Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

peelen

Kryzysowa podwyżka dla (p)osłów.

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Return of  Gordon Lameman

Oczywiście. Dla ciebie, podwyżki dla posłów kiedy sami mówią, że każdy musi oszczędzać, dłużej pracować, płacic wieksze składki bo kryzys jest ok, to ja nie mam pytań.

To nie są podwyżki dla posłów, ale podwyżki na prowadzenie biur poselskich, których koszty w porównaniu do ubiegłego roku. Wzrosły. Masz jakiś problem z rozumieniem tekstu pisanego?

 

Tak darmozjadów. Nie potrafią rozwiązać podstawowych problemów tego państwa.

Darmozjadów powiadasz. A ile w tym roku pracowałeś na PKB naszego kraju?

 

Minister sprawiedliwości mówi, że opracowali sposób na skrócenie długości trwania postępowań sądowych. Hura skrócą je może o 1/3. Zajmie im to 4 lata.

A Ty wiesz w ogóle jak wyglądają procedury i dlaczego postępowania się tak ciągną?

 

Wystarczyło by napisać do specjalistów aby napisali co w jakim prawie i ustawie trzeba zmienić, jakieś sugestie. Żeby mieć nad czym pracować. Ale to zbyt trudne.

:rotfl:

Tu widać bardzo głęboką nieznajomość tematu. Tu nie chodzi o zmianę paru ustaw. Tu chodzi o zmianę sposobu finansowania, zwiększenie nakładów i zmianę WSZYSTKIH ustaw proceduralnych. Ale, znowu co Ty możesz o tym wiedzieć? Jesteś w tej dziedzinie kompletnym laikiem, a śmiesz zabierać głos i pouczać innych. Popatrz jakie to śmieszne.

Jesteś bezrobotny, a posłów - zazwyczaj ludzi, którzy już czegoś się dorobili (np. Palikot) nazywasz darmozjadami.

Nie masz pojęcia o prawie i procedurach, an i o problemach z którymi sądy się borykają, a śmiesz pouczać rząd w tym temacie i piszesz o tym, że 'wystarczy napisać do specjalistów'. Człowieku to nawet nie jest śmieszne. Zajmij się jakimiś rzeczami na których się znasz, bo żal to wszystko czytać.

 

W tym kraju jest tyle patologi, że posłowie naprawde mogliby codziennie głosować za jakimiś istotnymi zmianami. No ale nie mieliby czasu sie w tv pokazywać.

A skąd te patologie się wywodzą? Ze społeczeństwa! Jesteś bezrobotny - narzekasz na brak pracy, perspektyw, wykształcenie. A jakimś cudem stać Cię na dobry komputer i Skyrima. Bo przecież kupiłeś Skyrima, prawda?

 

Ja nie mam sprzętu, żeby odpalić tą grę, a pracuję od 5 lat. Dlatego pieprze*** jak Ci to ciężko wkładam między bajki.

 

 

Gdyby nie ta unia europejska i jej dopłaty to ci posłowie nie mieli by nawet co otwierać hucznie.

Znowu bzdury o UE. Miałeś przejrzeć dokument o polskim PKB od początku lat 90-tych.

 

A i co do uogólniania, prosze o przykład 10 ustaw które poprawiły jakość życia polaków. Wyeliminowały patologie.

Polaków z małej litery?

 

A jaki związek z uogólnianiem maja te ustawy? I czemu mam je podawać? To Ty na wszystko narzekasz.

 

I jeszcze jedno. Jeśli Tobie wydaje się, że ustawą można poprawić jakość życia to znak, że Ty chyba nawet nie masz pojęcia co to jest ustawa. A ustaw zmieniających sie na lepsze można dawać dziesiątki przykładów. Nawet z grudnia. ba, jak chcesz nawet powymyślam, nowe ustawy. I tak nie będziesz w stanie tego zweryfikować, bo brak Ci do tego narzędzi.

 

Ja sobie nie przypominam. Wszystko to były jakieś kosmetyczne zmiany. Zero gruntownej przebudowy.

A Ty znasz jakąś ustawę w ogóle? Czytałeś jakąś nowelizację? Bo piep**** znowu tak jakbyś to robił. A to wszystko bzdury. Powtarzasz jakieś głupoty po innych i ja po prostu mogę Cię tylko wyśmiać.

 

Jakie gruntowne przebudowy byś chciał? Co niby takiej wymaga? Kc, kpc, kk, kpk, kpa, pp, pzp, ppm, kks, kw, prd?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ta, a potem stoją takie nieroby pod sklepem od 7 rano i leją w mordę przez pół dnia za socjal, który wyżebrają z tyle źródel z ilu im się uda, a dzieciaki w domu głodne chodzą. Podejdź i powiedz, że robota jest - ulotnią się szybciej niż dokończysz zdanie. Po co on ma robić jak dzieci narobił i państwo daje. Jest za co chlać? Jest, to po co robić.

Tak z ciekawości - wiesz w ogóle jakie są zasiłki dla bezrobotnych wypłacane z "socjalu", to jest z MOPSU? Wiesz ile trzeba się o to starać, co trzeba przedstawić, gdzie się meldować itd.? Zdajesz sobie jednocześnie sprawę, że często pomocy nie dostają potrzebujący (np. na węgiel, buty, ciepłe ubrania, dofinansowanie do leków) bo np. w danym miesiącu sam MOPS nie ma pieniędzy, albo budżet ma zarezerwowany tylko dla osób z orzeczonym stopniem niepełnosprawności (czyli ze stopniem umiarkowanym, to jest drugim z MOPSU, albo stopniem 1 czyli całkowitym)?

 

Z tym piciem to bez przesady, są grupki, grupki w każdym mieście, ale zobacz ilu jest pracujących, a ile tych grupek stojących pod budką z piwem w większym mieście. Mówisz o wyżeraniu źródeł? Możesz mi powiedzieć jakie to są te źródła? Kościół? Caritas danej archidiecezji? MOPS? Wydaje Ci się, że ile ten "socjal" wynosi? Te żulki piją często, ale z tego co sami w nocy uzbierają - ot, sklepy potrafią płacić od 25 do 50 gr. za butelkę w skupie.

 

Zgodzę się z jednym - na pewno są tacy, którzy ze względu na jakąś tam sytuację dostaną jakiś minimalny zasiłek, ale nie mówmy, że dostaje to każdy, a i, że jest to WIEEEELKA kwota (więcej wyda się na nagrody w kancelarii prezydenta :E).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Peelen, Ty w jakis uparty i niezrozumialy dla mnie sposob nie chesz zrozumiec roznicy miedzy podwyzka wynagrodzenia a zwiekszeniem budzetu jakiejs komorki,w tym wypadku kancelari posla.

To sytuacja dosc podobna jak w firmie gdzie pracuje. Projekt budzetu na rok nastepny, na ten moment, nie zaklada wzrostu wynagrodzen w mojej komorce, czyli ani ja ani nikt inny nie ma zaplanowanej podwyzki. Natomiast jest zakladany wzrost kosztow komorki. Nawet tylko by robic dokladnie to co robimy w tym roku bedzie potrzeba weicej pieniedzy "bo jest kryzys i wszystko drozeje" w wielkim uproszczeniu.

Wiec "dostaniemy" wiecej pieniedzy, ale zaden z pracownikow nie dostanie podwyzki wynagrodzenia (no chyba ze sie uda jakas uzyskac w trakcie roku, ale to inna bajka).

To chyba proste do pojecia? ;/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do tematu, o co takie wielkie halo ? :hmm: Inflacja idzie w górę, to i koszta rosną.

@Gordon

Uwielbiam czytać te wypociny peelena a potem kilka postów niżej Gordona który go miażdży za każdym razem :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Gordon

Uwielbiam czytać te wypociny peelena a potem kilka postów niżej Gordona który go miażdży za każdym razem :E

Dać ci wazelinę? :E

 

A co do tematu, to jak tym darmozjadom biura poselskie są za drogie, to niech je zmienią na mniejsze, w jakiejś tańszej lokalizacji, dalej od centrum. Jest kryzys, trzeba oszczędzać i iść na kompromis. Sami tak chrzanią w TV, to niech się do tego zastosują i zmienią te biura na tańsze i mniejsze zamiast wyciągać swoje brudne łapska po kolejne ciężko zarobione pieniądze podatników.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W tej sprawie zgadzam się z Gordonem - robicie z igły widły. Prowadzenie biura poselskiego to konkretne koszty: najmu, wynagrodzenie pracowników, prąd, artykuły biurowe itd. Rosną ceny, rosną średnie i minimalne płace. Te 500 zł to nie jest duża kwota i chyba uzasadniona. Trudno się dziwić politykom, że do dzisiaj nie zmodernizowano floty powietrznej dla VIP-ów, skoro z takich błahych rzeczy robi się afery...

 

Oczywiście zgadzam się, że nie potrzebujemy aż 460 posłów i 100 senatorów, ale to temat na zupełnie inną dyskusję.

 

Bo tu nie chodzi o te 500 zł tylko o to, że skoro jest niby kryzys i rząd chce oszczędzać to niech zacznie od siebie i da przykład. Właśnie ceny rosną, a czy większość dostaje podwyżki z tego powodu? Nie. Jeśli w rodzinie jest kiepsko z finansami, to mniej chodzimy do restauracji, nie kupujemy markowych ubrań i zmieniamy samochód na gorszy. Jeśli zabraknie im na prowadzenie biura, mogą je mieć mniej "wypasione", albo w jakiś sposób zmniejszyć jego koszty. Bo skoro zwiększamy ludziom składki i zaciskamy pasa to niech wszystkich to obowiązuje.

A jeśli już narzekacie jacy to posłowie są niekompetentnymi idiotami to pomyślcie, że sami ich wybraliśmy, więc można mieć tylko do ludzi pretensje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Up

Dokładnie.

Jak ktoś dajmy na to wynajmuje mieszkanie, koszty wynajmu tego mieszkania rosną, aż w końcu nie stać go na wynajem tego mieszkania, to szuka innego, tańszego. Szuka mieszkania np. mniejszego, albo o niższym standardzie, lub w tańszej lokalizacji. I niech w du..pę kopane darmozjady, zwane oficjalnie (p)osłami zrobią to samo. Poszukają sobie tańszych biur zamiast ciągle wyciągać łapska po nasze pieniądze. Jest kryzys, wszyscy maja oszczędzać, a oni nie mogą? Niby czemu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dać ci wazelinę? :E

 

A co do tematu, to jak tym darmozjadom biura poselskie są za drogie, to niech je zmienią na mniejsze, w jakiejś tańszej lokalizacji, dalej od centrum. Jest kryzys, trzeba oszczędzać i iść na kompromis. Sami tak chrzanią w TV, to niech się do tego zastosują i zmienią te biura na tańsze i mniejsze zamiast wyciągać swoje brudne łapska po kolejne ciężko zarobione pieniądze podatników.

Widzę kolejny, pracowników biura też mają zmienić na mniejszych ? Ekspertyzy czy benzynę zmienić na gorsze ? A może posłowie powinni mieć biura w jakiś piwnicach za 800 zł i tam przyjmować interesantów ?

Nie chce mi się tu walić wywodu na cała stronę ale pomyślmy co robią posłowie ? Do czego zostali wybrani ? Pewnie powiesz żeby "darmozjadzić". A otóż nie. Maja reprezentować naród, jak dla mnie to chciałbym żeby mnie ktoś reprezentował godnie. Że jak przyjdę do niego do biura to nie zastane jakieś tępej strzały która żując gumę mnie obsłuży. W piwnicy też nie chciałbym rozmawiać z posłem i przedstawiać mu swój problem. Posłowie wykonują swoją pracę również poprzez bycie na różnych spotkaniach z wyborcami. Na benzynę nie ma. To poseł dzwoni, Panowie dzisiaj nie będę PKS nie jedzie.

Ogarnijta się ludzie trochę. Nie dość że posłów "ledwie"(kropla w morzu w porównaniu do urzędników) 460 to jeszcze jakiś nie wiadomo jakich kokosów na te biura nie dostają, radzę trochę poczytać. 500 zł więcej biorąc pod uwagę inflację to rzecz normalna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1.Widzę kolejny, pracowników biura też mają zmienić na mniejszych ? A może posłowie powinni mieć biura w jakiś piwnicach za 800 zł i tam przyjmować interesantów ? Ogarnijta się ludzie trochę.

2.Nie dość że posłów "ledwie"(kropla w morzu w porównaniu do urzędników) 460 to jeszcze jakiś nie wiadomo jakich kokosów na te biura nie dostają, radzę trochę poczytać. 500 zł więcej biorąc pod uwagę inflację to rzecz normalna.

1. Popadasz w skrajność.

2. Gdyby podniesiono pensje urzędnicze reakcja ludzi byłaby bardzo podobna. Skoro jest kryzys i trzeba oszczędzać to... oszczędzajmy!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nawet nie błąd. To wielbłąd! Wiesz jak powstają ustawy? Wiesz, że są komisje eksperckie? A wiesz, że są zespoły ekspertów z danej dziedziny pracujące nad projektem?

Parafrazując klasyka: a na hu.. mnie te ustawy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1. Popadasz w skrajność.

2. Gdyby podniesiono pensje urzędnicze reakcja ludzi byłaby bardzo podobna. Skoro jest kryzys i trzeba oszczędzać to... oszczędzajmy!

1. Nie popadam. To co wchodzi w skład ryczałtu na biuro poselskie to nie tylko lokal, ale też inne koszta.

2. Urzędników jest jedyne 1000x więcej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poseł musi dobrze zarabiać, żeby być nieprzekupnym.

 

Jest w tym coś nielogicznego? Nie.

 

Jak poseł zarabia źle, mimo tego, że musiał wiele włożyć w zostanie posłem to łatwo będzie go skorumpować. Rozumiesz?

 

 

Ale idiotyzmem jest patrzeć przez pryzmat siebie. Spójrzcie z szerszej perspektywy, zazdrośnicy.

 

 

Idiotyzmem jest myśleć, że jak mi wystarczyło by 10k to posłowi też wystarczy i nie będzie chciał więcej zarobić na korupcji :lol2:

 

Potrzeby ludzkie są nieograniczone. Korupcja bierze się przede wszystkim z władzy. Dlatego tą władze trzeba ograniczyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Return of  Gordon Lameman

Wiesz ile trzeba się o to starać, co trzeba przedstawić, gdzie się meldować itd.? Zdajesz sobie jednocześnie sprawę, że często pomocy nie dostają potrzebujący (np. na węgiel, buty, ciepłe ubrania, dofinansowanie do leków) bo np. w danym miesiącu sam MOPS nie ma pieniędzy, albo budżet ma zarezerwowany tylko dla osób z orzeczonym stopniem niepełnosprawności (czyli ze stopniem umiarkowanym, to jest drugim z MOPSU, albo stopniem 1 czyli całkowitym)?

:o

Straszne! Trzeba przedstawić dokumenty poświadczające stan majątkowe i potrzeby nieroba? Niegodziwcy! Szubrawcy! Złodzieje! Jak można?! On powinien przyjść do okienka i z urzędu dostać bon na węgiel, zasiłek, bony na żywność, słodycze dla dzieci i jeszcze buzi od 20-latki! A co, należy mu się. W końcu jest... bezrobotny!

 

A roboty, szczególnie tej prostej nie brakuje. Najprostszy przykład - odpracowanie długów za czynsz. Ile osób chce? Nędzny procent. Reszta się przyzwyczaiła do życia na koszt innych.

 

Idiotyzmem jest myśleć, że jak mi wystarczyło by 10k to posłowi też wystarczy i nie będzie chciał więcej zarobić na korupcji :lol2:

 

Potrzeby ludzkie są nieograniczone. Korupcja bierze się przede wszystkim z władzy. Dlatego tą władze trzeba ograniczyć.

Idiotyzmem jest wymyślać liczby, których interlokutor nie podał i traktować je jako argument.

 

 

Korupcję można ograniczać nieuchronnością kary za nią oraz sensownymi pensjami. Strach przed karą łatwiej wszczepić niż znaleźć taki sposób sprawowania władzy, który nie korumpuje.

 

 

Zgodzę się z jednym - na pewno są tacy, którzy ze względu na jakąś tam sytuację dostaną jakiś minimalny zasiłek, ale nie mówmy, że dostaje to każdy, a i, że jest to WIEEEELKA kwota (więcej wyda się na nagrody w kancelarii prezydenta :E).

Nie mam dokładnych obliczeń, ale jak dobrze pamiętam wyliczenia ze szkolenia to wydatki socjalne (zasiłki dla bezrobotnych, zasiłki rodzinne, ogólna pomoc socjalna, zasiłki krótkoterminowe), liczone bez kosztów administrowania nimi to ok. 4% PKB.

 

 

Twierdzisz, że Kancelaria Prezydenta wydaje więcej na nagrody niż 4% PKB? :o

 

 

I czy dobrze Cię zrozumiałem? Mamy nie nagradzać ludzi pracujących, a rozdawać nierobom?

 

 

I tak, zdaje sobie sprawę z tego, że niektórym powija się noga, ale mimo wszystko znakomita część uprawnionych i korzystających ze świadczeń socjalnych to społeczne męty i kombinatorzy. Mam całkiem dobry przekrój tego, gdy pomagam w Stowarzyszeniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

A roboty, szczególnie tej prostej nie brakuje. Najprostszy przykład - odpracowanie długów za czynsz. Ile osób chce? Nędzny procent. Reszta się przyzwyczaiła do życia na koszt innych.

 

 

 

 

Co do tej roboty to masz rację. Mój znajomy ostatnio w trudnej sytuacji finansowej, został zwolniony. "Aż" 2 dni zajęło mu (podstawowe wykształcenie) szukanie pracy, fakt, że za 1100 złociszy na rączkę, ale jak chciał to znalazł (W małej 20k mieścinie). Więc proszę nie gadajcie mi tutaj o bezrobociu itp. Praca jest tylko nie wielu stać aby pójść do niej za niewielkie ale jednak wynagrodzenie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A roboty, szczególnie tej prostej nie brakuje. Najprostszy przykład - odpracowanie długów za czynsz. Ile osób chce? Nędzny procent. Reszta się przyzwyczaiła do życia na koszt innych.

No tak. Było w zeszłym tygodniu w TV, że miasto (nie pamiętam które) zaproponowało roboty w zamian za oddłużenie mieszkań. Myślisz, że ktoś się zgłosił? Nie. Bo pasożyt się nie zgłosi. Bo musi coś zrobić. A pasożytowi trzeba dać! Za darmo!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Return of  Gordon Lameman

Co do tej roboty to masz rację. Mój znajomy ostatnio w trudnej sytuacji finansowej, został zwolniony. "Aż" 2 dni zajęło mu (podstawowe wykształcenie) szukanie pracy, fakt, że za 1300 złociszy na rączkę, ale jak chciał to znalazł (W małej 20k mieścinie). Więc proszę nie gadajcie mi tutaj o bezrobociu itp. Praca jest tylko nie wielu stać aby pójść do niej za niewielkie ale jednak wynagrodzenie.

Właśnie. Ludzie po prostu wybrzydzają. A od czegoś trzeba zacząć. Nawet jak nie ma perspektyw w danym zawodzie, to przecież nikt 1.300 zł za darmo nie daje. Ale lepiej narzekać, że za tyle to nie pójdzie do roboty i pisać, że pracy nie ma.

 

No tak. Było w zeszłym tygodniu w TV, że miasto (nie pamiętam które) zaproponowało roboty w zamian za oddłużenie mieszkań. Myślisz, że ktoś się zgłosił? Nie. Bo pasożyt się nie zgłosi. Bo musi coś zrobić. A pasożytowi trzeba dać! Za darmo!

Ja pamiętam, że na początku roku Gdańsk zaproponował odśnieżanie ulic. Zgłosiło się ~5% zadłużonych, a część z nich do tego zaznaczyła, że interesuje ich tylko praca biurowa...

 

 

O tu coś mam:

 

Mój link

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Troche zmieniacie temat ;)

Ale to ze praca za minimalna krajowa jest mozliwa do dostania niejest tajemnica. Firmy tak marnie placace zwykle maja duza rotacje pracownikow, jakos ludzie nie chca za tyle pracowac.

Wiec jesli komus odpowiada stawka kolo 1000 na reke to napewno bez trudu znajdzie prace.

Trzeba pamietac ze by doszlo do zawarcia umowy o prace, w jakiejkolwiek formie, musi dojsc do akceptacji wynagrodzenia za ta prace tak przez pracodawce jak i pracownika. Jesli do takiego kompromisu nie dojdzie i np pracodawca mowi ze max co moze dac to 2000 a pracownik ze minimum za ile podejmie sie pracy to 3000 to nie zawra umowy o prace.

 

To ze ktos jest bezrobotny i aktywnie szuka pracy wcale nie oznacza ze podejmie sie kazdej pracy i za kazda (np minimalna ) stawke. Dochodzi do tego tez to ze pracujac na etat duzo trudniej sie szuka pracy niz majac czas jezdzic na rozmowy. Wiec podejscie zatrudnic sie do pierwszej oferowanej pracy i szukac dalej, niekoniecznie okaze sie skuteczne. Szczegolnie ze moze sie oakzac ze ktos znajdzie nowa lepsza oferte, ale od juz, a tu w obecnej pracy ma umowe i jakis okres wypowiedzenia. Jak to sa 2 tygodnie to jeszcze pracodawca poczeka, ale jak ktos ma juz 3 miesiace?

 

P.S. Warto tez sobie odpowiedziec na pytanie czy sami podjelibysmy prace za to minimalne wynagrodzenie? Zanim sie zacznie najezdzac na obecnie niepracujacych ze jednak nie podejmoja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Return of  Gordon Lameman

Szczegolnie ze moze sie oakzac ze ktos znajdzie nowa lepsza oferte, ale od juz, a tu w obecnej pracy ma umowe i jakis okres wypowiedzenia. Jak to sa 2 tygodnie to jeszcze pracodawca poczeka, ale jak ktos ma juz 3 miesiace?

Niby jak ma mieć te 3 miesiące?

Umowa na czas określony - brak, albo 2 tygodnie.

Umowa na czas nieokreślony - w zależności od stażu pracy, ale żeby były 3 miesiące to musi być dużo lat prac za nami.

 

P.S. Warto tez sobie odpowiedziec na pytanie czy sami podjelibysmy prace za to minimalne wynagrodzenie? Zanim sie zacznie najezdzac na obecnie niepracujacych ze jednak nie podejmoja.

Ja pracuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
P.S. Warto tez sobie odpowiedziec na pytanie czy sami podjelibysmy prace za to minimalne wynagrodzenie? Zanim sie zacznie najezdzac na obecnie niepracujacych ze jednak nie podejmoja.

No ja np. zacząłem pracę za niecałe 900 netto. Nie zastanawiałem się za ile będę pracował, ale że będę pracował i zdobędę potrzebne doświadczenie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gordon, ja mialem umowe na 3 miesiace (probna) potem 2x po 1 rocznej z okresem wypowiedzenia 2 tygodnie a potem juz na czas nieokreslony z okresem wypowiedzenia 3 miesiace.

W firmie gdzie pracuje to standard. Zreszta to bylo ladnych pare lat temu jak zaczynalem, obecnie ludzie czesto domagaja sie umowy na czas nieokreslony juz po pierwszej 1 rocznej. Jak niema do nich zastrzezen to dostaja.

 

P.S. Trzeba odroznic podjecia pracy za niska stawke by zdobyc doswiadczenie i potem przejsc na wyzsza stawke (w tej samej lub innej firmie) od sytuacji gdzie niema perspektyw dla danego stanowiska na awans i po prostu firmy oferuja prace za taka minimalna kase i trzeba by sie za nia juz na stale utrzymywac.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gordon, ja mialem umowe na 3 miesiace (probna) potem 2x po 1 rocznej z okresem wypowiedzenia 2 tygodnie a potem juz na czas nieokreslony z okresem wypowiedzenia 3 miesiace.

W firmie gdzie pracuje to standard. Zreszta to bylo ladnych pare lat temu jak zaczynalem, obecnie ludzie czesto domagaja sie umowy na czas nieokreslony juz po pierwszej 1 rocznej. Jak niema do nich zastrzezen to dostaja.

 

P.S. Trzeba odroznic podjecia pracy za niska stawke by zdobyc doswiadczenie i potem przejsc na wyzsza stawke (w tej samej lub innej firmie) od sytuacji gdzie niema perspektyw dla danego stanowiska na awans i po prostu firmy oferuja prace za taka minimalna kase i trzeba by sie za nia juz na stale utrzymywac.

 

3 miesięczny okres wypowiedzenia należy się po przepracowaniu w danej firmie okresu 3 lat i dotyczy umowy na czas nieokreślony ...

Nawet jak masz umowę na czas nieokreślony to do 3 lat pracy przysługuje okres miesięcznego wypowiedzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Return of  Gordon Lameman

Ale przecież napisałeś o sytuacji, gdy ktoś przyjmuje daną pracę na chwilę, 'na przeczekanie', tylko po to by dostawać już wynagrodzenie i suzkać czegoś lepszego. Takim sposobem 3 miesięcy wypowiedzenia mieć nigdy nie będzie. Bo przecież nie będzie pracował tam ponad 3 lata, prawda? A tyle trzeba pracować, aby mieć taki okres wypowiedzenia. No i druga sprawa - umowę można rozwiązać z dnia na dzień za porozumieniem stron. 2 razy tak robiłem i nie miałem większego problemu, więc podejrzewam, że przypadki gdy pracodawca robi z tym problemy są absolutnie pojedyncze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No ja np. zacząłem pracę za niecałe 900 netto. Nie zastanawiałem się za ile będę pracował, ale że będę pracował i zdobędę potrzebne doświadczenie.

 

Byłem na półrocznym stażu gdzie wynagrodzenie netto było w okolicach 400pln ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byłem na półrocznym stażu gdzie wynagrodzenie netto było w okolicach 400pln ;)

Też na takim byłem. Sprawdzam teraz i było to dokładnie 395,52 zł.

A te mityczne premie też sprawdziłem. 4 razy w roku po 345 zł netto, a w zeszłym roku na święta było uwaga uwaga... 74 zł! Masakra. Darmozjad jestem :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...