Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)
23 minuty temu, krzyyss napisał:

Zapytam nieco przewrotnie i złośliwie - w czym tak dobry jesteś, że swoją pracę (20k) oceniasz na dotychczasowe pensje kilku wiceministrów łącznie? Czego wtedy oczekujesz, jakich umiejętności, od człowieka na stanowisku ministra, jesli ma zarabiać kilka razy mniej niż Ty? I nie to bym kwestionował Twoją pensję, bo piszę to aż do znudzenia, że takie zarobki są możliwe i nie trzeba mieć 5 doktoratów + dziesięć języków obcych. Dziwi mnie tylko, że ktoś chce mieć urzędnika z topowymi umiejętnościami, za 6-7k na rękę. Powtórzę po raz drugi - po wiejskich UG zarabia się więcej.

Ale po co złośliwie? W czym jestem dobry? W tylko lub aż jednej rzeczy. ;) W pisaniu (klepaniu dla złośliwych) systemów rozproszonych w Javie. Ja nie wyceniam swoich umiejętności - wycenia je pracodawca. A jeśli się z ów wyceną nie zgadzam, mogę się z tym pogodzić, pracować jakiś czas na docenienie i udowodnienie swoich umiejętności lub po prostu szukać dalej. Nie mogę sobie wziąć od podatników. A w sumie to mogę i to zrobię za dwa lata - B2B. :D Ale to kolejna patologia tego państwa godna osobnego tematu. Czego oczekuję od ministrów i reszty świty? Od najważniejszych osób w kraju, które są na pierwszych stronach gazet i reprezentują kraj na arenie międzynarodowej? Dużo. Bardzo dużo. Taka osoba powinna dobrze zarabiać, bo to odpowiedzialna i stresująca robota. Ale oni się z niej nie wywiązują. Więcej - nadużywają swojej pozycji dla własnych korzyści. A więc czego oczekuję? Na początek przeciwieństwa wcześniej wymienionych: braku kłamstw, braku kupowania głosów socjalem, braku kupczenia kontraktami, znajomości języków obcych oraz tworzenia prawa bez bubli, a przede wszystkim prawa zgodnego z konstytucją.

Nie wyobrażam sobie sytuacji, gdzie idę do szefa i mówię: "Dzisiaj zrobiłem takiego babola w sofcie, że cały biznes zdechł na pół dnia i firma straciła 20 baniek, więc dawaj podwyżkę 50%. Przy okazji - kłamałem z tym zagranicznym klientem i cała kasa wpadnie do mojego brata, a nie do firmy. Podwyżka tak czy siak mi się należy, jak nie masz skąd wziąć, to obetnij innym. Wiem, że ciężkie czasy, ale inni mogą poczekać, ja nie.". A tu właśnie tak się dzieje.

Edytowane przez Karister
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
9 minut temu, Karister napisał:

Ale po co złośliwie? W czym jestem dobry? W tylko lub aż jednej rzeczy. ;) W pisaniu (klepaniu dla złośliwych) systemów rozproszonych w Javie. Ja nie wyceniam swoich umiejętności - wycenia je pracodawca. A jeśli się z ów wyceną nie zgadzam, mogę się z tym pogodzić, pracować jakiś czas na docenienie i udowodnienie swoich umiejętności lub po prostu szukać dalej. Nie mogę sobie wziąć od podatników. A w sumie to mogę i to zrobię za dwa lata - B2B. :D Ale to kolejna patologia tego państwa godna osobnego tematu. Czego oczekuję od ministrów i reszty świty? Od najważniejszych osób w kraju, które są na pierwszych stronach gazet i reprezentują kraj na arenie międzynarodowej? Dużo. Bardzo dużo. Bo to odpowiedzialna i stresująca robota. Ale oni się z niej nie wywiązują. A więc czego? Na początek przeciwieństwa wcześniej wymienionych: braku kłamstw, braku kupowania głosów socjalem, braku kupczenia kontraktami, znajomości języków obcych oraz tworzenia prawa bez bubli, a przede wszystkim prawa zgodnego z konstytucją.

Ale chcesz za to płacić 1/3 swojej pensji? Nie wydaje się Tobie to dziwne, że mając wcale nie takie znów cudne kwalifikacje, zarabiasz ok 2x więcej niż premier, czy prezydent, ok 3x więcej niż minister?

Ja do znudzenia piszę, ktoś ma w miarę sensowny zawód, to ma pensję wyższą od ministerialnej, zazwyczaj wielokrotnie wyższą. Jakim cudem później wymagać, by ministrowie byli jakąś elitą w swoim zawodzie? Przecież tam pójdzie albo patałach, albo nawiedzony, albo złodziej/łapówkarz.

edit

zresztą tu nawet mniej chodzi o ministrów, to zawsze były partyjne (zazwyczaj tępe) s...y. Istotniejsi są wiceministrowie, ludzie którzy kierują poszczególnymi departamentami w ministerstwach. Tam zazwyczaj byli fachowcy od czarnej roboty. Rzadko trafiali do mediów i rzadko zmieniali się z władzą. Ot, jakiego koloru by władza nie była, to ich do pracy potrzebowano. Tylko na te stołki nikt normalny (a posiadający ponadprzeciętne umiejętnosci) za 6-7 tys nie pójdzie pracować.

Edytowane przez krzyyss

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Ja do znudzenia powtórzę: Niech zarabiają 100tys za to. Ale obecnie tego nie robią, a wręcz przeciwnie - kradną, kłamią i motają w prawie tak, aby nie odpowiadać za przestępstwa finansowe. Chyba, że uważasz, że łatka patałacha zwalnia z odpowiedzialności i wtedy można zarabiać 10k za kłamanie i branie łapówek. To wtedy spoko - koniec pytań. Zaczną wykonywać swoją pracę - chwała im za to i nich będą milionerami. A póki co - powinni zarabiać okrągłe zero i siedzieć w pace. Za sprzedawanie umów rodzinie, kontraktów znajomym i handlowanie ziemią z klerem za 5% rynkowej ceny.

Edytowane przez Karister

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko do jasnej cholery, wtedy pisać o tym, że źle wykonują swoje obowiązki, a nie ze pensje ministra skandalicznie ... wysokie. Bo pensja tam taka, że albo imbecyl, albo złodziej tylko może iść. I takowych tam zazwyczaj macie.

Temat zresztą ciągnie się już od dobrych kilku rządów, gdzie jasno wskazywano, iż człowieka o normanych umiejętnościach nie skusi na rządowe stanowisko (Bieńkowska też za to oberwała), bo w innym miejscu dostanie kilka razy (lub nawet kilkadziesiąt) więcej, a stresu będzie miał mniej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, krzyyss napisał:

Ale chcesz za to płacić 1/3 swojej pensji? Nie wydaje się Tobie to dziwne, że mając wcale nie takie znów cudne kwalifikacje, zarabiasz ok 2x więcej niż premier, czy prezydent, ok 3x więcej niż minister?

Co w tym jest takiego dziwnego? Jeśli ktoś umie robić coś, czego inni nie potrafią, w stopniu wyższym niż przeważająca większość ludzi w tej czy innej branży, którzy mają styczność z tą konkretną rzeczą? Ja się zapytam, kim jest ten cud minister, który nawet nie zarabia a tylko rozpierdala naszą kasę na lewo i prawo? Nie tylko my tutaj sobie mówimy o tym że to nie ten moment i nie Ci ludzie... Już całkiem spora ilość ekonomistów mówi że to strzał w stopę i robienie z ludzi debili. No ale w końcu "nam się należały". :boink:

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
23 minuty temu, Karister napisał:

Za sprzedawanie umów rodzinie, kontraktów znajomym i handlowanie ziemią z klerem za 5% rynkowej ceny.

a za to nie pensje powinny być niskie, za to powinna być odsiadka. Tylko Nowak może być pierwszym, który za tego typu numery odpowie, a robione to już od 30 lat. Noooo, Rywin i "Lwica lewicy" też oberwali.

4 minuty temu, panzar01 napisał:

Już całkiem spora ilość ekonomistów mówi że to strzał w stopę i robienie z ludzi debili.

strzał wyłącznie ze względów wizerunkowych. Ekonomista z pensją poniżej obecnej ministerialnej, to albo stażysta, albo dupa a nie ekonomista. Kogo więc chcesz na stanowisku ministra finansów? stażystę, czy niedojdę? trzecia opcja to złodziej

Edytowane przez krzyyss

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, krzyyss napisał:

strzał wyłącznie ze względów wizerunkowych. Ekonomista z pensją poniżej obecnej ministerialnej, to albo stażysta, albo dupa a nie ekonomista. Kogo więc chcesz na stanowisku ministra finansów? stażystę, czy niedojdę? trzecia opcja to złodziej

trzeci raz napiszę. Posłowie mają wynagrodzenie większe niż 95% ludzi w tym kraju. Trzeba z nich robić święte krowy? Wystarczy że to sami debile. I jakoś ..... Do tej pory byli rządzący którzy umieli robić swoją robotę. PiS robi sobie folwark z kraju, który nie jest ich prywatną własnością. Nie pozwolę na to aby rządzący z jednej strony mówili że rozbieżność płac jest chora, że są umowy śmieciowe stworzone przez jednego z szatańskich wrogów partii, a gdy się odwróci na pięcie to sobie sam do kieszeni wkłada więcej kasy. Aż mnie skręca że nie rozumiesz tego.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
11 minut temu, krzyyss napisał:

a za to nie pensje powinny być niskie, za to powinna być odsiadka. Tylko Nowak może być pierwszym, który za tego typu numery odpowie, a robione to już od 30 lat. Noooo, Rywin i "Lwica lewicy" też oberwali.

Doprecyzuję zatem swe myśli: w idealistycznej Polsce dla ministrów ogólnie pensje powinny być wysokie, bo to odpowiedzialni ludzie, którzy mają trudną oraz ważną pracę i dobrze się z niej wywiązują. Dla obecnych powinna być paka. Problem w tym, że te stanowiska są obsadzane po znajomości. Nawet jak się znajdzie nagle ktoś mądry, inteligenty, z wizją i nieegoistyczny - nie zostanie ministrem, bo zostanie nim synuś albo kolega tatusia. Zatem abstrahując od mrzonki, a wracając do rzeczywistości - praca ministrów jest i będzie warta (w mojej skrajnej ocenie) okrągłe zero, bo będą pracować nad tym, aby razem ukraść i się wywinąć od odpowiedzialności. No dobra, może dla jednostek to, co piszę jest krzywdzące i parę dobrych rzeczy zrobili, ale ogólnie się sprawdza. Przecież ani obecna, ani poprzednie partie nic nowego tu nie wprowadziły - naobiecywać gruszek na wierzbie, potem powiedzieć, że się nie da, bo po poprzednikach trzeba sprzątać i na koniec dowalić nowy podatek, a sobie machnąć premię. Stanowisko z góry skazane na uwikłanie w przekręty. A więc niewarte żadnych pieniędzy podatnika. Ja jestem pragmatycznym realistą. Minister to żaden bohater narodu.

Edytowane przez Karister
  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wróćmy jeszcze do tych ekonomistów. Tak, bo każdy ekonomista/prawnik czy bóg wie kto jeszcze, po studiach zarabia taaaaaaaakie kokosy i jest normalnie prezesem google, Apple czy AMD. Normalnie studia to gwarancja hajsu z nieba.. 

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

panzar, niech Tobie już będzie. Ja z jednej strony mogę się cieszyć, że od ponad 15 lat zarabiam więcej niż ministrowie. Z drugiej strony nieco martwi mnie to, że nawet na tle sąsiadów na wsi za bogatego nie uchodzę. Ale pozostaje mi się cieszyć, że niezależnie które tuzy przez te ostatnie 15 lat rządziły, to i tak zawsze zarabiałem więcej niż minister :)

edit

panzar, średnio ogarnięty księgowy, czy radca prawny, może statystycznie zarabia mniej niż specjalista IT, ale bądź i Ty poważny, tam nie pensje 2-3k na rękę.

Edytowane przez krzyyss

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, panzar01 napisał:

Wróćmy jeszcze do tych ekonomistów. Tak, bo każdy ekonomista/prawnik czy bóg wie kto jeszcze, po studiach zarabia taaaaaaaakie kokosy i jest normalnie prezesem google, Apple czy AMD. Normalnie studia to gwarancja hajsu z nieba.. 

Kumpel  po zawodówce  zarabia więcej   niż nie  jeden  ekonomista  /prawnik w PL  ...... ale ma fach w ręku .  Maluje ręcznie   grafiki na autach  :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
2 minuty temu, raiders napisał:

Kumpel  po zawodówce  zarabia więcej   niż nie  jeden  ekonomista  /prawnik w PL  ...... ale ma fach w ręku .  Maluje ręcznie   grafiki na autach  :)

też znam kogoś kto to robi i ma sporą smykałkę do tego. Szacuję, że zarabia na tym więcej niż obecnie premier i prezydent razem wzięci :) edit. Ale tu juz wchodzimy w bardzo specjalistyczne umięjętności, tam często bywają anomalie płacowe.

Edytowane przez krzyyss

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, raiders napisał:

Kumpel  po zawodówce  zarabia więcej   niż nie  jeden  ekonomista  /prawnik w PL  ...... ale ma fach w ręku .  Maluje ręcznie   grafiki na autach  :)

Człowiek z pasją. Artysta. To co się dziwić. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, panzar01 napisał:

Człowiek z pasją. Artysta. To co się dziwić. ;)

A jak patrzysz na Terleckiego albo Schetynę to nie widzisz pasji?

Była taka jedna posłanka co to podobno miała kurwiki w oczach. Może to też oznaka pasji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, krzyyss napisał:

Ja z jednej strony mogę się cieszyć, że od ponad 15 lat zarabiam więcej niż ministrowie. Z drugiej strony nieco martwi mnie to, że nawet na tle sąsiadów na wsi za bogatego nie uchodzę.

Bo 15 czy 20k brutto to żadne bogactwo. To komfortowe życie i może próg zamożności, jeśli takie dochody ma się przez długie lata. Ale w Polsce to jest mentalność "o.....jaaaa... ciekawe skąd on tyle ma. Powinni mu zabrać". I w ten sposób mamy degresywny próg podatkowy (oczywiście nie dla polityków) i stały II próg dochodowy, a ruchomy próg ZUS. Dzięki temu mamy takie absurdy, że ludziom dobrze zarabiającym jest na rękę, że Kowalski i Nowak mają po tyłku w kryzysie, bo spada średnia płaca. Bogaty to jest ktoś, kto w przypadku rozbicia nowego Porsche z salonu stwierdza, że trudno i kupuje jutro nowe. Zarobki 20k nie dają takiej sytuacji. To nadal kredyt na mieszkanie w dużym mieście, tyle że krótszy.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, crush napisał:

A jak patrzysz na Terleckiego albo Schetynę to nie widzisz pasji?

Była taka jedna posłanka co to podobno miała kurwiki w oczach. Może to też oznaka pasji.

Widzę swoją pasję. Jak to było? Szewska pasja? Czy jakoś tak? :E 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Karister napisał:

. Zarobki 20k nie dają takiej sytuacji. To nadal kredyt na mieszkanie w dużym mieście, tyle że krótszy.

:E:E   ,a kolega wie jaka  jest średnia  płaca netto w PL .... to 5tys  ,   te  20tys zarabiają   nieliczni  ,albo ludzie ze smykałką do biznesu ,albo w  czepku  urodzeni gdzie tatuś  załatwi  posadę  w zarządzie w korpo . Nie oszukujmy  się  Polska to nie USA   ze jak masz chęci i wiedzę  to  możesz zdobywać  góry .

Zdecydowana większość naszego społeczeństwa   zarabia  poniżej 3k netto

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Karister napisał:

Bo 15 czy 20k brutto to żadne bogactwo. To komfortowe życie i może próg zamożności, jeśli takie dochody ma się przez długie lata. Ale w Polsce to jest mentalność "o.....jaaaa... ciekawe skąd on tyle ma. Powinni mu zabrać". I w ten sposób mamy degresywny próg podatkowy (oczywiście nie dla polityków) i stały II próg dochodowy, a ruchomy próg ZUS. Dzięki temu mamy takie absurdy, że ludziom dobrze zarabiającym jest na rękę, że Kowalski i Nowak mają po tyłku w kryzysie, bo spada średnia płaca. Bogaty to jest ktoś, kto w przypadku rozbicia nowego Porsche z salonu stwierdza, że trudno i kupuje jutro nowe. Zarobki 20k nie dają takiej sytuacji. To nadal kredyt na mieszkanie w dużym mieście, tyle że krótszy.

Tak. I to jest coś, co wielu szokuje. Podhale to zazwyczaj okazałe domy, tu większość ma takie, których wartość dobrze ponad 500 tys zł (niemało takich, gdzie w milionach tzreba liczyć wartość). Trzeba mieć w miarę normalne dochody, by takie coś sobie stawiać bez kredytu i normalnie jeszcze żyć w tym czasie. To żadne bogactwo, to norma, "średniactwo". Tylko mnie później nieco dziwi ta reakcja na Bieńkowska, na te ośmiorniczki, a teraz na pensję ministra, która do tej pory wynosiła chyba ok 6 tys netto.

Znajomy ma firmę budowlaną, może ok 10 pracowników, padło mu kilkuletnie BMW, poszedł i w salonie kupił nowe od ręki, myślę ze to był max kilkumiesięczny dochód. Czy jest bogaty? Może na tle sąsiadów na wsi, nic więcej. Gdyby kupił porsche, to może faktycznie ;)

Teraz, raiders napisał:

:E:E   ,a kolega wie jaka  jest średnia  płaca netto w PL .... to 5tys  ,   te  20tys zarabiają   nieliczni  ,albo ludzie ze smykałką do biznesu ,albo w  czepku  urodzeni gdzie tatuś  załatwi  posadę  w zarządzie w korpo . Nie oszukujmy  się  Polska to nie USA   ze jak masz chęci i wiedzę  to  możesz zdobywać  góry .

Zdecydowana większość naszego społeczeństwa   zarabia  poniżej 3k netto

Napiszę brutalnie - nie masz sensownego zawodu i chcesz wygodnej pracy, to tak. Kierowca TIRa, wymagane kwalifikacje żałośnie niskie, od reki dostaje dwukrotnośc tego co podałeś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
2 minuty temu, raiders napisał:

:E:E   ,a kolega wie jaka  jest średnia  płaca netto w PL .... to 5tys  ,   te  20tys zarabiają   nieliczni  ,albo ludzie ze smykałką do biznesu ,albo w  czepku  urodzeni gdzie tatuś  załatwi  posadę  w zarządzie w korpo . Nie oszukujmy  się  Polska to nie USA   ze jak masz chęci i wiedzę  to  możesz zdobywać  góry .

Zdecydowana większość naszego społeczeństwa   zarabia  poniżej 3k netto

Ale to jakaś nowość, że Polska to biedny kraj? Polska średnia to życie od pierwszego do pierwszego. 

Edytowane przez Karister

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, krzyyss napisał:

Napiszę brutalnie - nie masz sensownego zawodu i chcesz wygodnej pracy, to tak. Kierowca TIRa, wymagane kwalifikacje żałośnie niskie, od reki dostaje dwukrotnośc tego co podałeś.

Pijesz do mnie ? :)  nie spokojnie mam zawód  bdb  ,uprawnienia   na UE  .  Powiadasz  kierowca  Tira  .... spoko jak  kogoś bawi 14  dni po za domem   za 6k  ,ale nie każdy   nadaje się  na kierowce  Tira ...

5 minut temu, Karister napisał:

Ale to jakaś nowość, że Polska to biedny kraj? Polska średnia to życie od pierwszego do pierwszego. 

Czy Polska to biedny kraj....   może  inaczej   Polska to kraj  wyzysku pracownika  ,u nas nie docenia  się fachowca  w zawodzie  i to jest największy ból . To  że pracodawcy beczą  ze nie ma rąk do pracy to tylko i wyłacznie ich wina  i  nieudolność  .Polski pracodawca chciał   by wszystkim  płacić   min. krajowe   a tak się  nie da .Jest  pracownik  wykwalifikowany (specjalista )  i jest pracownik niewykwalifikowany .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
7 minut temu, raiders napisał:

Pijesz do mnie ? :)  nie spokojnie mam zawód  bdb  ,uprawnienia   na UE  .  Powiadasz  kierowca  Tira  .... spoko jak  kogoś bawi 14  dni po za domem   za 6k  ,ale nie każdy   nadaje się  na kierowce  Tira ...

Więc w czym widzisz problem? W tym, że ktoś prawie nic nie potrafi, ciężkiej pracy nie, wyrzeczeń (bycie poza domem) też nie i źle bo niska pensja?

Jaja pod tym względem to były ok 10 lat wstecz, bezrobocie w okolicach 15%, brak zasiłków na dzieci, pensje często poniżej 1000 zł, a podejście pracodawcy "na twoje miejsce 10 chętnych za brama". Nawet dobry zawód mało kiedy pomagał. A tego dzisiaj nie ma, dzisiaj jest zupełnie inny rynek pracy.

edit

temat płac był tu już przewijany. Ostatnio całkiem niedawno, gdzie pokazywałem jak to się zmieniało od połowy lat 90-tych, do czasów obecnych. I powtórzę to, co wtedy pisałem - dzisiaj mamy wręcz cieplarniane warunki, jest ogrom możliwości i dobre pensje.

Edytowane przez krzyyss
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@krzyyss a czy patrzyłeś na wartość złotówki i siły nabywczej? Od blikko 10 lat jest stagnacja. Tylko cyferki rosną, a tak to się niewiele zmienia. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, panzar01 napisał:

@krzyyss a czy patrzyłeś na wartość złotówki i siły nabywczej? Od blikko 10 lat jest stagnacja. Tylko cyferki rosną, a tak to się niewiele zmienia. 

Nie przesadzajmy, złotówka w ciągu tych 10 lat nie poleciała kilkukrotnie na wartości. Ale jeśli chcesz się tutaj zabawić, to proponuję pewną zabawę. Zobacz jak przez 10 lat zmienił się kurs złotego do euro, jak zmieniły się płace w euro na zachodzie i porównaj do zmian u nas w tych 10 latach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, krzyyss napisał:

Nie przesadzajmy, złotówka w ciągu tych 10 lat nie poleciała kilkukrotnie na wartości. Ale jeśli chcesz się tutaj zabawić, to proponuję pewną zabawę. Zobacz jak przez 10 lat zmienił się kurs złotego do euro, jak zmieniły się płace w euro na zachodzie i porównaj do zmian u nas w tych 10 latach.

Tak czy owak, żyjąc na przeciętnej stopie, musisz brać kredyt na mieszkanie/dom. Jeździć używanym samochodem i żyć od 1 do 1. To czy się coś zmieniło? Może kolor płytek w łazience. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
4 minuty temu, panzar01 napisał:

Tak czy owak, żyjąc na przeciętnej stopie, musisz brać kredyt na mieszkanie/dom. Jeździć używanym samochodem i żyć od 1 do 1. To czy się coś zmieniło? Może kolor płytek w łazience. 

bzdura. Doskonale pamiętam czasy, gdy po najlepszych wydziałach na AGH, absolwenta nie było stać ani na używane auto, ani na zaciągnięcie kredytu. A dzisiaj kupno używanego auta to jedna pensja, nowego (z tych tańszych) to kilka pensji, takich przy w miarę normalnych dochodach.

już to pisałem tu kilkukrotnie - oby żaden na włąsnym zadku nie poznał znaczenia pewnego powiedzonka Filipiaka "każdego pracownika można zastąpić skończoną ilością studentów". Branża IT, ci którzy dzisiaj żyją często jak pączki w maśle.

Edytowane przez krzyyss

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik

×
×
  • Dodaj nową pozycję...