Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Roman Dmowski - Gdybym był wrogiem Polski
Uważam to za rzecz bardzo pożyteczną zastanawiać się od czasu do czasu nad tym, co bym robił, gdybym był wrogiem Polski, gdyby odbudowanie Polski było mi niedogodne i gdyby mi chodziło o jej zniszczenie.

Otóż przede wszystkim używałbym wszelkich wysiłków i nie żałowałbym żadnych ofiar na to, ażeby nie dopuścić do zapanowania w tym kraju zdrowego rozsądku, ażeby postępowaniem Polaków nie zaczęła kierować trzeźwa ocena stosunków i położenia ich państwa. Utrzymywałbym w Polsce na swój koszt legion ludzi, których zajęciem byłoby szerzenie zamętu pojęć, puszczanie w obieg najrozmaitszych fałszów, podsuwanie najbardziej wariackich pomysłów. Ilekroć bym zauważył, że Polacy zaczynają widzieć jasno swe położenie i wchodzić na drogę do naprawy stosunków i do wzmocnienia państwa, natychmiast bym zrobił wszystko, żeby odwrócić ich uwagę w inną stronę, wysunąć im przed oczy jakieś nowe idee, nowe plany, wytworzyć jakiś nowy ruch, w którym by rodząca się myśl zdrowa utonęła.

W obecnej chwili wielce by mię zaniepokoiło to, że w polityce polskiej zapanowały nad wszystkim zagadnienia skarbowe i gospodarcze, że Polacy zaczynają sobie naprawdę zdawać sprawę z tego, iż dotychczas szli do ruiny finansowej i gospodarczej, a tym samym do utraty niezawisłości, że zaczynają widzieć błędy dotychczasowego sposobu rządzenia, otwarcie i śmiało do tych błędów się przyznają, chcą się z nich otrząsnąć i objawiają w tym kierunku wyraźną wolę.Uważałbym za rzecz bardzo niepomyślną fakt, że po dymisji Grabskiego Sejm zdobył się, acz z trudem, na utworzenie rządu koalicyjnego, w którym stronnictwa, bardzo dalekie od siebie w swych programach, postanowiły współdziałać w doprowadzeniu budżetu państwa do równowagi i w ratowaniu kraju od popadnięcia w ostatnią nędzę. I wcale by mnie nie cieszyło, że nowy minister skarbu tak daleko poszedł w swej otwartości, odsłaniając niebezpieczne położenie państwa i wskazując potrzeby zmniejszenia jego rozchodów o tak olbrzymią sumę. Czułbym, że mię spotyka największy zawód, mianowicie że się zawodzę na Sejmie, na który liczyłem z całą pewnością, że nigdy nie dopuści do uzdrowienia gospodarki państwowej, że każdy wysiłek w tym kierunku unicestwi. I zacząłbym się obawiać, czy te słabe początki nie rozwiną się w coś mocniejszego, czy te objawy otrzeźwienia, postępu pojęć i poczucia odpowiedzialności za losy kraju nie staną się wyraźniejszymi, i czy Polska nie zaczyna istotnie wchodzić na drogę naprawy. Uważałbym to za rzecz tym bardziej niepożądaną, że obecnie stan finansowy i gospodarczy państw europejskich w ogóle psuje się, że rządy i parlamenty coraz mniej wykazują zdolności zaradzenia złemu i że, gdyby Polska zdobyła się na wysiłek i gospodarkę swą jako tako uporządkowała, mogłoby to utrwalić jej pozycję w Europie i nawet uczynić ją wcale mocną.

Postanowiłbym temu zapobiec za wszelką cenę. Ale jak?…

Przede wszystkim, rozwinąłbym swoimi środkami i przez swoich agentów agitację w Polsce, odwracającą uwagę społeczeństwa od spraw gospodarczych i skarbowych. Nie to jest nieszczęściem Polski, że za mało wytwarza, a za wiele spożywa, że skarb państwa ma za małe dochody – a większych mieć nie może, bo z ubogiego społeczeństwa więcej nie wyciśnie – a za wielkie wydatki, że i obywatel kraju, i państwo samo jest obdzierane przez niecną spekulację… Dziś głównym nieszczęściem jest zły ustrój polityczny państwa. Ten ustrój trzeba przede wszystkim zmienić. Rzucić wszystko, a tym się zająć.

I tu bym radykalnie zmienił swoje dotychczasowe stanowisko: gdy dawniej byłem za tym, żeby Polska miała najbardziej demokratyczną konstytucję w Europie, gdym starał się, ażeby miał w niej wszechwładzę Sejm, który jak spodziewałem się, nigdy nie pozwoli na utworzenie rządu, kierującego się zdrowym rozsądkiem, prowadzącego rozumną gospodarkę państwową – dziś, widząc w tym Sejmie pierwsze objawy, świadczące, że ludzie się czegoś nauczyli, że zaczynają zdawać sobie sprawę z położenia kraju, z twardej rzeczywistości, że zaczynają nieśmiało wstępować na drogę, na której jedynie można stworzyć trwałe podstawy bytu państwowego, dziś, powiadam, stałbym się bezwzględnym przeciwnikiem konstytucji demokratycznej, Sejmu, dziś zacząłbym głosić potrzebę zamachu stanu, dyktatury, czy nawet autokratycznej monarchii.

A gdyby mi się jeszcze udało znaleźć jakiego militarystę śniącego o czynach wojennych i czekającego na sposobność wpakowania Polski w jakąś awanturę, np. w wojnę z Sowietami, obsypałbym go złotem – o ile bym je miał – i wszelkimi środkami pomógłbym mu do pokierowania polityką polską według swej woli. Wtedy już byłbym pewny, że wszystko będzie dobrze.

Na to wszystko, gdybym był wrogiem Polski, nie żałowałbym wysiłków, ani ofiar. Co prawda, wrogowie Polski, bliżsi i dalsi, tyle mają kłopotów dzisiaj u siebie w domu, te kłopoty tak z dnia na dzień rosną, złoto, które jeszcze posiadają, tak szybko topnieje, że za wiele myśli nie mogą Polsce poświęcać i nie mogą się zdobywać na zbyt wielkie ofiary dla doprowadzenia jej do ostatecznej zguby

 

Edytowane przez voltq
  • Like 1
  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Karister napisał:

Nic mi ten kraj takiego nie daje, abym czuł potrzebę jego obrony.

Swego czasu Dezerter napisał piosenkę, której zapętlony tekst dobrze oddaje to podejście: "to jest mój kraj, bo tu się urodziłem i tutaj pewnie umrę, ale dlaczego mam się cieszyć z tego, że to jest mój kraj...". W końcu czy jest coś, co ten kraj nam daje, a czego nie dałby nam żaden inny kraj na świecie? Poza większą znajomością kultury danego narodu i ewentualnie chorobami płuc przez zanieczyszczenia powietrza, nie byłoby pewnie większej różnicy między Polską a krajami zachodnimi. Im ktoś jest młodszy, tym mniejsza ta różnica.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czy to nie fejk, ale Ukraincy w Polsce, ktorym zostal nadany numer Pesel, rowniez dostaja wezwania do WKU.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja zaś słyszałem właśnie w TV, że wezwań na te ćwiczenia mogą spodziewać się ludzie do 55 roku życia.

Ktoś wie jak to wygląda pod względem kategorii? Spodziewam się, że ci co mają E nie dostaną (ale przy naszym burdelu, kto wie...🙂)  Jak to wygląda wyżej?

Edytowane przez Flik

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@FlikDzisiaj na WP pojawił się artykuł gdzie wypowiadał się wojskowy, że chcą wysłać powołania do 3 tys osób co są tylko po komisji wojskowej i mają być to osoby, które mają specjalności potrzebne wojsku informatycy, kierowcy, pielęgniarze itp. i, że takie szkolenie miało by trwać 2 dni czyli odbyło by się w weekend i będzie można sobie wybrać termin. Jest bardzo dużo sprzecznych informacji więc można spodziewać się wszystkiego dlatego ciężko odpowiedzieć na twoje pytanie jakoś precyzyjnie.

Edytowane przez lokiju
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Polska jest teraz krajem zamożnym. Powiem więcej, Polska jest na szybkiej drodze, żeby Polska stała się krajem wysoko zamożnym" - twierdzi Adam Glapiński. "Jeśli wszystkie trendy się utrzymają, za 10 lat będziemy na poziomie zamożności Francji" - dodaje.

"Sytuacja w Polsce na tle innych krajów jest dobra. Wbrew temu, co mówią różni czarnowidze. Ekonomiści i publicyści powinni umieć odróżniać dane od retoryki politycznej" - mówi Adam Glapiński.

"Sam wziąłem notes, długopis, poszedłem do sklepu i się zdziwiłem. Wbrew mediom, których właścicielem nie jest polski kapitał chleb nie jest tak drogi, jak tam mówią, tak samo masło" - relacjonuje Glapiński.

"W zakładach pracy nie powinno się pić, ale w marcu czy kwietniu zaproszę dyrektorów NBP gdzieś na zewnątrz (na toast z okazji spadku inflacji) - mówi Adam Glapiński. "Pod koniec przyszłego roku zejdziemy do inflacji jednocyfrowej" - dodaje prezes NBP.

"80 proc. ludzi w Polsce ma niskie dochody, ma niskie oszczędności" - mówi Glapiński. "Na szczęście jesteśmy krajem nowoczesnym, mamy ubezpieczenia społeczne, opiekę zdrowotną, szkoły i uczelnie wyższe. Tego na Zachodzie nigdzie nie ma".

"W Polsce nie może być głodnych dzieci, ludzi mieszkających na ulicy, Polska jest krajem cywilizowanym. I Polska będzie niedługo krajem z iednocyfrową inflacją i przyzwoitym wzrostem gospodarczym" - mówi prezes NBP.

"Oglądałem ostatnio media i jestem przerażony co się tam ludziom serwuje. Polska jest krajem sukcesu gospodarczego" - mówi Glapiński. "Byłem pytany ostatnio za granicą, czy to prawda, że w Polsce nie wpuszcza się członków RPP do Narodowego Banku Polskiego. Nie jesteśmy bantustanem, odpowiadałem, że nie życzę sobie takich pytań, że to nie ma miejsca" - opowiada prezes NBP.
 

To już sranie na klatę czy plucie? Bo trudno z odróżnieniem już :E 

  • Like 1
  • Haha 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kierwa. Ale się czuję teraz bezpieczny. ☺️

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, TheMr. napisał:

To już sranie na klatę czy plucie? Bo trudno z odróżnieniem już :E 

Ja już od jakiegoś czasu jestem pewien, że on wcale nie mówi do dziennikarzy  czy społeczeństwa. On jest przekonany , że każde jego wystąpienie jest czujnie śledzone przez prezesa i próbuje się wcisnąć tak głęboko jak się da. 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

On mówi do społeczeństwa. Ale tylko do debili, znaczy pisowców.

  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Wu70 napisał:

We wtorek rosjanka (albo ukrainka bo dwa obywatelstwa) napadła na bank w Przemyślu 8:E

https://przemysl.naszemiasto.pl/napad-na-pko-bank-polski-w-przemyslu-25-letnia-zoja-p/ar/c1-9122371

Jest też nagranie z zatrzymania, 18+ bo widać przemoc:

https://streamable.com/5ohnku

Babcia załatwiła temat :)

Co do glapa show - w skrócie, jest i będzie odwrotnie niż mówi, jedyne ustalenia, który były prawdą to traktat sopocki, ale wtedy nie wiedział, że go nagrywają.

Edytowane przez mlody_tarnow

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Flik napisał:

Ja zaś słyszałem właśnie w TV, że wezwań na te ćwiczenia mogą spodziewać się ludzie do 55 roku życia.

Ktoś wie jak to wygląda pod względem kategorii? Spodziewam się, że ci co mają E nie dostaną (ale przy naszym burdelu, kto wie...🙂)  Jak to wygląda wyżej?

Trzeba pamiętać, że te 55 to głównie dotyczyły żołnierzy rezerwy, u mnie w robocie na szkolenie szli co mieli grubo 40+. Tylko, że to dotyczyło tych co już odbyli ZSW.  Kategoria E odpada. Ostatni pobór był w 2008, rezerwiści mają już trochę na karku. WCR będą chcieli wpuścić trochę młodej krwi, stawiam na przedział 20-30 lat. Muszą myśleć przyszłościowo. 

2 godziny temu, lokiju napisał:

@FlikDzisiaj na WP pojawił się artykuł gdzie wypowiadał się wojskowy, że chcą wysłać powołania do 3 tys osób co są tylko po komisji wojskowej i mają być to osoby, które mają specjalności potrzebne wojsku informatycy, kierowcy, pielęgniarze itp. i, że takie szkolenie miało by trwać 2 dni czyli odbyło by się w weekend i będzie można sobie wybrać termin. Jest bardzo dużo sprzecznych informacji więc można spodziewać się wszystkiego dlatego ciężko odpowiedzieć na twoje pytanie jakoś precyzyjnie.

Nie ma co wierzyć w te zapewnienia, dla wojska to prawie każdy jest "specjalistą" w danej dziedzinie. Jak mnie zawołali aby przydzielić przydział mobilizacyjny dla pracownika cywilnego, to też była taka gadka. Co prawda w papierach mam, że liznąłem informatykę na studiach ale zawodowo się tym nie zajmuję. Dla WKU ważne, że w papierach się zgadza. Potrafię zainstalować OS, podłączyć drukarkę wiec się nadaję 😀

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Karpik prawie stówka za kilo. Oj poparcie poleci na pysk. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Komu powołanie nie grozi

Na ćwiczenia wojskowe żołnierzy pasywnej rezerwy nie powołuje się osób, które są wyłączone od obowiązku pełnienia służby wojskowej w razie ogłoszenia mobilizacji i w czasie wojny lub:

prowadzą własną kampanię wyborczą w przypadku kandydowania do Sejmu, Senatu, Parlamentu Europejskiego lub organów samorządu terytorialnego (w czasie jej trwania)

zostały wybrane na posła, w tym do Parlamentu Europejskiego, albo senatora – w czasie trwania kadencji;

pełnią funkcję organów jednostek samorządu terytorialnego (np. burmistrza, wójta) albo sprawują mandat radnego;

zajmują kierownicze stanowiska w urzędach administracji rządowej;

zostały przeznaczone do odbycia służby zastępczej lub odbyły tę służbę."

 

Tak czytam i się zastanawiam czy powołanie mnie obejmie.  Wygląda że nie. Ale kto to wie.. Odbywałem zastępczą służbę wojskową w 2002/2003 roku (kategoria A) .. że względu na wyznawane zasady moralne ( przekonania religijne ).. Zostałem skierowany do pracy w szpitalu,  z chwilą przeniesienia do rezerwy do książeczki wojskowej został wpisany stopień wojskowy szeregowy. Sam nwm co myśleć ..

 

 

Edytowane przez Tomek..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak udało się podczas Zetki, to teraz nie będzie problemu. Bawi mnie to, że zamiast wrócić do poprzedniego układu: nauka albo kamasze to wolą bawić się w podchody. Teraz człowiek nie zna dnia ani godziny. Żadnych kryteriów wiekowych (nie licząc tych śmiesznych 55 lat), predyspozycji. Teraz co roku każdy będzie drżał na wieść o awizo z poczty. 

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
24 minuty temu, ghostdog napisał:

Jak udało się podczas Zetki, to teraz nie będzie problemu. Bawi mnie to, że zamiast wrócić do poprzedniego układu: nauka albo kamasze to wolą bawić się w podchody. Teraz człowiek nie zna dnia ani godziny. Żadnych kryteriów wiekowych (nie licząc tych śmiesznych 55 lat), predyspozycji. Teraz co roku każdy będzie drżał na wieść o awizo z poczty. 

Dokładnie teraz strach mieć jakieś plany typu wyjazd na wakacje, kredyt itp. bo można dostać liścik, nie rozumiem czemu zrobili taki burdel. Przecież można było to rozwiązać dużo lepiej w stylu takim jak proponujesz lub po prostu zrobić coś w stylu jednodniowego szkolenia na strzelnicy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tutaj nie chodzi aby kogoś czegoś nauczyć, tylko liczby w excelu mają się zgadzać. Tak aby prezes był zadowolony, że ma dużą armię. Dzisiaj naczelny PiSowski redaktor z Polsatu oburzał się na młodych ludzi, że płaczą z powodu kilkudniowych szkoleń. Jak jest limit 55 lat to taki Osrajtek też może iść w kamasze. Niech broni ojczyzny, szczególnie że tyle od niej dostał. Natomiast młodzi dostali brak możliwości wzięcia kredytu, gigantyczne ceny za mkw i zapierdzielającą inflację. Brak stabilizacji i w przyszłości gigantyczny dług do spłacenia, nie mówiąc jeszcze o głodowych emeryturach.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pan Adam Glapiński twierdzi że inflacja wyhamowuje, a to że rośnie to w mawiają nam media (ponoć tyczy to zagranicznych mediów). Na swoją tezę przedstawia dowód że sam był w sklepie z notesem i tam masło jak i chleb jest tańszy. No i żeby się o tym przekonać każdy z nas musi się do sklepu udać osobiście. Ja pierdole.

https://wiadomosci.wp.pl/adam-glapinski-wsciekl-sie-zaatakowal-media-w-polsce-6842412930800160a

Edytowane przez sabaru
  • Haha 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
54 minuty temu, ghostdog napisał:

Jak udało się podczas Zetki, to teraz nie będzie problemu. Bawi mnie to, że zamiast wrócić do poprzedniego układu: nauka albo kamasze to wolą bawić się w podchody. Teraz człowiek nie zna dnia ani godziny. Żadnych kryteriów wiekowych (nie licząc tych śmiesznych 55 lat), predyspozycji. Teraz co roku każdy będzie drżał na wieść o awizo z poczty. 

Obywatel ma być na krótkiej smyczy trzymany i w obroży z kolcami. Ci bardziej samodzielni myślowo wyjadą, zostanie barachło dające wszystko ze sobą robić. Dla rządzących idealnie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam D więc mam to w d. :cool:

Za to widząc jak duże jest poparcie dla tego wśród kobiet, jestem za służbą dla obu płci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
35 minut temu, crush napisał:

Mam D więc mam to w d. :cool:

Za to widząc jak duże jest poparcie dla tego wśród kobiet, jestem za służbą dla obu płci.

Z tego co kojarzę to w Norwegii weszło i od razu ruchy feministyczne mają problemy coś im nie pasuję

Edytowane przez lokiju
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, sabaru napisał:

Pan Adam Glapiński twierdzi że inflacja wyhamowuje, a to że rośnie to w mawiają nam media (ponoć tyczy to zagranicznych mediów). Na swoją tezę przedstawia dowód że sam był w sklepie z notesem i tam masło jak i chleb jest tańszy. No i żeby się o tym przekonać każdy z nas musi się do sklepu udać osobiście. Ja pierdole.

https://wiadomosci.wp.pl/adam-glapinski-wsciekl-sie-zaatakowal-media-w-polsce-6842412930800160a

Może oni chodzą do jakichś sklepów "za żółtymi firankami"😁

Teraz się na to mówi odklejka.😁

Edytowane przez Flik

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie za bardzo ogarniam co oni wymyślili z tymi "ćwiczeniami", że aż wczoraj odpaliłem tv i w sumie nadal średnio rozumiem bo na początku, że 200tys i wszystkich mogą wezwać a wczoraj, że jak jesteś w rezerwie to 3tys osób.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...