Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

peelen

Polska w pogoni za grecją?

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Return of  Gordon Lameman

e tam, wezna i sprzedaja majatek grecji i kto na tym zarobi? jak myslisz? ;)

Ty?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5% zarabia najniższą, ale mówimy o 5% które widnieją w oficjalnych statystykach. Pracujący na czarno, studenci na umowy-zlecenia, umowy o dzieło, JUŻ bezrobotni to też w dużej części pokłosie płacy minimalnej i wysokich kosztów pracy.

 

Wiec zróbmy inaczej. Po twojemu. Obniżamy płace minimalną do 500 zł. Pracodawca może zatrudnić więcej osób. hurrrrra. jak super.

 

 

NIE SUPER.

 

dlaczego??

 

Bo zawsze znajdą sie tacy jak pracodawcy jak teraz, którzy zapłacą minimum tylu osobom co do tej pory, może bardziej zdesperowanym byle zarabiać jakiś grosz. Ale znajdą takich i wciąż będą zarabiali na płacy minimalnej, a studenci nadal bedą robili na umowe zlecenie.

 

Bo jak można oszczędzić to czemu by nie oszczędzić.

 

Jak pracodawce nie stać na podwyżkę to znaczy, że ledwo jego firma ciągnie, albo oszukuje pracowników. Wiec jak już pisałem podwyższenie płacy minimalnej spowoduje że ci którzy mają za co podnieść pensje będą musieli je podnieść a ci których nie stać upadną zwalniając miejsce na rynku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zapytany jak unia da rade jak trzeba będzie dopłacać do grecji, hiszpani, portugalii, włoch powiedział: nikt obecnie o tym nie myśli, chociaż niemcy przyznali sie, że mają plan zapasowy mówiący o powrocie do dawnej waluty.

Niemcy już z dekadę temu się obudzili, że są waleni w tył. Dotąd narzekali, teraz mają pretekst do straszenia co to oni nie zrobią jak tak dalej będzie. Nie dziwię się im i Francji, bo mimo wszystko to nie oni odpowiadają za kryzys, a wpłacali więcej niż dostawali. Chyba nikt znający się chociaż trochę na historii nie miał złudzeń że UE to twór polityczny. Jednak to właśnie w naszym interesie leży, żeby największym krajom nie dać się odizolować w jakikolwiek sposób. DE i FR wiedzą, że mogliby prawdopodobnie być znacznie bogatsi bez UE i €. Tak też się może stać jeżeli będziemy świadkami jej dezintegracji. Od początku zacznie się to co było w XIXw. czyli rywalizacja o dominację w Europie, wyścigi zbrojeń, liczne konflikty i w końcu jakaś wojna. Polska nie powinna się szczypać i czym prędzej przystąpić do inicjatyw, które wywindowałyby jej znaczenie na Starym Kontynencie, kosztem krajów które teraz są niewypłacalne albo bliskie tego statusu. Mamy potencjał stania się czwartym (po DE, FR, ENG), może piątym najsilniejszym państwem w tym towarzystwie, ale zrealizowanie tego ma szansę tylko w ramach UE.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niemcy już z dekadę temu się obudzili, że są waleni w tył. Dotąd narzekali, teraz mają pretekst do straszenia co to oni nie zrobią jak tak dalej będzie. Nie dziwię się im i Francji, bo mimo wszystko to nie oni odpowiadają za kryzys, a wpłacali więcej niż dostawali. Chyba nikt znający się chociaż trochę na historii nie miał złudzeń że UE to twór polityczny. Jednak to właśnie w naszym interesie leży, żeby największym krajom nie dać się odizolować w jakikolwiek sposób. DE i FR wiedzą, że mogliby prawdopodobnie być znacznie bogatsi bez UE i €. Tak też się może stać jeżeli będziemy świadkami jej dezintegracji. Od początku zacznie się to co było w XIXw. czyli rywalizacja o dominację w Europie, wyścigi zbrojeń, liczne konflikty i w końcu jakaś wojna. Polska nie powinna się szczypać i czym prędzej przystąpić do inicjatyw, które wywindowałyby jej znaczenie na Starym Kontynencie, kosztem krajów które teraz są niewypłacalne albo bliskie tego statusu. Mamy potencjał stania się czwartym (po DE, FR, ENG), może piątym najsilniejszym państwem w tym towarzystwie, ale zrealizowanie tego ma szansę tylko w ramach UE.

 

Hmm ciekawa teoria. Z tymi wojnami to bym sie wstrzymał, bo jednak NATO nadal istnieje.

 

Myslę, że bez unii byłoby ciekawiej, konkurencja gospodarcza. Import eksport miedzy krajami by pozostał. bo jednak są już zbudowane kanały dystrybucji itp wiec ciężko nagle powiedzieć: nie eksportujecie do polski i nie importujecie z polski niczego.

 

Sama FR DE czy ENG nie da sobie rady. Obecnie przecież handlują one z innymi krajami. i to by sie nie zmieniło.

 

Straciłyby kraje niedawno przyjęte w które pompuje się kasę. Grecja i inne kraje zbankrutowałyby bo taka jest normalna kolej rzeczy jak ktoś jest niewypłacalny. Polska już rozwineła sie z kasy z unii troche. Itak nie potrafimy wykorzystać dotacji, tylko budujemy drogi. Albo powstają firmy internetowe.

 

 

Jakby unia sie rozpadła przynajmniej nie byłoby sztucznych wymuszeń przepisów, żaba nie byłaby rybą itp. No i darmozjady z Brukseli by straciły prace.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli ktoś twierdzi/pisze, że podwyższanie płacy minimalnej prowadzi do samych pozytywnych efektów, to znaczy że jest ekonomicznym analfabetą/ignorantem/idiotą.

 

Po wprowadzeniu wyższej płacy minimalnej ci pierwsi zapłacą tą różnice z zysków(albo podwyższą cene - chociaż to obniży ich konkurencyjność wiec pewnie utną zyski) a ci drudzy albo podniosą ceny albo upadną, bo nie mają jak z zysku wziąć.

 

Podniosą cenę, tak samo jak i podnoszą w innych przypadkach, ten co dostanie podwyżkę następnie zapłaci za ten/inny towar więcej i całe g* będzie miał z tej podwyżki. Podniesie się jedynie inflacja i spadnie konkurencyjność polskiej gospodarki. Pensja minimalna w ostatnich latach i tak bardzo mocno poszła do góry (936->1500, ponad 60%).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli ktoś twierdzi/pisze, że podwyższanie płacy minimalnej prowadzi do samych pozytywnych efektów, to znaczy że jest ekonomicznym analfabetą/ignorantem/idiotą.

 

 

 

Podniosą cenę, tak samo jak i podnoszą w innych przypadkach, ten co dostanie podwyżkę następnie zapłaci za ten/inny towar więcej i całe g* będzie miał z tej podwyżki. Podniesie się jedynie inflacja i spadnie konkurencyjność polskiej gospodarki. Pensja minimalna w ostatnich latach i tak bardzo mocno poszła do góry (936->1500, ponad 60%).

 

No jak widzisz polska sie rozwija. Wiec czemu płaca minimalna ma nie iść w góre. Jak już pisałem jest ona wymuszaniem na pracodawcach tego co sami powinni robić.

 

czemu pominąłeś element konkurencji?? Gdzie jeden podniesie o 8% a inny o 4%??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czemu pominąłeś element konkurencji?? Gdzie jeden podniesie o 8% a inny o 4%??

peelen, wytłumaczę Ci później, że tkwisz w błędzie. Na razie mam dużo pracy i właściwie zero czasu żeby pisać. Pomimo tego, że w niektórych miejscach imo błądzisz muszę przyznać, że prezentujesz zdecydowanie wyższy poziom logiki niż większość na tym forum :thumbup:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

peelen, wytłumaczę Ci później, że tkwisz w błędzie. Na razie mam dużo pracy i właściwie zero czasu żeby pisać. Pomimo tego, że w niektórych miejscach imo błądzisz muszę przyznać, że prezentujesz zdecydowanie wyższy poziom logiki niż większość na tym forum :thumbup:

 

Nie można być nieomylnym.

 

Ok czekam na wytłumaczenie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ok czekam na wytłumaczenie.

Bueheheh. Spytaj Powrót Gordona czy się doczekał:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bueheheh. Spytaj Powrót Gordona czy się doczekał:D

Niestety w pierwszej kolejności tępie największe dyletanctwo dlatego Ty zawsze doczekujesz się odpowiedzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Do przeczytania i przeanalizowania. Raptem sama stawka ZUS wplywa na rentownosc 15% firm w ciagu pierwszego roku :)

 

Drugie pytanie i zadanie domowe.

 

Kto wiecej zarobi

Osoba dostajaca 10zl na reke w firmie xxx czy

Osoba dostajaca 20zl na reke na samozatrudnieniu, warunek wystawia FV pracodawcy

 

Chcialbym zaznaczyc ze samozatrudnienie policzmy przy pelnym ZUS 960zl (zakladamy ze taka osoba planuje pracowac wiecej niz 2 lata w danej firmie)

 

Zeby latwiej bylo policzyc to zaokraglimy kwote wolna od podatku w gore o pare zl do 3100zl a podatek dochodowy jako liniowy 19%

 

Zakladamy ze kazdy pracuje po 170h w miesiacu

 

No wiec matematycy liczymy roczny zysk :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Return of  Gordon Lameman

A wiesz co to jest prawo pracy i kiedy nie obowiązuje?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo optymistycznie powiedziane. Jak myślisz, jaki % z tych zarabiających minimalną pensje to ludzie którzy nie chcieli by zarabiać wiecej??

 

Zapewne (prawie) wszyscy, jestem pewien także iż większość z nich nic nie robi by zarabiać więcej.

 

Zakłądam, że niewielu. Wiec chodzi o inne czynniki niż problem z czasem na znalezienie nowej pracy. Nie każde miasto daje możliwości przebierania w ofertach. I nie każdy może spakować walizje wziąść dzieci pod pache i do wiekszego miasta.

 

Może dojeżdżać do innego miasta, nie musi się od razu do niego przeprowadzać.

 

 

Mi chodziło o ciuchy firm z ukrainy czy chin. A nie firm które tylko produkują w chinach.

 

A co to za różnica kto jest ich właścicielem? Ważne, że produkcja nie odbywa się w danym kraju, i ludzie z danego kraju nie są zatrudniani, tylko z tych gdzie jest tańsza siła robocza (+ inne akceptowalne czynniki). Wzrost wynagrodzeń prowadzi do mniejszej atrakcyjności naszego państwa jako miejsca do inwestycji/tworzenia nowych miejsc pracy czy też utrzymywania w nim już utworzonych miejsc pracy ->> mniej miejsc pracy, wyższe bezrobocie.

 

 

Żeby firmy płaciły tyle w polsce co w swoich krajach to jeszcze trochę tą pensje trzeba podnieść w górę.

 

I co z tego? Ważne, że u naszych sąsiadów mogliby znacznie taniej produkować.

 

Wiesz to chyba już taka droga rozwoju, że w krajach rozwiniętych produkcje sie komputeryzuje albo przenosi do krajów z tanią siłą roboczą. Co ogranicza potrzeby zatrudniania wielu ludzi za dużą kasę.

 

I dlatego też jak w Polsce nie będzie taniej siły roboczej w porównaniu do krajów zachodniej EU, czy też będzie znacznie wyższa niż u naszych sąsiadów, to te osoby, które niby dostaną podwyżkę, za jakiś czas nie tylko nie będą miały tej wyższej pensji, ale nie będą mieli w ogóle pensji.

Znowu mamy 2 przypadki:

 

1. Pracodawca wie jak motywować pracowników i wie, że za wyższą pensje będą oni pracowali wydajniej wiec da im tyle ile swoim dotychczas zatrudnionym.

 

 

2. Obniży pensje swoim jako, że pozbył sie konkurencji i do tego zatrudni tamtych za niższą kasę.

 

I ten 1 pracodawca wie jak prowadzić biznes(da troche kasy wiecej, a to zwiekszy wydajność- nie będzie musiał zatrudniać kolejnych pracowników), a przeciwko działaniom wyzyskowym tamtych 2 pracodawców ustalono płace minimalną.

 

 

Za wyższą pensję niż u konkurencji przede wszystkim (której nie ma), i ta wyższa wydajność MOŻE wystąpi, a może nie. Na pewno nie będzie tak, że jak da 50% wyższą pensję, to i wydajność będzie 50% wyższa, co za tym idzie podniesie cenę i ci ludzie będą musieli płacić za pieczywo więcej (również ci zwolnieni bezrobotni z drugiej piekarni).

 

 

 

 

Przed moimi narodzinami miał dobrą pracę w Krakowie ale ktoś go wygryzł i dali go do miejscowości koło Radomia , gdzie teraz zarabia niezbyt dużo, czemu nie zmienił pracy hmm może dlatego że tu w okolicy zarabia się jeszcze mniej, w dodatku moja mama była już w ciąży więc tu zostali, być może były też inne problemy o których nie wiem

 

No dobrze były jakieś warunki niesprzyjające, ale to JEST 20 LAT!!! W Radomiu/okolicach może i sytuacja jest nie-najciekawsza, ale tragedii raczej też nie ma. Mam znajomą z okolic Radomia i pracując dorywczo latem (rok temu) przy robieniu ankiet telefonicznych zarabiała ok 10 zł netto, jest studentką, nie miała wówczas żadnego doświadczenia zawodowego. Jak widzisz da się zarabiać więcej. Powiedz na ilu rozmowach kwalifikacyjnych był Twój ojciec, ile razy usłyszał, że nie przyjmą go ponieważ za dużo chce zarabiać, ile razy wysyłał/zostawiał swoje CV u potencjalnych pracodawców?

 

Popatrz na to nieco z boku, nie jak na swojego ojca, a najprawdopodobniej dojdziesz do wniosku, że można jednak było zrobić nieco więcej.

Narzekanie i biadolenie jak to jest źle do niczego dobrego nie prowadzi.

 

No jak widzisz polska sie rozwija. Wiec czemu płaca minimalna ma nie iść w góre.

 

Nie rozwija się na tyle szybko by tak szybko rosły pensje minimalne.

 

 

Jak już pisałem jest ona wymuszaniem na pracodawcach tego co sami powinni robić.

 

Nie jest wymuszeniem tego co powinni zrobić, tylko tego że chciałbyś(czy też żeby ktoś inny zarabiał) zarabiać więcej.

 

czemu pominąłeś element konkurencji?? Gdzie jeden podniesie o 8% a inny o 4%??

 

Ponieważ wszyscy podniosą, a to że jedni podniosą nieco więcej, a inni nieco mniej w tej sytuacji nie ma większego znaczenia. Popatrz na wzrost cen pieczywa w ostatnich latach, jakoś "konkurencja" nie zmusiła firm do obniżenia wysokości swoich przychodów, tylko głównie spowodowała podnoszenie cen.

 

A konkurencję to przegrają polskie firmy produkujące na rynek zagraniczny z firmami z innych państw.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy wg was pracodawca jeżdżący autem 300k+ to od razu wyzyskiwacz i cwaniak? Jeśli ktoś się dorobił w życiu to od razu ma jakieś układy itd. ponieważ go stać na willę, samochód?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy wg was pracodawca jeżdżący autem 300k+ to od razu wyzyskiwacz i cwaniak? Jeśli ktoś się dorobił w życiu to od razu ma jakieś układy itd. ponieważ go stać na willę, samochód?

Ktoś kto jeździ takim autem to niekoniecznie przedsiębiorca. Może być np. szanowany lekarz, który się dorobił czy adwokat czy chociażby jakiś nasz pożal si boże celebryta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zapewne (prawie) wszyscy, jestem pewien także iż większość z nich nic nie robi by zarabiać więcej.

 

 

 

Może dojeżdżać do innego miasta, nie musi się od razu do niego przeprowadzać.

Nadal żyj w swoim przeświadczeniu. Masz na głowie dzieci i zarabiasz najniższą??

Pewnie nie.

 

Wyobraź sobie że nie każdy ma możliwości rozwoju i zmian pracy. Bo np zmienią prace a okaże sie że sobie nie radzą i dowidzenia. A powrotu do starej pracy nie będzie.

 

 

 

 

 

A co to za różnica kto jest ich właścicielem? Ważne, że produkcja nie odbywa się w danym kraju, i ludzie z danego kraju nie są zatrudniani, tylko z tych gdzie jest tańsza siła robocza (+ inne akceptowalne czynniki). Wzrost wynagrodzeń prowadzi do mniejszej atrakcyjności naszego państwa jako miejsca do inwestycji/tworzenia nowych miejsc pracy czy też utrzymywania w nim już utworzonych miejsc pracy ->> mniej miejsc pracy, wyższe bezrobocie.

 

I co z tego? Ważne, że u naszych sąsiadów mogliby znacznie taniej produkować.

No oczywiście. Ty nie widzisz różnicy miedzy: produkujemy w chinach za 10 zł spodnie a sprzedajemy za 100 w polsce i w polsce zostaje 90 zł a produkujemy w chinach i sprzedajemy w polsce po 100(przez pośredników biorących powiedzmy 50 zł) i w chinach zostaje 40 zł zysku.

 

Mogliby produkować taniej. Tylko dlaczego taki LG ma fabryke w polsce a nie w chinach?? Albo na ukrainie?? i pewnie nie płaci najniższej krajowej a wiecej.

 

I dlatego też jak w Polsce nie będzie taniej siły roboczej w porównaniu do krajów zachodniej EU, czy też będzie znacznie wyższa niż u naszych sąsiadów, to te osoby, które niby dostaną podwyżkę, za jakiś czas nie tylko nie będą miały tej wyższej pensji, ale nie będą mieli w ogóle pensji.

Patrz wyżej.

 

Za wyższą pensję niż u konkurencji przede wszystkim (której nie ma), i ta wyższa wydajność MOŻE wystąpi, a może nie. Na pewno nie będzie tak, że jak da 50% wyższą pensję, to i wydajność będzie 50% wyższa, co za tym idzie podniesie cenę i ci ludzie będą musieli płacić za pieczywo więcej (również ci zwolnieni bezrobotni z drugiej piekarni).

A czemu ma podnosić cene?? Zdobył nowy rynek. Wiec sprzeda powiedzmy 2 razy wiecej wiec jeśli miał 10 pracowników po 1500 zł na rekę i 50% rynku i zarabiał to teraz może wziąść kolejnych 10 pracowników po 1500 bo ma 100% rynku.

 

Ale najpewniej w takich sytuacjach wezmie powiedzmy nowe maszyny+ 3 pracowników itp. I będzie powoli zapełniał rynek.

 

Po co ma zwiekszać cene?? jak zwiekszy cene to wejdzie inna piekarnia której będzie sie opłacało wybudować tutaj piekarnie albo dowozić towar.

 

Nie rozwija się na tyle szybko by tak szybko rosły pensje minimalne.

A skąd takie dane??

 

Ponieważ wszyscy podniosą, a to że jedni podniosą nieco więcej, a inni nieco mniej w tej sytuacji nie ma większego znaczenia. Popatrz na wzrost cen pieczywa w ostatnich latach, jakoś "konkurencja" nie zmusiła firm do obniżenia wysokości swoich przychodów, tylko głównie spowodowała podnoszenie cen.

A dlaczego te ceny były wyższe??

 

słowa kluce:

 

powodzie, zalane, plony, zbiory, cena, mąka.

 

Kombinuj. Nie wszystkie czynniki zwiekszające cene to chęć napchania kieszeni.

 

A konkurencję to przegrają polskie firmy produkujące na rynek zagraniczny z firmami z innych państw.

 

5% pracowników zarabia minimalną. W wiekszości w małych zakładach pracy. Jak myślisz ile z tych firm exportuje??

 

Nie każdy import sie opłaca.

 

A exportuje sie tylko to co jest konkurencyjne na innych rynkach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wyobraź sobie że nie każdy ma możliwości rozwoju i zmian pracy. Bo np zmienią prace a okaże sie że sobie nie radzą i dowidzenia. A powrotu do starej pracy nie będzie.

 

Sorry ale jeśli ktoś zmienia pracę i w nowej sobie nie radzi to chyba tylko i wyłącznie z nim coś jest nie tak. Może za mało się stara? Wiadomo chcemy zarabiać więcej to musimy też więcej z siebie dać. No chyba że z pracy robotnika nagle wskoczy na szczebel kierownika i wtedy faktycznie może się nie sprawdzić na takim stanowisku.

 

Aha dodam jeszcze że właśnie dlatego ludzie często zarabiają mało, bo zawsze znajdują multum powodów dla których nie mogą próbować zarobić więcej gdzie indziej. Trochę odwagi. Do odważnych świat należy :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sorry ale jeśli ktoś zmienia pracę i w nowej sobie nie radzi to chyba tylko i wyłącznie z nim coś jest nie tak. Może za mało się stara? Wiadomo chcemy zarabiać więcej to musimy też więcej z siebie dać. No chyba że z pracy robotnika nagle wskoczy na szczebel kierownika i wtedy faktycznie może się nie sprawdzić na takim stanowisku.

 

Aha dodam jeszcze że właśnie dlatego ludzie często zarabiają mało, bo zawsze znajdują multum powodów dla których nie mogą próbować zarobić więcej gdzie indziej. Trochę odwagi. Do odważnych świat należy :)

 

 

Do odważnych świat należy. Masz racje.

 

W tej drukarni w której pracowałem na wakacjach pracowało z 6 młodych chłopaków poniżej 20 lat. I sie zastanawiałem: czemu oni tu pracują za te marne 1000 zł tyrając jak woły. są młodzi. W okolicy nie ma pracy to prawda, ale jest zagranica gdzie zarobią wiecej.

 

Potem kumpel mnie uświadomił, że to młodzi tatusiowie z wpadki i nie mają opcji: a wyjade sobie tu albo tam, zmienie sobie pracę bo chce.

 

Zmienić prace łatwo jak się nie ma zobowiązań.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Do odważnych świat należy. Masz racje.

 

W tej drukarni w której pracowałem na wakacjach pracowało z 6 młodych chłopaków poniżej 20 lat. I sie zastanawiałem: czemu oni tu pracują za te marne 1000 zł tyrając jak woły. są młodzi. W okolicy nie ma pracy to prawda, ale jest zagranica gdzie zarobią wiecej.

 

Potem kumpel mnie uświadomił, że to młodzi tatusiowie z wpadki i nie mają opcji: a wyjade sobie tu albo tam, zmienie sobie pracę bo chce.

 

Zmienić prace łatwo jak się nie ma zobowiązań.

 

Rozumiem że z jednej strony duże zobowiązanie jakim jest dziecko potrafi pokrzyżować wiele planów ale pewnie na tym właśnie często żerują marni pracodawcy, którzy wiedzą że mogą tych ludzi traktować jak śmieci, bo boją się oni o swoją stabilność. Niestety pracę i tak mogą stracić z byle przyczyny i co wtedy? W życiu różnie bywa a ryzyko zawsze jest. Może więc warto jednak spróbować, choćby się rozejrzeć za czymś lepszym i jeśli tylko nadarzy się szansa to z niej skorzystać? :)

Nie wiem co robią w tej pracy, ale sugerowałbym nauczenie się tam jak najwięcej, angażowanie w jak najbardziej zróżnicowane zajęcia, tak aby nabrali doświadczenia i stali się bardziej konkurencyjni a może będzie im łatwiej znaleźć kogoś kto ich doceni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozumiem że z jednej strony duże zobowiązanie jakim jest dziecko potrafi pokrzyżować wiele planów ale pewnie na tym właśnie często żerują marni pracodawcy, którzy wiedzą że mogą tych ludzi traktować jak śmieci, bo boją się oni o swoją stabilność. Niestety pracę i tak mogą stracić z byle przyczyny i co wtedy? W życiu różnie bywa a ryzyko zawsze jest. Może więc warto jednak spróbować, choćby się rozejrzeć za czymś lepszym i jeśli tylko nadarzy się szansa to z niej skorzystać? :)

Nie wiem co robią w tej pracy, ale sugerowałbym nauczenie się tam jak najwięcej, angażowanie w jak najbardziej zróżnicowane zajęcia, tak aby nabrali doświadczenia i stali się bardziej konkurencyjni a może będzie im łatwiej znaleźć kogoś kto ich doceni.

 

Ja sie z toba zgadzam. Teraz młodzi widza szanse, wiedzą jak działa świat i nie boją sie. Dla mojego ojca zmiana pracy byłaby czymś nie do pomyslenia. Jakiś awans czy coś. On ma prace, cieszy sie z niej. utrzymuje rodzine i sie cieszy że nie głodujemy. Ludzie starsi boją sie zmiany pracy. Bo ludzie przyzwyczajają sie do czegoś. I z wiekiem trudniej zaryzykować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja sie z toba zgadzam. Teraz młodzi widza szanse, wiedzą jak działa świat i nie boją sie. Dla mojego ojca zmiana pracy byłaby czymś nie do pomyslenia. Jakiś awans czy coś. On ma prace, cieszy sie z niej. utrzymuje rodzine i sie cieszy że nie głodujemy. Ludzie starsi boją sie zmiany pracy. Bo ludzie przyzwyczajają sie do czegoś. I z wiekiem trudniej zaryzykować.

 

Niestety tak już jest. Dlatego jeśli nie chcemy aby pracodawca miał nas w garści to najlepiej go od siebie uzależnić, np. posiadając umiejętności na dużo wyższym stopniu zaawansowania niż pozostali pracownicy. Dzięki temu zawsze istnieje dla pracodawcy jakieś ryzyko że strata takiego pracownika odbije się na jego finansach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem 16 godzinę w pracy. Wyzysk jak sto pięćdziesiąt! :o

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ktoś kto jeździ takim autem to niekoniecznie przedsiębiorca. Może być np. szanowany lekarz, który się dorobił czy adwokat czy chociażby jakiś nasz pożal si boże celebryta.

Na łapówkach i przyjmowaniu bez kolejki tych ktorzy płacą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem 16 godzinę w pracy. Wyzysk jak sto pięćdziesiąt! :o

Ja miałem 24 godzinne zmiany i się nie chwaliłem :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...