Skocz do zawartości

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Vulc

Tomb Raider

Rekomendowane odpowiedzi

Reset serii był moim zdaniem świetnym i potrzebnym pomysłem. Poprzednia formuła trochę się przejadła i była po prostu nudna. Gra zbiera bardzo dobre oceny co tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że warto jej poświęcić uwagę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Rob1N

Gra trochę leży technicznie ale rozumiem że całe to oskryptowanie jest problematyczne i ciężko uniknąć błędów. Ogólnie nie lubię gier które grają się same a niestety tomb raider taki jest. Skoki to trochę porażka bo nawet specjalnie próbowałem nie doskoczyć w kilku momentach i mi się nie udało. Do tego gra ciągle prowadzi nas za rękę. Poziom trudności to oczywiście spacerek bo nie stanowi on jakiegokolwiek wyzwania. Również nie trawię tego systemu podglądu obiektów do interakcji. Wygląda to jak numer z medalionem w wiedźminie tyle że tutaj on nie ma żadnego sensu. W fabułę się nie zagłębiałem bo grałem nie więcej jak godzinę i jak do tej pory była taka jak się spodziewałem - kiepska i naciągana ale możliwe że później się rozpędzi i nada sens temu co widzimy na ekranie.

Grafika jest całkiem fajna i jak najbardziej oceniam ją na plus względem poprzednich części. Sama animacja postaci jakoś specjalnie zmianie nie uległa ale schematyczność otoczenia zniknęła przez co przyjemniej przemierza się kolejne lokacje. Niestety przez cały fragment nie było mi dane rozwikłać ani jednej zagadki. Również wspinaczki za wiele nie doświadczyłem. Jako nowy tytuł oceniłbym tę grę na 7/10 ale jako tomb raider 4/10 bo z poprzednikami nie ma nic wspólnego i jedynie żeruje na popularności i rozpoznawalności marki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ponieważ nie lubię ułatwiać sobie gry już od startu - oddam 2 kody na DLC do Tomb Raidera. Pierwszy to umiejętność "zwinność"- szybsza wspinaczka i bezpieczniejsze lądowanie przy upadkach z dużej wysokośći, drugi kod to umiejętności "zwierzęcy instynkt" i "celownik do strzałów w głowę" oraz ulepszenia broni - seria z pistoletu i tłumik do pistoletu. Jeśli ktoś zainteresowany - pisać na PW.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam pytanko , jak kupie tomb raidera w Irlandii , to będę miał po polsku ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam pytanko , jak kupie tomb raidera w Irlandii , to będę miał po polsku ?

 

Na 99 % nie. Polska wersja jest oferowana chyba tylko w Polsce. Głowy nie dam, ale w Polsce na płycie znajdziesz PL\CZ.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na 99 % nie. Polska wersja jest oferowana chyba tylko w Polsce. Głowy nie dam, ale w Polsce na płycie znajdziesz PL\CZ.

 

U nas masz tylko PL/RU z góry narzuconym dubbingiem ;) także o Angielskim zapomnij.

U was wersja ENGLISH/GER pewnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam pytanko , jak kupie tomb raidera w Irlandii , to będę miał po polsku ?

nie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Grę przeszedłem wczoraj, i muszę stwierdzić, że gra jest odziwo bardzo dobra. Dużo akcji, nawet nawet fabuła, grafika na poziomie, zróżnicowane terenty walki, ŁUK :D i masa znajdziek. Aha i zapomniałem o cycuszkach ^^

 

 

Polecam grę :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I ja w końcu dorwałem w swoje łapska najnowsze przygody słynnej Pani Archeolog.

 

Jeśli ktoś czytał moje wcześniejsze wypowiedzi w tym temacie to wie, że byłem bardzo sceptycznie nastawiony na tą część. Ale jako wielki fan serii nie mogłem się już doczekać i postanowiłem grę nabyć.

 

Jak dotąd pograłem godzinę, więc przeszedłem mniej więcej 8-10 % fabuły. Jestem bardzo, bardzo pozytywnie zaskoczony tym, co serwuje nam nowa odsłona. Gra rozpoczyna się kapitalnie, niezwykle klimatycznie. Klimat osamotnienia, grozy, niepewności. Nie jestem jeszcze w tej części gry, gdzie głównie biegamy z bronią i zabijamy wrogów. Jak dotąd eksploruję wyspę w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie "gdzie są wszyscy, jak się stąd wydostać ?".

 

Gra jest liniowa ale nie wyobrażam sobie, żeby przechodzić ją "na pałę", nie zaglądając w każdy zakamarek. Nie miałem okazji zwiedzać jakichś grobowców, wspinając się przy tym na półki ale już wiem, że nie mogę się tego doczekać.

 

O fabule wypowiem się szerzej jak grę ukończę, jak dotąd wszystko dopiero się rozkręca i ciężko jest mi coś więcej na ten temat powiedzieć.

 

Animacja Lary to majstersztyk, choć niekiedy wolałbym, żeby poruszała się z większą gracją.

 

Graficznie gra jest przepiękna, tekstury, lasy, widoki, oświetlenie, ogień, cienie i fizyka - wszystko to na najwyższym możliwym poziomie i jestem w szoku, że Xbox 360 jest jeszcze w stanie generować takie obrazy.

 

Już teraz można poczuć, że chce się w to grać, chce się poznać historię. Nie oceniam jeszcze gry, są to dopiero pierwsze wrażenia, jak grę przejdę ocenię ją jako Tomb Raider i jako gra action adventure.

 

Ogólnie grając przez tą pierwszą godzinę miałem oczy otwarte ze zdumienia. Nie spodziewałem się, że ta gra zrobi na mnie takie pierwsze wrażenie. Oby tak do końca, ocenę końcową wydam dopiero po przejściu i wtedy postaram się napisać coś więcej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja dziś myślę że skończę. Zgadzam się co do grafiki, jest naprawdę super. Gierka miażdży klimatem ale... na początku. Jak tylko dostajemy broń palną, robi się naprawdę niezła sieczka i klimat ucieka. Myślę że powinno być więcej elementów skradankowych i survivalowych niż strzelania a'la gears of war. Ale mimo tego gra się bardzo przyjemnie i myślę że za jakiś rok przejdę sobie jeszcze raz. Naprawdę fajna gierka, na razie oceniam na 8.5/10. Miła odskocznia od masakrycznie słabego Crysis 3.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli ktoś czytał moje wcześniejsze wypowiedzi w tym temacie to wie, że byłem bardzo sceptycznie nastawiony na tą część.

 

Graficznie gra jest przepiękna, tekstury, lasy, widoki, oświetlenie, ogień, cienie i fizyka - wszystko to na najwyższym możliwym poziomie i jestem w szoku, że Xbox 360 jest jeszcze w stanie generować takie obrazy.

 

Już teraz można poczuć, że chce się w to grać, chce się poznać historię.

 

Ogólnie grając przez tą pierwszą godzinę miałem oczy otwarte ze zdumienia. Nie spodziewałem się, że ta gra zrobi na mnie takie pierwsze wrażenie.

 

Brawo.

Nie ma to jak hejtować przez ileś tam postów grę, której się na oczy samemu nie widziało, podważać opinie i oceny innych, wyzywać i wylewać pomyje na producentów bo odeszli od kanonu serii, żeby później na własnej skórze się przekonać i "mieć oczy otwarte ze zdumienia"... brow.gif

Litości ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Heh, a pisałem tyle razy, żeby nie oceniać po okładce, poczekać do premiery, broniłem decyzji twórców o wprowadzeniu drastycznych zmian, bo były IMO potrzebne. Jednak ostatecznie z tym hurra optymizmem bym się wstrzymał, gra ogólnie trzyma poziom, lecz niektóre elementy zostały potraktowane po macoszemu. Przede wszystkim poziom trudności jest niebywale niski, a zagadki - choć występują - są banalnie proste, głównie w formie króciutkich grobowców. Elementów survivalowych nie ma wcale, a twórcy położyli przecież odpowiedni grunt pod to. Mimo wszystko nowy TR jest naprawdę dobry, momentami bardzo dobry. Lara nabrała wyrazistości, solidnie poprawiono jej animację, lokacja robią wrażenie, a chęć poznania finału historii pcha człowieka przed siebie. Warto zastanowić się nad tym tytułem gdy cena spadnie poniżej 100 zł.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Brawo.

Nie ma to jak hejtować przez ileś tam postów grę, której się na oczy samemu nie widziało, podważać opinie i oceny innych, wyzywać i wylewać pomyje na producentów bo odeszli od kanonu serii, żeby później na własnej skórze się przekonać i "mieć oczy otwarte ze zdumienia"... brow.gif

Litości ...

 

Chyba nie znasz pojęcia "hejt". To, że z początku nie podobała mi się konwencja gry to coś dziwnego ? Nie podważyłem opinii, bo każdy ma prawo do własnego zdania - po prostu byłem sceptycznie nastawiony. Miałem prawo mieć obawy i pretensje to producentów, bo Tomb Raider to marka znana nie tylko z nazwy. Poza tym Vulc dobrze napisał, nie ma sensu popadać w hurra optymizm, bo jestem dopiero na początku rozgrywki. Grę ocenię jak przejdę i tyle.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ukończyłem na PS3 i muszę powiedzieć, że tak dobrze w grę action/tpp nie bawiłem się od czasów Uncharted 3 a dodać trzeba, że nowy TR robi pare rzeczy o niebo lepiej niż gra ND. Bezbłędne skalowanie mapy, wspinaczka, bdb grafika i dźwięk, voice acting, tomby, modyfikacja broni oraz to, co można wyczyniać z łukiem. Moim skromnym zdaniem gra rozłożyła nudnawy FC3 i dość schematyczny C3 bez większej zadyszki. Mając mniejszy świat i dość zamknięte zadania tylu opad szczęki nie miałem bardzo, bardzo długo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W jakim momencie doświadczyłeś opadu szczeny ? Daj w spoilera, bo az jestem ciekawy, z grą probowałem, ale nie dalem rady (wymiękłem po 2 godzinach), ale teraz mam troche wolnego i jak skoncze GENIALNEGO bioshocka to pewnie zabiore sie za lare.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Szczególnie w środkowych segmentach gra potrafi w ciągu kilku sekund z normalnej wspinaczki/eksploracji przeskoczyć w 'wszystko w koło mnie diabli biorą' w stylu ND, ogromną strzelaninę i rozpadające się tysiąc letnie klasztory :>

 

 

Poza tym zapierające dech w piersiach widoki, szczególnie w drugiej partii gry kiedy Lara przenosi się w wyższe partie wyspy.

Nie można powiedzieć, żeby początek był jakiś senny ale właśnie po ok. 2h zaczynają się najciekawsze i najbardziej urozmaicone fragmenty. Dość powiedzieć, że nie miałem ani chwili kiedy gra mnie zmęczyła czy prosiła się o odłożenie na półkę. Dziesięć solidnych godzin do których powrócę zapewne już niedługo, a teraz tak jak napisałeś, BioShock xD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To prawda, gra potrafi wciągnąć i wywołuje syndrom "Jeszcze jeden checkpoint, jeszcze jeden zakamarek". Wybuchy, efekty, praca kamery stoi na najwyższym poziomie i podejrzewam, że największą radość z gry będą czerpać miłośnicy efektów specjalnych na telewizorach 3D. Jak dotąd tylko w dwóch miejscach odniosłem wrażenie, ze na ekranie pojawia się zbyt duża ilość wrogów. Autorzy gry moim zdaniem źle wyważyli moment przemiany Lary w maszynkę do zabijania. Chcieli dobrze, bo kto grał wie, kiedy pierwszy raz zabiła. Mimo to i tak wyszło im to nieźle. Eksploracja grobowców jest niemalże kalką tego, co widzieliśmy w Assassin's Creed 2. Możemy w każdej chwili się udać i je eksplorować. Z tym, że zagadki nie są wcale takie trudne i moim zdaniem eksploracja grobowców jest zbyt krótka. Wszystkie elementy do szukania i grobowce zostawiam sobie na potem, gdy grę już ukończę.

 

Multiplayer'a nie odpalałem i nie wiem czy w ogóle to zrobię - zobaczymy.

 

Muszę pochwalić wersję polską - dubbing stoi na na prawdę wysokim poziomie i Pani Karolina dobrze wykonała swoją robotę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z góry przepraszam za posta pod postem.

 

Właśnie ukończyłem grę i obejrzałem końcowe napisy. Chyba jeszcze nie zdarzyło mi się, a przynajmniej nie pamiętam takiej sytuacji, w której twórcy gry dziękują za przejście gry i za poświęcony jej czas.

 

Fabuła stoi na przyzwoitym poziomie, cała historia związana z wyspą i jej mieszkańcami jest bardzo fajnie i sprawnie opowiedziana. Nie brakuje tutaj zwrotów akcji, wzruszających momentów oraz tych mniej radosnych chwil. Główna bohaterka, przynajmniej przed trafieniem na wyspę oraz na samym początku, do momentu popełnienia pierwszego zabójstwa, dała się poznać jako osoba dla której ważna jest archeologia i osiąganie celów (cała historia z Yamatai). Gdy akcja się rozkręca, sama Lara zmienia się, powiedzmy to wprost, w maszynę do zabijania. Potrafi być bezwzględna i okrutna (w takim przekonaniu potrafią utwierdzić słowa wypowiadane podczas walk). Osobiście mi się to nie podoba, twórcy starali się fajnie pokazać tą przemianę i im się to udało, ale do mnie osobiście nie trafia wyobrażenie Lary jako bezwzględnej zabójczyni, nawet pomimo tego, że aby przetrwać, musi zabijać. Mamy też bohaterów, którzy są upierdliwi, przynajmniej jedna z nich strasznie działała mi na nerwy. Nie odczuwamy z nimi jakieś głębszej więzi (no może poza Roth'em). Są tłem dla całej historii, całą brudną robotę wykonuję tutaj Lara Croft, a reszta bohaterów wymaga od niej by przyniosła, przyprowadziła i zrobiła to i owo - jakby była już zaprawioną w boju łowczynią. Fajnie, że twórcy dali nam możliwość porozmawiania z niektórymi, ale kwestie te ograniczają się do wymiany zaledwie kilku zdań. Starałem się porozmawiać z każdym kiedy się dało, gra chyba nawet przyznaje za to osiągnięcie, ale niestety nie udało mi się go zdobyć.

 

Oprawa audio-video to majstersztyk obecnej generacji. Gra jest jedną z najładniejszych i nie ma co do tego wątpliwości. Animacja postaci, mimika twarzy, wszelkiego rodzaju efekty dźwiękowe, efekty wizualne to czysta przyjemność dla oczu. i uszu. Wszelkiego rodzaju tekstury, ogień, woda, roślinność, widoki..miód. Karolina Gorczyca świetnie zdubbingowała Larę i należą się jej za to wielkie brawa.

 

Rozgrywka: Tutaj musiałbym się odnieść do tego, co napisałem kilka linijek wyżej odnośnie fabuły. Chodzi o zabijanie. Żałuję, i jest to tylko moja opinia, że gra nie jest bardziej otwarta. Zastanówmy się przez chwilę. Jak wyglądała by gra, gdyby gracze mieli do wyboru: Zabić czy obejść dookoła i dotrzeć do celu ? Moim zdaniem urozmaiciło by to rozgrywkę, no ale pewnie jestem zbyt wymagający :P Są momenty, kiedy przeciwników jest zbyt dużo, robi się z tego Call of Duty w trzeciej osobie. Moją ulubioną bronią był oczywiście łuk, ale zabijanie po cichu to już inna bajka. Dosłownie kilka razy udało mi się zabić wrogów w taki sposób, by reszta się nie połapała. Większość sytuacji kończyła się tym, że wrogowie, którzy byli oddaleni o 50-70 metrów doskonale wiedzieli, że chowam się za murkiem, drzewem, lejem i otwierali w moją stronę ogień. Nie ma tu czegoś takiego jak w Assassin's Creed, że można uciec im z widoku i w najlepszym wypadku uciec. Gdzie byśmy się nie udali oni nas widzą, nawet przez ścianę i starają się nas częstować nabojami. Raz zdarzyła mi się sytuacja, że wrogowie odrodzili mi się na moich oczach. Samo strzelanie daje frajdę, satysfakcję, czy to strzelanie z łuku, pistoletu czy shotgun'a daję radość, ale moim zdaniem jest tego zdecydowanie za dużo. Tyle, jeśli chodzi o walkę..

 

Elementy zręcznościowe to Assassin's Creed, Prince of Persia i starsze Tomb Raidery w jednym. Mamy wspinanie po pułkach, wspinanie się po ścianach, skakanie, bieganie, uciekanie. Wszystko bardzo efektownie, oczy się cieszą widząc tyle na ekranie.

 

Zagadki stoją na, umówmy się, słabym poziomie. Nie zdarzyło mi się zaciąć, dosłownie 2 razy musiałem głębiej się zastanowić podczas plądrowania grobowców. Jest ich stanowczo za mało, elementy zręcznościowe nie zmuszają do myślenia, wszystko widać jak na dłoni gdzie mamy się udać, gdzie skoczyć i w ogóle. Twórcy dali nam możliwość korzystania z instynktu, który pokazuje nam ważne przedmioty bądź też elementy, na które możemy się wspiąć bądź z nich skorzystać. Zbyt wielkie uproszczenie.

 

Jako grę action-adventure oceniłbym ją na 9/10. Świetnie wygląda, daje mnóstwo zabawy, choć jest też krótka (przeszedłem może w 10-12 godzin). Do gry powrócę, by znaleźć wszystkie "znajdźki".

 

Jako Tomb Raider gra jest bardzo przeciętna i fani serii, którzy oczekiwali zagadek jak w starszych Tomb Raiderach, między innymi tymi od Crystal Dynamics poczują się zawiedzeni. Ja osobiście grę polecam i bawiłem się przy niej bardzo dobrze. Bardzo dobry tytuł którzy może śmiało kandydować na grę roku, chociaż konkurencja w tym roku będzie mocna. Polecam, bo to świetny tytuł, przy którym nie powinniście się nudzić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Również ukończyłem grę 30min temu i zgadzam się ze wszystkim co napisałeś oprócz tego że jest... krótka. Osobiście jestem w szoku jak jest długa.

Mniej więcej w połowie gry, po ostrej strzelaninie i filmowym skoku do helikoptera byłem pewny że to już koniec.

Myliłem się bardzo. Na przejście poświęciłem 5 wieczorów po ok 4h więc jak dla mnie jest to baaardzo dobry wynik. Oceniam ostatecznie na mocne 9/10. Mam ochotę przejść ją jeszcze raz za powiedzmy rok a to się rzadko zdarza. Jak dla mnie gra roku 2013.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może gdybym za pierwszym razem szukał wszystkich grobowców i artefaktów/reliktów/skrzynek to zeszłoby mi ponad 20 godzin. Jednakże ten element zostawiłem na sam koniec, starałem się tak robić z każdym Tomb Raider'em. Jakby wziąć pod uwagę tylko czas na samo ukończenie fabuły to jest to chyba najkrótsza gra z serii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Relatywnie rzecz biorąc w poprzednich częściach czas gry wydłużało główkowanie przy zagadkach - tutaj mamy krótkie grobowce, w dodatku opcjonalne, i stąd pewnie Twoje odczucie o krótkiej rozgrywce.

 

To jest też imho jedyny jakiś tam mankament gry - życzyłbym sobie zagadki logiczne wplecione w wydarzenia fabularne tak raz na 1h-2 - wtedy chyba każdy byłby zadowolony z nowego TR :D

 

Niemniej, przyznaję bez bicia - nawet Uncharted 3 nie bawiło już w tych 'na grubość lakieru' sekwencjach - tutaj jak już się coś wali, to na całego.

Poza tym, Lara jest tutaj częściej upaćkana w krwi i błocie niż nie przymierzając Kratos :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj skończyłem Tomb Raidera. Bardzo dobra gra, którą oceniłbym na 8. Jedynym problemem jest to, że nie czuję w niej tego pierwiastka wyjątkowości...

Uncharted 2 (3 chyba też) to była jednak znacznie lepsza gra pod wieloma względami. Ciekawsze postacie? Jasne. Bardziej zróżnicowane miejscówki? Jasne. Większa skala wydarzeń? Pewnie - czołgi, pociągi i ogólnie raczej większa rozpierducha.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może gdybym za pierwszym razem szukał wszystkich grobowców i artefaktów/reliktów/skrzynek to zeszłoby mi ponad 20 godzin. Jednakże ten element zostawiłem na sam koniec, starałem się tak robić z każdym Tomb Raider'em. Jakby wziąć pod uwagę tylko czas na samo ukończenie fabuły to jest to chyba najkrótsza gra z serii.

Nie szukałem żadnych grobowców, artefaktów. Zrobiłem łącznie chyba 1 czy 2 grobowce. Jak dla mnie gierka jest długa.

 

Wczoraj skończyłem Tomb Raidera. Bardzo dobra gra, którą oceniłbym na 8. Jedynym problemem jest to, że nie czuję w niej tego pierwiastka wyjątkowości...

Uncharted 2 (3 chyba też) to była jednak znacznie lepsza gra pod wieloma względami. Ciekawsze postacie? Jasne. Bardziej zróżnicowane miejscówki? Jasne. Większa skala wydarzeń? Pewnie - czołgi, pociągi i ogólnie raczej większa rozpierducha.

Postacie faktycznie bez szału ale wg mnie to czepianie się na siłę już. Co do czołgów, pociągów to... jakbyś je wplótł do TR :) ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tutaj fabularnie, by raczej nie dało ich się wpleść, ale jak już porównałem do Uncharted to musiałem o tym wspomnieć. A co do ciekawych postaci to moim zdaniem zarzut jak najbardziej poważny. Uncharted zyskało moją sympatię w dużej mierze także dzięki barwnym postaciom, a Lara jedzie prawie cały czas na samym gameplayu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co wcale nie jest złe, bo ten gameplay to imho największy atut nowego TR. Nie ma ani chwili nudy :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Tematy

  • Odpowiedzi

    • Muszę Was poprosić o pomoc :) Gram na oledowym monitorze Asusa, 1440p. Jaką powinienem ustawić rozdzielczość w ustawieniach konsoli? Na Auto monitor jakimś cudem przyjmuje obraz 4K, ale wtedy moim zdaniem parametry obrazu są nie takie, jak być powinny. Po manualnym ustawieniu 1440p chyba jest OK. Poniżej dwa zrzuty ekranu, jak to wygląda w menu monitora.  
    • W G7 odpalałeś VRS czy jakos tak w ustawieniach monitora, wtedy problem znikał.
    • @MarcoSimone @calvex Są jeszcze ustawienia które dają niższą latencje. Można zyskać ze 4ns w dół 1Jeżeli macie stabilne pamięci to GDM ustawiacie na off ) jeżeli nie działa 0.01v wyższe VDD może pomóc.  2 Druga opcja to ustawienia nitro. Dla 6000 i 6200  rx data- 1, tx data- 2 , control line- 0. Dla 6400 -1-3-1 no chyba ze ktoś ma super sztuki to może też 1,2,0.  3  wyłączenie memory context restore i power down spadnie latencja ale w zamian długi start kompa Bo ja wiem , te timingi to tylko taki plan minimum.  Ostatnio ktoś na reddicie dokładnie przetestował , Piękny test czarno na białym w jednym obrazku.   BTW patrząc na to przypomniał mi się Sebastianek z purePC i jego sugestie że okolice 7000 1;2 to obecnie optimum dla am5 . To ziemia niczyja,  chyba dla zarżnięcia 5% wydajności platformy w porównaniu do dociśniętego 6200 1;1 lub 7800+1;2 )  
    • Jak to, co daje, Vsync działa tylko przy ilości klatek równej odświeżaniu monitora, jeśli ta ilość jest mniejsza a Vsync nadal działa to zwiększa ci się znacznie inputlag, Gsync to po prostu VRR, czyli synchro które dostosowuje się do zmiennego fps. Dlaczego wam Oledy migają, bo macie po prostu zbyt mało FPS w danym momencie i odświeżanie ekranu tak nisko spada, że zaczyna być to uciążliwe. Nigdy nie kumałem tej ślepej pogoni z VRR jak znacznie lepszy efekt można uzyskać robiąc sztywno locka na 120fps albo więcej lub ostatecznie na 60 fps. Już lepiej wyłączyć całkowicie synca i lecieć na teringu, input lag praktycznie zerowy a jeśli klatek będzie wystarczająco dużo i tak nie zobaczycie rozrywania ekranu.
    • Dlatego ja jestem zdania że jeśli masz potrzebę to i tak warto kupić teraz. Taniej nie będzie, na pewno nie przez X lat. Dlatego też nie pozbywam się mieszkania mimo, że przenosimy się do nowego domu z końcem roku (mam nadzieję). Co prawda gdybym sprzedał mieszkanie do na dom brałbym jakieś 200-300k kredytu tylko, ale za te 15-17 lat jedną z córek będzie miała na start pewne mieszkanie z garażem w naprawdę dobrej lokalizacji.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...