Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

grzechotnik.d

Rozwód

Rekomendowane odpowiedzi

Ja powiem krótko - jeśli ją na prawdę kochasz, to dojdziesz do porozumienia. Może drogą jakiegoś domowego porozumienia, może z pomocą forum PCL ;) Albo po prostu dobrze zrozumiesz jej problem i postarasz się załagodzić słaby punkt. Nie wiem jakby Ci tutaj doradzić. Spróbuj przez jakiś czas być obserwatorem. Bądź wg niej neutralny, przypatrz się czy jej w jakimś choćby małym stopniu zależy na ratowaniu rodziny.

 

Byłem już obserwatorem i szczerze to mam już dość. Nawet każda rozmowa z koleżanką z pracy to wg Niej była zdradą. Co lepsze, z bratem prowadziłem videorozmowę przez Skypa, a po zakończeniu rozmowy stwierdziła, że rozmawiałem z dziewczyną/kochanką (owszem miałem słuchawki na uszach ale obraz był powiększony na cały ekran). Mimo iż siedziała obok przy laptopie i zerkała dla mnie w monitor. Takie szukanie tematu do kłótni na siłę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Stary, ona ewidentnie szuka w Tobie zainteresowania. Może ją po prostu zlewasz, i dlatego jest taka, druga rzecz to fajnie wysłać druga osobę do psychologa, ale to łupie. Jeżeli już to razem powinniście się tam wybrać, bo masz w stu procentach rację, że wina leży tylko po jej stronie ? Skoro zlała was wszystkich to powinna się Tobie wielka lampka sygnalizacyjna zaświecić. Chyba, że rzeczywiście jesteś debeściak zajmujesz się, domem, dziećmi, i nie masz uzależnień do kobiet również.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tak nie piszecie że matka porzuciła dziecko bo to bzdura, przecież zostawiła dziecko z ojcem więc w czym problem, gdzie to jest zapisane ze tylko matka ma się zajmować dzieckiem?

Wyszła bo miała go dość.

Najlepiej jest stawać za kimś kto przedstawił tylko swoją i jedyną wersje wydarzeń, nie mamy pojęcia jaki on jest i jaka ona, takze o czym tu w ogóle gadać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Stary, ona ewidentnie szuka w Tobie zainteresowania. Może ją po prostu zlewasz, i dlatego jest taka, druga rzecz to fajnie wysłać druga osobę do psychologa, ale to łupie. Jeżeli już to razem powinniście się tam wybrać, bo masz w stu procentach rację, że wina leży tylko po jej stronie ? Skoro zlała was wszystkich to powinna się Tobie wielka lampka sygnalizacyjna zaświecić. Chyba, że rzeczywiście jesteś debeściak zajmujesz się, domem, dziećmi, i nie masz uzależnień do kobiet również.

 

Post #21, napisałem że chciałem iść RAZEM do psychologa, ale to JA nie umiem czytać ze zrozumieniem. Tak, potrafię zająć się rodziną, wychowałem się praktycznie bez Mamy i Taty. Mama zmarła jak miałem 13 lat (odkąd pamiętam to chorowała na SM), ojciec pracował jako kierowca więc Go więcej czasu nie było w domu. I naprawdę musiałem zajmować się raz, że chorą osobą to i jeszcze domem. Więc takie teksty jak debeściak to odpuść Sobie bo naprawdę nie popisujesz się inteligencją.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam.

 

I teraz takie moje pytanie, jeśli założę sprawę o rozwód to jakie jest prawdopodobieństwo, że syn zostanie razem ze mną. Może i głupi temat na tym forum, ale może ktoś kiedyś miał podobną sytuację w jakiej Ja obecnie się znalazłem.

 

Prawdopodobieństwo duże.

 

Sąd będzie się kierował dobrem dziecka, tam gdzie będzie ono miało lepsze warunki do życia. Więc jak są one u Ciebie, a syn woli mieszkać z tatą, to powinno być ok.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Prawdopodobieństwo duże.

 

Sąd będzie się kierował dobrem dziecka, tam gdzie będzie ono miało lepsze warunki do życia. Więc jak są one u Ciebie, a syn woli mieszkać z tatą, to powinno być ok.

Wybacz ale nie wiesz, co piszesz - ponad 95% spraw rozwodowych w Polsce kończy się tym, że dziecko zostaje przy matce. I ztym różne ruchy społeczne jak ten, prezentowany wyżej "w stronę ojca" próbuje od lat walczyć, nagłaśniając ten problem. To po pierwsze.

Po drugie - sąd może wziąć pod uwagę wolę dziecka, jeśli ma ponad 13 lat. Przy czym kluczowe i wykluczające cokolwiek jest słowo "może".

 

@grzechotnik - prawda jest taka, jeśli zależy ci na dobru dziecka i chcesz mieć z nim swobodne relacje - przełkniesz dumę i będziesz się płaszczył przed matką. Zrobisz wszystko by doprowadzić do ugody, nawet, jeśli mielibyście się rozstać.

Każda inna opcja będzie dla ciebie i dziecka drogą przez mękę a ty jesteś na straconej pozycji. Takie są realia.

 

Idź na portal, który ci wskazałem, dostaniesz profesjonalną pomoc i odpowiednie wskazówki a nie "pożal się boże" rady ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

DObra mialem sie nie wypowiadac , ale sie wypowiem ;)

Co to za matka, ktora (jak widac) nie kocha swojego dziecka.Moze lepiej sobie ja darowac i nie tracic zycia z taka osoba.

Z drugiej strony wszystko ma gdzies swoja przyczyne i gdyby glebiej siegnac (a nawet b. gleboko) byc moze zachowanie matki nie wynika z relacji miedzy wami tylko z jej doswiadczen z dziecinstwa-moze byla niekochana i nie moze tego podswiadomie przekazac swojemu dziecku.Czesto zdarza sie, ze dzieci potem w roli rodzicow powielaja ich bledy.Proponuje przeczytac ksiazke "dobra milosc"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skoro jesteś tak doświadczony,tak mądry,zawsze masz rację i tak świetnie sobie dajesz radę,to nie dziwię się Twojej żonie.Przy Tobie czuje się taka nic nie warta i zawsze zrobi źle,a na pewno gorzej od Ciebie.Na pewno dostałeś od życia w dupę,ale to nie przepustka do tego,żeby pokazać jaki jesteś wielki.Odpowiedzi co masz zrobić miałeś w postach wyżej.Acha,jeszcze jedno.Współczuję tej kobiecie,która osoczona jest przez Twoich lub Waszych wspólnych znajomych,a którzy już doskonale znają,jakie masz straszne problemy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

NIKT, ale to nikt nie zna Twojej sytuacji w domu a przedstawianie takiego problemu w kilku zdaniach jest co najmniej śmieszne.

Żeby wam pomóc musiałyby być obie osoby na tym forum i mówić otwarcie (czyli Ty i żona).

Każdy z was ma swój punkt widzenia i według mnie skoro ona nie wytrzymała to nie tylko ona ma ze sobą problem ale z tobą też.

Skoro żona tak się zachowuje to znaczy, ze brakuje jej czegoś w życiu, przyczyn może być wiele np chciała się spełnić zawodowo, nauczyć czegoś nowego lub prowadzić ciekawsze życie.

Moi rodzice sie rozwiedli właśnie poprzez brak komunikacji, egoizm i przede wszystkim przez to, że każda strona miała rację i nie umiała sie przyznać do błędu.

Proponowanie też komuś psychologa niestety nie jest dobrym posunięciem bo w Polsce jeszcze jest to temat unikany i często takie osoby czują się gorzej - mimo wszystko byłoby to dobre rozwiązanie gdyby jednak małżonka przystała na to.

Każdy myśli, że jego prawda jest obiektywna więc według mnie temat do zamknięcia bo nikt tutaj na Twoje problemy nic nie poradzi, chyba, że podasz żonie link do tematu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Autor tematu napisal kilka zdan z ktorych tak naprawde nie wynika zaden obraz relacji w zwiazku.

Jakakolwiek sensowna ocena "kto zawinil" niejest tu wogole mozliwa.

No i na tym forum spora czesc osob niema pewnie nawet dziewczyny a co tu dopiero mowic o malzenstwie i rozwodach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość loonym

Jeśli masz palnąć takie głupstwo to lepiej przemilcz. Jestem już dorosłą osobą i biorę temat na poważnie. A co do wcześniejszych pytań to:

 

- wcześniej też już były takie problemy;

- tłumaczyłem dla żony BEZ użycia siły (rozmowa).

Będąc osoba dorosłą nie założyłbyś takiego tematu na forum publicznym. A tak..

 

Byłem już obserwatorem i szczerze to mam już dość. Nawet każda rozmowa z koleżanką z pracy to wg Niej była zdradą. Co lepsze, z bratem prowadziłem videorozmowę przez Skypa, a po zakończeniu rozmowy stwierdziła, że rozmawiałem z dziewczyną/kochanką (owszem miałem słuchawki na uszach ale obraz był powiększony na cały ekran). Mimo iż siedziała obok przy laptopie i zerkała dla mnie w monitor. Takie szukanie tematu do kłótni na siłę.

Tu widzę zbieżność. Oboje siedzicie przed komputerem i oboje się w tym czasie nie zajmujecie dzieckiem. Tak się składa, że mam synka, który ma 15 miesięcy i nie wyobrażam sobie nie mieć u boku żony, a ona nie dopuszcza do siebie myśli takiej o jakiej właśnie napisałeś w tym temacie. Matka nie wyprowadza się z domu ot tak i nie jest na pewno wszystkiemu winna pomimo Twoich świadków. Wina zawsze leży po obydwu stronach czy tego chcesz czy nie. I to wspólnie powinniście się umówić do psychologa. Po części Cię rozumiem, ale twoje rozgoryczenie nie powinno mieć miejsca tu na pcl, gdzie 80% użytkowników to dzieciaki. milekp doradził Ci świetną stronę. Nie miałem z niej okazji korzystać, ale korzystała znajoma i bardzo jej pomógł ten vortal bo są tam ludzie ogarnięci w temacie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie jest przypadkiem tak że ojciec jako siła ustawodawcza jest ważniejszy od Twojej żony ? Bo sytuacja lustrzana z tą którą ma mój kumpel, tam punktem zapalnym byli rodzice. Mieszkacie sami ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość loonym

Nie jest przypadkiem tak że ojciec jako siła ustawodawcza jest ważniejszy od Twojej żony ? Bo sytuacja lustrzana z tą którą ma mój kumpel, tam punktem zapalnym byli rodzice. Mieszkacie sami ?

Panie kolego z Jaworzna 37 czy 38lat, nie jest. Matka to matka i każdy sąd przychyli się ku jej stronie. Nie sądzę by autor był bez winy. To, że jego żona ma pewne uzależnienie może wynikać z braku zainteresowania z jego strony i wieloma innymi czynnikami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jako, że na studiach mocno interesowałem się psychologią to po Twoich opowieściach od razu rzuciła mi się w oczy jedna rzecz. Twoja żona wysyła Ci bardzo wyraźne sygnały, że brakuje jej Twojej uwagi. To jest tak wyraźne, że dziwię się że Ty jeszcze tego nie widzisz. To są tak typowe przykłady zachowań, że diagnozę postawić jest bardzo łatwo. Faktycznie. Psycholog tu by się zdecydowanie przydał, ale trzeba to zrobić dyskretnie, spokojnie, bez przymusu. I oboje powinniście odwiedzić psychologa. Bo problemem tutaj nie jest tylko Twoja żona.

Tak, potrafię zająć się rodziną, wychowałem się praktycznie bez Mamy i Taty. Mama zmarła jak miałem 13 lat (odkąd pamiętam to chorowała na SM), ojciec pracował jako kierowca więc Go więcej czasu nie było w domu.

A może wydaje Ci się, że wiesz jak się zająć? Przez sytuację jaką opisałeś bardzo często ma się wypaczony obraz rodziny. Zamiast wariować od razu z rozwodem ja na Twoim miejscu najpierw udałbym się do psychologa. Samemu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość loonym

Na taki stan rzeczy nie składa się tylko siedzenie przed kompem, składa się również wiele innych czynników. Jeśli byłby bez winy to nie widzę powodu by miała się po jednym czy tam dwóch zwróceniach uwagi wyprowadzać. Ten proceder tkwienia w tym w sumie toksycznym związku bo to wynika z postów tego autora musiał trwać długi czas uwarunkowany jedną jak i drugą stroną.

 

I tak jak pisałem do psychologa tylko razem bo oboje macie problem autorze. Związek trzeba pielęgnować jak ogród. Dziecko w tym przypadku jest tylko jego owocem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Panie kolego z Jaworzna 37 czy 38lat, nie jest. Matka to matka i każdy sąd przychyli się ku jej stronie. Nie sądzę by autor był bez winy. To, że jego żona ma pewne uzależnienie może wynikać z braku zainteresowania z jego strony i wieloma innymi czynnikami.

 

Jakie do cholery 38 lat ? :D

 

Przeczytaj jeszcze raz to co napisałem, spokojnie, ze zrozumieniem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość loonym

Jakie do cholery 38 lat ? :D

 

Przeczytaj jeszcze raz to co napisałem, spokojnie, ze zrozumieniem.

Dobra niech Ci będzie 37.

Przyznam, że ciężko się Ciebie czyta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja jestem przerażony jak można tak od razu myśleć o rozwodzie bez próby naprawy czegokolwiek. Pomyśl drogi autorze jak musi czuć się osoba z problemem (bo Twoja żona bez wątpienia go ma) gdy ot tak proponuje się jej wizytę u psychologa? Czyżby nie pogarszała tylko sytuacji? Czyżby u osoby z niską samooceną, która często objawia się zachowania jak napisałeś nie pogarsza tylko sytuacji? Owszem pogarsza. Wszystko robisz tak żeby było tylko gorzej. Żona ucieka do świata wirtualnego bo nie radzi sobie z realnym. Jej trzeba pomóc. Popychanie jej w jeszcze większe zrezygnowanie (a może już depresję) dobrym rozwiązaniem nie jest. Czy Ty ją kochasz, że od razu chcesz rozwód? Z tematu wynika, że nie za bardzo.

Przede wszystkim myślę, że sąd w takim przypadku nawet nie orzekłby rozwodu, a zaproponował wysłanie was obojga do psychologa. Rozwodu nie dostaje się ot tak. Nawet gdy obie strony go chcą i żadna nie zgłasza pretensji. Sądy rodzinne są dość specyficznymi instytucjami, podobnie jak kodeks rodzinno-opiekuńczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobra niech Ci będzie 37.

Przyznam, że ciężko się Ciebie czyta.

 

Zgaduj dalej ;)

 

Ojciec autora. To tu może być problem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zgaduj dalej ;)

 

Ojciec autora. To tu może być problem.

Problemów w tym związku widzę wiele. Jednym z problemów jest autor.

No i na tym forum spora czesc osob niema pewnie nawet dziewczyny a co tu dopiero mowic o malzenstwie i rozwodach.

Żonę mam co prawda ledwo od roku, ale razem jesteśmy prawie 9. Wiele przeszliśmy, wiele było problemów. Ale wszystkie udało się rozwiązać. Nawet mimo bardzo ciężkich sytuacji, pozornie bez wyjścia (np. mój duży problem z twardymi narkotykami). Ale udało się je rozwiązać. Dzięki szczerej rozmowie. Może dlatego więc potrafię odczytywać sygnały? Bo sam takowe swego czasu wysyłałem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość loonym

Zgaduj dalej ;)

 

Ojciec autora. To tu może być problem.

Nie dam Ci tej satysfakcji. :) Jak tam Ci się Panasonic DMC-FZ8 sprawuje? bo chciałbym coś podobnego kupić.

 

Oczywiście, że może. Tak często bywa, gdy mieszka się z rodzicami, a wiem po sobie jaka kąśliwa może być teściowa czy teść.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Problemów w tym związku widzę wiele. Jednym z problemów jest autor.

 

Jednym z dwóch głównych, wina prawie zawsze leży po obu stronach.

 

Nie dam Ci tej satysfakcji. :) Jak tam Ci się Panasonic DMC-FZ8 sprawuje? bo chciałbym coś podobnego kupić.

 

Oczywiście, że może. Tak często bywa, gdy mieszka się z rodzicami, a wiem po sobie jaka kąśliwa może być teściowa czy teść.

 

Jeszcze żyje, też umiem odczytać jpeg. Coś słaba ta Twoja przestroga ze stopki, no ale koniec ot :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość loonym

Problemów w tym związku widzę wiele. Jednym z problemów jest autor.

 

Żonę mam co prawda ledwo od roku, ale razem jesteśmy prawie 9. Wiele przeszliśmy, wiele było problemów. Ale wszystkie udało się rozwiązać. Nawet mimo bardzo ciężkich sytuacji, pozornie bez wyjścia (np. mój duży problem z twardymi narkotykami). Ale udało się je rozwiązać. Dzięki szczerej rozmowie. Może dlatego więc potrafię odczytywać sygnały? Bo sam takowe swego czasu wysyłałem?

Ja z moją jestem 6lat. Może to wydać się niewiarygodne, ale kłócimy się bardzo rzadko i w sumie o jakąś tam pierdółkę typu nie poukładane rzeczy. Po ślubie 2lata. W związku trzeba się nawzajem uzupełniać, razem rozwiązywać problemy. Nie stawiać przyczyny tylko w jednej osobie.

 

Jednym z dwóch głównych, wina prawie zawsze leży po obu stronach.

 

 

 

Jeszcze żyje, też umiem odczytać jpeg. Coś słaba ta Twoja przestroga ze stopki, no ale koniec ot :)

Pisałem o tym, że wina zawsze leży po obu. Nie czego powtarzać. Jaka przestroga? Gdzie Ty ją tam widzisz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Taa, bo zupa była za słona (tudzież uszka)

A tak w ogóle to co poniektórzy biorą ślub oby, albo po kilku miesiącach znajomości, albo z powodu zajścia (jak dla mnie to jest kosmos, jak można brać ślub często z prawie nie znajomą osobą z powodu dziecka i myśleć, że jakoś się ułoży)

Skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie. I jak sądzę dziecko sąd przyzna matce skoro ty nawet nie wiedziałeś co się w domu działo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Tematy

  • Odpowiedzi

    • Ciekawy filozoficzny post, ja to odbieram inaczej - 9800X3D potrafi być 30% szybszy od 7800X3D i to przyrost w 18 miesięcy. Jeżeli upgrade dokonujesz w tej samych "widełkach" wydajnościowych zmieniajac starsze i5 na nowsze i5 to przyrost potrafi być przez 2 lata mniejszy niż nawet 5% za to energetycznie bywa że jest 30% lepiej, ostatecznie jest to jakaś ewolucja - pamiętaj że rozwój technologii jest iteratywny i polega na małych przyrostach które ostatecznie składają się na coś wielkiego ale ostatecznie masz rację - i7-2600 do dzisiaj może stanowić podstawę użytecznego komputera biurowego, skylake posłuszy pewnie i do 2030 w takich celach. Rasteryzacja w kartach graficznych faktycznie stoi nieco w miejscu, nVidia próbuje zrewolucjonizować rynek vendorlockowymi technikami jak swoje DLSSy, ostatecznie doprowadzi to do stagnacji gdzie bez zamydlonego ekranu nie pogramy w 4K, silniki graficzne też nie rozwijają się w oczekiwanym tempie - unity rozpadło się przez kiepski zarząd, unreal engine 5 to król mikroopóźnień, od zakończenia akceleracji sprzętowej dźwięku w windows vista (okolice 2007) nie było w audio żadnej rewolucji a wręcz ewolucji - id Tech to do dzisiaj jedyny engine który potrafi wyrysować łuk a nie koła z nakładanych trójkątów... Także sygnałów że branża kuleje nigdy nie brakowało - grunt to realizować swoje cele i jak tak jak ja od lat 2000 celujesz w średnią półkę cenową - szukać takich upgrade które faktycznie coś dają no i mieć świadomość że rtx 5090 to będzie 600w potwór z gddr7 i ceną na poziomie 12000 pln, takiej wydajności w kartach do 2000zł nie zobaczymy do 2030r. Pamiętam WOW jakie zrobił na mnie Teoria Chaosu splinter cella (mądrze zaprogramowana gra działająca również na konsolach) Far Cry 1 (był nieziemski na premierę) Crysis wyrywał z butów (8800gtx ledwo dawał radę), wszystko potem to sidegrade z momentami które pokazywały że 200 mln usd budżetu może dać jakościowy tytuł jak Red Dead 2, przez ostatnie 20 lat dobrych gier pctowych nie brakowało ale większość to ciągły sidegrade niepotrzebujący najmocniejszych sprzętów, dobieranie timingów pamięci to zawsze była nieco sztuka dla sztuki
    • Na ITH podobna wolność słowa jak na X/Twitterze. No cóż, trzeba będzie po prostu listę ignorowanych wydłużyć  
    • Tak, ale są związane z usługą udostępnienia platformy z ramienia podmiotu X. W tym wypadku RASP. Jeśli treść, nawet przerobioną na anonimową, przetwarzać zacząłby ktoś inny, nie wiem czy przypadkiem nie potrzeba uzyskać ponownie zgody na przetwarzanie wtórne/dziedziczne. Być może bezpośrednio z RASP, ale już stwierdzono, że nie ma takiej opcji. Głośno myślę jedynie, nie wczytywałem się tak głęboko w przepisy. Ok, ale co jeśli posty zawierają informacje mogące przyczynić się do ustalenia tożsamości piszącego/piszących? Tu już robi się niestety grubiej.    
    • Ja odpowiem bo nie wybieram się na tamto forum. Zależy czy masz boxy, gwarancję i jak szybko chcesz sprzedać ale coś koło 2100.
    • Polecam zapytać na Forum ITHardware.pl tutaj już raczej nikt ci nie odpowie, to forum się zamyka i wszyscy przeszli na ith.   @MuziPL .
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...