Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

1 minutę temu, Flik napisał:

A to nie czasem dlatego, że UE musi płacić duże cła eksportując towary do krajów spoza UE (teraz już też do WB)? W związku z tym nie wysyła tam?

Wg kolegi towaru nie brakuje, to jakas propaganda. Jedynie kryzys energetyczny, bo padl mu operator i teraz u nowego 2 razy wiecej za prad wybuli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Flik napisał:

A to nie czasem dlatego, że UE musi płacić duże cła eksportując towary do krajów spoza UE (teraz już też do WB)? W związku z tym nie wysyła tam?

Nie, nawet brytyjskie farmy wyrzucają jedzenie bo nie ma kto go rozwieźć po kraju.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, kalderon napisał:

Nie, nawet brytyjskie farmy wyrzucają jedzenie bo nie ma kto go rozwieźć po kraju.

Zadna strata. I tak syfiaste zarcie tam maja.

Screenshot-20210925-181916-Whats-App.jpg

Screenshot-20210925-182047-Whats-App.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
13 godzin temu, Trepcia napisał:

Co na owczesne czasy bylo przeciez podejsciem rewolucyjnym wrecz :) zrywano z ilusset letna tradycja i porzadkiem.

nie tylko nie było (ogłoszenie konstytucji 3 maja) rewolucyjnym, ale było inwolucyjnym, czyli cofało Polskę do średniowiecza; oczywiście trochę przesada, ale trzeba pamiętać, że wcześniej ogłoszono konstytucję amerykańską, a wkrótce miała być ogłoszona francuska (chyba 92, nie chce mi się sprawdzać), które wychodziły z zasady nowoczesnej demokracji, czyli równości wszystkich obywateli wobec prawa - inne zasady oczywiście trochę frazesy propagandowe (czyli wolność i braterstwo - liberte et fraternite) - czyli obie stały na gruncie fundamentalnej zasady obecnej demokracji - równości wszystkich obywateli bez względu na stan posiadania i urodzenie; polska konstytucja przyznawała prawa polityczne w zasadzie tylko szlachcie, stała więc na gruncie jeszcze społeczeństwa stanowego, więc utrwalała tylko porządek jeszcze średniowieczny; oczywiście wynik społeczno-ekonomicznego rozwoju - w Ameryce i Francji konstytucję wywalczyła burżuazja wsparta przez tzw lud, w Polsce konstytucję napisała dla siebie szlachta, wystarczy sprawdzić skład ówczesnego sejmu, który ją stworzył; obchodzenie tej konstytucji jak święta narodowego to oczywiście nieporozumienie, w przeciwieństwie do święta konstytucji np francuskiej, która ma do tego pełne prawa; dopiero prawie 150 lat po tej konstytucji, czyli już w Polsce niepodległej, konstytucja uznawała równość wobec prawa wszystkich obywateli, czyli podstawową zasadę demokracji - o tyle mniej więcej lat byliśmy opóźnieni w rozwoju społeczno-politycznym

ps - we Francji konstytucję podyktował Paryż, który liczył ok 1 mln mieszkańców, w Polsce Warszawa (a właściwie prowincja), która miała w tym czasie ok 70-80 tys; w tym czasie we Francji były jeszcze 3-4 miasta większe od Warszawy - Bordeaux, Lion, Marsylia, może Nantes

Edytowane przez glauks
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@glauks

Zaskoczyla mnie Twoja odpowiedz. Przyznam sie szczerze i bez bicia, ze o samych zapisach zawartych w Konstytucji 3 Maja uczylem sie w szkole (nie aktualizowalem w pozniejszym zyciu tych informacji, jedynie doszkalalem sie z informacji okolokonstytucyjnych, czemu stalo sie tak a nie inaczej) i mialem zakodowane w glowie, ze zostala zrownana w niej rownosc obywateli. Hmm, dziwne. Jak to czasami stara informacje w glowie mozna przyjac za pewnik.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

też nie jestem historykiem - o ile pamiętam konstytucja objęła opieką prawną chłopów, tzn w wypadku poważnych przestępstw  z ciężkimi karami nie podlegali jurysdykcji lokalnego dziedzica, tylko mogli zażądać postępowania przed ogólnymi sądami, też oczywiście szlacheckimi (albo grodzkimi w niektórych wypadkach, czyli miejskimi) - tak więc w pewnych wypadkach sądownictwo państwowe chroniło ich przed nadużyciami władzy sądowniczej dziedzica; natomiast co do formalnej równości wobec prawa i równości praw politycznych (np wybory do sejmików lokalnych, itp) oczywiście żadnemu "uprzywilejowanemu", czyli szlachcicowi nie przyszłoby do głowy, że "cham" może mieć taki same prawa jak on, świat wywróciłby się do góry nogami

jest opowiadanie rosyjskiego pisarza Leskowa - opisuje w nim bunt chłopów rosyjskich, których obszarnik i formalny ich właściciel usiłuje przesiedlić na Syberię, bo kupił tam duże posiadłości - 2 wioski się buntują, "pamieszczik" (dziedzic) zawiadamia naczelnika policji, który przysyła kozaków, bunt zostaje stłumiony i kilkaset rodzin zmuszona do przesiedlenia się, wraz z inwentarzem, itd - po co o tym piszę - wypadki opisane przez Leskowa oczywiście prawdziwe i zdarzały się wiele razy - a opisany przypadek wydarzył się ok 1860, czyli 70 lat po konstytucji - zdarzały się zresztą jeszcze później; oczywiście zabory w znacznym stopniu ograniczyły samodzielny rozwój prawa w Polsce, ale nawet bez zaborów wątpię, czy szybko nadrobilibyśmy stracony do zachodu dystans, dobrze, jeśli jeszcze w 19 wieku; niemniej gdyby prawo polskie było samodzielne takie ekscesy jak w Rosji byłyby raczej niemożliwe

nawiasem mówiąc angielski ma właściwe określenie na tych pozbawionych praw równości - underprivileged, czyli nieduprzywilejowany - normalni obywatele, czyli mający wszystkie prawa to "privileged" czyli uprzywilejowani; chyba częściej używane w amerykańskim, ale kto wie, czy nie powstało w angielskim, bo tam, bez formalnej konstytucji, której zresztą nie ma do dziś, "równość" zależała od cenzusu majątkowego, zarówno prawa wyborcze lokalne, np do rady miasta, jak i do państwowej izby gmin - dopiero czartyści, czyli angielski robotniczy ruch związkowy (chartism), wywalczył równość formalną, oczywiście tylko mężczyzn - ale nie pamiętam dokładnie kiedy, chyba dopiero w 2 połowie 19 wieku

i chyba też konstytucja francuska w przepisach wykonawczych wprowadzała majątkowy cenzus wyborczy - nie jestem pewien, ale np nie przyznała praw wyborczych Żydom (i aktorom! - zbyt niepoważni); dopiero rewolucje 30 i 48 roku (tzw wiosna ludów) wprowadziły powszechne bezwarunkowe prawo wyborcze, też oczywiście tylko dla mężczyzn, tak że np Napoleona III na prezydenta w 51 roku wybrali przede wszystkim chłopi francuscy (później ogłosił się cesarzem i Francja z republique stała się empire, czyli cesarstwem - tzw chichot historii)

ps - zupełnie przypadkowo natknąłem się na ciekawą informację - stan szlachecki  został zniesiony formalnie przez konstytucję 21 roku, tę która właśnie wprowadzała formalną równość- tak więc oficjalnie, a w dużej części i faktycznie, średniowiecze i feudalizm, czyli państwo stanowe, zostało u nas zlikwidowane w 21 roku; ważnym przywilejem szlachty był przywilej piastowania urzędów państwowych, stąd bezlik urzędów w Polsce, w większej części honorowych - stolnik, miecznik, podczaszy, itp, i przysłowie szlachcic bez urzędu jak chart bez ogona - prawie jak dzisiaj

Edytowane przez glauks
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widzę że zero idzie w ślady Macierewicza, za Turów odpowiada niemiecko-rosyjski spisek oczywiście kierowany przez Tuska. Dobrze że od piątkowego popołudnia byłem na bani.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
16 godzin temu, Winter™ napisał:

Brak kierowcow podobno. Wszystko przez polityke imigracyjna.

No z tego co tam piszą i opowiadają ludzie mieszkający w UK na youtube to zaczęło się od problemów stacji z zamówieniami paliwa, które trwały bardzo długo przez braki kierowców. Część stacji pozamykała mniejsze i mniej rentowne stacje przerzucając dostawy na te bardziej rentowne. Temat zaczął się kręcić w mediach i ludzie rzucili się na paliwo. Teraz część stacji co jeszcze jest otwarta wprowadza limity zakupu paliwa do 20litrów czy do 30funtów na jedno tankowanie :E

Edytowane przez lukadd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
17 godzin temu, Flik napisał:

O co chodzi z tym kryzysem w WB? Znaczy..wiem że Brexit, ale czy ktoś mógłby wyjaśnić w dwóch słowach nieco dokładniej? Towarowy to przez cła?

Wszystko się nałożyło na raz, efekt domina.
Kryzys w UK nie jest jeden, kryzysów jest cały zestaw:
Kryzys energetyczny: w ciągu chyba kilku tygodni upadło paru dostawców energii, niektórzy analitycy mówią, że upadnie ich kilkadziesiąt, rynek zostanie zaorany i pozostanie kilka największych - czyli 80-90% firm do piachu. 
Powodów jest wiele, ciężko je wszystkie opisać. Brexit nie jest jedynym powodem, przynajmniej z puli powodów bezpośrednich :D
Przez zimę podwyżki dla konsumenta będą na bardzo wysokim poziomie, niektórzy nie będą w stanie spłacić rachunków za ogrzewanie na wiosnę, a wiosną ceny mają pójść dalej bardzo wysoko.
Nic to oczywiście w porównaniu do cen dla dostawców: te (ceny) poszły średnio o 68% do góry tylko w ciągu ostatniego tygodnia.
Kryzys towarowy: tak, brakuje towarów w sklepach. Nie wszystkich towarów. Nie we wszystkich sklepach. Nie cały czas. Ogólnie w skali mikro, konsumenta, nie jest wcale najgorzej, no chyba że się jest przywiązanym na życie i śmierć do jakiegoś jednego produktu. Wtedy może być tak, że ten produkt jest dostępny czasami, losowo, albo prawie że wcale. W skali makro jednak problem jest widoczny. Kilka procent problematycznych dostaw to są setki milionów strat. Zwłaszcza, że chodzi o żywność.
Kryzys paliwowy: nałożyło się wiele czynników i je*ło przed weekendem. Najprawdopodobniej kroplą, która przelała czarę, była panika konsumentów. Wielkie Imperium Jego Mać stanęło w korkach przed stacjami paliw, bo obywatele się osrali z paniki, a Wielki Rząd Wielkiego Imperium jest generalnie złożony z...no, co ja będę opowiadał na polskim forum :rotfl:
Osranie się Sharon i Johna to jednak nie jest jedyny czynnik, który rozwalił system: brakuje mid-mana, dostawców. Częściowo można za to winić wirusa (załamanie się systemu szkoleń i certyfikacji DVLA, organizacji zajmującej się kierowcami), częściowo przykręcanie śruby przez pracodawców kierowcom (no, robota to nie jest najlepsza, nie?), częściowo zmiana prawna (zmieniły się zasady pracy na samozatrudnieniu dla kierowców, duża część kierowców pracuje na tych zasadach), częściowo Brexit (UK opuściły dziesiątki tysięcy kwalifikowanych kierowców).
Na chwilę obecną ę ą rząd BoJo klęka i majaczy o....tymczasowych wizach pracowniczych dla kierowców z UE. Już to, k***a widzę: Zenek jeździł 5 lat TIRem w UK, po Brexicie się wkur*ił, wrócił do Polski, albo wyjechał do Niemiec, tam znalazł pracę i tam sobie jeździ. I teraz Wielki Rząd Imperium łaskawie mu pozwala wrócić na parę miesięcy, jak śmieciowi, tymczasowo, w trybie awaryjnym, żeby ratować Imperium. Czy Zenek rzuci wszystko i przyjedzie na 4 miesiące do UK? No, jak myślicie?
Kryzys z pracownikami, ogólnie: nie ma komu robić, panie. Nieobsadzonych wakatów jest już siedmiocyfrowo. W wielu przypadkach w pracach o niskim poziomie wymaganych kwalifikacji. Pracach, którymi pogardza ą ę Rząd Wielkiego Imperium złożony z bogaczy i curusiów/synków bogaczy. Tyle z tego, że jak nie będzie kasjerki, pikerki, dostawcy i wykładacza towaru, to Wielkie Imperium zawali się do środka, bez względu na to, czy Djukowie & Hrabiny kogoś lubią, czy nie.
Podkryzysy kryzysu powyżej: konkretnie chodzi o zawody, o których nie chcemy nic wiedzieć i nie chcemy się nimi interesować, a są krytycznie istotne dla kraju:
- rolnictwo: papu papu gnije na polach; turkeje rosną i czekają na ubicie na święta ale nie ma komu ich ubić. Społeczeństwo nie interesuje się takimi podłymi zawodami. Zainteresuje się, jak się zrobi głodne.
- opieka społeczna: od dekad niedofinansowana, pogardzana, z niskimi stawkami (przypomina to coś znajomego? :>) się zawaliła. Zawód strasznie wymagający, trudny. Potrzebny, bo społeczeństwo w UK też się starzeje. I co? I opiekunek nie ma. Jest bardzo źle. Ale jak się ma 20, 50 lat, to się nie myśli że kiedyś ktoś będzie musiał nam zmienić  (oby nie, ale jednak jest prawdopodobne) pieluchę...
Kryzys związany z przemieszczaniem się: generalnie wyjazdy są utrudnione, turystyka ledwo co istnieje. Ilość dziwnych/bzdurnych zasad i praw jest wielka. 
Kryzys na rynku nieruchomości: ą ę Rząd Imperium nieco sprowokował (ucięcie Stamp Duty), rzeczywistość ostro podbiła i ludzie oszaleli z kupowaniem domów. Porządny dom wystawiony na sprzedaż schodzi w godziny, no, może w dzień, dwa. Ceny rosną szybciej niż wypłaty. Ale to podobnie, jak w całej Europie.
Kryzys na rynku transportowym: tak, przez Brexit jest ciężej i bardziej skomplikowanie. Transport jest droższy, dłuższy. Kontenery dochodzą albo nie dochodzą. Dalej potrzeba dużej ilości pracowników, którzy będą się zajmowali sprawami odpraw celnych itd.
Inflacja: też jest duża. W sierpniu była podobno rekordowa od wielu lat.

Generalnie, przynajmniej część problemów można połączyć chociaż częściowo, ale i tak bezpośrednio, z Brexitem. Inni, patrząc na to, jak bądź co bądź, mocna ekonomia UK, dokonuje samowyruch**nia się wyjściem z UE, mają darmową lekcję na przyszłość. Czy z niej skorzystają?

PS. A propos Zenka z tekstu powyżej. Nie tylko ja uważam, że Zenek ma wywalone na UK:
j3RlgY6.png

Edytowane przez jagular
  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Wu70 napisał:

Pisowska szczekaczka placze, że zbanowali inną pisowską szczekaczkę na twitterze. Tak na prawdę nie wiadomo za co.

Im mniej tego gówna ma ujście w internecie tym lepiej.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@jagular

oj jak miło czytać, że zatęsknią za obcymi, których uważali za wrogów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Różnica jest taka, że oni ze swoich kryzysów prędzej czy później wyjdą. W Polsce w tym czasie chleb będzie chodził po 200 zeta, na ulicach będą protesty przeciwko ustawie o ochronie życia od erekcji a w szkołach jedynymi przedmiotami będą religia i martyrologia. Także tak, heh, śmiesznie. Nawet bardzo.

Edytowane przez T.m.p1
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, T.m.p1 napisał:

Różnica jest taka, że oni ze swoich kryzysów prędzej czy później wyjdą. W Polsce w tym czasie chleb będzie chodził po 200 zeta, na ulicach będą protesty przeciwko ustawie o ochronie życia od erekcji a w szkołach jedynymi przedmiotami będą religia i martyrologia. Także tak, heh, śmiesznie. Nawet bardzo.

Nie wyjdą. Jeśli nie chcą Europy Wschodniej to tym bardziej żaden muslim ich tu nie zastąpi. Nie chodzi o religię  a o podejście do pracy. Bardziej się cenią, choć nie idzie to w parze z zaangażowaniem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wymyślą coś dzięki czemu będą mogli ściągać do pracy kogo chcą i tyle. A chętni się znajdą. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, T.m.p1 napisał:

Wymyślą coś dzięki czemu będą mogli ściągać do pracy kogo chcą i tyle. A chętni się znajdą. 

Tyle, że będą musieli więcej płacić, bo nie tyle brexit, co niskie zarobki spowodowały exodus kierowców.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podkarpackie bardzo nie chce dostać pieniędzy z UE...

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Winter™ napisał:

Tyle, że będą musieli więcej płacić, bo nie tyle brexit, co niskie zarobki spowodowały exodus kierowców.

No to będą więcej płacić. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, T.m.p1 napisał:

No to będą więcej płacić. 

 

I myślisz, że w takim chaosie ktoś wróci na kilka miesięcy, bo Borys tak chce? Pewnie co ludzie mają już pracę w innym państwie i srał pies Borysa.

Powtarzam, każdemu, który nie szanuje pracownika kij w oko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Winter™ napisał:

I myślisz, że w takim chaosie ktoś wróci na kilka miesięcy, bo Borys tak chce?

Nie wiem. Natomiast sądzę, że ostatecznie ogarną ten bajzel na tyle aby wyjść na swoje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, T.m.p1 napisał:

Nie wiem. Natomiast sądzę, że ostatecznie ogarną ten bajzel na tyle aby wyjść na swoje.

Do tego czasu świat zapomni o wiecznie rozczochranym blondasie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie bardzo rozumiem. Wielka Brytania wyszła prawie rok temu z Unii. Według Google 31 stycznia 2020 roku. To czemu dopiero te problemy z benzyną i podobno z brakiem kierowców dopiero teraz się zaczynają. Przecież to już praktycznie po kilku tygodniach powinno się zacząć dziać.

https://www.money.pl/gospodarka/brytyjski-rzad-lagodzi-przepisy-imigracyjne-wszystko-przez-dotkliwy-brak-rak-do-pracy-6687017121970848a.html

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...