Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Colicab

MOM, mięso oddzielone mechanicznie

  

89 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Za czy przeciw?

    • MOM WON!
      44
    • OM MOM MOM!
      25
    • nie wiem, obojętnie, czasem lubię a czasem nie
      20


Rekomendowane odpowiedzi

Jem, żrem wszystko co złe.... Tylko dlaczego mam się świetnie ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jem, żrem wszystko co złe.... Tylko dlaczego mam się świetnie ?

 

Zależy co rozumiesz przez pojęcie świetnie, zdrowo, w jakim jesteś wieku, jaką masz aktywność fizyczną, jak wyglądasz tak naprawdę - bo jak masz 16-20+% tkanki tłuszczowej na ciele to tak świetnie się nie masz :E.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Grimix

w mej kuchni jest tylko mięso z rzeźni

świnie dawno odpuściłem a zostawiłem wołowe, indyki i ryby

od dawna nie tykam wędlin a jak już to mięcho wołowe z sub zagęszczającymi [czyli mięcho i coś co nazywam galaretą która daje sztywność] pół kg mi starcza na 2 tyg

wyszliśmy z tego związku z rosją i? miała być konkurencja, a miała być lepsza jakość.

i co? i G serwują nam na śniadania i obiady i kolacje.

 

młodzi jesteście to jeszcze nic nie macie [ze zdrowiem]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W zimie te kurki też biegają po zielonej łące...

Jakbym miał jeść te z wolnego wybiegu to bym zbankrutował, a jem 100 jaj miesięcznie.

 

 

Nie no, w zimie to może i nie, ale przynajmniej mam nadzieję, że są lepiej traktowane. Co innego, że nawet te jajka wcale nie są dobrej jakości. Mam o tyle teraz taką możliwość, że jadąc na działkę dostaję od znajomej jajka po 70gr/szt., gdzie kury biegają po podwórku i korzystają z życia.

 

100jajek na miesiąc, to jednak wydaje się trochę dużo. Sam czasem jadłem tygodniowo dużo więcej niż przyjęło się jako normę dla mężczyzny tj. 3-4, ale 25, to nigdy nie wszamałem;p

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Siedze czytam i wpieprzam parówke z biedronki :) czy wiem co w niej jest no proste, jak odpowiedziałem w ankiecie oczywiście Om MOm mom. Ludzie żreć to trzeba z głową zróżnicowanie i wszystko będzie ok. Lubie parówy z biedry bo są zwyczajnie dobre i konkurencyjne w każdej klasie cenowej lepsze są tylko kabanosy :E a tak to jeden pies z budą zmielony :E Eliminuje powoli jajka z diety bo coraz gorsze i droższe ścierwo nam serwują, drób spożywam, wieprzowinę jak najbardziej, ryby owszem, zdarzy się nawet wołowina do tego sporo sałatek zimą (przetwory z własnych warzyw) latem własne warzywa, mała część zieleniny pochodzi ze sklepów do tego sporo różnego rodzaju nabiału czasem nawet uda się skobinowac prawdziwe mleko a nie martwą białą zupę z tłuszczem i prawdziwy biały ser i jakoś się żyje. Zgadzam się natomiast z tym, że to co serwują producenci i sklepy to jakościowo co było przed 2005 r to o ironio unijna a wsadźcie sobie w rzyć swoje dyrektywy i oddawać Polską kiełbase bo teraz sprzedaje się gluty w plastiku a żeby zjeść sobie kiełbasę która mi pasuje muszę wydać ~30zł kg i w zasadzie ta kiełbaska i czasem parówki z papieru to jedyne przetworzone produkty które spożywam.

Teraz boje się skoro teraz jest taka padaka to co będę jadł za 10 lat ? ten cały kodeks żywnościowy nie wygląda na taką paranoje ludu od teorii spsikowych jak jeszcze znowu nie tak dawno temu uważałem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ktoś się czepiał o pierwszy człon MOM, że to praktycznie juz nie mięsko, tylko skóry i chrząstki. Ja do tego słyszałem, że większość MOM-u oddziela się nie mechanicznie tylko chemicznie rozpuszczając i spłukując nieoddzielone resztki enzymami.

 

Kiedyś jak jeszcze jadłem pasztety przetrzepałem całą półkę w markecie i znalazłem jeden, który nie zawierał MOM w składzie - Belgijski z Drosedu. I okazało się, że był kilkanaście groszy tańszy od pozostałych tej firmy. Zastanawiam się czego tam dodają...

 

Co do soków to imho te dostępne w sklepach nie są złe. Tylko trzeba kupować prawdziwe soki, czyli takie które mają na opakowaniu napis "sok". Garden z tego co widziałem soków nie robi, a przynajmniej nie zauważyłem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W zimie te kurki też biegają po zielonej łące...

Po zielonej nie zawsze, ale jednak biegaja

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

MOM jest wszędzie: parówki, kiełbasa, gotowe produkty garmażeryjne np. hamburgery, wszelki fast-food, pasztety i listę można ciągnąć. Od zawsze MOM był, ale teraz pakowany jest praktycznie do wszystkiego. Jedzenie jest coraz gorszej jakości. Kiedyś kiełbasa toruńska to było coś, a teraz boję się to kupić, bo nawet z grilla smakuje jak gówno - czuć, że mięsa tam niewiele. Aktualnie jem żywność w miarę nieprzetworzoną, czyli zamiast wędliny wolę zjeść kawałek mięsa, który sam przyrządzę, reszta produktów podstawowa: jaja, ser, makaron, ryż itp. Zdarza się i zjem coś z MOM-em, ale nie traktuję tego jak źródło składników odżywczych, a raczej walor smakowy.

 

 

1. Nie do końca MOM jest wszędzie. Niżej o tym wspomniałem, sprawdzaj skład. Jeśli widzę MOM - odkładam. Dobry towar ma choć te 80% mięsa w składzie. Można poczytać różne raporty, zestawienia - nie każdy produkt mięsny nie ma w sobie mięsa :E Trzeba jedynie świadomie dokonywać zakupów.

 

2. Jakość? Cena. Za kilogram wołowiny dasz 70 zł? Wątpie. Od czego jest PQS?

 

3. Źle smakuje? Sprawdzasz skład? Jeśli jecie wszystko co się serwuje to nie dziwota, że tania szynka smakuje jak kiełbasa, a kiełbasa jak szynka czyli nie wiadomo i tak co jemu bo tam więcej solanki niż mięsa w mięsie - a kiedyś śmiano się z zawartości cukru w cukrze? Lubię śląskie, są ze 2 firmy, które w składzie mają lekko ponad 80% mięsa właściwego.

 

4. Sery? Pewny jesteś, że to ser, a nie wyrób seropodobny, który kosztuje w okolicy 11/12 zł/kg? :E

 

5. Ryż? Ten z czeskiego supermarketu? :E

 

 

BTW - parówek w ogóle nie jadam, głównie ze względu na szerokie stosowanie MOM'u, całkowity brak smaku, by nie powiedzieć wręcz, że po niektórych to ma się odruch wymiotny. Pasztetów nie tykam - do dziś pamiętam co znajomy, pracujący na produkcji, opowiadał o tym.

 

Generalnie mięso mielone to największe śc...bo można wszystko zmielić, zawalić solą i konserwantami, i sprzedawać jako pełnoprawny produkt - podziękował.

 

Co ciekawe - najlepsze parówki, względem zawartości mięsa w mięsie, mają na stacjach paliw - słyszeliście o tym?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nie przywiązuję do tego wagi. Nie takie rzeczy się je, gdyby się przyjrzeć, to są i gorsze.

 

Co do mielonego - w wielu mięsnych można wziąć sobie kawał mięcha i poprosić o jego zmielenie - nie ma żadnych wałków, bynajmniej się jeszcze u mnie nie trafił - gotowe miało takie grudy czy coś, że się rzygać chciało od samego przygotowywania (poszło do kosza chyba wtedy).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mowa jest raczej o wszelkiego rodzaju wędlinach, pasztetach, kiełbasach, etc.. ;) Z tym trzeba ostrożnie, bo nigdy nie jest specjalnie wiadome, co wkładają do tych z niższych półek. Ale to i tak regułą toto nie jest, chyba, że to wszystko jest jakąś formą depopulacji ze strony NWO. :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdzie był Bóg jak Madzia uderzała o próg. Wolałbyś, aby takie afery nigdy nie wyszły i byś żył w świadomości, że jesz zdrowe rzeczy. Takie rzeczy się zdarzają, po to są kontrole.

 

 

Nawet nie wiem jak skomentować

 

 

Chyba się nie rozumiemy, każdy z tych producentów, dystrybutorów sprzedawał swoją chu..nie przez dłuższy okres czasu w partiach które bynajmniej nie były liczone w sztukach czy kilogramach, dziwnym trafem kontrole nie wykazały nieprawidłowości.

 

 

Chciałeś źródła, uznaję więc naszą polemikę w tym temacie za zakończoną

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kiciok

Jadłem dzisiaj nuggetsy z biedronki. Zdziwiło mnie to, że pierś z kurczaka to 70% masy i widać normalnie mięso w środku :o zawsze myślałem, że to z masy robione.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kilka razy byłem u kumpla na wsi i była zabijaczka - świnia 120 kg, 2 razy prądem pogłaskana, nóż w gardło żeby zebrać krew, potem mycie, skrobanie, wieszanie i rozbebeszanie i jakoś nic w tym dziwnego nie ma dla mnie. Mózg świński z jajkiem to jest delikates. Zupę z zabijaczki robi się właśnie z nóg i świńskiego ryja razem z uszami. Mięso jest obrabiane. Dzielone na to co można wędzić, pieczenie, kotlety i tak dalej. Świński ryj gotuje się 3 godziny na zupę, ściąga się skórę na pasztet, a mięso gotowane podaje się z musztardą i świeżą bułką. Do tego kieliszek bimbru i jedziesz dalej.

 

Więc Mom jest moim zdaniem takim samym mięsem z ryja, z nóg i tak dalej tylko jego obróbka jest wykonywana maszynowo i czasem jakieś chrząstki się znajdą. Wiadomo że maszyna z tarcza nie jest gościem z zestawem noży za 2,5k zł i nie ma tej precyzji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość hazhell

Chyba się nie rozumiemy, każdy z tych producentów, dystrybutorów sprzedawał swoją chu..nie przez dłuższy okres czasu w partiach które bynajmniej nie były liczone w sztukach czy kilogramach, dziwnym trafem kontrole nie wykazały nieprawidłowości.

Widzę, że rozpracowałeś tą aferę przed prokuratorem i policją, idź odbierz medal.

Chciałeś źródła, uznaję więc naszą polemikę w tym temacie za zakończoną

Szkoda, że nie umiesz korzystać ze źródeł, na dodatek nie rozumiesz co w nich jest opisane. Nie masz też szczęścia, gdyż żadne z podanych przez Ciebie publikacji nie odnosi się do twoich rewelacji. Dlatego rzeczywiście nie ma co z tobą polemizować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Więc Mom jest moim zdaniem takim samym mięsem z ryja, z nóg i tak dalej tylko jego obróbka jest wykonywana maszynowo i czasem jakieś chrząstki się znajdą. Wiadomo że maszyna z tarcza nie jest gościem z zestawem noży za 2,5k zł i nie ma tej precyzji.

 

Dość prozaiczne te Twoje wnioski. Obróbka świni przez człowieka, a wrzucanie jej do jakiejś maszyny to dość różne kwestie - nie sądzisz? Przy pierwszej opcji elementy twarde zostają, a przy drugiej różnie się z nimi dzieje. W zależności od firmy, czasem nawet i ona wędrują do mięsa i nie chodzi tu bynajmniej (!) o same zwykle malutkie chrząstki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość hazhell

Dość prozaiczne te Twoje wnioski. Obróbka świni przez człowieka, a wrzucanie jej do jakiejś maszyny to dość różne kwestie - nie sądzisz?

Maszyna wbrew pozorom jest bardzo dokładna. Na przykładzie maszyny do filetowania ryb, bo to jest mi najbardziej znane, znajdziesz może na planecie paru ludzi, którzy potrafią zrobić podobnego fileta do tego jaki zrobiła ta maszyna. Oczywiście ta maszyna sama nie pracuje, człowiek który ustawia takie maszyny na statkach rybackich ma naprawdę niezłe życie. Poza tym maszyna robi to znacznie szybciej, a w przypadku ryb, gdzie mięso się bardzo szybko psuje, jest to rzeczą kluczową. Poza tym taki zakład im ma mniej pracowników tym taniej go obróbka surowca wychodzi, więc teoretycznie wyroby takiej firmy powinny być tańsze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie to <>< I tak żywię się przysłowiową trawą :E

 

Jak to mawia mój kolega: "Żywność mamy po to, byśmy mogli się zapchać byle czym i mieć choć trochę sił, by móc jutro znów iść pracować i zarabiać na kraj" ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Więc Mom jest moim zdaniem takim samym mięsem z ryja, z nóg i tak dalej tylko jego obróbka jest wykonywana maszynowo i czasem jakieś chrząstki się znajdą. Wiadomo że maszyna z tarcza nie jest gościem z zestawem noży za 2,5k zł i nie ma tej precyzji.

 

A ja myślę, że z ryja, który tam wyrzucają jako odpadek maszyna uzyskałaby jeszcze "mięsa" na kilka parówek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Grimix
....

kupujesz parówki, masz na myśli mięso a nie ryj, skórę

kupujesz pasztet, masz na myśli wątróbkę i inne podroby a nie ryj, skórę

kupujesz kiełbasę... itd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kupujesz parówki, masz na myśli mięso a nie ryj, skórę

kupujesz pasztet, masz na myśli wątróbkę i inne podroby a nie ryj, skórę

kupujesz kiełbasę... itd

 

Kupujesz najtansze i chcesz tam miesa?

Litosci. Jak chcecie zjesc prawdziwa kielbase, to sorry ale ona nie kosztuje 10zł, czy 15zł.

Tak samo to pasztet. No a parowki to z definicji miesa nie maja :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1. Nie do końca MOM jest wszędzie. Niżej o tym wspomniałem, sprawdzaj skład. Jeśli widzę MOM - odkładam. Dobry towar ma choć te 80% mięsa w składzie. Można poczytać różne raporty, zestawienia - nie każdy produkt mięsny nie ma w sobie mięsa :E Trzeba jedynie świadomie dokonywać zakupów.

 

2. Jakość? Cena. Za kilogram wołowiny dasz 70 zł? Wątpie. Od czego jest PQS?

 

3. Źle smakuje? Sprawdzasz skład? Jeśli jecie wszystko co się serwuje to nie dziwota, że tania szynka smakuje jak kiełbasa, a kiełbasa jak szynka czyli nie wiadomo i tak co jemu bo tam więcej solanki niż mięsa w mięsie - a kiedyś śmiano się z zawartości cukru w cukrze? Lubię śląskie, są ze 2 firmy, które w składzie mają lekko ponad 80% mięsa właściwego.

 

4. Sery? Pewny jesteś, że to ser, a nie wyrób seropodobny, który kosztuje w okolicy 11/12 zł/kg? :E

 

5. Ryż? Ten z czeskiego supermarketu? :E

 

 

BTW - parówek w ogóle nie jadam, głównie ze względu na szerokie stosowanie MOM'u, całkowity brak smaku, by nie powiedzieć wręcz, że po niektórych to ma się odruch wymiotny. Pasztetów nie tykam - do dziś pamiętam co znajomy, pracujący na produkcji, opowiadał o tym.

 

Generalnie mięso mielone to największe śc...bo można wszystko zmielić, zawalić solą i konserwantami, i sprzedawać jako pełnoprawny produkt - podziękował.

 

Co ciekawe - najlepsze parówki, względem zawartości mięsa w mięsie, mają na stacjach paliw - słyszeliście o tym?

 

Najpierw koledze, który zdziwił się, że jem 100 jajek miesięcznie. Wynika to ze sposobu odżywiania i aktywności fizycznej, a aminokwasy pochodzące z jaj mają najwyższą wartość biologiczną oraz najwyższy wskaźnik wchłanialności - niemal 100%. Od razu uprzedzę pytanie o cholesterol. Cholesterol z pożywienia nie podnosi poziomu cholesterolu u człowieka, ale to inna temat.

 

ad1. Ja sprawdzam skład zawsze. Wędliny nie jem, bo jest mi niepotrzebna - jest zapchana konserwantami. Ta droższa 35zł/kg jest dużo lepsza i chyba każdy to jest w stanie ocenić, ale umówmy się, że cena rozpier!@#!@# system, a ja potrzebuję dużo budulca, więc zamiast wędlin kupuję surowe mięso i sam je sobie szykuję - mam świadomość, że to mięso też nie jest idealne. Jedyna wędlina jaką można skonsumować to ta od rodziny ze wsi - smak nie do porównania, a bez konserwantów trzyma się maksymalnie długo, ale tj. prawdziwa szynka, a nie "szynka".

 

ad2. Nie jem woła. Cena odstrasza, a szkoda, bo to świetne mięso.

 

ad3. Patrz ad1.

 

ad4. Sery po 14 zł na promocji też są serami. Dlaczego sery są tak drogie (19-25zł za np. edamski) ? Wynika to z marży sklepowej i tylko tyle. Mleczarnie sprzedają sery do sklepów dużo taniej. Ser po przecenie jest takim samym serem jak był przed nią. Oczywiście patrzymy na etykietę, żeby nie kupić wyrobu seropodobnego. Stąd ja zwracam uwagę na skład i nazewnictwo danych produktów o czym wspominałem wcześniej.

 

ad5. Ryż jak to ryż :E

 

Ćwiczę na siłowni, a tu na pierwszym miejscu stawia się żywienie. Produkty proste: jaja, sery (żółty rzadziej), surowe mięso, które potem poddaję obróbce, podroby, ryby, makaron durum/pełnie ziarno, kasza, ryż, warzywa, owoce, orzechy, oliwa, masło. Jestem świadom, że niektóre z tych produktów mogą być oszukane - np. oliwa czy mięso nakłute wodą - ale jak mam to sprawdzić ? No właśnie nijak. Czasem i ja zjem jakieś gówno, ale jem je świadomie - ot dla smaku i tyle.

 

Przetwory mięsne w sklepach są coraz gorsze. Kiedyś kiełbasa za 8zł nadawała się na grilla, a toruńską jadło się z chlebem. Teraz ta toruńska po 13 zł to nawet na grilla się nie nadaje, a co dopiero zjeść ją bez pieczenia :E

Jem też piersi z kurczaka i czasami trafią się takie gumowate - nie wiem od czego to zależy. Pierś powinna być krucha jeśli jest smażona bądź pieczona, a sucha jeśli gotowana. Ta, o której mówię niezależnie od metody przyrządzenia jest gumowata i niedobra. Na razie nie wiem jeszcze jak to wyczaić kiedy się taka menda może trafić. Robią nas ci producenci jak chcą po kieszeni. Pasztet bez MOMu to chyba robiony w domu samemu - teraz są pasztety "z drobiem", piękna gra słowna. Za niedługo mięso to się będzie świecić jaskrawym kolorem, bo tak będzie naszpikowane chemią (już jest).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kupujesz najtansze i chcesz tam miesa?

Litosci. Jak chcecie zjesc prawdziwa kielbase, to sorry ale ona nie kosztuje 10zł, czy 15zł.

Tak samo to pasztet. No a parowki to z definicji miesa nie maja :P

Oszem, od tej za 10-15 nie mam czego oczekiwać, ale od tej od 18 już bez problemów bo choćby w składzie jest tam 80% mięsa.

 

BTW - problem głównie dotyczy właśnie mięs mocno rozdrobionych: parówki...pasztety.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie lepszego mięsa niż surowy wół z dobrego źródła. Mogę to jeść na tony i nigdy się nie znudzi. Jak ktoś jest ogarnięty to wie, że pewne części mięsa nigdy nie są zarażone żadnymi pasożytami i można jeść surowe. Wołu potrafię zjeśc i kilogram na jednym posiedzeniu. Ale fakt. Cena zabija. Porządny T-bone stek to minimum 50 zł.

A MOM? Zdarza mi się zjeść od święta bo lubię parówki. Pasztety jem, oddzielone ręcznie. Tzn. teść strzela jelenia. I ja sobie siadam i od kości odkrawam resztki mięsa i potem robię z tego pasztet. Czyli to jest MOR :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie lepszego mięsa niż surowy wół z dobrego źródła. Mogę to jeść na tony i nigdy się nie znudzi. Jak ktoś jest ogarnięty to wie, że pewne części mięsa nigdy nie są zarażone żadnymi pasożytami i można jeść surowe. Wołu potrafię zjeśc i kilogram na jednym posiedzeniu. Ale fakt. Cena zabija. Porządny T-bone stek to minimum 50 zł.

A MOM? Zdarza mi się zjeść od święta bo lubię parówki. Pasztety jem, oddzielone ręcznie. Tzn. teść strzela jelenia. I ja sobie siadam i od kości odkrawam resztki mięsa i potem robię z tego pasztet. Czyli to jest MOR :E

Mieso z legalnego uboju wlasciwie nie ma szans zeby bylo czyms zapaskudzone.Obecnie kontrola jest bardzo skrupulatna.A wolowina tak jak mowisz to najlepsze i najszlachetniejsze mieso, niestety wciaz w Polsce niedoceniane.A taki stejk musi kosztowac, ja kupuje ze sredniej polki to w UK place 4-5 funtow za sztuke, najlepsze sa po 8-10 za jeden.Ale to nie jest cos co sie jada na codzien.

Jak jadasz dziczyzne to szansa schrupania jakiegos pasozyta znacznei wzrasta, ale nie ma co popadac w panike.Ludzie to jedza i zyja :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chodzi o dziczyznę to problem jest głównie z dzikiem. Obecnie średnio opłaca się brać z niego mięcho. Teść coś opowiadał, że kiedyś się opłaciło bo badanie nie jest drogie. Teraz badanie kosztuje ok. 100 zł. Czyli w sumie nie tak dużo. Ale żeby zrobić badanie trzeba wykorzystać jakieś coś co to jest popakowane po 5 sztuk. I jak się to już otworzy to trzeba zużyć całe, czyli zero opłacalności. Kurde miałem jakieś zdjęcia jak to robiłem i wędziłem ostatnio kiełbachy i szynki z jelenia, ale nie mogę znaleźć. Za 360 zł wyszło prawie 30 kg mięcha. Dopędziłem bimberku i byłą prawdziwa uczta staropolska :E Dobre jest to, że w skupie po strzeleniu nie liczy się czy jest to szynka, schab, czy ligawa. Mięcho jest za kg. I tak za 12 zł kupujesz polędwicę która w Piotrze i Pawle kosztuje 80 zł/kg:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...