Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Grubo, multikonto zarzuca innym bycie multikontami. :D 

Edytowane przez T.m.p1
  • Haha 6

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, Everyman napisał:

Biorąc pod uwagę popularność lewicy w Polsce to nie ma z kim się dogadywać tylko trzeba schować. Ją. Jeżeli te wielkie skrzydło lewicowe w PO tak mocno dybie na Tuska to może sobie odejść do Nowej Lewicy i z nią wygrać następne wybory. PO nie uzyska w zasadzie nic z szeptania do lewicy, ale może sporo zyskać wracając do centroprawicy, o czym z resztą świadczy ruch Hołowni.

 

No właśnie ta popularność jest duża, przynajmniej w dużych miastach. Nie tyle samej lewicy co liberalizmu światopoglądowego i obyczajowego. Natomiast Lewica z PO walczy o ten elektorat i jak widać PO dobrze sobie radzi. Z kolei o elektorat centrowy walczy z Holownia. W tym celu ściągnęli z powrotem Tuska.

By PO mogło wrócić do klasycznej centroprawicy musiałoby się rozpaść i Tusk z Schetyna i swoimi ekipami musieliby się oddzielić od Trzaskowskiego, Budki i ich posłów oraz od tych z Nowoczesnej.

Zobaczymy co będzie przed następnymi wyborami. Jeśli ta grupa liberalna odejdzie z PO to nie do Nowej Lewicy tylko stworzy swoją partię, znacznie silniejszą.

Sam mam tu mieszane uczucia. Z jednej strony PO jako centrum mające tak skrzydło centro-prawicowe jak centrolewicowe jest partia bardzo silna, może liczyć i na 30%, a może i minimalnie więcej, głosów,  jeśli skutecznie zmarginalizują tak Holownię jak Lewicę. Z drugiej skrzydło Tusko-Schetynowe, zwane nie bez powodu dziadersami, jest takim hamulcowym dla jeszcze szybszej liberalizacji partii. Do tego ma spory elektorat negatywny. Może dobrze byłoby liberalnej części polityków i działaczy się od nich oddzielić i założyć taką "Nowoczesną 2.0". Tylko tym razem na poważnie a nie jako projekt hobbbystyczny Petru.

 

Póki co, patrząc na to co widać oficjalnie, wygląda że się dogadali i Tusk będzie liderem z poparciem Trzaskowskiego, równocześnie namaszcza go na przyszłego lidera PO.

Czy się to utrzyma zobaczymy przy wyborach wewnątrzpartyjnych jak i potem przy wyborach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Badalaman napisał:

 

No właśnie ta popularność jest duża, przynajmniej w dużych miastach. Nie tyle samej lewicy co liberalizmu światopoglądowego i obyczajowego. Natomiast Lewica z PO walczy o ten elektorat i jak widać PO dobrze sobie radzi. Z kolei o elektorat centrowy walczy z Holownia. W tym celu ściągnęli z powrotem Tuska.

By PO mogło wrócić do klasycznej centroprawicy musiałoby się rozpaść i Tusk z Schetyna i swoimi ekipami musieliby się oddzielić od Trzaskowskiego, Budki i ich posłów oraz od tych z Nowoczesnej.

Zobaczymy co będzie przed następnymi wyborami. Jeśli ta grupa liberalna odejdzie z PO to nie do Nowej Lewicy tylko stworzy swoją partię, znacznie silniejszą.

Sam mam tu mieszane uczucia. Z jednej strony PO jako centrum mające tak skrzydło centro-prawicowe jak centrolewicowe jest partia bardzo silna, może liczyć i na 30%, a może i minimalnie więcej, głosów,  jeśli skutecznie zmarginalizują tak Holownię jak Lewicę. Z drugiej skrzydło Tusko-Schetynowe, zwane nie bez powodu dziadersami, jest takim hamulcowym dla jeszcze szybszej liberalizacji partii. Do tego ma spory elektorat negatywny. Może dobrze byłoby liberalnej części polityków i działaczy się od nich oddzielić i założyć taką "Nowoczesną 2.0". Tylko tym razem na poważnie a nie jako projekt hobbbystyczny Petru.

 

Póki co, patrząc na to co widać oficjalnie, wygląda że się dogadali i Tusk będzie liderem z poparciem Trzaskowskiego, równocześnie namaszcza go na przyszłego lidera PO.

Czy się to utrzyma zobaczymy przy wyborach wewnątrzpartyjnych jak i potem przy wyborach.

Tuska ściągnęli, bo PO było na granicy rozpadu spowodowanego słabym przywództwem Budki, który był stale podkopywany przez inne frakcje. Tusk jest w swoich poglądach konserwatystą i będzie tak sterował partię, by z centrum lekko skręcała w prawo. Nic dziwnego, skoro lewica w kraju nie jest popularna. Poparcie lewicowe w dużych miastach ma swoją granicę, więc trzeba walczyć o mniejsze miejscowości, w których lewica ma mniej niż 5%. Hołownia to lepsza wersja Palikota, o czym świadczy to że ostatnim jego ruchem na scenie politycznej było wyplucie jakiejś aplikacji. Sam też się dosyć mocno pogubił, bo od jakiegoś czasu uprawia retorykę anty PO/PSL.

Nieprawda, tutaj nie potrzeba rozwiązań zerojedynkowych pod warunkiem, że jest silne przywództwo. Pozycja Tuska jeśli będzie dawać wzrosty Platformie to spowoduje stałe podporządkowanie tych osób które wymieniłeś. Jedynym przeciwnikiem o znaczeniu PRowym jest aktualnie Trzaskowski, który robi sporą robotę na samorządach, ale wszyscy wiedzą o jego znacznie większych ambicjach.

Ta grupa liberalna po odejściu zginie, z resztą nieważne bo nie odejdzie tylko przestanie jątrzyć. Nie pójdą do Konfederacji, ew. do Hołowni czy Czarzastego żeby przetrwać.

W temacie dziadersów zasadniczo się zgadzam, ale realia polityki krajowej mają tutaj priorytet. Trzaskowski i Budka przespali kilka lat i duży potencjał wyborczy, toteż słusznie poszli na boczny tor. Hołowni nie trzeba marginalizować, wystarczy że on zaakceptuje drugie miejsce. Na pierwsze nie zasługuje, bo w ostatnim okresie poważnie osiadł w nim jakikolwiek entuzjazm tworzenia czegoś nowego, co widzą jego wyborcy stąd odpływ do PO.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Kaiketsu napisał:

Zaraz, zaraz.

Członkowie partii, na którą głosujesz - głosują za poglądami przeciwnymi do Twoich i są to dla Ciebie bzdury? :>

Ty poważnie nie rozumiesz o czym piszesz czy tylko udajesz?

Konfederacja jest partią tylko formalnie. Narodowcy i Korwiniści mają dwie oddzielne partie które tylko startują ze wspólnej listy wyborczej i w niektórych tylko sprawach konsultują swoje głosowania.

 

  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
24 minuty temu, Everyman napisał:

Tuska ściągnęli, bo PO było na granicy rozpadu spowodowanego słabym przywództwem Budki, który był stale podkopywany przez inne frakcje. Tusk jest w swoich poglądach konserwatystą i będzie tak sterował partię, by z centrum lekko skręcała w prawo. Nic dziwnego, skoro lewica w kraju nie jest popularna. Poparcie lewicowe w dużych miastach ma swoją granicę, więc trzeba walczyć o mniejsze miejscowości, w których lewica ma mniej niż 5%. Hołownia to lepsza wersja Palikota, o czym świadczy to że ostatnim jego ruchem na scenie politycznej było wyplucie jakiejś aplikacji. Sam też się dosyć mocno pogubił, bo od jakiegoś czasu uprawia retorykę anty PO/PSL.

Nieprawda, tutaj nie potrzeba rozwiązań zerojedynkowych pod warunkiem, że jest silne przywództwo. Pozycja Tuska jeśli będzie dawać wzrosty Platformie to spowoduje stałe podporządkowanie tych osób które wymieniłeś. Jedynym przeciwnikiem o znaczeniu PRowym jest aktualnie Trzaskowski, który robi sporą robotę na samorządach, ale wszyscy wiedzą o jego znacznie większych ambicjach.

Ta grupa liberalna po odejściu zginie, z resztą nieważne bo nie odejdzie tylko przestanie jątrzyć. Nie pójdą do Konfederacji, ew. do Hołowni czy Czarzastego żeby przetrwać.

W temacie dziadersów zasadniczo się zgadzam, ale realia polityki krajowej mają tutaj priorytet. Trzaskowski i Budka przespali kilka lat i duży potencjał wyborczy, toteż słusznie poszli na boczny tor. Hołowni nie trzeba marginalizować, wystarczy że on zaakceptuje drugie miejsce. Na pierwsze nie zasługuje, bo w ostatnim okresie poważnie osiadł w nim jakikolwiek entuzjazm tworzenia czegoś nowego, co widzą jego wyborcy stąd odpływ do PO.

 

Bez rozpadu partii nie da rady już całym PO skręcić w prawo. Przy czym PO wciąż jest centro-prawicowe i dopiero jest w trakcie liberalizacji. Także jeśli gdzieś skręca to właśnie pomału "w lewo".

A politycy z tego libearlnego skrzydła się nie podporządkowują, ani na szczeblu sejmowym ani samorządowym. Z powodów które opisałem wyżej, maja dziś conajmniej ok połowę sił wewnątrz partii.

I nie akceptują silnego przywództwa, to cecha konserwatystów ale już nie liberałów.

Jeśli się rozpadną nie zginą. Nie będa nigdzie przechodzić ponieważ mogą spokojnie założyć swoją partie i utrzymać kilkanaście, do ok 15% poparcia w skali kraju i znacznie więcej w dużych i średnich miastach w wyborach samorządowych. I w PO wszyscy to wiedzą, stad wygląda to wszystko tak a nie inaczej.

 

Trzaskowski, Budka i ich otoczenie niczego nie przespali. Przeciwnie od wielu lat to skrzydło liberalne rośnie w siłę. Przecież dopiero przy okazji ostatnich wyborów wewnątrzpartyjnych byli na tyle silni, by wystawić swojego kandydata i wygrać. Wcześniej musieli się dogadywać i zawierać sojusze z politykami z części konserwatywnej.

Były też wybory Prezydenckie. PO najpierw, nie widząc zresztą za bardzo szans na wygraną wystawiło Kidawę. Która nie miała poparcia tej części liberalnej i jej kampania praktycznie nie istniała, bo ja olali i się nie angażowali. Gdy pokazała się szansa na wygraną i zmianę kandydata wystawili Trzaskowskiego, jednego ze swoich liderów, całkowicie zlewając potencjalnych kandydatów grupy konserwatywnej. To naprawdę dużo pokazało o układzie sił wewnątrz partii.

 

Co do polityki krajowej i samorządowej, to od 2015 PO finansowo trzyma się tylko dzięki samorządom. Między innymi na tym tak zyskała na znaczeniu ta grupa liberalna. Bo sejmowo nie są jeszcze aż tak silni, choć też rosną.

Tak faktycznie zobaczymy co osiągnęli przy okazji kolejnej tury wszystkich wyborów. Bedzie widać po miejscach na listach wyborczych. Tutaj z kolei politycy skrzydła konserwatywnego liczą na Tuska, że zapewni im choć połowę dobrych miejsc, bo wiedzą już że ci liberalni i młodzi(jak na polityków, bo to zwykle ludzie 40+) chcą w nadchodzących wybroach też jak najwięcej dla swojej grupy i zamierzają to osiągnąć wycinając "dziadersów" z list do sejmu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
45 minut temu, Zdzisiu napisał:

Konfederacja jest partią tylko formalnie. Narodowcy i Korwiniści mają dwie oddzielne partie które tylko startują ze wspólnej listy wyborczej i w niektórych tylko sprawach konsultują swoje głosowania.

A co to ma do rzeczy? Mówimy o facecie, który głosuje za socjalistycznymi regulacjami, chociaż deklaruje wszem i wobec (i ma na własnym profilu np. twitterowym) że jest wolnościowcem rynkowym.

To się panie nazywa hipokryzja polityczna, wspólne listy nie mają nic do tego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Polski Związek Narciarski uznał, że tylko osoby zaszczepione będą mogły obejrzeć na żywo Puchar Świata w skokach narciarskich rozgrywany w Polsce. Poszli tak daleko, że z oglądania zawodów wykluczyli nawet osoby, które miałyby negatywny wynik testu.

https://www.onet.pl/sport/gigasport/skoki-narciarskie-dla-zaszczepionych-kibicow/4reh8cj,30bc1058

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie mogę głosować na Konfę, ponieważ nie zgadzam się z narodowcami, którzy stanowią spory % tej konfy. M.in. to wymieniłem jako wadę tej partii: nie jest jednolita ideologicznie, a ja nie chcę być "trochę kapitalistą, trochę komunistą" w zależności od składu partii. Oczekuję jednorodnego stanowiska ws. gospodarki, w sprawach etycznych zostawiam natomiast (p)osłom dowolność.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zapomnijcie o wyborach. Jeśli sondaże będą niesprzyjające nie będzie żadnych wyborów. PiS pokojowo władzy już nie odda. 

  • Upvote 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Skala złodziejstwa rządzacych przekracza wszelkie wyobrażenia.

To już idzie w dziesiątk, a może i setki milionów na łeb. Np mąż Szydło wziął z Unii Europejskiej 84 mln dotacji. Do tego Szumowski, Rydzyk... koperty Sasina, obraz Glińskiego. Oni wszyscy powinni stanąć za to przed sądem.

 

Cytat

 

Beata Szydło krytykuje UE, ale jej mąż, Edward Szydło, bierze z UE pieniądze. Prawie 84 mln zł


Stowarzyszenie, którym współrządzi mąż Beaty Szydło, jest prawdziwą maszynką do pozyskiwania unijnych dotacji. Samo lub z partnerami, realizowało i jeszcze realizuje co najmniej 33 projekty finansowane przez UE. Wspólnota wyłożyła na nie prawie 84 mln zł
Była premier Beata Szydło jest dziś jednym z frontowych polityków PiS w atakach na UE. Jako europosłanka zarzuca Unii, że ta chce wciskać nam swoją ideologię i ingerować w nasz system prawny. Przekonuje, że Unia nie ma żadnych podstaw, by uzależniać wypłacanie Polsce funduszy od przestrzegania zasad praworządności. I że te środki nam się po prostu należą.

Jednym z beneficjentów pieniędzy z UE jest od lat Stowarzyszenie na rzecz Szkoły Zarządzania i Handlu, którego wiceprezesem jest mąż europosłanki – Edward Szydło. Jak ustaliliśmy,

realizowało ono co najmniej 33 projekty finansowane z środków unijnych,
Unia wyłożyła na nie łącznie blisko 83,8 mln zł.
Z tej kwoty ponad 56 mln zł dostało samo stowarzyszenie – na realizację 23 projektów,
a pozostałe 10 projektów – do których UE dopłaciła prawie 27,7 mln zł – prowadziło z różnymi partnerami.
Szczególnie udane były dla niego ostatnie lata. W 2016 roku, gdy po raz pierwszy pisaliśmy na OKO.press o stowarzyszeniu męża Beaty Szydło, wyliczyliśmy, że przez 10 lat, razem z partnerami otrzymało ono 25,2 mln zł wsparcia z UE. Od tego czasu – a więc przez 5 lat – stowarzyszenie i jego partnerzy dostali kolejnych 58,5mln zł dotacji. Ponad dwa razy więcej niż do 2016 roku, w dwa razy krótszym czasie.

 

https://oko.press/dotacie-ue-stowarzyszenie-edward-szydlo/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Kaiketsu napisał:

Nie mogę głosować na Konfę, ponieważ nie zgadzam się z narodowcami, którzy stanowią spory % tej konfy. M.in. to wymieniłem jako wadę tej partii: nie jest jednolita ideologicznie, a ja nie chcę być "trochę kapitalistą, trochę komunistą" w zależności od składu partii. Oczekuję jednorodnego stanowiska ws. gospodarki, w sprawach etycznych zostawiam natomiast (p)osłom dowolność.

No wiesz, mogą ogłosić, że nie będzie dyscypliny i po prostu wybierzesz sobie odpowiedniego kandydata na podstawie jego osobistych poglądów. Inna sprawa, że w okręgu z listy wejdzie może 1-2 osoby, więc głos może przepaść.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Cytat

Dziennikarze dotarli do utajnionego fragmentu nagrania z interwencji policji wobec Łukasza Łągiewki

Do brakujących nagrań dotarła "Gazeta Wyborcza". Nieznany wcześniej opinii publicznej fragment trwa minutę i 20 sek. Widać na nim, jak policjanci uderzają mężczyznę pałką teleskopową oraz depczą go.

...

Co widać na nagraniach z interwencji?
We wtorek na posiedzeniu sejmowej komisji administracji i spraw wewnętrznych rzecznik policji insp. Mariusz Ciarka zaprezentował nagranie z interwencji.

Na nagraniu widać policjantów stojących przed drzwiami, krzyczących do 29-latka, by odłożył nóż i położył się na ziemi. Jeden z nich kopie w drzwi i pryska gazem przez szparę. Funkcjonariusze starają się sforsować drzwi i wejść do środka. Na nagraniu kilkukrotnie widać też, że mężczyzna, wobec którego podejmowana jest interwencja, trzyma nóż w prawej dłoni. Policjant stara się wytrącić go. W końcu funkcjonariusze dostają się do środka.

Posłowie dopytywali o dalszą część filmu. Wskazywali, że mogą tam się znajdować kluczowe momenty, istotne dla całej sprawy. - Wydaje się, że jest to fragment, na który policja dostała zgodę od prokuratury. Jeśli chcecie państwo upublicznić całość materiału, trzeba wystąpić do prokuratora, który prowadzi postępowanie - odpowiadał wiceszef MSWiA Maciej Wąsik.

Brakujący fragment nagrania
"Gazeta Wyborcza" dotarła do brakującego fragmentu z nagrania policji. Utajniona końcówka trwa ok. minuty i 20 sek. Widać na nim, jak policjant chwyta mężczyznę za ramię w okolicach szyi. Słychać też uderzenia pałką teleskopową oraz krzyki ojca i siostry, którzy mówili do policjantów, by nie bić Łukasza. Jak opisuje "Wyborcza", na nagraniach widać jeszcze m.in. moment, jak umundurowana policjantka przytrzymuje Łukasza za nogi. Słychać też krzyki o pomoc, które wydaje mężczyzna.

"Gazeta Wyborcza" wysłała zapytanie do biura prasowego Komendy Głównej Policji o utajniony fragment. "Uprzejmie informuję, co było wielokrotnie powtarzane i podkreślane, że tylko i wyłącznie z uwagi na szacunek do zmarłego i jego bliskich nie zdecydowaliśmy się opublikować końcówki filmu" - odpisało biuro prasowe.

 

https://wiadomosci.onet.pl/wroclaw/wroclaw-utajniony-fragment-nagrania-z-interwencji-wobec-lagiewki/4wldcve

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, severall napisał:

Zapomnijcie o wyborach. Jeśli sondaże będą niesprzyjające nie będzie żadnych wyborów. PiS pokojowo władzy już nie odda. 

Teraz jest stan wyjątkowy. Trzy miesiące po jego zakończeniu Konstytucja zabrania organizować wyborów. Także tego... Raczej nie wydaje mi się by czekały nas przyspieszone.

Chyba, że wydarzy się coś nieoczekiwanego, albo PIS widząc tragiczny stan finansów jednak się na to zdecyduje (o tym mówił kiedyś Gowin- w 2023 r. czeka nas wszystkich zaciskanie pasa).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Flik napisał:

Teraz jest stan wyjątkowy. Trzy miesiące po jego zakończeniu Konstytucja zabrania organizować wyborów. Także tego... Raczej nie wydaje mi się by czekały nas przyspieszone.

Chyba, że wydarzy się coś nieoczekiwanego, albo PIS widząc tragiczny stan finansów jednak się na to zdecyduje (o tym mówił kiedyś Gowin- w 2023 r. czeka nas wszystkich zaciskanie pasa).

Czyli będą stan wyjątkowy przeciągać w nieskończoność :D

A finansami to może przejmiesz się ty, może przejmę się ja... za to nie wzruszy to 30% betonu. Oni mogą głodować... ważne, że to za PiS głodują a nie za PO :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kontrola wykazała także, że TVP dokonywała zbędnych zakupów.

"NIK jako niecelowy i niegospodarny uznała zakup w 2015 r. wyposażenia dla studia telewizyjnego za 302,5 tys. zł. Do czasu zakończenia kontroli NIK w listopadzie 2020 r. wyposażenie to nie było w ogóle wykorzystywane i utraciło gwarancję producenta".

Jako niegospodarne kontrolerzy uznali także sfinansowanie za blisko 58 tysięcy złotych opracowania projektu instalacji telewizyjnej, bo TVP nie posiada prawa do nieruchomości, w której ta instalacja miała się znaleźć. Wątpliwości wzbudziła także warta 100 tysięcy złotych instalacja stacji ładowania samochodów elektrycznych, podczas gdy TVP dysponuje tylko jednym takim pojazdem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
28 minut temu, Klakier1984 napisał:

A są jakieś statystyki np. jak te zasoby gazu w magazynach przekładają się na ilość mieszkańców danego kraju?

Bo pojemność magazynów nie równa pojemności magazynów innych krajów.

I tak może się okazać, że np. taka Holandia mając znacznie mniejsze procentowe rezerwy gazu w stosunku do pojemności zbiorników niż rok temu w magazynach i tak go ma np. 2x więcej w przeliczeniu na mieszkańca kraju jak np. Polska przy niemal pełnym zapełnieniu magazynów.

Edytowane przez lukadd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no właśnie - 3 mld to chyba mało, jeśli nie b. mało - Niemcy mają ok 20, w tym największy magazyn w Europie gdzieś w Westfalii - sam jeden pomieści chyba 2 mld (albo 4, już nie pamiętam); Holandia nie potrzebuje za bardzo, z kolei ma największe pole w Europie koło Groeningen - wprawdzie stare, i wyeksploatowane, ale w razie potrzeby można jeszcze znacznie zwiększyć wydobycie 

ps - najbardziej uzależnionym od gazu krajem jest chyba GB - większość domów na gaz i większość prądu

Edytowane przez glauks
  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Edytowane przez Camis

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kolejna fatalna wiadomość, PIS tak olał temat ASF że już jest bardzo źle:

 

Cytat

 

Ognisko ASF świń w kolejnym województwie! Pomór w dużym zagłębiu trzodowym

Fatalne wieści płyną do nas z Głównego Inspektoratu Weterynarii: na terenie województwa świętokrzyskiego potwierdzono właśnie pierwsze ognisko ASF świń. Chorobę stwierdzono także w dużym zagłębiu trzodowym, jakim jest powiat leszczyński w Wielkopolsce.

Ognisko ASF potwierdzono w okolicach miejscowości Słupiec w gminie Łubnice, należącej do powiatu staszowskiego. Miejsce wystąpienie ogniska znajduje się w niewielkiej odległości od granic powiatu mieleckiego (woj. podkarpackie), w którym potwierdzono blisko połowę wszystkich tegorocznych ognisk ASF świń. Trudno się zatem oprzeć wrażeniu, że ostatnie ognisko w Świętokrzyskiem ma związek właśnie z wcześniejszymi ogniskami w powiecie mieleckim. 

Jest to pierwsze jak do tej pory ognisko ASF na terenie województwa świętokrzyskiego. Wcześniej choroby nie potwierdzono tu ani u dzików, ani u świń domowych, przy czym część regionu już wcześniej włączona była do którejś ze stref, w związku z występowaniem choroby niedaleko granic województwa. 

Świętokrzyskie jest jedenastym województwem naszego kraju w którym potwierdzono ASF świń. Wcześniej choroba wystąpiła w województwach: warmińsko-mazurskim, podlaskim, mazowieckim, lubelskim, podkarpackim, lubuskim, wielkopolskim, dolnośląskim i małopolskim i łódzkim. ASF dzików potwierdzono ponadto w Pomorskiem i Zachodniopomorskiem. 

GIW poinformował także o potwierdzeniu kolejnego ogniska ASF w Wielkopolsce. Pojawiło się ono w gminie Rydzyna w powiecie leszczyńskim. To o tyle negatywna wiadomość, że choroba kolejny raz uderzyła w duże zagłębie produkcji trzody chlewnej. Wprawdzie ognisko zlokalizowane jest w strefie czerwonej, co ma związek z występowaniem ASF w sąsiednim powiecie rawickim, jednak przypuszczalnie wpłynie ono na rozszerzenie zasięgu tejże strefy na kolejne gminy, co w przypadku regionu o dużej skali produkcji trzody może mieć dla rolników dramatyczne konsekwencje. 

Od początku roku na obszarze Polski potwierdzono już rekordowe 113 ognisk ASF świń i ponad 2200 ognisk pomoru u dzików. 

 

https://www.farmer.pl/produkcja-zwierzeca/trzoda-chlewna/ognisko-asf-swin-w-kolejnym-wojewodztwie-pomor-w-duzym-zaglebiu-trzodowym,112071.html

 

Dino bierze dostawy mięsa z tamtych rejonów, i u jego dostawcy niestety też wykryto chorobę.  

Cytat

W zasadzie to nie jest dostawca, tylko spółka własna. Będą musieli na szybko szukać dostawców dla 1700 sklepów. Nie zazdraszczam dyrektorowi ds. zaopatrzenia.

 

Ceny poszybują do góry. 

 

 

 

comment_1634311300nwl8MvmICdwV8zq7X7kDYB

 

 

  • Haha 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

CBOS to rządowy ściek, na wejściu dodają 5-10% PiSowi i tyle samo odejmują opozycji.

Idziemy na rekord!

 

Edytowane przez kalderon

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik

×
×
  • Dodaj nową pozycję...