Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

SDH

Problemy podwykonawców na narodowym

Rekomendowane odpowiedzi

Panowie co myślicie o zaistniałej sytuacji? Znajomy nadal nie dostał żadnych pieniędzy za wykonaną prace. NCS odebrał stadion od generalnego wykonawcy, a ten nie podpisał odbioru podwykonawcom - cyrk :E I tym sposobem na narodowym odbywa się feta, a ludzie nie mają ani grosza. Facet chcąc uniknąć problemu płacił za wszystkie faktury, teraz US zdarł już z niego wszystkie podatki i został z długami, a NCS mu proponuje, że zapłaci jego faktury. Zapłacone są? To jaki masz pan problem. Oczywiście istnieje konflikt między wykonawcą, a inwestorem przez co ludzie nawet swoich kaucji nie mogą odzyskać, a Ci skłóceni podobno panowie siedzieli tuż obok siebie na meczu otwarcia i widać było, że mają niezłą zabawę prowadząc rozmówki. Dziś ponoć firmy dostały propozycję porozumienia (pomińmy to, że NCS mówi podpisujcie niekorzystne, albo idźcie do sądu - wygracie za 3, może 5 lat) w formie "dziś podpiszmy, że dogadamy się, ale na jakich warunkach to ustalmy za miesiąc" czym NCS chce sobie zapewnić spokój w trakcie EURO. Mam nadzieję, że jutro wjedzie sporo sprzętu budowlanego na ulice stolicy i szczerz mówiąc szacun dla tych ludzi, którzy pracowali mimo ewidentnych przekrętów i wymuszeń, chcąc skończyć stadion, a do tej pory upominają się o swoje tak by nie zakłócać imprezy, ale do czasu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Return of  Gordon Lameman

A zostali zgłoszeni inwestorowi?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podwykonawcy mogą pikietować ale nie na ulicy tylko przed siedzibą firmy lub domami ludzi którzy im to bezpośrednio zlecili. Państwo dało dużo pieniędzy na te stadiony (i tak więcej niż powinni) i tutaj nie ma problemu. Problem jest na szczeblu firm prywatnych, bo niestety ale jeden wykonawca zatrudnił podwykonawce, podwykonawca zatrydnił pod pod wykonawce i w taki sposób forsa znikneła.

 

Druga sprawa jest taka że nasi nie potrafią budować, co chwila są remonty na dopiero co oddanych odcinkach. Bo jak może być inaczej jeśli po robocie kradną np piach z budowy, a później kładą glinę myśląc że nikt nie zauważy. Kolejna sprawa to koszt materiałów do budowy autostrad, podobno gdzienigdzie ceny poszły w górę 10 razy.

 

Widzicie, żeby wszystko szło prawidłowo, trzeba by sprowadzić nie tylko firmę z chin, ale i pracowników z chin, materiały z chin, i wtedy wszystko było by zrobione dobrze i bez opóźnień. Ale tego nikt nie zrobi bo zaraz wyjdą ze swoich złotych apartamentów związkowcy i zaczną palić opony przed sejmem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Już wkrótce Polacy zaczną wracać z emigracji, bo praca będzie tu się opłacać!".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niekoniecznie, bo forsa zniknęła już na najwyższym poziomie. Hydrobudowa, a raczej prezes kupił wielką firmę działającą w branży energetycznej unikając brania kredytu i już wszystko jasne. Na szczęście rząd obiecał, że NCS sam zapłaci podwykonawcom i wszystkie media informowały, że już ryzyka protestów nie ma, uff. Szkoda tylko, że na meczu otwarcia ów pan jeden z najbogatszych ludzi w kraju siedział obok Donalda i na powitanie się czuło uściskali. To wszystko to jest jedna wielka heca.

 

Wszyscy doskonale wiedzą kto ma rację i komu co się należy, ale jak ktoś ma nóż na gardle to nie stać go na kilkuletnie rozprawy, które zapewniają inwestor i generalny wykonawca. Przy okazji proponują cudne porozumienie, w który wprawdzie zagwarantowano pieniądze, ale psie i niepewne (bo jeśli wcześniej wymienieni się nie dogadają to podwykonawca musi zwrócić powiększoną o kwotę inflacji kasę NCS i znowu domagać się jej od hydrobudowy itd).

 

Raczej, przecież nikt nie płacze w kącie tylko wszyscy uczestniczą w rozmowach, które jednak do niczego nie prowadzą. Zmienione porozumienie rozesłano dziś po 13, a pracują do 15 - ktoś zdążył przeczytać i wypełnić ugodę o wszelkie dane (numery faktur, załączniki, numery kont, dane)? Nawet jeśli zgodziłby się na te warunki to i tak nie zdążył. Więc do poniedziałku spokój. Wszyscy chcą to zamieść pod dywan.

 

A i żeby była jasność - problemy z wypłacaniem kasy zgłaszano od dawna. Inwestor też był o tym informowany, czemu nie zażądał od GW oświadczeń o niezaleganiu z płatnościami wobec podwykonawców?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Return of  Gordon Lameman

A może ktoś wyjaśnić rzeczowo w czym rzecz?

 

Umowa o roboty budowlane w Polsce jest mocno rygorystyczna. Czemu znający specyfikę branży przedsiębiorcy nie dopilnowali zgłoszenia do inwestora? Wtedy całego tego problemu by nie było.

 

 

A jeśli zniknęły pieniądze - to co podatnicy zapłacą za te usługi jeszcze raz?

 

 

Mam prośbę, abyś rzeczowo wyjaśnił w czym rzecz, zamiast najeżdżać na rząd. Wystarczająco socjalistycznie się tu zachowuje podejmując rozmowy. W liberalnym państwie powiedziano by im do widzenia ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

N Na szczęście rząd obiecał, że NCS sam zapłaci podwykonawcom i wszystkie media informowały, że już ryzyka protestów nie ma, uff.

 

 

Na szczęście? W tym kraju jeśli kontrahent nie chce zapłacić, to wyegzekwowanie od niego pieniędzy to droga przez mękę. Trwa to w opór długo, i bywa nieskuteczne. Problem dotyka w zasadzie wszystkich firm istniejących w Polsce. I reakcją na to jest zapłacenie kilku (spośród tysięcy) firmom przez jakąś rządową agendę. To jest według ciebie szczęście? Bo według mnie szczęściem byłoby stworzenie systemu, dzięki któremu można uzyskać wyegzekwowanie należnych pieniędzy od złodziei i oszustów. Wymiar sprawiedliwości, komornicy itd. Nie jest to niemożliwe, w innych krajach takie rzeczy działają.

A to co się dzieje to jakaś krzywdząca wszystkich oszukanych w Polsce kpina, paru którzy się skrzyknęli dostanie pieniądze bo rząd sra ze strachu po gaciach przed protestami, a reszta niech się buja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To była ironia. Dalej pisałem o tym jak to wygląda - tu klepiemy po ramieniu wykonawców, żeby byli spokojni, bo zapłacimy im to co winni im są Ci oszuści, a potem tych oszustów się ściska i całuje cztery razy w czoło.

 

Gordon googlaj, przepraszam, ale nie chce mi się nawet tłumaczyć.

Mój link

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Return of  Gordon Lameman

A możesz mi wytłumaczyć w czym widzisz problem?

 

W normalnym państwie nie dostali by grosza, bez wypełnienia procedur, których jak widać nie wypełnili. Teraz dla nich trzeba obejść prawo. To, że firma może upaść to jest ryzyko gospodarcze. Czy powinniśmy finansować każdego podwykonawcę, którego zleceniodawca splajtował?

 

Upadłość Hydrobudowy z tego co widzę wynika z faktu, że Konieczne były dodatkowe, nieprzewidziane prace. Bywa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czego nie dopełnili? Generalny wykonawca nie podpisuje odbiorów chociaż dla NCSu potwierdził wykonanie wszystkich prac i dlatego teraz jedni tam się świętują, a drudzy plajtują.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czego nie dopełnili? Generalny wykonawca nie podpisuje odbiorów chociaż dla NCSu potwierdził wykonanie wszystkich prac i dlatego teraz jedni tam się świętują, a drudzy plajtują.

Ale co ma do tego Państwo? Do sądu muszą podawać zleceniodawcę. Jakim prawem z moich podatków ma być bulone ludziom, którzy nie potrafią zadbać o własny biznes?

Osobną kwestia jest konieczność płacenia podatku od wystawionej, a nie zapłaconej faktury, bo tego nie powinno być.

 

W normalnym państwie nie dostali by grosza, bez wypełnienia procedur, których jak widać nie wypełnili. Teraz dla nich trzeba obejść prawo. To, że firma może upaść to jest ryzyko gospodarcze.

Zgadzam się w całej rozciągłości. To że w ogóle toczy się na ten temat dyskusja, żeby im zapłacić to jakiś absurd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tego co pamiętam podwykonawcy na autostradach i stadionach popełnili ten sam błąd. Tzn. nie zabezpieczyli inwestycji tylko postawili wszystko na jedną kartę. Zabezpieczenie można otrzymać jak pamiętam z banków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Return of  Gordon Lameman

Czego nie dopełnili? Generalny wykonawca nie podpisuje odbiorów chociaż dla NCSu potwierdził wykonanie wszystkich prac i dlatego teraz jedni tam się świętują, a drudzy plajtują.

A taka mała rzecz:

 

Art. 6471. § 1. W umowie o roboty budowlane, o której mowa w art. 647, zawartej między inwestorem a wykonawcą (generalnym wykonawcą), strony ustalają zakres robót, które wykonawca będzie wykonywał osobiście lub za pomocą podwykonawców.

 

§ 2. Do zawarcia przez wykonawcę umowy o roboty budowlane z podwykonawcą jest wymagana zgoda inwestora. Jeżeli inwestor, w terminie 14 dni od przedstawienia mu przez wykonawcę umowy z podwykonawcą lub jej projektu, wraz z częścią dokumentacji dotyczącą wykonania robót określonych w umowie lub projekcie, nie zgłosi na piśmie sprzeciwu lub zastrzeżeń, uważa się, że wyraził zgodę na zawarcie umowy.

 

§ 3. Do zawarcia przez podwykonawcę umowy z dalszym podwykonawcą jest wymagana zgoda inwestora i wykonawcy. Przepis § 2 zdanie drugie stosuje się odpowiednio.

 

§ 4. Umowy, o których mowa w § 2 i 3, powinny być dokonane w formie pisemnej pod rygorem nieważności.

 

§ 5. Zawierający umowę z podwykonawcą oraz inwestor i wykonawca ponoszą solidarną odpowiedzialność za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę.

 

§ 6. Odmienne postanowienia umów, o których mowa w niniejszym artykule, są nieważne.

 

 

Do tego dochodzą postanowienia umowne w których należałoby wskazać możliwość jednostronnego odbioru prac i tym podobne.

 

O swoje interesy trzeba dbać, a nie robić larmo poniewczasie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja bym jeszcze podkreślił ten zapis.

§ 2. Do zawarcia przez wykonawcę umowy o roboty budowlane z podwykonawcą jest wymagana zgoda inwestora.

Dopilnowanie aby inwestor był świadomy tego, że ma podwykonawcę też jest istotne. Bez tego łatwo będzie się uchylić od solidarnej odpowiedzialności za zobowiązania wykonawcy (GW) wobec podwykonawców (PW).

 

Kolejna sprawa to zapisy w umowie między inwestorem a GW dotyczące warunków płatności w przypadku realizowania robót przez PW. Zawsze przed podpisaniem umowy na podwykonawstwo warto tam zerknąć. W umowach podpisywanych tam, gdzie pracuję wygląda to tak:

2. Podstawę do wystawienia faktury VAT będzie stanowić:

1) protokół odbioru końcowego przedmiotu Umowy, wskazujący wydzielone elementy robót wykonane przez podwykonawcę, podpisany przez uczestników odbioru,

2) kopia faktury wystawionej Wykonawcy przez podwykonawcę za wykonane przez niego roboty łącznie z kopią przelewu bankowego lub innego dokumentu świadczącego o dokonaniu zapłaty zgodnego z przepisami prawa, potwierdzonego przez Wykonawcę za zgodność z oryginałem, lub oświadczenie podwykonawcy o otrzymaniu od Wykonawcy całości wynagrodzenia za wykonane przez niego roboty – w ramach niniejszej Umowy.

To zapis dotyczący płatności końcowej, w przypadku faktur częściowych jest analogicznie. Dzięki takiemu zapisowi zapłata wszystkim PW leży również w interesie GW, bo inaczej on także nie otrzyma zapłaty. Dzięki temu nie ma praktycznie żadnych problemów w płatnościach dla PW, opóźnienia się zdarzają ale są raczej liczone w dniach lub tygodniach. Do żali czy protestów ze strony PW nigdy w naszych inwestycjach nie dochodzi. Dodatkowo zawsze korzystamy z możliwości jaką daje KC i nie wyrażamy zgody na dalszych podwykonawców.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale co ma do tego Państwo? Do sądu muszą podawać zleceniodawcę. Jakim prawem z moich podatków ma być bulone ludziom, którzy nie potrafią zadbać o własny biznes?

Osobną kwestia jest konieczność płacenia podatku od wystawionej, a nie zapłaconej faktury, bo tego nie powinno być.

 

 

Zgadzam się w całej rozciągłości. To że w ogóle toczy się na ten temat dyskusja, żeby im zapłacić to jakiś absurd.

 

 

Zapłacone powinno być z gwarancji bankowych głównego wykonawcy i po kłopocie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz na myśli gwarancję należytego wykonania umowy? Ta wynosi zazwyczaj 5-10% wartości robót, podczas gdy zakres robót realizowanych przez PW to zazwyczaj grubo powyżej 50% (ostatnio jednen z wykonawców zgłosił u mnie całą umowę jako zakres PW). Zaległości wobec PW nierzadko kilkuktornie mogą takie zabezpieczenia przekraczać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Problem wynika tutaj z obu stron: zamówienia rządowe i podwykonawcy.

1. Rząd dalej brnie w stronę wyboru przetargów: "co najtańsze, to bierzemy" - potem biorą się za to firmy które nie mają pojęcia jak to zrobić dobrze. A że firma "y" kosztująca przykładowo 20% więcej z np. Niemiec, która zrobiła już kilkadziesiąt takich projektów na zachodzie, posiada o wiele większe doświadczenie nie dostanie tego kontraktu, bo wygrał "najtańszy" wykonawca. PS. przykład A2, nic nie szło z budową, ale jak na ostatnie 2 tygodnie zatrudniono do pomocy firmę z Niemiec z "mega szybkimi urządzeniami" kładącymi asfalt, to nagle w tydzień położono 100km autostrady.

2. Firmy które startują do przetargów, dają ceny jak najniższe aby wygrać przetarg. Dadzą ceny jakie są na dzień dzisiejszy, nie patrząc że umowa robót jest na np. 2 lata, gdzie ceny podskoczą o 30% - ale nie wezmą tego pod uwagę, bo by nie byli najtańsi.

3. "Nieszczęśni" wykonawcy i podwykonawcy. Rząd (czy tam GDDKiA) wypłaca pieniądze (jak się nie mylę) wykonawcom, a oni płacą z otrzymanej puli pod wykonawcom. Wiadomo że jak oni mają problem z płynnością firmy, to nie będą wypłacać swoim podwykonawcom itd. i maszyna się kręci.

Chore są przepisy. Każda firma (czy jest wykonawcom, czy podwykonawcom) powinna otrzymywać bezpośrednio do siebie pieniądze od GDDKiA za każdy ukończony element budowy. A faktury firmy powinny otrzymywać dopiero jak otrzymają pieniądze, a nie jak teraz jest - dostał fakturę którą musi opłacić, a kasy od wykonawcy który go zatrudnił nie ma i pozostaje bankructwo. Dopóki przepisy wyboru wykonawców, sposoby płatności, czy opłaty / wystawianie faktur się nie zmieni, będzie dalej to samo.

Chore przepisy każdą dobrą firmę potrafiły by wykończyć na amen.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Problem wynika tutaj z obu stron: zamówienia rządowe i podwykonawcy.

1. Rząd dalej brnie w stronę wyboru przetargów: "co najtańsze, to bierzemy" - potem biorą się za to firmy które nie mają pojęcia jak to zrobić dobrze. A że firma "y" kosztująca przykładowo 20% więcej z np. Niemiec, która zrobiła już kilkadziesiąt takich projektów na zachodzie, posiada o wiele większe doświadczenie nie dostanie tego kontraktu, bo wygrał "najtańszy" wykonawca. PS. przykład A2, nic nie szło z budową, ale jak na ostatnie 2 tygodnie zatrudniono do pomocy firmę z Niemiec z "mega szybkimi urządzeniami" kładącymi asfalt, to nagle w tydzień położono 100km autostrady.

 

Taką sobie ustawę (Prawo zamówień publicznych) napisali, to tak mają. Główne kryterium wyboru to jest najniższa cena. Jest najprostsze w ocenie. Inne kryteria jakościowe spowodowałyby zamęt oraz wydłużenie procedur. Już widzę jak wygrywa firma droższa ale solidna powiedzmy z Niemiec, tym samym przegrywa tańsza firma polska/chińska a opozycja protestuje, że są marnotrawione pieniądze podatników.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Return of  Gordon Lameman

Taką sobie ustawę (Prawo zamówień publicznych) napisali, to tak mają. Główne kryterium wyboru to jest najniższa cena. Jest najprostsze w ocenie. Inne kryteria jakościowe spowodowałyby zamęt oraz wydłużenie procedur. Już widzę jak wygrywa firma droższa ale solidna powiedzmy z Niemiec, tym samym przegrywa tańsza firma polska/chińska a opozycja protestuje, że są marnotrawione pieniądze podatników.

Piszecie brednie.

 

 

Kryteria wyboru mogą być zróżnicowane i są określone procentowo. Zaglądaliście do dokumentacji przetargu, że wiecie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3. "Nieszczęśni" wykonawcy i podwykonawcy. Rząd (czy tam GDDKiA) wypłaca pieniądze (jak się nie mylę) wykonawcom, a oni płacą z otrzymanej puli pod wykonawcom. Wiadomo że jak oni mają problem z płynnością firmy, to nie będą wypłacać swoim podwykonawcom itd. i maszyna się kręci.

Najłatwiej wszystko zwalić na chore państwo i prawo. O ile z pierwszymi dwoma punktami się z grubsza zgadzam, to tu muszę zaprotestować.

Wskazałem nieco wyżej możliwości jakie istnieją dla ochrony płatności na rzecz PW. Co ważne nie pozostają one w sprzeczności z obowiązującyjm prawem i w prywantnych inwestycjach, i w inwestycjach finansowanych z budżetu państwa czy budżetów samorządowych.

 

Chore są przepisy. Każda firma (czy jest wykonawcom, czy podwykonawcom) powinna otrzymywać bezpośrednio do siebie pieniądze od GDDKiA za każdy ukończony element budowy.

Na jakiej podstawie? Główną podstawą do zapłaty za wykonane roboty jest zawarta umowa. Gdaka czy inny inwestor nie jest stroną umowy z podwykonawcą - musi więc płacić temu z kim ma zawartą umowę czyli GW (a w przypadku gdy GW jest konsorcjum - liderowi). Istnieje oczywiście możliwość dokonania cesji wierzytelności (GW oświadcza, żeby określoną kwotę z faktury wpłacić nie na jego a czyjeś inne konto np. PW). Inwestor nie ma jednak możliwości by takie złożenie takiego oświadczenia wymusić. Dużo lepiej niż cesje (te również przerabiałem w praktyce) sprawdza się zapłata GW dopiero, gdy ten zapłaci PW.

 

A faktury firmy powinny otrzymywać dopiero jak otrzymają pieniądze, a nie jak teraz jest - dostał fakturę którą musi opłacić, a kasy od wykonawcy który go zatrudnił nie ma i pozostaje bankructwo. Dopóki przepisy wyboru wykonawców, sposoby płatności, czy opłaty / wystawianie faktur się nie zmieni, będzie dalej to samo.

 

Chore przepisy każdą dobrą firmę potrafiły by wykończyć na amen.

A zapłaciłbyś w sklepie bez otrzymania paragonu czy innego dowodu zakupu (pomijam "drobne bieżące sprawy życia codziennego" jak to ładnie określa KC ;))?. Ja nie, Ty pewnie również. Dlaczego miałoby być inaczej w przypadku obrotu gospodarczego?

 

Taką sobie ustawę (Prawo zamówień publicznych) napisali, to tak mają. Główne kryterium wyboru to jest najniższa cena. Jest najprostsze w ocenie. Inne kryteria jakościowe spowodowałyby zamęt oraz wydłużenie procedur. Już widzę jak wygrywa firma droższa ale solidna powiedzmy z Niemiec, tym samym przegrywa tańsza firma polska/chińska a opozycja protestuje, że są marnotrawione pieniądze podatników.

Prześledź historię budowy (wciąż nie ukończonej!!!) stadionu we Wrocławiu. Tańsza firma z Polski została wyrzucona z budowy i zastąpiona przez droższą ale solidniejszą i w dodatku z doświadczeniem w budowie stadionów firmę niemiecką. Porównaj jakie opóźnienie mieli pierwsi a jakie mają drudzy, poczytaj o problemach z podwykonawcami, o premii za oddanie stadionu w terminie. Droższy nie musi oznaczać lepszy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Prześledź historię budowy (wciąż nie ukończonej!!!) stadionu we Wrocławiu. Tańsza firma z Polski została wyrzucona z budowy i zastąpiona przez droższą ale solidniejszą i w dodatku z doświadczeniem w budowie stadionów firmę niemiecką. Porównaj jakie opóźnienie mieli pierwsi a jakie mają drudzy, poczytaj o problemach z podwykonawcami, o premii za oddanie stadionu w terminie. Droższy nie musi oznaczać lepszy.

 

Nie twierdzę, że droższe znaczy lepsze ale inwestor w publicznym przetargu najczęściej wybiera jedno kryterium jakim jest najniższa cena. Tak jest bezpieczniej w przypadku np. kontroli NiK.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy powinniśmy finansować każdego podwykonawcę, którego zleceniodawca splajtował?

 

Tak, jeśli generalny się zwija po zwinięciu kasy, a inwestorem jest spółka skarbu państwa etc. Tego państwa, któremu najmniejszy z podwykonawców w ciągu roku oddaje tyle ile Ty nie oddasz przez całe życie, więc nie pultaj się o swoje podatki ;) Uwierz, że pozyskane od Ciebie środki mogą być o wiele gorzej wydane, a zapewnienie ciągłości finansowej i przede wszystkim przeżycia rodzimym firmom budowlanym jest inwestycją.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2. Firmy które startują do przetargów, dają ceny jak najniższe aby wygrać przetarg. Dadzą ceny jakie są na dzień dzisiejszy, nie patrząc że umowa robót jest na np. 2 lata, gdzie ceny podskoczą o 30% - ale nie wezmą tego pod uwagę, bo by nie byli najtańsi.

 

Do tego punktu warto dodać, że od kilku lat w budowlance jest kryzys, roboty mało, więc firmy starają się uczepić państwowej jak mogą, nawet po kosztach, czasem się przeliczając.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, jeśli generalny się zwija po zwinięciu kasy, a inwestorem jest spółka skarbu państwa etc.

Czyli mamy za coś płacić dwukrotnie? Zdajesz sobie sprawę, że to elegancki sposób do robienia wałków i okradania nas wszystkich?

 

Tego państwa, któremu najmniejszy z podwykonawców w ciągu roku oddaje tyle ile Ty nie oddasz przez całe życie, więc nie pultaj się o swoje podatki ;)

Nie ważne ile Gordon, ja czy Ty oddajemy państwu. Skoro mielibyśmy oddawać choćby złotówkę na to by jawnie nas okradano (płacąc dwukrotnie za to samo), jest to powód do sprzeciwu.

 

Uwierz, że pozyskane od Ciebie środki mogą być o wiele gorzej wydane

Wiem i to pewnie lepiej od Ciebie. Dlatego wolałbym aby państwo nie zabierało mi moich pieniędzy, bo sam wydam je najefektywniej jak to możliwe - zarówno dla mnie jak i dla reszty społeczeństwa.

 

a zapewnienie ciągłości finansowej i przede wszystkim przeżycia rodzimym firmom budowlanym jest inwestycją.

Pozornie. W rzeczywistości takie subsydiowanie nieefektywynych firm (a za taką należy uznać firmę, która nie potrafi zabezpieczyć własnych interesów) przynosi społeczeństwu stratę większą niż wynosi zysk przedsiębiorców objętych pomocą państwa. Nie rzuca się ona w oczy tak bardzo, jak bankructwo firmy i związana z nim utrata miejsc pracy przez iluś ludzi oraz brak źródła utrzymania dla wielu rodzin, jednak istnieje.

 

Pokrótce postaram się wyjaśnić dlaczego. Przede wszystkim na takie subsydia państwo potrzebuje dodatkowych pieniędzy. Może je zdobyć tylko w jeden sposób - podnosząc podatki. Albo teraz, albo w przyszłości, gdy będzie trzeba spłacić zaciągnięty w tej chwili dług. Oznacza to że każda złotówka więcej przeznaczona na suybsydia to w istocie jedna złotówka mniej w kieszeniach podatników. To czego nie wydał A (bo zapłacił wyższy podatek) wyda B (bo otrzymał subsydium). Uratowanie jednego miesca pracy w budownictwie będzie więc oznaczało utratę jednego miejsca pracy przez jakiegoś szewca (bo zamiast kupić nowe buty, musiałem dofinansować budowlańca).

Nie mamy więc tu do czynienia z żadną inwestycją, z żadnym ratowaniem miejsc pracy a zaledwie przesunięciem. Gdyby na tym się wszystko kończyło nie byłoby jeszcze tragedii. Tak się jednak nie dzieje. Po pierwsze dlatego, że aby zebrać dodatkowy podatek i wypłacać subsydia trzeba zatrudnić nowych urzędników. Ci będą nas dodatkwo kosztować choć nic nie produkują - to strata dla społeczeństwa, której nie można odzyskać.

Po drugie przesunięcie ma miejsce z gałęzi gospodarki efektywniejszej do mniej efektywnej - przez to jako społeczeństwo produkujemu mniej, za to drożej i nasze realne dochody spadają, a bogactwo nie powiększa się w takim tempie jakby mogło.

Po trzecie wreszcie miejsce nieefektywnej firmy, która wyleci z rynku zajmą firmy bardziej efektywne. Ponieważ są bardziej efektywne (w tym przypadku potrafią zabezpieczyć płatności ze strony GW, nie mają więc problemów z płynnością i nie wydają pieniędzy na zbędne kredyty bankowe by płynność podtrzymać) produkują (budują) taniej a ponieważ będą mogły produkować jeszcze więcej, zatem jeszcze taniej bądź w tej samej cenie ale zwiększając jakość. To z kolei przyniesie spadek ceny realnej a zatem wzrost bogactwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...