Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

losdamianos

piractwo vs odsprzedawanie używanych gier

Rekomendowane odpowiedzi

Witam uprzejmie

 

Wasz Gordon

 

Cały ten temat od deski do deski to szukanie usprawiedliwienia i luki w prawie, żeby po prostu najzwyczajniej w świecie mieć darmo coś, na czym ludzie zarabiają na swoje rodziny. Idąc Waszym tokiem rozumowania pobieranie z sieci, gdzie nie ma nośnika nie ma mowy o kradzieży. Równie dobrze oczyszczenie komuś konta z wirtualnych pieniędzy również. Jak dla mnie możecie sobie piracić, pobierać, kraść, pożyczać, co tylko chcecie. Temat jak religia, polityka - nie ma końca i sprzeczanie się, cytowanie, szukanie dziury w całym, żeby pokazać, kto ma wyżej 4 litery jest tak debilny, że aż jestem pod wielkim wrażeniem, że w ogóle moderatorzy tego forum pozwolili, ba, nawet wyodrębnili temat do dyskusji. To każdego osobista sprawa, sumienie, każdy ma swój własny rozum - chcesz, to pobieraj, nie chcesz, to kupuj. Jeszcze nie tak dawno, dzieci, które rodziły się martwe, trafiały do czyśćca, teraz już prosto do nieba jako Aniołki, bo ktoś stwierdził, że teraz tak będzie i już. Dawno temu ktoś powiedział, że kawałek papieru będzie posiadał wartość, hmm, ma do dzisiaj, ludzie potrafią zabić za 10 zł. Czy znajdziecie ustawę, która zakazuje, czy nie zakazuje, jaka to różnica? Chcecie usprawiedliwić własne sumienie na łamach forum publicznego?

 

Niektórzy też twierdzą, że zabijanie humanitarne, to nie jest zabijanie. Grunt, żeby się nie znęcać? Sic!

 

Jak dla mnie ten temat powinien trafić tam, gdzie jego miejsce, czyli do kosza.

 

Z poważaniem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Return of  Gordon Lameman

Witam coraz mniej uprzejmie

Witam uprzejmie

 

Cały ten temat od deski do deski to szukanie usprawiedliwienia i luki w prawie, żeby po prostu najzwyczajniej w świecie mieć darmo coś, na czym ludzie zarabiają na swoje rodziny. Idąc Waszym tokiem rozumowania pobieranie z sieci, gdzie nie ma nośnika nie ma mowy o kradzieży. Równie dobrze oczyszczenie komuś konta z wirtualnych pieniędzy również. Jak dla mnie możecie sobie piracić, pobierać, kraść, pożyczać, co tylko chcecie. Temat jak religia, polityka - nie ma końca i sprzeczanie się, cytowanie, szukanie dziury w całym, żeby pokazać, kto ma wyżej 4 litery jest tak debilny, że aż jestem pod wielkim wrażeniem, że w ogóle moderatorzy tego forum pozwolili, ba, nawet wyodrębnili temat do dyskusji. To każdego osobista sprawa, sumienie, każdy ma swój własny rozum - chcesz, to pobieraj, nie chcesz, to kupuj. Jeszcze nie tak dawno, dzieci, które rodziły się martwe, trafiały do czyśćca, teraz już prosto do nieba jako Aniołki, bo ktoś stwierdził, że teraz tak będzie i już. Dawno temu ktoś powiedział, że kawałek papieru będzie posiadał wartość, hmm, ma do dzisiaj, ludzie potrafią zabić za 10 zł. Czy znajdziecie ustawę, która zakazuje, czy nie zakazuje, jaka to różnica? Chcecie usprawiedliwić własne sumienie na łamach forum publicznego?

 

Jak dla mnie ten temat powinien trafić tam, gdzie jego miejsce, czyli do kosza.

 

Z poważaniem

Skoro temat Ci się nie spodobał, to nikt nie zmusza Cię do wygłaszania swoich komunałów w nim. Nikt nie kazał Ci uprzedmiotawiać kobiet, ani pisać o sumieniu. Widzisz, z sumieniem to jest tak zabawnie. Każdy ma własne i granice każdego są gdzie indziej. Odwoływanie się do ludzkiego sumienia jest dobre w Kościele. W tym temacie ludzi należy edukować. I to staram się robić prostując każdą bzdurną wypowiedź.

 

Dlatego, jeśli moje prostowanie Ci się nie podoba, napisz jeszcze raz "Z poważaniem" i kliknij w taki mały guziczek "wyloguj się". Gdybyś przejrzał temat z uwagą, mniej więcej taką samą jaką przywiązujesz do sztampowego przywitania i pożegnania to zauważyłbyś, że jestem jednym z tych, który ganią piratów i próbują ludziom co nieco wytłumaczyć.

 

W jeszcze głębszym poważaniu,

 

Wasz (ale nie Twój) Gordon.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gordon, to sprostuj moją kolejną bzdurną wypowiedź:

 

Nie podoba mi się ta ustawa, ponieważ u jej podstaw leży założenie że część ludzi zasługuje na przywilej w postaci wielokrotnego otrzymywania wynagrodzenia za swoją pracę.

 

Moi znajomi architekci mówią czasem "jak to jest, że jak my zaprojektujemy budynek to nie dostajemy kasy od każdego kto wejdzie do zaprojektowanego przez nas budynku ? W czym jesteśmy gorsi od muzyków, filmowców, twórców gier ?"

 

Mam nawet znajomego faceta który układa kostkę brukową i pyta czemu nie dostaje przynajmniej jednego grosza od każdego kto przejdzie po jego kostce. I w sumie - rozumiem faceta, w końcu wg konstytucji niby jesteśmy wszyscy podobno równi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam uprzejmie

 

Wasz (ale nie Twój) Gordon.

 

Dzięki Bogu :) ...jestem hetero :) ...dlatego ani mnie to ziębi ani parzy. Z drugiej strony nadajesz się na polityka, jak klepią po plecach, to Wasz, a tak :D Od razu przypomina mi się kawał z Bacą. Ktoś puka do drzwi i Baca: "A kogo tam diabli niosą." A to ja Kokeszko z cielęciną. Baca: "A widzisz, jak to swój do swego" :D Czytając Twoje wypowiedzi zaczynam odczuwać Twoją nieodpartą pokusę zabłyśnięcia tutaj na łamach forum publicznego, a to czy akurat kogoś przekonujesz do swoich racji, ba, heh... Mniejsza z tym, szkoda odcisków na palcach :) Ludzi Twojego pokroju nie da się i tak do niczego przekonać, nawet najsilniejsze argumenty będą brane pod wątpliwość. Jak to kobiety powiadają, nie ma nic gorszego, niż facet bez poczucia humoru. Mam tylko nadzieję, że to "Wasz Gordon" jest odwzajemnione, bo również nie ma nic gorszego niż nieodwzajemniona miłość :)

 

Wracając do mojego wylogowania się, pozwól, że będę decydował sam za siebie :)

 

Z poważaniem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Return of  Gordon Lameman

Gordon, to sprostuj moją kolejną bzdurną wypowiedź:

 

Nie podoba mi się ta ustawa, ponieważ u jej podstaw leży założenie że część ludzi zasługuje na przywilej w postaci wielokrotnego otrzymywania wynagrodzenia za swoją pracę.

 

Moi znajomi architekci mówią czasem "jak to jest, że jak my zaprojektujemy budynek to nie dostajemy kasy od każdego kto wejdzie do zaprojektowanego przez nas budynku ? W czym jesteśmy gorsi od muzyków, filmowców, twórców gier ?"

 

Mam nawet znajomego faceta który układa kostkę brukową i pyta czemu nie dostaje przynajmniej jednego grosza od każdego kto przejdzie po jego kostce. I w sumie - rozumiem faceta, w końcu wg konstytucji niby jesteśmy wszyscy podobno równi.

Porównanie jest idiotyczne.

 

Architekt sprzedaje projekt, który także jest utworem i przysługuje mu w zasadzie identyczna ochrona.

Architekt nie dostaje kasy od każdego kto wejdzie do budynku, tak jak i twórca filmu nie dostaje kasy za każdy raz gdy oglądam Ojca Chrzestnego na DVD, czy włączam muzykę Led Zeppelin. Podobnie twórca nie dostaje kasy za każdym razem, gdy oglądam ten film z przyjaciółmi i podobnie gdy odtwarzam im tą muzykę podczas spotkań.

 

Za to architekt dostanie kasę, gdy znajomi tego, który kupił od niego projekt zapragną mieć taki sam dom. Wtedy zapłacą mu za ten projekt. Podobnie, gdy moim znajomym spodoba się muzyka Led Zeppelin to kupią sobie dyskografię.

 

A przykład z brukarzem jest jeszcze gorszy. Brukarz to trochę jak drukarnia, ale na pewno nie jak autor.

 

 

 

Wytłumacz mi czemu autor ma nie otrzymać wynagrodzenia, w przypadku gdy sobie pobierasz jego utwór? Czy jak wejdę do cudzego domu to stanę się nabywcą tego projektu? Czy jak przejdę po kostce stanę się właścicielem kostki? A jak sobie skopiuję film to kopia tego filmu jest już moja. Czaisz różnicę? To teraz wytłumacz znajomym...

 

Witam uprzejmie

 

 

 

Dzięki Bogu :) ...jestem hetero :) ...dlatego ani mnie to ziębi ani parzy. Z drugiej strony nadajesz się na polityka, jak klepią po plecach, to Wasz, a tak :D Od razu przypomina mi się kawał z Bacą. Ktoś puka do drzwi i Baca: "A kogo tam diabli niosą." A to ja Kokeszko z cielęciną. Baca: "A widzisz, jak to swój do swego" :D Czytając Twoje wypowiedzi zaczynam odczuwać Twoją nieodpartą pokusę zabłyśnięcia tutaj na łamach forum publicznego, a to czy akurat kogoś przekonujesz do swoich racji, ba, heh... Mniejsza z tym, szkoda odcisków na palcach :) Ludzi Twojego pokroju nie da się i tak do niczego przekonać, nawet najsilniejsze argumenty będą brane pod wątpliwość. Jak to kobiety powiadają, nie ma nic gorszego, niż facet bez poczucia humoru. Mam tylko nadzieję, że to "Wasz Gordon" jest odwzajemnione, bo również nie ma nic gorszego niż nieodwzajemniona miłość :)

 

Wracając do mojego wylogowania się, pozwól, że będę decydował sam za siebie :)

 

Z poważaniem

Zastanawiam się po Ty się tu wypowiadasz. Nie wnosisz nic do dyskusji o prawach autorskich, odwołujesz się do ludzkiego sumienia, kompletnie nie rozumiejąc tego, że nie każdy ma sumienie i moralność taką jak Twoja. Do tego urządzasz sobie jakieś wycieczki osobiste w moja stronę, dopisujesz jakiś kawał. Kompletny spam, który faktycznie nadaje się tylko do śmietnika.

 

Tak się składa, że w obecnym systemie to nie sumienie jest prawem, ale prawo stanowione. Możesz mieć czyste sumienie i siedzieć, albo wykroczyć poza swoją moralność i dostać medal wzorowego obywatela. Dlatego powoływanie się na sumienie jest mało skuteczne i w zasadzie głupie.

Jeśli chcesz - włącz się do dyskusji o prawach autorskich i podaj argumenty przeciw piractwu - tak jak robię to ja. Jeśli uważasz temat za bezcelowy i z jakiś niezrozumiałych powodów traktujesz wszystkich wypowiadających się jako piratów to lepiej zamilknij, nim werbalnie skopiemy Ci tyłek.

To tyle.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cały ten temat od deski do deski to szukanie usprawiedliwienia i luki w prawie, żeby po prostu najzwyczajniej w świecie mieć darmo coś, na czym ludzie zarabiają na swoje rodziny. Idąc Waszym tokiem rozumowania pobieranie z sieci, gdzie nie ma nośnika nie ma mowy o kradzieży. Równie dobrze oczyszczenie komuś konta z wirtualnych pieniędzy również.

O czym Ty w ogóle mówisz? Kto szuka luk prawnych, skąd wytrzasnąłeś te teksty dotyczące naszego rozumowania? Toczy się tutaj dość cywilizowana(jak na temat dyskusji) rozmowa, nikt piractwa nie wspiera, a Ty wyjeżdżasz z zabijaniem, sumieniem, martwymi dziećmi, polityką i wypożyczaniem dziewczyn(rofl). Ochłoń trochę, przejrzy dokładniej poprzednie strony i dopiero wtedy zabieraj głos...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gordon, ty chyba jesteś prawnikiem z zawodu bo gadane masz niezłe.

 

Ja jestem tylko prostym obywatelem który ma wrażenie że ustawodawcy, a przede wszystkim posłowie przegłosowujący ustawy działają pod (mniej lub bardziej wyrafinowanym) naciskiem, z bardzo małą lub żadną troską o powszechne dobro obywateli i wyborców.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam uprzejmie

 

Jeśli uważasz temat za bezcelowy i z jakiś niezrozumiałych powodów traktujesz wszystkich wypowiadających się jako piratów to lepiej zamilknij, nim werbalnie skopiemy Ci tyłek.

To tyle.

 

Mnie werbalnie skopać tyłek? :D;)

 

J 8,1-11

1 Jezus udał się na Górę Oliwną.

2 Rano znowu przybył na teren świątyni i cały lud zaczął się zbierać przy Nim. On usiadł i uczył ich.

3 Wtedy uczeni i faryzeusze przyprowadzili jakąś kobietę, przyłapaną na cudzołóstwie. Postawili ją pośrodku

4 i powiedzieli Mu: "Nauczycielu, ta kobieta została przyłapana na występku cudzołóstwa.

5 W Prawie Mojżesz kazał nam takie kamienować. A Ty co powiesz?"

6 Mówili to dla poddania Go próbie, by mieć coś do oskarżenia Go. Na to Jezus pochyliwszy się rysował palcem po ziemi.

7 Gdy nie przestawali Go pytać, wyprostował się i rzekł im: "Kto z was bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem".

8 I znowu pochyliwszy się, rysował po ziemi.

9 Gdy oni to usłyszeli, zaczęli jeden po drugim odchodzić, zaczynając od starszych. Został sam i ta kobieta, stojąca pośrodku.

10 Jezus wyprostował się i zapytał ją: "Kobieto, gdzie są? Żaden nie wydał na ciebie wyroku?"

11 Odpowiedziała: "Żaden, Panie". Jezus rzekł: "I ja na ciebie wyroku nie wydaję. Idź, a odtąd już nie grzesz".

 

Jeszcze kogoś chcesz nawracać i się powymądrzać? :)

Mam nadzieję, że jesteś na tyle inteligentny, że zrozumiałeś cytowany tekst w stosunku również do siebie?

To tyle. Odchodzę, bo "Return of Gordon Lameman" musi być pionierem w tym temacie, a ja lubię uszczęśliwiać ludzi.

 

Miłej dyskusji i walki z wiatrakami.

 

Z poważaniem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Return of  Gordon Lameman

Gordon, ty chyba jesteś prawnikiem z zawodu bo gadane masz niezłe.

Cóż - jestem.

 

 

Ja jestem tylko prostym obywatelem który ma wrażenie że ustawodawcy, a przede wszystkim posłowie przegłosowujący ustawy działają pod (mniej lub bardziej wyrafinowanym) naciskiem, z bardzo małą lub żadną troską o powszechne dobro obywateli i wyborców.

Jeśli dobro obywateli utożsamiane jest z kradzieżą własności intelektualnej to się nie dogadamy. Ja wychodzę z założenia, że za każdy utwór należy zapłacić. Oczywiście z takimi wyjątkami jak pożyczanie ich osobom pozostającym ze mną w kręgu towarzyskim. I te założenia z grubsza ustawa spełnia.

 

Dlatego - zachęcam do krytyki ustawy. Ale bazowanej na faktach, a nie zasłyszanych opiniach, czy też marzeniach brukarza ;)

 

Mnie werbalnie skopać tyłek? :D;)

Gdyby było to niemożliwe, nie napisałbyś tego;

 

Odchodzę, bo "Return of Gordon Lameman" musi być pionierem w tym temacie, a ja lubię uszczęśliwiać ludzi.

 

Miłej dyskusji i walki z wiatrakami.

 

Z poważaniem

Żegnam ozięble i następnym razem zachęcam do przeczytania całego tematu. Z jednej strony piszesz o sumieniu i odwołujesz się do niego, a z drugiej nazywasz moje pisanie walką z wiatrakami. Co Twoje sumienie o tym mówi? Możesz tak obojętnie obok tego przejść? Obok takiej jawnej i wstrętnej kradzieży? Ja przynajmniej coś robię! Co Twoje sumienie na to?!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hydro, durny i absurdalny przykład niczego nie zmienia.

Nie, nie ukradnę wtedy publikacji. Bo publikacje, które są mi potrzebne w pracy nie znajdują się w internecie. Pójdę do biblioteki. Taki masz problem?

No pewnie, w Twojej pracy nie musisz zapewne szukać w różnych płatnych źródłach, bo wszystko masz w internecie. Poczekaj jednak na taki moment :>

Hydro, Twoje wyrzuty sumienia mijają się ewidentnie z prawem. Nie, nie wychodzi na jedno.

No to jeśli nie mam dema to co, mam się posiłkować cudzymi recenzjami czy trailerami z YT ? :> Wybacz, ale mi to nie wystarczy do konkretnej opinii o produkcie. Poza tym jak mówiłem, usuwam i to często w przypadku 24H po downloadzie co też jest często oznaczane. Ostatni punkt jest: usuń po 24H :P (lub też, jeśli gra Ci się podoba, kup ją)

 

Gordon, ty chyba jesteś prawnikiem z zawodu bo gadane masz niezłe.

 

Jest nim

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Return of  Gordon Lameman

No pewnie, w Twojej pracy nie musisz zapewne szukać w różnych płatnych źródłach, bo wszystko masz w internecie. Poczekaj jednak na taki moment :>

Wręcz przeciwnie. Muszę szukać w płatnych źródłach i muszę je mieć opłacone. Bo widzisz tego, czego ja szukam nie znajdziesz w 'spiraconej' wersji. Pewnie nie możesz sobie tego wyobrazić, co?

 

No to jeśli nie mam dema to co, mam się posiłkować cudzymi recenzjami czy trailerami z YT ? :> Wybacz, ale mi to nie wystarczy do konkretnej opinii o produkcie. Poza tym jak mówiłem, usuwam i to często w przypadku 24H po downloadzie co też jest często oznaczane. Ostatni punkt jest: usuń po 24H :P (lub też, jeśli gra Ci się podoba, kup ją)

Hydro, nie wyskakuj mi z tymi 24h, bo to najgłupsze co ktoś wymyślił. Może jeszcze mi o celach edukacyjnych napiszesz.

 

Mam też pytanie - jak chcesz sobie kupić wódkę nowej marki - najpierw ją kradniesz ze sklepu, żeby zobaczyć jak smakuje...?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wręcz przeciwnie. Muszę szukać w płatnych źródłach i muszę je mieć opłacone. Bo widzisz tego, czego ja szukam nie znajdziesz w 'spiraconej' wersji. Pewnie nie możesz sobie tego wyobrazić, co?

Oczywiście firma Ci tych źródeł nie opłaca :>:P

Hydro, nie wyskakuj mi z tymi 24h, bo to najgłupsze co ktoś wymyślił. Może jeszcze mi o celach edukacyjnych napiszesz.

Po co ktoś to napisał. Ot tak by napisać ?

Mam też pytanie - jak chcesz sobie kupić wódkę nowej marki - najpierw ją kradniesz ze sklepu, żeby zobaczyć jak smakuje...?

Nie piję wódki, chyba, że taką, którą wcześniej mnie już ktoś poczęstował i znam jej smak. Mówiąc krótko, jak czegoś nie znam i chcę to sprawdzić, to robię wszystko, by to było jak najniższym kosztem, ale jednocześnie by nikt mnie za to nie obwiniał. Jak do tej pory nie miałem z tym problemów. Jeśli muszę wydać na to więcej kasy to muszę mieć 100% pewności, że będę z tego zadowolony, nie kupuję kota w worku, a ze sklepu nie ukradnę :) Co do piwa, to wiem jakie jest dobre a jakie nie, przetestowałem już chyba wszystkie jakie mnie interesowały :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gordon, czy twoim zdaniem ustawa o ochronie praw autorskich jest OK i wszystko z nią w porządku ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Widocznie w tym temacie mało osób ma pojęcie o prawie autorskim. Nic nowego.

 

W każdej dyskusji forumowej znajdzie sie koleś który uważa że on jeden jedyny ma prawo zabierać głos.

Pół biedy jeśli swojej mądrości używa z szacunkiem do innych i wówczas przejmuje role wyroczni.

W innym wypadku jest zwyczajnym...(moesz sie domyślić kim)

Nic nowego.

 

Nie wiem jak inni ale dla mnie prawo jest tylko tłem do dyskusji o moralnych paradoksach różnych zachowań.

Okazuje sie że nawet działanie zgodnie z prawem nie jest moralne ani zgodne z interesem autora.

Jak już napisałem wcześniej prawo to tylko jeden z punktów odniesienia.

Dla mnie nie jest on najważniejszy - bo ono sie zmienia tak jak licencje, tak jak sposoby dystrybucji. Jeśli już coś ten temat wypracuje to napewno nie prawo.

 

Ja mam sprzeczne poglady w temacie, wychodzi to zależnie od punktu widzenia.

Jedno czego sie dowiedziałem - dwie skrajności Ty i HDR.

Jak idealista i renegat.

Nie zgadzam się z żadnym z nich.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Return of  Gordon Lameman

Oczywiście firma Ci tych źródeł nie opłaca :>:P

Oczywiście, że opłaca. Ale to ja muszą na nie zarobić.

 

Po co ktoś to napisał. Ot tak by napisać ?

Bo jest głupi i nie wie nawet co to jest prawo autorskie.

 

To, że ktoś coś pisze, to wcale nie znaczy, że ma rację.

 

Ale, skoro mi nie ufasz to masz pierwszy lepszy temat z forumprawne.org:

 

http://forumprawne.org/prawo-autorskie/12084-darmowe-legalne-filmy-na-pewnej-zasadzie.html

 

Nie piję wódki, chyba, że taką, którą wcześniej mnie już ktoś poczęstował i znam jej smak. Mówiąc krótko, jak czegoś nie znam i chcę to sprawdzić, to robię wszystko, by to było jak najniższym kosztem, ale jednocześnie by nikt mnie za to nie obwiniał. Jak do tej pory nie miałem z tym problemów. Jeśli muszę wydać na to więcej kasy to muszę mieć 100% pewności, że będę z tego zadowolony, nie kupuję kota w worku, a ze sklepu nie ukradnę :)

Hydro, czemu tak nie robisz z grami? Popełniasz przestępstwo i wiesz o tym, a jednak to robisz. Zatem co takiego jest w tych grach, że musisz je mieć (!11!!1!!)?

 

Chleb w piekarni najpierw obskubiesz, żeby spróbować czy jest dobry, czy może jednak codziennie kupujesz kota w worku?

 

Gordon, czy twoim zdaniem ustawa o ochronie praw autorskich jest OK i wszystko z nią w porządku ?

Są w niej pewne rzeczy, które według mnie powinny zostać zmienione, ale póki co nie mam wielkiego wpływu na ustawodawcę.

 

 

Nie wiem jak inni ale dla mnie prawo jest tylko tłem do dyskusji o moralnych paradoksach różnych zachowań.

Okazuje sie że nawet działanie zgodnie z prawem nie jest moralne ani zgodne z interesem autora.

Jak już napisałem wcześniej prawo to tylko jeden z punktów odniesienia.

Dla mnie nie jest on najważniejszy - bo ono sie zmienia tak jak licencje, tak jak sposoby dystrybucji. Jeśli już coś ten temat wypracuje to napewno nie prawo.

Tyle, że to nie moralność dyktuje czym jest piractwo, a właśnie prawo.

 

Ja bardzo chętnie podyskutuję o moralnych aspektach piractwa, ale w tym temacie tak naprawdę dyskutujemy o prawie. O tym co jest piractwem, a co nie jest. Jeśli chcemy o tym podyskutować to proponuję nowy wątek - w tym już i tak ciężko się połapać.

 

 

Ja mam sprzeczne poglady w temacie, wychodzi to zależnie od punktu widzenia.

Jedno czego sie dowiedziałem - dwie skrajności Ty i HDR.

Jak idealista i renegat.

Nie zgadzam się z żadnym z nich.

Bez przesady. To nie jest tak, że bronię obecnej ustawy jak Częstochowy. Ja także zauważam, że powinno się ono zmienić. Ale w tym temacie najczęściej krytykowane są założenia tej ustawy, które według mnie muszą się ostać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście, że opłaca. Ale to ja muszą na nie zarobić.

Ale żeby zarobić to musisz z nich skorzystać i koło się zamyka

Bo jest głupi i nie wie nawet co to jest prawo autorskie.

Nie wiem po co to zapytałem, bo spodziewałem się dokładnie takiej odpowiedzi. Niestety, mam inne zdanie

To, że ktoś coś pisze, to wcale nie znaczy, że ma rację.

To się tyczy także nas obojga

Hydro, czemu tak nie robisz z grami? Popełniasz przestępstwo i wiesz o tym, a jednak to robisz. Zatem co takiego jest w tych grach, że musisz je mieć (!11!!1!!)?

Nie muszę, ale chcę i od bardzo dawna nic nielegalnie nie ściągnąłem (a to, że nic ciekawego nie było to inna sprawa :E)

Chleb w piekarni najpierw obskubiesz, żeby spróbować czy jest dobry, czy może jednak codziennie kupujesz kota w worku?

Jak to kiedyś powiedziałeś: są rzeczy oczywiste, dla mnie smak chleba z piekarni jest czymś oczywistym

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bez przesady. To nie jest tak, że bronię obecnej ustawy jak Częstochowy. Ja także zauważam, że powinno się ono zmienić. Ale w tym temacie najczęściej krytykowane są założenia tej ustawy, które według mnie muszą się ostać.

 

A mnie się właśnie wydaje że bronisz jak Częstochowy. Z punktu widzenia prawnika nastawionego pozytywnie (przy całkowitej bezinteresowności jak mniemam ;)) może i jest ona OK, ale z punktu widzenia zwykłego obywatela i konsumenta już mniej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Return of  Gordon Lameman

Ale żeby zarobić to musisz z nich skorzystać i koło się zamyka

Żeby z pieca wyciągnąć to najpierw trzeba do niego coś włożyć, wiesz?

Piekarz, żeby upiec chleb musi kupić produkty na ciasto. On nie kradnie ich na pierwszą partię chleba, wiesz?

 

Nie wiem po co to zapytałem, bo spodziewałem się dokładnie takiej odpowiedzi. Niestety, mam inne zdanie

Ach, czyli według Ciebie pisanie o 24h jest absolutnie uprawnione, w dodatku jest zalegalizowane, a autor to niekwestionowana gwiazda miejscowej palestry i swoim zachowaniem udowadnia swoją wartość wśród społeczeństwa. Nieźle. Powiedz mi hydro, skoro uważasz, że nie jest nielegalnym ściągnięcie gry na tylko 24h, to na jakiej podstawie tak uważasz? Na tej, że ktoś tak napisał na chomikuj.pl? I nie przekonuje Cię to, że żaden prawnik nie wypowie się o tym w taki sposób i każdy nazwie to nielegalnym?

 

Świetnie. Ja mam odmienne od Newtona zdanie co do praw fizyki, ale cóż nic z tego nie wynika.

 

To się tyczy także nas obojga

Dlatego ja staram się podpierać źródłami - ustawą, artykułem, komentarzem. Tak, by czytelnicy widzieli, że nie jestem gołosłowny.

 

Nie muszę, ale chcę i od bardzo dawna nic nielegalnie nie ściągnąłem (a to, że nic ciekawego nie było to inna sprawa :E)

Zmartwię Cię - usunięcie, nawet po 1h nie zmienia, że odbyło się to nielegalnie i od strony formalnej popełniłeś przestępstwo.

 

Jak to kiedyś powiedziałeś: są rzeczy oczywiste, dla mnie smak chleba z piekarni jest czymś oczywistym

Ach. I chleb w poszczególnych piekarniach niczym się nie różni? Zawsze, codziennie jest taki sam? Kurczę pióro - muszę mieć upośledzone kubki smakowe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

HDR'o, tak jak szulera nie ograsz, tak prawnika nie przegadasz. Radzę zmienić taktykę.

:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Return of  Gordon Lameman

A mnie się właśnie wydaje że bronisz jak Częstochowy. Z punktu widzenia prawnika nastawionego pozytywnie (przy całkowitej bezinteresowności jak mniemam ;)) może i jest ona OK, ale z punktu widzenia zwykłego obywatela i konsumenta już mniej.

Z punktu widzenia zwykłego obywatela korzystnym jest niepłacenie podatków, a z punktu widzenia konsumenta to najlepiej, żeby istniała ustawa nakazująca dostarczać towary zakupione w internecie za darmo.

 

Ale jak poprzednio - to nic nie zmienia.

 

Obywatel powinien wiedzieć to, że jeśli chce korzystać z efektów cudzej pracy (tak, moi drodzy! Utwór jest efektem pracy!) to powinien za to zapłacić. Jeśli obywatel to wie to nie powinien zbyt mocno krytykować ustawy, bo ona właśnie o tym mówi.

 

A, że obywatel chciałby coś za darmo i jeszcze jak mu się nie będzie podobało to, żeby mu odszkodowanie wypłacili (patrz: hydro) to inna sprawa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obywatel powinien wiedzieć to, że jeśli chce korzystać z efektów cudzej pracy (tak, moi drodzy! Utwór jest efektem pracy!) to powinien za to zapłacić.

 

No tak, ale tu wracamy do mojego znajomego brukarza. Dla ciebie jest on nikim, bo nie jest autorem/wydawcą (czyli beneficjentem ustawy), a dla mnie to człowiek który wykonuje pracę i w tym sensie wobec prawa powinien być traktowany na równi wydawcą.

Jednak ustawodawca postanowił dać przywilej pewnej grupie.

A przywilej dany jednym, jest zawsze dany kosztem innych. Z tego to powodu wszelkie prawa polegające na dawaniu przywilejów zawsze będą kontrowersyjne.

 

Oczywiście zawsze można wynająć prawników którzy z łatwością wykażą że niezadowoleni są po prostu niemądrzy,ponieważ powinni być raczej wdzięczni :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Return of  Gordon Lameman

No tak, ale tu wracamy do mojego znajomego brukarza. Dla ciebie jest on nikim, bo nie jest autorem/wydawcą (czyli beneficjentem ustawy), a dla mnie to człowiek który wykonuje pracę i w tym sensie wobec prawa powinien być traktowany na równi wydawcą.

Jednak ustawodawca postanowił dać przywilej pewnej grupie.

A przywilej dany jednym, jest zawsze dany kosztem innych. Z tego to powodu wszelkie prawa polegające na dawaniu przywilejów zawsze będą kontrowersyjne.

 

Oczywiście zawsze można wynająć prawników którzy z łatwością wykażą że niezadowoleni są po prostu niemądrzy,ponieważ powinni być raczej wdzięczni :P

Na jakiej podstawie uważasz, że twórcy są uprzywilejowani?

 

Pracy twórczej nie da się wprost porównać do pracy brukarza. Istotą własności intelektualnej jest to, że jest ona niematerialna. Może istnieć nawet jako idea, pomysł. Jeśli Twój znajomy coś wymyśli to będzie mu przysługiwała ochrona taka jak innych twórców.

 

Równość jakiej domagasz się Ty to taka równość komunistyczna. Przykro mi, że Twój znajomy brukarz wybrał sobie taki zawód. Ale nie da się go wprost porównać do autorów utworów.

 

Tu nie ma żadnego przywileju.

 

Uprzywilejowanie byłoby wtedy, gdyby dać obywatelom prawo do ściągania wszystkiego co im się podoba bez płacenia. To byłby przywilej, kosztem twórców.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam nieco mniej uprzejmie

 

 

A co to ma do rzeczy? Dodatkowo gratuluję uprzedmiotowienia kobiety i potraktowania jej jak film czy grę. Kobiety przechodzi tak jak gry? Na którym poziomie jesteś?

Goblin 55 poziomu ;) Choć wypożyczaniem dziewczyn to się raczej alfonsi zajmują :hmm:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Return of  Gordon Lameman

Goblin 55 poziomu ;) Choć wypożyczaniem dziewczyn to się raczej alfonsi zajmują :hmm:

Pogratulować.

 

 

Cii, sutenerstwo to przestępstwo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uprzywilejowanie byłoby wtedy, gdyby dać obywatelom prawo do ściągania wszystkiego co im się podoba bez płacenia. To byłby przywilej, kosztem twórców.

 

O rany gordon, co ty piszesz ? :mad2:

...

chociaż, z drugiej strony... :hmm:

ty wiesz, twój pomysł jest ciekawy :Up_to_s:

:

przywilej za przywilej - to by było fair !!! :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...