Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Colicab

MOM, mięso oddzielone mechanicznie

  

89 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Za czy przeciw?

    • MOM WON!
      44
    • OM MOM MOM!
      25
    • nie wiem, obojętnie, czasem lubię a czasem nie
      20


Rekomendowane odpowiedzi

Co sądzicie o MOMie? Obecnie znajduje się w nim wszystko, szkielet kurczaka z tłuszczem i chrząstkami

 

 

axialskeleton.jpg

 

e6c7u9q3t8y9w1q0.jpg

 

 

albo to, co się uda ściągnąć ze świńskiej głowy, łącznie ze skórą (pieszczotliwie nazywane w składzie "skórki wieprzowe" :D)

 

 

3361671304_46ab544076_o.jpg

 

 

 

 

4283141933_d83f225f1a.jpg

 

 

Nie jestem żadnym ekologiem i nie chcę siać propagandy, ale jednak to jest główny składnik pasztetów, który jest mielony na ładną, różową masę, którą później zjadamy :E Trochę ogólników o tym tutaj http://www.portal-zd...e-mechanicznie/ (+18, chociaż nie wiem czy gotowana głowa w artykule jest godna ostrzeżenia "tylko dla dorosłych")

 

 

 

Patrząc na zdjęcia nie zachęca do kupienia profi czy podlaskiego albo jakichs hamburgerów, jednak w sklepie pewnie i tak kupię od czasu do czasu.Co sądzicie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Taaaaak, to znane mi zjawisko :E

 

Ogólnie odkąd dowiedziałem się ile tam bakterii dodatkowo ląduje (które są potem amoniakiem zabijane) staram się unikać produktów z MOM. Dlatego mało jem parówek czy hamburgerów a jak już to kupuję takie, które mają większość normalnego mięcha (ot parówki Pikok z Lidla)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jadłem parówki z biedry przez prawie dwa semestry i żyję, tanie, można się najeść. Skończyłem je jeść, bo mi się przejadły :hmm: Jem to co mi smakuje, niespecjalnie będę się przejmował zawartością - no chyba, że będzie włochate, zielone i przedstawi się...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

JA bym tylko chcial wymuszenia na producentach zywnosci dokladnego oznaczania produktow i opisu skladu, bym mogl sam zdecydowac co chce kupic i zjesc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość BeerBoobs

W biedrzy parówki są z morlin.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ależ to jest śmieszne wszystko, są regiony świata, gdzie gorsze rzeczy uznaje się na przysmak i podaje dyplomatom na ich spotkaniach

 

bo tak naprawdę gdzie jest powiedziane co można jeść a co nie, jeśli coś jest odpowiednio przyrządzone, smakuje ok, nie jest zepsute, trujące itd itp to co mam tego nie jeść bo wcześniej wyglądało źle?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Patrząc na zdjęcia nie zachęca do kupienia profi czy podlaskiego albo jakichs hamburgerów, jednak w sklepie pewnie i tak kupię od czasu do czasu.Co sądzicie?

Sądzę, że pasztet podlaski czy prochowicki świetnie smakuje, więc go dość często spożywam, nie bacząc na skład. ;) Podobnie z parówkami, choć jak kolega wyżej - preferuję te z Lidla, które są nieco lepsze(no dobra, także ze względu na smak :E). Dobrym przykładem mom jest mortadela, ale co ja biedny poradzę na to, że uwielbiam przysmażyć sobie ją na patelni w panierce i zjeść z chlebem? Dlatego...

Jem to co mi smakuje, niespecjalnie będę się przejmował zawartością - no chyba, że będzie włochate, zielone i przedstawi się...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jadłem parówki z biedry przez prawie dwa semestry i żyję, tanie, można się najeść. Skończyłem je jeść, bo mi się przejadły :hmm: Jem to co mi smakuje, niespecjalnie będę się przejmował zawartością - no chyba, że będzie włochate, zielone i przedstawi się...

:thumbup:

 

 

Człowiek nie świnia, wszystko zje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

:thumbup:

 

 

Człowiek nie świnia, wszystko zje.

 

Do czasu. Żywność jest aktualnie tragiczna i nie potrzeba tu żadnych teorii spiskowych, bo wystarczy pomyśleć i poczytać - naprawdę niewiele się ukrywa, a jedynie ludzie nie chcą o tym wiedzieć. Najprostszy przykład to mleko UHT, które każe się masowo podawać dzieciom, a nikt nie wspomina o tym, że taki sposób "pasteryzacji" pozbawia to mleko wszelkich wartości odżywczych i witamin pozostawiając jedynie smak i laktoze oraz kazeinę czyli to co nam całkowicie zbędne i często szkodliwe.

 

Jeśli jednak mowa o MOMie to nie przeszkadza mi, bo sam nie jem. Oznaczenia i składy produktów są podane (choć nie raz słyszy się, że niektóre firmy długo się podanego składu nie trzymają i potem go zmieniają zapominając o opakowaniu...), więc łatwo unikać. Zastanowiłbym się raczej ogólnie nad produktami pochodzenia zwierzęcego. Świnki karmi się modyfikowanymi genetycznie roślinami, które dodatkowo mają masę pestycydów, potem dodaje antybiotyki by nie chorowały, a jeszcze wcześniej wstrzykuje hormony wzrostu. Nie dziwi, więc fakt, że miłośnicy dzisiejszej wieprzowiny w wieku 40-50 lat zapadają na nowotwory najczęściej jelita grubego, bo dzisiejsze mięso to masa toksyn i kwasów omega-6 (potrzebne, ale prozapalne), która dominują nad omega-3 (potrzebne i przeciwzapalne).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zawsze mnie zastanawiało, co w skrócie MOM robi słowo "mięso". Jestem zdecydowanie na nie, wyjątek dla pasztetów (profi z zielonym pieprzem) i innych mielonek/konserw turystycznych na wakacjach kilka dni w roku.

Rozumiem wasz punkt widzenia, jednak myśl o tych resztkach, chrząstkach, tłuszczu, skórze i chrząstkach powoduje, że odechciewa mi się jedzenia.

Oglądacie "wiem co jem"?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja oglądam i program polecam*.

 

MOM jest wszędzie: parówki, kiełbasa, gotowe produkty garmażeryjne np. hamburgery, wszelki fast-food, pasztety i listę można ciągnąć. Od zawsze MOM był, ale teraz pakowany jest praktycznie do wszystkiego. Jedzenie jest coraz gorszej jakości. Kiedyś kiełbasa toruńska to było coś, a teraz boję się to kupić, bo nawet z grilla smakuje jak gówno - czuć, że mięsa tam niewiele. Aktualnie jem żywność w miarę nieprzetworzoną, czyli zamiast wędliny wolę zjeść kawałek mięsa, który sam przyrządzę, reszta produktów podstawowa: jaja, ser, makaron, ryż itp. Zdarza się i zjem coś z MOM-em, ale nie traktuję tego jak źródło składników odżywczych, a raczej walor smakowy.

 

Nie wiem czy ktoś zwrócił uwagę, ale teraz pasztety mają inną nazwę właśnie ze względu na MOM, ponieważ wcale tam nie ma mięsa drobiowego i ktoś się doczepił. Pewnie większość nie zauważyła - głównie chodzi mi o te małe pasztety PROFI (zielone wieczko). Kiedyś był to pasztet "z drobiu", czyli zrobiony rzekomo z mięsa drobiowego, teraz jest to pasztet "z drobiem", czyli mięso drobiowe stanowi dodatek.

 

 

* teraz wiem czym się różni jogurt truskawkowy od jogurtu o smaku truskawkowym. Osobiście czytam składy produktów, jak lista składników jest długa to daruję sobie dany produkt i biorę inny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co sądzicie o MOMie?

Gdyby nie koagulanty, konserwanty i inne badziewie, to nie miałbym nic przeciwko. Smakuje? Smakuje, a że robione jest z takich "niefotogenicznych" rzeczy, cóż przynajmniej się nic nie marnuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość hazhell

Świnki karmi się modyfikowanymi genetycznie roślinami, które dodatkowo mają masę pestycydów, potem dodaje antybiotyki by nie chorowały, a jeszcze wcześniej wstrzykuje hormony wzrostu.

Trochę przesadziłeś, niech tylko weterynarz przyjedzie i zobaczy jak ty te hormony podajesz świniom i antybiotyki bez konsultacji z lekarzem. Dlaczego modyfikowane genetyczne rośliny miały by wpływać na coś? Chyba za dużo sensacji przeciwników GMO się nasłuchałeś.

Nie dziwi, więc fakt, że miłośnicy dzisiejszej wieprzowiny w wieku 40-50 lat zapadają na nowotwory najczęściej jelita grubego

Ciekawe. Pewnie jakieś naciągane dane ogólnoświatowe czy lepiej rzecz ujmując wyssane z palca, na pewno nie chodzi o polskie statystyki.

to masa toksyn i kwasów omega-6 (potrzebne, ale prozapalne), która dominują nad omega-3 (potrzebne i przeciwzapalne).

Jakie toksyny? Zatruta żywność? Nikt o tym nie mówi? Skandal. Kolejne wyssane z palca i naciągane dane. W produkcji każdej żywności pojawiają się dioksyny i inne toksyny, ale są od tego normy, co z tego, że w chipsach jest rtęć, jak ta jej ilość nie jest szkodliwa.

Na pewno nie ma masy omega-6 tylko jest zachwiana równowaga na rzecz omega-6, nikt nie dodaje na siłę omega-6, po prostu składniki pasz mają jej więcej. Znajdź tańszy sposób dodawania omega-3 do pasz to rozwiążesz problem (niestety tym rozwiązaniem jest GMO).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozśmiesza mnie jak to ludzie gadają, że to niezdrowe, trujące itd. Ja się mam świetnie, zdrowy jak koń, choruję w sumie bardzo rzadko, a największa choroba jaką złapałem od baardzo dawna to ból gardła :hmm: W dzisiejszych czasach mamy tysiące norm, co jest bezpieczne, a co nie jest. Plac zabaw dla dzieci musi być taki i siaki, z takim płotem z takiego drewna. Jak ja byłem mały to kopało się piłkę na asfaltowym boisku, człowiek się wywalił i rozwalił kolano to szedł dalej, a nie krzyczał na lewo i prawo, że - jak to! skandal! Żeby dzieci na betonie musiały grać! Nie raz i nie dwa miałem poobdzierane łokcie, kolana, rozwalony piszczel, skręconą kostkę, ale człowiek był uśmiechnięty, a teraz? Nic nie wolno, wszystko jest niezdrowe i nam zagraża :heu:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Człowieku jaki weterynarz? Nie słuchałeś ostatnio co było z suszem jajecznym? Gość płacił inspektorom i laborantom, a Ty tu piszesz, że mamy ufać, bo nadzoruje to jakiś weterynarz.

 

Wszelkie dokumentacje medyczne jako jedną z głównych przyczyn nowotworu jelita grubego podają spożywanie wieprzowiny, która mówiąc wprost "gnije" w jelitach.

 

Nowotwór to nie jest żaden obcy twór tylko nowe, bo zmodyfikowane genetycznie komórki, a jeśli Twoim zdaniem przez upośledzony układ trawienny GMO nie wpływa na komórki to gratuluję ignorancji. Z powodu niedostatecznego spożycia błonnika przy nadmiernym spożyciu między innymi glutenu dochodzi do nadżerek jelita grubego skąd przenikają w "czystej postaci" substancje i komórki traktowane potem jako antygeny.

 

Ale statystyki czego, bo ja żadnych nie podawałem. Przed chwilą przeszła obok mnie moja rodzicielka z kroplówką z cytostatykami i uwierz mi, że jadąc do COI w Warszawie zobaczysz w jakim wieku ludzie na jakie typy nowotworów chorują. Z każdym rokiem jest coraz gorzej.

 

Napisałem wyraźnie o dominacji -6 nad -3 i tak jak jeszcze kilkadziesiąt lat temu dorwałeś bez problemu jajko z korzystnym stosunkiem to dziś w sklepie kupisz coś z 20:1 pomimo wielkiego napisu jaja omega-3. I o to chodzi - w składzie pasz dla zwierząt tkwi problem. I pomijając sporadyczne przypadki producenci nie trują nas umyślnie tylko dla zarobku, bo ludzie chcą kupować tanio. Moja babcia ma kury na wolnym wybiegu, a 5% "paszy" stanowi siemię lniane, a jak ktoś chce kupować "trójki" to jego sprawa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiciok je parowki, ktore w skladzie maja 47% mom'a i zadnego miesa wiecej, niech on sie wypowie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kiciok

Jadłem parówki z biedry przez prawie dwa semestry i żyję, tanie, można się najeść. Skończyłem je jeść, bo mi się przejadły :hmm: Jem to co mi smakuje, niespecjalnie będę się przejmował zawartością - no chyba, że będzie włochate, zielone i przedstawi się...

Tak :thumbup:

 

Żrem parówki z biedronki jak głupi. Lubię je. Lubię też chipsy na starym tłuszczu, pasztet w którym jest papier toaletowy, kiełbasę, która w 40% składa się z wody ;)

 

Jem to wszystko i żyje. Grunt to jeść wszystko, nie ograniczać się np. do samych warzyw. Jakoś nie mam objawów braku witamin, czy innych problemów związanych z dietą.

 

 

Ci co piszą, że nie jedzą parówek, bo są robione MOM, pewnie lubią się napić Coli, zjeść pyszny chlebek na przyśpieszaczach, piją pseudo owocowe soki itd. Najbardziej rozwalają mnie ludzie, którzy kupują w biedronce ten "wiejski" chleb i szczycą się, że jest naturalny, bo tydzień jest świeży :rotfl:

 

A, jeszcze ciekawostka. Kiedyś przy remoncie jadło się na szybko. Schowałem do szafy pół bochenka chleba tostowego z biedronki, dobrze zawinąłem i leżał. Po 3 miesiącach był nadal świeży, bez pleśni itd ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co sądzicie?

Plus hamburgery z "przedniej cwiartki" ;)

Osobiscie staram sie unikac zywnosci wysoko przetworzonej, bo ta sluzy glownie utylizacji takich produktow,bo nikt ich nie kupi ze wzgledu na estetyke chociazby.A mieso ze swinskiego czy krowiego lba jest tak samo miesne jak z innych czesci.To te wszystkie dodatki, ktore trzymaja calosc w kupie stanowia o zlej jakosci takich pokarmow.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość hazhell

Człowieku jaki weterynarz?

Człowieku jaki policjant? Mafia płaci policji, kup sobie kałacha i sam rozwiąż problem. Jednak skoro wyszła ta afera z suszem, solą drogową itd, to znaczy, że ktoś to kontroluje. Mam teraz nie ufać nikomu, bo wyszła jakaś afera.

Wszelkie dokumentacje medyczne jako jedną z głównych przyczyn nowotworu jelita grubego podają spożywanie wieprzowiny, która mówiąc wprost "gnije" w jelitach.

Skoro wszelkie to pokaż jakieś opracowanie na ten temat? Ta cała afera z wieprzowiną wychodzi dlatego, że Azjaci zaczęli ją jadać w fastfoodach, a wcześniej w ich diecie nie było takiej ilości tego mięsa. Ich "nieprzystosowany" układ pokarmowy jest bardziej narażony na ryzyko zachorowania raka. Teraz wyobraź sobie takie Chiny i nagle miliard osób, zmienia to całą statystykę światową. Jak źle się odnosisz do statystyki to masz potem takie kwiatki. W Polsce i w naszej części Europy jada się białko pochodzenia zwierzęcego od dawna, ryzyko jest mniejsze, dlatego ten wiek jest przesunięty, dodatkowo w Europie są ostrzejsze normy niż w Chinach. Pomijając statystykę człowiek coś jeść musi, a skoro nie stać go na ryby to je wieprzowinę.

Nowotwór to nie jest żaden obcy twór tylko nowe, bo zmodyfikowane genetycznie komórki

:hmm: onkologiem to ty nie jesteś.

a jeśli Twoim zdaniem przez upośledzony układ trawienny GMO nie wpływa na komórki to gratuluję ignorancji.

Przecież pisałeś o GMO jako roślinach, nie o zwierzętach. Jaki wpływ ma modyfikowana genetyczna roślina na zwierzę? Przecież zjadając coś zmodyfikowane genetycznie nie ma szans, żeby doszło do transgenezy.

Z powodu niedostatecznego spożycia błonnika przy nadmiernym spożyciu między innymi glutenu dochodzi do nadżerek jelita grubego skąd przenikają w "czystej postaci" substancje i komórki traktowane potem jako antygeny.

Zmiana tematu, przecież piszesz o zupełnie o czymś innym. To przecież jest zła dieta, a nie wpływ wieprzowiny.

I o to chodzi - w składzie pasz dla zwierząt tkwi problem. I pomijając sporadyczne przypadki producenci nie trują nas umyślnie tylko dla zarobku, bo ludzie chcą kupować tanio.

To zrób jedzenie z odpowiednim składem omega-3 itp. To wyjdzie Ci, że zapłacisz 10x tyle co teraz. Coś za coś, chcesz taniej to dajesz tanie składniki. Jest pełno eksperymentów typu karmienie krowy mączką rybną zawierającą omega-3 w dużej ilości podobnie kur, teraz wyniki są takie chemicznie super wszystko się zgadza, w smaku i zapachu wali rybą, nikt tego nie kupi.

 

edit mięso na białko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To, że brzydkie nie znaczy nie dobre. Z chęcią bym zjadł teraz parówkę z papieru toaletowego albo jakiś pasztet.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mięso pochodzenia zwierzęcego

:hmm: Chętnie kupię mięso pochodzenia roślinnego, tylko nie wiem gdzie ;)

A poza tym :thumbup:

 

I żeby nie było, że tylko się czepiam słówek to jeszcze dwa zdania od siebie. Poza nazwą do MOM nic nie mam. Użycie w nazwie mięsa może powodować, że ktoś będzie taki produkt nieświadomie stawiał na równi z szynką, schabem czy karkówką. Wystarczy zmienić nazwę na taką, która wyraźnie wskazuje pochodzenie MOM i będzie ok.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość hazhell

:hmm: Chętnie kupię mięso pochodzenia roślinnego

Miało być białko ;) dzięki za zwrócenie uwagi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie uczestniczę w procesie produkcyjnym, a parówki lubię więc... /care.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak bym wiedział co jem to bym z głodu umarł.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zewsząd atakuje nas zło. ;) Warzywa są modyfikowane, mięsa oddzielane mechanicznie a cukier zaczyna być uznawany za narkotyk.

 

Trzeba jeść wszystko, ale kilka zasad dobrego żywienia nie zawadzi. Zasady te w gruncie rzeczy odrzucają wyroby wysoko przetworzone, śmieciowe żarcie i słodycze - nic bez czego nie dałoby się przeżyć a pomaga. Gadajcie, co chcecie ale zróbcie sobie tygodniową warzywną ' głodówkę ' i zobaczcie, jak diametralnie zmieni się wasze samopoczucie i wygląd pod koniec tego tygodnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...