Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Wercyngoteryx

Jak często palisz marihuanę?

  

409 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Jak często spożywasz marihuanę?

    • Wcale, nigdy nie miałem kontaktu
      195
    • Wcale, miałem okazjonalne styczności
      102
    • Wcale, paliłem dużo
      8
    • Raz na kilka miesięcy
      46
    • Raz na kilka tygodni
      24
    • Raz w tygodniu
      6
    • Kilka razy w tygodniu
      7
    • Codziennie
      17
    • Palę krótkimi ciągami regularnie (poniżej 3 dni)
      1
    • Palę krótkimi ciągami nieregularnie (poniżej 3 dni)
      0
    • Palę długimi ciągami regularnie (powyżej 3 dni)
      2
    • Palę długimi ciągami nieregularnie (powyżej 3 dni)
      1


Rekomendowane odpowiedzi

Gorzej jak debil pociągnie ciebie razem ze sobą. Łatwo tak mówić, pozwólmy wszystkim na wszystko, tylko później siądzie taki pijany/ naćpany za kółkiem i nieszczęście gotowe. Że o legalizacji broni palnej nie wspomnę... Więcej wyobraźni ludzie...

 

Legalizacja broni zmniejsza przestępczość. A dlaczego sugerujesz, że debili za kółkiem będzie więcej? Niektórzy chyba mylą legalność z dostępem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gorzej jak debil pociągnie ciebie razem ze sobą. Łatwo tak mówić, pozwólmy wszystkim na wszystko, tylko później siądzie taki pijany/ naćpany za kółkiem i nieszczęście gotowe. Że o legalizacji broni palnej nie wspomnę... Więcej wyobraźni ludzie...

 

nic dodać nic ująć :thumbup:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja jeszcze dodam - chętnie bym posiadał krzaczor w doniczce lub ogrodzie. Pięknie pachnie, odstrasza owady pasozytnicze typu komary i świetnie wygląda, do tego ma chyba najwyższy współczynnik przetwarzania CO2 w tlen.

 

Póki co zostaje mi korzystanie z gościnności dobrych znajomych. Paradoks - mogę im postawić 1 000 000 browarów i wszystko OK, a oni za poczęstownaie mnie buchem zgodnie z prawem mają 10 lat. Prawo....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żebyś się nie zdziwił. Oczywiście wątpię by ktoś ze służb brał na poważnie odpowiedzi z ankiety, gdzie te mogą się okazać często fikcją.. Jednak różnie być może i trzeba mieć to na uwadzę. Nie cofam za to wypowiedzi odnośnie małoletnich. Wolałbym żeby jakiś 13 latek się nie napalał na jakiekolwiek używki po przeczytaniu nawet rzeczowych dyskusji na forum (w końcu on sam to interpretuje, a jak to już druga strona medalu).

Przecież było milion takich tematów na przestrzeni lat. To po pierwsze, po drugie to przesadzasz. świat nie kończy się na pclabie.

 

a zalegalizował maryche - bo chętnie zapaliłbym swojego własnego krzaka - a nie "gó*no" z niewiadomym składem...

a co stoi na przeszkodzie ? potok słów spisanych na kartce nie pozbawia Cię możliwości zrobienia tego.

 

Fakt. To samo odnośnie alko. Dlatego zalegalizowałbym wszystko. Debil weźmie krokodyla, który byłby taniutki jak piach.

Gorzej jak w posiadanie np wspomnianego przez Ciebie krokodyla wejdzie dziecko. Trzeba by nad taką legalizacją mocno pomyśleć, aby zapobiec właśnie takim sytuacjom, ale nawet heroina powinna być w pewnych przypadkach legalna bo np ktoś kto leży na łożu śmierci i w przeciągu paru dni ma umrzeć, to dlaczego gdy ma ochotę, ma nie spróbować przed śmiercią jak to jest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Raz na jakiś czas dla relaksu, ale czysty towar nie jaka maczanka w lsd itp. Za to z alko pijam tylko piwo, na mocniejsze trunki jestem abstynentem.

 

Jarać dzień w dzień = debilizm, raz paliłem prawie przez cały miesiąc, nigdy więcej, nie byłem wtedy sobą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Twoja wyobraźnia jest płytka skoro uważasz, że legalizacja oznacza "róbta co chceta i jak chceta". Nie chce mi się tłumaczyć.

 

Akurat w tym przypadku nie potrzeba nawet wyobraźni. Ani tym bardziej twojego 'tłumaczenia'... Mamy przecież legalny alkohol. Mamy tez statystyki. Czy ilość wypadków (niekoniecznie samochodowych) spowodowanych przez nietrzeźwych ciebie nie przeraża? Nie? To czas zrobić sobie dziecko i zmądrzeć.

 

Legalizacja broni zmniejsza przestępczość. A dlaczego sugerujesz, że debili za kółkiem będzie więcej? Niektórzy chyba mylą legalność z dostępem.

Kolejny... Powiedz mi w takim razie proszę ile w naszym kochanym kraju mieliśmy przypadków, że uczeń/psychol wszedł do szkoły/innego budynku publicznego z bronią i zaczął strzelać do wszystkich? A teraz zastanów się, czy te liczby uległyby zmianie, gdyby broń palna była w (niemal) każdym domu? Dla ułatwienia zobacz sobie jak to wygląda w USA. Dodaj sobie jeszcze obrazek przeciętnego polskiego kibola z 'klamką' zamiast noża/pały. Żarówka już się zapaliła, czy dalej egipskie ciemności?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Grimix

2 razy w życiu - czyli mając ok 18-19 lat i drugi raz mając 30 [rok temu]

za każdym razem umysł walczył o świadomość - wolał się wyłączyć niż ciągnąć dalej

1 raz - hihotki i śmiech [2 godz lekcyjne] kibel :wymiotuje: i 3 godz drzemka w drodze do domu

2 raz - umieranie, senność, kibel :wymiotuje: drzemka 2 godzinna i zaraz długi sen

nigdy tego g nie zapalę

 

większe i mocniejsze trunki pijam raz na pół roku, piwa też nie tykam [jedno na m-c]

pomimo tak małych ilości potrafię w siebie wlać 0,7l i mieć umysł świeży, lecz ciało... po 2 godz od ost kielonka wraca do normy]

nie wiem czym małolaty się jarają... i nigdy nie zrozumiem.

 

papierosy? ok - amfi przy pewnych sytuacjach też zrozumiem* byle nie powtarzało się częściej niż raz w roku i małe dawki [*-praca, studia itp gorące, ciężkie sytuacje które potrzebują "tylko" zarwania nocy]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a co stoi na przeszkodzie ? potok słów spisanych na kartce nie pozbawia Cię możliwości zrobienia tego.

możliwość zawsze jest, ale zawsze, ale to zawsze jest możliwość że zostaniesz przyłapany na tym-niszcząc sobie nerwy, bazgrając kartotekę i szkodząc rodzinie... no cóż

 

nigdy tego g nie zapalę

niezapominajmy że często tam g... kupę dodają do zwiększenia efektów :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 razy w życiu - czyli mając ok 18-19 lat i drugi raz mając 30 [rok temu]

za każdym razem umysł walczył o świadomość - wolał się wyłączyć niż ciągnąć dalej

1 raz - hihotki i śmiech [2 godz lekcyjne] kibel :wymiotuje: i 3 godz drzemka w drodze do domu

2 raz - umieranie, senność, kibel :wymiotuje: drzemka 2 godzinna i zaraz długi sen

nigdy tego g nie zapalę

Typowe objawy mieszania początkującego z alko :lol2:

Każdy, kto to pali, jest idiotą ;)

Mnisi buddyjscy używają konopi w kadzidełkach ;] To jest dopiero jazda przez całe życie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

raz na pół roku wezme jakiegoś buszka łakomczuszka ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Grimix

Typowe objawy mieszania początkującego z alko :lol2:

nie łączyłem z alko - edytowałem, i dodałem "trochę" - nie byłem grzecznym chłopcem, lecz i niegrzecznym też nie byłem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 razy w życiu - czyli mając ok 18-19 lat i drugi raz mając 30 [rok temu]

za każdym razem umysł walczył o świadomość - wolał się wyłączyć niż ciągnąć dalej

1 raz - hihotki i śmiech [2 godz lekcyjne] kibel :wymiotuje: i 3 godz drzemka w drodze do domu

2 raz - umieranie, senność, kibel :wymiotuje: drzemka 2 godzinna i zaraz długi sen

nigdy tego g nie zapalę

 

większe i mocniejsze trunki pijam raz na pół roku, piwa też nie tykam [jedno na m-c]

pomimo tak małych ilości potrafię w siebie wlać 0,7l i mieć umysł świeży, lecz ciało... po 2 godz od ost kielonka wraca do normy]

nie wiem czym małolaty się jarają... i nigdy nie zrozumiem.

 

papierosy? ok - amfi przy pewnych sytuacjach też zrozumiem* byle nie powtarzało się częściej niż raz w roku i małe dawki [*-praca, studia itp gorące, ciężkie sytuacje które potrzebują "tylko" zarwania nocy]

 

 

Mam dokładnie tak samo próbowałem parę razy i zawsze :wymiotuje:

 

Nie jestem kompatybilny z tą używką :E

 

Natomiast pale papierosy ( nie polecam nikomu ) :) i lubię wypić szklaneczkę dobrego alkoholu ;)

 

W marihuanie nie lubię tego otępienia , uczucia głodu. Zachowanie Ameby stanowczo mi nie pasuje :) no offence

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Akurat w tym przypadku nie potrzeba nawet wyobraźni. Ani tym bardziej twojego 'tłumaczenia'... Mamy przecież legalny alkohol. Mamy tez statystyki. Czy ilość wypadków (niekoniecznie samochodowych) spowodowanych przez nietrzeźwych ciebie nie przeraża? Nie? To czas zrobić sobie dziecko i zmądrzeć.

Czyli Twoim zdaniem delegalizacja alkoholu spowodowałaby spadek jego spożycia i tym samym zmniejszenie się liczby wypadków?

Każdy, kto to pali, jest idiotą ;)

Znam wiele osób które mają z tym kontakt, a w życiu bym ich nie nazwał idiotami. Dlaczego akurat po tym jednym ich upodobaniu od razu skreślasz ludzi?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gorzej jak w posiadanie np wspomnianego przez Ciebie krokodyla wejdzie dziecko. Trzeba by nad taką legalizacją mocno pomyśleć, aby zapobiec właśnie takim sytuacjom, ale nawet heroina powinna być w pewnych przypadkach legalna bo np ktoś kto leży na łożu śmierci i w przeciągu paru dni ma umrzeć, to dlaczego gdy ma ochotę, ma nie spróbować przed śmiercią jak to jest.

 

Naturalnie, że nie bezmyślnie wprowadzać. Obecnie dziecko jak chce to potrafi znaleźć używkę, legalność czy nielegalność nie ma to wpływu. Ale dziecko + używka to sytuacja naturalnie niedomyślna - rozmawiamy o legalizacji w kontekście dostępu dla pełnoletnich obywateli państwa.

 

Akurat w tym przypadku nie potrzeba nawet wyobraźni. Ani tym bardziej twojego 'tłumaczenia'... Mamy przecież legalny alkohol. Mamy tez statystyki. Czy ilość wypadków (niekoniecznie samochodowych) spowodowanych przez nietrzeźwych ciebie nie przeraża? Nie? To czas zrobić sobie dziecko i zmądrzeć.

 

A co dziecko ma wspólnego z mądrością? Wytłumacz mi.

 

Co zaś się tyczy wypadków - powodują je tez ludzie trzeźwi a jakoś prowadzenia samochodów się nie zakazuje. Pijani też i alko nie jest zakazane. Dlaczego uważasz, że np. zielsko jest bardziej szkodliwe niż alkochol? Stan upojenia - nieważne jaką substancją spowodowany - jest stanem upojenia i jako taki powinien wykluczać siadanie za kierownicą. No ale sam tego nie wymyślisz, prawda?

 

Kolejny... Powiedz mi w takim razie proszę ile w naszym kochanym kraju mieliśmy przypadków, że uczeń/psychol wszedł do szkoły/innego budynku publicznego z bronią i zaczął strzelać do wszystkich? A teraz zastanów się, czy te liczby uległyby zmianie, gdyby broń palna była w (niemal) każdym domu? Dla ułatwienia zobacz sobie jak to wygląda w USA. Dodaj sobie jeszcze obrazek przeciętnego polskiego kibola z 'klamką' zamiast noża/pały. Żarówka już się zapaliła, czy dalej egipskie ciemności?

 

A czemu w USA a nie np. Kanadzie, gdzie broń także jest legalna?

 

2 razy w życiu - czyli mając ok 18-19 lat i drugi raz mając 30 [rok temu]

za każdym razem umysł walczył o świadomość - wolał się wyłączyć niż ciągnąć dalej

1 raz - hihotki i śmiech [2 godz lekcyjne] kibel :wymiotuje: i 3 godz drzemka w drodze do domu

2 raz - umieranie, senność, kibel :wymiotuje: drzemka 2 godzinna i zaraz długi sen

nigdy tego g nie zapalę

 

 

Oto przykład nacięcia się na "maczane" rośliny. Z drugiej strony nie musiało tak być - różne są organizmy, różnie reagują. Ty z kolei nie widzisz przeszkody w amfetaminie, a mnie do tego zupełnie nie ciągnie (a okazji to miałem bez liku). Ja bym chciał aby każdy miał wybór.

 

Z chemii to spróbowałbym dwóch rzeczy. DMT i MDMA ale to drugie tylko z moją kobietą w zaciszu domowym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Paliłem haszysz, fajki, "jakieś dopalacze" i z tego wszystkiego najbardziej mi odpowiadała Marysia. Raz na jakiś czas jak ktoś mnie poczęstuje to zapale. I w przeciwieństwie do alko nie urywa mi się film. ;)Spróbował bym jeszcze DMT. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

możliwość zawsze jest, ale zawsze, ale to zawsze jest możliwość że zostaniesz przyłapany na tym-niszcząc sobie nerwy, bazgrając kartotekę i szkodząc rodzinie... no cóż

Owszem. Chodź z tym zabazgraniem kartoteki to tez nie jest pewnik.

 

[...]przestępstwo uprawy konopi tak samo jak każde inne podlega ocenie pod kątem społecznej szkodliwości popełnionego czynu. W mojej ocenie uprawa jednej sadzonki konopi z przeznaczeniem na własny użytek jest szkodliwe społecznie w stopniu znikomym, a co za tym idzie nie stanowi przestępstwa. W konsekwencji w razie zatrzymania na uprawie jednej sadzonki konopi zachowujesz szansę na umorzenie postępowania karnego o ten czyn.

 

W razie zatrzymania na uprawie kilku sadzonek konopi zachowujesz szansę na warunkowe umorzenie postępowania karnego. Dzięki takiemu rozstrzygnięciu zachowujesz status osoby niekaranej za przestępstwo, czyli czysta kartę karną.

 

W przypadku uprawy znacznej ilości konopi, a więc takiej, która dostarcza kilkudziesięciu lub więcej porcji marihuany ustawodawca przewidział surową karę od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. W tym wypadku nie masz co liczyć na morzenie lub warunkowe umorzenie postępowania karnego. Zachowujesz natomiast szansę na karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania.

 

Z mojego doświadczenia zawodowego sędziego wydziału karnego wynika, że w wypadku zatrzymania na uprawie znacznej ilości marihuany Prokuratorzy wnoszą o tymczasowe aresztowanie osób zatrzymanych, a Sądy zazwyczaj takie wnioski uwzględniają.

niezapominajmy że często tam g... kupę dodają do zwiększenia efektów :E

Prędzej zwiększenia wagi niż efektów. Od dilera szansa na czysty produkt jest zerowa. Nie ma takiej szansy. Nie kupujcie ludzie, (jeżeli palicie) od dilerów, bo mija się to celem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Prędzej zwiększenia wagi niż efektów. Od dilera szansa na czysty produkt jest zerowa. Nie ma takiej szansy. Nie kupujcie ludzie, (jeżeli palicie) od dilerów, bo mija się to celem.

 

Tu się zgadza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Owszem. Chodź z tym zabazgraniem kartoteki to tez nie jest pewnik.

Niby tak - ale zawsze jest ta niepewność, zresztą - z częstych wyjazdów sadzonka i tak musiałaby być pielęgnowana przez osoby trzecie...

 

Prędzej zwiększenia wagi niż efektów. Od dilera szansa na czysty produkt jest zerowa. Nie ma takiej szansy. Nie kupujcie ludzie, (jeżeli palicie) od dilerów, bo mija się to celem.

przecież to zwiększa efekt! Pieniężny :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nawet papierosa w życiu nie zapaliłem, a do tego to nawet podchodził nie będę...

 

Widzę, że nie jestem sam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nawet papierosa w życiu nie zapaliłem, a do tego to nawet podchodził nie będę...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czyli Twoim zdaniem delegalizacja alkoholu spowodowałaby spadek jego spożycia i tym samym zmniejszenie się liczby wypadków?

Masz jakieś co do tego wątpliwości?

 

A co dziecko ma wspólnego z mądrością? Wytłumacz mi.

Cóż, może gdybyś miał dziecko przestałbyś patrzeć na życie tylko przez pryzmat swoich czterech liter?

 

Dlaczego uważasz, że np. zielsko jest bardziej szkodliwe niż alkochol?

A gdzie ja coś takiego napisałem? Poza tym a propos szkodliwości, alkohol dla zdrowia w rozsądnych ilościach potrafi być akurat zbawienny, co nie zmienia faktu, że chętnie bym z niego zrezygnował, gdyby dzięki temu miał zniknąć problem alkoholizmu.

 

A czemu w USA a nie np. Kanadzie, gdzie broń także jest legalna?

Podałem przykład. Czyżby kiepski?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nigdy nie paliłem, moze kiedys, raz dla spróbki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Push-up3k

Legalizacja broni zmniejsza przestępczość.

Nie puszczaj tu takich mitów. Legalizacja broni nic nie zmieni w tej sprawie.

 

Ja bym zalegalizował wszystko - od krokodyla zaczynając na cyjanku kończąc. Wszystko. Natura potem odsieje debili.

Naturalna selekcja ma swoją wadę. Sam możesz paść jej ofiarą, oraz paść jako przypadkowa ofiara czynów obcych ludzi. A po za tym ty nie zdejmujesz ostrzeżeń, tylko zdejmujesz kłódkę. Trzeba to robić delikatnie i/lub sprytnie (choćby i na wzór Portugalii).

 

Ostrzeżenia powinny być i to wyraźnie ostrzeżenia. I w niektórych miejscach chyba kłódka też. Nie żyjemy w takiej świadomości by wszystko kontrolować. Człowiek ma prawo robić co chce, ale ma też prawo do własnego życia, którego czasami nieświadomie nie szanuje, dlatego czasami trzeba powiedzieć "zostaw to". To jest tak jak z komuną. Nie żyjemy w tak dobrze rozwiniętej cywilizacji, żeby to się miało udać.

Podałem przykład. Czyżby kiepski?

Tak, kiepski, bo usa to kraj z skrajną mentalnością. W Szwajcarii ludzie też mają broń w domach, a nic się nie dzieje. To kwestia indywidualna każdego regionu świata czy będzie dochodziło do strzelanin czy nie. I dostępność do broni nie ma z tym żadnego związku. W USA będzie groźnie zarówno z dostępnością jak i jej brakiem.

 

Masz jakieś co do tego wątpliwości?

Ja mam. Kolejna rzecz, która nie ma żadnego związku. USA - prohibicja. Mieliśmy lekcje, a jednak ograniczają w innych miejscach np.: w Szwecji, ale tam z kolei nie było problemów zarówno przed jak i po ograniczeniu dostępu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Push-up3k

dublet

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po pierwsze trzeba mieć umiar, brak jakiekolwiek hamulca zawsze kończy się źle. Zabić cie może jedzenie, a dokładniej otyłość, zabić cie też może narkotyk, ale maryśka to lekki narkotyk tak jak piwo. Dobrze, że ktoś wspomniał o samej eliminacji słabych społecznie ludzi, tacy ludzie z reguły stwarzają zagrożenie od samego początku, często kończą na drzewie w 25 letnim BMW, a że ginie pasażer to już problem samego pasażera w jakim otoczeniu przebywa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...