Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

peelen

Kryzysowa podwyżka dla (p)osłów.

Rekomendowane odpowiedzi

Gordon, kto wie ile czlowiek bedzie pracowal zanim znajdzie ta lepsza prace.

Co do porozumienia stron to mam calkiem inne obserwacje.

Przyjmojemy ludzi i na wielu "trzeba czekac" 3 miesiace.

W druga strone podobnie. Jak by dyrektor zgodzil sie komus na porozumienie stron to musialby skads znalesc nowego pracownika tez od zaraz. Poto jest okres wypowiedzenia by miec czas znalesc kogos na miejsce odchodzacego.

Przy pewnych stanowiskach odejscie 1 osoby nie byloby wielkim problemem, przy innych juz tak. Ale czasami moze chciec nagle odejsc grupa kilku ludzi i tu juz porozumienie stron byloby wrecz paralizujace dla pracy danej komorki.

 

P.S. Byc moze inaczej wyglada to przy etatach "poczatkowych" gdy ktos jest latwozastepowalny. Jak juz ktos ma jakies konkretne obowiazki to niema tak latwo dla rpacodawcy go zmienic na kogos kto tez sobie poradzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

AAz nie wiadomo co z tym zrobić :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Return of  Gordon Lameman

Gordon, kto wie ile czlowiek bedzie pracowal zanim znajdzie ta lepsza prace.

To popatrz, gdyby jej nie przyjął przez ten cały okres byłby bezrobotnym darmozjadem...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ekhm? Bezrobotnym darmozjadem?

Skad od razu takie przeswiadczenie i obrazanie ludzi?

Przeciez jesli nie przyjmie kilku ofer pracy z Urzedu Pracy to go chyba wyrejestruja i wyapdnie z oficjalnego wskaznika bezrobocia, jak i nie otrzyma swiadczen. Wiec "darmozjadem" nie bedzie.

 

Do tego inaczej sie szuka pracy jak sie ma czas by stawic sie na rozmowe o kazdej porze dnia a inaczej jak sie pracuje - a nowy ma najtrudniej o urlop. Wiec moze by znalazl lepsza po krotszym okresie.

Znam ludzi ktorzy przy zmianie pracy szukali nowej ladnych kilka miesiecy. Mimo ze mogliby od razu podjac prace za np 1500 na reke. Inni nie otrzymali ofert pracy ktore by im pasowaly i zadnej nie podjeli, z tego co wiem. Ktos sproboje zaczac swoja dzialanosc, ktos wyjedzie za granice ktos bedzie jakos tu kombinowal badz wegetowal (nie majac kredytow i majac nieksie koszty dostepu do neiruchomosci zmoan by wyzyc za napawde niewiele i sa tez ludzie tak zyjacy).

 

P.S. Jakby wszyscy traktowali sam fakt posiadania pracy jako najwyzsze dobro to srednia krajowa bylaby duzo blizsza minimalnej ;)

A ze sporo osob stawia pracodawcom wieksze wymagania co do wynagrodzenia to mamy troche lepiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Return of  Gordon Lameman

Skad od razu takie przeswiadczenie i obrazanie ludzi?

Przeciez jesli nie przyjmie kilku ofer pracy z Urzedu Pracy to go chyba wyrejestruja i wyapdnie z oficjalnego wskaznika bezrobocia, jak i nie otrzyma swiadczen. Wiec "darmozjadem" nie bedzie.

 

Pisaliśmy o 3 latach. (żeby mieć 3-miesięczny okresy wypowiedzenia trzeba pracować 3 lata) Miesiąc, dwa, trzy czy nawet 6. Okej, rozumiem. Ale jeśli ktoś szukałby pracy 3 lata to coś jest nie tak, prawda?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Idiotyzmem jest wymyślać liczby, których interlokutor nie podał i traktować je jako argument.

 

 

Korupcję można ograniczać nieuchronnością kary za nią oraz sensownymi pensjami. Strach przed karą łatwiej wszczepić niż znaleźć taki sposób sprawowania władzy, który nie korumpuje.

Wprowadź, drogi prawniku, ustawę, według której kara jest nieuchronna za korupcję. Z pewnością wszyscy się przestraszą. Poszerzanie władzy nad obywatelami, czego z takim zawzięciem bronisz, będzie prowadzić do zwiększania korupcji.

 

A jako rozwiązanie proponujesz ludziom, żeby oddali swoje zaskórniaki dobrowolnie po to aby złodzieje nie musieli kraść :lol2:

 

 

I czy dobrze Cię zrozumiałem? Mamy nie nagradzać ludzi pracujących, a rozdawać nierobom?

To tego właśnie bronisz! :o

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Return of  Gordon Lameman

Wprowadź, drogi prawniku, ustawę, według której kara jest nieuchronna za korupcję. Z pewnością wszyscy się przestraszą. Poszerzanie władzy nad obywatelami, czego z takim zawzięciem bronisz, będzie prowadzić do zwiększania korupcji.

 

A jako rozwiązanie proponujesz ludziom, żeby oddali swoje zaskórniaki dobrowolnie po to aby złodzieje nie musieli kraść :lol2:

Nie wiem czy właściwie pojmujesz pojęcie nieuchronności kary, ale tego nie gwarantuje się ustawą, a skutecznością służb.

 

Gdzie w tym wątku bronię poszerzania władzy nad obywatelami?

 

 

To tego właśnie bronisz! :o

Ja? W którym miejscu?

Czemu Ty zakładasz, że każda jednostka pracująca w sektorze publicznym to 'nierób'? Twój profesor z ekonomii to też był nierób?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widzę kolejny, pracowników biura też mają zmienić na mniejszych ? Ekspertyzy czy benzynę zmienić na gorsze ? A może posłowie powinni mieć biura w jakiś piwnicach za 800 zł i tam przyjmować interesantów ?

Wystarczy zmienić lokal/cały budynek używany do prowadzenia takiego biura poselskiego. Zanim zaczniesz bronić tej podwyżki lepiej sprawdź sobie, gdzie dokładnie w Twoim mieście kluby będące w Sejmie mają swoje biuro i zobacz ceny panujące w tych lokalizacjach. U mnie to są dwie całe wynajęta kamienice w ścisłym centrum miasta i kilka lokali wokół niego. Muszą tam być? Nie można wziąć czegoś tańszego? A byłeś w takim biurze poselskim kiedyś? Widziałeś wyposażenie? To może najpierw zrób to co napisałem.

 

Ogarnijta się ludzie trochę. Nie dość że posłów "ledwie"(kropla w morzu w porównaniu do urzędników) 460 to jeszcze jakiś nie wiadomo jakich kokosów na te biura nie dostają, radzę trochę poczytać. 500 zł więcej biorąc pod uwagę inflację to rzecz normalna.

Ledwie? To podaj powód dla którego nie ma być ich 300?301? Mnie interesuje dlaczego Sejm który od pół roku mówi tylko o zaciskaniu pasa nagle daje podwyżkę. W takim razie wszystkim ze sfery budżetowej należy "odmrozić" płace. Uzasadnienie jest identyczne jak dla tych nieszczęsnych biur poselskich.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Roznie bywa. Zalezy jak intensywnie szuka i na co sie zgadza.

Sa ludzie majacy prace i szukajacy innej na zasadzie "jakby tak bylo miejsce w duzo lepiej placacej firmie to przejde" a poki co robia i marudza jak im zle.

Potem znajduje sie wolne miejsce i wlasnie pojawia sie problem z wypowiedzieniem.

Znam to od strony firmy gdzie ludzie chca przyjsc. Dajmy na to szukamy, skladaja dokumenty, przychodza na rozmowy, spelniaja wymagania i teraz sa goscie majacy np 2 tygodniowy okres wypowiedzenia i 3 miesieczny. Chcemy ludzi jak najszybciej. Wiec dostana Ci ktorzy moga ja podjac najszybciej. Oczywiscie moga probowac dostac porozumienie stron, zwykle nie dostaja. Moga teoretycznie porzucic prace. Jesli popracuja conajmniej rok to beda miec "wyczyszczone" papiery. Ale jak odejda lub zostana zwolnieni wczesniej, bo np sie nie sprawdza i po 3 miesiacach nie dostana drugiej umowy to maja problem.

 

Ale to jedna z opcji. inna jest taka ze ktos po prostu nie zgadza sie pracowac za pewne stawki i tyle. Jego/jej wolna wola. Bezrobotne niejest wyplacane za dlugo, nawet jak ne wyapdnie ze wskaznika wczesniej potem sobie musi jakos radzic.

I jak juz pisalem dzieki temu ze ludzie maja wysokie wymagania maja tez wysokie zarobki (choc pojecie wysokie jest tu bardzo wzgledne ). Bo w interesie pracodawcy jest zatrudniac jak najnizszym kosztem. Jakby dostatecznie duzo osob mialo Twoje Gordon podejscie to stawki niewiele odbiegalyby od minimalnej krajowej.

 

Edycja: Ale przeciez niemaja zadnej podwyzki. Juz bylo to tu tlumaczone chyba 10 razy ze niema tu podwyzki wynagrodzenia a srodkow na utrzymanie biora poselskiego. I tak samo jest w firmach tak panstwowych jak prywatnych. Chac utrzymac ten sam poziom wykonywania pracy trzeba wieksze srodki bo rosna koszty.

A takie popisowe "zaciskanie pasa" pod publiczke to najgorsze co moga zrobic, choc moze czesci co glupszych ludzi by sie podobalo. W praktyce nic to nie usprawni ani nie pomoze.

 

Co do przeniesienia bior poselskich to przeprowadzki i urzadzanie bior to drogi interes :P Zwykle nowe miejsce trzeba odremontowac a to niejest darmowe. Do tego ludzie ccha miec latwy dostep do takiego biora a nie musiec jechac na jakies zadupie i szukac piwnicy z poslem. Dochodzi kwestia prestizu. Czy napewno checie by wac reprezentowal jakis dziad siedzacy w odrapanej kamienicy na krancu miasta? Ja nie.

 

A jesli tak nisko oceniaci prace poslow, ze chcecie im ciac budzety, to dalczego ich wybieracie na kolejne kadencje? Niedawno byly wybory, wtedy mogliscie decydowac. Teraz kolejne lata mozecie oceniac i potem znowu decydowac.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Korupcję można ograniczać nieuchronnością kary za nią oraz sensownymi pensjami

Jedno jest pewne zmniejszenie korupcji na pewno nastąpi poprzez zmniejszenie władzy urzędniczej i deregulacje. Z kolei UE i Polska za nią idzie w coraz większą regulację, to jak system jest przeregulowany co jakiś czas pokazuje rolnictwo np. sławne wylewanie mleka na pola. Wiara w to że urzędnik może wydać dobrze pieniądze czy podjąć słuszną decyzję w wielu sprawach dotyczących różnych dziedzin to naiwność, a jak on wie że ma tą władze(a ona upaja) to nie widzi problemu w braniu kasy na lewo. W każdym razie skuteczność służb musi być duża ale też mentalność ludzi, czyli widzę że biorą to zgłaszam ale nie najlepszy ostatni przykład to śląski gddika, gdzie prezes i wiceprezes brali łapówki i byli tak bezczelni że je wymuszali to nawet o tym sprzątaczka wiedziała nikt przez lata nie reagował.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale to że ludzie którzy otrzymują zasiłki, nie chcą pracować za najniższe stawki jest całkiem logiczne jak się z nimi porozmawia. Był wywiad z jakimś gościem który miał 4 dzieci i żonę i powiedział, że jemu za mniej niż 2850 ( nie pamiętam dokładnie ale coś w tych granicach ), nie opłaci się pracować. Dlaczego? Bo jak podliczy wszystkie zasiłki, zapomogi ( darmowy opał na zimę, obiady dla dzieci, ksiązki itp), + pracę na czarno którą sobie dorabia ( ale też nie za często żeby sie nie zmęczyć ) to mniej więcej tyle na miesiąc wychodzi. A sprzątanie dla miasta może też być mu policzone jako dochód ( domyślam się ), i straciłby zasiłki więc po co?

Niech frajerzy płacą za niego podatki i jego zasiłki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Return of  Gordon Lameman

I jak juz pisalem dzieki temu ze ludzie maja wysokie wymagania maja tez wysokie zarobki (choc pojecie wysokie jest tu bardzo wzgledne ). Bo w interesie pracodawcy jest zatrudniac jak najnizszym kosztem. Jakby dostatecznie duzo osob mialo Twoje Gordon podejscie to stawki niewiele odbiegalyby od minimalnej krajowej.

Moje wymagania nie są niskie, ale realne. W danych warunkach, jestem tyle w stanie wyciągnąć. I opłaci mi się.

 

 

 

Ja też nie piszę o braniu pierwszej lepszej pracy. Negocjować trzeba - sam o tym pisałeś.

 

 

Ale, jeżeli ktoś jest 3 lata bezrobotny i nic nie może znaleźć to znak, że coś jest nie tak - zbyt wysokie wymagania w stosunku do tego co sam oferuje.

 

 

Ja też nie odnoszę się do normalnych przypadków - ludzi, którzy coś umieją, są zaradni, chętni itp.

 

 

Mam na myśli tych wszystkich darmozjadów, którzy żyją z zasiłków i nie widzą potrzeby ruszać tyłka do roboty, bo zasiłek dostanie, a na rozmowie postara się tak, aby go nikt nie zatrudnił. Do tych, którzy nawet nie mają już prawa do zasiłku dla bezrobotnych i ustawiają się w kolejkach w MOPS, a do pracy nie zamierzają pójść.

 

Pisałem to wiele razy - napiszę i dziś.

 

 

Pomagam w stowarzyszeniu, które działa także w oparciu o pomoc żywnościową PEAD. Żywność przyjeżdża tirami i trzeba je sprawnie rozładować. Poprosiłem o pomoc w tym. Spośród na oko 100-150 osób, które stały w oczekiwaniu na wydawany towar zgłosiło się ok. 10 osób. Z czego połowa jak tylko dostała coś do ręki to uciekła... Reszta w miarę pomogła, ale po jakimś czasie po prostu sobie szli, bo oni nie będą tego robić skoro nikt im za to nie zapłaci. Wkurzyłem się, bo mnie też nikt za to nie płacił. Rozładowaliśmy resztę w trójkę, a tamci sobie poszli na winko. Cóż, takim odebrałbym prawo do każdego, najmniejszego zasiłku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pomagam w stowarzyszeniu, które działa także w oparciu o pomoc żywnościową PEAD. Żywność przyjeżdża tirami i trzeba je sprawnie rozładować. Poprosiłem o pomoc w tym. Spośród na oko 100-150 osób, które stały w oczekiwaniu na wydawany towar zgłosiło się ok. 10 osób. Z czego połowa jak tylko dostała coś do ręki to uciekła... Reszta w miarę pomogła, ale po jakimś czasie po prostu sobie szli, bo oni nie będą tego robić skoro nikt im za to nie zapłaci. Wkurzyłem się, bo mnie też nikt za to nie płacił. Rozładowaliśmy resztę w trójkę, a tamci sobie poszli na winko. Cóż, takim odebrałbym prawo do każdego, najmniejszego zasiłku.

A to mi się przypomniała ciekawa sytuacja sprzed 4 lat. Znajomy szukał pracowników jako sprzedawców chemii. Nie oferował wcale najniższej krajowej. W przypływie serca postanowił, że zatrudni osoby bezrobotne, które korzystają z pomocy Caritasu. Proboszcz zorganizował spotkanie. Oczywiście na spotkaniu chętnych było dużo. Po spotkaniu jednak nie zgłosił się już nikt. I dlatego mierzi mnie ile pieniędzy idzie na takich darmozjadów.

Potem jak tylko się zrobi ciepło calutki dzień przesiadują przed kamienicą popijając kawkę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czy właściwie pojmujesz pojęcie nieuchronności kary, ale tego nie gwarantuje się ustawą, a skutecznością służb.

I właśnie to chcę Ci uświadomić, boś nieświadomy. Pierdnięcie o tym, że służby mają być skutecznie nie wystarczy. Zmniejszanie władzy nad obywatelami upieprza korupcje w samym zarodku. Z punktu widzenia lobbysty urzędnik, który nie może zaoferować nic w zamian nie będzie dla niego targetem.

 

Korupcja się bierze z władzy tak jak choroba z wirusów i bakterii. Korupcji trzeba zapobiegać a nie kosztownie leczyć. Tym bardziej, że zapobieganie powoduje oszczędności, a leczenie podwójne straty (urzędników + leczenia)

 

Gdzie w tym wątku bronię poszerzania władzy nad obywatelami?

Mam Ci przypomnieć całą Twoją działalność na tym forum? To Ty powinieneś znać ją najlepiej.

 

Ja? W którym miejscu?

Czemu Ty zakładasz, że każda jednostka pracujca w sektorze publicznym to 'nierób'? Twój profesor z ekonomii to też był nierób?

Broniąc pensji polityków.

W tym sensie to nawet mafiosi nie są nierobami. Przecież, żeby kogoś okraść to muszą się nie mało natrudzić i ryzykować :o

Poza tym, idiotyzmem jest zakładanie, że ktoś zakłada coś czego nie powiedział i traktowanie to jako argument :o

 

"Kto nie jest w stanie służyć swoim współobywatelom, chce nimi rządzić".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chac utrzymac ten sam poziom wykonywania pracy trzeba wieksze srodki bo rosna koszty.

W momencie gdy rząd zamraża płace urzędnikom państwowym to nikogo nie interesuje, że identyczne, charakterystyczne dla lokalu koszty wzrosły. I co ma wspólnego utrzymanie biura poselskiego do poziomu wykonywanej pracy?

 

A takie popisowe "zaciskanie pasa" pod publiczke to najgorsze co moga zrobic, choc moze czesci co glupszych ludzi by sie podobalo. W praktyce nic to nie usprawni ani nie pomoze.

Ach tak. Nic to nie zmieni. Bo strasznie mało tych posłów, co nie? Jakoś w kilku instytucjach państwowych zamrozili płace, a nie są one liczne kadrowo. Więc o co chodzi?

 

Co do przeniesienia bior poselskich to przeprowadzki i urzadzanie bior to drogi interes :P

Ach, więc lepiej wynajmować całą kamienicę za 15.000/m-c zamiast przenieść się do dużego lokalu za 10.000/m-c? I nie ma to znaczenia?

 

Zwykle nowe miejsce trzeba odremontowac a to niejest darmowe. Do tego ludzie ccha miec latwy dostep do takiego biora a nie musiec jechac na jakies zadupie i szukac piwnicy z poslem. Dochodzi kwestia prestizu. Czy napewno checie by wac reprezentowal jakis dziad siedzacy w odrapanej kamienicy na krancu miasta? Ja nie.

Bueheheh, powtórzę pytanie : byłeś kiedyś choć w jednym z biur poselskich? Często chodzisz do swojego posła? Zdradzę Ci sekret - zwykli obywatele z tego nie korzystają. Skoro mamy ciężkie czasy to państwo jest pierwsze w kolejce do redukcji. Spotykamy się z działaniem przeciwnym.

 

A jesli tak nisko oceniaci prace poslow, ze chcecie im ciac budzety, to dalczego ich wybieracie na kolejne kadencje? Niedawno byly wybory, wtedy mogliscie decydowac. Teraz kolejne lata mozecie oceniac i potem znowu decydowac.

Drobna uwaga : ludzie oburzają się, bo po raz kolejny zwiększa się obciążenie budżetu państwa w imię jakiejś bzdury. Niekoniecznie oznacza to, że chcemy ich obniżenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale to że ludzie którzy otrzymują zasiłki, nie chcą pracować za najniższe stawki jest całkiem logiczne jak się z nimi porozmawia. Był wywiad z jakimś gościem który miał 4 dzieci i żonę i powiedział, że jemu za mniej niż 2850 ( nie pamiętam dokładnie ale coś w tych granicach ), nie opłaci się pracować. Dlaczego? Bo jak podliczy wszystkie zasiłki, zapomogi ( darmowy opał na zimę, obiady dla dzieci, ksiązki itp), + pracę na czarno którą sobie dorabia ( ale też nie za często żeby sie nie zmęczyć ) to mniej więcej tyle na miesiąc wychodzi. A sprzątanie dla miasta może też być mu policzone jako dochód ( domyślam się ), i straciłby zasiłki więc po co?

Niech frajerzy płacą za niego podatki i jego zasiłki.

Oczywiście, że logiczne z jego punktu widzenia. Tego nikt chyba nie będzie podważał. Jeśli ktoś nie ma potrzeby samorealizacji w pracy to woli dostać tą samą kasę za nic nie robienie niż za ciężką pracę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Return of  Gordon Lameman

I właśnie to chcę Ci uświadomić, boś nieświadomy. Pierdnięcie o tym, że służby mają być skutecznie nie wystarczy. Zmniejszanie władzy nad obywatelami upieprza korupcje w samym zarodku. Z punktu widzenia lobbysty urzędnik, który nie może zaoferować nic w zamian nie będzie dla niego targetem.

 

Korupcja się bierze z władzy tak jak choroba z wirusów i bakterii. Korupcji trzeba zapobiegać a nie kosztownie leczyć. Tym bardziej, że zapobieganie powoduje oszczędności, a leczenie podwójne straty (urzędników + leczenia)

Czyli powinniśmy zlikwidować także Sądy? Bo przecież Sądy mają władze nad obywatelami...

 

Pamiętaj, że ja też jestem zwolennikiem deregulacji do pewnego stopnia. Niektóre rzeczy istotnie są zbyt skomplikowane, ale nie bardzo widzę możliwość funkcjonowania w państwie na kształt tego co Ty proponowałeś w wątku dotyczącym JKM-a.

 

 

 

Mam Ci przypomnieć całą Twoją działalność na tym forum? To Ty powinieneś znać ją najlepiej.

Jw. Niekoniecznie rozszerzanie. Częściowo status quo, a częściowo deregulacja.

 

Broniąc pensji polityków.

W tym sensie to nawet mafiosi nie są nierobami. Przecież, żeby kogoś okraść to muszą się nie mało natrudzić i ryzykować :o

Poza tym, idiotyzmem jest zakładanie, że ktoś zakłada coś czego nie powiedział i traktowanie to jako argument :o

Znaczy się Twoi nauczyciele akademiccy to nieroby?

Ja mogę zaakceptować to, że masz taki pogląd. Ale czy Ty jesteś tego pewien?

 

Czy każdy zawód czy zajęcie należy oceniać przez pryzmat wzrostu PKB?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gordon, jesli mowimy o ludziach ktorzy niechca pracowac bo wola kombinowac, czesto roznymi oszustwami, kase z zasilkow to masz racje. Ale to tylko czesc. Byc moze latwo widoczna i denerwujaca ale jednak tylko czesc.

 

Co do pensji politykow to w Polsce sa niskie jak na UE. A wladza duza, na tyle na ile w innych krajach UE. Stad korupcja. jak ktos ma malo i moze duzo dorobic to weikszosc pojdzie na uklady i dorobi. Problem kazdego biednego kraju - firmy kupuja prawo(ustawy) pod siebie.

 

Co do ograniczenia wladzy to w UE to raczej niemozliwe. Zreszta przed UE tez jakos nie ograniczano wladzy. Zeszta ktos ja musi sprawowac, w kazdym aspekcie gdzie sa podejmowane decuzje ktos je musi podjac. Pewna sa na szczeblu typowo miedzyobywatelskim a pewna na szczeblu wyzszym lub przynajmniej sa okreslane regulacje jak ci obywatele moga sie dogadywac(zawierac umowy) - i to jest dobre, przynajmniej z zalozenia powinno chronic strone slabsza czyli "zwyklego czlowieka" przed taka wielka korporacja (np bankiem) majaca duzo silniejsza pozycje do dyktowania warunkow.

Chyba ze ktos tu jest zwolennikiem modelowego kapitalizmu i zaraz tu wyjedzie z Korwinem i temu podobnymi nierealnymi bzdetami ;) Ale wtedy to juz sie nie dogadamy :P Z ludzmi twierdzacymi ze da sie w zyciu wprowadzic czysty model, czy to skrajnie kapitalistyczny czy skrajnie komunistyczny nieda sie dojsc do porozumienia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

:o

Straszne! Trzeba przedstawić dokumenty poświadczające stan majątkowe i potrzeby nieroba? Niegodziwcy! Szubrawcy! Złodzieje! Jak można?! On powinien przyjść do okienka i z urzędu dostać bon na węgiel, zasiłek, bony na żywność, słodycze dla dzieci i jeszcze buzi od 20-latki! A co, należy mu się. W końcu jest... bezrobotny!

 

A roboty, szczególnie tej prostej nie brakuje. Najprostszy przykład - odpracowanie długów za czynsz. Ile osób chce? Nędzny procent. Reszta się przyzwyczaiła do życia na koszt innych.

 

Zauważyłeś może, że pisałem tutaj między innymi o orzeczeniach o niepełnosprawności? Człowieka, który ma drugą grupę wyślesz do "prostej pracy" to jest zapierdzielu fizycznego? Wiesz, że dokładnie również takie osoby popadają pod ten punkt mówiący o "żulkach". Jednocześnie, do Twojej informacji bo widzę, że w ogóle o tym nie masz pojęcia - w momencie, gdy masz przyznany zasiłek celowy z MOPS tak prześwietlają całą twoją rodzinę w celu sprawdzenia czy faktycznie nie ma ci kto pomóc...wchodzą bezczelnie z butem nawet do ludzi, którzy nie mieszkają w twoim mieście, mają powinności kredytowe i potrafią ich straszyć sądem. To jest zwykła bezczelność, a patrząc na to jak łatwo wydaje się na administracje pieniądze to takie coś w ogóle nie powinno mieć miejsca.

 

Nie mam dokładnych obliczeń, ale jak dobrze pamiętam wyliczenia ze szkolenia to wydatki socjalne (zasiłki dla bezrobotnych, zasiłki rodzinne, ogólna pomoc socjalna, zasiłki krótkoterminowe), liczone bez kosztów administrowania nimi to ok. 4% PKB.

 

Może inaczej...podaj mi najwyższy zasiłek z MOPSU na chwilę obecną - ja go znam - i sprawdź teraz np. wysokość nagród uznaniowych, o których pisała Angora, a które przeznaczył Komorowski.

 

Wybacz, ale zagląda się ciągle do kieszeni najbiedniejszych...

 

Twierdzisz, że Kancelaria Prezydenta wydaje więcej na nagrody niż 4% PKB? :o

 

Wyżej - sprawdź sobie, jak wygląda to kwotowo na osobę względem kwot premii...dla administracji.

I czy dobrze Cię zrozumiałem? Mamy nie nagradzać ludzi pracujących, a rozdawać nierobom?

 

Ludzi, kŧórzy pierdzą w stołek - nie. Dla mnie administracja to przykład marnowania pieniędzy. Miało być tanie państwo, a za rządów Tuska przyjęto 70.000 nowych urzędników.

 

I tak, zdaje sobie sprawę z tego, że niektórym powija się noga, ale mimo wszystko znakomita część uprawnionych i korzystających ze świadczeń socjalnych to społeczne męty i kombinatorzy. Mam całkiem dobry przekrój tego, gdy pomagam w Stowarzyszeniu.

 

Może tylko tacy się do Was zgłaszają...wystarczy iść pod jakikolwiek szpital i posłuchać co opowiadają ludzie. Wystarczy iść pod jakąkolwiek grupę orzecznictwa by zobaczyć faktycznie jak człowiek chory może "łatwo" skorzystać z tego "socjala", o którym tak piszecie. Nie wiem, widocznie żyjemy w dwóch różnych państwach bo ja to przerabiałem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli powinniśmy zlikwidować także Sądy? Bo przecież Sądy mają władze nad obywatelami...

 

Pamiętaj, że ja też jestem zwolennikiem deregulacji do pewnego stopnia. Niektóre rzeczy istotnie są zbyt skomplikowane, ale nie bardzo widzę możliwość funkcjonowania w państwie na kształt tego co Ty proponowałeś w wątku dotyczącym JKM-a.

Dlaczego by nie? Wolne sądownictwo jest propozycją do rozważenia, choć nie uważam, żeby ten moment był odpowiednim na rozważanie tego, z uwagi że w kolejności jest mnóstwo pilniejszych problemów do rozwiązania.

 

Jesteś przede wszystkim zwolennikiem status quo i wielkiej ilości bzdurnego prawa. I co do tego chyba nie ma nikt wątpliwości, kto Cię tu czyta.

 

 

Znaczy się Twoi nauczyciele akademiccy to nieroby?

Ja mogę zaakceptować to, że masz taki pogląd. Ale czy Ty jesteś tego pewien?

 

Czy każdy zawód czy zajęcie należy oceniać przez pryzmat wzrostu PKB?

Nauczyciele akademiccy nie są władzą. W tym ujęciu władza to nieroby.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może inaczej...podaj mi najwyższy zasiłek z MOPSU na chwilę obecną - ja go znam - i sprawdź teraz np. wysokość nagród uznaniowych, o których pisała Angora, a które przeznaczył Komorowski.

Maksymalna kwota to 444 zł netto. Ale to jest przecież tylko jedna składowa całej pomocy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Return of  Gordon Lameman

Zauważyłeś może, że pisałem tutaj między innymi o orzeczeniach o niepełnosprawności? Człowieka, który ma drugą grupę wyślesz do "prostej pracy" to jest zapierdzielu fizycznego? Wiesz, że dokładnie również takie osoby popadają pod ten punkt mówiący o "żulkach". Jednocześnie, do Twojej informacji bo widzę, że w ogóle o tym nie masz pojęcia - w momencie, gdy masz przyznany zasiłek celowy z MOPS tak prześwietlają całą twoją rodzinę w celu sprawdzenia czy faktycznie nie ma ci kto pomóc...wchodzą bezczelnie z butem nawet do ludzi, którzy nie mieszkają w twoim mieście, mają powinności kredytowe i potrafią ich straszyć sądem. To jest zwykła bezczelność, a patrząc na to jak łatwo wydaje się na administracje pieniądze to takie coś w ogóle nie powinno mieć miejsca.

Ta, ale orzeczenia o niepełnosprawności to tak enigmatyczne określenie, że dla mnie, bo z tym miałem do czynienia, od razu kojarzą się z upośledzeniem umysłowym. A tych wysyłałbym od razu do prostych prac fizycznych. Druga sprawa - jak ktoś ma 'drugą grupę' to niech zdobędzie kwalifikacje, by pracować w warunkach dla niego stosownych. Możliwości jest wiele.

 

Może inaczej...podaj mi najwyższy zasiłek z MOPSU na chwilę obecną - ja go znam - i sprawdź teraz np. wysokość nagród uznaniowych, o których pisała Angora, a które przeznaczył Komorowski.

Podaj go, chętnie się dowiem.

 

I wyjaśnij mi jeszcze, dlaczego porównujesz wysokość nagród za dobrą pracę od zasiłków za 'bycie'? Czy uważasz, że powinniśmy odebrać ludziom nagrody za pracę, a dać to ludziom, którzy nie pracują? A niby czemu?

 

Wybacz, ale zagląda się ciągle do kieszeni najbiedniejszych...

Wybacz, ale zagląda się ciągle do kieszeni innych. Zazdrości się ciągle innym, nie patrząc na to co samemu się zrobiło i czego nie chce się zrobić.

 

Wyżej - sprawdź sobie, jak wygląda to kwotowo na osobę względem kwot premii...dla administracji.

Ależ to nie ma znaczenia. Nie wiem skąd to absurdalne założenie, że ludzie muszą dostawać zasiłki od państwa i to wysokie!

 

Ludzi, kŧórzy pierdzą w stołek - nie. Dla mnie administracja to przykład marnowania pieniędzy. Miało być tanie państwo, a za rządów Tuska przyjęto 70.000 nowych urzędników.

Dla mnie zasiłki to przykład marnowania pieniędzy. Ci ludzie niewiele robią dla polepszenia swojego losu. Miał być w 1989 roku koniec socjalizmu, a mamy młodego człowieka, którego bulwersuje wysokość zasiłków...

 

Może tylko tacy się do Was zgłaszają...wystarczy iść pod jakikolwiek szpital i posłuchać co opowiadają ludzie. Wystarczy iść pod jakąkolwiek grupę orzecznictwa by zobaczyć faktycznie jak człowiek chory może "łatwo" skorzystać z tego "socjala", o którym tak piszecie. Nie wiem, widocznie żyjemy w dwóch różnych państwach bo ja to przerabiałem.

Jakbym słuchał i wierzył w to co opowiadają ludzie to byłbym święcie przekonany, że Putin to czterogłowy smok, który zniszczył samolot Kaczyńskiego, a teraz go przetrzymuje w podziemiach Kremla i torturuje swoim śmierdzącym oddechem.

 

Ludzie idąc na 'komisję' nagle zaczynają umierać. Z bolącego palca robi się obumarła ręka. Przez wiele lat zbyt dużo ludzi dostało renty i teraz system jest niewydolny i mści się to nieco na ludziach naprawdę chorych. Jedyny sposób na uszczelnienie go to zwiększenie kontroli, zwiększenie penetracji życia jednostki przed i po przyznaniu świadczeń, a przecież sam się przeciw temu buntujesz.

 

Dlaczego by nie? Wolne sądownictwo jest propozycją do rozważenia, choć nie uważam, żeby ten moment był odpowiednim na rozważanie tego, z uwagi że w kolejności jest mnóstwo pilniejszych problemów do rozwiązania.

 

Jesteś przede wszystkim zwolennikiem status quo i wielkiej ilości bzdurnego prawa. I co do tego chyba nie ma nikt wątpliwości, kto Cię tu czyta.

Nie takiej znowu wielkiej. Pewne aspekty powinny zostać. Nie dopuściłbym np. kompletnej samowolki budowlanej, ale chciałbym by projekty były notyfikowane. Nie chciałbym, aby z uwagi na drogę zakazywano budów domów. Jedynym warunkiem niech będzie zrzeczenie się roszczeń odszkodowawczych za zbyt duży hałas. Coś na ten kształt.

 

A to jak mnie ludzie odbierają wynika z tego, że lubię być 'contra'. Co więcej, kiedy atakują prawo robią to zazwyczaj bezmyślnie. Staram się pewne rzeczy uświadomić.

 

 

 

Nauczyciele akademiccy nie są władzą. W tym ujęciu władza to nieroby.

Hmm, więc władza zawsze będzie nierobami?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi sie nawet gordonowi nie chce odpisywać. Bo on ma już zjedzony mózg i chyba nie wychodzi z domu. Nie wie jak ludzie żyją.

 

Ten kraj to zaścianek europy. Bidaki europy. Nic więcej. Średnia krajowa o której wiekszość ludzi marzy. I tylko marzyć może. I piep..... takich jak gordon: znajdz lepszą pracę, idz do innej jak ci nie pasuje. Powiedz to ludziom którzy w czasach prl nie mieli szans na wykształcenie. Którzy nie są atrakcyjni dla pracodawców. E tam. Każdy może bo pan gordonek znalazł.

 

Smutne, irytujące i wkur.... jest to, że za te 500 zł wielu by po nogach całowało. A pójdzie na tych co i tak mają dobrze.

 

Kraj który śmie sie nazywać krajem europejskim, a rozwija sie tylko dlatego, że unia go zechciała. I pakuje pieniądze.

 

Spadek bezrobocia z około 20 w 2004 roku do 14 już w 2007 roku. Aż do 12 w tym roku.

 

I co mnie gordon obchodzi ile było pkb. Ja chce zobaczyć jak kraj sie rozwija, ludzie niezdolni do pracy(bo np zniszczyli sobie zdrowie) dostają renty, urzędy się nie rozrastają, urzędnicy traktują petenta jak boga a nie śmiecia. Prawo jest przyjazne człowiekowi a nie zawiłe. Chce widzieć jak prawo naprawde pozwala ukarać urzednika tak by popamiętał, a nie naganą. i wiele innych. Ale kolesiostwo i interesiki na to nie pozwala.

 

 

Widocznie wy w takich dużych i fajnych miastach nie widzicie patologi tego kraju. Szkoda tylko że tacy jak wy rzadzą tym krajem.

 

Gordon na polityka. Pasujesz tam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Return of  Gordon Lameman

Gordon na polityka. Pasujesz tam.

A Ty pod MOPS. Pasujesz tam.

 

 

 

Skoro nie chce Ci się odpowiadać i nie rozumiesz zależności rozwoju od wzrostu PKB, a także nie interesuję Cię sumy na inwestycje w poszczególnych latach to nie interesuje Cię też prawdziwa ocena rozwoju Polski przed i po akcesji. Najwyraźniej interesuje Cię tylko narzekanie. Ale mam dobry humor, tu masz filmik o rozwoju Polski:

http://www.cda.pl/video/26744d4/PKB-na-osobe-w-Polsce-w-latach-1990-2010

 

 

Ja to bym chciał, aby wszyscy młodzi ludzie, zamiast siedzieć przed monitorem i narzekać, wzięli się do roboty.

Żeby zamiast narzekać pokazali, że można inaczej.

 

Jeśli trzeba iść pod prąd to niech to robią. Ja się staram. Wiele rzeczy mnie denerwuje, wiele ustaw bym zmienił. Wiele premii i jeszcze więcej zasiłków bym zabrał. Ale nie mam takiej władzy. Mam swoją wiedzę, pracę i chęci. Mam plan na życie. Jeśli wszystko będzie okej, w przyszłym roku będę mógł zacząć na poważnie kształtować świadomość prawną tego społeczeństwa.

 

Edit. Po zastanowieniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A Ty pod MOPS. Pasujesz tam.

 

 

 

Skoro nie chce Ci się odpowiadać i nie rozumiesz zależności rozwoju od wzrostu PKB, a także nie interesuję Cię sumy na inwestycje w poszczególnych latach to nie interesuje Cię też prawdziwa ocena rozwoju Polski przed i po akcesji. Najwyraźniej interesuje Cię tylko narzekanie.

 

 

Ja to bym chciał, aby wszyscy młodzi ludzie, zamiast siedzieć przed monitorem i narzekać, wzięli się do roboty.

Żeby zamiast narzekać pokazali, że można inaczej.

 

Jeśli trzeba iść pod prąd to niech to robią. Ja się staram. Wiele rzeczy mnie denerwuje, wiele ustaw bym zmienił. Wiele premii i jeszcze więcej zasiłków bym zabrał. Ale nie mam takiej władzy. Mam swoją wiedzę, pracę i chęci. Mam plan na życie. Jeśli wszystko będzie okej, w przyszłym roku będę mógł zacząć na poważnie kształtować świadomość prawną tego społeczeństwa.

 

A ty peelenie, co będziesz robił? Jak przyczynisz się do zmian? Będziesz siedział przed monitorem i narzekał? W dodatku wyzywając swoich interlokutorów?

 

My tutaj dyskutujemy. Znasz takie słowo?

 

Wiesz że można czasami napisać to co by sie zmieniło nawet jeśli nie ma sie władzy by to zmienić?

Najlepiej dla ciebie by było jakby wszyscy siedzieli cicho. Widzisz komuny nie obalili ci co pracowali, ale ci co zrozumieli, że tak dalej być nie może i wyszli na ulice.

 

Myślisz, że ja czy ty coś zmienimy? Dojdziesz do pewnego etapu a potem będziesz musiał komuś lizać dupe, żeby wejść do grona kolesiów którzy pociągają za sznurki. Bez tego nie wejdziesz do tego grona.

Lepiej narzekać i mieć świadomość, że jest źle niż liczyć, że samo sie poprawi.

 

Będziesz nauczał prawa to społeczeństwo. Aby wiedzieli jakie ono jest? Jest chore. Skomplikowane. Jest nieprzyjazne człowiekowi. Zmienisz je? Czy tylko będziesz nauczał? I może powiesz im jak nam tutaj: urzednicy zarabiają ok, zli urzędnicy to margines. Ten kraj ma sie spoko.

 

 

A inwestycje to ja widze. Remontują rynek cały w moim miasteczku. A na drogi nie ma. Na tworzenie miejsc pracy nie ma. Taki rozwój mamy, że brat pracując w firmie gdzie szef chwali sie obrotem 2 mln zł miesięcznie czy rocznie, a brat dostał podwyżkę ostatnią rok temu. 15 zł. Bo przecież rosną wydatki i trzeba zarabiać więcej.

 

 

 

Wole widzieć polityke, prawo, urzedników w ciemnych barwach niż ich kolorować.

 

 

EDIT:

Co do filmiki. Ciekawy. Widziałes jak 2004 roku niektórzy nas wyprzedzali. Albo jak przed 2004 zaraz wegry słowacja Chorwacja miały o wiele wyższe pkb niż my. Po 2004 jakoś szybciej wzrastało pkb. Ale nawet litwa łotwa i rosja nas wyprzedzały przed kryzysem. Dopiero w kryzysie spadło innym, ale od 2009 rośnie.

 

Ciekawe gdzie bylibyśmy bez UE pewnie razem z Ukrainą gdzieś tam w dole.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...