Skocz do zawartości
Colicab

Co się dziś zepsuło w Twoim aucie?

Rekomendowane odpowiedzi

3 godziny temu, Klima napisał:

Zeszło powietrze z jednego koła z przodu. Założyłem zapas - kilkunastoletni Goodyear. Przy 2x Hankook z przodu, trzeba było strzelać ze sprzęgła żeby na 1 zerwać trakcję. Przy nastoletnim Goodyear idzie z piskiem nawet przy zmianie z 2 na 3. To tak jakby ktoś nadal chciał kupować opony "stare, ale ładne" ;) 

Czyli guma zamieniła się w plastik.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeździć możesz, najwyżej silnik się rozleci jeśli przyczyną jest przestawiony łańcuch rozrządu. Może być w pytę powodów - od cewki, przez, przepustnicę, zapchany kat aż po kończący się wcześniej wymieniony rozrząd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
11 godzin temu, disanto napisał:
Hej! Pisze do Was, gdyż mam problem z seatem ibiza 1.2 12v.
Podczas uruchomienia auta, auto chodzi głośniej a podczas jazdy auto kręci max 3k,3.5k obrotów a prędkość żółwim tempie idzie w górę. Czym to może być spowodowane? Podkreślam że sprzęgło jest ok. Sprawdzane było przez znajomego mechanika podczas 'jazdy testowej' na szybko. Akurat moi mechanicy mają zapierdziel z robota, i nie mają mnie jak przyjąć. W tygodniu maksymalnie może się uda go zostawić. I teraz pytanie, czy mogę tak jeździć, czy też narazie sobie odpuścić?
 
Pozdrawiam 
 

A ja bym nie jeździł. Corela wie co się dzieje. Teraz naprawa moz kosztować x kasy, a pojezdzisz, dobijesz, pociągnie coś za sobą i koszty x2, x3. Do sklepu co najwyżej jak jest konieczność, czy do lekarza. 

Edytowane przez Petru23

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sprzęgiełko sprężarki klimatyzacji odmówiło posłuszeństwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 30.08.2020 o 06:48, bergercs napisał:

Jeździć możesz, najwyżej silnik się rozleci jeśli przyczyną jest przestawiony łańcuch rozrządu. Może być w pytę powodów - od cewki, przez, przepustnicę, zapchany kat aż po kończący się wcześniej wymieniony rozrząd.

Jednak czujnik wału korbowego padł, z tąd komputer przeszedł w tryb awaryjny i jeździł jak 'mógł'. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, disanto napisał:

Jednak czujnik wału korbowego padł, z tąd komputer przeszedł w tryb awaryjny i jeździł jak 'mógł'. 

Stąd 😉 Z ciekawości ile kosztuje taki czujnik do Twojego auta? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, disanto napisał:

Jednak czujnik wału korbowego padł, z tąd komputer przeszedł w tryb awaryjny i jeździł jak 'mógł'. 

To i tak dziwne, ze silnik przeszedl w tryb awaryjny a nie zgasl. Moje doswiadczenia odnosnie czujnika polozenia walu sa takie, ze przy nieprawidlowych odczytach (wartosci poza skala) silnik gasl.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Trepcia napisał:

To i tak dziwne, ze silnik przeszedl w tryb awaryjny a nie zgasl. Moje doswiadczenia odnosnie czujnika polozenia walu sa takie, ze przy nieprawidlowych odczytach (wartosci poza skala) silnik gasl.

W starych autach tak, w nowszych komputer sobie z tym radzi na tyle, że coś tam chodzi na trybie awaryjnym czy jak go tam nazwać ;) Ja miałem śmieszną przygodę w moim starym golfie, gwint, twardo, niski profil, coś się podziało z kabelkiem od czujnika położenia wału. Efekt był taki, że na większych nierównościach/dziurach gasło auto na moment po najechaniu :D

 

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W Pugu 206:
- odezwał się sworzeń w wahaczu, w którym ktoś w 01.2019 (~14 tys km temu) wymieniał tylko obie tuleje
- drugi wahacz, który 01.2019 był wymieniany cały, ma natomiast uszkodzone obie tuleje, ślady zarysowań
- no i w tym samym kole - od strony kierowcy - drążek kierowniczy też nosi ślady zarysowań 

Matka niecały rok temu, mając Puga za pracą nad morzem (GP wówczas się serwisował), twierdziła że tylko delikatnie najechała na niska wysepkę na środku jezdni :E 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Opisywałem swego czasu przeboje z jakimś niezidentyfikowanym brzęczeniem/charczeniem.

Moja cierpliwość naprawdę już się kończy - wciąż walczę z tym cholerstwem! 

Myśleliśmy z mechanikiem, że udało nam się trafić w przyczynę tego nieznośnego brzęczenia.
Wypięliśmy dla testu przewód od serwa hamulcowego i nastała cisza. Z uwagi na to podjąłem decyzję by wymienić serwo i jego przewód z zaworem / przewód nowy, pozmianowy z ASO, serwo z dwuletniego ezgemplarza (także nowy nr katalogowy).
Części wymienione, brzęczenie jednak pozostało!!! Co to do jasnej anielki może być? Ewidentnie coś z podciśnieniem; coś harczy jak stary gruźlik w momencie zmiany obciążenia, czasem hamowania silnikiem, a także przy mocniejszym wciśnięciu pedału hamulca, czy podnoszenia obrotów na postoju...
Ale gdzie dalej szukać, co jeszcze może odpowiadać za taki efekt?

Poniżej krótka demonstracja tego jak moje auto na mnie warczy 🤬

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niby coś tam słychać, ale j dla pewnosci zmieniłbym podsufitkę, opony, tłumik i skrzynię 8:E

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Olej w tłumiku już nie zapewnia smarowania. Musisz go wymienić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@seeba03

Siakaś wycieczka w Polskę od magika typowo od włoszczyzny? :E 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, katystopej napisał:

Niby coś tam słychać, ale j dla pewnosci zmieniłbym podsufitkę, opony, tłumik i skrzynię 8:E

uszczelka pod głowicą. Zapomniałeś o prewencyjnej zmianie uszczelki pod głowicą

  • Like 1
  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, katystopej napisał:

Niby coś tam słychać, ale j dla pewnosci zmieniłbym podsufitkę, opony, tłumik i skrzynię 8:E

 

18 minut temu, Yab napisał:

uszczelka pod głowicą. Zapomniałeś o prewencyjnej zmianie uszczelki pod głowicą

To przestało bawić kilka lat temu 🤥

No co to może być do jasnej ku*@%?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Seba, kiedyś byłem taki jak Ty, kumpel który miał warsztat powiedział mi, żebym nie szukał sobie na siłę usterek bo szkoda nerwów. Jakiś czas temu wydawało mi się, że turbo piszczy przy butowaniu, no cóż, nic się nie dzieje, jeździ jak jeździło, piszczenie znikło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Ale u mnie nie da się tego dźwięku nijak pominąć. Każde odpalenie auta na zimno, każda zmiana biegów, czy wciśnięcie pedału przyspieszenia na postoju wywołuje to cholerne "chrobotanie, charczenie".

Pierdołami przestałem sobie głowę zawracać i szukać usterek na siłę, serio :)

@serwal4

Chyba nie będzie innego wyjścia skoro absolutnie nikt nie ma pojęcia co tam jeszcze mogło się wysypać. Jeszcze tylko zastanawiam się czy to włożone serwo nie jest uszkodzone, bo efekt jest ciut mocniejszy. Chyba, że po prostu lepiej uszczelnia i robi za puszkę rezonansowa 🤔

Edytowane przez seeba03

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kanał/podnośnik + stetoskop były?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to jest włoskie auto, a auta włoskie są znane z wysokiej precyzji montażu tak samo jak niemieckie auta premium są znane z niskich kosztów utrzymania. Skoro auto jeździ, przegląd przechodzi, mechanik nie widzi problemu i na komputerze nic nie wychodzi to bym jeździł tak jak jest. Ewentualnie skoro to włoskie auto to zastosowałbym włoski tuning - weź go na tor, porządnie przegoń i jeśli nic się nie wysypie albo problem się nie powiększy to będzie jeździć dalej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj jeszcze nic, ale już czuje że dolna poduszka od silnika mówi papa. No i jeszcze gdzieś mam przerwaną wiązkę od modułu komfortu ._.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@seeba03 filmik trochę mało mówi, ale wydaje mi się, że tam coś wpada w rezonans. Potrzeba dwóch osób, kanał/podnośnik, jeden wywołuje dźwięk, drugi dociska po kolei osłony termiczne, również te z pozoru sztywne i grube po stronie wydechowej naokoło kolektora/turbo. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
9 godzin temu, KHOT napisał:

Kanał/podnośnik + stetoskop były?

Było osłuchiwanie na podnośniku, ale z zewnątrz ten dźwięk jest nie do wychwycenia - zagłusza go praca silnika.

6 godzin temu, Yab napisał:

to jest włoskie auto, a auta włoskie są znane z wysokiej precyzji montażu tak samo jak niemieckie auta premium są znane z niskich kosztów utrzymania. Skoro auto jeździ, przegląd przechodzi, mechanik nie widzi problemu i na komputerze nic nie wychodzi to bym jeździł tak jak jest. Ewentualnie skoro to włoskie auto to zastosowałbym włoski tuning - weź go na tor, porządnie przegoń i jeśli nic się nie wysypie albo problem się nie powiększy to będzie jeździć dalej

Jeżdżę tak już od jakiegoś 1,5roku. Samochód fajnie się prowadzi, ogólnie daje trochę frajdy z uwagi na jego zwartość, ale ten dźwięk towarzyszący przy każdej zmianie biegów (zwłaszcza 1 -> 2) odbiera jakąkolwiek przyjemność z jazdy. Przy mocniejszym daniu w palnik na trybie Dynamic przy każdym schodzeniu z obrotów jest istny koncert :/ Jak tu się tym nie przejmować?

Godzinę temu, Kowal napisał:

@seeba03 filmik trochę mało mówi, ale wydaje mi się, że tam coś wpada w rezonans. Potrzeba dwóch osób, kanał/podnośnik, jeden wywołuje dźwięk, drugi dociska po kolei osłony termiczne, również te z pozoru sztywne i grube po stronie wydechowej naokoło kolektora/turbo. 

Tylko co może wpadać w tak potworny rezonans? Wszystkie osłony siedzą sztywno, dokręcone są z zapasem. Ten dźwięk jest ... dziwny, bo ni to metaliczne tarcie, ani uciekające powietrze. Takie coś charcząco-brzęczące.

Na filmie poniżej efekt lepiej uchwycony - przy zespole pedałów.

 

 

Edytowane przez seeba03

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Brzmi troszkę jak pompująca pompa próżniowa którą zdażyło mi się używać (nie w aucie). Ale to tylko takie luźne skojarzenie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
Teraz, Kaktuch napisał:

Brzmi troszkę jak pompująca pompa próżniowa którą zdażyło mi się używać (nie w aucie). Ale to tylko takie luźne skojarzenie.

Tyle, że podciśnienie brane jest bezpośrednio z kolektora ssącego. W 1.4 T-Jet nie ma pompy Vacuum :(

Też jej szukałem pod maską dłuższą chwilę z samego początku xD

@Kowal

Już powinno działać

Edytowane przez seeba03

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Tematy

  • Odpowiedzi

    • Moje zdanie na temat grającej elektroniki zapewne już znasz.  Im bardziej zmienia dźwięk, tym gorsza. Choć jeśli ktoś znajdzie swoją synergię, why not. Z drugiej strony po roku się znudzi, zmieni słuchawki/kolumny i znów będzie marudził. Dlatego, jeśli elektronika ma zmieniać dźwięk, to EQ zdeklasuje wszelkie inne wynalazki. Zrobi dokładnie to, o co się go poprosi, a nie co producent sobie wymyślił.
    • @Jaycob Gratki 
    • ?! Gdzie ja pisałem cokolwiek takiego? Cała dyskusja była wyłącznie o aborcji eugenicznej a ta dotyczy właśnie konkretnie i wyłącznie ciąż, gdzie płód jest nieodwracalnie uszkodzony. Wszedłeś w tą dyskusję z głupią tezą "że to pewnie przez alkohol i papierosy" i na to odpisywałem. Tym bardziej nikt tu nie postulował usuwania wszystkich ciąż jak leci. Czasem lepiej jest zamilknąć niż brnąć coraz głębiej. edycja: @Flik Jak ma się szczęście to z zespołem Downa można normalnie żyć i nawet uzyskać jakąś samodzielność, ale nie wiem, czy w ogóle da się ocenić stopień niepełnosprawności na etapie prenatalnym - tu by się musieli wypowiedzieć specjaliści. Wady rozwojowe mogą być też ciężkie i nie chodzi tutaj wyłącznie o niepełnosprawność umysłową.
    • Ja uważam, że do tej przesłanki legalności przerywania ciąży, powinien być stworzony "katalog" wad płodu uprawniający do aborcji. Czy brak rączk/nóżkii u płodu to wada ciężka/lekka/średnia? Każdy czuje to inaczej... Jakie są racjonalne powody wyłączenia spod tej przesłanki akurat zespołu Downa? Co z innymi upośledzeniami stricte umysłowymi?  
    • Witam Posiadam do odsprzedania  następujący zestaw: 1/ procesor : a/ aktualnie I5-3470 + chłodzenie                       b/na zamówienie I7-2600 w cenie o 300zł wyższej od i5-3470 2/ mobo  Asus p8z68v lx posiadająca m.in. 3 gniazda pci, 2x SATA 3.0, 4x SATA 2.0, 2xusb 3.0, 2x pciex 16 (crossfire)      płyta ma wgrany najnowszy BIOS z obsługą Ivy -bridge i pciex 3.0. Posiada drobną wadę: nie współpracuje ze          zintegrowaną grafiką procesora, natomiast świetnie współpracuje z kartami grafiki zewnętrznymi . Ponieważ zestaw ma      mieć  zewnętrzną GPU to wada ta nie jest istotna, i absolutnie nie  jest przeszkodą w pracy zestawu 3/ ram 8GB 16GB za dopłatą 100 zł 4/ GPU: a/ HD6670 2GB                b/  GTX 1050  Gigabyte G1 gaming 4GB za dopłatą 400 zł               c/  GTX 1650 4GB mitx za dopłatą 550 zł   5/ Zasilacz: a/ 420W, wtyki P4- 12v,2xzasilanie SATA 2x Molex                         b/ 350W wtyki P4, Pciex SATA Molex za dopłatą 50 zł Cena wersji podstawowej 350 zł+ 15 zł koszty wysyłki. Łączę pozdrowienia. Czekam na odpowiedź 🤩 
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...