Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wszystko by było git gdyby nie Nordstream. Będzie odwracanie głowy od działań Putina.

Taka to praworządność.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Miton napisał:

Goldy dla Białoruskiego Czerwonego Krzyża (czyt Łukaszenki) od mędrców z zach.Europy

Ale masz jakieś konkretne dane na temat Białoruskiego Czerwonego Krzyża? W sensie, że podlega Łukaszence?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, glauks napisał:

no tak - i będziemy mieli sytuację, w której kilku politykierów z EU będzie decydować, co jest demokratyczne a co nie jest w danym kraju, nie miliony wyborców w tym kraju; wspaniała perspektywa dla demokracji

Nie kilku, jest 26:1, czasami 25:2.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to i tak malutko - przeciwko prawie 300? posłów, wiadomo jakich

spór o demokrację to nie spór naukowy, tylko światopoglądowy, w nim rację ma zawsze większość - na tym polega podstawowa zasada demokracji

Edytowane przez glauks
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, 209458 napisał:

Ale masz jakieś konkretne dane na temat Białoruskiego Czerwonego Krzyża? W sensie, że podlega Łukaszence?

Zamordyzmy przejmujące pomoc humanitarną to nie jest nowa praktyka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, glauks napisał:

to i tak malutko - przeciwko prawie 300? posłów, wiadomo jakich

Piszę o krajach, nie posłach. Demokratycznie wybrane rządy są w Radzie Europejskiej, demokratycznie wybrani europosłowie zasiadają w Parlamencie Europejskim. Komisarze w Komisji Europejskiej nie są wybierani w wyborach bezpośrednich, ale wybierają ich bezpośrednio wybrani szefowie państw zasiadających w RE.

Godzinę temu, glauks napisał:

spór o demokrację to nie spór naukowy, tylko światopoglądowy, w nim rację ma zawsze większość - na tym polega podstawowa zasada demokracji

Czyli demokratycznie w ramach UE grozi nam utrata środków bo nie przestrzegamy zasad z traktatów które sami podpisaliśmy. Co więcej - podpisaliśmy ręką Lecha Kaczyńskiego.

PS. Demokracja to rządy większości z poszanowaniem mniejszości. Dyktatura większości to po prostu dyktatura.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no jeśli krajów to co innego - w demokracji, jak napisałem, decyduje liczba i trudno jej przeciwstawić jakieś dobre argumenty

dyktatura jest zawsze mniejszości, większości zawsze demokracja; większość nie musi mianować specjalnego dyktatora (jak w starożytnym Rzymie), żeby panować - mniejszość zawsze potrzebuje specjalnych dyktatorów i uprawnień dla nich

poszanowanie mniejszości to frazes, który w praktyce rzadko da się zastosować

  • Haha 1
  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, glauks napisał:

no jeśli krajów to co innego - w demokracji, jak napisałem, decyduje liczba i trudno jej przeciwstawić jakieś dobre argumenty

Na razie przedstawiasz pisowską logikę - wybrali nas, to możemy wszystko łącznie z łamaniem trójpodziału władzy.

Jeśli tak ma działać demokracja, to kopa jej w dupę. Bezużyteczny syf.

Edytowane przez Kamiyan
  • Like 3
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, glauks napisał:

spór o demokrację to nie spór naukowy, tylko światopoglądowy, w nim rację ma zawsze większość - na tym polega podstawowa zasada demokracji

Po pierwsze, nie o demokrację a o praworządność a to znacznie bardziej konkretna sprawa i trudniejsza do rozmydlenia. W społeczeństwie mamy ustalone zasady postępowania wobec osób łamiących prawo i normy społeczne. To samo w ramach UE będzie (w małym stopniu już jest) egzekwowane wobec państw członkowskich.

Jeśli zaś chodzi o demokrację jako taką, to też nie jest aż tak zrelatywizowane pojęcie. Skoro nadrzędną zasadą demokracji są rządy większości, to struktura prawna państwa powinna zapewniać właściwe do tego warunki w tym odpowiedzialność osób wybranych w powszechnych wyborach wobec społeczeństwa - choćby nawet tylko polityczną. Żeby sprawować władzę, społeczeństwo musi mieć też dostęp do informacji publicznej, żeby przynajmniej mieć możliwość kontrolowania swoich reprezentantów. To ostatnie określenie jest z resztą dodatkowo ważne: posłowie czy senatorowie otrzymali mandat od społeczeństwa do spełniania konkretnej funkcji i nie wolno im przekraczać otrzymanych uprawnień. Takich różnych szczegółów jest więcej a praworządność jest jednym z kluczowych elementów dla działania demokracji. Jeśli byśmy przestali zwracać na to uwagę, to należałoby za demokrację uznać choćby i PRL, co byłoby tezą dość absurdalną.

  • Upvote 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, glauks napisał:

to i tak malutko - przeciwko prawie 300? posłów, wiadomo jakich

spór o demokrację to nie spór naukowy, tylko światopoglądowy, w nim rację ma zawsze większość - na tym polega podstawowa zasada demokracji

Strzelam 60% wyborców w wenezueli było za Maduro i Chavezem, dwóch ludzi którzy doprowadzili do załamania państwa, rozumiem że zgodnie z twoją wypowiedzią, gdy pojawi się dyktator ale w formie demokracji to wszystko ok? Janukowycz też byl wybrany w demokratycznych wyborach, czyli obecna władza Ukrainy to rebelianci którzy nie powinni być uznani na forum międzynarodowym, oh wait. 

 

Bardzo dobrze ze Polska będzie miała kaganiec, ludzie nie nauczyli się żyć w demokracji. 

12 minut temu, Radar28 napisał:

Po pierwsze, nie o demokrację a o praworządność a to znacznie bardziej konkretna sprawa i trudniejsza do rozmydlenia. W społeczeństwie mamy ustalone zasady postępowania wobec osób łamiących prawo i normy społeczne. To samo w ramach UE będzie (w małym stopniu już jest) egzekwowane wobec państw członkowskich.

Jeśli zaś chodzi o demokrację jako taką, to też nie jest aż tak zrelatywizowane pojęcie. Skoro nadrzędną zasadą demokracji są rządy większości, to struktura prawna państwa powinna zapewniać właściwe do tego warunki w tym odpowiedzialność osób wybranych w powszechnych wyborach wobec społeczeństwa - choćby nawet tylko polityczną. Żeby sprawować władzę, społeczeństwo musi mieć też dostęp do informacji publicznej, żeby przynajmniej mieć możliwość kontrolowania swoich reprezentantów. To ostatnie określenie jest z resztą dodatkowo ważne: posłowie czy senatorowie otrzymali mandat od społeczeństwa do spełniania konkretnej funkcji i nie wolno im przekraczać otrzymanych uprawnień. Takich różnych szczegółów jest więcej a praworządność jest jednym z kluczowych elementów dla działania demokracji. Jeśli byśmy przestali zwracać na to uwagę, to należałoby za demokrację uznać choćby i PRL, co byłoby tezą dość absurdalną.

Spór jest o to żeby nie gwałcić prawa i traktatów, ustaleń, podpisów, tyle i aż tyle. Co obecny rząd jak i Orban gwałci jak gdyby nigdy nic. 

 

  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za to  Inflacja w listopadzie br. wyniosła 7,7 proc. - poinformował we wtorek Główny Urząd Statystyczny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, piotrek00 napisał:

Dane gospodarcze znów na duży plus, niby tak źle, a tak dobrze.

Spora pozytywna niespodzianka na PKB. 3 kw. przyniósł wzrost o 5,3% r/r, czyli lepiej niż wskazywał szybki szacunek (5,1% r/r). Źródłem zaskoczenia w pierwszej kolejności inwestycje.

i co ztego jak inflacja 7,7 % zrzera zyski i zarobek pracownika ??? 

 

cytujac klasyka

 

 

Edytowane przez gruzin don Leonides

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytat

 

Najwyższa inflacja w tym wieku. Wzrost cen wyższy od oczekiwań

Inflacja w tym wieku, tj. od 2001 r. jeszcze nigdy nie była tak wysoka. W listopadzie doszła do 7,7 proc. - podał GUS we wstępnych wyliczeniach.

Wskaźnik inflacji w listopadzie wzrósł do 7,7 proc. rok do roku z 6,8 proc. w październiku - podał GUS we wtorek ostatniego dnia listopada. To oznacza, że jeśli nasze wynagrodzenie nie wzrosło w ostatnich 12 miesiącach, to obecnie możemy za nie kupić właśnie o tyle towarów i usług mniej niż rok temu.

W tym wieku wzrost cen w Polsce jeszcze nigdy nie był tak wysoki. Ostatni raz wyższa była w grudniu 2000 r., czyli w ostatnim miesiącu ubiegłego wieku.

 

hL7Vf77.png

 

https://businessinsider.com.pl/finanse/makroekonomia/inflacja-w-polsce-najwyzsza-w-tym-wieku-gus-podal-dane-z-listopad/q5zvjwl

 

Cytat

8 procentowa inflacja oznacza, ze 1 miesiac w roku pracujecie za darmo. Tak wlasnie splacacie 500 plus, 13 emerytury, darowizny na kosciol i inne. Smacznej kawusi

 

Edytowane przez Camis

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem w drodze do #hiperinflacja. Mam dobre informacje . Szczegóły o 12:00.

  • Like 1
  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Kamiyan napisał:

Na razie przedstawiasz pisowską logikę - wybrali nas, to możemy wszystko łącznie z łamaniem trójpodziału władzy.

Jeśli tak ma działać demokracja, to kopa jej w dupę. Bezużyteczny syf.

a dlaczego trójpodział władzy miałby być świętością; ponadto trzeba dużej dozy naiwności, żeby na serio wierzyć w ten trójpodział - wymyślił go jak wiadomo Monteskiusz, a jego własna ojczyzna może służyć za najlepszy przykład, jak ograniczony był ten trójpodział - nie wiem jak teraz, ale w historii Francji po Monteskiuszu z latarnią w ręku trzeba by chyba szukać sędziego z chłopów albo robotników - kasta sędziowska praktycznie w całości składała się z bogatego mieszczaństwa + trochę starej szlachty i ich potomków, czyli praktycznie w całości burżuazja (zresztą to we Francji, i dawno przed Monteskiuszem, powstało pojecie "noblesse de robe" = szlachta w togach= kupione głównie przez bogatych mieszczan urzędy sędziowskie, bo po prostu nimi handlowano! i często były dziedziczne, jak u szlachty posesjonatów - prawie jak dzisiaj u nas); trójpodział władzy służył później do zachowania pozorów tzw demokracji i w zasadzie tylko do wewnętrznych rozgrywek partii władzy, czyli klerykalno-szlacheckich i burżuazyjnych; zmieniło się to trochę w czasach tzw Frontu Ludowego (lata 30), ale i wtedy sędzia, itp wyższy urzędnik sądownictwa z warstw niższych był rzadkim okazem

a jak ma działać demokracja - jeśli nie na pdstawie prawa większości to wymyśl jakąś nową zasadę, wg której ma działać 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, TheMr. napisał:

Spór jest o to żeby nie gwałcić prawa i traktatów, ustaleń, podpisów, tyle i aż tyle. Co obecny rząd jak i Orban gwałci jak gdyby nigdy nic. 

Najwyraźniej posłuchali Leppera.

13 minut temu, glauks napisał:

a jak ma działać demokracja - jeśli nie na pdstawie prawa większości to wymyśl jakąś nową zasadę, wg której ma działać 

Prawo większości jasne że tak, ale żeby ta większość miała faktycznie władzę to jej wybrani reprezentanci muszą działać zgodnie z prawem - tylko wtedy są od tej większości zależni i społeczeństwo ma na władzę jakikolwiek wpływ. Jeśli władza jawnie łamie prawo, to przestaje być władzą demokratyczną - uniezależnia się od swoich wyborców i nie ich reprezentuje a wyłącznie siebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, TheMr. napisał:

Strzelam 60% wyborców w wenezueli było za Maduro i Chavezem, dwóch ludzi którzy doprowadzili do załamania państwa, rozumiem że zgodnie z twoją wypowiedzią, gdy pojawi się dyktator ale w formie demokracji to wszystko ok? Janukowycz też byl wybrany w demokratycznych wyborach, czyli obecna władza Ukrainy to rebelianci którzy nie powinni być uznani na forum międzynarodowym, oh wait.

to tylko dowodzi, że tzw demokracja to frazes, o który nie warto się w ogóle spierać - używany tylko jako slogan reklamowo - polemiczny w sporach ideologicznych, przy czym z reguły demokracja = moja partia u władzy; a naprawdę to zasłona dymna, która służy do zamaskowania prawdziwej, realnej władzy, tzn władania środkami produkcji i tym samym ludzką pracą, tzw siłą roboczą; dla tej niższej, tzn podstawowej warstwy władzy społecznej (nie politycznej) nie ma dobrej nazwy, może "ergokracja", tzn władza pracy - oczywiście nie chodzi o władzę pracy jako takiej, tylko o władzę tych, którzy dają (choć niektórzy twierdzą, że raczej biorą) pracę innym, czyli ergokratów - władców pracy społecznej

dopóki konstytucje państw tzw demokratycznych będą stosowały zasadę nienaruszalności własności prywatnej, a ludzka praca będzie przedmiotem handlu i spekulacji, dopóty słowo demokracja będzie tylko frazesem dla naiwnych   

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
54 minuty temu, Camis napisał:

Trzymajcie mnie... :rotfl::rotfl:

 

lhgPw68.png

Moze mieć rację. Obniżenie podatków na gaz, energię i paliwo może wyrównać rozdawnictwo i zwiększenie minimalnej. 

Tylko już wcześniej powiedziałem, to będzie ładnie wyglądało w statach w styczniu-lutym, w kwietniu-maju przyjdzie bomba 8-10% jak wrócą nieregulowane ceny paliwa, energii a rozdawnictwo zostanie. 

Tylko bardzo wyraźny spadek to 2-3% a nie marne 1. 

1 godzinę temu, piotrek00 napisał:

Dane gospodarcze znów na duży plus, niby tak źle, a tak dobrze.

Spora pozytywna niespodzianka na PKB. 3 kw. przyniósł wzrost o 5,3% r/r, czyli lepiej niż wskazywał szybki szacunek (5,1% r/r). Źródłem zaskoczenia w pierwszej kolejności inwestycje.

Przy tej inflacji to PKB musiałoby urosnąć o dobre 9%. Jeśli chodzi o samo PKB to stoimy w miejscu od 4 lat. Dalej kształtuje się na poziomie 580-600 mld dolców. Z drugiej strony są państwa które potrafiły wygenerować 30% więcej PKB w rok. 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
57 minut temu, glauks napisał:

a dlaczego trójpodział władzy miałby być świętością

Bo gwarantuje praworządność i w konsekwencji demokrację?

Jeżeli władza sądownicza nie jest niezależna, to nie ma jak rozliczyć władzy wykonawczej i ustawodawczej z łamania prawa. Dodatkowo będzie narzędziem represji obywateli, tak jak to miało miejsce w PRL, tak jak to ma miejsce obecnie np. w Korei Płn.
Jeżeli władza ustawodawcza jest zależna od sądowniczej, to będzie powstawało prawo na zlecenie wąskiej grupy. Władzę tak na prawdę będą sprawować sędziowie, a nie wybrany parlament czy prezydent.
Jeżeli władza wykonawcza nie jest niezależna, to będzie wykorzystywana w celach politycznych, będzie narzędziem represji społeczeństwa, wydawania decyzji administracyjnych dla czyjejś korzyści.

Generalnie powinno się wszystko zazębiać i wzajemnie kontrolować, a nie działać pod dyktando jednego filaru, czy co gorsza jednej osoby.

Godzinę temu, glauks napisał:

ponadto trzeba dużej dozy naiwności, żeby na serio wierzyć w ten trójpodział

Ideał trójpodziału jest punktem odniesienia, czym do czego powinno się dążyć jeżeli państwo ma poprawnie działać.
To że nie działa idealnie nie jest powodem do odrzucenia takiego modelu państwa, no chyba że znasz lepszy, wtedy przedstaw go.

  • Like 1
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Już jest. Wkrótce dostępny dla każdej Polki :

6XR0XPU.jpeg

 

:rotfl:

  • Haha 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
29 minut temu, piotrek00 napisał:

odnośnie inflacji, to w całej UE jest z tym problem, chyba na zachodzie dobrze drukują euro, bo w samych Niemczech inflacja najwyższa od 30 lat

Ale w Polsce jest jeszcze wyższa przez proinflacyjne działania rządu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, glauks napisał:

to tylko dowodzi, że tzw demokracja to frazes, o który nie warto się w ogóle spierać

No jednak nie. Weź sobie jakąś statystykę określająca z grubsza "jakość życia" w różnych krajach, np HDI, wskaźnik jakości życia wg "The Economist", czy nawet badania zadowolenia z życia. I nagle wychodzi, że w czołówce prawie same demokracje. Więc wychodzi, że jednak demokracja to niemalże warunek konieczny powszechnego dobrobytu. Oczywiście wiele jest krajów nominalnie, a nawet praktycznie demokratycznych, które w rankingach wypadają słabo, więc śmiało możemy powiedzieć, że demokracja nie jest warunkiem wystarczającym. Od razu biegnę ze sprostowaniem - nauki społeczne nie są do końca ścisłe i jest szansa, że tu i ówdzie znajdzie się jakiś rodzynek będący wyjątkiem od reguły, więc pojęcie "warunek konieczny" nie ma takiej bezwzględnej mocy jak w matematyce. Tmniemniej korelacja jest silna i jeżeli koś jej nie zauważa, o umyślnie patrzy w inną stronę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...