Skocz do zawartości
nietopyrz

Melomanów myśli nieuczesane - luźno i nie na temat

Rekomendowane odpowiedzi

Skatowałem Sundary-CB przez święta puszczając dźwięk tylko przez equalizerze i ciekawa sprawa wystąpiła... Jak na świeżych różnica EQ vs non-EQ była na spory + dla EQ tak po kilku dniach gdy wyłączyłem EQ tak teraz bardziej podobają mi się nie equalizowane :E Słuchawery się już razem z padami chyba ułożyły. Teraz tak do cieplejszych źródeł i dodających trochę basu jak moje wyjście słuchawkowe we wzmaku raczej z S-CB bym podchodził z dystansem. Teraz tak X2HR które tylko mi z dx'em brzmią w pyte bo jakby "niweluje" bump w wysokim basie i niskiej średnicy, tak z S-CB, która mają bump w sumie w bardzo zbliżonym miejscu robi dokładnie to samo :E ale z racji, że bump większy to i zostaje trochę podbicia w niskiej średnicy, co akurat w tej ilości jest dla mnie znacznym pozytywem.  Nie wiem czy to najlepiej akurat świadczy o źródle ale dzięki pan topping. INB4 z dziurki w denonie nie specjalnie lubię słuchać X2HR ani S-CB za to AKG702 jak najbardziej :E Nie jestem zboczeńcem romantyczno-audiofilskim więc nie napiszę wam ekstatycznych przeżyć niczym recenzent ze schizofrenią za to powiem krótko Sundary CB + dx3pro+ = 👍 
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Topping to jest dobry, neutralny sprzęt. Reszta, w tym problemy użytkowania EQ, to psychoakustyka i ludzki słuch (a raczej jego ułomność).

 

 

Edytowane przez Karister

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Art385 Co do Sundar-CB, przyszły z Germanii, i w zasadzie nie zrobiły na mnie większego wrażenia. Nie żeby grały źle czy męczyły dźwiękiem. Ale są zby przymulone jak dla mnie. Jak kupiłem AKG 702, to mi szczęka opadła. Tu nic takiego nie było. Grają przyzwoicie, na średnicy i górze jest jakby lekki kocyk - przypuszczam, że to powód braku zadowolenia z mojej strony. Oczywiście, w sumie to się mogłem tego spodziewać, bo to nie są słuchawki otwarte. No ale, trochę się łudziłem, że jednak przypadną mi bardziej do gustu. Po paru dniach, podobnie jak Art385 zacząłem się do nich przyzwyczajaći mniej mnie to razi. Ale efektu opadu szczęki nie ma. Testy trwają.

Btw, Art385 opłacałeś  cło? Bo w mailu z poczty polskiej był jakiś link do: "INSTRUKCJA POBRANIA POŚWIADCZONEGO ZGŁOSZENIA CELNEGO". Nie zamawiałem nic wcześniej z Niemiec, więc nie mam doświadczeń jak to działa.

Edytowane przez Wraith666

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Wraith666
Jesteśmy w Unii gdzie nie ma wewnątrz żadnej obsługi celnej. Możesz sobie z każdego amazona w EU zamawiać, tak samo z każdego innego sklepu w EU online jakbyś zamawiał w Polsce. O ile dane sklepy oczywiście wysyłają do Polski. Jedynie to większe sklepy jak Amazon doliczają różnice w VAT. W Niemczech jest 19%, a w PL 23%, czyli masz +4% do ceny. Ale tutaj też nic nie trzeba robić jeśli doliczają to automatycznie.

Edytowane przez lukadd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za wyjaśnienie. Vat naliczyli 23% rzeczywiście, zastanawiałem się po prostu po co ten link w mailu i to poświadczone zgłoszenie celne. Kiedyś coś zamawiałem z Chin, ale nie przypominam sobie, żebym tam coś takiego widział.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 27.12.2023 o 18:09, Karister napisał:

Topping to jest dobry, neutralny sprzęt. Reszta, w tym problemy użytkowania EQ, to psychoakustyka i ludzki słuch (a raczej jego ułomność).

 

 

Wyrzuć cały ten sprzęt co masz integra w lapku i pc obleci. Kiedy się ufa to się ufa, a kiedy się nie ufa to się nie ufa. Natomiast PEQ to jest złoto, szczególnie gdy ktoś pomierzył wszystko i wrzucił dla wszystkich do zabawy. 

 

W dniu 30.12.2023 o 16:28, Wraith666 napisał:

@Art385 Co do Sundar-CB, przyszły z Germanii, i w zasadzie nie zrobiły na mnie większego wrażenia. Nie żeby grały źle czy męczyły dźwiękiem. Ale są zby przymulone jak dla mnie. Jak kupiłem AKG 702, to mi szczęka opadła. Tu nic takiego nie było. Grają przyzwoicie, na średnicy i górze jest jakby lekki kocyk - przypuszczam, że to powód braku zadowolenia z mojej strony. Oczywiście, w sumie to się mogłem tego spodziewać, bo to nie są słuchawki otwarte. No ale, trochę się łudziłem, że jednak przypadną mi bardziej do gustu. Po paru dniach, podobnie jak Art385 zacząłem się do nich przyzwyczajaći mniej mnie to razi. Ale efektu opadu szczęki nie ma. Testy trwają.

Btw, Art385 opłacałeś  cło? Bo w mailu z poczty polskiej był jakiś link do: "INSTRUKCJA POBRANIA POŚWIADCZONEGO ZGŁOSZENIA CELNEGO". Nie zamawiałem nic wcześniej z Niemiec, więc nie mam doświadczeń jak to działa.

Ja katuje non-stop i jest rewelka. U mnie góry jest w opór ale może dla tego, że dla mnie AKG 702 są tak ostre na toppingu, że cieżko to słuchać i leżą od roku spakowane. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
46 minut temu, Art385 napisał:

Wyrzuć cały ten sprzęt co masz integra w lapku i pc obleci. Kiedy się ufa to się ufa, a kiedy się nie ufa to się nie ufa. Natomiast PEQ to jest złoto, szczególnie gdy ktoś pomierzył wszystko i wrzucił dla wszystkich do zabawy. 

Chyba nie zrozumiałem. Po co mam cokolwiek wyrzucać i komu mam ufać? Ja ufam tylko swoim uszom, ale szanuję fizykę i psychoakustykę, więc nie uznaję ich za nieomylne. Dzięki temu wiem, czemu w danej chwili gra dobrze, a za godzinę inaczej i nie naprawiam tego kablami, tylko w rozsądniejszy sposób. Co do integry - nie mam nawet kabla, którym bym mógł połączyć słuchawki wprost z PC. XD

PEQ to jest fajna zabawka, ale nie złoty środek na wszystko. Można sobie skorygować dźwięk do swoich preferencji, lecz wszystkiego nim nie osiągniesz. Przykładowo z Audze HiFiMANów nie zrobisz i odwrotnie. Ponadto tym cudze ustawienia nie muszą pasować komuś innemu. Czyjeś obserwacje to fajna ciekawostka czy punkt odniesienia, ale ostatecznie wolę znaleźć własne.

Co do mierzenia... w przypadku słuchawek jestem umiarkowanie sceptyczny. Pomoże to skorygować brzmienie w kierunku neutralności czy krzywej Harmana, ale ja wolę jednak to robić organoleptycznie. Większy fun plus nie każdemu wzorcowe na papierze granie musi pasować. Dużo więcej zabawy i możliwości jest w przypadku stacjonarnego audio. Tutaj można się bawić z adaptacją pomieszczenia i rozmieszczeniem kolumn. W przypadku słuchawek to faktycznie głównie PEQ. Ewentualnie zmiana padów, ale tutaj wybór często jest ubogi i z góry narzucony. Pady A albo pady B i tyle. Do tego często jest to gówno od Dekoni. XD W stacjonarnym audio można kombinować z masą ustawień.

Edytowane przez Karister

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przecież to ty mi jakieś banialuki wysyłasz, to z ciebie drę łacha xD. Panie topping jest na lm4562 to gra dokładanie tak jak napisałem a ty mi jakieś filmiki wrzucasz.
Mało tego mam wszystkie smaki LM4562 wprost od nationala jedni tę rodzinę kochają za to jak gra inni nienawidzą. Ja uwielbiam nationala a mam jeszcze kilkadziesiąt innych opków nad którymi ludzie się spuszczają.  
Po pierwszym zdaniu to nie wiem czy masz jakieś problemy :E czy o co ci chodzi, bo z jednej strony sugerujesz jedno a z drugiej sam robisz odwrotnie.
Piszesz mi o rzeczach o których ja wiem i mogę ci napisać, że słuchawki mi albo grają albo nie grają. Nigdy ich nie moduje.
Jeśli mi jakiś menel z youtuba piszę, żebym czegoś nie używał, bo to niedobra jest i ma mi się nie podobać. To zawsze spróbuje tego użyć i za każdym razem okazuje się to strzałem w 10.
W tym biznesie ufam temu co ja słyszę, bo to co się najczęściej poleca, to sprzęty dla częściowo głuchych staruchów a 99% ludzi się udzielających to klakiery. Rozumiem dlaczego te sundary mogą być nie lubiane, bo wystarczy, że je przepnę pod inne źródło i już jest mocno średnio. Mi pasują na tyle mocno, że chętnie spróbuję w mocnym promo jakiś otwartych Hifimanów, pełnej kasy nie dam, bo musiałbym być debilem ale zdecydowanie jakieś anady czy Xs wcześniej czy później wpadną.
Tak więc hamuj piętą przyjacielu, bo patrząc na twoją sygnę to jesteś jak baner tego co się kupuje z polecanych u klakierów a co nie koniecznie jest fantastyczne za to na pewno nie tanie. Peace

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Normalna wypowiedź cię przerasta, rozumiem? No więc banialuki to akurat piszesz ty. Te filmiki w ogóle nie dotyczą tego, jak gra cokolwiek, tylko jak działa ludzkie ucho i dlaczego łatwo popełnić błędy, na które sam się nadziałeś w tematach PEQ i OP-ampów. Jakbyś poświęcił chwilę na ich zrozumienie, to może byś ogarnął nieco głębiej temat PEQ i OP-ampów. Dalej możesz poczytać na NwAvGuy. Także łacha możesz sobie drzeć ze swojego braku czytania ze zrozumieniem, bo wpadłeś w najbardziej podstawowe mity audio. Dostajesz dobre materiały, a strzelasz na oślep i plujesz jadem bez jakiegokolwiek powodu, zamiast zrozumieć temat, więc kto tu ma problem? 

Ja akurat mam ten komfort, że kupuję to, co mi pasuje. Najpierw trafia do domu na kilkudniowe testy. Miałem u siebie wszystkie istniejące otwarte modele HiFiMANa poza Deva i mogłem sobie przepinać kabelki do woli, także walisz kulą w płot kolejny raz. Doskonale wiem, jak one grają i wiem, co zagrało mi najlepiej. W związku z tym ja nawet nie muszę oglądać jakichkolwiek recenzji czy poleceń w sieci. Chyba że z czystej ciekawości. I co to znaczy, że coś jest fantastyczne, rotfl? Pewnie to, co ty powiesz, bo znalazłeś w promo, a tylko debil kupuje bez czekania i cudowania. xD Jednym zdaniem do sprzedawcy masz od ręki lepszą cenę niż na Black Friday, jak ogarniasz zakupy audio. Nie ma żadnego problemu kupić sprzęty za 70-80% ceny internetowej.

Tak więc dorośnij o nabierz nieco ogłady, bo jeszcze dużo masz do ogarnięcia. Jak dalej masz zamiar puszczać jakieś buraczane teksty, to ode mnie EoT.

Edytowane przez Karister

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Karister to co Twoim zdaniem gra najczyściej, przestrzenie i z dobrą projekcja pozycji.  

Dla mnie ostatnio najlepiej wypadają Sony XM4, ze wszystkich które słuchałem. Jeśli chodzi o muzykę zapinam je na firmie po BT pod służbowy komputer i z ANC wycinam szum z hali ;)

To tak przekornie.. ale w domu nie mam przemiału milionów metrów sześciennych skompresowanego powietrza, więc ANC mi już nie potrzeba. 

Ja mam HiFiman he400 2020 wpiete do Audient EVO4. Chętnie posłuchał bym opinii że czym kiedyś się rozglądać, jeśli tylko grasz w gierki i pomożesz dobrać coś ciekawszego. W muzyce przestrzenność i lokalizacja nie jest kluczowa, więc samo granie to za mało. 

A tylko bez propozycja za 10kola, bo nawet jakby mi lepiej nauszniki wskazywała wroga zanim go zobaczę, to i tak raczej go nie ubije 10x szybciej jak za różnice w cenie tego co mam i tego co może będzie lepszy ;) Nasz coś rozsądnego? 

@Art385 Ty na razie nie odpowiadają bo jeszcze planarow nie miałeś ;)

 

I nie gryźcie się, bo w audio lepszeość jednego nad drugim to często kwestia gustu i przyzwyczajenia. 

Mój znajomy ostatnio chciał np soundbar wymienić między pokojami i miałem mu pomóc. Puścił mi dwie sztuki i mówi że ten w jednym pokoju jest świetny a temten nie. Ja np pozbylbym się obu. Bo straszna lipa tu i tam. Pewnie nawet demon Ceol zjadłby je od strzała ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
Godzinę temu, Minciu napisał:

@Karister to co Twoim zdaniem gra najczyściej, przestrzenie i z dobrą projekcja pozycji.

Bez limitu budżetu? Najczyściej nowe Focale Utopia 2022. Bez konkurencji. Pozycjonowania nie mają aż takiego super, ale i tak IMO są rewelacyjne jako całość. Na drugim miejscu dałbym HE-1000 Stealth. Bardzo mi się podobały, bo mają i detal i pozycjonowanie, ale jednak brakuje miejscami solidnego dołu. Tak czy siak bardzo długo je rozważałem zamiast Arya Organic, bo za 6500 to była świetna opcja. Stanęło jednak na niższym modelu. Są mniej precyzyjne, ale całościowo bardziej uniwersalne. Wciąż są to słuchawki ze sporą ilością detalu i świetnym pozycjonowaniem. Niestety nie słuchałem niczego od DCA, a podobno są świetne. Podobno, bo wiadomo jak to w audio. W tym miesiącu zamierzam iść na odsłuch i jak cokolwiek mnie zainteresują, to trafią na wypożyczenie. No i są jeszcze HD800, ale nigdy nie miałem w rękach i nie będę miał, bo odpychają mnie swoim designem. Z tańszych propozycji, to w miarę precyzyjne są AKG, ale kuleją na basie. Niestety nie pamiętam, który to był konkretnie model. 701 Pro chyba. Ze średniej półki rozważałbym Beyery DT1990. Z droższych dynamików to jeszcze AudioTechnica ADX-5000 bardzo mi przypominały HiFiMANową szkołę grania, ale dzisiaj już ich nie produkują. I na koniec zamknięte, które znam i są dla mnie spoko - Denony 7200 oraz 9200. 5200 to już stuku-puku. Tutaj jednak nie mam wielkiego porównania, bo 95% słuchawek, jakie się przewinęły przez moje ręce to konstrukcje otwarte.

Godzinę temu, Minciu napisał:

Dla mnie ostatnio najlepiej wypadają Sony XM4, ze wszystkich które słuchałem.

Pożyczałem ostatnio od kolegi jakieś Soniacze. Nie wiem, czy konkretnie te, ale na oko łudząco podobne. Dla mnie to było zupełnie nie to. Stukający bas, dominujący nad resztą pasma. Ogólnie byłem bardzo rozczarowany, bo za tysiaka spodziewałem się czegoś dalece innego. No ale znowu - zapewne wielu ludziom takie granie pasuje, skoro są tak popularne.

Godzinę temu, Minciu napisał:

I nie gryźcie się, bo w audio lepszeość jednego nad drugim to często kwestia gustu i przyzwyczajenia. 

Tak, to jest bardzo subiektywny temat i ja nie mam problemu z tym, że komuś coś wpada w gust albo nie, bo to właśnie często jest kwestia przyzwyczajenia. Są też jednak rzeczy, które da się obiektywnie porównać w testach i pomiarach. Tylko wielu ludzi tego nie kuma i im się wydaje, że coś tam kupili czy zmienili, to od razu jest lepiej, bo tak. Czasem jest, a zazwyczaj jest po prostu inaczej, bo obok jest tuzin innych czynników. Dlatego dzisiaj PEQ jest ok, a za miesiąc już nie. Ja też zmieniałem jego ustawienia dla poprzednich słuchawek wiele razy. Warunki odsłuchu są bywają i wpływ na niego nawet humor, a do działania ludzkie słuchu to tu jeszcze bardzo daleko. No ale to trzeba trochę zgłębić temat, a nie pyskować na lewo i prawo. Wg mnie warto to rozumieć, aby być świadomym, jak łatwo jest dojść w audio do błędnych wniosków i dlaczego tak się dzieje. No ale dla większości lepsze jest całkowite wyparcie nauki. Dasz komuś na tacy wyselekcjonowaną wiedzę od ludzi siedzących w temacie pół życia w ramach ciekawostki, a ten cię opluje. Typowe internetowe bydło.

Ja ostatnio polutowałem kabel na rodowanych wtykach i co, gra lepiej? Ano gra, bo cieszy oczy i jest silna autosugestia. W ślepym teście bym nie odróżnił. Tak samo z Op-Ampami. Ludzie zazwyczaj randomowo zmieniają jedne na drugie bez jakichkolwiek pomiarów i tylko wprowadzają szumy do układu, który nie był projektowany pod dany element. No ale gra lepiej, bo musi, a w ślepym teście potem 0% skuteczności w ich odróżnianiu. Odpowiedź? Jedna słuszna - oni słyszą, a testy źle zrobione. xD Naturalnie Ci, co rozumieją psychoakustykę i przytaczają fizykę są debilami.

Oczywiście dopuszczam sytuację, gdy komuś faktycznie to gorsze technicznie granie subiektywnie spasuje. Wszak gdyby tak się nie zdarzało, to winyle i lampy nie miały by sensu, a jednak mają. I to też jest naukowo przebadane, czemu tak się dzieje. Wspomniane Focale także w testach technicznych i pomiarach wypadają po prostu źle, ale jednak dla mnie mają to coś w swoim dźwięku. Dlatego, jak ktoś rozumie i wie, czemu coś obiektywnie gorsze jest dla niego subiektywnie lepsze, to ok. Można wtedy fajnie pogadać na ciekawe tematy,  ale większość pesuedo-speców to tylko macha rękami i szczeka bez jakiegokolwiek ogaru. Dlatego na pyskaczy szkoda prądu. Jak im dobrze gra, to git i niech dalej randomowo robią zmiany w swoich systemach. W rzeczy samej liczy się satysfakcjonujący efekt końcowy, a rozumienie, czemu tak jest, to już tylko bonus. 

Edytowane przez Karister

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Jakby ktoś szukał słuchawek BT które na prawdę wypadają świetnie pod każdym względem, to polecam Marshall Major 4 

https://www.mediaexpert.pl/telewizory-i-rtv/sluchawki/wszystkie-sluchawki/sluchawki-nauszne-marshall-major-iv-brazowy?utm_medium=e-mail&utm_campaign=produkt&utm_source=Mail-potwierdzenie

 

Byle kupić z legit źródełka. Żona od 2 miesięcy używa je na siłowni 3-4razy w tygodniu po kilka godzin i od 2 miesięcy raportują że mają 80% baterii. Grają spoko. Całkiem fajnie odcinają. Nie mają efektu zamkniętych słuchawek nausznych Ala pudełka rezonansowego które bez ANC brzmi jakbyśmy przyłożyli muszle do ucha. Nie ma też efektu dousznych co sprawia że nie da się nawet chrupać orzeszków ;) bo chrupanie zagłusza muzykę. 

Jako okazjonalne słuchawki BT są po prostu rewelacyjne. Na spacerek. Na siłownię. Na rower. Do pracy. Małe, zgrabne, przyjemne, wygodne, spoko grają i bateria jest tam nie do zdarcia.

W dniu 3.01.2024 o 19:33, Karister napisał:

Bez 

Pożyczałem ostatnio od kolegi jakieś Soniacze. Nie wiem, czy konkretnie te, ale na oko łudząco podobne. Dla mnie to było zupełnie nie to. Stukający bas, dominujący nad resztą pasma. Ogólnie byłem bardzo rozczarowany, bo za tysiaka spodziewałem się czegoś dalece innego. No ale znowu - zapewne wielu ludziom takie granie pasuje, skoro są tak popularne.. 

Jak dasz głośniej to w sumie tak.. basik wówczas jest dziwny. Jak z tuby w bagażniku. W sumie jak jest ciszę ale blisko przesteru to też słuchawki sobie nie radzą względem planarow. 

W dniu 3.01.2024 o 19:33, Karister napisał:

Bez limitu budżetu? Najczyściej nowe Focale Utopia 2022.. 

Kurde nie pytam o najdroższe słuchawki jakie znacie XD 

25koła ?  Za słuchawki? Chyba jak łaskę będą też robić? No bez przesady.. nawet z taką dodatkowa opcja to ostre przegięcie. Technologia i materiał to 1% ceny? Reszta to marża i ostre przegięcie. 

Edytowane przez Minciu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
6 godzin temu, Minciu napisał:

Kurde nie pytam o najdroższe słuchawki jakie znacie XD 

25koła ?  Za słuchawki? Chyba jak łaskę będą też robić? No bez przesady.. nawet z taką dodatkowa opcja to ostre przegięcie. Technologia i materiał to 1% ceny? Reszta to marża i ostre przegięcie. 

Pytałeś o słuchawki o wyjątkowym dźwięku, więc takie podałem. :P Jakbyś pytał o najdroższe, to bym wymienił Abyss 1266. Swoją drogą miałem na głowie i nie polecam. ;) Pomijam wynalazki typu Orpheus i Sjangri-La, które są robione na zamówienie albo w ogóle nie da się ich kupić. Poza tym to są zestawy wraz ze wzmakiem.

Edytowane przez Karister

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tak patrzę i napisałem, że bez propozycji za dychę :D Literki śmiesznie trochę się poukładały z telefonu.. ale mniej więcej kontekst dalej da się wyczytać.

Wiec chodziło mi o to, że nie za dychę i więcej. To miało być coś "tańszego". A nie, że nie chce słuchawek za jakieś drobne w stylu 10k pln i szukam czegoś za setki tysięcy monet.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 3.01.2024 o 18:47, Minciu napisał:

 

@Art385 Ty na razie nie odpowiadają bo jeszcze planarow nie miałeś ;)

 

I nie gryźcie się, bo w audio lepszeość jednego nad drugim to często kwestia gustu i przyzwyczajenia. 

Mój znajomy ostatnio chciał np soundbar wymienić między pokojami i miałem mu pomóc. Puścił mi dwie sztuki i mówi że ten w jednym pokoju jest świetny a temten nie. Ja np pozbylbym się obu. Bo straszna lipa tu i tam. Pewnie nawet demon Ceol zjadłby je od strzała ;)

Dobrze proszę Pana. Poprawiłem się i popróbowałem trochę hifimanów ich support jest zajebisty. Ostatecznie do Sundara C-B doszły na stałe Anandy Stealth v3 i mając obie mogę powiedzieć, że te sundary to się powinny nazywać ananda closed-back tylko pewnie zrobić dekiel z drewna w kształcie jajka było ciężką sprawą xD.
Jak powiększysz scenę w wszystkich kierunkach o jakieś 40%, troszkę cofniesz średnice i dodasz tak ze 20% więcej detali to wyjdą ci Anandy Stealth V3. To jakby ktoś mający SCB zastanawiał się jak grają Anandy Stealth i czy warto brać to tak warto. Ja zostawiam sobie zamknięte bo to bardzo zbliżone granie tylko mocniej skompresowane ale za to jednak jest tłumienie i ta odrobinę uwydatniona średnica z czasem jeszcze mocniej mi podeszła i stanowi taki przyjemny akcent.
Strojenie Anandy mają prawilne. Góry w sam raz, bas nie ustępuje temu w sundarach CB O_O  tak łoi aż miło. Bałem się że będą miały za dużo góry ale na szczęście Hifiman na tej półce cenowej nie przyświrował. Rozważałem jeszcze XS ale pałąk mnie odstraszył i szczerze jeśli faktycznie mają jeszcze więcej góry i dołu niż Anandy, to mogłoby być dla mnie za dużo szczęścia na raz ;)
Na wyższą półkę Hifimana mam jeszcze za delikatne uszy ale co się odwlecze to nie uciecze młodszy nie będę już raczej :E
Aha i nie wiem czy coś HiFiman się poprawił z jakością ale zawinięte przeze mnie Anandy też nie mają żadnych felerów, niedoróbek. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Art385 napisał:

Dobrze proszę Pana. Poprawiłem się i popróbowałem trochę hifimanów ich support jest zajebisty. 

Mozesz rozwinac swoje doswiadczenie z ich supportem? 

Mam XS, wczesniej tez Sundary (nawet 2x) nie mialem z zadnymi problemow i jedynie co to z supportem kontaktowalem sie zeby potwierdzic z ktorego magazynu wysylaja jak bezposrednio od nich XS bralem. No i te wysylali mi z magazynu w UK ale ciekawi mnie czy w razie problemow nie wymysla sobie RMA w Chinach.

Mialem tak ostatnio z NVMA 2TB Netaca, kosztowal mnie £80 jeszcze przed podwyzkami, a jak padl to wysylka RMA do Chin wychodzila £20 :E Na szczescie bylo z amazon marketplace takze udalo sie dostac zwrot od amazonu bezposrednio. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do ewentualnych napraw, nie wiem ale myślę, że wysyłka po ugadaniu byłaby możliwa na magazyn w PL. Trzeba by do nich napisać. No ale mogę napisać parę doświadczeń, bo kupienie konkretnej wersji Hifimana z pewnego źródła to nie taka łatwa sprawa.
Nawijałem z jakimś typem, bo w naszym magazynie pod Opolem nie było zwyczajnie słuchawek a chciałem koniecznie V3 bo lżejsze i trzeba by było ciągnąć z UK albo z chin a raczej a nie chciałem aby mi to na ewentualny VAT wpadło. Szczególnie, że paypal ma morderczy przelicznik, do tego stopnia kiepski, że dałem sobie nawet spokój z tym kablem z upustem 100$. No i support ogarnął mi co chciałem, choć swoje wyczekałem, puścił i przyszła sztuka bez żadnych skaz. Jedyna rysa na tym doświadczeniu to wysyłka Fedexem gdzie czułbym się pewniej jakby dali nawet kotu mój adres i przyczepili do niego paczkę. Tracking działający tylko z linku z maila wszędzie indziej przy ręcznym wklepaniu brak zarejestrowanej paczki xD Paczka wisząca na sortowaniach itd.
Generalnie nawet jakbym do chin musiał wysłać to bym nie płakał, bo wiem, że mi przyślą nowe albo wymienią oba przetworniki a na tych z poza dystrybucji nie wiesz w jaki sposób naprawią a przetworniki są parowane ;) No i nawet jak ci klapną po gwarancji to ci za jakieś 100-120 dolców naprawią znaczy nowe przyślą ;)  
Aha i jak coś ten oficjalny sklep Hifimana EU na amazonie to nie jest oficjalny sklep hifimana tylko chyba jakiś typ z o ile pamiętam z Włoch co sobie tak napisał ;) i 1.9k za OG anadny to wcale nie jest deal życia ;) 
Ciekawe kiedy nasi oficjalni dystrybutorzy znowu podbiją cenę blisko 3 klocków bo teraz promka jest całkiem niezła. 
 

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To tak wygrzały się już słuchaweczki i mogę powiedzieć, że zmiany nie są jakieś duże, delikatne rozszerzenie w każdym kierunku i źródła dźwięku jakby wyraźniej? zawieszone w przestrzeni. Bas minimalnie się uspokaja jakby się odrobinę przesunął w dół pasma i ma wyraźniejszą fakturę. Krótko mówiąc jest rewelka. 
Muzyka szczerze polecam. Jest jeszcze kolejna sfera gdzie planary hifimana rwą suty i polecam nawet bardziej są to filmy. Anandy robią piękną robotę w filmach z oryginalną ścieżką. Natomiast jak ktoś lubi oglądać filmy z lektorem to Sunadry CB są bezkonkurencyjne skubane potrafią odkleić lektora od oryginalnej ścieżki :) aha tak dalej ich używam i tak dalej uważam, że to skompresowane Andandy Stealth.
Jesteśmy na forum komputerowym więc, giereczki i tu pierwsza klasa na jednych i drugich ale w otwartych jest przyjemniej ze względu na obszerność sceny mózg mniej się męczy z interpretacją położenia źródła dzwięku.
Teraz następny bajer okrutnie wysoka scena w Anadach ma niebywale fajny efekt jak ścieżka w filmie sprzyja to momentami łapiemy się na uczuciu jakbyśmy słuchali na atmosie z głośnikami sufitowymi :) tyle wygrać :E Wiem, że to nie audiofilska opinia ani nawet zbyt spójna ale mam srogą fazę z hifimanami do tego stopnia, że wzmaka i głośniki włączyłem może ze 2x przez ponad 2 tygodnie. 
Czekamy na czyszczonko magazynów na koniec roku i wlatują Arię stealth albo jeśli zdecyduje się zatrzymać Anandy to może wezmę od razu Arię Organic bo zakładam, że filmach powinny mieć przewagę nad zwykłymi Ariami . Dziękuję za uwagę :) Zostaję z chińczykami na bardzo długo skubańce jakby robili strojenie specjalnie pod moje uszy :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

"Zwykłych" Aryi to możesz szukać co najwyżej w używkach. Zwykłych, czyli V1 i V2, które miały fenomenalny dźwięk. Swoje ostatnio puściłem za śmieszne 1600 PLN. Zeszły w trzy minuty pomimo dużych odprysków lakieru przy driverach. Wersja Stealth to zupełnie inne granie, IMO dwie klasy gorsze. Jak już w tym kierunku, to HE-1000 Stealth. Arye jak dla mnie wracają do gry dopiero z modelem Organic, który gra równie fajnie, co pierwowzór.

Aczkolwiek zapowiada się na to, że ze swoimi Organicami nie spędzę nawet kwartału. Są fenomenalne, ale ostatnio w salonie testowałem nowe Empyreany. Było bardzo, bardzo dobrze. O ile ich pierwsza wersja oraz ewolucja w postaci modelu Elite to nie moja bajka dźwiękowo, to nowe dwójki bardzo poszły w kierunku HiFiMANowego grania. Do tego obłędna wygoda i jakość wykonania Meze. Miód. W marcu testówka trafia do mnie do domu i będzie porównywane z Aryami jeden do jeden na tym samym torze.

Edytowane przez Karister

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli dla mnie będą idealne i dwie klasy wyższe granie niż wersja OG. Dzięki za info.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Kto co lubi. W ciemno i bez odsłuchu to tylko gdybanie w kwestii muzyki, ale do filmów na pewno Organic, a nie Stealth.

Edytowane przez Karister

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Ostatni dzień testów Empyreanów 2.

IMG-7272.jpg IMG-7270.jpg IMG-7269.jpg IMG-7271.jpg

Powiem szczerze, że mam mieszane odczucia i inaczej je zapamiętałem po wstępnych odsłuchach w salonie. Na pewno podtrzymuję, że poszło to w kierunku brzmienia HiFiMANa, ale raczej modelu HEK Stealth niż Arya Organic. Jasne brzmienie, dużo wysokich, ale świetnie zrealizowanych o niemęczącej barwie. Średnica i wokale również miód, wyraźnie lepiej niż moje Arye. Problem mam natomiast basem. Jest bardzo, bardzo skromnie. O ile w większości muzyki jest on w tle, na drugim albo i trzecim palnie i całość daje przyjemny i delikatny odbiór, to są takie miejsca, gdzie po prostu brakuje mięsa. Muzyka filmowa, instrumentalna, organy, itp. Nie ma tego uczucia wibrującej potęgi dźwięku. Trochę szkoda. W porównaniu Arye to są zamulone basotłuki, a wcale nie mają niskich jakoś nadmiernie wyeksponowanych. Wygoda naturalnie prima sort, jak to u Meze. Jakbym wkładał głowę w mięciutką poduszkę. Nie ma wygodniejszych słuchawek. Nie do końca też mi się sprawdzają w grach online. Jestem przyzwyczajony do tego, że moje Arye są całkowicie otwarte i normalnie słyszę siebie oraz swoją klawiaturę, jakbym był na głośnikach. Te lekko tłumią. Raczej bym je określił jako półotwarte. Tak czy siak jedne z najciekawszych słuchawek, jakie u siebie miałem, a miałem naprawdę dużo. ;) 

Edytowane przez Karister

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po opisie brzmi jak spełnienie marzeń🙂. [Dla mnie góra i średnica się liczą bardziej]. Po sprawdzeniu ceny, jak ból głowy😁. To teraz pytanie czy u Ciebie zostają, czy nie. Bo w tej kwocie, to one powinny być bez żadnych zastrzeżeń.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Nie, nie zostały u mnie. Nie zastąpiłyby moich HiFiMANów, a dwóch naraz założyć się nie da. Ewentualnie mógłbym mieć dwie pary do różnych gatunków muzyki, ale moje playlisty to misz-masz, więc nie ma sensu. Kiedyś jeszcze je wypożyczę wraz z HE-1000 Stealth, żeby te dwa modele bezpośrednio porównać. Tak z pamięci to prezentowały podobną szkołą grania, a Arya Organic to jednak zupełnie inna bajka.

Edytowane przez Karister

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przeczytałem ostatnie kilkadziesiąt postów w tym temacie, prawie nic nie zrozumiałem, czyli raczej jesteście znawcami audio. 

Więc może wyjaśnicie mi moją "zagwostkę". Mam na biurku Edifier R1700BT, grają jak grają, znośnie. Jak za 500 zł to chyba okej. Postanowiłem, że polepsze swoje doznania i kupiłem Klipsch The Fives. I sam nie wiem co mam myśleć. Jakościowo jest mega różnica, ale dźwięk wydaje mi się taki nie wiem, zbity? Edifiery jakby miały szeroką scenę i leciały bokami, a Klipsch ze środka. Czy tak wygląda charakterystyka audio powiedzmy "premium", czy tak wygląda po prostu charakterystyka Klipsch? Słucham od kilku godzin, zmieniając się z jednych na drugie i nie mam pojęcie co myśleć... I co tak naprawdę jest właściwe 🙃

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Tematy

  • Odpowiedzi

    • Pewnie, że tak: https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-trump-twierdzil-ze-ukraina-to-czesc-rosji-nie-potrafil-tego-,nId,7447738 A tu polubicie Putina: https://www.onet.pl/kultura/proszynski-i-s-ka/madre-matki-dobre-zony-tylko-w-onecie/316e015,30bc1058 - Japończycy to mają łeb, niemal jak Hitler z holokaustem.
    • O ile całkiem nie zniknie z planszy.
    • Już 4h to jest długo, a te 8 to będzie wyczyn. To już dystans do przejechania we dwoje 😄
    • https://www.x-kom.pl/p/1186263-monitor-led-27-lenovo-r27q-30.html
    • Że jest tania? Absolutnie się nie zgodzę. Zobacz co się dzieje z cenami MSRP. Kiedyś, w czasach Crysisa kupowało się 8800GT 512mb za +/- tysiaka i karta starczała do każdej możliwej pozycji, prócz Crysisa  w 1280x1024 i high/vhigh. Miałem taki sprzęt dobre 4 lata i jest to jedna z najlepszych kart jakie kiedykolwiek posiadałem. Wiadomo, inna wartość pieniądza, ale pamiętam że nie odczuwałem jakoś wyraźnie wydatku na grafikę zaczynając wtedy swoją pierwszą pracę.  Dzisiaj za kartę pozwalającą na podobny poziom wydajności trzeba wydać 2-3k a i tak gwarancji nie ma, że się pogra w odpowiednich detalach bo wychodzi Dragons Dogma 2 lub inny Jedi Survivor i stutter pod sufit  nawet później, karciochy pokroju GTXa 460 czy 750ti czy nawet 1060 były dużo lepiej wycenione do swojego segmentu i dawały relatywnie więcej. Dlaczego do dzisiaj, mimo upływu niemal 10 lat ludzie wciąż grają na 1060 6gb? Z sentymentu? No please  to że ceny przez kopalnie i covida poszły w górę to jedno, ale dostajemy mniej za więcej kasy więc nie widze nic złego w głosowaniu portfelem i kupowaniu używek. Właśnie po to, żeby nV wróciła do wypuszczania porządnego mid-endu i low-endu jak ongiś bywało. Takie karty jak np FX5200 czy 5700LE sprzedawały się świetnie, pomimo relatywnie niskiej w porównaniu do konkurencji czy premium wydajności dlatego, że nawet ta niska wydajność dalej była realnym przeskokiem od np gf2mx czy 4mx. To były rzędy wartości namacalne i warte upgradu, gdzie wprowadzenie pixel i vertex shaderów sprawiło, że gry wyglądały lepiej i działały płynniej. Co nam daje RT dzisiaj? Udawane rozdzielczości, realistyczne odbicia i cienie - ale kosztem czego, spadku z 100 klatek do 30 ?  Na karcie za 5k ? Zobacz jak wygląda mid-end, 4060 które powinno być 4050, śmieszne wartości vram pamiętające jeszcze Fermi i Maxwella, AMD wypuszczjące najpierw wersje gołe, żeby wydać XT a później GRE - kto się w tym połapie? Jeszcze sam dopisek Titanium powiedzmy że zajeżdza nostalgią (właśnie czasy GFa2 3 4) ale super? A może 2060 czy 2070 Titi?(t) ?   I na koniec, właśnie bardziej bym się drapał po czaszce dlaczego ktoś handluje np karciochą z wyższej półki za 3k czy 4k skoro dopiero umoczył kasę, nie małą, teraz musi z niej zejść żeby w ogóle sprzedać... cewki piszczą? Gwarancję odrzucili bo coś się rypało? Jak taki 1080ti albo 2070 popracował 3-4-7 lat to kolejne 2-3 też popracuje. A nuż widelec nV w końcu zmądrzeje? Poza tym, zabrzmię trochę jak boomer, ale kurła, mamy chyba skończone wartości minerałów i surowców potrzebnych do produkcji elektroniki? Czy coś się zmieniło ostatnimi czasy? Dla mnie osoba żonglująca perfekcyjnie działającą elektroniką co pół roku to nie entuzjasta ani tym bardziej osoba do dyskusji czy dawania komuś rad  zaraz się okaże, że najlepiej zamiast rxa 6600 autor powinien od razu pójść w i9 14th gen i co najmniej 4080 super, bo inaczej to lipa i będzie miał karpika (rym niezamierzony). 
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...