Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Colicab

MOM, mięso oddzielone mechanicznie

  

89 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Za czy przeciw?

    • MOM WON!
      44
    • OM MOM MOM!
      25
    • nie wiem, obojętnie, czasem lubię a czasem nie
      20


Rekomendowane odpowiedzi

Jednak skoro wyszła ta afera z suszem, solą drogową itd, to znaczy, że ktoś to kontroluje. Mam teraz nie ufać nikomu, bo wyszła jakaś afera.

Przecież pisałeś o GMO jako roślinach, nie o zwierzętach. Jaki wpływ ma modyfikowana genetyczna roślina na zwierzę? Przecież zjadając coś zmodyfikowane genetycznie nie ma szans, żeby doszło do transgenezy.

 

LOL, chyba nie myślisz że afery wykrywa się dzięki uprzejmości skruszonego sprawcy który sam się do przekrętu przyznał, tudzież nieudolnego lub skorumpowanego urzędnika? Najczęściej dopiero jak tematem zainteresują się dziennikarze i opinia publiczna, odpowiednie służby przystępują do działania. A co do GMO, są badania które wskazują że niektóre modyfikowane białka są silnym czynnikiem wywołującym reakcję odpornościową organizmu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kiciok

Gadajcie, co chcecie ale zróbcie sobie tygodniową warzywną ' głodówkę ' i zobaczcie, jak diametralnie zmieni się wasze samopoczucie i wygląd pod koniec tego tygodnia!

Tak, aż założymy rurki, a cera będzie jak u bibera!

 

Teraz żyć zdrowo, to można tylko na wsi. Własny ogródek + świnki, kury + jakaś krówka i wsio. W mieście, nawet małym, nie ma szans na takie rzeczy. Kupując żywność w sklepach "ekologicznych" tylko wydajesz więcej, syf ten sam. Myślicie, że "berlinki" za 4zł/5parówek, to gorszy syf niż biedronkowe 6zł/kg ?

 

Jedzeniem samych warzyw można jedynie sobie krzywdę zrobić. Klik

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, aż założymy rurki, a cera będzie jak u bibera!

 

Teraz żyć zdrowo, to można tylko na wsi. Własny ogródek + świnki, kury + jakaś krówka i wsio. W mieście, nawet małym, nie ma szans na takie rzeczy. Kupując żywność w sklepach "ekologicznych" tylko wydajesz więcej, syf ten sam. Myślicie, że "berlinki" za 4zł/5parówek, to gorszy syf niż biedronkowe 6zł/kg ?

 

Jedzeniem samych warzyw można jedynie sobie krzywdę zrobić. Klik

Już była o tym kiedyś mowa: nie ma to jak jajka z gnoju :E

 

Co do artykułu: :thumbup:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tam jakos nie mam nic przeciwko :]

Parówki z Lidla sa dobre, tak samo hamburgery.

Może super zdrowo to nie jest, ale tanie i szybkie ;)

Chociaz staram sie unikać takich produktów, to jednak czasem jak mam ochota to sobie specjalnie nie odmawiam takiej parówki czy innego paszteciku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardziej martwi mnie mnóstwo konserwantów, w jedzeniu i innych składników, których nie powinno być.

 

Jak ktoś tam myśli, że na wsi to jest super zdrowo to jest w błędzie choć i tak pomidor pryskany prze ze mnie będzie zdrowszy niż ten kupiony w tesco w, którego pompuje się razem z wodą całą chemię, w świnki i kury to by przydało się uprawiać z 5/6 ha pola żeby mieć je czym wykarmić dlatego jedzą bardzo dużo mieszanek a to już blisko to samo co jedzą zwierzęta w fermach.

 

jajko z g**na :hmm: skorpukę się myje a jajko gotuje/smaży... przynajmniej nie śmierdzi rybą jak te kupowane w supermarketach

 

w gnoju nikt kur nie chowa, siano się zmienia i regularnie zabiera jajka spod kury po za tym kura w gnieździe nie s... robi kupy, może mieć ewentualnie brudne pazury, wymyślasz jakieś banialuki albo miałeś do czynienia z patologią w gospodarstwie domowym

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jedzeniem samych warzyw można jedynie sobie krzywdę zrobić. Klik

 

Glutaminian powoduje nadwrażliwość, zdaje się, że zjadłeś za dużo.. Tydzień takiej diety i powracasz do normalnego żywienia, taki jest sens głodówki. Trudno zrozumieć, czy będę musiał pisać sylabami? :Up_to_s:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kiciok

Glutaminian powoduje nadwrażliwość, zdaje się, że zjadłeś za dużo.. Tydzień takiej diety i powracasz do normalnego żywienia, taki jest sens głodówki. Trudno zrozumieć, czy będę musiał pisać sylabami? :Up_to_s:

Więc po co? Myślisz, że taki tydzień coś da? To tak, jak palić XX lat i zrobić sobie miesiąc przerwy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Więc po co? Myślisz, że taki tydzień coś da? To tak, jak palić XX lat i zrobić sobie miesiąc przerwy.

 

To nie jest kwestia myślenia, a detoks zawsze w jakiś sposób pomoże. Jeśli palisz te XX lat to fakt, że udało się wytrzymać miesiąc ( co jest cholernie wielkim wyczynem ) zmobilizuje Cię do całkowitego rzucenia - kiepskie porównanie. Cóż, ale taka głodówka też jest nieźle trudna i kilka razy w roku należałoby ją powtarzać. ;) Jedno jest pewne, nikt od tego nie umiera.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kiciok

Musiałbyś to robić regularnie, żeby miało to jakiś minimalny sens.

 

Jeśli ktoś chce się oczyścić, to polecam dwie rzeczy. Całkowite odrzucenie białego cukru i zastąpienie coli, napoi itd wodą mineralną. Od chyba 3tyg pije tylko wodę, a cukru nie używałem łohoho. Czasami tylko jakieś słodycze i tyle. Soki to tylko naturalne, własnej roboty. Takie zmiany mają sens.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jeśli ktoś chce się oczyścić, to polecam dwie rzeczy. Całkowite odrzucenie białego cukru i zastąpienie coli, napoi itd wodą mineralną. Od chyba 3tyg pije tylko wodę, a cukru nie używałem łohoho. Czasami tylko jakieś słodycze i tyle. Soki to tylko naturalne, własnej roboty. Takie zmiany mają sens.

 

I to są podstawowe założenia zdrowego żywienia, nie trzeba żadnych diet. Głodówka warzywna to kwestia chęci i.. ciekawości. I nikt swoich poglądów zmieniał widzę nie będzie, więc można na tej wodzie i wyrzuceniu białego cukru skończyć. ;) Można jeszcze dodać jakieś lekkie śniadania i rzucenie jedzenia na kilka godzin przed snem, co jest popularnym grzechem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość hazhell

Najczęściej dopiero jak tematem zainteresują się dziennikarze i opinia publiczna, odpowiednie służby przystępują do działania.

To dziennikarze sprawdzają przypadkową partię jakiegoś produktu idą z tym do laboratorium, wykrywają jakieś niedociągnięcia, w jakim ty świecie żyjesz. To że opłacisz kontrolerów w swoim regionie, to nagle nie znika kontrola w innych zakładach i w innych województwach, takie "afery" są trudne do wykrycia, bo nie ma pieniędzy, żeby przypadkowo sprawdzać każdy asortyment dowolnego produktu. Teorie spiskowe, że każda służba bierze w łapę i w obrocie jest pełno jakiegoś syfu to gruba przesada. Porozmawiaj czasem z jakimś producentem żywności i jakie oni mają przejścia z sanepidem itp, że muszą kłaść na nowo kafelki, bo nie tak jak trzeba, jakie kary mogą dostać, za małe niedociągnięcia. Sprawdź ile polskie zakłady wydały na to kasy, żeby wszystko było zgodne z normami UE, a potem dopiero wtedy twórz teorie jakie to polskie zakłady są syfiarskie.

A co do GMO, są badania które wskazują że niektóre modyfikowane białka są silnym czynnikiem wywołującym reakcję odpornościową organizmu

Najlepiej podawać informacje wyssane z palca, jak podajesz takie informacje to podaj źródło. To by było bardzo ciekawe, że roślinka GMO zjedzona przez świnie doprowadziła do tego, że w mięśniach tej świni pojawiło się nie wiadomo skąd zmodyfikowane białko, które wywołuje jakąś reakcje. Takie bajeczki to możesz opowiadać dzieciom na dobranoc, a może lepiej nie, bo jeszcze będą miały koszmary.

 

Bardziej martwi mnie mnóstwo konserwantów, w jedzeniu i innych składników, których nie powinno być.

Jak bez konserwantów wyobrażasz sobie jakikolwiek produkt, który trzeba gdziekolwiek dowieźć, wszystko musiało by być mrożone. Znajoma robi chleb żytni na zakwasie, oczywiście bez żadnych konserwantów, taki chleb nie może stać. Chcesz tak zdrowo jeść to płać, nie ma siły, żeby coś było tanie, smaczne i "zdrowe" zawsze jest coś za coś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli ktoś chce się oczyścić, to polecam dwie rzeczy. Całkowite odrzucenie białego cukru i zastąpienie coli, napoi itd wodą mineralną. Od chyba 3tyg pije tylko wodę, a cukru nie używałem łohoho. Czasami tylko jakieś słodycze i tyle. Soki to tylko naturalne, własnej roboty. Takie zmiany mają sens.

Od kiedy (kilka lat temu) zaczalem sam wyciskac pomarancze na sok, to tej lury ktora stoi w sklepach nie pijam.No chyba ze z wodka, ale nawet do tego lepsiejszy jest samorobny :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość hazhell

skorpukę się myje

Skorupek nie powinno się myć, bo jest na nich warstwa ochronna. Co innego przed spożyciem, nikt nie zmusi Cię do jedzenia gówna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak ktoś tam myśli, że na wsi to jest super zdrowo to jest w błędzie choć i tak pomidor pryskany prze ze mnie będzie zdrowszy niż ten kupiony w tesco w, którego pompuje się razem z wodą całą chemię, w świnki i kury to by przydało się uprawiać z 5/6 ha pola żeby mieć je czym wykarmić dlatego jedzą bardzo dużo mieszanek a to już blisko to samo co jedzą zwierzęta w fermach.

Taki chow zawsze bedzie zdrowszy bo zwierzeta nie sa trzymane stloczone po kilka sztuk w kojcu tylko maja swobode ruchu.Przegeszczenie powoduke stres, ktory obniza odpornosc i sprzyja rozpszestrzenianiu sie chorob.To powoduje, ze brojlery czy swiniaki praktycznie non stop dostaja antybiotyki do paszy.Konsekwencja sa m.in. alergie pokarmowe.Pozatym jesli chodzi o swinie czy kurczaki to pamietaj, ze to sa zwierzaki wszystkozerne i dopoki nie karmisz ich padlina to jest dobrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kiciok

Od kiedy (kilka lat temu) zaczalem sam wyciskac pomarancze na sok, to tej lury ktora stoi w sklepach nie pijam.No chyba ze z wodka, ale nawet do tego lepsiejszy jest samorobny :)

Jest w biedronce taki sok, który kosztuje koło 4zł/1l i jest z miąższem. On jest okej. Kup sobie jakikolwiek sok Garden, to poczujesz co to woda. Np. porzeczkowy z biedronki też jest lepszy, niż ten sok.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość hazhell

Jest w biedronce taki sok, który kosztuje koło 4zł/1l i jest z miąższem.

Ja jeszcze pamiętam te czasy kiedy sok to był sok, a nie napój. Sok Donald Duck, nawet w reklamie było pokazane, że ten sok jest bez cukru itp. Jak na te czasy był drogi, ale jego smak był porównywalny z sokiem wyciskanym z pomarańczy. Ale jeszcze bardziej pamiętam sok z czarnej porzeczki Hortexu, ten smak teraz osiągnę jak sam zrobię sok ze zerwanej porzeczki. Teraz sok to barwiona woda plus cukier.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kiciok

Te soki z hortexu w małych, szklanych butelkach są OK, ale chyba 1,50zł za szklankę soku? Troszkę drogo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Straszne, że niektórzy z niemalże przyjemnością myślą o takiej formie produkcji mięsa. Ja osobiście coraz rzadziej mam ochotę jeść różnego rodzaju mięso, w tym kurczaki- coraz mniej! Wydaje się wam, że to co jecie nie ma wpływu na wasze zdrowie, tacy jesteście silni, sprawni? Ciekawe ile surówek, sałatek do tego spożywacie, ile owoców jecie dodatkowo. Tyle gówna napchają do karm, że właśnie ta myśl odsuwa mnie od tych badziewnych kurczaków. Co tam jest? Woda i całe odłożone w organizmie badziewie z tych karm wraz z metalami ciężkimi, do czego dochodzi słaba kondycja zdrowotna tych zwierząt. Jak widzę te prawie, że wypatroszone kurczaki w klatkach, to odechciewa mi się nawet jajek. Czasem prawie, że pękają w rękach, a i tak staram się brać te z wolnego wybiegu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość hazhell

Ciekawe ile surówek, sałatek do tego spożywacie, ile owoców jecie dodatkowo.

Chcesz wiedzieć co jest w warzywach? Może lepiej nie, bo mnie oskarżą o to, że umarłeś z głodu.

Ja osobiście coraz rzadziej mam ochotę jeść różnego rodzaju mięso

Mój profesor od fizjologii zawsze powtarzał, że jak człowiek swego czasu nie zje, pewnej ilości mięsa to trudno wymagać, żeby miał w coś głowie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To dziennikarze sprawdzają przypadkową partię jakiegoś produktu idą z tym do laboratorium, wykrywają jakieś niedociągnięcia, w jakim ty świecie żyjesz. To że opłacisz kontrolerów w swoim regionie, to nagle nie znika kontrola w innych zakładach i w innych województwach, takie "afery" są trudne do wykrycia, bo nie ma pieniędzy, żeby przypadkowo sprawdzać każdy asortyment dowolnego produktu. Teorie spiskowe, że każda służba bierze w łapę i w obrocie jest pełno jakiegoś syfu to gruba przesada. Porozmawiaj czasem z jakimś producentem żywności i jakie oni mają przejścia z sanepidem itp, że muszą kłaść na nowo kafelki, bo nie tak jak trzeba, jakie kary mogą dostać, za małe niedociągnięcia. Sprawdź ile polskie zakłady wydały na to kasy, żeby wszystko było zgodne z normami UE, a potem dopiero wtedy twórz teorie jakie to polskie zakłady są syfiarskie.

 

Najlepiej podawać informacje wyssane z palca, jak podajesz takie informacje to podaj źródło. To by było bardzo ciekawe, że roślinka GMO zjedzona przez świnie doprowadziła do tego, że w mięśniach tej świni pojawiło się nie wiadomo skąd zmodyfikowane białko, które wywołuje jakąś reakcje. Takie bajeczki to możesz opowiadać dzieciom na dobranoc, a może lepiej nie, bo jeszcze będą miały koszmary.

 

 

AD 1. Gdzie był Sanepid jak do obrotu poszło 26 letnie mięso, sól techniczna i podrobiony susz?

AD 2. Mówisz i masz:

Scand J Immunol. 1999 Jun;49(6):578-84. Bacillus thuringiensis Cry1Ac protoxin is a potent systemic and mucosal adjuvant. Vázquez RI, Moreno-Fierros L, Neri-Bazán L, De La Riva GA, López-Revilla R. Center for Genetic Engineering and Biotechnology

 

N Engl J Med. 1996 Mar 14;334(11):688-92. Identification of a Brazil-nut allergen in transgenic soybeans. Nordlee JA, Taylor SL, Townsend JA, Thomas LA, Bush RK. Department of Food Science and Technology, University of Nebraska, Lincoln, 8583-0919, USA. Comment in: N Engl J Med. 1996 Mar 14;334(11):726-8

 

Eur J Histochem. 2004 Oct-Dec;48(4):448-54. Ultrastructural analysis of testes from mice fed on genetically modified soybean. Vecchio L, Cisterna B, Malatesta M, Martin TE, Biggiogera M. Dipartimento di Scienze Morfologico-Biomediche, Sezione di Anatomia e Istologia, University of Verona, strada Le Grazie 8, 37134, Verona, Italy.

 

(Nov. 2008). Biological effects of transgenic maize NK603xMON810 fed in long term reproduction studies in mice, Dr. A. Velimirov, Dr. C. Binter, Univ. Prof. Dr. J. Zentek. Zespół badawczy: N. Cyran, Dr. C. Gülly, Dr. S. Handl, G. Hofstätter, F. Meyer, Dr. M. Skalicky, Prof. Dr. R. Steinborn Department/Universitätsklinik für Nutztiere und öffentliches Gesundheitswesen in der Veterinärmedizin, Forschungsinstitut für biologischen Landbau – FiBL

 

J Fish Dis. 2007 Apr;30(4):201-12. Evaluation of stress- and immune-response biomarkers in Atlantic salmon, Salmo salar L., fed different levels of genetically modified maize (Bt maize), compared with its near-isogenic parental line and a commercial suprex maize. Sagstad A, Sanden M, Haugland Ø, Hansen AC, Olsvik PA, Hemre GI. National Institute of Nutrition and Seafood Research, NIFES, Bergen, Norway.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kurde...niektórzy z Nas są studentami, a tu wybrzydzają jeszcze, że parówki nie zdrowe :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest w biedronce taki sok, który kosztuje koło 4zł/1l i jest z miąższem. On jest okej. Kup sobie jakikolwiek sok Garden, to poczujesz co to woda. Np. porzeczkowy z biedronki też jest lepszy, niż ten sok.

Popatrz ile kosztuje kilo pomaranczy (nawet w hurcie) popatrz ile z kilograma pomaranczy wycisniesz soku (podpowiem - mniej wiecej szklanke) policz ile kg pomaranczy trzeba by wytworzyc litr soku.I teraz pomysl co ma w sobie sok, ktorego litr kosztuje mniej niz kilogram pomaranczy ;)

A ten miazsz to pewnie jakies robactwo :E

"Sokom" ze sklepu mowie nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Straszne, że niektórzy z niemalże przyjemnością myślą o takiej formie produkcji mięsa. Ja osobiście coraz rzadziej mam ochotę jeść różnego rodzaju mięso, w tym kurczaki- coraz mniej! Wydaje się wam, że to co jecie nie ma wpływu na wasze zdrowie, tacy jesteście silni, sprawni? Ciekawe ile surówek, sałatek do tego spożywacie, ile owoców jecie dodatkowo. Tyle gówna napchają do karm, że właśnie ta myśl odsuwa mnie od tych badziewnych kurczaków. Co tam jest? Woda i całe odłożone w organizmie badziewie z tych karm wraz z metalami ciężkimi, do czego dochodzi słaba kondycja zdrowotna tych zwierząt. Jak widzę te prawie, że wypatroszone kurczaki w klatkach, to odechciewa mi się nawet jajek. Czasem prawie, że pękają w rękach, a i tak staram się brać te z wolnego wybiegu.

 

W zimie te kurki też biegają po zielonej łące...

Jakbym miał jeść te z wolnego wybiegu to bym zbankrutował, a jem 100 jaj miesięcznie.

 

Syfu nie ominiecie, ale można go ograniczać. W żywność BIO nie wierzę. Natomiast nie kupuję żywności wysoko przetworzonej, o składzie przypominającym tablicę Mendelejewa. Zamiast kupować "ser" topiony to lepiej zjeść ser, zamiast jogurtu o smaku truskawkowym warto wybrać ten truskawkowy, warzywa i owoce straciły sporo witamin na przestrzeni ostatnich lat (nie chce mi się szukać danych, ale wartości sięgają od 20-70%), ale i tak warto je włączać do posiłków. Jeśli szynka (wędlina) kosztuje tyle co 1kg surowej szynki (inaczej dupsko świni) to naprawdę dziwi mnie, że nikt z klientów nie wpadnie na to, że mięsa tam naprawdę jest niewiele. Mintaj mrożony to padlina, a nie ryba, bo tam 35% glazury. Nic, że 1kg można wyrwać za 8zł skoro realna cena wynosi 12-13 zł, a mięso z taką ilością wody nie nadaje się do obróbki i kasa tak naprawdę w błoto. Wszelkie przeroby mięsne mają w składzie soję i inne wypełniacze, które podbijają % białka, a tak naprawdę jest to bezwartościowy ochłap za niemałe pieniądze. Kupować trzeba świadomie, bo produkt droższy wcale nie jest lepszy, a znowuż jak jest coś super tanie to musiało zostać tanio wyprodukowane - mowa o tym soku, którym ktoś wspomniał wyżej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kiciok

Myst, mi chodziło o mniejsze zło. Po prostu te biedronkowe soki są lepsze i tańsze.

 

Co do pomarańczy, to ja jak już robię sok, to z całych pomarańczy. Obiera się je porządnie i miksuje, pycha :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość hazhell

AD 1. Gdzie był Sanepid jak do obrotu poszło 26 letnie mięso, sól techniczna i podrobiony susz?

Gdzie był Bóg jak Madzia uderzała o próg. Wolałbyś, aby takie afery nigdy nie wyszły i byś żył w świadomości, że jesz zdrowe rzeczy. Takie rzeczy się zdarzają, po to są kontrole.

AD 2. Mówisz i masz

Nawet nie wiem jak skomentować, czytałeś to co mi wysłałeś czy tak po prostu wrzucasz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...