Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

InsaneGuY!

Polacy jednym z najgorzej wyedukowanych narodów!

Rekomendowane odpowiedzi

Wiedziałem, że wyjedziesz z chorobami genetycznymi, po prostu to wiedziałem :E Anyway i tak ma XY i tak XY, a że do tego dodatkowy to inna sprawa :P

Więc zależy od przypadku, a nie genów ojca. Jak ojciec nie ma ww. chorób genetycznych to jakich genów by nie miał to i tak dzieło przypadku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiedziałem, że wyjedziesz z chorobami genetycznymi, po prostu powiedziałem :E

No to nie pisz, ze nie może mieć dwóch X lub dwóch Y.

Więc zależy od przypadku, a nie genów ojca. Jak ojciec nie ma ww. chorób genetycznych to jakich genów by nie miał to i tak dzieło przypadku.

 

Nie od genów a od chromosomów. Które przekazywane są przypadkowo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pytanie brzmiało "To, czy noworodek będzie dziewczynką, czy chłopcem, zależy od genów ojca."

Btw. przy zespole Klinefeltera chyba nie można być ojcem?

Jeśli dobrze pamiętam to jednak OJCIEC nie może mieć XXY (więc dwóch X).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A Ci powiem, Benek, że nie odróżniasz wiedzy od inteligencji. Test Hiszpanów badał wiedzę (a przynajmniej miał taką aspirację), a nie poziom inteligencji. Oczywiście poziom wiedzy wpływa na inteligencję, rozwija ją, ale to są jednak dwa różne pojęcia.

Niech i tak będzie. Może przykład z Kopernikiem nie podchodzi pod badanie IQ, ale miał tylko zobrazować pewne zjawisko.

 

A test Hiszpanów miał chyba tylko sprawdzić czy dane społeczeństwo interesuje się modnymi w obecnych czasach zagadnieniami naukowymi (po części akademickimi). I wyszło, że przeciętny europejczyk ma inne zmartwienia ... upss zainteresowania, ;) niż komórki macierzyste.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, a typowa masa partyjna - szary członek danej partii, też nie będzie miał wiedzy specjalistycznej na każdy temat zapisany w programie wyborczym. Co nie przeszkodzi mu dyskutować o tym i owym.

A wyborca wybierze takiego głąba, bo sam też nie ma zielonego pojęcia o sprawach in vitro, GMO, genach itp. Sorki, wg mnie jest to fundamentalna wiedza - teraz widać jak ludzie dają się manipulować - "In vitro to zabijanie dzieci!"...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pytanie brzmiało "To, czy noworodek będzie dziewczynką, czy chłopcem, zależy od genów ojca."

Więc błąd jest w pytaniu.

Btw. przy zespole Klinefeltera chyba nie można być ojcem?

Można. Ale z małym prawdopodobieństwem.

Jeśli dobrze pamiętam to jednak OJCIEC nie może mieć XXY (więc dwóch X).

Patrz wyżej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Więc błąd jest w pytaniu.

 

No toż cholera jasna od kilku postów o tym informuję, a ty tutaj się głupio mądrujesz jakbyś z idiotą rozmawiał, zamiast przeczytać :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A wyborca wybierze takiego głąba, bo sam też nie ma zielonego pojęcia o sprawach in vitro, GMO, genach itp. Sorki, wg mnie jest to fundamentalna wiedza - teraz widać jak ludzie dają się manipulować - "In vitro to zabijanie dzieci!"...

 

I dlatego uważam, że pod względem edukacji powinniśmy iść w ślady Szwajcarii, zarówno materialnym, jak i programowym. Tak jest edukacja na najwyższym poziomie. I to nie jest jedynie moje zdanie. Przykład tego kraju podaje wiele książek/wydawnictw o charakterze pedagogicznym, a także polskie środ. pedagogiczne. I proszę nie utożsamiać pedagoga z nauczycielem. Ich rola jest dosyć różna.

 

edit@up

Co nie zmienia faktu, że ktoś kumaty i tak odczyta poprawnie intencje pytającego, mimo jego błędu.

 

ps W sumie nie jest błędnie. Przecież chromosom, to nić zwiniętego kwasu DNA, z zakodowanymi w nim/niej genami. A na chromosomach X i Y jest zakodowanych wiele innych genów, nie tylko te dot. płci. Powoduje to, że w pewnych okolicznościach, szczególnie w mowie potocznej, nie jest błędem wymienne używanie słów "gen" i "chromosom". W rozmowach naukowych takie swobodne zamienianie ich jest jednak nie dopuszczalne. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No toż cholera jasna od kilku postów o tym informuję, a ty tutaj się głupio mądrujesz jakbyś z idiotą rozmawiał, zamiast przeczytać :P

Nie kłam. Informujesz, że "nie zależy od genów ojca tylko od przypadku".

Ja twierdzę, ze błąd jest gdzie indziej. W użyciu słowa gen zamiast chromosom.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A wyborca wybierze takiego głąba, bo sam też nie ma zielonego pojęcia o sprawach in vitro, GMO, genach itp. Sorki, wg mnie jest to fundamentalna wiedza - teraz widać jak ludzie dają się manipulować - "In vitro to zabijanie dzieci!"...

I w tym szkopuł, że każdy ma inne zainteresowania. A część z tych pytań konkursowych nijak ma się do wiedzy ogólnej, którą powinien przyswoić każdy człowiek w ciągu swojego marnego żywota.

 

Poza tym nigdzie nie doczytałem, jakie to kraje brały udział poza Polską, USA, Włochami i Hiszpanią. Jeżeli były to kraje skandynawskie, przytoczona wyżej Szwajcaria, itp to nie ma o czym dyskutować.

 

I co znamienne, nikt nie zwrócił uwagi na inny aspekt tego badania - amerykanie już nie są najgłupszym narodem. :hmm: Koniec świata. :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

edit@up

Ale te genotypy, tj. XXY i XYY nie są normą. I z tego co sobie kojarzę, to triploidy są chyba bezpłodne. Przynajmniej tak jest u jabłoni, tj. triploid nie nadaje się na zapylacza, ale daje się zapylić diploidom.

 

Nie sa normą. XXY są w zasadzie bezpłodne ale za czasów moich studiów eksperymentowano z zapłodnieniem in vitro jako metodą na osiągniecie potomstwa w takich przypadkach. LINK! Poza tym jeszcze może wystąpić mozaikowatość gdzie bezpłodnosc nie jest juz wcale pewna a mimo to ojciec posada XXY (w części komórek).

 

Powoduje to, że w pewnych okolicznościach, szczególnie w mowie potocznej, nie jest błędem wymienne używanie słów "gen" i "chromosom". W rozmowach naukowych takie swobodne zamienianie ich jest jednak nie dopuszczalne.

No chyba, że tak. W takim razie nie ma o co kopii kruszyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Że co?

Fakt, jest pełno idiotów w Polsce ale to co jest w USA lub Francji przebija wszystko.

W USA nie znają geografii Europy, jak pewnie wiecie myśleli że nie mamy plaż w Polsce.

Przecież to jest proste, jak 2*2 że jak jest morze to i są plaże!

 

W 2009 byłem we Francji jako prezent na dzień dziecka - 3 dni pobytu, zakwaterowanie w hotelu w Paryżu.

Poznałem tam dość miłego Francuza, dogadywaliśmy się z nim po Angielsku.

Pewnego razu rzucił tekst "Ale wy w Polsce to macie lipę, nie macie gór."

 

Po usłyszeniu tego wybuchłem śmiechem, i zacząłem mu tłumaczyć że mamy w Polsce Karpaty, Tatry itd.

Oczywiście nie uwierzył... takich tępaków jest pełno. I nie tylko w Polsce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie, test to nie jest mowa potoczna i nie można mówić gen o chromosomie. albo gen, albo chromosom.

Pytanie jest zwyczajnie złe, przy tak głupich pytaniach można wymyślać różne "założenia autora". Każdy inteligentny człowiek wpadnie przynajmniej na dwa zupełnie sprzeczne.

Tak samo jak był błąd w maturze rozszerzonej z fizyki przemilczany przez CKE. A jaką przekomiczną odpowiedź dali w kluczu...

1 p. – narysowanie strzałki w przybliżeniu poziomej (w lewo lub w prawo)

trololo, do tego rysunek ze strzałką w prawo.

Bo wcale nie miała być na ukos (prawo/góra) :E

 

 

 

PS. I mówię kolejny raz, nie geny, nawet nie chromosomy decydują o płci dziecka, a czysty przypadek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

ps W sumie nie jest błędnie. Przecież chromosom, to nić zwiniętego kwasu DNA, z zakodowanymi w nim/niej genami. A na chromosomach X i Y jest zakodowanych wiele innych genów, nie tylko te dot. płci. Powoduje to, że w pewnych okolicznościach, szczególnie w mowie potocznej, nie jest błędem wymienne używanie słów "gen" i "chromosom". W rozmowach naukowych takie swobodne zamienianie ich jest jednak nie dopuszczalne. 

Na Y są praktycznie tylko geny dotyczące płci. To jest bardzo malutki chromosom :) X z kolei zawiera mnóstwo genów, ot daltonizm czy hemofilia przenoszą się właśnie tym chromosomem

 

Czysty przypadek - oj kłóciłbym się. Nie od dziś wiadomo, że stosunek wcześniej czy później od rozpoczęcia przez kobietę dni płodnych, faworyzuje plemniki z X-em lub Y-em. Ot, samo to, że plemniki z Y są lżejsze a przez to szybsze, faworyzuje je np pod koniec dni płodnych - taki plemnik ma większą szansę na to by na czas dotrzeć do komórki jajowej. Pytanie trochę głupio skonstruowane ale w sumie chodziło pewnie o to, by osoba pytana wskazała czyj wkład decyduje o płci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z uwagi na to, że daltonizm to tylko i wyłącznie męska choroba, to zdawało mi się, że jest to związane z chromosomem Y. Możliwe, że jednak myliłem się. :hmm:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Return of  Gordon Lameman

Cóż by tu rzec - wciąż mam nadzieję, że pewnego pięknego dnia dostanę jakiś ułamek etatu w byłym Liceum i zacznę uczyć WoS-u.

Z naciskiem na jakieś sensowne podstawy prawa ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba nie wzięli pod uwagę Danii - tam prawie każdy ma podstawowe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bzdura totalna. W Niemczech byly robione kilka lat temu badania i wyszlo zupelnie odwrotnie. Poziom edukacji i sam system szkolnictwa z przed reformy byl najlepszy w Europie. Czemu o tym mowie bo opowiadal mi to profesor z politechniki rzeszowskiej nie mam zadnych podstaw aby mu nie wierzyc.

 

Druga sprawa to co zrobiono w reformie to usmiercenie tego dobrego systemu. Czyli oglupianie spoleczenstwa bo takimi gimbusami ziomkami i nieukami da sie latwiej rzadzic. Ciemny lud wszystko lyknie. Przechodzi taki gimbus przez podstawowke/gimnazjum/srednie/wyzsze a potem zderza sie z rzeczywistoscia i brakiem pracy. Niemcy spowrotem wracaja do nauczania znacznie trudniejszego bezstresowy system sie nie sprawdzil bo gowniarstwo to tylko gowniarstwo.

System nowy bylby dobry jakby ksztalcil w waskiej dziedzinie prawdziwych specjalistow. A co on robi. On dalej naucza ogolnej wiedzy tylko znacznie mniej niz kiedys.

Mam rodzine w USA i czasami jak przyjada to rozmawiamy o stanach., Oni sie dziwia ze Polacy tyle wiedza. W pewnym momencie nawet stwierdzili ze wiedza z historii USA znacznie wiecej niz przecietny amerykanin.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Fake bo i tak Słońce ma największy wpływ na temperaturę czy fake bo wulkany wydzielają więcej CO2 niż ludzie swą działalnością czy fake bo nie ma globalnego ocieplenia?

Globalne ocieplenie jest, ale człowiek nie ma na nie zbyt wielkiego wpływu. To normalny cykl w historii ziemi i zatrzymać go nie zatrzymamy, ani specjalnie nie ograniczymy. Kiedyś faktycznie o tym tak myślano, ale teraz to po prostu skok na kasę.

Sporo tych pytań jest bardzo ogólnych i przy zagłębieniu się w nie dość dyskusyjnych, bo wyniki badań nie są jednoznaczne.

Tak jak wspomniane dinozaury. Owszem na obrazu Tyranozaur, ale autor pytań chyba jednak nie zagłębił się w temat i nie przeczytał o teropodach. Tak jak napisał revcorey tutaj nadal nie ma konsensusu i trwa spór, ale choćby to już jest powodem, że to pytanie nie jest jednoznaczne. Bo gdyby uznać rację jednej lub drugiej strony, to jest to prawda lub jest to fałsz. Dopóki nie ustali się ostatecznie i nie uzyska konsensusu w temacie, pytanie to jest pozbawione sensu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

PS. I mówię kolejny raz, nie geny, nawet nie chromosomy decydują o płci dziecka, a czysty przypadek.

Rodzi się zazwyczaj nieco więcej chłopców jak dziewczynek o ile dobrze pamiętam. Co już pokazuje że to nie przypadek. Z resztą jak pamiętam ten mechanizm nie jest jakoś specjalnie dobrze poznany.

 

Fake bo i tak Słońce ma największy wpływ na temperaturę czy fake bo wulkany wydzielają więcej CO2 niż ludzie swą działalnością czy fake bo nie ma globalnego ocieplenia?

Jak pamiętam większość tego co wyrzuca wulkan to para wodna i jakieś tam kamienie.

 

System nowy bylby dobry jakby ksztalcil w waskiej dziedzinie prawdziwych specjalistow. A co on robi. On dalej naucza ogolnej wiedzy tylko znacznie mniej niz kiedys.

Czego ty chcesz uczyć 13 latka? Wiedzy specjalistycznej? Jakiej i jak? Są profile w LO. Wiadomo program i sposób nauczania trzeba odświeżyć ale błędem jest pójście w stronę zachodu który wychował tylko tępe masy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość mons!er

Co do najmniejszej ilości godzin w Europie. Porównaj ją jeszcze do zarobków innych europejskich nauczycieli. Porównaj jeszcze liczebność klas w innych europejskich szkołach. Mam tu na myśli np. Finlandię, Szwajcarię, tj. kraje, gdzie edukacja stoi na wysokim poziomie, a nie jakaś Rumunia czy Albania.

 

Zarobków takich jak w Europie Zachodniej nie będziemy mieć jeszcze przez najbliższe 50 lat, to po pierwsze.

Jeżeli bardzo chcesz szukać winnych w tej materii, to polecam historię (również najnowszą) - gospodarcza również może się przydać.

Zacznij patrzeć realnie na pewne sprawy, a nie w oderwaniu od rzeczywistości & "spojrzeniem pedagogicznym", ponieważ inaczej do niczego nie dojdziesz.

 

"[...]

Ty politykujesz, na dodatek sięgasz po populistyczne banały. Ja podchodzę do edukacji, przynajmniej staram się, od strony pedagogicznej. Polityki z pedagogiką nie da się połączyć. Ja nie politykuję.

 

Bzdura.

 

W mojej ocenie za stanem obecnej edukacji stoją właśnie politycy, a nie pedagodzy.

 

Politycy uczą w szkołach (?)

MEN oraz cały system (kuratoria oświaty etc.) to również są "politycy" (?) a nie ludzie związani z oświatą (?)

Ja rozumiem że w tym kraju modne jest zwalanie wszelkich własnych win/nieudolności/lenistwa/zwykłego nieróbstwa na innych, ale bez przesady.

 

Dzisiejsza min. edukacji. Jakie ona ma kompetencje do bycia tym ministrem poza tym, że jest politykiem? Ona jest bardziej matematykiem czy fizykiem i politykiem niż pedagogiem. Wielu jej poprzedników tyczy się to samo bez względu na to, jaką opcję polityczną reprezentowali. Śmieszne - w kategoriach czarnego humoru - jest Twoje gadanie, gdy osoby, którym zależy na efektywnej edukacji zwracają uwagę na problemy z którymi wiele państw zachodu już uporało się, a Ty twierdzisz, że to jest walka o "interesiki" i "cwaniactwa".

 

MEN p.Krystyna Szumilas

 

"W 1983 r. ukończyła matematykę na wydziale Matematyki, Fizyki i Chemii Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Ukończyła również studia podyplomowe z zakresu prawa samorządu terytorialnego, zarządzania oświatą, zarządzania zasobami ludzkimi oraz informatyki."

 

Kompetencje tobie nie odpowiadają (?) - bo za "gruba" czy za "chuda" (?) - za "cienkie nogi ma" czy za dużo "w pasie" (?)

Chłopie, nie zachowuj się jak dziecko, to nie przedszkole.

 

ps.

a pardon . . . nie jest "pedagogiem" w rozumieniu ~bielas'a, jakiekolwiek to rozumienie czy też pojmowanie by nie było.Krótko mówiąc "masło maślane" - byle lać wodę.

 

ps Jeśli nas nie stać, to dalej będziemy "jednym z najgorzej wyedukowanych narodów europy". Za to nas stać na dotowanie PKP, kopalni, przerośniętej adm. szczebla centralnego i wojewódzkiego, smarowanie zadka kasą kościelnym katabasom itp.

 

Widzisz, w przeciwieństwie do państwa, kościół (jakikolwiek) nie zdziera (!) ze mnie żadnych podatków (nie bezpośrednio przynajmniej), więc sorry - ale o co tobie chodzi (?)

Przyznam jednak szczerze że "argument kościelny" (pseudo tak naprawdę) jakoś specjalnie mnie nie zaskoczył, w sumie ;[

Chcesz szukać oszczędności (?) - zacznij od siebie.

 

ps.

gdybym był takim populistą jak ty, odpowiedziałbym w taki sposób: "przecież chcę jeździć nowoczesnymi pociągami po nowoczesnym taborze kolejowym, z biletami w niższej cenie, chcę szybciej załatwiać swoje sprawy w urzędzie, bez kolejek etc." --> ergo - trzeba dać więcej $ na to.

Tylko jest taki mały problem z tym wszystkim (to się tyczy administracji, szkolnictwa, pewnych gałęzi gospodarki) - im więcej $ na to przeznaczasz, paradoksalnie w wielu przypadkach jak pokazuje życie nie jest "lepiej", tylko "gorzej".

Dlaczego (?) - przecież podatnik ładuje w to mnóstwo $.

 

Twoja odpowiedź na rozwiązanie tego problemu - "więcej $ dajcie !" - a ja tobie odpowiem tak, "a ch**j będziesz miał lepiej" - kasta (nauczycielska / administracyjna) przeżre to, a ty (i ja również) będziemy widzieć z tego wszystkiego tak zwany potocznie "siwy dym"; albo patrząc bardziej prozaicznie, resztki z pańskiego stołu nam skapną, albo nawet i nie.

 

Może się tobie nie podobać że piszę kasta o "światłych" nauczycielach/ZNP oraz administracji - ale to twój problem, nie mój.Tak uważam, takie mam zdanie - i tyle.

Na teraz nie przedstawiłeś chociażby cienia argumentacji, która mogłaby zmienić moje zapatrywanie na ten temat, po prostu.

 

ps 2 Czemu nauczyciele nie zwracają uwagi? Bo wolą nie stracić roboty i siedzą cicho. Wielu z nich mi mówiło, że sygnały od nich są albo przemilczane, albo czasem odbija im się to czkawką ze strony dyrekcji albo kuratorium. Proste. Polska to kraj, gdzie nie toleruje się zmian wychodzących od "maluczkich". Zmiany zwane szumnie "reformami" wychodzą do tych mieniących się "wielkimi". Mali dostają po pazurkach.

 

Ty, to jednak oświatą chyba nie rządzą (tak od A do Z) politycy, co nie (?)

A z tymi zmianami, to nie do końca tak jest jak piszesz.

 

A jeżeli samym nauczycielom nie zależy (!) - bo nie wierzę w to, że gdyby się "zebrali w kupie" (tak jak, nie przymierzając, murem - bo ponad 94 % wg. ostatnich badań, stoją za ZNP) - to dałoby się przeprowadzić pozytywne zmiany.

Tylko:

 

a.) musi być dobra wola

b.) trzeba chcieć zmieniać rzeczywistość

 

jeżeli jednak nie ma ani jednego, ani drugiego (albo może i jest, tylko w niewystarczającej "mocy") - to sorry Winnetou, ale nawet Salomon nie pomoże (ani worek € , PLN czy też $).

* Ew. możesz wyjść z pomysłem zakupu dla każdego nauczyciela/pracownika oświaty takiej maszynki do drukowania $ - niech drukują (a co !).

 

* lekki żarcik, mam nadzieję że zrozumiałeś aluzję.

 

Ocenę? Nie. Jej trafność? Tak. Bo jest powzięta na pdst. jedynie suchych liczb (tymi da się łatwo manipulować). A to jest o wiele głębszy temat i wypadałoby choć zaznajomić się z kilkoma nauczycielami oraz poznać ich realia pracy, życia itp.

 

W każdym zawodzie są "głębsze tematy" (czasami i nawet grożące śmiercią, jak się za bardzo "zagłębisz"), więc dla mnie żaden argument w dyskusji.

 

Hipokryzja, zakłamanie, mania wielkości to są przypadłości na które cierpi wielu ludzi. To nie jest ich "choroba zawodowa" jedynie nauczycieli. Oczywiście, osobiście też i takich spotkałem, nie polubiłem, a wręcz przeciwnie. Autorytetem wśród uczniów też nie cieszą się, choć sami (zadufki) mają inne zdanie w tej materii. Większość nauczycieli (przynajmniej tych mi znanych) to jednak zwykłe osoby jakich wiele po świecie chodzi.

 

I czego to ma dowodzić, lub czemu przeczyć (?)

Znowu - lanie wody.

 

Co do kontaktu z nauczyciele, to ta profesja nie oznacza złych kontaktów w młodzieżą. Ja natomiast jestem ciekaw, jak by wyglądał Twój kontakt z młodzieżą, gdybyś nagle musiał od nich wymagać znajomości tablicy Mendelejewa, inwokacji z "Pana Tadeusza" oraz znajomości trygonometrii rozwiązywania układów równań z dwiema niewiadomymi (a to nie są trudne zagadnienia).

 

Co to znaczy "nagle" (?)

"Nagle" zostaje się nauczycielem (?) - bez przygotowania, studiów etc. (?)

Kurcze, to ja nie wiedziałem o tym, że "nagle" staje się przed audytorium, i że trzeba się przygotować (!) do lekcji.

Tylko, albo ; jak widać co poniektórych to przerasta.

 

A o mnie się nie martw, myślę (gdybym oczywiście wybrał taką drogą - zaznaczam - nie "nagle" ) myślę że bym sobie poradził, a na pewno starałbym się przygotować.

Ostatecznie pozostaje improwizacja (oczywiście, nie jako clou !), co nie - przez to i lekcja może być ciekawsza, bardziej interesująca panie kolego.

 

Wszedłeś w temat od strony politykierstwa, więc spisałem Cię "na straty". Polityka nie wyleczy edukacji. Pieniądze i pedagodzy i owszem. Mamy przykład na Szwajcarii i Finlandii. Możliwe, że pomyliłem się co do Ciebie, więc przepraszam.

 

Puty nauczyciele (w większym %, a nie w mniejszości) nie będą mieli mentalności zachodniego belfra, pewnych przyzwyczajeń - oczywiście również odpowiedniego wsparcia dydaktycznego etc. (a wiem że to się już mocno zmieniło od czasów PRLu) - póki nic się nie zmieni w polskiej oświacie, niezależnie od tego ile $ wpompujesz w ten cały system.

Jako pewien przykład spójrz na byłe NRD, ile RFN wpompowało € we wschodnie landy, i jaki jest tego efekt - podpowiem - mizerny (!) - i teraz taki paradoks, to twierdzą sami Niemcy z "zachodu" - dobre, nie (?)

A przecież worek € w to wpakowali.

 

I na razie to tyle, bo wyspać się muszę.

Czołem.

 

====

pozornie nie na temat :D

 

KLIK

 

 

 

" Nieoczekiwana, środowa dymisja komendanta głównego czeskiej policji Petra Lessyego, który zapowiadał walkę z mafią i naraził się wysokim urzędnikom państwowym, zbulwersowała czeską scenę polityczną. Zaniepokojenia nie ukrywa również prezydent Vaclav Klaus.

 

Peter Lessy został odwołany ze stanowiska przez szefa MSW w trybie natychmiastowym. Co więcej, za "publiczne, bezpodstawne pomówienia wysokich funkcjonariuszy policji" został usunięty z policji i stanie przed sądem. Grozi mu kara pozbawienia wolności do trzech lat.

 

Lessy od dłuższego czasu zapowiadał przeprowadzenie głębokich reform w policji. Dążył do jej odpolitycznienia. Podczas jednego z wystąpień w telewizji publicznej ujawnił, że "od 12 lat wewnątrz czeskiej policji działa sieć przestępcza zajmująca się wymuszaniem haraczy". Zdaniem Lessego, istnienie takiej sieci wykryła sama policja za pomocą własnych służb.

 

Czeskie media od pewnego czasu zwracały uwagę, że relacje szefa MSW Jana Kubice i Petra Lessego "były mocno napięte". W telewizji publicznej Lessy oświadczył wręcz, że "Jan Kubice naciska, by zrezygnował z funkcji"."

 

 

 

pamiętam kiedyś tam (na takim mały forum (pseudo) jak jeden z userów pisał że "mafii już nie ma" hehehehehehe ;)

 

Sorry za OT.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z uwagi na to, że daltonizm to tylko i wyłącznie męska choroba, to zdawało mi się, że jest to związane z chromosomem Y. Możliwe, że jednak myliłem się. :hmm:

Jest praktycznie tylko męska ((jak i hemofilia) właśnie przez to, że jest przenoszona przez chromosom X :) Mężczyzna ma tylko jeden chromosom X na komórkę - kobieta dwa (z czego jeden, losowy w każdej komórce, jest inaktywowany i zamieniany w ciałko Barra - tworzy się tzw mozaika). Dlatego jak mężczyzna dostanie X z chorobą - to choruje. Kobieta staje się tylko nosicielem, bo ma drugiego X, zdrowego.

 

@lones - tak tylko pytałem. Sam niedawno nabrałem się na bzdurę, że "wulkany wyrzucają podczas jednej erupcji więcej CO2 niż człowiek ze swoją działalnością prze X lat" i dlatego pytałem :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

HAHAHAHAHAHHA jakie bzdury. Polacy w porównaniu do połowy Europy I USA to same Einsteiny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No, jak badali mieszkańców Warszawy, to wyniki nie dziwią. Badania przeprowadzone w Krakowie z pewnością dałyby zupełnie inne rezultaty.

Ja jednak uważam, że inteligencja Warszawska bije na głowę resztę polskiego zaścianka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja jednak uważam, że inteligencja Warszawska bije na głowę resztę polskiego zaścianka.

Przepraszam, że pochodząc z podkrakowskiego zaścianka ośmielam się zwrócić uwagę, ale to jakiś wyraz szczególnego uwielbienia Warszawy czy zwykły anglicyzm? http://so.pwn.pl/zasady.php?id=629451 się kłania, drogi inteligencie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...