Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

toyak02

JKM

Rekomendowane odpowiedzi

A kto mówił o 70% społeczeństwa?

Gdzieś w internecie natknąłem sie na taki sondaż.. oniet czy cuś

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bo to nie rynek ma ich weryfikować. W przypadku błędu w sztuce, w skrajnych przypadkach, lekarz może stracić prawo wykonywania zawodu.

 

W skrajnych przypadkach ;) czyli jak ktos juz zejdzie.

Rynek weryfikuje wszystko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie dopiero jak ktoś zejdzie. Niestety w Polsce nie ma jeszcze zwyczaju zaciągania lekarzy przed sąd za błędy.

 

W rozwiązaniu które Ty proponujesz, lekarzy weryfikuje rynek. I co? Jest nieukiem, brak mu umiejętności, ale obniży ceny o połowę i dalej będzie miał pacjentów, bo, tak jak postulujesz, dostajesz taką opiekę lekarską, na jaką Cię stać - biedacy niech umierają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W rozwiązaniu które Ty proponujesz, lekarzy weryfikuje rynek. I co? Jest nieukiem, brak mu umiejętności, ale obniży ceny o połowę i dalej będzie miał pacjentów, bo, tak jak postulujesz, dostajesz taką opiekę lekarską, na jaką Cię stać - biedacy niech umierają.

 

Jeśli ktos chce dostac usluge niskiej jakosci to ja dostanie :E

Wracajac do Twojego zagadnienia, ja sobie zawsze powtarzam: "biednego nie stać na tanie rzeczy".

Jeśli Ty pomimo wyraznych negatywnych opinii, wyraznie nisko podejrzanej cenie, nie zastanowisz sie nad swoja decyzja, to możesz miec pretensje do samego siebie ;)

Zazwyczaj jednak, taka osoba na skutek wielu negatywnych opinii musiala by zamknac interes, bo nikt by nie przychodzil i sie u niego nie leczył ;)

Aha biedacy nie beda umierac ;) Bo ten biedak (mam na mysli osobe, pracujaca za najnizsza krajowa) i tak odprowadza skladki, czyli i tak ja na to stac ;)

Może nie bedzie go stac na dentyste w Dubaju, ale na zwykłego dentyste jak najbardziej ;) Bo już teraz go na to stac ;)

 

Nie dopiero jak ktoś zejdzie. Niestety w Polsce nie ma jeszcze zwyczaju zaciągania lekarzy przed sąd za błędy.

 

W wolnym rynku, nawet jak by nie zostal skazany to i tak miałby spore problemy z utrzymaniem sie na rynku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

o

 

Oto, oparta o prace amerykańskiego lingwisty Noama Chomskiego, lista „10 strategii manipulacji” przez establishment.

 

 

1 – ODWRÓĆ UWAGĘ

 

Kluczowym elementem kontroli społeczeństwa jest strategia polegająca na odwróceniu uwagi publicznej od istotnych spraw i zmian dokonywanych przez polityczne i ekonomiczne elity, poprzez technikę ciągłego rozpraszania uwagi i nagromadzenia nieistotnych informacji. Strategia odwrócenia uwagi jest również niezbędna aby zapobiec zainteresowaniu społeczeństwa podstawową wiedzą z zakresu nauki, ekonomii, psychologii, neurobiologii i cybernetyki. „Opinia publiczna odwrócona od realnych problemów społecznych, zniewolona przez nieważne sprawy. Spraw, by społeczeństwo było zajęte, zajęte, zajęte, bez czasu na myślenie, wciąż na roli ze zwierzętami (cyt. tłum. za „Silent Weapons for Quiet Wars”).

 

2 – STWÓRZ PROBLEMY, PO CZYM ZAPROPONUJ ROZWIĄZANIE

 

Ta metoda jest również nazywana „problem – reakcja – rozwiązanie”. Tworzy problem, „sytuację”, mającą na celu wywołanie reakcji u odbiorców, którzy będą się domagali podjęcia pewnych kroków zapobiegawczych. Na przykład: pozwól na rozprzestrzenienie się przemocy, lub zaaranżuj krwawe ataki tak, aby społeczeństwo przyjęło zaostrzenie norm prawnych i przepisów za cenę własnej wolności. Lub: wykreuj kryzys ekonomiczny aby usprawiedliwić radykalne cięcia praw społeczeństwa i demontaż świadczeń społecznych.

 

3 – STOPNIUJ ZMIANY

 

Akceptacja aż do nieakceptowalnego poziomu. Przesuwaj granicę stopniowo, krok po kroku, przez kolejne lata. W ten sposób przeforsowano radykalnie nowe warunki społeczno-ekonomiczne (neoliberalizm) w latach 1980. i 1990.: minimum świadczeń, prywatyzacja, niepewność jutra, elastyczność, masowe bezrobocie, poziom płac, brak gwarancji godnego zarobku – zmiany, które wprowadzone naraz wywołałyby rewolucję.

 

4 – ODWLEKAJ ZMIANY

 

Kolejny sposób na wywołanie akceptacji niemile widzianej zmiany to przedstawienie jej jako „bolesnej konieczności” i otrzymanie przyzwolenia społeczeństwa na wprowadzenie jej w życie w przyszłości. Łatwiej zaakceptować przyszłe poświęcenie, niż poddać się mu z miejsca. Do tego społeczeństwo, masy, mają zawsze naiwną tendencję do zakładania, że „wszystko będzie dobrze” i że być może uda się uniknąć poświęcenia. Taka strategia daje społeczeństwu więcej czasu na oswojenie się ze świadomością zmiany, a także na akceptację tej zmiany w atmosferze rezygnacji, kiedy przyjdzie czas.

 

5 – MÓW DO SPOŁECZEŃSTWA JAK DO MAŁEGO DZIECKA

 

Większość treści skierowanych do opinii publicznej wykorzystuje sposób wysławiania się, argumentowania czy wręcz tonu protekcjonalnego, jakiego używa się przemawiając do dzieci lub umysłowo chorych. Im bardziej usiłuje się zamglić obraz swojemu rozmówcy, tym chętniej sięga się po taki ton. Dlaczego? „Jeśli będziesz mówić do osoby tak, jakby miała ona 12 lat, to wtedy, z powodu sugestii, osoba ta prawdopodobnie odpowie lub zareaguje bezkrytycznie, tak jakby rzeczywiście miała 12 lub mniej lat” (zob. Silent Weapons for Quiet War).

 

6 – SKUP SIĘ NA EMOCJACH, NIE NA REFLEKSJI

 

Wykorzystywanie aspektu emocjonalnego to klasyczna technika mająca na celu obejście racjonalnej analizy i zdrowego rozsądku jednostki. Co więcej, użycie mowy nacechowanej emocjonalnie otwiera drzwi do podświadomego zaszczepienia danych idei, pragnień, lęków i niepokojów, impulsów i wywołania określonych zachowań.

 

7 – UTRZYMAJ SPOŁECZEŃSTWO W IGNORANCJI I PRZECIĘTNOŚCI

 

Spraw, aby społeczeństwo było niezdolne do zrozumienia technik oraz metod kontroli i zniewolenia. „Edukacja oferowana niższym klasom musi być na tyle uboga i przeciętna na ile to możliwe, aby przepaść ignorancji pomiędzy niższymi a wyższymi klasami była dla niższych klas niezrozumiała (zob. Silent Weapons for Quiet War).

 

8 – UTWIERDŹ SPOŁECZEŃSTWO W PRZEKONANIU, ŻE DOBRZE JEST BYĆ PRZECIĘTNYM

 

Spraw, aby społeczeństwo uwierzyło, że to „cool” być głupim, wulgarnym i niewykształconym.

 

9 – ZAMIEŃ BUNT NA POCZUCIE WINY

 

Pozwól, aby jednostki uwierzyły, że są jedynymi winnymi swoich niepowodzeń, a to przez niedostatek inteligencji, zdolności, starań. Tak więc, zamiast buntować się przeciwko systemowi ekonomicznemu, jednostka będzie żyła w poczuciu dewaluacji własnej wartości, winy, co prowadzi do depresji, a ta do zahamowania działań. A bez działań nie ma rewolucji!

 

10 – POZNAJ LUDZI LEPIEJ NIŻ ONI SAMYCH SIEBIE

 

Przez ostatnich 50 lat szybki postęp w nauce wygenerował rosnącą przepaść pomiędzy wiedzą dostępną szerokim masom a tą zarezerwowaną dla wąskich elit. Dzięki biologii, neurobiologii i psychologii stosowanej „system” osiągnął zaawansowaną wiedzę na temat istnień ludzkich, zarówno fizyczną jak i psychologiczną. Obecnie system zna lepiej jednostkę niż ona sama siebie. Oznacza to, że w większości przypadków ma on większą kontrolę nad jednostkami, niż jednostki nad sobą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W rozwiązaniu które Ty proponujesz, lekarzy weryfikuje rynek. I co? Jest nieukiem, brak mu umiejętności, ale obniży ceny o połowę i dalej będzie miał pacjentów, bo, tak jak postulujesz, dostajesz taką opiekę lekarską, na jaką Cię stać - biedacy niech umierają.

Dopłacę komuś 5 tyś zł za operację jeśli pozwoli mi zoperować swoje oko (korekcja wady). Znajdź mi jedną osobę, która na to pójdzie. Jestem studentem informatyki jeśli ktoś by pytał.

 

Chomsky jest z całkiem innego obozu ale zgadzam się niemal całkowicie z tym co napisał

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dopłacę komuś 5 tyś zł za operację jeśli pozwoli mi zoperować swoje oko (korekcja wady). Znajdź mi jedną osobę, która na to pójdzie. Jestem studentem informatyki jeśli ktoś by pytał.

znaczy sie oferujesz komus pieniadze i to nie male za wykonanie uslugi a mimo wszystko nikt sie tego nie chce podjac? Ciekawe jak to sie ma do lansowanych tutaj przez was teorii, ze "rynek wszsytko zweryfikuje".

Chomsky jest z całkiem innego obozu ale zgadzam się niemal całkowicie z tym co napisał

no nie dziwie sie, bo wiekszosc przytoczonych tutaj punktow pasuje jak ulal do teorii gloszonych przez JKM.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

znaczy sie oferujesz komus pieniadze i to nie male za wykonanie uslugi a mimo wszystko nikt sie tego nie chce podjac? Ciekawe jak to sie ma do lansowanych tutaj przez was teorii, ze "rynek wszsytko zweryfikuje".

 

Co ma piernik do wiatraka? :E

Taka jest idea własnie wolnego rynku - jak Switch chce dac 5 000zł za operacje własnei Tobie - to ma do tego prawo, on bedzie ponosil tego konsekwencje.

Jednak, jako że ty najprawdopodobniej to spartaczysz, to nie licz na to że bedziesz miec wiecej klientow :E

Tymczasem, w przypadku NFZ, (przyklady podawałem wczesniej) - jakis lekarz cos tam spierniczy, to dalej bedzie pełnil swoj zawód i dostawał ode mnie kase.

 

no nie dziwie sie, bo wiekszosc przytoczonych tutaj punktow pasuje jak ulal do teorii gloszonych przez JKM.

 

:lol2:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co ma piernik do wiatraka? :E

Taka jest idea własnie wolnego rynku - jak Switch chce dac 5 000zł za operacje własnei Tobie - to ma do tego prawo, on bedzie ponosil tego konsekwencje.

Jednak, jako że ty najprawdopodobniej to spartaczysz, to nie licz na to że bedziesz miec wiecej klientow :E

Tymczasem, w przypadku NFZ, (przyklady podawałem wczesniej) - jakis lekarz cos tam spierniczy, to dalej bedzie pełnil swoj zawód i dostawał ode mnie kase.

ej to ja cos takiego chce! Skasuje 5k zl, spartacze totalnie robote, bo sie na tym nie znam, ale co moja kasa to moja. I Switch nic nie bedzie mogl mi nic zrobi bo to JEGO wina, ze nie wiedzial o tym, ze sie na tym nie znam. A ja bede mogl szukac klientow dalej, bylby takich, ktorzy nie znaja Switcha :E

 

 

:lol2:

a co w tym smiesznego? Czy to wlasnie poglady JKM nie sporwadzaja sie do tego by obciac wszelkie przywileje socjalne, a jak sie komus nie powodzi to wmowic mu, ze to tylki i wylacznie jego wina bo jest leniwym debilem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ej to ja cos takiego chce! Skasuje 5k zl, spartacze totalnie robote, bo sie na tym nie znam, ale co moja kasa to moja. I Switch nic nie bedzie mogl mi nic zrobi bo to JEGO wina, ze nie wiedzial o tym, ze sie na tym nie znam. A ja bede mogl szukac klientow dalej, bylby takich, ktorzy nie znaja Switcha :E

 

Ooo, powoli to rozumiesz, ale nie do końca.

Switch wyda swoja kase, podejmie dosc duże ryzyko i poniesie tego konsekwencje. Ktos (czyli w tym wypadku Switch), sam zadecydowal o swoim losie.

Mógł sprawdzic dyplom, mogł zapytać czemu cena taka niska, mógł zapytac o doswiadczenie itd. Mogł w umowie napisac, że w przypadku nie udanej operacji oddajesz kase itd. Ale podjał to ryzyko.

W czym jednak rynek to weryfikuje - Switch podjal ryzyko i zgodzil sie na poniesienie konsekwencji, ktos jednak powie, ze nie chce żebys Ty go operował, tylko ten lekarz który ma gabinet obok. Ty po nie udanej operacji nie bedziesz miał już szans na znalezienie tutaj zatrudnienia, ten drugi lekarz jak najbardziej.

Powtórze jednak po raz kolejny, jeśli taki lekarz od NFZ spierniczy robote, to ja CHCAC, czy NIE CHCAC musze go utrzymywac, gdy jest wolny rynek, ja bym z uslug akiego lekarza podziekowal i kazał pocalowac mnie w rzyć.

 

a co w tym smiesznego? Czy to wlasnie poglady JKM nie sporwadzaja sie do tego by obciac wszelkie przywileje socjalne, a jak sie komus nie powodzi to wmowic mu, ze to tylki i wylacznie jego wina bo jest leniwym debilem?

 

Człowieku, Ty masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem, dlatego sie smieje :lol2:

 

Dobra, to może tekst słuchany (odnosnie II czesci Twojego zdania) :)

Posłuchaj co na ten temat ma do powiedzenia ks. Jan Leonkiewicz (od szlachetnej paczki)

Całość

Lub dwa fragmenty:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ooo, powoli to rozumiesz, ale nie do końca.

Switch wyda swoja kase, podejmie dosc duże ryzyko i poniesie tego konsekwencje. Ktos (czyli w tym wypadku Switch), sam zadecydowal o swoim losie.

Mógł sprawdzic dyplom, mogł zapytać czemu cena taka niska, mógł zapytac o doswiadczenie itd. Mogł w umowie napisac, że w przypadku nie udanej operacji oddajesz kase itd. Ale podjał to ryzyko.

W czym jednak rynek to weryfikuje - Switch podjal ryzyko i zgodzil sie na poniesienie konsekwencji, ktos jednak powie, ze nie chce żebys Ty go operował, tylko ten lekarz który ma gabinet obok. Ty po nie udanej operacji nie bedziesz miał już szans na znalezienie tutaj zatrudnienia, ten drugi lekarz jak najbardziej.

Powtórze jednak po raz kolejny, jeśli taki lekarz od NFZ spierniczy robote, to ja CHCAC, czy NIE CHCAC musze go utrzymywac, gdy jest wolny rynek, ja bym z uslug akiego lekarza podziekowal i kazał pocalowac mnie w rzyć.

no tak trzymajmy sie dalej tego przykladu. Switch powiedzmy, ze u mnie wykonal operacje i byla ona spartaczona. Ja jestem juz spalony w tym miejscu i wynosze sie do innego miasta by dalej swiadczyc uslugi na podobnym poziomie. Switch nauczony zyciem sprawdza przed kazdym zabiegiem dyplomy, ceny i opinie. Ale inne osoby wciaz tego nie robia - ufaja, ze jak ktos otwiera gabinet lekarski ma choc blade pojecie o tym co robi a nie jest naciagaczem tak jak ja. Jak latwo sie domyslic liczba osob pokrzywdzonych rosnie. Wprawdzie coraz wiecej osob sprawdza dyplomy lekarzy, ceny i referencje, ale jednak jest to dosc meczacy sposob - pacjenci zakladaja, ze kazdy lekarz jest oszustem i spedzaja wiele czasu na sprawdzaniu ich a faktyczni lekarze sa niezadowoleni, bo ich opinia jest szargana przez naciagaczy. Zatem pacjenci i lekarze zaczynaja myslec razem nad rowiazaniem tego porblemu. Powstaje zatem organizacja, ktora ma za zadanie sprawdzac kompetencje lekarzy i wydawac zaswiadczenia o solidnosci prowadzonych uslug. Ale i to za malo. Aby ta organizacja byla naprawde skuteczna by wyeliminowac oszustow to zaczyna wydawac pozwolenia na robienie zabiegow. Lekarze bez takich zezwolen sa traktowani z gory jak oszusci i scigani przez policje. Jak wiadomo w waszym systemie nic nie jest za darmo i osoby w tej organizacji za darmo nie beda swiadczyc uslug. Zatem juz mamy urzednikow. Jednak w waszym systemie nie wszyscy chca placic na urzednikow. Lekarze, ktorzy nie oplaca skladki nie dostana zaswiadczen o tym, ze nie sa oszustami. Pacjenci nie placacy skladki nie beda mogli skorzystac z uslug rekomendowanych lekarzy. Ewentualnie beda mogliskorzystac, ale zapewne lekarze rozumeijacy pojecie wspolnego dobra nie beda pomagac pasozyta wic i ich uslugi beda drozsze. Zatem pacjenci nie placacy skladek i nie majacy pieniedzy beda musieli zdac sie na laske nierekomendowancyh lekarzy, czyli najprawdopodobniej oszustow. Brawo, wlasnie sie w waszym systemie pojawil zalazek sluzby zdrowia i bardzo rozdmuchana szara strefa.

 

 

Człowieku, Ty masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem, dlatego sie smieje :lol2:

 

Dobra, to może tekst słuchany (odnosnie II czesci Twojego zdania) :)

Posłuchaj co na ten temat ma do powiedzenia ks. Jan Leonkiewicz (od szlachetnej paczki)

Całość

Lub dwa fragmenty:

powolywanie sie na zdanie ksiedza w sprawach spolecznych i rynkowych jest tak samo wiarygodne jak powolywanie sie na zdanieagenta KGB w sprawie wolnosci slowa i pogladow politycznych

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
no tak trzymajmy sie dalej tego przykladu. Switch powiedzmy, ze u mnie wykonal operacje i byla ona spartaczona. Ja jestem juz spalony w tym miejscu i wynosze sie do innego miasta by dalej swiadczyc uslugi na podobnym poziomie. Switch nauczony zyciem sprawdza przed kazdym zabiegiem dyplomy, ceny i opinie. Ale inne osoby wciaz tego nie robia - ufaja, ze jak ktos otwiera gabinet lekarski ma choc blade pojecie o tym co robi a nie jest naciagaczem tak jak ja. Jak latwo sie domyslic liczba osob pokrzywdzonych rosnie. Wprawdzie coraz wiecej osob sprawdza dyplomy lekarzy, ceny i referencje, ale jednak jest to dosc meczacy sposob - pacjenci zakladaja, ze kazdy lekarz jest oszustem i spedzaja wiele czasu na sprawdzaniu ich a faktyczni lekarze sa niezadowoleni, bo ich opinia jest szargana przez naciagaczy. Zatem pacjenci i lekarze zaczynaja myslec razem nad rowiazaniem tego porblemu. Powstaje zatem organizacja, ktora ma za zadanie sprawdzac kompetencje lekarzy i wydawac zaswiadczenia o solidnosci prowadzonych uslug. Ale i to za malo. Aby ta organizacja byla naprawde skuteczna by wyeliminowac oszustow to zaczyna wydawac pozwolenia na robienie zabiegow. Lekarze bez takich zezwolen sa traktowani z gory jak oszusci i scigani przez policje. Jak wiadomo w waszym systemie nic nie jest za darmo i osoby w tej organizacji za darmo nie beda swiadczyc uslug. Zatem juz mamy urzednikow. Jednak w waszym systemie nie wszyscy chca placic na urzednikow. Lekarze, ktorzy nie oplaca skladki nie dostana zaswiadczen o tym, ze nie sa oszustami. Pacjenci nie placacy skladki nie beda mogli skorzystac z uslug rekomendowanych lekarzy. Ewentualnie beda mogliskorzystac, ale zapewne lekarze rozumeijacy pojecie wspolnego dobra nie beda pomagac pasozyta wic i ich uslugi beda drozsze. Zatem pacjenci nie placacy skladek i nie majacy pieniedzy beda musieli zdac sie na laske nierekomendowancyh lekarzy, czyli najprawdopodobniej oszustow. Brawo, wlasnie sie w waszym systemie pojawil zalazek sluzby zdrowia i bardzo rozdmuchana szara strefa.

 

Troszke sie zapędziłeś w tym swoim rozumowaniu.

Zacznijmy od tego, że życie niesie ze soba pewne ryzyko, nie ma możliwosci, aby nasz świat był bez ryzyka - Ty jednak zakładasz inaczej, zakładasz że rozwiazaniem jest własnie Państwowa słuzba zdrowia, co jest błedem, o czym Ci powtarzam. Ale wytłuszcze jeszcze raz :) Wiec zaczynajac od poczatku - owszem na poczatku liczba takich osób (oszukanych)mogla by byc wieksza, ale nie jest to winna liberalizmu, ale socjalizmu. Bo to własnie socjalizm wypaczył z ludzkiego mózgu, tak ważna czynność jak myślenie i odpowiedzialność za swoje czynny. Jak tak dalej Cie boli myslenie i decydowanie to przelewaj mi cala swoja pensje i ja bede decydował co zjesz, w co sie ubierzesz. Nie pasuje? No przeciez tak nie lubisz myslec i sie zastanawiac :E Idac jednak dalej tym tokiem rozumowania - owszem, mogły by powstac pewna organizacja, ale nie była by Państwowa, wiec osoby nie posiadajacych "licencji" nie byli by szukani ;) Juz teraz w róznych towarach masz super firmy wydajace certyfikaty, medale itd. I widzisz, żeby to zdominowało rynek? Idac dalej - taki certyfikat stanowil by pewien atut, ALE nie było by przymusu. Wiec - taki Pani Doktora Janowska powiedziała by: "ja mam gabinet od 10lat, mnostwo klientow itd. ja nie przystepuje" i dalej by miala klientów, bo rynek ja zweryfikował.

 

Odwrócmy jednak ta sytuacje od tylu, czyli mamy tak jak teraz - czyli mamy monopol (którego wiele osob zarzuca liberalizmowi), mamy zmowe lekarzy (czyli ktos cos spartaczy, to bronimy poki sie da, bo "nasz"), mamy nie wydajna służbe (bo kto by sie przejmował, że pare milionow zniknelo, nie nasze tylko "panstwowe"). Jednak, mamy lekarzy, którzy nie maja umowy z NFZ, a żyja :E Cuda :E

 

 

powolywanie sie na zdanie ksiedza w sprawach spolecznych i rynkowych jest tak samo wiarygodne jak powolywanie sie na zdanieagenta KGB w sprawie wolnosci slowa i pogladow politycznych

 

Kto moze miec lepsze pojecie o społeczenstwie i pomocy socjalnej, jak nie ksiadz który ma bardzo dobry kontakt z ta społecznoscia i od lat udziela pomocy najbiedniejszym? o_0

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

znaczy sie oferujesz komus pieniadze i to nie male za wykonanie uslugi a mimo wszystko nikt sie tego nie chce podjac? Ciekawe jak to sie ma do lansowanych tutaj przez was teorii, ze "rynek wszsytko zweryfikuje".

Nie. Ja staje w roli lekarza w własnymi rękami będą wykonywał tą operację. U mnie w studenckim pokoju na łóżku oblanym browarem. Powiedziałeś, że jak ktoś obniży cenę o połowę to klientów będzie miał i tak. To ja nawet nie obniżam o połowę, ale nawet DOPŁACAM klientom żeby operację wykonali u mnie. Powinienem mieć w takim razie klientów w brud, prawda? To ja Ci mówię - znajdź mi chociaż jednego.

Jak już stwierdzisz, że nie znajdziesz to zweryfikuj ponownie swoją błędną teorię.

 

no nie dziwie sie, bo wiekszosc przytoczonych tutaj punktow pasuje jak ulal do teorii gloszonych przez JKM.

Chomsky odnosi się do neoliberalnych przemian w USA w latach 80 i 90 (czy trafnie czy nie to nie będę teraz oceniał) W Polsce technika stosowana jest ta sama, ale w drugą stronę - stronę socjalizmu.

 

Co ma piernik do wiatraka? :E

Taka jest idea własnie wolnego rynku - jak Switch chce dac 5 000zł za operacje własnei Tobie - to ma do tego prawo, on bedzie ponosil tego konsekwencje.

Jednak, jako że ty najprawdopodobniej to spartaczysz, to nie licz na to że bedziesz miec wiecej klientow :E

Tymczasem, w przypadku NFZ, (przyklady podawałem wczesniej) - jakis lekarz cos tam spierniczy, to dalej bedzie pełnil swoj zawód i dostawał ode mnie kase.

Jak taka jest idea wolnego rynku to ja dziękują za taki wolny rynek.

 

Na szczęście nie funkcjonuje to tak jak myślisz. Wolny rynek to też odpowiedzialność. Łącznie z odpowiedzialnością karną lekarza, który spartaczył robotę a ja nie będę widział przez niego do końca życia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak taka jest idea wolnego rynku to ja dziękują za taki wolny rynek.

 

Na szczęście nie funkcjonuje to tak jak myślisz. Wolny rynek to też odpowiedzialność. Łącznie z odpowiedzialnością karną lekarza, który spartaczył robotę a ja nie będę widział przez niego do końca życia.

 

Ja nigdzie nie mówie o zwolnieniu z odpowiedzialnosci lekarzy ;)

Ja mówie, że nawet jesli nie dostal by kary, to wolny rynek przeżuł by go i wypluł.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nigdzie nie mówie o zwolnieniu z odpowiedzialnosci lekarzy ;)

Ja mówie, że nawet jesli nie dostal by kary, to wolny rynek przeżuł by go i wypluł.

Po jakim czasie rynek go przeżuje i wypluje? Po jednej spartaczonej operacji? Po pięciu? Po dziesięciu? Po drugie, co stoi na przeszkodzie, żeby zabrał manatki i otworzył gabinet na drugim końcu Polski, gdzie ludzie go nie znają? Tam też niech kontynuuje swoją szkodliwą działalność, dopóki "rynek go nie zweryfikuje"?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po jakim czasie rynek go przeżuje i wypluje? Po jednej spartaczonej operacji? Po pięciu? Po dziesięciu? Po drugie, co stoi na przeszkodzie, żeby zabrał manatki i otworzył gabinet na drugim końcu Polski, gdzie ludzie go nie znają? Tam też niech kontynuuje swoją szkodliwą działalność, dopóki "rynek go nie zweryfikuje"?

Rozumiem, że Ty mając wybór poleciałbyś do tego nowego lekarza, a nie starego sprawdzonego?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozumiem, że Ty mając wybór poleciałbyś do tego nowego lekarza, a nie starego sprawdzonego?

Jeśli oferowałby usługi w tak atrakcyjnych cenach jak to było na początku zakładane to pewnie wielu by poleciało (część z nich to nawet niejako z musu bo na tego znanego nie byłoby ich stać).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja mówie, że nawet jesli nie dostal by kary, to wolny rynek przeżuł by go i wypluł.

No np. w takim państwie jak Chiny. Człowiek mógłby sobie jeździć po całym kraju i co rok dwa zmieniać miejsce zamieszkania i dalej partaczyć robotę :lol2:

Bo to własnie socjalizm wypaczył z ludzkiego mózgu, tak ważna czynność jak myślenie i odpowiedzialność za swoje czynny.

Odważna teoria. Ale ja się z nią nie zgadzam. To ani liberalizm, ani socjalizm. To natura ludzka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale to lekarz dobiera lekarstwo - skoro lekarz uważa że lek tańszy spełni swoje zadania, to czemu nie może go przypisac? No tak - bo NFZ wie lepiej.

Zero logiki

może, ale to jakiej firmy lek wypisze, zależy od wielu czynników :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po jakim czasie rynek go przeżuje i wypluje? Po jednej spartaczonej operacji? Po pięciu? Po dziesięciu? Po drugie, co stoi na przeszkodzie, żeby zabrał manatki i otworzył gabinet na drugim końcu Polski, gdzie ludzie go nie znają? Tam też niech kontynuuje swoją szkodliwą działalność, dopóki "rynek go nie zweryfikuje"?

 

No np. w takim państwie jak Chiny. Człowiek mógłby sobie jeździć po całym kraju i co rok dwa zmieniać miejsce zamieszkania i dalej partaczyć robotę :lol2:

 

Jak wspomniałem, nigdzie nie mowilem o zdjeciu odpowiedzialnosci prawnej.

Zauważ jednak, że już teraz masz od groma oszustów (vide allegro przed swietami).

Powiedz mi wiec, dlaczego (przypuszczalnie) Ty nie dałes sie wkopac w takie oszustwo? Huh

Wcale w tej chwili, też nie jestes chroniony - mnie densyta spartolił zeba i spartoli 10 nastepnym, bo jak nie umie plomby nałożyć, to co dopiero mowic o jakis skomplikowanych rzeczach, ale rynek go NIE zweryfikuje, czyli NIE wyleci z roboty. Tymczasem na wolnym rynku, nawet gdybym go nie podal do Sadu to i tak w koncu by polecial. Moglby owszem zmienic miejsce zamieszkania, ale nie ma sposobu, żeby na 38 milionów ludzi nie znalazl sie jeden oszust :) czy złodziej/zabójca czy kto tam jeszcze. Wy jednak ufnie wierzycie, ze jak jest NFZ to każdy lekarz jest cacy :)

 

Odważna teoria. Ale ja się z nią nie zgadzam. To ani liberalizm, ani socjalizm. To natura ludzka.

 

Niet :) kiedyś sam człowiek musial sobie załatwic lekarza, zastanowic sie z czego życ na starosc itd. i ludzie żyli :)

Tymczasem kiedy mówie, że trzeba by było sprywatyzować NFZ, to słysze że trzeba sie bedzie zastanawiac (sic!) do jakiego lekarza isc.

 

może, ale to jakiej firmy lek wypisze, zależy od wielu czynników :)

 

Nie zrozumiałem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no tak trzymajmy sie dalej tego przykladu. Switch powiedzmy, ze u mnie wykonal operacje i byla ona spartaczona. Ja jestem juz spalony w tym miejscu i wynosze sie do innego miasta by dalej swiadczyc uslugi na podobnym poziomie. Switch nauczony zyciem sprawdza przed kazdym zabiegiem dyplomy, ceny i opinie. Ale inne osoby wciaz tego nie robia - ufaja, ze jak ktos otwiera gabinet lekarski ma choc blade pojecie o tym co robi a nie jest naciagaczem tak jak ja. Jak latwo sie domyslic liczba osob pokrzywdzonych rosnie. Wprawdzie coraz wiecej osob sprawdza dyplomy lekarzy, ceny i referencje, ale jednak jest to dosc meczacy sposob - pacjenci zakladaja, ze kazdy lekarz jest oszustem i spedzaja wiele czasu na sprawdzaniu ich a faktyczni lekarze sa niezadowoleni, bo ich opinia jest szargana przez naciagaczy. Zatem pacjenci i lekarze zaczynaja myslec razem nad rowiazaniem tego porblemu. Powstaje zatem organizacja, ktora ma za zadanie sprawdzac kompetencje lekarzy i wydawac zaswiadczenia o solidnosci prowadzonych uslug. Ale i to za malo. Aby ta organizacja byla naprawde skuteczna by wyeliminowac oszustow to zaczyna wydawac pozwolenia na robienie zabiegow. Lekarze bez takich zezwolen sa traktowani z gory jak oszusci i scigani przez policje. Jak wiadomo w waszym systemie nic nie jest za darmo i osoby w tej organizacji za darmo nie beda swiadczyc uslug. Zatem juz mamy urzednikow. Jednak w waszym systemie nie wszyscy chca placic na urzednikow. Lekarze, ktorzy nie oplaca skladki nie dostana zaswiadczen o tym, ze nie sa oszustami. Pacjenci nie plcacy skladki nie beda mogli skorzystac z uslug rekomendowanych lekarzy. Ewentualnie beda mogliskorzystac, ale zapewne lekarze rozumeijaacy pojecie wspolnego dobra nie beda pomagac pasozyta wic i ich uslugi beda drozsze. Zatem pacjenci nie placacy skladek i nie majacy pieniedzy beda musieli zdac sie na laske nierekomendowancyh lekarzy, czyli najprawdopodobniej oszustow. Brawo, wlasnie sie w waszym systemie pojawil zalazek sluzby zdrowia i bardzo rozdmuchana szara strefa.

 

Mniej więcej w taki sposób jak opisujesz powstają na wolnym rynku atesty, certyfikaty i marka. Różnicą jest to, że dana organizacja wydająca certyfikat nie może jako jedyna wydawać zezwoleń na prowadzenie praktyk lekarskich czy jakiejkolwiek innej działalności. Mogła by gdyby otrzymała monopol dzięki regulacjom państwowym.

 

Certyfikat traci na znaczeniu kiedy okazuje się, że certyfikowana usługa jest niskiej jakości. I odwrotnie - certyfikat zyskuje kiedy usługa jest wysokiej jakości. Innymi słowy na wolnym rynku certyfikat zdobywa renomę kiedy klienci darzą go zaufaniem.

Certyfikaty wydawane przez jednostki urzędnicze nie są poddawane weryfikacji rynkowej i bez względu na to jakim zaufaniem się cieszą to istnieją. Tak jak istnieje budżet z naszych podatków na finansowanie takiej działalności. Tymczasem na wolnym rynku certyfikat o nadszarpniętym zaufaniu traci na znaczeniu i prowadzenie takiej działalności przestaje być rentowne.

 

 

Firma, która certyfikowała swoją marką jakość usług zarabiała do tej pory dzięki temu, że firmy świadczące usługi x chciały z nią współpracować i uzyskiwać rekomendacje aby zyskać większe zaufanie wśród swoich klientów. Firma certyfikująca musiała uważnie dobierać firmy które certyfikowała aby nie nadszarpnąć zaufania do własnej marki, gdyż wtedy nikt nie chciałby z nimi współpracować (np. która restauracja chciałaby wykupić rekomendacje switch'a kiedy nikt o takiej rekomendacji nie słyszał a sama rekomendacja nie ma żadnego zaufania?). W tej sytuacji zysk motywował certyfikującego do utrzymywania wysokiej jakości.

Kiedy zysk jest zapewniony z finansowania budżetowego firma nie musi już dłużej starać się utrzymywać wysokiej renomy certyfikatu.

 

P.S Założenie nierekomendowanych lekarzy czyli oszustów mnie rozśmieszyło ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kiedyś sam człowiek musial sobie załatwic lekarza, zastanowic sie z czego życ na starosc itd. i ludzie żyli

No żyli. Średnio 30 lat krócej niż dzisiaj.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No np. w takim państwie jak Chiny. Człowiek mógłby sobie jeździć po całym kraju i co rok dwa zmieniać miejsce zamieszkania i dalej partaczyć robotę :lol2:

Właściwie to zgadza się. Ale pomijasz najważniejszy aspekt - rachunku ekonomicznego. Jeśli ten lekarz chciałby jeździć po całym kraju i rozkręcać biznes na nowo musiałby cały czas dopłacać do interesu. Tylko wtedy nie bardzo wiem po co miałby to robić? Żeby zabijać ludzi? To łatwiej jest wziąć broń i strzelać :)

 

Odważna teoria. Ale ja się z nią nie zgadzam. To ani liberalizm, ani socjalizm. To natura ludzka.

Coś w tym chyba jest. Dlatego liberalizm zmusza do brania odpowiedzialności za swojego czyny. Nie może być sytuacji, kiedy jedna osoba traci ze względu na błąd drugiej, a druga jest bezkarna.

 

No żyli. Średnio 30 lat krócej niż dzisiaj.

W Hong Kongu żyli dłużej niż obecnie w Polsce się żyje :)

 

(część z nich to nawet niejako z musu bo na tego znanego nie byłoby ich stać).

Np. gdyby w krajach afrykańskich zacząć wprowadzać restrykcje dla zawodu lekarza takie jak w Polsce to umierałoby więcej ludzi niż obecnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W Hong Kongu żyli dłużej niż obecnie w Polsce się żyje :)

W Hong Kongu w ogóle jest najwyższa długość życia.

Ale jeszcze na początku wieku XX nawet w USA nie było to 50 lat, ale 47. Tak duży skok długości życia to w zasadzie okres ostatnich dziesięcioleci, kiedy pojawiła się państwowa służba zdrowia. Tego bym akurat ze sobą nie łączył, ale z wspomnianym już wcześniej rozwojem medycyny. Ludzie umierali wydawałoby się z przyczyn naturalnych, bo nie znano wielu chorób, a tym samym leków na nie. W związku z tym koszty leczenia były zdecydowanie niższe. Nie używano prawie syntetyków. Leczono najprostszymi metodami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W Hong Kongu w ogóle jest najwyższa długość życia.

Ale jeszcze na początku wieku XX nawet w USA nie było to 50 lat, ale 47. Tak duży skok długości życia to w zasadzie okres ostatnich dziesięcioleci, kiedy pojawiła się państwowa służba zdrowia. Tego bym akurat ze sobą nie łączył, ale z wspomnianym już wcześniej rozwojem medycyny. Ludzie umierali wydawałoby się z przyczyn naturalnych, bo nie znano wielu chorób, a tym samym leków na nie. W związku z tym koszty leczenia były zdecydowanie niższe. Nie używano prawie syntetyków. Leczono najprostszymi metodami.

Dlatego dałem kontrprzykład, iż państwowa służba zdrowia nie ma tu nic do rzeczy. Uważam nawet, że średnia długość życia byłaby zdecydowanie wyższa gdyby państwowa służba zdrowia nie istniała.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...