Skocz do zawartości
qjin

Cyberpunk 2077

Rekomendowane odpowiedzi

2 minuty temu, caleb59 napisał:

Jedyny ostatnio wyjątek to RDR 2, który po utracie prądu usunął mi zapisy gry pod koniec 6 rozdziału i tej gry nie skończyłem z oczywistych powodów...

Z powodu... braku prądu. 
Wiemy.

sorki - musiałem ;)

3 minuty temu, caleb59 napisał:

No z tym rzucaniem w kąt nie przesadzajmy, osobiście należę do tego typu graczy, którzy kończą gry w które zaczęli grać i nie robię tylko i wyłącznie samej fabuły ale również aktywności poboczne. 

Stanowisz IMO jednak mniejszość.

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to nie kpiny, poważne miałem akurat awarię prądu, komp się wyłączył, kiedy prąd już był launcher gry poprosił o przywrócenie sejwów z chmury rockstara bo poprzednie uległy uszkodzeniu, zaakceptowałem i cyk - takim sposobem zamiast przywrócić sejwy zresetowało mi grę i jedyne co mogłem zrobić to zaczynać od początku. :E 

Zresztą w Valhalli też jest problem z sejwami i w 1.0.4 coś próbowali na to zaradzić ale na forum ubisoftu dalej przewijają się opinie, że nie do końca się im to udało bo DATA CORRUPTED dalej tam istnieje w zależności od przypadku i wcale nie jest potrzebna awaria prądu. :E 

Dlatego najważniejsze dla mnie osobiście przy każdej premierze gier by się ona nie wieszała/nie crashowała na pulpit i nie było problemów z zapisem rozgrywki - to jest podstawa podstaw w każdym tytule i mam nadzieję, że w CP 2077 również.

Edytowane przez caleb59

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, caleb59 napisał:

No to nie kpiny, poważne miałem akurat awarię prądu, komp się wyłączył, kiedy prąd już był

Wiem. Znam Twoją historię i z tym związane pomsty w wątku RDR2.
Nawet nie wiesz, ile osób z RS po tym wątku na labie straciło posadę! ;)

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, caleb59 napisał:

To nie granie mnie irytuje tylko te zasrane błędy, których jest co raz więcej i to nawet nie trzeba już brać pod uwagę "skomplikowania" danej gry bo czy sandbox czy strzelanka jest tego masa. Co do zabawy - bawię się wyśmienicie jeśli nic mi tej zabawy i immersji nie burzy - czyli niedoróbki, które doprowadzają mnie dosłownie do szału czasami.

A mimo to kupujesz takie techniczne crapy jak AC:Valhalla, pogratulować :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie, niby wszyscy tacy ogarnięci i wiedza jak świat działa ale dalej lecą po nowe konsole nowe karty, przepłacając często ciężko zarobione pieniądze. Jaki jest w tym cel. Przecież to jak nie szanować samego siebie i pracy jaka się wykonuje. Żeby co, pograć w jakieś głupie gry ? No proszę was...

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pierwszy raz w życiu kupiłem Assassyna na premierę. :E Tylko i wyłącznie bo była spora zniżka na kod z promocji AMD, bez tego kupiłbym jak zwykle z rok po premierze minimum...

Tutaj też rosyjska ruletka i niby ma być fajnie, pięknie ale coś mi się nie chce wierzyć - Wiedźmin 3 na premierę też nie błyszczał - w tym wypadku nie mam usprawiedliwienia...

Edytowane przez caleb59

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, caleb59 napisał:

Tutaj też rosyjska ruletka i niby ma być fajnie

Nie sądzę, CP2077 raczej sprawia wrażenie gry, która jest wydawana w grudniu "bo termin" a to nigdy nie kończy się dobrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
27 minut temu, Kris194 napisał:

Nie sądzę, CP2077 raczej sprawia wrażenie gry, która jest wydawana w grudniu "bo termin" a to nigdy nie kończy się dobrze.

Jest wydawana w grudniu, bo była przekładana kilka razy. Kupa pieniędzy wydana na marketing, tylko po to żeby część graczy zapomniała że taka gra jak CP w ogóle ma wyjść? :) I tak utrzymuję się przy tym co już kiedyś pisałem w tym temacie: gra była zapowiedziana za szybko, tak samo za szybko zaczęła się kampania marketingowa. Ludzie zaczęli się nakręcać jeszcze kiedy gra nie miała żadnej określonej formy, potem wyszedł duży trailer, hype znów wzrósł, tylko szkoda że to było 2 lata temu. Teraz oczywiście temat znów jest gorący, ale mam wrażenie że jakoś trochę mniej niż gdyby grę zaczęto z rozmachem reklamować dopiero od 2019, albo nawet później. Można się kłócić, że 2 lata to wcale nie tak dużo, ale to się wydaje tylko z perspektywy wspomnień. Z perspektywy pamięci i emocji 2 lata to bardzo dużo czasu i jak ktoś raz mocno nakręcił się wtedy, to teraz prawdopodobnie nie nakręci się równie mocno o ile w ogóle. Moim zdaniem nie wpłynie to mocno na sprzedaż gry, ale to nie zmienia faktu że kampania marketingowa była słabo rozłożona w czasie i nie powinno się tak robić, jeśli chce się wywrzeć największy wpływ na potencjalnych odbiorców.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, JeRRy_F3D napisał:

Nie wiem skąd to się bierze, że przy sprzętach, fanaberiach, rozrywce wtrącacie "z d00py" słowo ""opłacalność".
Granie w gierki i pakowanie GPU za parę tysi w kompa ma być "opłacalne"? To jest "nieopłacalne" już z założenia i przy planowania.
Gdy kupujesz GPU za 5K, a pierwsze komercyjne zlecenie zawodowe za 10K na tym GPU zwraca Ci szmal za nie, to jest to wtedy dopiero "opłacalne". :) Płacąc choćby 50 pln na olx za GPU do grania, to już jest "nieopłacalne", bo dołożyłeś 50 pln do... niczego. :)
Strata czasu, strata kasy na gry, strata kasy na sprzęt, strata relacji międzyludzkich i... (?). No i co?
Ktoś bierze to na klatę, decyduje się, chce tego i wchodzi w to. Bo chodzi o fun, nie o "opłacalność".
To tak, jak byśmy dumali, czy wyjście do kawiarni, albo na koncert jest "opłacalne".
Nie. Nie jest opłacalne jeszcze przed wyjściem z chaty. I nie ma być. Ma dawać radochę.
Jak nie daje radochy  - nie idę na koncert. Jak radochy nie daje granie - sprzedaje kompa i wysiadam. ;) 
 

Dokładnie tak. Jedyne co jest opłacalne to oszczędzanie i niewydawanie na nic co nie jest potrzebne do przeżycia. Aż do śmierci. :E 

Jeśli o gry chodzi to można znaleźć złoty środek, kupowanie czegokolwiek na premiere jest dla mnie zazwyczaj totalną bzdurą - zdarzają się może sporadyczne wyjątki od tej reguły. Ogram za pół roku albo za rok za 1/3 bazowej ceny. W między czasie nabędę szeroką baze opinii sporządzoną przez rzesze aktywnych betatesterów.

Gry jako takie dają też coraz mniej funu, jak się ma swoje lata to już mało co robi jakiekolwiek wrażenie. Jeśli się gdzieś liznęło branży to juz w ogóle (robienie assetów 3d pod unreala poprzedniej gen.). Ostatnio rzuciłem w kąt VR bo się czułem jakbym patrzył na ekran przez jakąś lornetkę, wrażenie immersji minęło po jakiś 2 tygodniach od zakupu gogli. Ciągły wyścig po 4K, za chwile pewnie 8K a mechaniki, scenariusze i gatunki jadące na kalkach sprzed 10 lat. Ceny nowości z 250 zł idące na ponad 3 stówy.. oj nie, podziękuje. Pograć pogram jak będzie warte to tyle na ile sam ocenie, że jest.

 

 

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@JeRRy_F3D Przeniosłem ten temat do Offtopu o grach, bo to o czym piszemy ma już zerowy związek z CP i zaraz podostajemy warny. :E

2 godziny temu, KurczakPolski napisał:

Gra będzie dopracowana ale ja i tak znajdę błędy.🤣

Nie ma gier bez błędów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, ODIN85 napisał:

Kolega ma lapka z odpowiednikiem 970 i jakoś gra we wszystkie nowości.

RE3 High 50FPS FullHD 3 dni zabawy i nie musiałem wydawać 3.5k na grafikę. Dobrze się bawiłem w grze, a nie menu grając suwakami w prawo. Fajnie jest mieć coś lepszego, ale jak ktoś gra 2 dni w miesiącu to lekki bezsens wydawać dużo. Teraz meczę RDR2 na "Medium" i też się dobrze bawię. Jeśli Cyberpunk, będzie mi chodził na Thinkpadzie tak jak RDR2 to wstrzymam się z zakupem części pod stacjonarkę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rdr2 nawet na średnich wygląda lepiej niż na Pro.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
22 godziny temu, ODIN85 napisał:

Rdr2 nawet na średnich wygląda lepiej niż na Pro.

Expresscard dławi GTX 1080 i mam wydajność GTX 1060, ale dla mnie i tak rakieta chcę sobie ograć CP na spokojnie. Wodotryski będę oglądał na Youtube lub za 2 lata ;)

Edytowane przez ŁysyZBrazzers

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spoilery już latają po sieci.

Dobrze czasem nie znać angielskiego🤗

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, ODIN85 napisał:

Spoilery już latają po sieci.

Dobrze czasem nie znać angielskiego🤗

jesli ktos bedzie chcial pograc w tę grę dla "fabuły" to mysle ze najlepiej bedzie mocno omijać growe portale , fora dyskusyjne oraz sekcje komentarzy pod newsami do czasu ukonczenia gry

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za chwile będzie na YT pewnie pełne walkthrough. :rotfl: Oficjalnie wiadomo już też, ze główny wątek ma być dużo krótszy od tego z Wiedźmina. 

 

Edytowane przez T.m.p1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, T.m.p1 napisał:

Oficjalnie wiadomo już też, ze główny wątek ma być dużo krótszy od tego z Wiedźmina. 

 

Skąd wiadomo?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, T.m.p1 napisał:

https://www.ppe.pl/news/152185/cyberpunk-2077-uwazajcie-na-spoilery-watki-fabularne-wyciekly-do-sieci.html

"Jak zapowiadało CD Projekt RED, historia główna jest w przypadku CP 2077 krótsza od tej z Wiedźmina 3"

a gdzie tam jest napisane o tym "dużo krótszy", czy to już sam sobie dopowiedziałeś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
38 minut temu, Azakiel napisał:

jesli ktos bedzie chcial pograc w tę grę dla "fabuły" to mysle ze najlepiej bedzie mocno omijać growe portale , fora dyskusyjne oraz sekcje komentarzy pod newsami do czasu ukonczenia gry

Tu można bo będzie gadka tylko o grafie liczbie klatek i bugach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, STALKERqwe napisał:

a gdzie tam jest napisane o tym "dużo krótszy", czy to już sam sobie dopowiedziałeś?

W artykule ppe jest napisane, że jest krótszy. 

Jak chcesz wiedzieć o ile to sobie poszukaj info z zagranicznych mediów, padają konkretne przedziały godzinowe w których główny wątek można skończyć. Dla mnie 10 godzin w tą albo tamtą to duża różnica.

Edytowane przez T.m.p1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trochę mnie śmieszy ten płacz: Nie kupować gier na premierę!

Gdyby tak myślała większość graczy, to gier by już NIE BYŁO W OGÓLE!

Gra, podobnie jak film musi zarobić i najważniejszy jest pierwszy weekend, pierwszy tydzień, miesiąc, itp. Jeśli gra by się nie sprzedała w tym okresie to twórcy mogliby dojść do wniosku, że nie opłaca się tych gier robić w ogóle i tyle. Śmiejecie się z tych, którzy biorą pre ordery i kupują gry na premierę ale bez nich nie byłoby gier i nie mielibyście w co grać ;)

Co do grafiki: można się dobrze bawić ogrywając indyki, sam gram wiele w gry, typu "Children of Mortha", "Dead Cells", "Spelunky" czy 'Cat Quest" i w gry na Switcha jak "Pokemon Sword", itp. Nie zmienia to jednak faktu, że od gier AAA wymaga się jak najlepszej grafiki, bo inaczej po co jest inwestować w nową kartę graficzną? Może mam płytkie podejście ale od wysokobudżetowych gier oczekuję oprawy graficznej, która wypali mi oczy i usmaży mózg, a tymczasem od czasu "Crysisa" rosną tylko wymagania a grafika pozostaje na w miarę podobnym poziomie. Moim zdaniem winne są gry open world, które nie mogą mieć super duper oprawy graficznej ze względu na rozmiary świata i brak gier liniowych - z drugiej strony, nawet te liniowe produkcje, jak seria CoD też nie zachwyca oprawą, więc sam już nie wiem, jak to jest ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
50 minut temu, lis22 napisał:

Trochę mnie śmieszy ten płacz: Nie kupować gier na premierę!

Gdyby tak myślała większość graczy, to gier by już NIE BYŁO W OGÓLE!

Gra, podobnie jak film musi zarobić i najważniejszy jest pierwszy weekend, pierwszy tydzień, miesiąc, itp. Jeśli gra by się nie sprzedała w tym okresie to twórcy mogliby dojść do wniosku, że nie opłaca się tych gier robić w ogóle i tyle. Śmiejecie się z tych, którzy biorą pre ordery i kupują gry na premierę ale bez nich nie byłoby gier i nie mielibyście w co grać ;)

Bzdura. Nie wiem czy wiesz ale coś takiego jak pre-order to ciągle świeży zabieg i stosunkowo nowa strategia biznesowa w historii tego rynku jako całości. Kiedyś pre-ordery nie istniały a branża rozwijała się w kosmicznym tempie. Gry dostawały darmowe dema krótko przed premierą co miało niwelować problem piractwa, każdy mógł legalnie sprawdzić chociaż ułamek gry i zdecydować o jego dopracowaniu / jakości.

To, że istnieją pre-ordery jest tylko i wyłącznie wynikiem tego, że ludzie są naiwni. Jak ktoś łyka agresywny marketing i zaczyna wkręcać się w fale hype'u to kupi dosłownie wszystko, popularne stało się bezpośrednie kupowanie YouTuberów, którzy jako "influencerzy" promują to czy tamto. Jak ludzie usłyszą od względnie lubianej osoby, że warto, że będzie spoko i ich stać to kupią. Dotyczy to sprzętu, gier jak i wszystkiego innego. To samo zresztą dotyka tzw. Early Accessu w którym niektóre produkcje pozostają latami, nie rozwijają się, prezentują tragiczny poziom ale hajs i tak spływa a wykręcić się zawsze można słowem "beta" w tytule, ot taki przykład Escape From Tarkov, powstaje chyba od 5 lat, progress jest śmiechu warty a mami kupujących droższe edycje dostepem do DLC. Chyba w 2050'tym roku. Oczywiście istnieją wyjątki, które faktycznie i uczciwie osiągają zamierzony efekt i bez wsparcia by nie powstały. 

Na przestrzeni ostatnich lat zauważono jakie pieniądze leżą w portfelu typowego gracza i robi się wszystko aby je systematycznie wyciągać, mam wrażenie, że jakość finalnego produktu to dla wielu firm efekt uboczny. Jak słyszę, że gry stają się coraż droższe w produkcji to chce mi się tylko śmiać. Pewnie, CP jest zapewne drogą produkcją, jak się robi z "Kijanu" filar marketingu to tanio raczej być nie może. Ale co z całą resztą? Remastery remasterów i reedycje, podrasowany silnik - ten sam świat, ten sam scenariusz, często nawet te same assety, czasami ta sama gra tylko z reskinem mającym robić za kompletnie nową konwencje z nową zajebistą ceną. Mikrotransakcje w grach single player, modele biznesowe wprost zerżnięte z rynku mobilnego, dłużej wymieniać?

Poczytaj ile Activision zarabia dziennie na mikropłatnościach z samego Modern Warfare. No faktycznie, nie kupię preordera to pewnie upadną. Biedaki. :( 

Tak więc żadnych pre-orderów. Zero zakupów w dniu premiery. 

Nie zostawie u EA/Ubi/Blizzard'a i innych góry hajsu to nie będzie w co grać? No trudno. To nie będzie. Dla mnie ta branża już dawno jest śmiechu warta, znajdzie się inne hobby.

Edytowane przez T.m.p1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...