fizycznie. A w wielu branżach można by brać ludzi bez studiów i przyuczyć ale po co. Skoro można studenta.

 

Anglicy nie ruszali d*** do roboty, ponieważ w UK istniał/istnieje patologicznie rozwinięty socjał.

 

Dlaczego ?

 

Ponieważ niemały odsetek owych studentów/absolwentów wyjechałby za granicę (nie zwracając jednocześnie zaciągniętego kredytu). Część z kolei kombinowałaby z pracą na czarno/częściową pracą na czarno.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Anglicy nie ruszali d*** do roboty, ponieważ w UK istniał/istnieje patologiczny socjał.

 

 

 

 

 

A w polsce masz patologiczny wyzysk. Jakoś dawno nie było mówione ilu to polaków wyemigrowało. AA bo tusk miał zrobić tak żeby wrócili. A nie wracają.

 

Znaczy wrócą. Ci przepijający wypłatę i bez ambicji. Czyli pierwsi do zwolnień.

 

W polsce płatne studia nie wyjdą. Mamy zbyt wielu ambitnych studentów którzy są biedni po prostu. Najczęściej ci biedni idąc na studia pracują i doceniają studia. A ci bogaci, bananowcy idą poimprezować 5 lat. W polsce niestety zbyt wiele kasy poszłoby na stypendia.

 

 

 

 

 

Ponieważ niemały odsetek owych studentów/absolwentów wyjechałby za granicę (nie zwracając jednocześnie zaciągniętego kredytu). Część z kolei kombinowałaby z pracą na czarno/częściową pracą na czarno.

 

Dokładnie. W polsce równie dużym problemem co ilość studentów jest rynek który nie daje im pracy i szans rozwoju. I kończąc studia wyjechaliby.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Tematy

  • Odpowiedzi

    • Ciekawy filozoficzny post, ja to odbieram inaczej - 9800X3D potrafi być 30% szybszy od 7800X3D i to przyrost w 18 miesięcy. Jeżeli upgrade dokonujesz w tej samych "widełkach" wydajnościowych zmieniajac starsze i5 na nowsze i5 to przyrost potrafi być przez 2 lata mniejszy niż nawet 5% za to energetycznie bywa że jest 30% lepiej, ostatecznie jest to jakaś ewolucja - pamiętaj że rozwój technologii jest iteratywny i polega na małych przyrostach które ostatecznie składają się na coś wielkiego ale ostatecznie masz rację - i7-2600 do dzisiaj może stanowić podstawę użytecznego komputera biurowego, skylake posłuszy pewnie i do 2030 w takich celach. Rasteryzacja w kartach graficznych faktycznie stoi nieco w miejscu, nVidia próbuje zrewolucjonizować rynek vendorlockowymi technikami jak swoje DLSSy, ostatecznie doprowadzi to do stagnacji gdzie bez zamydlonego ekranu nie pogramy w 4K, silniki graficzne też nie rozwijają się w oczekiwanym tempie - unity rozpadło się przez kiepski zarząd, unreal engine 5 to król mikroopóźnień, od zakończenia akceleracji sprzętowej dźwięku w windows vista (okolice 2007) nie było w audio żadnej rewolucji a wręcz ewolucji - id Tech to do dzisiaj jedyny engine który potrafi wyrysować łuk a nie koła z nakładanych trójkątów... Także sygnałów że branża kuleje nigdy nie brakowało - grunt to realizować swoje cele i jak tak jak ja od lat 2000 celujesz w średnią półkę cenową - szukać takich upgrade które faktycznie coś dają no i mieć świadomość że rtx 5090 to będzie 600w potwór z gddr7 i ceną na poziomie 12000 pln, takiej wydajności w kartach do 2000zł nie zobaczymy do 2030r. Pamiętam WOW jakie zrobił na mnie Teoria Chaosu splinter cella (mądrze zaprogramowana gra działająca również na konsolach) Far Cry 1 (był nieziemski na premierę) Crysis wyrywał z butów (8800gtx ledwo dawał radę), wszystko potem to sidegrade z momentami które pokazywały że 200 mln usd budżetu może dać jakościowy tytuł jak Red Dead 2, przez ostatnie 20 lat dobrych gier pctowych nie brakowało ale większość to ciągły sidegrade niepotrzebujący najmocniejszych sprzętów, dobieranie timingów pamięci to zawsze była nieco sztuka dla sztuki
    • Na ITH podobna wolność słowa jak na X/Twitterze. No cóż, trzeba będzie po prostu listę ignorowanych wydłużyć  
    • Tak, ale są związane z usługą udostępnienia platformy z ramienia podmiotu X. W tym wypadku RASP. Jeśli treść, nawet przerobioną na anonimową, przetwarzać zacząłby ktoś inny, nie wiem czy przypadkiem nie potrzeba uzyskać ponownie zgody na przetwarzanie wtórne/dziedziczne. Być może bezpośrednio z RASP, ale już stwierdzono, że nie ma takiej opcji. Głośno myślę jedynie, nie wczytywałem się tak głęboko w przepisy. Ok, ale co jeśli posty zawierają informacje mogące przyczynić się do ustalenia tożsamości piszącego/piszących? Tu już robi się niestety grubiej.    
    • Ja odpowiem bo nie wybieram się na tamto forum. Zależy czy masz boxy, gwarancję i jak szybko chcesz sprzedać ale coś koło 2100.
    • Polecam zapytać na Forum ITHardware.pl tutaj już raczej nikt ci nie odpowie, to forum się zamyka i wszyscy przeszli na ith.   @MuziPL .
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...