Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

peelen

Polska w pogoni za grecją?

Rekomendowane odpowiedzi

A który z tych punktów nie jest spełniany po podniesieniu cen o 8%? Sytuacja wygląda identycznie:

1. Ceny nie zmniejszymy bo nie mamy możliwości produkcyjnych

2. Inni podwyższają o 8% więc dlaczego my mamy podwyższać mniej.

3. Po podwyżce nie obniżamy ceny o np. 4% bo lepiej mieć 4% w kieszeni niż nie mieć.

 

 

To dlaczego ta firma nie potrafiła na wolnym rynku zwiększyć sprzedaży i przyciągnąć pracowników wyższymi płacami? W poprzedniej części postu zakładałeś, że przedsiębiorstwo nie może zwiększyć możliwości produkcyjnych. Dlaczego teraz tak nie zakładasz? :lol2:

 

odnośnie twoich 3 punktów to Po podwyżce jedna firma zwiekszy ceny o 8% aby zapłacic wiecej pracownikom a inna znowu o 4. Wszystko zależy od tego ile dana firma miała zysku przed podwyżka minimalnej płacy. Jedna firma(która ledwo ma zysk a ludziom płaci minimum) nie będzie miała z czego zapłacic wiecej i podniesie o 8% inna o 4% bo ma jakis zapas zysku.

 

Oczywiście obie firmy będą mogły podnieść ceny o 8%. Tylko dla firmy z zapasem kasy może to być dobra okazja do obniżenia cen względem konkurencji. Jednak tu muszą już iść za tym pewne wyliczenia o ile ten zabieg obniżenia ceny sie opłaci. Bo jak pisałem obniżenie ceny= zdobycie wiekszego rynku= zwiekszenie produkcji a to nie zawsze jest możliwe bez dużych nakładów finansowych.

 

 

A firma wcześniej nie zdobyła wiekszej części rynku z prostego powodu: był tam konkurent. Powiedzmy taka piekarnia dla przykładu. Chcąc zdobyć nowy rynek musi zwiekszyć produkcje. Aby to zrobić musi:

-Zatrudnić dobrych piekarzy

-kupić piece

- kupić wiecej materiału.

 

W przypadku gdy konkurent upada masz wolny rynek i możesz sie tam pchać bez ryzyka. W momencie kiedy masz konkurencje ryzyko tego, że kupisz sprzęt(bo ludzi można zwolnić) i stracisz na tym jest duże.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skoro ma tak źle, to czy przez te 20 lat nie był w stanie zmienić pracy na inną?

Przed moimi narodzinami miał dobrą pracę w Krakowie ale ktoś go wygryzł i dali go do miejscowości koło Radomia , gdzie teraz zarabia niezbyt dużo, czemu nie zmienił pracy hmm może dlatego że tu w okolicy zarabia się jeszcze mniej, w dodatku moja mama była już w ciąży więc tu zostali, być może były też inne problemy o których nie wiem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

 

Gdyby to było tak prosto jak mówisz to przedsiębiorcy umiejący motywować swoich pracowników pieniężnie wyeliminowali by z rynku tych płacących mniej. Bo skoro to takie motywowanie zwiększa wydajność fabryki to z pewnością zyska tym przewagę nad innymi.

 

Tymczasem motywująca na pewno nie jest pensja na umowę o pracę czy się stoi czy się leży 1386zł się należy + urlopy + bezrobocie w razie wypadku w porównaniu do umowy zlecenia 100zł podstawy + prowizja za wyniki + ostrzejsza praca przed urlopem kiedy wiesz że za urlop kasy nie dostaniesz.

 

Wow. Ale nikt nie mówi, że motywacja to jakiś super środek na wykoszenie konkurencji. Chodzi raczej o atmosfere w pracy itp. Oczywiście, że można być skąpcem i dawać minimalną stawkę. I jak widać to funkcjonuje jeszcze w polsce.

 

Tylko jeśli ludzie do pracy idą z chęcią bo zarabiają więcej niż minimum to chcą pracować, robić tak, żeby firma się rozwijała, bo wtedy są możliwości jakichś podwyżek. A może jakiś pracownik coś wymyśli co usprawni produkcje. Coś zmieni. Zmotywuje innych.

 

A jak ktoś mówi ci: pracuj bo na twoje miejsce jest 100 chętnych, a itak dostaniesz minimum choćbyś pracował całą noc to zrobisz tak jak ja w wakacyjnej pracy z kumplem. Obijanie sie, robienie tylko tego minimum co wymagają. Jak coś kierownik chciał wiecej to odrazu pod nosem przekleństwa. Ciężko chcieć pracować wiedząc że twoja cięższa i wydajniejsza praca nakarmi kieszeń tylko szefa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jak ktoś mówi ci: pracuj bo na twoje miejsce jest 100 chętnych, a itak dostaniesz minimum choćbyś pracował całą noc to zrobisz tak jak ja w wakacyjnej pracy z kumplem. Obijanie sie, robienie tylko tego minimum co wymagają. Jak coś kierownik chciał wiecej to odrazu pod nosem przekleństwa. Ciężko chcieć pracować wiedząc że twoja cięższa i wydajniejsza praca nakarmi kieszeń tylko szefa.

A z tym się zgadzam w zupełności. Dlatego coraz częściej wypłata jest zależna od osiąganych wyników. Jesteś lepszy -> więcej zarabiasz. Całe szczęście coraz więcej firm wynagradza w ten sposób. A ci, którzy nie nagradzają za wyniki tracą najlepszych pracowników - ambitnych i pracowitych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A z tym się zgadzam w zupełności. Dlatego coraz częściej wypłata jest zależna od osiąganych wyników. Jesteś lepszy -> więcej zarabiasz. Całe szczęście coraz więcej firm wynagradza w ten sposób. A ci, którzy nie nagradzają za wyniki tracą najlepszych pracowników - ambitnych i pracowitych.

 

Dokładnie tak.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

odnośnie twoich 3 punktów to Po podwyżce jedna firma zwiekszy ceny o 8% aby zapłacic wiecej pracownikom a inna znowu o 4. Wszystko zależy od tego ile dana firma miała zysku przed podwyżka minimalnej płacy. Jedna firma(która ledwo ma zysk a ludziom płaci minimum) nie będzie miała z czego zapłacic wiecej i podniesie o 8% inna o 4% bo ma jakis zapas zysku.

Przypomnę Ci co pisałeś wcześniej:

 

"1- że jej możliwości produkcyjne nie pozwalają na zdobycie większego rynku(po obniżeniu ceny pewnie zyskali by więcej kupujących,),a ceny zwiększenia możliwości produkcyjnych są duże(to nie tylko zatrudnienie bezrobotnych za minimalną, ale też kupno maszyn)."

 

Przedtem mówiłeś o tym, że możliwości produkcyjne się nie mogą zwiększyć a zysku nie brałeś pod uwagę. Teraz mówisz, że cenę będą obniżać nie wedle możliwości produkcyjnych, a wedle tego jaki zysk odnoszą.

 

 

Oczywiście obie firmy będą mogły podnieść ceny o 8%. Tylko dla firmy z zapasem kasy może to być dobra okazja do obniżenia cen względem konkurencji. Jednak tu muszą już iść za tym pewne wyliczenia o ile ten zabieg obniżenia ceny sie opłaci. Bo jak pisałem obniżenie ceny= zdobycie wiekszego rynku= zwiekszenie produkcji a to nie zawsze jest możliwe bez dużych nakładów finansowych.

Dlaczego przed podwyżką płacy minimalnej dla firmy z zapasem kasy nie było dobrej okazji do obniżenia cen względem konkurencji? Była tak samo dobra jak jest po podwyżce. Dodatkowe koszty zwiększenia płacy minimalnej dotknęły w równym stopniu firmę a jak i firmę b. Na tej płaszczyźnie nic się nie zmieniło. Ani firma A nie zwiększyła przewagi nad firmą B w wyniku podniesienia płacy minimalnej, ani odwrotnie. (zakładając że są tak samo produktywne)

 

A firma wcześniej nie zdobyła wiekszej części rynku z prostego powodu: był tam konkurent. Powiedzmy taka piekarnia dla przykładu. Chcąc zdobyć nowy rynek musi zwiekszyć produkcje. Aby to zrobić musi:

-Zatrudnić dobrych piekarzy

-kupić piece

- kupić wiecej materiału.

Ale co ten konkurent powodował, że tamta firma nie mogła zdobyć całego rynku? Może pod pewnymi względami oferował lepszy produkt? Może nie pozwalał na podniesienie cen przez firmę A z uwagi, że to samo oferował za niższe pieniądze? Sztuczne wyizolowanie i wykarczowanie konkurencji na rynku ma służyć prostym ludziom? Ci sami którzy zostali zatrudnieni za lepsze pieniądze musieliby zapłacić więcej za towar, który będą chcieli zakupić.

 

W przypadku gdy konkurent upada masz wolny rynek i możesz się tam pchać bez ryzyka. W momencie kiedy masz konkurencje ryzyko tego, że kupisz sprzęt(bo ludzi można zwolnić) i stracisz na tym jest duże.

Owszem jest. Ale to co proponujesz daje możliwość przedsiębiorstwom wybranym przez rząd (czyli kolegom po fachu) na produkowanie w dzisiejszym świecie np. malucha nie pozwalając ludziom zakupić innego typu samochodu.

W sytuacji drugiej jak ktoś będzie chciał zacząć produkować malucha w dzisiejszym świecie to musi się nad tym głęboko zastanowić czy aby fiat 500, smart, peugeot 107, toyota aygo nie spełniają bardziej wymagań konsumentów niż maluch którego chce wyprodukować. I jeśli ten przedsiębiorca podejmie słuszną decyzję o nie produkowaniu malucha to dobrze dla niego i jego pieniędzy. Jeśli natomiast zaryzykuje to szybko się dowie od mechanizmów cenowych, że tkwi w głębokim błędzie.

 

P.S "Wolny rynek" w znaczeniu: nikogo na danym rynku nie ma. Bo na pewno nie w znaczeniu jakie jest powszechnie przyjęte :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przypomnę Ci co pisałeś wcześniej:

 

"1- że jej możliwości produkcyjne nie pozwalają na zdobycie większego rynku(po obniżeniu ceny pewnie zyskali by więcej kupujących,),a ceny zwiększenia możliwości produkcyjnych są duże(to nie tylko zatrudnienie bezrobotnych za minimalną, ale też kupno maszyn)."

 

Przedtem mówiłeś o tym, że możliwości produkcyjne się nie mogą zwiększyć a zysku nie brałeś pod uwagę. Teraz mówisz, że cenę będą obniżać nie wedle możliwości produkcyjnych, a wedle tego jaki zysk odnoszą.

 

O zdolności produkcyjnej pisałem w przypadku obniżenia cen i uzyskania większego rynku. A obniżanie cen wedle zysku jaki mają już teraz pisałem w odniesieniu do możliwości wyciągniecia tych 4% z zysków na wyższe pensje dla pracowników. To się niejako łączy. Jeśli firma obniży cenę a inna nie to ta która obniżyła zyska rynek i będzie musiała liczyć sie z wiekszą ilością zamówień.

 

Jednak realnie będzie pewnie tak, że firmy które mają zapas kasy będą mogły bez podnoszenia ceny przejść podwyżke płacy minimalnej a te gorzej zarządzane w których tej możliwości nie ma podniosą ceny i być może stracą rynek.

 

 

Dlaczego przed podwyżką płacy minimalnej dla firmy z zapasem kasy nie było dobrej okazji do obniżenia cen względem konkurencji? Była tak samo dobra jak jest po podwyżce. Dodatkowe koszty zwiększenia płacy minimalnej dotknęły w równym stopniu firmę a jak i firmę b. Na tej płaszczyźnie nic się nie zmieniło. Ani firma A nie zwiększyła przewagi nad firmą B w wyniku podniesienia płacy minimalnej, ani odwrotnie. (zakładając że są tak samo produktywne)

Zakładasz taką samą produktywność. Ale obie nie mają identycznych zysków.

 

Mamy dwie firmy. Jedna ma zyski 300 zł a druga ma 200 zł.

Przed podwyżką płacy minimalnej obie firmy utrzymywały ceny na równym poziomie ale jedna zarabiała więcej niż druga(rozmiar rynku). Jednak nadal obie miały dobry zysk.

 

Nagle płaca minimalna wzrasta o 200 zł. I nagle jedna firma ma wizje zysku 100 zł a druga 0. Jednak firma mająca wcześniej 300 zł zysku wrzuca z niego 100 zł na podniesienie wypłat(4 z tych 8%) a kolejne 100 zł(4%) z podwyższenia cen o 4%. Zostaje jej 200 zł zysku i ceny wyższe o 4%. Firma mająca 200 zł zysku normalnie chcąc zastosować tą technikę zostaje jej 100 zł zysku. Niby ok 200 do 100. Ale jeśli firma pierwsza poświeci 150 zł a nie tylko 100 z zysku na opłacenie pracowników to firma 2 chcąc też poświecic 150 zł zostanie z 50 zł zysku.

 

Krócej?? Podwyższenie płacy minimalnej wymusza podwyższenie ceny albo wzięcie na podwyżkę z zysku. A to ułatwia firmie z większym zyskiem obniżenie cen. Wcześniej musiałaby ona obniżyć cene bardziej, bo firma z mniejszą ilością kasy też miała by większe możliwości obniżania ceny. Walka byłaby trudniejsza.

 

Ale co ten konkurent powodował, że tamta firma nie mogła zdobyć całego rynku? Może pod pewnymi względami oferował lepszy produkt? Może nie pozwalał na podniesienie cen przez firmę A z uwagi, że to samo oferował za niższe pieniądze? Sztuczne wyizolowanie i wykarczowanie konkurencji na rynku ma służyć prostym ludziom? Ci sami którzy zostali zatrudnieni za lepsze pieniądze musieliby zapłacić więcej za towar, który będą chcieli zakupić.

 

Zawsze jak jest konkurencja to jest trudniej zdobyć cały rynek prawda?? Wiesz co oznacza skala??

100 bułek po 1 zł = 100 zł

zdobywasz rynek

200 bułek po 1 zł= 200 zł

 

możesz podnieść cenę, jednak wtedy możesz liczyć sie z tym, że w pewnym momencie wejdzie konkurencja węsząc zysk.i stracisz rynek.

 

Owszem jest. Ale to co proponujesz daje możliwość przedsiębiorstwom wybranym przez rząd (czyli kolegom po fachu) na produkowanie w dzisiejszym świecie np. malucha nie pozwalając ludziom zakupić innego typu samochodu.

W sytuacji drugiej jak ktoś będzie chciał zacząć produkować malucha w dzisiejszym świecie to musi się nad tym głęboko zastanowić czy aby fiat 500, smart, peugeot 107, toyota aygo nie spełniają bardziej wymagań konsumentów niż maluch którego chce wyprodukować. I jeśli ten przedsiębiorca podejmie słuszną decyzję o nie produkowaniu malucha to dobrze dla niego i jego pieniędzy. Jeśli natomiast zaryzykuje to szybko się dowie od mechanizmów cenowych, że tkwi w głębokim błędzie.

 

P.S "Wolny rynek" w znaczeniu: nikogo na danym rynku nie ma. Bo na pewno nie w znaczeniu jakie jest powszechnie przyjęte :E

 

Czemu wybranym przez rząd?? Jeśli firma jest dobrze zarządzana to znajdzie kase na podwyżki dla pracowników którym płaci minimum. Niestety wiekszość firm które płacą minimum to albo firmy gdzie szef wyzyskuje ludzi albo firmy które ledwo daja rade.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość menshealth

Trzeba tępić łapówkarzy, a nie walić najsłabszych. Pracowałem u gościa, którego majątek szacuje się 50 mln co w mojej okolicy jest ewenementem. Zgadnij ilu osobom zaoferował umowę o pracę i dlaczego odszedłem?

A więc jednak jesteś nim nie nią :E To tak odbiegając od tematu. :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Placa minimalna powinna byc nizsza. I to sporo. Wyzsza placa minimalna jest zla.

 

W skrocie jest prezes i trzeba zatrudnic kogos. Dostajesz wezwanie na rozmowe kwalifikacyjna. Cieszysz sie ze bedziesz mial conajmniej 1500zl brutto czyli na reke 1300zl :) ale prezes mowi dostaniesz 1500zl na reke ale na czarno albo nie dostaniesz pracy.

 

Problemem sa wysokie koszty zatrudnienia i wszelkie oplaty.

Wiekszosc wypowiadajacych sie nie ma w ogole pojecia o rynku tylko bledne przekonania.

 

Ale dobra to ja sie moge mylic. Wkoncu nikt nie jest idealny.

 

Jesli ja sie myle (wiekszosc napisze ze tak) to mamy tutaj sporo ludzi z wiedza kierownicza, ekonomiczna wiec dlaczego sie martwicie ta pensja minimalna? Wkoncu kierownik czy ekonomista takiej nie dostaje.

 

Oczywiscie jak powszechnie wiadomo pracodawca to oszust i zlodziej. Co rok zmienia auta i w ogole jest super cacy.

 

To mam dla Was moi koledzy zadanie domowe.

 

Otworzcie wlasna firme i prowadzcie ja 2 lata (wedlug twierdzen to dwa nowe auta kupicie) i postarajcie sie w ciagu dwoch lat wypracowac zysk.

 

Zadanie banalnie proste... zysk wypracowac w 2 lata jak co roku prezes kupuje nowe auto (zakladamy nowe auto 50k zl).

Malo tego przez 2 lata macie mniejszy ZUS referencyjny... w tym roku wynosi okolo 360zl wsumie za dwie skladki.

 

Normalnie eldorado.

 

Zaraz znajda sie glosy ze trzeba pieniadze miec na zalozenie firmy na sprzet (ciekawe skad obecny pracodawca mial).

Chwila chwila mamy dofinansowanie z PUP na otwarcie nowej dzialnosci na kwote do 20k zl.

 

Wiec ekspertow rynku mamy... wkoncu sie wypowiadaja na temat rynku.

Pieniedzy na otwarcie firmy nie trzeba bo dotacja jest.

ZUS przez dwa lata referencyjny

 

Wiec pytam wszystkich. Co stoi na przeszkodzie zeby zarabiac ogromne pieniadze.

 

Czekam na logiczne i racjonalne odpowiedzi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Return of  Gordon Lameman

Wiec pytam wszystkich. Co stoi na przeszkodzie zeby zarabiac ogromne pieniadze.

 

Czekam na logiczne i racjonalne odpowiedzi

Brak odwagi, pomysłu i umiejętności.

 

Oczywistym jest dla mnie to, że przedsiębiorca (nie mówmy prezes bo to zakrawa na śmieszność - prezes firmy zatrudniającej 2 osoby :E ) powinien zarabiać więcej niż jego pracownicy. Ale nie uważam, że praca tych pracowników - bo to przecież oni wypracowują zysk powinna być warta mniej niż 1000, 1300 czy 1500 zł. Oczywiście, nie ma to zastosowania w każdej sytuacji. Ale niestety bardzo często. Zdaję sobie sprawę z kosztów takiego wynagradzania pracownika, ale dochodzący w Polsce czynnik bezrobocia paraliżuje ludzi przed walką o wyższe pensje. Ludzie boją się stracić nawet tą pracę - szczególnie gdy mówimy o ludziach niewykwalifikowanych, bo tacy zazwyczaj zarabiają płacę minimalną.

 

Świetnie zdaję sobie sprawę z tego, że to chciwość napędza gospodarkę, ale Wy powinniście sobie zdać sprawę z tego, że ta sama chciwość napędza biedę w pewnych warstwach społecznych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Placa minimalna powinna byc nizsza. I to sporo. Wyzsza placa minimalna jest zla.

 

Czekam na logiczne i racjonalne odpowiedzi

 

Może najpierw zacznij od siebie.

 

W skrocie jest prezes i trzeba zatrudnic kogos. Dostajesz wezwanie na rozmowe kwalifikacyjna. Cieszysz sie ze bedziesz mial conajmniej 1500zl brutto czyli na reke 1300zl :) ale prezes mowi dostaniesz 1500zl na reke ale na czarno albo nie dostaniesz pracy.

Zdajesz sobie sprawę, że praca "na czarno" jest niezgodna z prawem?

 

Problemem sa wysokie koszty zatrudnienia i wszelkie oplaty.

Wiekszosc wypowiadajacych sie nie ma w ogole pojecia o rynku tylko bledne przekonania.

Nie podałeś uzasadnienia narzekania na podwyższenie minimalnej, więc trudno się domyślać do czego pijesz. To tak samo jak ja bym powiedział że głównym problemem są przedsiębiorcy, którzy chwytają się prowadzenia firmy nie mając bladego pojęcia o tym czego się podejmują. Żeś wparował do wątku i grzmisz. A jakbyś się wczytał to jak na dłoni masz, że chodzi nam o tych pracodawców, którzy ewidentnie nie ucierpią na podwyższeniu minimalnej.Lewiatan pieprzy jakieś bzdury o załamaniu rynku, a często okazuje się, że po prostu chodzi o to, że zarabiający nieźle szef zwyczajnie dorabia się kosztem swoich pracowników. O takich przedsiębiorcach jest temat i o tym że jest multum sprzyjających temu czynników.

 

 

Jesli ja sie myle (wiekszosc napisze ze tak) to mamy tutaj sporo ludzi z wiedza kierownicza, ekonomiczna wiec dlaczego sie martwicie ta pensja minimalna? Wkoncu kierownik czy ekonomista takiej nie dostaje.

Hmmmm bo każdy z nas zaczynał od zera? Od najniższej możliwej płacy? Staże? Praktyki? Coś świta?

Poza tym nie widzę powodu żebyśmy mieli nie piętnować pewnych zachowań po obu stronach z tego tylko powodu, że mamy już ten etap za sobą.

 

Oczywiscie jak powszechnie wiadomo pracodawca to oszust i zlodziej. Co rok zmienia auta i w ogole jest super cacy.

Chyba odwołujesz się do zdania pana Stasia spod baru za rogiem, bo na pewno nie do tego tematu. Nikt tutaj nie pisał takich rzeczy.

 

 

 

Otworzcie wlasna firme i prowadzcie ja 2 lata (wedlug twierdzen to dwa nowe auta kupicie) i postarajcie sie w ciagu dwoch lat wypracowac zysk.

 

Zadanie banalnie proste... zysk wypracowac w 2 lata jak co roku prezes kupuje nowe auto (zakladamy nowe auto 50k zl).

Malo tego przez 2 lata macie mniejszy ZUS referencyjny... w tym roku wynosi okolo 360zl wsumie za dwie skladki.

 

Normalnie eldorado.

Czemu ma służyć to "zadanie"? Żebyśmy na własnej skórze doświadczyli tego, że przekręty, bylejakość i ew. obniżenie minimalnej do 500zł są konieczne?Twoim zdaniem tak musi być?

 

Wiec pytam wszystkich. Co stoi na przeszkodzie zeby zarabiac ogromne pieniadze.

Z mojego punktu widzenia? Polska bylejakość, brak kreatywności, oszczędzanie na wszystkim. Napisałbym brak wiadomości, ale nie ma po co, bo z doświadczenia wiem , że duża część prywatnych przedsiębiorców ich nie ma a i tak ładuje się na głęboką wodę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oczywistym jest fakt ze ludzie piszacy o ZBYT wysokiej placy minimalnej to jednostki ktorym korwinizm zagotowal pod kopulka i nie maja jak upuscic pary. Trzeba byc zwyklym idiota zeby takie teksty walic w kraju gdzie inflacja R/R wynosi 5%. W kraju w ktorym oprocz nielicznych uslug ceny juz sa europejskie. Skoro przedsiebiorcy nie kwapia sie aby podnosic pensje zmusic ich do tego. Upadna? Trudno. Biznes nie lubi pustki i wmiejsce powstanie inny ktory sobie z placa minimalna poradzi poprzez lepsze kontrakty, nowoczesniejsza linie produkcyjna a nie taki SMIEC ktory mowi ze trudno na rynku sie utrzymac bo wina to kosztow pracy (placa i okoloplacowe skladniki). Najgorzej wkurza mnie ze takie glodne kawalki wypisuja ludzie co rzeczywiscie moze i dobrze zarabiaja ale czlowieczenstwa i trzezwego spojrzenia w nich nie uswiadczysz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak padnie taki przedsiebiorca to zwolni 5 ludzi a nowy zatrudni 3 bo ma lepsze maszyny. Czyli masz 2 bezrobotnych do oplacenia zasilkow i jeden przedsiebiorca.

 

Bilans 3 osoby bezrobotne.

Zasilki trzeba poplacic... z czego? No i tak wlasnie rosnie dlug publiczny

 

Z tekstow wynika ze 99% oszukuje pracownikow.

 

Jest zapasc na rynku i to wielka... kryzys dopiero teraz sie objawia w Polsce.

 

Za rok dwa jak wszystko pieprzenie to bedzie wesolo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kai Wren miała kiedyś adekwatny podpis do tej sytuacji, który mniej więcej brzmiał tak: To, że się odwracam i odchodzę nie znaczy, że wygrałeś. Znaczy tylko tyle, że nie mam zamiaru z głupcem dyskutować.

 

 

Druga sprawa to taka, że Ty byłeś i będziesz nieprzekonywujący :)

Raz z tymi pasami, strugałeś ułomka(przynajmniej tego nie ukrywasz. A to plus :thumbup:) Albo pisałeś serio. drugi raz - tu.

 

Jesteś analfabetą ekonomicznym i masz nikłą wiedzę o rynku pracy, który widziałeś w bardzo ograniczonym zakresie. To, że często nic mądrego nie masz do powiedzenia na tym forum nie zauważyłem tylko ja :]

 

Forum to socjalistyczny twór. Jest dla każdego :] I co ja napisałem n.t. rynku pracy ? To, że zjawisko nieuczciwości istnieje ?

A Ty jak każdy podobny Tobie delikwent, próbowałeś zamieść to impertynencko pod dywan obracając kota ogonem i wskazując na mój brak kompetencji. W tak prozaicznej materii.

Świeetnie :thumbup:

I coś więcej napisałem ? Czy ordynarnie rżniesz gamonia ? :hmm: Ty jakoś nigdy - jak już napisałem - nie przekonałeś mnie i kogokolwiek zresztą, do swoich racji.

Bo jesteś niekompetentny. Co ja piszę. Ba! Ty nie jesteś nawet dyletantem. 4/5 (albo i 90%) tego co z siebie wydalasz to jest właśnie to. Czyli nic, retoryczne palto, w którym wskazujesz (ale nie wykazujesz !) innym brak wiedzy a sam jej nie posiadasz.

 

Zdecydowanie więcej niż minimalna.

 

Na budowie też zarobiłem więcej niż minimalna. :lol2:

Ale nie u tatusia, jak Ty. Tylko sam jej szukałem.

 

EDIT.

 

I oczywiście byłeś też ubezpieczony. I oczywiście tatuś płacił Ci całą "biurokratyczną" kasę. Imponderabilia Switcha :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oczywistym jest fakt ze ludzie piszacy o ZBYT wysokiej placy minimalnej to jednostki ktorym korwinizm zagotowal pod kopulka i nie maja jak upuscic pary. Trzeba byc zwyklym idiota zeby takie teksty walic w kraju gdzie inflacja R/R wynosi 5%. W kraju w ktorym oprocz nielicznych uslug ceny juz sa europejskie. Skoro przedsiebiorcy nie kwapia sie aby podnosic pensje zmusic ich do tego. Upadna? Trudno. Biznes nie lubi pustki i wmiejsce powstanie inny ktory sobie z placa minimalna poradzi poprzez lepsze kontrakty, nowoczesniejsza linie produkcyjna a nie taki SMIEC ktory mowi ze trudno na rynku sie utrzymac bo wina to kosztow pracy (placa i okoloplacowe skladniki). Najgorzej wkurza mnie ze takie glodne kawalki wypisuja ludzie co rzeczywiscie moze i dobrze zarabiaja ale czlowieczenstwa i trzezwego spojrzenia w nich nie uswiadczysz.

Zdecydowana większość ekonomistów łącznie z tymi od RPP, czy też byłymi członkami RPP, którzy w pewnych sytuacjach rynkowych są w stanie potwierdzić skuteczność podwyższenia płacy minimalnej np. w przypadku monopsonów są dość zgodni: podniesienie płacy minimalnej w obecnej sytuacji jest pomysłem nierozsądnym.

 

Druga sprawa to taka, że Ty byłeś i będziesz nieprzekonywujący :)

Raz z tymi pasami, strugałeś ułomka(przynajmniej tego nie ukrywasz. A to plus :thumbup:) Albo pisałeś serio. drugi raz - tu.

 

 

 

Forum to socjalistyczny twór. Jest dla każdego :] I co ja napisałem n.t. rynku pracy ? To, że zjawisko nieuczciwości istnieje ?

A Ty jak każdy podobny Tobie delikwent, próbowałeś zamieść to impertynencko pod dywan obracając kota ogonem i wskazując na mój brak kompetencji. W tak prozaicznej materii.

Świeetnie :thumbup:

I coś więcej napisałem ? Czy ordynarnie rżniesz gamonia ? :hmm: Ty jakoś nigdy - jak już napisałem - nie przekonałeś mnie i kogokolwiek zresztą, do swoich racji.

Bo jesteś niekompetentny. Co ja piszę. Ba! Ty nie jesteś nawet dyletantem. 4/5 (albo i 90%) tego co z siebie wydalasz to jest właśnie to. Czyli nic, retoryczne palto, w którym wskazujesz (ale nie wykazujesz !) innym brak wiedzy a sam jej nie posiadasz.

 

 

 

Na budowie też zarobiłem więcej niż minimalna. :lol2:

Ale nie u tatusia, jak Ty. Tylko sam jej szukałem.

 

EDIT.

 

I oczywiście byłeś też ubezpieczony. I oczywiście tatuś płacił Ci całą "biurokratyczną" kasę. Imponderabilia Switcha :E

Jakoś nie mam dzisiaj ochoty się intelektualnie upadlać. Zostawiam Cię z Twoim smrodem samotnie.

 

Na budowie też zarobiłem więcej niż minimalna. :lol2:

Ale nie u tatusia, jak Ty. Tylko sam jej szukałem.

 

EDIT.

 

I oczywiście byłeś też ubezpieczony. I oczywiście tatuś płacił Ci całą "biurokratyczną" kasę. Imponderabilia Switcha :E

Nie u tatusia. Nawet nie po znajomości. I nie na budowie bo wiedza jaką posiadam predysponowała mnie do lepszego stanowiska. Mogłeś się pouczyć trochę w szkole, to nie musiałbyś zasuwać na budowie :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jakoś nie mam dzisiaj ochoty się intelektualnie upadlać. Zostawiam Cię z Twoim smrodem samotnie.

 

No widzisz, ale przynajmniej przyznałeś się, że zwyczajnie niedomagasz. ;)

Aluzja została odczytana poprawnie.

Prosto z mostu, to lubię :thumbup:

Propsy bro.

 

Nie u tatusia. Nawet nie po znajomości. I nie na budowie bo wiedza jaką posiadam predysponowała mnie do lepszego stanowiska. Mogłeś się pouczyć trochę w szkole, to nie musiałbyś zasuwać na budowie

 

Przecież sam napisałeś, że jestem gówniarzem :E

Więc jakie kwalifikacje miałbym mieć w wieku lat 19. ?

Jeszcze wcześniej pomyślałbym, że po prostu tak się urabiasz, ale Ty jesteś po prostu głupi.

Jesteś niekonsekwentny chłopie. Czyli mało wiarygodny.

 

I nie wiem jakie to stanowisko miał switch, skoro pracował na czarno. Z pewnością nie w banku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No widzisz, ale przynajmniej przyznałeś się, że zwyczajnie niedomagasz. ;)

Aluzja została odczytana poprawnie.

Prosto z mostu, to lubię :thumbup:

Propsy bro.

Jak widzisz, że do czegoś się przyznałem to faktycznie niedomagasz intelektualnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak widzisz, że do czegoś się przyznałem to faktycznie niedomagasz intelektualnie.

 

Miałem namyśli Ciebie. :)

Przecież napisałem Tobie, że znam takie aluzyjne gatki - szmatki. Taka prawda.

Switch okazał to naprawdę transparentnie. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

do tych piszacych że wyższa płaca minimalna= ograniczenie zatrudnienia, zwolnienia itp

 

Rozróżnijmy 2 rodzaje pracodawców którzy ciągną biznes na ludziach opłącanych najniższą krajową:

 

1. pierwszy rodzaj to tacy którzy nie podwyższaja pensji chociaż mogliby, ale wolą zyski wziąść dla siebie.

 

2. drugi rodzaj to tacy których firemki przynoszą jakiś zysk tylko wtedy kiedy płacą ludziom minimum.

 

 

Po wprowadzeniu wyższej płacy minimalnej ci pierwsi zapłacą tą różnice z zysków(albo podwyższą cene - chociaż to obniży ich konkurencyjność wiec pewnie utną zyski) a ci drudzy albo podniosą ceny albo upadną, bo nie mają jak z zysku wziąć.

 

A dlaczego nie otworze własnej firmy??

 

Bo nie mam pomysłu, zdolności do podejmowania ryzyka itp. Trzeba mieć pewne cechy by firme prowadzić i ją rozwijać. Niestety wielu ich nie ma i żerują na słabo opłacanych pracownikach byleby firemka była i biznesik był. Zero rozwoju. Jakiś tam mały rynek i minimalne pensje.

 

Pracowałem na wakacjach rok temu w drukarni małej. Taki właśnie szef. Pracownikom zapierdzielającym jak dziki minimalną pensje. A takim co ich praca polegała na przewiezieniu czegoś itp płacił więcej. I ludzie pracowali byleby zrobić co kazał. Zero dbałości. A jak przyszło do wypłaty to zamiast być 10 to była 25. Bo on kasy nie ma itp. Ale jak ludzie zagrozili że pójdą z tym do odpowiednich urzędów to na 2 dzien miał całą kase. Ludzie wprost mówili, że na koncie ma hajsu ale na ludziach oszczędza, bo firme prowadzi tak nieudolnie, że ma coraz mniej zamówień. No ale jak sie ma drukować książeczki dla zagranicznych gości na otwarcie muzeum powstania warszawskiego i przez kierownika debila psuje sie partie 400 książek to już sie traci klienta.

 

I tacy są ci mali przedsiębiorcy. Jedni mają pomysł i rozwijają firmę a inni żeby tylko sie nachapać kasy bo nie wiadomo kiedy kasa sie skończy.

 

Firma która sie nie rozwija musi upaść. Na jej miejsce wejdzie inna. Popyt=podaż.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokladnie tak jest z naszymi "przedsiebiorcami"

Na poczatku gadanie. Polacy musza zarabiac malo bo mamy tanie produkty.

Potem Polacy musza zarabiac malo bo jestesmy panstwem na dorobku

Dalej .... bo pracodawcy musza konkurowac coraz mocniej z zachodnimi firmami

potem... bo musimy zachowac konkurencyjnosc naszej sily robnoczej

 

ZAWSZE jest jakies ale ze strony przedsiebiorcow.

Przypomnijcie sobie booom jaki zrobil sie na rynku pracy jak 2 mln ludzi pojechalo za granice. Wtedy jak nie bylo komu robic pensje rosly lawinowo i dalo sie.

 

Przy poprzednim podnoszeniu placy minimalnej tez ci z leviatanow plakali ile to beda musieli ludzi zwolnic. Klamstwa.

Takie wzrost pobudza takze wzrost plac u wszystkich o jeden szczebelek. Ten szczebelek wroci na rynek w postaci zakupow/uslug.

Takze dobrze to zrobi a BAJKI o zatrudnienianiu mniejszej ilosci ludzi niech opowiadaja dalej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Return of  Gordon Lameman

Takze dobrze to zrobi a BAJKI o zatrudnienianiu mniejszej ilosci ludzi niech opowiadaja dalej.

To nie są do końca bajki. To fakty, ale dotyczą one stosunkowo małej części społeczeństwa. Gdzieś tu podano, że płacę minimalna zarabia 5 pracujących. A z tych 5% tylko promil pracodawców nie będzie mógł wydolić z wypłatami. upadną, albo uciekną w szarą strefę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To nie są do końca bajki. To fakty, ale dotyczą one stosunkowo małej części społeczeństwa. Gdzieś tu podano, że płacę minimalna zarabia 5 pracujących. A z tych 5% tylko promil pracodawców nie będzie mógł wydolić z wypłatami. upadną, albo uciekną w szarą strefę.

5% zarabia najniższą, ale mówimy o 5% które widnieją w oficjalnych statystykach. Pracujący na czarno, studenci na umowy-zlecenia, umowy o dzieło, JUŻ bezrobotni to też w dużej części pokłosie płacy minimalnej i wysokich kosztów pracy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U nas niestety tak jest ze nic sie predko nie zmieni...az sie ludzie nie zbuntuja...

 

co sie zmieni? oplaty - one zawsze idzie w gore :E

 

a co do tych co wyjechali i wrocili to Ci ktorym nie odpowiadalo za granica lub Ci ktory nie umieli sobie dac rady ;)

 

 

roznica pomiedzy nami a grecja to przepasc - oni przynajmniej godnie zyli, godne mieli emerytury - dlatego tez teraz maja problemu finansowe, polska jest daleko za grecja (nie liczac problemow finansowych)

 

 

u nas niestety maja sie dobrze tylko nieliczne grupy spoleczne...i predko sie to nie zmieni...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U nas niestety tak jest ze nic sie predko nie zmieni...az sie ludzie nie zbuntuja...

 

co sie zmieni? oplaty - one zawsze idzie w gore :E

 

a co do tych co wyjechali i wrocili to Ci ktorym nie odpowiadalo za granica lub Ci ktory nie umieli sobie dac rady ;)

 

 

roznica pomiedzy nami a grecja to przepasc - oni przynajmniej godnie zyli, godne mieli emerytury - dlatego tez teraz maja problemu finansowe, polska jest daleko za grecja (nie liczac problemow finansowych)

 

 

u nas niestety maja sie dobrze tylko nieliczne grupy spoleczne...i predko sie to nie zmieni...

 

 

Wczoraj w tv gość z centrum Adama Smitha odpowiadal na pytania o kryzys w unii.

 

Powiedział wprost, że Grecja była niewypłacalna już nawet nie w chwili przyjęcia euro ale przy samym przyjęciu do Unii. Przyjęcie jej było ruchem politycznym a nie dobrym ekonomicznie.

 

Zapytany jak unia da rade jak trzeba będzie dopłacać do grecji, hiszpani, portugalii, włoch powiedział: nikt obecnie o tym nie myśli, chociaż niemcy przyznali sie, że mają plan zapasowy mówiący o powrocie do dawnej waluty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj w tv gość z centrum Adama Smitha odpowiadal na pytania o kryzys w unii.

 

Powiedział wprost, że Grecja była niewypłacalna już nawet nie w chwili przyjęcia euro ale przy samym przyjęciu do Unii. Przyjęcie jej było ruchem politycznym a nie dobrym ekonomicznie.

 

Zapytany jak unia da rade jak trzeba będzie dopłacać do grecji, hiszpani, portugalii, włoch powiedział: nikt obecnie o tym nie myśli, chociaż niemcy przyznali sie, że mają plan zapasowy mówiący o powrocie do dawnej waluty.

 

e tam, wezna i sprzedaja majatek grecji i kto na tym zarobi? jak myslisz? ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...