Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ationx

Za którym razem zdaliście prawko? :) - Ankieta

Za którym razem zdałeś/zdałaś egzamin na prawo jazdy?  

440 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Za którym razem zdałeś/zdałaś egzamin na prawo jazdy?

    • 1
      208
    • 2
      98
    • 3
      54
    • 4
      23
    • 5
      14
    • 6
      9
    • 7
      5
    • 8
      2
    • 9
      1
    • 10
      0
    • 11
      0
    • 12
      0
    • 13
      0
    • 14
      0
    • 15
      2
    • 16
      0
    • 17
      1
    • 18
      0
    • 19
      0
    • 20
      0
    • 21
      0
    • 22
      0
    • 23
      1
    • 24
      0
    • 25
      22


Rekomendowane odpowiedzi

Powiadasz, że nie musisz? Zabawne, instruktorzy pracujący w ośrodkach szkolenia kierowców mają takie powiedzonko: 10 lat temu trzeba było się prosić o to by nie zdać, dziś trzeba się prosić by zdać...Podobnie wygląda sytuacja z ilością oblanych.

Powiedzonka i legendy to do poduszki. Oprócz swojego egzaminu widziałem również 2x placyk kiedy wiozłem swoim autem na egzamin dwóch znajomych. Ten sam scenariusz i raz 2, a raz 4 osoby, które w ogóle zdały placyk - i to ten nowy, który jest parodią starego placyku.

 

Kto się przyzna, że łuku nie potrafił zrobić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powiadasz, że nie musisz? Zabawne, instruktorzy pracujący w ośrodkach szkolenia kierowców mają takie powiedzonko: 10 lat temu trzeba było się prosić o to by nie zdać, dziś trzeba się prosić by zdać...Podobnie wygląda sytuacja z ilością oblanych.

 

 

 

Ciekawe, tam gdzie kiedyś zdawałem było powiedzonko że żeby zdać trzeba dać :E , a 2 lata potem my nie bierzemy bo się boimy :lol2: , ale przynajmniej zdawalność z niecałych 20 do 50% wzrosła

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Return of  Gordon Lameman

Firekage, uwierz mi nie chce mi się z Tobą gadać. Wbiłeś sobie coś do głowy i nie chce Ci wyjść. Trudno, żyj dalej z tym błędnym przeświadczeniem. i tym, że tylko Ty dobrze jeździsz na drodze. Nie wiem czemu, ale mam wrażenie, że nie odpowiedziałeś na moje pytanie dotyczące bezpiecznej prędkości na autostradzie. Niewątpliwie 120 i 130 to szybko, a czy niebezpiecznie?

 

Może Ty nie potrafisz przy takich prędkościach, choć są małe przecież. Ja mimo małego autka czuję się w miarę bezpiecznie również przy takich ,niebotycznych, prędkościach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To jaka jest zdawalność u Ciebie w ośrodku?

 

Tak wygląda to w odniesieniu do szkół:

 

http://www.word.wroc.pl/download/ranking/Ranking_I_polrocze_2011_roku.pdf

 

natomiast jeśli chodzi o miasto to w momencie, gdy ja robiłem wynosiła ona zaledwie 24%. Nie mam do tego linka, jednak tutaj podobny:

 

http://regiomoto.pl/portal/aktualnosci/najlepsze-szkoly-jazdy-z-poludnia-wojewodztwa-lubuskiego-ranking

 

W 2010 roku Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Zielonej Górze przeprowadził prawie 39 tys. egzaminów praktycznych na prawo jazdy kategorii B. Średnia zdawalność wyniosła 30,2 proc. Przy egzaminie teoretycznym to 80 proc.

 

i ci mają 30%. Jakby nie było, łatwo zobaczyć ilu zdaje za pierwszym, a ilu ponownie musi przyjść.

 

 

Tutaj zaś w odniesieniu do wszystkich Wordów w całej Polsce:

 

http://www.izbaosk.eu/index.php?option=com_content&task=view&id=64&Itemid=1

 

bezpośredni link:

 

http://dane.izbaosk.eu/dokumenty/raport-egzaminy.pdf

 

Zwróć uwagę na Word Łódź i Word Ostrołęka. Wszystko jasne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Return of  Gordon Lameman

Wszystko jasne.

:kupa: prawda.

 

 

W niektórych województwach są niższe wyniki matur - to też jest ustawiane?!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wiadomo, że za pierwszym :cool:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powiedzonka i legendy to do poduszki. Oprócz swojego egzaminu widziałem również 2x placyk kiedy wiozłem swoim autem na egzamin dwóch znajomych. Ten sam scenariusz i raz 2, a raz 4 osoby, które w ogóle zdały placyk - i to ten nowy, który jest parodią starego placyku.

 

Kto się przyzna, że łuku nie potrafił zrobić?

 

Legendy? To może tak - wiesz ilu egzaminowanych stawia się na daną godzinę i ile w danym dniu Word przeprowadza egzaminów? Widziałeś 2-3 obrazki, gdy zdających może być np. 200 osób...

 

Firekage, uwierz mi nie chce mi się z Tobą gadać. Wbiłeś sobie coś do głowy i nie chce Ci wyjść. Trudno, żyj dalej z tym błędnym przeświadczeniem. i tym, że tylko Ty dobrze jeździsz na drodze. Nie wiem czemu, ale mam wrażenie, że nie odpowiedziałeś na moje pytanie dotyczące bezpiecznej prędkości na autostradzie. Niewątpliwie 120 i 130 to szybko, a czy niebezpiecznie?

 

Może Ty nie potrafisz przy takich prędkościach, choć są małe przecież. Ja mimo małego autka czuję się w miarę bezpiecznie również przy takich ,niebotycznych, prędkościach.

 

Tak, tak, dziękuje za kolejną mądrość. Wyżej masz linki na temat zdawalność w Polsce. To chyba tyle w temacie rozmowy i wbijania sobie czegokolwiek.

 

Nie odpowiedziałem? Z tego co sobie przypominam to temat tyczył się obszaru zabudowanego, a nie autostrady.

 

:kupa: prawda.

 

 

W niektórych województwach są niższe wyniki matur - to też jest ustawiane?!

Płacisz za maturę? Word jest ośrodkiem samo-finansującym się! Chyba nietrudno zrozumieć, że im więcej osób odpadnie tym więcej ośrodek zarobi. Jednocześnie w przypadku małych miast (Łomża), o dużej stopie bezrobocia, małych zarobkach oczywistym jest to, że tam będą ludzie walić bo zdadzą teoretycznie za pierwszym podejściem.

 

 

Jestem ciekaw za którym razem zdali ci, o których niedawno głośno było (BMW i Tigra, jeden na słupie, a drugi na ścianie parkował - niestety ofiary śmiertelne).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lol, zdawałem w Krośnie w 2007 :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zwróć uwagę na Word Łódź i Word Ostrołęka. Wszystko jasne.

 

Guzik prawda, zapomniałeś o Łomży, wiesz czemu tam jest tak duża zdawalność? Bo to małe miasteczko, nie ma dużo świateł i 3 lata temu było tam tylko jedne rondo, nie wiem jak jest obecnie.

Prosty przykład z brzegu : http://www.osktest.p...-poza-warszawa/ wiele szkół nauki jazdy np. z Warszawy oferuje wyjazdy do Łomży, Jakiś czas temu chyba w kurierze porannym lub innej gazecie był o tym duży artykuł.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość BeerBoobs

Płacisz za maturę? Word jest ośrodkiem samo-finansującym się! Chyba nie trudno zrozumieć, że im więcej osób odpadnie tym więcej ośrodek zarobi. Jednocześnie w przypadku małych miast (Łomża), o dużej stopie bezrobocia, małych zarobkach oczywistym jest to, że tam będą ludzie walić bo zdadzą teoretycznie za pierwszym podejściem.

Im więcej udupiają tym mniej ludzi chce u nich zdawać egzamin :P

Lepiej dla ośrodka,gdy na egzamin zapisze się 100 osób i 100 osób zda, niż gdyby zapisało się 30 osób i zdawali dopiero za 3 razem...

----

W wyżej wymienionej sytuacji ośrodek zarabia 10% mniej a jednocześnie odbija od siebie ewentualnych chętnych do przystąpienia do egzaminu w tym ośrodku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Im więcej udupiają tym mniej ludzi chce u nich zdawać egzamin :P

Lepiej dla ośrodka,gdy na egzamin zapisze się 100 osób i 100 osób zda, niż gdyby zapisało się 30 osób i zdawali dopiero za 3 razem...

----

W wyżej wymienionej sytuacji ośrodek zarabia 10% mniej a jednocześnie odbija od siebie ewentualnych chętnych do przystąpienia do egzaminu w tym ośrodku.

Tylko w przypadku miast wojewódzkich nie stanowi to żadnego problemu. Za każdym egzaminem, wszak zdałem dopiero za 5 razem, widziałem masę ludzi, która czekała w kolejce do kasy by zapisać się na kolejny egzamin, a rozmawiając z ludźmi, którzy czekali w poczekalni na egzamin pytałem o to, który mają tym razem - średnia wynosiła od 4 do 7!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Return of  Gordon Lameman

Tak, tak, dziękuje za kolejną mądrość. Wyżej masz linki na temat zdawalność w Polsce. To chyba tyle w temacie rozmowy i wbijania sobie czegokolwiek.

Ale o czym ma niby świadczyć zdawalność? Zdawalność zazwyczaj świadczy o niskim poziomie zdających. Za studia płacisz i..... co, wszyscy są oblewanie bez powodu?

 

 

Nie odpowiedziałem? Z tego co sobie przypominam to temat tyczył się obszaru zabudowanego, a nie autostrady.

Pfff. Dotyczył wszystkiego, bo młodzi kierowcy także na autostradach maja ograniczenie. Ty wychodzisz z błędnego założenia, że szybka jazda to niebezpieczna jazda. Zdecydowanie wolę jazdę z szybkim i pewnym kierowcą (szybkim to nie znaczy idiota co wjeżdża na czerwonym, ale takim który się szybko rozpędza do stosownej prędkości i nie boi się wyprzedzać) niż jechać za głupiutką pindą, która nawet koparki nie potrafi wyprzedzić.

 

Płacisz za maturę? Word jest ośrodkiem samo-finansującym się! Chyba nietrudno zrozumieć, że im więcej osób odpadnie tym więcej ośrodek zarobi.

Żaden to argument. Wiele jest takich instytucji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Guzik prawda, zapomniałeś o Łomży, wiesz czemu tam jest tak duża zdawalność? Bo to małe miasteczko, nie ma dużo świateł i 3 lata temu było tam tylko jedne rondo, nie wiem jak jest obecnie.

Prosty przykład z brzegu : http://www.osktest.pl/egzaminy/egzaminy-poza-warszawa/ wiele szkół nauki jazdy np. z warszawy oferuje wyjazdy do Łomży, Jakiś czas temu chyba w kurierze porannym lub innej gazecie był o tym duży artykuł.

Nie wydaje mi się bym minął się z prawdą - w takich miejscach nie mają na czym udupić, a w dużym mieście? Znają doskonale skrzyżowania, na których mogą udupić kursanta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość BeerBoobs

Tylko w przypadku miast wojewódzkich nie stanowi to żadnego problemu. Za każdym egzaminem, wszak zdałem dopiero za 5 razem, widziałem masę ludzi, która czekała w kolejce do kasy by zapisać się na kolejny egzamin, a rozmawiając z ludźmi, którzy czekali w poczekalni na egzamin pytałem o to, który mają tym razem - średnia wynosiła od 4 do 7!

I to wszystko tłumaczy.

Dziękuję, dobranoc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale o czym ma niby świadczyć zdawalność? Zdawalność zazwyczaj świadczy o niskim poziomie zdających. Za studia płacisz i..... co, wszyscy są oblewanie bez powodu?

 

Skoro o studiach - ile jest szkół typu "kurs", w których papier dostajesz za obecność? Ile jest uczelni, które żyją z czesnego, a więc nie zależy im na tym by masowo olewać studentów?

 

 

Pfff. Dotyczył wszystkiego, bo młodzi kierowcy także na autostradach maja ograniczenie. Ty wychodzisz z błędnego założenia, że szybka jazda to niebezpieczna jazda. Zdecydowanie wolę jazdę z szybkim i pewnym kierowcą (szybkim to nie znaczy idiota co wjeżdża na czerwonym, ale takim który się szybko rozpędza do stosownej prędkości i nie boi się wyprzedzać) niż jechać za głupiutką pindą, która nawet koparki nie potrafi wyprzedzić.

 

Nie odnosiłem się do takich przykładów i nie miałem na myśli takich - również, jeśli sytuacja na to pozwala, wyprzedzam takie osoby.

 

Żaden to argument. Wiele jest takich instytucji.

Skoro sam potwierdzasz, że jest takich wiele to aż dziwie się, że ciężko zauważyć iż to jest DOBRY BIZNES [:|]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wydaje mi się bym minął się z prawdą - w takich miejscach nie mają na czym udupić, a w dużym mieście? Znają doskonale skrzyżowania, na których mogą udupić kursanta.

 

I tu jest wina kursanta, bo kursant nie zna wszystkich skrzyżowań i bardzo prawdopodobne że popełni błąd za który zostanie udupiony.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I to wszystko tłumaczy.

Dziękuję, dobranoc.

Nie, to nie tłumaczy niczego, a nie wstydzę się przyznać - mogłem, jak inni, kombinować i jechać do mniejszego miasta, ale chciałem u siebie bo się zawziąłem. Egzamin na prawko nie jest egzaminem ze znajomości przepisów, a według mnie z wytrwałości i tego czy się jest zawziętym, upartym i doprowadzi to do końca.

 

Wyżej pisałem - znajoma zdała za pierwszym, ja za piątym. Ona tydzień po odebraniu miała dzwona. Ja jeżdżę ponad rok bez (kiedyś pewnie będzie ;) )

 

I tu jest wina kursanta, bo kursant nie zna wszystkich skrzyżowań i bardzo prawdopodobne że popełni błąd za który zostanie udupiony.

I wracamy do punktu wyjścia. Czy egzamin na prawo jazdy to egzamin ze znajomości przepisów, jazdy czy znajomości wycinka trasy w danym mieście (pomijam takie perełki jakie są między innymi w Oleśnicy, gdzie znak zakazu parkowania ustawiony obok drogi dotyczy...zupełnie innej drogi bo nie mieli gdzie tego postawić :E )?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Return of  Gordon Lameman

Skoro o studiach - ile jest szkół typu "kurs", w których papier dostajesz za obecność? Ile jest uczelni, które żyją z czesnego, a więc nie zależy im na tym by masowo olewać studentów?

Jak to nie? Przecież najlepiej byłoby ich oblewać, żeby płacili za warunki, powtórki, reaktywacje! Co im szkodzi? Ktoś porzuci studia na 3 roku? A przecież tak NIE jest.

 

Nie odnosiłem się do takich przykładów i nie miałem na myśli takich - również, jeśli sytuacja na to pozwala, wyprzedzam takie osoby.

Nie - Ty nie odniosłeś się w ogóle. I wyprzedzając na pewno przekraczasz prędkość - bum! Niebezpieczeństwo!. Przynajmniej według Ciebie.

 

 

Skoro sam potwierdzasz, że jest takich wiele to aż dziwie się, że ciężko zauważyć iż to jest DOBRY BIZNES [:|]

Nie, ni o to chodzi. Takich instytucji jest wiele i działają normalnie, na tej samej zasadzie! Zdający wyolbrzymiają wszystko. Sam zdałem za 3 razem. I oprócz tego, że pierwszy był 'niemiły' to nie mogę mieć do nikogo zastrzeżeń. Siostra zdawała 6 razy. Teraz 7. I też nigdy nie narzekała na żadnego egzaminatora. Przypadek?

 

Czy egzamin na prawo jazdy to egzamin ze znajomości przepisów, jazdy czy znajomości wycinka trasy w danym mieście ?

Cholera, ja nie znałem trasy egzaminacyjnej. W niektórych miejscach byłem pierwszy raz. Więc, o co Ci chodzi?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wydaje mi się bym minął się z prawdą - w takich miejscach nie mają na czym udupić, a w dużym mieście? Znają doskonale skrzyżowania, na których mogą udupić kursanta.

No patrz, tam gdzie ja się uczyłem i zdawałem takie miejsca miały nawet swoje specjalne mitologiczne nazwy na których smok ziejący... tfu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

powinno byc tak jak bono napisal ,3 proby ,za czwarta dostajesz rower i do widzenia.

potem sie jezdzi jedna ulica z takimi miszczami kierownicy.

 

pierwsza probe spalilem na placu ^^

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

powinno byc tak jak bono napisal ,3 proby ,za czwarta dostajesz rower i do widzenia.

potem sie jezdzi jedna ulica z takimi miszczami kierownicy.

 

pierwsza probe spalilem na placu ^^

 

 

Uważam to za brak podstaw krytycznego myślenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

B - za 3 razem, przed wojem

 

C - za 1 razem. Zdane w wojsku. Jazda po mieście GRUDZIĄDZ za 100 [ opłata tylko za egzamin ]    :E.    

 

2m4q4pz.jpg

 

Jazda takim cudem była przednia w mieście. Początki to tragedia. Człowiek zapominał, że to pojazd ciężarowy i że nie powinno się zbliżać do środka jeżdni jak skręcał w lewo, gdyż często gęsto nie wyrabiałem zakrętu. Oczywiście kwestia skrzyżowań.

 

Także uważam to za DUŻY PLUS bycia w woju.

 

I co najważniejsze OBYDWIE kategorie ważne BEZTERMINOWO.   Także latać i się badać co 5 latek   :E

 

szerokości

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tam zdałem za pierwszym ale stres był spory. Miałem też szczęście, wrodzoną bezczelność i tupet :D Tak czy siak teraz na pewno bym nie zdał z tym co wtedy potrafiłem więc jak Firekage pisze że było ciężko to mu wierze i nie będę dyskutował. Chcę tylko powiedzieć młodym kierowcom, że pewnych rzeczy można nauczyć się dopiero z czasem. Trzeba mieć sporo pokory i duuużo szczęścia. Trochę w życiu już przejechałem kilometrów i przeżyłem sytuacje, które mogą się śnić po nocach. Generalnie nie uważam się za dobrego kierowcę i nie lubię jeździć samochodem. Zanim do niego wsiądę to są takie trasy i godziny (Wawa), że po prostu odczuwam do tego wyraźną niechęć, nawet trochę strach ;) To mija gdy wsiadam do auta i podobno jeżdżę dobrze i ostro(?!) ale wyobraźnia mi mocno pracuje i potem czasami śnią mi się wypadki, że ktoś mi wyjeżdża itp :D Normalnie trenuje w snach sytuacje awaryjne :D Ze trzy razy się bardzo przydało...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Push-up3k
fakt jest taki, że jak ktoś 5 razy nie zdaje to po prostu nie potrafi jeździć. Stres stresem, trzeba sobie jakoś radzić, na drodze później nie będzie "bo się stresowałem".

Znam typa co zdawał ponad 10 razy. Zanim zdał to pamiętam, że jeździł lepiej niż ja. Zwykły pech, źle trafił z egzaminatorem, ktoś mu wymusił, kiepska pogoda, to tamto...

Znam też kobitę co się po pierwszej próbie odwołała i ją przy następnych 7 oblewali po 10 minutach. Zdała w innym mieście.

Jeśli ktoś zdał to znaczy, że ma jakieś predyspozycje. Przynajmniej techniczne. U nas nie jest Anglia, gdzie egzamin kosztuje grosze, bez kursu można podejść. U nas wydaje się 1000< na kurs (po 3 oblanym trzeba odnawiać) i ~150 na egzamin, jeśli ktoś serio nie potrafi jeździć to nie będzie się po tych kilku razach zabierał za to kolejny raz, bo przecież nie widzi postępu, a szkoda kasy.

 

 

 

Aha, jak mówicie o "złych egzaminatorach", "dziwnych kursach" i legendach to pamiętajcie, że w każdym mieście jest inaczej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak to nie? Przecież najlepiej byłoby ich oblewać, żeby płacili za warunki, powtórki, reaktywacje! Co im szkodzi? Ktoś porzuci studia na 3 roku? A przecież tak NIE jest.

Tak, obleją parę roczników i nikt więcej do takiej szkoły nie przyjdzie.

 

Nie - Ty nie odniosłeś się w ogóle. I wyprzedzając na pewno przekraczasz prędkość - bum! Niebezpieczeństwo!. Przynajmniej według Ciebie.

 

Chcesz mi powiedzieć, że np. jadąc za emerytem w mieście, który na liczniku ma 30-40, wyprzedając go z prędkością 50 będę łamać przepisy? Tak...

 

Nie, ni o to chodzi. Takich instytucji jest wiele i działają normalnie, na tej samej zasadzie! Zdający wyolbrzymiają wszystko. Sam zdałem za 3 razem. I oprócz tego, że pierwszy był 'niemiły' to nie mogę mieć do nikogo zastrzeżeń. Siostra zdawała 6 razy. Teraz 7. I też nigdy nie narzekała na żadnego egzaminatora. Przypadek?

 

Więc dwie sprawy:

 

-nie narzekałem na każdego, jeśli o mnie chodzi;

-według tego co piszą wyżej, Twoja siostra już w ogóle nie powinna zbliżać się do auta...idź jej to powiedz ;)

 

Cholera, ja nie znałem trasy egzaminacyjnej. W niektórych miejscach byłem pierwszy raz. Więc, o co Ci chodzi?

 

Może o podejście egzaminatora, który tylko na to czeka? Dziwne, że nie jesteś w stanie pojąć tego, że są różni ludzie...a niektórzy mają misję :E

 

No patrz, tam gdzie ja się uczyłem i zdawałem takie miejsca miały nawet swoje specjalne mitologiczne nazwy na których smok ziejący... tfu.

 

Tia, to podam ci do własnej wiadomości - Wrocław i skrzyżowanie z Borowską...pojedź, zobacz i przestań pierdzielić. Takie skrzyżowania, miejscówki są doskonale znane i dobra szkoła nauki jazdy przećwiczy z kursantem takie miejsca.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...