Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Alexandre09

Ceny paliw - PROTEST !

Rekomendowane odpowiedzi

Może mi ktoś zorientowany w temacie wytłumaczyć skąd się barią te ciągłe podwyżki cen paliw ? Czy tak jest na całym świecie ? Jak podchodzą do tego inne kraje ? W 2011 jak cena przekroczyła 5 zł to była wielka afera, a dzisiaj u mnie na stacji Orlen benzyna jest po 5,79. Co z tego że producencie tworzą silniki coraz oszczędniejsze jak ceny paliw rosną i wychodzi jeden h#@ .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Robią coraz oszczędniejsze silnika, ale za to aut na świece przybywa i konsumpcja paliw płynnych też idzie w górę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też mnie zaczyna to już wk$#*&@ć :mad2: i w maju zakładam instalację gazową.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może mi ktoś zorientowany w temacie wytłumaczyć skąd się barią te ciągłe podwyżki cen paliw ? Czy tak jest na całym świecie ? Jak podchodzą do tego inne kraje ? W 2011 jak cena przekroczyła 5 zł to była wielka afera, a dzisiaj u mnie na stacji Orlen benzyna jest po 5,79. Co z tego że producencie tworzą silniki coraz oszczędniejsze jak ceny paliw rosną i wychodzi jeden h#@ .

 

W hamryce też podrożała. W Edmonton, Kanada $1.12,5 średnio. Przypuszczam że jak śnieg wszędzie stopnieje to wróci do poziomu $0.99.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A u mnie już prawie 6 zł. Szczególnie na Lotosie - tam 98 już przekroczyła 6 zł, 95 niewiele brakuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W hamryce też podrożała. W Edmonton, Kanada $1.12,5 średnio. Przypuszczam że jak śnieg wszędzie stopnieje to wróci do poziomu $0.99.

Za galon oczywiście?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za galon oczywiście?

Za litra,ropa jest za droga na takie ceny benzyny za galon.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Return of  Gordon Lameman

Przyrost ceny paliwa na świecie, po lewej aktualna cena w dolarze. 20120331_WOC825.png

 

 

 

 

Ej, a może zamiast z USA powinniśmy się porównywać z Wenezuelą?!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ciekawe czemu zniesiono parytet złota. Może po to, by umożliwić spekulacje na walucie ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za galon oczywiście?

 

Raczej że za litr! :E Bez przesady. Pamiętam dobre czasy jak benzyna była po $0.69/L, to było.

 

Nie tak dawno benzyna podskoczyła do poziomu około $1.25 za litr, było ogólne niezadowolenie społeczne. Rząd ogłosił że weźmie sobie przedstawicieli koncernów paliwowych na rozmowę. Kilka dni później benzyna spadła do okolic $1. :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak na amerykańskie zarobki, to to paliwo macie tam tanie jak barszcz. Żeby u nas w Polsce ceny paliw były tak proporcjonalne do zarobków jak w tej Ameryce, to byłbym przeszczęśliwy. Ale tutaj to raczej niemożliwe. :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie chce mi się czytać całości ale:

 

a) cena paliwa to głównie OPEC + podatki +/- kurs waluty czyli w naszym przypadku > jesteśmy w d...ponieważ ceny za baryłke są wygórowane, podatki sumie w normie ( obniżenie akcyzy zmieni tyle co nic ) ale widać inflacje złotego co skutkuje bardzo wysoką ceną

 

b) Od kiedy zachód to raj na ziemi? Wy myślicie, że duże zarobki = niskie ceny? Widzę, że sami doktoraci ekonomii na forum. ;0

Tak na prawdę pensja Niemca czy Brytyjczyka może wydawać się atrakcyjna ale jeśli zobaczycie ich wydatki to zrozumiecie dlaczego Niemcy kupują i tankują w Polsce, przyjeżdzają na wakacje do Polski itd.

Z resztą 1 z brzegu przykład - mieszkanie w Londynie to koszt 600+ funtów czyli na "nasze" hmm przybliżony kurs ~5 złoty = około 3000 zł?

Podczas gdy w Polsce mieszkania można dostać w Warszawie / Krakowie poniżej 1000 zł a to jest 300% niższa cena.

 

Trochę wyobraźni.

Pozdro.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Porownywanie ceny najmu w stolicy Wielkiej Brytani i Polski nieco mija sie z celem ;)

Ale owszem na "zchodzie" jest drozsza zywnosc i uslugi - jak i wszystko gdzie istotna czesc kosztow stanowia koszty pracy w danym kraju. Mimo tego silan nabywcza sredniej pensji w tych rkajach jest i tak duzo wyzsza niz w Polsce.

 

A co do ceny paliw to w Polsce wieksza czesc stanowia podatki, wiec niejest prawda ze Polska niema wplywu na cene.

Ale.. ludzie nadal kupja podobne ilosci paliwa (spora czesc to paliwo dla transportu) wiec niema zadnego powodu by obnizyc cene. Nawet gdyby panstwo obnizylo podatki w paliwie to cena by nie spadla, lub spadlaby chwilowo. Koncerny beda maksymalizowac zysk (choc ostatecznie wiekszosciowy udzial ma panstwo wiec i tu ma cos do powidzenia).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

b) Od kiedy zachód to raj na ziemi? Wy myślicie, że duże zarobki = niskie ceny? Widzę, że sami doktoraci ekonomii na forum. ;0

Tak na prawdę pensja Niemca czy Brytyjczyka może wydawać się atrakcyjna ale jeśli zobaczycie ich wydatki to zrozumiecie dlaczego Niemcy kupują i tankują w Polsce, przyjeżdzają na wakacje do Polski itd.

Z resztą 1 z brzegu przykład - mieszkanie w Londynie to koszt 600+ funtów czyli na "nasze" hmm przybliżony kurs ~5 złoty = około 3000 zł?

Podczas gdy w Polsce mieszkania można dostać w Warszawie / Krakowie poniżej 1000 zł a to jest 300% niższa cena.

 

Trochę wyobraźni.

Pozdro.

 

No własnie - troche wyobraźni.

Co z tego, że przeliczasz na złotówki, skoro zarabiasz w Euro.

Dla przykładu - znajomy, zarabia tak mniej wiecej 1500 euro, w Polsce zarabiał by 1500zł (uogólniam troche).

Teraz - za cole nie płaci 5zł, tylko cos koło 1euro. Benzyne nie tankuje za 6zł tylko za 1.5euro.

Przeliczanie na złotówki to najbardziej idiotyczny pomysł.

Siła nabywcza takiej pensji w Niemczech jest ZNACZNIE wyższa niż siła nabywcza Polskiej pensji.

Czemu kupuja u nas? Bo jest po prostu jeszcze taniej, a kto lubi przepłacac? Nas to nawet powinno cieszyc - zostawiaja kase u nas, a nie u siebie :)

 

@Badalaman wyprzedziles mnie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie chce mi się czytać całości ale:

 

a) cena paliwa to głównie OPEC + podatki +/- kurs waluty czyli w naszym przypadku > jesteśmy w d...ponieważ ceny za baryłke są wygórowane, podatki sumie w normie ( obniżenie akcyzy zmieni tyle co nic ) ale widać inflacje złotego co skutkuje bardzo wysoką ceną

 

b) Od kiedy zachód to raj na ziemi? Wy myślicie, że duże zarobki = niskie ceny? Widzę, że sami doktoraci ekonomii na forum. ;0

Tak na prawdę pensja Niemca czy Brytyjczyka może wydawać się atrakcyjna ale jeśli zobaczycie ich wydatki to zrozumiecie dlaczego Niemcy kupują i tankują w Polsce, przyjeżdzają na wakacje do Polski itd.

Z resztą 1 z brzegu przykład - mieszkanie w Londynie to koszt 600+ funtów czyli na "nasze" hmm przybliżony kurs ~5 złoty = około 3000 zł?

Podczas gdy w Polsce mieszkania można dostać w Warszawie / Krakowie poniżej 1000 zł a to jest 300% niższa cena.

 

Trochę wyobraźni.

Pozdro.

 

Jest raj bardziej niż Ci się zdaje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Evelan

Podnieśmy akcyzę koncerny się dostosują :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No własnie - troche wyobraźni.

Co z tego, że przeliczasz na złotówki, skoro zarabiasz w Euro.

Dla przykładu - znajomy, zarabia tak mniej wiecej 1500 euro, w Polsce zarabiał by 1500zł (uogólniam troche).

Teraz - za cole nie płaci 5zł, tylko cos koło 1euro. Benzyne nie tankuje za 6zł tylko za 1.5euro.

Przeliczanie na złotówki to najbardziej idiotyczny pomysł.

Siła nabywcza takiej pensji w Niemczech jest ZNACZNIE wyższa niż siła nabywcza Polskiej pensji.

Czemu kupuja u nas? Bo jest po prostu jeszcze taniej, a kto lubi przepłacac? Nas to nawet powinno cieszyc - zostawiaja kase u nas, a nie u siebie :)

 

@Badalaman wyprzedziles mnie :)

 

Ty chyba nie rozumiesz analogi.

 

600 euro to jakieś 3000 zł

Tyle, że tam mieszkanie kosztuje 3000 zł a u nas 1000 zł więc Polak za mieszkanie zapłaci ~200 euro.

Tak samo w Grecji, mówię tu o sytuacji przykładowo z 2004 roku - wyobrażasz sobie, że Grek protestuje gdy ma dostać "zaledwie 2000 euro" wypłaty?

I to nie dlatego, że są chciwi - tam to są grosze a w Polsce to byłoby prawie 9000 zł czyli pensja wręcz królewska.

 

Owszem macie rację w kwesti tego, że na zachodzie siła nabywcza średniej pensji jest wyższa ale to nie są wcale kolosalne różnice.

Poza tym np. w takim USA liczba tych wszystkich gett, ogółem "dzielnic 3-ciego świata" jest dużo większa niż w Polsce.

No i też taki przykład - znajomy ojca pojechał pracować do Niemiec, papierek z renomowanej uczelni, 3 języki perfekt ( niemiecki, angielski, polski ) i pracował w jakiejś tam porządnej takiej powiedziałbym ,,średnio-dużej" firmie i zarabiał tyle, że aż uśmiech na twarzy ale jak przyszło do opłat itd. to jak on to powiedział: ,,aż mi się srać zachciało".

Innymi słowy: zarabiać "TAM" a wydawać "TU" wychodzi w cholerę i jeszcze bardziej lepiej niż stałe przebywanie i pracowanie na zachodzie.

 

Z resztą słyszeliście o tym, że niby rynki otwarte a Polacy do pracy w Niemczech coś się nie kwapią?

Proste - bajki nie ma i każdy studencina co chce po studiach kosić fortunę kręci nosem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Badalaman @Skyrim

 

Chciałem coś napisać, ale wasze posty mnie wyprzedziły. Zgadzam się z tym w 100%. :thumbup:

 

U nas mieszkanie za 1000 zł? Ciekawe gdzie. Chyba w jakiejś zabitej dechami pipidówie w Bieszczadach, której nawet na mapach nie ma. Znajomy wynajmuje kawalerkę we Wrocławiu. Jeden malutki pokój, z łazienką i małym aneksem kuchennym. Płaci 1500 zł miesięcznie. Wynajem całego, normalnego, sporego mieszkania, to u nas też około 3 tys zł miesięcznie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
600 euro to jakieś 3000 zł

Tyle, że tam mieszkanie kosztuje 3000 zł a u nas 1000 zł więc Polak za mieszkanie zapłaci ~200 euro.

 

No dobrze, ale co z tego? :D Ty zarabiasz w Euro, czy tam w Funtach.

Wiec patrzysz przez pryzmat swoich zarobków.

Patrz na to innaczej - w przypadku Niemczech i Polski, w Niemczech wydajesz mniej %%% swoich zarobków na mieszkanie (albo taki sam). Co z tego, że po przeliczeniu na złotówki wychodzi drozej? Pracujesz za euro przeciez.

 

Tak samo w Grecji, mówię tu o sytuacji przykładowo z 2004 roku - wyobrażasz sobie, że Grek protestuje gdy ma dostać "zaledwie 2000 euro" wypłaty?

I to nie dlatego, że są chciwi - tam to są grosze a w Polsce to byłoby prawie 9000 zł czyli pensja wręcz królewska.

 

Inna sytuacja, inne przyzwyczajenia :) Grecy płacza, bo maja teraz jak przecietny Polak :)

 

Owszem macie rację w kwesti tego, że na zachodzie siła nabywcza średniej pensji jest wyższa ale to nie są wcale kolosalne różnice.

 

Kolosalne nie, ale bardzo wyraźna.

 

Poza tym np. w takim USA liczba tych wszystkich gett, ogółem "dzielnic 3-ciego świata" jest dużo większa niż w Polsce.

 

Może dlatego, że to troche wieksze Państwo? :E

 

No i też taki przykład - znajomy ojca pojechał pracować do Niemiec, papierek z renomowanej uczelni, 3 języki perfekt ( niemiecki, angielski, polski ) i pracował w jakiejś tam porządnej takiej powiedziałbym ,,średnio-dużej" firmie i zarabiał tyle, że aż uśmiech na twarzy ale jak przyszło do opłat itd. to jak on to powiedział: ,,aż mi się srać zachciało".

 

Pics or it didn't happen

 

Bo za cholere w to nie uwierze, że osba z takim wykształceniem, pracujaca za kwote pewnie wieksza niż minimalna, aż tak sie załamało. Skoro miała porównanie do polskich realiów.

 

Innymi słowy: zarabiać "TAM" a wydawać "TU" wychodzi w cholerę i jeszcze bardziej lepiej niż stałe przebywanie i pracowanie na zachodzie.

 

Tak robi duża liczba naszych rodaków.

 

Z resztą słyszeliście o tym, że niby rynki otwarte a Polacy do pracy w Niemczech coś się nie kwapią?

 

Pchaja sie :E Nie bój sie.

 

Proste - bajki nie ma i każdy studencina co chce po studiach kosić fortunę kręci nosem.

 

Pracować tam trzeba - to jest fakt.

Jednak jak ktoś tam pracuje, to żyjąc tam, nie musi żyć od pierwszego do pierwszego i mu troche kasy zostaje na jakies rozrywki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Badalaman @Skyrim

 

Chciałem coś napisać, ale wasze posty mnie wyprzedziły. Zgadzam się z tym w 100%. :thumbup:

 

U nas mieszkanie za 1000 zł? Ciekawe gdzie. Chyba w jakiejś zabitej dechami pipidówie w Bieszczadach, której nawet na mapach nie ma. Znajomy wynajmuje kawalerkę we Wrocławiu. Jeden malutki pokój, z łazienką i małym aneksem kuchennym. Płaci 1500 zł miesięcznie. Wynajem całego, normalnego, sporego mieszkania, to u nas też około 3 tys zł miesięcznie.

 

Najwięcej widziałem 1700 zł a najmniej około 1000 zł ( mówię tu już o takich zdatnych do użytku mieszkaniach ).

Mieszkania u nas porządne za 3 k?

No to ciekawe kogo by było na nie stać.

Sam się wybieram za rok na UJ i cena mieszkania ma oscylować w granicy ~1000 zł ( albo i mniej bo to trochę przez protekcję będzie - wspólnik ojca prowadzi też 2 biznes czyli po prostu wynajem mieszkań ).

 

Z resztą ja mieszkam w małym mieście ( około godzinę drogi do Krakowa ) i dobre mieszkanie oscyluję w granicach ~400 zł no ale to nie stolica ani żadne większe miasto więc normalka.

 

 

Pchaja sie :E Nie bój sie.

 

Według oficjalnych danych to albo nie znają języka albo wymagają za dużo i generalnie Niemcy, którzy bali się ,,zalania" ich przez Polaków dziwią się co ich tak mało przyjeżdza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najwięcej widziałem 1700 zł a najmniej około 1000 zł ( mówię tu już o takich zdatnych do użytku mieszkaniach ).

Mieszkania u nas porządne za 3 k?

No to ciekawe kogo by było na nie stać.

Sam się wybieram za rok na UJ i cena mieszkania ma oscylować w granicy ~1000 zł ( albo i mniej bo to trochę przez protekcję będzie - wspólnik ojca prowadzi też 2 biznes czyli po prostu wynajem mieszkań ).

 

Z resztą ja mieszkam w małym mieście ( około godzinę drogi do Krakowa ) i dobre mieszkanie oscyluję w granicach ~400 zł no ale to nie stolica ani żadne większe miasto więc normalka.

 

 

 

 

Według oficjalnych danych to albo nie znają języka albo wymagają za dużo i generalnie Niemcy, którzy bali się ,,zalania" ich przez Polaków dziwią się co ich tak mało przyjeżdza.

No niestety tak. około 3 tys za wynajem jakiegoś normalnego, przyzwoitego i w miarę sporego mieszkania, to we Wrocku nic nadzwyczajnego. Można znaleźć też trochę mniejsze za około 2-2,5 tys zł miesięcznie. A wynajmują je najczęściej studenci. Jakoś stać ich, bo zazwyczaj wynajmują je w kilka osób i koszta się rozkładają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może dlatego, że to troche wieksze Państwo? :E

 

Dokładnie, powierzchnia USA jest większa 30 razy od Polski.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sam się wybieram za rok na UJ i cena mieszkania ma oscylować w granicy ~1000 zł ( albo i mniej bo to trochę przez protekcję będzie - wspólnik ojca prowadzi też 2 biznes czyli po prostu wynajem mieszkań ).

 

Z resztą ja mieszkam w małym mieście ( około godzinę drogi do Krakowa ) i dobre mieszkanie oscyluję w granicach ~400 zł no ale to nie stolica ani żadne większe miasto więc normalka.

Zależy od powierzchni, stanu, dzielnicy, komunikacji. Ale te 1000zł, to mało. Za mało jak na Kraków.

 

Poza tym nie myl mieszkań komunalnych z normalnymi, bo przy tych pierwszych najniższa cena (w Tarnowie) to około 7zł/m2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

...

Z resztą 1 z brzegu przykład - mieszkanie w Londynie to koszt 600+ funtów czyli na "nasze" hmm przybliżony kurs ~5 złoty = około 3000 zł?

Podczas gdy w Polsce mieszkania można dostać w Warszawie / Krakowie poniżej 1000 zł a to jest 300% niższa cena.

 

Trochę wyobraźni.

Pozdro.

Porównaj może cenę podobnych mieszkań bo takiej dziupli jakie są najtańsze w Warszawie to Londynie nie znajdziesz (a i tak trzeba zapłacić więcej niż 1000 zł, jako taka kawalerka kosztuje 1200/miesiąc, ceny w ogloszeniach często bywają podane bez wszystkich składników kosztu najmu, przykładowo bez czynszu dla spółdzielni, nie mówiąc już o opłatach licznikowych).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...