Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

toyak02

JKM

Rekomendowane odpowiedzi

tym sie roznimy. Ty traktujesz podatek jako okradanie ciebie, mi blizej do traktowaniu podatku jako oplaty za kozystanie z wielu dobr. Dzieki temu moge pojsc do oplaconej przychodzni, ktora jest jednoczesnie najblizej mojego miejsca zamieszkania i skorzystac z porady lekarza. Byc moze taniej wyjdzie jak sam sobie to oplace, ale na to musialbym poswieciec sporo czasu. Dalej, moge korzystac z oswietlanych i sprzatanych chodnikow i jezdni. Nie musze sam sobie tego budowac albo zdawac sie na laske badz nielaske firm prywatnych w tej kwestii. Wiem, ze jesli ktos zlamie moje prawi to moge skorzystac z pomocy policji i sedziow. Wiem, ze jak pojde do szkoly to bede miec mozliwosc zdobyc okreslonego wyksztalcenia, ktore bedzie dopasowane w pewnym stopniu do wymagan rynku pracy. Byc moze wszystko wyszloby taniej jakbym sam szukal prywatnych firm, ktore swiadcza takie uslugi, ale na pewno sporo czasu zmarnowalbym na znalezienie zadowalajacej oferty. Jestem nawet zdania, ze tyle czasu musialbym na to wszystko poswiecic, ze nie mialbym czasu zarobic tych pieniedzy.

Jak chcesz to jest łatwy sposób aby jeszcze bardziej ułatwić Ci życie. Po prostu nie będziesz zarabiał w ogóle (oczywiście do pracy będziesz chodzić normalnie) i wszystko będzie za darmo (to będzie zapłatą za Twoją pracę). Pójdziesz np. po buty w sklepie i sobie wybierzesz jakie chcesz. Oczywiście możesz spodziewać się kolejek jak w szpitalach, pustych półek i niskiej jakości, ale z tego co mówisz w pełni jest to rekompensowane przez to że nie musisz dokonywać wyboru i się zastanawiać.

 

Jeśli naprawdę odpowiada Ci takie życie to nawet nie musimy przekonywać reszty społeczeństwa do takiego rozwiązania. Wystarczy, że cały dochód przekażesz mi, a jak będę Ci kupował rzeczy, które są Ci potrzebne. Po wcześniejszym upewnieniu się co do ich jakości.

 

Podstawowym bledem korwinistow jest zalozenie, ze wszystkie podmioty na rynku sa takie same i dzialaja na tych samych zasadach.

Oczywiście, że takie założenie nie istnieje. To jest założenie socjalistów. Wolny rynek daje możliwość realizacji dowolnych celów. W interwencjonizmie i socjalizmie dostępna paleta możliwości kurczy się jak moszna na mrozie.

 

Jest to wierutna bzdura.

Zgadzam się w całej rozciągłości.

Jest prosta zaleznosc pomiedzy ekonomia skali, przewaga kosztowa a udzialem w rynku. W wielkim skrocie, im firma ma wieksze udzialy w rynku tym ma mniejsze koszty wyprodukowania dobr, przez co moze obnizac cene bardziej niz konkurencja i zdobywac dalsze udzialy w rynku. Co to by oznaczalo bez kontroli? W JKMowskim systemie przez 1-2 lata byloby tanie po czym najwieksze firmy zdobyly ogromna wiekszosc udzialow w rynku przeksztalcajac sie w monopole i oligarchopole. I wtedy ceny poszlyby niesamowicie do gory a zarobki drastycznie spadly. W zasadzie wiekszosc spoleczenstwa stalaby sie legalnymi niewolnikami

Najlepszym tego odzwierciedleniem jest Standard Oil Rockefellera, który monopolizował rynek w USA kontrolując blisko 90% rynku ropy. Efektem ubocznym był spadek cen ropy naftowej o blisko 75% i to, że pracownicy firmy zarabiali więcej niż w innych branżach :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ktoś tu chyba zapomniał, że JKM jest ideowcem, a nie politykiem, on nie może zmienić poglądów, dostosować ich, bo to nie jest jego program, tylko ideały jakimi wg Niego powinny stosować społeczeństwa i rządy państw, wie doskonale, że nigdy jego (zresztą nie jego tylko te które wyznaje) idee nie będą w 100% zrealizowane, ale jakby je złagodził, mogłyby być zupełnie zniekształcone przez ludzi którzy mieliby je wprowadzać, prostym językiem, On mówi jak powinno być a nie, że tak ma być, mówi, że powinniśmy zrobić wszystko by być choćby blisko ideału, zamiast go zupełnie olewać i odwracać, i w tym ma rację, dlatego od wielu lat (15?) jestem jego zwolennikiem i raczej być nie przestanę, choć już się tak nie podpalam, poglądy mam jedne, ale nie jestem już aktywistą (tfu, co za słowo)

 

jest w Polsce poważane Centrum ekonomiczne im. A. Smitha, z którym się JKM czuje związany z wzajemnością od lat, to nie są jakieś jego wymysły, tylko czysty kapitalizm, do którego wiele partii na całym świecie dąży, jedne lepiej drugiej gorzej, nie ma czegoś takiego jak korwinizm, to jest po prostu zwolennik kapitalizmu gospodarczego i konserwatyzmu obyczajowego (tutaj to różnie) jakich w Polsce brakuje zupełnie, gdyż jest moda na socjaldemokrację NA CAŁYM ŚWIECIE, tyle, że to nie znaczy, że to jest korzystne dla tych społeczeństw...

 

Naturalni wrogowie JKM czyli urzędnicy, politycy, uzależnieni od koryta "prywatni" przedsiębiorcy, cały sektor publiczny itd itp nie chcą żadnych zmian, bo stracą przywileje, dlatego też mało prawdopodobne jest, aby kiedykolwiek coś ugrał, niestety, taka jest tyrania demokracji

 

a to, że książki pisze i sprzedaje z zyskiem - życzę mu jak najlepszych zysków z tego tytułu, są na pewno bardziej rozwijające umysły młodych ludzi niż harry poter czy inna grochola

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@up

to sa poglady buntujacego sie gowniarza, a nie doroslego odpowiedzialnego spolecznie obywatela. jedz do afykańskiego buszu i tam doznawaj wolnosci. halo! my tu mamy 2012 rok! żadne cywilizowane społeczeństwo nie moze sobie pozwolic na samowole obywateli. tak państwo wie dużo wiecej od ciebie i powinienes miec do niego nalezyty szacunek.

takie moje zdanie.

 

To są poglądy zadowolonego niewolnika, a nie wolnego człowieka. Jedż do Korei Płn. i tam do obozu! Halo mamy nowy wiek i pora na liberalną rewolucję. System obecny przy rosnących podatkach zbankrutuje.. Ja (nie znoszę tego słowa..:obywatel). Nie mogę sobiie pozwolić na wszechwładzę państwa i płacenie na nie ,bo jest tylko zlepkiem etatowych urzędników, którzy boją się utraty posad.

Takie moje zdanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

woli refundowac lek, który kosztuje dwa razy wiecej, niż lek ktory ma takie samo działanie.

Lek to nie tylko podstawowa substancja czynna (która w oryginale i tańszym zamienniku jest taka sama) ale również mnóstwo substancji pomocniczych, które mogą być gorzej tolerowane przez niektórych ludzi.

 

Kolejna sprawa to koniecznosc ubezpieczen, Ty jako dorosły facet - potrafisz dbac o swoje dobro (jak juz wspomniałe, ludzie nie dążą do samodestrukcji :> ), wiec sam potrafiłbys ocenic czy potrzebujesz ubezpieczenia czy nie, czy potrzebujesz szerokie zakresu uslug, czy tylko waskiego, bo wiesz co jest dla Ciebie dobre, a w razie czego to Ty bedziesz ponosił konsekwencje swojego wyboru, a nie rzad.

Pewnie, już widzę, jak Skyrim zapadł na raka i grzecznie umiera, bo to tylko jego wina, że kiedyś uznał, że nie potrzebuje takiego ubezpieczenia.

 

Potem, po osiagnieciu jakiegos wieku, taka osoba by decydowala czy chce sie ubezpieczacz czy nie.

A protesty ludzi, którzy się nie ubezpieczyli i teraz umierają bez leczenia kazałbyś rozpędzać gazem łzawiącym

 

Jednak przede wszystkim - nie ważne od zastosowanego wariantu - powinny sie tym zajmowac firmy prywatne (tak jak ma to miejsce w przypadku ubezpieczen samochodow)! Nie państwowe!

Problem w tym, że prywatna firma ma wypracować zysk i nic więcej. Nie kiwnie palcem ponad to, co ma w kontrakcie, a już pa newno nie będzie się zadłużać, żeby ratować życie, tak jak teraz robią szpitale.

 

Monopol w wolnym rynku praktycznie nie ma prawa powstac :) Nawet jesli powstanie, nie ma szans sie utrzymac, przez dluzszy okres czasu :)

Jeśli mi nie wierzysz, możesz poczytac jakis ekonomistów.

Było już na tym forum sporo domorosłych ekonomistów, co po przeczytaniu kilku artykułów na Wikipedii wycierali sobie usta Miltonem Friedmanem.

 

Spójrz teraz na firmy kapitalistyczne np. CocaCola - Pepsi, Ford-Mazda, itd. Znasz jakas firma kapitalistyczna, która ma monopol?

Akurat Coca-Cola ma monopol na import liści koki.

 

Co jednak, gdy wszystkie firmy, powiedzmy nagle obniza pensje? Beda musieli obnizyc tez ceny towarow - dlaczego? Bo zmniejszenie pensji, spowoduje że ludzie beda miec mniej kasy, czyli nie beda mieli za co kupic towar, produkowany w fabryce - skoro wlasciciel fabryki nie sprzeda - to też nie zarobi ;]

Na przykład chińskie fabryki, gdzie ludzie zarabiają dolara dziennie - ich nie stać na produkowany tam sprzęt, ale wiesz co? To nie oni są docelowymi klientami, więc ich pracodawcy mają ich w poważaniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lek to nie tylko podstawowa substancja czynna (która w oryginale i tańszym zamienniku jest taka sama) ale również mnóstwo substancji pomocniczych, które mogą być gorzej tolerowane przez niektórych ludzi.

i sądzisz, że lekarz przepisuje taki a nie inny w oparciu o substancje dodatkowe? tzn, że zwraca na nie uwagę? ściślej, że wie jakie tam są?

oczywiście, bywa tak, że komuś nie podejdzie dany lek ale zwykle trzeba zmienić na zupełnie inny a nie zamiennik, często ludzie, niechętni zamiennikom, twierdzą, że im źle, bo doszukują się tego sami. A najlepsi są Ci, którzy sądzą, że na recepcie zawsze mają oryginał "i nie chcą żadnych zamienników", a na recepcie zamiennik 20 z kolei po oryginale :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jednak przede wszystkim - nie ważne od zastosowanego wariantu - powinny sie tym zajmowac firmy prywatne (tak jak ma to miejsce w przypadku ubezpieczen samochodow)! Nie państwowe!

No i będzie tak jak w USA. Mąż mojej kuzynki leczył zęby u nas jak przyjechał na wakacje, bo tam nie było go na leczenie stać mimo, iż nie zarabia źle.

Już gdzieś pisałem jak to wygląda w USA. Tam nie znajdziesz polisy kompleksowej jak w Polsce. Tam w zasadzie na wszystko musisz wykupić polisę. Nie ma tak, że wykupisz ogólnie polisę na raka. Możesz wykupić na raka takiego i takiego. I wg. historii Twojej rodziny oceniają ryzyko i mogą Ci nawet odmówić. Żeby się zabezpieczyć od najpopularniejszych chorób musiałbyś wykupić kilka polis. Ale to tylko jedna strona medalu.

Musisz jeszcze sprawdzić czy szpitale w Twoim mieście honorują polisy odpowiednich towarzystw. Bo nie muszą honorować. I okazuje się, że np. szpital honoruje polisy pewnego ubezpieczenia w przypadku chorób wątroby, ale w przypadku chorób płuc już nie.

Ponadto żeby podjąć leczenie i tak musisz stawić się na komisję, która orzeka w jakim stopniu sfinansuje leczenie. Oczywiście może odmówić. Żeby chorować w Polsce trzeba być bogatym, żeby chorować w USA gdzie głównie są ubezpieczyciele prywatni trzeba zarabiać bardzo dużo. Chciałbyś żeby u nas tak to wyglądało?

Ubezpieczalnie to nie są organizacje non-profit i one mają zarabiać. A jak będą wypłacać ubezpieczenia to zarabiać nie będą. Zawsze dziwiło mnie to super optymistyczne podejście korwinistów do dobrej natury ludzkiej. Jednak jak już dorosną i zderzą się z prawdziwym życiem, nie teoretycznym, a praktycznym to korwinistami przestają być. I nie mówię tu o Polsce. A chociażby Szwajcaria. Wydawałoby się, że kraj bardzo bogaty to i służba zdrowia i ubezpieczenia na najwyższym poziomie. Gówno prawda. Owszem ubezpieczenia prywatne są. Ale są bardzo drogie i prawie nic nie dają. Wbrew pozorom medycyna u nas jest na dość wysokim poziomie.

Z doświadczenia mojego i znanych mi osób wiem, że służba zdrowia nigdzie nie działa dobrze, a tam gdzie ubezpieczenia są prywatne jest nawet gorzej z leczeniem niż u nas. I to nie są teorie, tylko fakty. A korwiniści głoszą głównie teorie które nie sprawdziły się nigdzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Lek to nie tylko podstawowa substancja czynna (która w oryginale i tańszym zamienniku jest taka sama) ale również mnóstwo substancji pomocniczych, które mogą być gorzej tolerowane przez niektórych ludzi.

 

Ale to lekarz dobiera lekarstwo - skoro lekarz uważa że lek tańszy spełni swoje zadania, to czemu nie może go przypisac? No tak - bo NFZ wie lepiej.

Zero logiki

 

Pewnie, już widzę, jak Skyrim zapadł na raka i grzecznie umiera, bo to tylko jego wina, że kiedyś uznał, że nie potrzebuje takiego ubezpieczenia.

 

Tak! Dokładnie! Ja ponosze konsekwencje mojego wyboru! Jak bedzie miała taka sytuacja, to ja co najwyzej bede mogl liczyc na rodzine, na łaske obcych ludzi - ale nie bede ŻĄDAŁ od nikogo kasy.

 

A protesty ludzi, którzy się nie ubezpieczyli i teraz umierają bez leczenia kazałbyś rozpędzać gazem łzawiącym

 

Dokładnie :) Powiedz mi - kogo maja winnic? Mnie? Czy moze jednak siebie? Podjeli pewien wybór, zgodzili sie na pewno ryzyko, i ponosza konsekwencje swoich wyborow.

Jak na giełdzie stracisz cała kase to co? Bedziesz krzyczeć: "fajnie było, ale oddajcie mi kase"? Oczywiscie istniały, by odpowiednie instytucje charytatywne, co udowadnia USA.

 

Problem w tym, że prywatna firma ma wypracować zysk i nic więcej. Nie kiwnie palcem ponad to, co ma w kontrakcie, a już pa newno nie będzie się zadłużać, żeby ratować życie, tak jak teraz robią szpitale.

 

:lol2:

 

Owszem, firma musi kierowac sie bilansem zyskow i strat. Na rynku zostana firmy, które beda potrafiły uratowac człowieka i wyjść na +.

Jednak w przypadku firmy panstwowej, nie jest tak kolorowo jak twierdzicie - przede wszystkim, podlega on zagrywko politycznym - zmienia sie rzad, zmienia sie tez osoba, która siedzi na samej górze na tym najwygodniejszym krzesełu, ale nie zmienia sie na super wybitnego przedsiebiorce, tylko na tego kto ma znajomosci wsrod ekipy rzadzacej, taka osoba podejmuje zabójcze decyzje, które przynosza straty (!) - jakies ustawianie przetargow, zatrudnianie znajomych lub inne sposoby znikania pieniedzy (nie ma co sie oszukiac takie zjawisko jest). Tym sposobem traci sie miliony - ale uwagi na to nie zwracacie - "Czemu dostrze­gasz drza­zgę w oku brata a belki w swoim nie widzisz?" Łk 6, 39–42 :) Tymczasem prywaciarz musiał by zamaist mało efektywnego znajomego, zatrudnic specjalista - zamiast nie korzystnego przetargu zatrudnic dobra firme - zamiast nei trafionych inwestyccji, lata doswiadczenia pozwola mu dobrze zainwestowac. Co z tego, ze wezmie za to troszke wiecej kasy? Panstwowy stracil na nie udanych inwestycjach milion, a prywaciarz w nagrode wezmie 20 tysiecy. Kolejna sprawa, na która nie patrzycie - nawet jak wypracuje jakis zysk, będzie musial go wydać. Wydajac go, DA prace ludziom w innych sektorach. Ew. zainwestuje w szpital.

 

Było już na tym forum sporo domorosłych ekonomistów, co po przeczytaniu kilku artykułów na Wikipedii wycierali sobie usta Miltonem Friedmanem.

 

Dlatego odsyłam, żeby przeczytać samemu.

 

Akurat Coca-Cola ma monopol na import liści koki.

 

A to dodaja liscie koki do coli? Chyba nie.

 

Na przykład chińskie fabryki, gdzie ludzie zarabiają dolara dziennie - ich nie stać na produkowany tam sprzęt, ale wiesz co? To nie oni są docelowymi klientami, więc ich pracodawcy mają ich w poważaniu.

 

Płaca jest chyba cos 3-4 dolary dziennie :E żeby byc dokladnym.

Tak samo zagraniczni inwestorzy sa mocno uczuleni na różne strajki, dlatego w cale nie maja ich tak głeboko w czterech literach jak mowisz ;)

 

Wracajac jednak do tematu - najwiekszym tutaj problem, jest brak mozliwosci ucieczki z Chin oraz konsumenci :)

 

No i będzie tak jak w USA. Mąż mojej kuzynki leczył zęby u nas jak przyjechał na wakacje, bo tam nie było go na leczenie stać mimo, iż nie zarabia nieźle.

 

U nas jest taniej, to mnie wcale nie dziwi.

 

Tam w zasadzie na wszystko musisz wykupić polisę. Nie ma tak, że wykupisz ogólnie polisę na raka. Możesz wykupić na raka takiego i takiego. I wg. historii Twojej rodziny oceniają ryzyko i mogą Ci nawet odmówić. Żeby się zabezpieczyć od najpopularniejszych chorób musiałbyś wykupić kilka polis. Ale to tylko jedna strona medalu.

 

To chyba logiczne, że oceniaja ryzyko ;)

 

Musisz jeszcze sprawdzić czy szpitale w Twoim mieście honorują polisy odpowiednich towarzystw. Bo nie muszą honorować. I okazuje się, że np. szpital honoruje polisy pewnego ubezpieczenia w przypadku chorób wątroby, ale w przypadku chorób płuc już nie.

 

Równiez nie widze w tym nic dziwnego.

 

Ponadto żeby podjąć leczenie i tak musisz stawić się na komisję, która orzeka w jakim stopniu sfinansuje leczenie. Oczywiście może odmówić.

 

Teraz jak masz? Inaczej? Tez oceniaja ile sa w stanie na Ciebie wydać, moga nawet odmowic (pare tematow obok, jest o tym wzmianka).

 

Żeby chorować w Polsce trzeba być bogatym, żeby chorować w USA gdzie głównie są ubezpieczyciele prywatni trzeba zarabiać bardzo dużo.

 

Bogaty raczej oznacza osobe, która zarabia znacznie wiecej niz "bardzo duzo" :P

 

Chciałbyś żeby u nas tak to wyglądało?

 

Tak :)

 

Ubezpieczalnie to nie są organizacje non-profit i one mają zarabiać.

 

NFZ też - wyżej wyjaśniłem.

 

A jak będą wypłacać ubezpieczenia to zarabiać

 

Nie, nie i jeszcze raz nie :)

Oni beda musieli tak obliczyc skladki, żeby wystarczyło na leczenie i żeby cos zostało.

 

Zawsze dziwiło mnie to super optymistyczne podejście korwinistów do dobrej natury ludzkiej.

 

Liberalistów ;) Nie jestesmy sami na całej Ziemi :) W innych krajach również sa partie liberalistyczne ;)

 

Jednak jak już dorosną i zderzą się z prawdziwym życiem, nie teoretycznym, a praktycznym to korwinistami przestają być.

 

Zderzyłem sie z tym prawdziwym życiem ;)

Baaaa, powiem Ci jeszcze lepiej ;) To my bedziemy miec racje za kilkanascie lat ;)

 

A chociażby Szwajcaria. Wydawałoby się, że kraj bardzo bogaty to i służba zdrowia i ubezpieczenia na najwyższym poziomie. Gówno prawda. Owszem ubezpieczenia prywatne są. Ale są bardzo drogie i prawie nic nie dają. Wbrew pozorom medycyna u nas jest na dość wysokim poziomie.

 

Powiem Ci tak - mam znajomych w tym pieknym kraju i na jakosc uslug nie narzekali ;)

Owszem, zdarzyło sie też raz, że leczyli sie u nas w Polsce, ale po prostu dlatego, że było taniej ;)

 

Z doświadczenia mojego i znanych mi osób wiem, że służba zdrowia nigdzie nie działa dobrze, a tam gdzie ubezpieczenia są prywatne jest nawet gorzej z leczeniem niż u nas. I to nie są teorie, tylko fakty.

 

Ja z doświadczenia mojego i znanych mi osób uważam innaczej :E

Rozumiem jednak że Ty masz racje :E

 

A korwiniści głoszą głównie teorie które nie sprawdziły się nigdzie.

 

Z litości - przemilcze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie, nie i jeszcze raz nie :)

Oni beda musieli tak obliczyc skladki, żeby wystarczyło na leczenie i żeby cos zostało.

Będą musieli, będą wypłacali. To jest teoria. Ja mówię jaka jest praktyka.

Z litości - przemilcze.

A może lepiej byłoby te przykłady wskazać zamiast przemilczeć? Nie rób tak jak większość z was. Dyskutowałem z Korwinistami na spotkani w naszym mieście. Poza agresywnym atakiem na mnie nie dowiedziałem się żadnych przykładów konkretnych, z życia wziętych,

Teraz jak masz? Inaczej? Tez oceniaja ile sa w stanie na Ciebie wydać, moga nawet odmowic (pare tematow obok, jest o tym wzmianka).

Owszem jest. Mam wykupiony pakiet prywatny w jednej z pilskich klinik i za to należy mi się opieka kompleksowa. Korzystałem. W USA nie ma czegoś takiego.

Ja z doświadczenia mojego i znanych mi osób uważam innaczej :E

Rozumiem jednak że Ty masz racje :E

Chętnie poznam te doświadczenia. Jeśli chcesz to ja Ci podam przykłady konkretne. Nie teoretyczne. Ale od Ciebie będę oczekiwał tego samego. Bo teoretyzować to my sobie możemy do usranej śmierci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Artykuł bardzo fajny. Ale jest jedno ale. Nie wspomina o tym jakie usługi były zagwarantowane w tych pakietach. Autor zdaje się nie zauważać, że 40 lat w medycynie to epoka. Owszem. Z braku wiedzy i sprzętu usługi były tanie, bo środki był tanie. A że nieskuteczne to już druga sprawa. W medycynie rok to jest dużo. A lat 40 to już epoka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz też by sobie poradzili. Jak - ja tego nie wiem. Nad rozwiązaniem przecież myślą miliony. Ja nie posiadam wiedzy milionów. Dla mnie adekwatny jest komentarz pod artykułem:

 

"Świetne! pierwszy raz o tym słyszę, ale to otwiera oczy. Wolny rynek nie jedno ma imię. Różnorodność form współpracy, sposobów rozwiązywania najcięższych problemów jest tak wielka, wręcz nieograniczona, że każdy powinien poczuć wobec niego pokorę. [...]"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz też by sobie poradzili. Jak - ja tego nie wiem. Nad rozwiązaniem przecież myślą miliony. Ja nie posiadam wiedzy milionów. Dla mnie adekwatny jest komentarz pod artykułem:

Owszem myślą. Ale nic nie wymyślili. Błędne jest założenie, że wszystkie usługi medyczne mogą być tanie. Owszem mogą. Ale musi być spełnione kilka warunków. Np. istnieją bardzo skuteczne i bardzo drogie leki na raka. Ale one nie są drogie dlatego, że są skuteczne, tylko dlatego, że jest bardzo ciężko zdobyć surowiec do ich produkcji. Jest jego mało. Będą tanie, jak nauka znajdzie tańsze źródło danego składnika.

Jeszcze 10 lat temu rak piersi, czy szyjki macicy zbierał ogromne żniwo. Leczenie było drogie i niepewne. Ale w ciągu tych 10 lat postęp był tak ogromny, że możliwe jest 100% wyleczenie jeśli zostanie wykryty w odpowiednim czasie. Leczenie też jest stosunkowo tanie, bo znaleziono bardzo tanie źródło leku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Będą musieli, będą wypłacali. To jest teoria. Ja mówię jaka jest praktyka.

 

:E

 

1. Jak nie wypłaci, to pojdziesz do Sadu z powodu nie wywiazania sie umowy.

2. Firma taka nie utrzyma sie na rynku.

3. Nawet jak sie pojawi na rynku to bedziesz mial wybor - ubezpieczyc sie w firmie, która jest długo na rynku, czy ponieść pewne ryzyko i ubezpieczyc sie u tej nowej.

 

A może lepiej byłoby te przykłady wskazać zamiast przemilczeć? Nie rób tak jak większość z was. Dyskutowałem z Korwinistami na spotkani w naszym mieście. Poza agresywnym atakiem na mnie nie dowiedziałem się żadnych przykładów konkretnych, z życia wziętych,

 

Powiem Ci tak - nie wiem z kim dyskutowałes :) Wiec ciezko mi sie do tego odniesc.

Sam podchodziłem i pytałem o różne rzeczy już po "spotkaniu", pytania zadawały też osoby o innych pogladach i ja osobiscie nie widziałem, żeby ktoś został hmm "zaatakowany".

Być może trafiłes wśrod tego 1% (w koncu to jakies 300 000 osob), na jakiegos nie przyjemnego faceta ;)

Odnosnie milczenia - wielu ekonomistów, wielu celebrytów czy polityków uważa tak samo, wiele ekonomistów, którzy własnie popieraja liberalizm przewidziało, że tak bedzie sie miały sprawy, ale nikt ich nie słuchał. Czemu chce przemilczec - jak chcesz to moge dać Ci tytuł ksiazki(-ek) na ten temat, dowiesz sie z nich czegos nowego, co pozwoli Ci troche zrozumiec nasze podejscie ;)

 

Owszem jest. Mam wykupiony pakiet prywatny w jednej z pilskich klinik i za to należy mi się opieka kompleksowa. Korzystałem. W USA nie ma czegoś takiego.

 

Switch dosc ładnie Ci odpowiedział.

 

Chętnie poznam te doświadczenia. Jeśli chcesz to ja Ci podam przykłady konkretne. Nie teoretyczne. Ale od Ciebie będę oczekiwał tego samego. Bo teoretyzować to my sobie możemy do usranej śmierci.

 

Powiem Ci tak - służba zdrowia w przypadku mojego leczenia była fatalna! Mimo, że była fatalna Ci lekarze dalej pracuja, bo rynek nie może ich zweryfikować.

Żeby nie być gołosłownym, pare przykładów:

- głupia wizyta u stomatologa (państwowego), ząb do leczenia, zwykła prochnica (!), po jakims czasie - niesamowity ból zeba, szybko sie ubieram, nawet nie probowałem jechac do panstwowego, od razu do prywatnego, który był wielokrotnie polecany wśród moich znajomych. Zab wyleczony, przy okazji dowiedziałem sie, że po prostu robota była spierdzielona. W wolnym rynku taka Pani by sie dosc szybko pozegnala z praca.

- kolejny - ból ucha tzw. "ucho pływaka" (paskudna choroba swoja droga) - no cóż do samochodu i jedziemy do Państwowego - tam troszke posiedzialem, wchodze, badania i antybiotyk na (chyba tydzien) - po tygodniu ból nie ustapil, to jedziemy znowu - kolejny antybiotyk (tym razem inny) - po tygodniu wydawało sie OK, nawrót nastapił po 2 dniach z 2x wieksza sila - decyzja - do prywatnego, ten jak zobaczył moje ucho zapytal czemu nie zgłosiłem sie od razu do lekarza tylko czekalem 2 tygodnie (!?!). Nie mógł nawet uwierzyc, że ja byłem leczony - wystarczyły dwie wizyty i jeden tydzien na antybiotyku, żeby był zdrowy. Ile za to ja pieniedzy wydałem na te poprzednie tabletki i na dojazd do szpitala? Plus nerwy i czekanie.

- złamana reka u znajomego - została źle złożona (sic!); na szczescie dosc szybko sie zorientowali i udalo im sie to naprawic, ale i tak wymagalo to jakis dodatkowych zabiegów

 

I teraz tak - ja płace na tych partaczy, bo musze! Rynek nie zweryfikuje ich, bo nie moze! Ordynator ich nie wywali, bo każdy tam znajomy, każdy sobie raczki myje, a kasa nie ich tylko panstwowa to maja to gdzies.

Na wolnym rynku, takie osoby miały by gabinet przez bardzo krotki czas.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To tu masz konkretny przykład z życia wzięty jak ludzie sobie radzili kiedy państwo nie ingerowało:

 

Long: Jak państwo rozwiązało kryzys służby zdrowia

I... jak miałoby to funkcjonować obecnie?

W taki sposób to można co najwyżej zupełnie podstawową opiekę zapewnić. Trochę mało jak na dzisiejsze czasy i raczej niewystarczajace dla zdecydowanej większości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze trochę o ubezpieczeniach w USA lat temu 80 i 40 jak w artykule. Pragnę zauważyć, że ludność USA w roku 1920 wynosiła ok. 100 mln. To 3 razy mniej niż dziś. Zawsze łatwiej jest zapewnić dostęp do usług medycznych, gdy liczba ludności jest mniejsza. Jeśli leków starcza dla wszystkich to też jest taniej. Ale gdy ich nie starcza to jest drożej. Dziś ludzi w USA mamy ponad 300 mln, a część ilość surowców dla niektórych leków jest ograniczona. I muszą one być drogie i żadne składki tego nie pokryją w całości.

Pragnę też zauważyć, że wartość 1 dolara była zdecydowanie wyższa niż dziś. Więc siła nabywcza tego 1 dolara była zdecydowanie większa.

Tak jak napisał kolega wyżej. Owszem na podstawową opiekę medycznę pewnie i pieniędzy by starczyło. Ale na specjalistyczną? Wątpię. Kiedyś starczało, bo pakiet usług medycznych był bardzo mały. Nieznano leków na wiele chorób. Teraz jest inaczej. Liczba chorób jest większa.

Trudno powoływać się nawet na sytuację z początków wieku XX czy nawet jego połowy i porównywać do sytuacji dzisiejszej. To nie ma najmniejszego sensu. A mówię tu tylko o medycynie i lecznictwie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Owszem myślą. Ale nic nie wymyślili. Błędne jest założenie, że wszystkie usługi medyczne mogą być tanie. Owszem mogą. Ale musi być spełnione kilka warunków. Np. istnieją bardzo skuteczne i bardzo drogie leki na raka. Ale one nie są drogie dlatego, że są skuteczne, tylko dlatego, że jest bardzo ciężko zdobyć surowiec do ich produkcji. Jest jego mało. Będą tanie, jak nauka znajdzie tańsze źródło danego składnika.

Jeszcze 10 lat temu rak piersi, czy szyjki macicy zbierał ogromne żniwo. Leczenie było drogie i niepewne. Ale w ciągu tych 10 lat postęp był tak ogromny, że możliwe jest 100% wyleczenie jeśli zostanie wykryty w odpowiednim czasie. Leczenie też jest stosunkowo tanie, bo znaleziono bardzo tanie źródło leku.

Ale nikt tego nie zakłada. Można jedynie powiedzieć, że wolny rynek będzie starał się doprowadzić do takiej sytuacji aby leczenie było możliwie najtańsze.

 

I... jak miałoby to funkcjonować obecnie?

W taki sposób to można co najwyżej zupełnie podstawową opiekę zapewnić. Trochę mało jak na dzisiejsze czasy i raczej niewystarczajace dla zdecydowanej większości.

Myślisz, że jeśli będziemy tutaj we dwóch debatować o tym jaki stop metalu będzie się nadawał najlepiej do produkcji grzejników to znajdziemy najlepsze rozwiązanie na Ziemi? :)

 

pieniędzy by starczyło. Ale na specjalistyczną? Wątpię.

Ale jakich pieniędzy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powiem Ci tak - służba zdrowia w przypadku mojego leczenia była fatalna! Mimo, że była fatalna Ci lekarze dalej pracuja, bo rynek nie może ich zweryfikować.

Żeby nie być gołosłownym, pare przykładów:

- głupia wizyta u stomatologa (państwowego), ząb do leczenia, zwykła prochnica (!), po jakims czasie - niesamowity ból zeba, szybko sie ubieram, nawet nie probowałem jechac do panstwowego, od razu do prywatnego, który był wielokrotnie polecany wśród moich znajomych. Zab wyleczony, przy okazji dowiedziałem sie, że po prostu robota była spierdzielona. W wolnym rynku taka Pani by sie dosc szybko pozegnala z praca.

- kolejny - ból ucha tzw. "ucho pływaka" (paskudna choroba swoja droga) - no cóż do samochodu i jedziemy do Państwowego - tam troszke posiedzialem, wchodze, badania i antybiotyk na (chyba tydzien) - po tygodniu ból nie ustapil, to jedziemy znowu - kolejny antybiotyk (tym razem inny) - po tygodniu wydawało sie OK, nawrót nastapił po 2 dniach z 2x wieksza sila - decyzja - do prywatnego, ten jak zobaczył moje ucho zapytal czemu nie zgłosiłem sie od razu do lekarza tylko czekalem 2 tygodnie (!?!). Nie mógł nawet uwierzyc, że ja byłem leczony - wystarczyły dwie wizyty i jeden tydzien na antybiotyku, żeby był zdrowy. Ile za to ja pieniedzy wydałem na te poprzednie tabletki i na dojazd do szpitala? Plus nerwy i czekanie.

- złamana reka u znajomego - została źle złożona (sic!); na szczescie dosc szybko sie zorientowali i udalo im sie to naprawic, ale i tak wymagalo to jakis dodatkowych zabiegów

 

I teraz tak - ja płace na tych partaczy, bo musze! Rynek nie zweryfikuje ich, bo nie moze! Ordynator ich nie wywali, bo każdy tam znajomy, każdy sobie raczki myje, a kasa nie ich tylko panstwowa to maja to gdzies.

Na wolnym rynku, takie osoby miały by gabinet przez bardzo krotki czas.

no patrz! A w moim przypadku byla wrecz idealna. I to nie jakis tam bolacy zab. Mialem wypadek, dosc powazny (polamane zebra, peknieta watroba i jedno niedzialajace pluco - bylo zagrozenie zycia) w Czechach pare lat temu. Fakt, bylem ubezpieczony, ale bylem leczony w PANSTWOWYCH osrodkach. Wypadek byl na stoku. 5 minut po zgloszeniu przyjechala PANSTWOWA sluzba ratownicza na skuterach. Nastepnie PANSTWOWA karetka zostalem przewieziony do PANSTWOWEGO szpitala w czeskiej miejscowosci. Od razu zostalem wziety na zdjecie rentgenowskie i na stol operacyjny. Przez 5-6h trwaly operacje. Generalnie 2 tyg. spedzilem w PANSTWOWYM szpitalu w Czechach. W pewnym moemencie mialem dla siebie caly pokoj z lazienka. Nastepnie zostalem przewieziony na tydzien do PANSTWOWEGO szpitala w Polsce, gdzie na obsluge tez nie moglem narzekac. Generalnie po 4 tygodniach od wypadku juz w pelni sil powrocilem do normalnych zajec szkolnych. Mimo, ze bylo to 10 lat temu to oprocz blizny po operacji nic mi nie jest.

Inny przyklad, ze nie zawsze prywatne jest lepsze? Poczta Polska. Wysylam nia paczki od ~10 lat. Nigdy nie bylo z nia problemow. Oczywiscie raz szly krocej, raz dluzej ale zawsze dochodzily. Jak nie do adresata to przynajmniej do mnie (bo adresat nie odebral). Kiedys sprzedalem swojego laptopa. Pierwszy raz skorzystalem z firmy kurierskiej (K-EX). Po tygodniu kupujacy do mnie dzwoni, gdziej jest jego paczka. Co sie okazalo - firma kurierska zgubila tego laptopa! A paczka byla dosc spora (karton po mikrofali). W koncu po jakis 2-3 tygodniach odnalezli ja i dostarczyli, ale sporo bylo nerwow i dzwonienia. Dalej, kiedys zdarzylo mi sie pracowac w Anglii w firmie kurierskiej DHL, czyli jedna z najwiekszych w branzy. Kiedys 2 osoby odpowiedzialne za zaladunek samochodow wpakowaly do TIRa 6 palet. Wartosc rynowa jednej palety to byla 20000 funtow. Okazalo sie, ze palety zostaly zaladowane do zlego auta i pojechaly nie wiadomo gdzie. Wrocily 2 palety a reszta przepadla. To bylo jakies 3 lata temu. Do dzisiaj osoby odpowiedzialne pracuja w tej firmie a jedna nawet dostala awans.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
no patrz! A w moim przypadku byla wrecz idealna. I to nie jakis tam bolacy zab. Mialem wypadek, dosc powazny (polamane zebra, peknieta watroba i jedno niedzialajace pluco - bylo zagrozenie zycia) w Czechach pare lat temu. Fakt, bylem ubezpieczony, ale bylem leczony w PANSTWOWYCH osrodkach. Wypadek byl na stoku. 5 minut po zgloszeniu przyjechala PANSTWOWA sluzba ratownicza na skuterach. Nastepnie PANSTWOWA karetka zostalem przewieziony do PANSTWOWEGO szpitala w czeskiej miejscowosci. Od razu zostalem wziety na zdjecie rentgenowskie i na stol operacyjny. Przez 5-6h trwaly operacje. Generalnie 2 tyg. spedzilem w PANSTWOWYM szpitalu w Czechach. W pewnym moemencie mialem dla siebie caly pokoj z lazienka. Nastepnie zostalem przewieziony na tydzien do PANSTWOWEGO szpitala w Polsce, gdzie na obsluge tez nie moglem narzekac. Generalnie po 4 tygodniach od wypadku juz w pelni sil powrocilem do normalnych zajec szkolnych. Mimo, ze bylo to 10 lat temu to oprocz blizny po operacji nic mi nie jest.

 

3/4 tego wszystkie to było w Czechac, nie u nas :E

Wracajac jednak do Twojego zagadnienia - Ty jestes zadowolony i Ty byś nie zmienił - w porzadku, nigdzie nic nie mowie.

Jednak - ja nie jestem zadowlony - ale MUSZE płacic, na tych partaczy, bo wyjscia nie ma.

Jak bym na przykład, wybrał lekarza, który tez by spartaczył robote, to mógłbym miec pretensje tylko do siebie, do nikogo innego (no i do tego lekarza).

Jednak nigdy bym mu juz pieniedzy nie dał, tymczasem mimo, że tamci zje.... tfu zepsuli najprotsze zadanie, pewnie dalej tam siedza i dostaja pieniadze ode mnie.

 

Inny przyklad, ze nie zawsze prywatne jest lepsze? Poczta Polska. Wysylam nia paczki od ~10 lat. Nigdy nie bylo z nia problemow. Oczywiscie raz szly krocej, raz dluzej ale zawsze dochodzily. Jak nie do adresata to przynajmniej do mnie (bo adresat nie odebral). Kiedys sprzedalem swojego laptopa. Pierwszy raz skorzystalem z firmy kurierskiej (K-EX). Po tygodniu kupujacy do mnie dzwoni, gdziej jest jego paczka. Co sie okazalo - firma kurierska zgubila tego laptopa! A paczka byla dosc spora (karton po mikrofali). W koncu po jakis 2-3 tygodniach odnalezli ja i dostarczyli, ale sporo bylo nerwow i dzwonienia. Dalej, kiedys zdarzylo mi sie pracowac w Anglii w firmie kurierskiej DHL, czyli jedna z najwiekszych w branzy. Kiedys 2 osoby odpowiedzialne za zaladunek samochodow wpakowaly do TIRa 6 palet. Wartosc rynowa jednej palety to byla 20000 funtow. Okazalo sie, ze palety zostaly zaladowane do zlego auta i pojechaly nie wiadomo gdzie. Wrocily 2 palety a reszta przepadla. To bylo jakies 3 lata temu. Do dzisiaj osoby odpowiedzialne pracuja w tej firmie a jedna nawet dostala awans.

 

Skoro już mowa o poczcie polskiej - ma monopol na te zwykle liste (do iluś tam gram). Jednak w pewnym sensie konkurencja to obeszła (czyli doklejanie tych blaszek) i sie okazało, że moga swiadczyc ta sama usluge za niższe pieniadze. Wracajac jednak do Twojego problemu - nigdzie nie mówilem, ze prywatne firmy nie popelniaja bledów - owszem popelniaja, wolny rynek szybko to jednak weryfikuje i koryguje. Ty wybrałeś firme K-EX (pierwsze słysze :E ) majac do wyboru kilkanascie innych (w obecnych czasach to można posprawdzac opinie w necie K-EX 20% negatywnych, DHL 5% negatywnych). I jeśli nawet ta firma Cie zawiodla, Ty już nigdy (przypuszczalnie) nic nie wyslesz przez ta firma, wiec na Tobie nie zarobi. Ja wybralem NFZ, a do wyboru miałem tylko NFZ :E Nawet jak cos spartacza (co mi juz udowodnili), to i tak im bede płacił. Widzisz teraz ten problem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żeby nie było niedomówień. Ja się zgadzam z tym, że powinniśmy mieć wybór jeśli chodzi o leczenie. Ale nie uważam żeby to rozwiązało wszystkie problemy. Po prostu pakiet usług jest tak duży, że nie da się go zapewnić nawet przy prywatnym ubezpieczeniu. Kiedyś ludzi umierali wydawałoby się z przyczyn naturalnych, a byli chory. Nie leczyło się ich bo nie znało się chorób. Kiedyś pewne choroby leczono w sposób zły, bo nie znano tej choroby i myślano że pacjent jest chory na co innego. Co roku dowiadujemy się, że sporo śmierci nastąpiło nie z przyczyn naturalnych, ale ze względu na nieznaną wcześniej chorobę. A dowiadujemy się dzięki badaniom. Badania nie są z darmo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Apropo nie bawi was rzekome 70% poparcia społeczeństwa dla łapiduchów? Jeżeli to chociaż po części prawda to wstyd mi za obywateli tego kraju

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rynek nie zweryfikuje ich, bo nie moze! Ordynator ich nie wywali, bo każdy tam znajomy, każdy sobie raczki myje, a kasa nie ich tylko panstwowa to maja to gdzies.

Na wolnym rynku, takie osoby miały by gabinet przez bardzo krotki czas.

Bo to nie rynek ma ich weryfikować. W przypadku błędu w sztuce, w skrajnych przypadkach, lekarz może stracić prawo wykonywania zawodu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Apropo nie bawi was rzekome 70% poparcia społeczeństwa dla łapiduchów? Jeżeli to chociaż po części prawda to wstyd mi za obywateli tego kraju

A kto mówił o 70% społeczeństwa?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...