Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

qwerty5712

GMO zło czy bezsensowna nagonka

GMO  

142 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy jesteś za żywnością zmodyfikowaną genetycznie?

    • TAK
      41
    • NIE
      81
    • TRUDNO POWIEDZIEĆ
      20


Rekomendowane odpowiedzi

Miałem tu coś napisać ale Mroczny Nelu mnie ubiegł czytając w moich myślach więc dam sobie spokój dając mu tylko łapki w górę. :thumbup: :thumbup: :thumbup:

Zagłosowałem "ZA" :devil:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ale co innego selekcja naturalna i naturalne krzyżówki a co innego zabawa w boga i mieszanie w DNA

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakie naturalne krzyżówki? Gdyby nie człowiek w życiu nie pojawiłby się na świecie owy pomidor w takiej postaci jak teraz. I to także jest mieszanie w DNA - nie otrzymasz nowej odmiany bez zmieniania informacji genetycznej. Żadnych nowych genów się także nie tworzy - dodaje się tylko do rośliny/zwierzątka etc te już istniejące w naturze.

 

Kto z was krzykaczy zdaje sobie sprawę, że cała obecna na rynku insulina ratująca chorych na cukrzycę jest wytwarzana przez bakterie ze "sztucznie" zmienionym genomem? Co, ją też zakażemy, bo się człowiek w boga zabawił?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nikt nie lubi GMO, ale w sklepie kupujecie pięknie, wypolerowane jabłka, broń Boże bez jakichś dziwnych kropek. Podobnie śliwki.

 

 

Ludzie nie wiedzą co to GMO, kiedy jedzą GMO, a mimo to protestują...

Jak zwykle generalizujesz. Nie każdy działa tak jak Ci się widzi i tak jak większość. Ja na ten przykład jabłek w ogóle nie kupuje w sklepie tylko mam z drzewa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

Jak zwykle generalizujesz. Nie każdy działa tak jak Ci się widzi i tak jak większość. Ja na ten przykład jabłek w ogóle nie kupuje w sklepie tylko mam z drzewa.

Wiesz dlaczego generalizuję? Bo rynek się Tobą nie będzie przejmował.

Takich jak Ty jest zbyt mało, abyście stanowili siłę.

 

Ludzie robią tak jak opisałem i oni głosują portfelem za GMO.

 

 

 

To, że Ty jabłek nie kupujesz ma bardzo małe znaczenie dla sytuacji GMO w Polsce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość irulax

Mam znajomą rodzinę rolników którzy hodują "wiejskie" kury dla jajek na sprzedaż a dla własnej rodziny kupują w Biedronce - bo tańsze. Podobnie jest z mlekiem i wytwarzanym z niego serem.

 

Moi rodzice mieszkają na wsi. Na niewielkiej uprawiają warzywa dla własnych potrzeb, bez nawozów sztucznych i oprysków. Od kilku lat przyjeżdża do nich facet wypasionym mercedesem po 20 kg ogórków na przetwory. Ponoć cena nie gra roli :hmm:. Kapustę sępi sąsiad, który rocznie zasiewa po kilka ha własnej.

 

Rodzice obserwują gwałtowny wzrost stosowania chemii w uprawach. Głupie ogórki są opryskiwane co kilka dni....

 

 

 

 

Sorki za ofa - niewiele ma wspólnego z GMO. Chciałem tylko pokazać, że jakość żywności w Polsce gwałtownie spada. Niestety, już od poziomu upraw.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

GMO typu, zróbmy ryż z beta karotenem tam gdzie nie ma marchewek - spoko

ale jeśli ma to służyć do robienia jeszcze bardziej syfowego żarcia ( a podejrzewam że raczej w tą stronę to pójdzie ) to jestem na nie

no co Ty, to chodzi o "taniej i więcej". Jak zawsze zresztą. Twój pomysł byłby zbyt szlachetny. I to w czasach, gdzie bardziej opłaca się zniszczyć tony żywności, bo to tańsze niż transport do Afryki/innej biedoty i oddanie biedakom

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byłem w weekend na wsi. Takiej głębokiej wsi, gdzie nieraz w domach jest klepisko. Gdzie ludzie piją mleko od krowy, jedzą często jeszcze własny chleb, mają swoje mięso i wędliny, bo nawet nie są nauczeni kupować tego. I wiecie co? Właśnie tak żyjące 3 osoby odeszły na raka - kolejno - piersi, płuc i chyba nerki.

 

Nowotworów na pozornie zdrowej wsi jest mnóstwo. Trudno upatrywać przyczyny raka w GMO, naprawdę :)

Wódka. papierosy. Niedożywienie. Stres. Mega ciezka praca. Geny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

Wódka. papierosy. Niedożywienie. Stres. Mega ciezka praca. Geny.

Ciężka praca powoduje raka? Pierwsze słyszę.

 

 

Wódka? Nie jestem przekonany.

 

Papierosy - bardziej.

 

 

Stres? Życie w mieście jest bardziej stresujące, nie wiem skąd to wziąłeś.

 

 

Geny? Jak cała rodzina mieszkała na wsi zawsze to skąd się u nich nowotwór wziął? Dziś predyspozycje genetyczne oczywiście są, ale nie znamy czynnika, które te nowotwory powoduje. I GMO jest równie prawdopodobną przyczyną nowotworów, co uprawianie seksu ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak z dzisiejszej galerii Joe Monstera mi spasowalo ;)

 

Wszystko co szkodzi

 

P.S. Tak jak wyzej napisal Gordon, ludzie niby niechca zywnosci modyfikowanej ani "sztucznej", silnie pryskanej itp - a w praktyce wrecz przeciwnie, wybieraja najbardziej pryskane i nawozone owoce i wazywa, bo te ladnie wygladaja. Wygladaja "zdrowo" :P zadnych skaz, plamek; za to idealny ksztalt i kolor to podsatwa. No i musza byc oczywiscie tanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tutaj filmik jak nasz uwielbiony rząd zalegalizował ustawę:

 

 

 

A na tym filmiku powinno być widać nie garstkę ludzi a cały nasz Naród:

 

http://www.youtube.com/watch?v=WggQdaLi0ZE&feature=g-high-f

 

 

Zastanawiam się kiedy my się wreszcie obudzimy? Jak już będzie za późno? Co taka garstka ludzi pod pałacem ma zrobić? Przecież oni się z tego śmieją. Szkoda mi tych ludzi, szkoda mi ich wysiłku bo to i tak na nic. Ta bezsilność na to zło, które się dzieje jest nie do zniesienia, a jeszcze gorsze jest to jak większość ludzi jest ograniczona umysłowo. Większość będzie się z tego śmiała, ale za jakiś czas ten śmiech zamieni się w płacz. Niestety wtedy już będzie za późno.

 

Chcecie chować swoje dzieci, ojców, matki? Sami chcecie umierać na nieuleczalne choroby w mękach, męczarniach?

 

W tak ważnych sprawach to MY powinniśmy głosować czy to chcemy czy nie, a nie garstka skorumpowanych oszustów, ludobójców, opłaconych przez korporacje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

musza byc oczywiscie tanie.

A tanie są te, na których nie ma strat czyli te, które choroby przeżywają, a więc pryskane, modyfikowane, polerowane i cholera wie co jeszcze. Dobrego ziemniaka w markecie też nie kupisz :) Ja przywożę sobie ze wsi, ale nie każdy ma taki luksus. Na targowiskach można jeszcze kupić względnie dobre warzywa i owoce.

 

A na tym filmiku powinno być widać nie garstkę ludzi a cały nasz Naród:

 

http://www.youtube.com/watch?v=WggQdaLi0ZE&feature=g-high-f

Ktoś ma chyba problemy z liczeniem.

 

Większość Polaków jest za GMO. Lobbują za tym swoim portfelem. Spójrz prawdzie w oczy. Gdzie kupujesz swoje warzywa i owoce?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Push-up3k

Większość Polaków jest za GMO. Lobbują za tym swoim portfelem. Spójrz prawdzie w oczy. Gdzie kupujesz swoje warzywa i owoce?

Na serio była zrobiona o tym jakaś ankieta czy wywnioskowałeś, że jesteśmy za, bo kupujemy gmo, gdyż kupujemy to co jest dostępne w sklepach?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

Była tutaj gdzieś wrzucona jakaś ankieta czy jesteśmy za, bo kupujemy to co jest dostępne w sklepach?

Przecież w sklepach, na targach, bazarach są dostępne warzywa i owoce zarówno pryskane, jak i niepryskane. Modyfikowane, jak i niemodyfikowane.

 

 

Możesz kupić słodkie pomidory - są modyfikowane! Bo kiedyś były gorzkie i małe.

 

Możesz kupić jabłka gruszkowe - są modyfikowane!

 

Możesz kupić wielkie ziemniaki - są modyfikowane!

 

 

Głosujemy portfelem, bo tak kupujemy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Push-up3k

Przecież w sklepach, na targach, bazarach są dostępne warzywa i owoce zarówno pryskane, jak i niepryskane. Modyfikowane, jak i niemodyfikowane.

Twój argument do mnie nie trafia.

 

 

Kupujemy bez świadomości. Nie podają takich informacji. Albo udają. Spytaj bacy w Zakopanym czy ma ser z mleka owczego to ci odpowie, że wszystkie tutaj naokoło są z owczego. Dodaj, że szukasz z mleka krowiego to jeszcze znajdzie ci z krowiego.

 

A po za tym... kto ci wmówił, że warzywa modyfikowane są lepsze od tych nie modyfikowanych? Po części racja, bo wiele nie powinno być dostępnych o tej porze roku, ale w sezonie to zahacza o absurd. Ziemniaki ze zwykłych zbiorów to właściwie cały rok są dostępne. Nie po to mieszkałem na wsi 20 lat, żebyś mi wmawiał takie bzdury. Po za sezonem jadamy gorszej jakości warzywa, gdyż są to sztucznie utrzymywanie przy życiu twory. Fajnie, że są, ale kto ci powiedział, że są lepsze od tradycyjnych w sezonie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gordon demagogie uprawiasz. Człowiek dostosował się do warunków w jakich przyszło mu bytować i tak z biologicznego punktu widzenia inaczej wyglądają europejczycy, rdzenni amerykanie i mieszkańcy Afryki. Czy to znaczy, że możemy sobie grzebać w ludzkim DNA i tworzyć "nadludzi"? Albo bliżej - ktoś robił krzyżówki wilków, w dalszej kolejności przyjmijmy psów i łącząc w sposób naturalny odpowiednie geny wyszedł jamnik. Czy to znaczy, że mogę zmienić DNA potomstwa mojego przegubowca by miało skrzydełka, bo tak mi chcę? Pomidory ktoś "modyfikował" w granicach naturalnych procesów biologicznych pozwalając na łączenie się konkretnych roślin posiadających konkretne - pożądane - cechy, a jako GMO przyjmujemy to co jest zmodyfikowane genetycznie nie przez matkę naturę, a człowieka, poczciwego laboranta albo chciwego buca, nie ważne.

 

Push robisz kopiec, ziemia, słoma i jesz w zimie warzywka wcale nie gorsze. Nie trzeba szklarni i ton azotanu by zjeść warzywo poza sezonem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Push-up3k

Push robisz kopiec, ziemia, słoma i jesz w zimie warzywka wcale nie gorsze.

Różnymi sposobami, nie wszystko idzie utrzymać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a dzisiaj wszyscy w polsce są specjalistami od genetyki i rolnictwa...

:E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakie naturalne krzyżówki? Gdyby nie człowiek w życiu nie pojawiłby się na świecie owy pomidor w takiej postaci jak teraz. I to także jest mieszanie w DNA - nie otrzymasz nowej odmiany bez zmieniania informacji genetycznej. Żadnych nowych genów się także nie tworzy - dodaje się tylko do rośliny/zwierzątka etc te już istniejące w naturze.

 

Kto z was krzykaczy zdaje sobie sprawę, że cała obecna na rynku insulina ratująca chorych na cukrzycę jest wytwarzana przez bakterie ze "sztucznie" zmienionym genomem? Co, ją też zakażemy, bo się człowiek w boga zabawił?

Tylko że głównym problemem nie jest to że organizm jest zmodyfikowany. Głównym problemem jest to co wynika z tej modyfikacji - w przypadku produktów monstanto (90% monopolista tego rynku) jest to odporność na herbicyd. Środek niszczący rośliny. Rośliny GMO mogą przyjąć olbrzymie dawki herbicydu i nic im nie będzie, tylko że taka roślina potem trafia na stół, albo co gorsza trafia do fabryk gdzie jest przetwarzana i wpychana gdziekolwiek. Prawie każdy produkt który mam w lodówce zawiera skrobie modyfikowaną nie chciałbym żeby w tej skrobi były kosmiczne ilości jakiegoś trującego środka, bo rolnikom się nie chce wyrywać chwastów i wolą je wypalać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rośliny GMO mogą przyjąć olbrzymie dawki herbicydu i nic im nie będzie, tylko że taka roślina potem trafia na stół, albo co gorsza trafia do fabryk gdzie jest przetwarzana i wpychana gdziekolwiek.

Powtarzam pytanie mianowicie: co z tego?

 

Poza tym to samo jest z opryskami. Rolnik wyjeżdża ze spryskiwaczem wypełnionym silnie trującymi opryskami (a jakże), które wypalają chwasty, choć też często się zdarza (przez zbyt kiepskie rozrobienie mieszanki), że plon także ucierpi na tym zwyczajnie usychając.

 

W takim razie dlaczego nie protestujecie przeciwko opryskom? Przecież jesteście tacy ekologiczni i zdrowi! :heu:

 

Prawie każdy produkt który mam w lodówce zawiera skrobie modyfikowaną nie chciałbym żeby w tej skrobi były kosmiczne ilości jakiegoś trującego środka, bo rolnikom się nie chce wyrywać chwastów i wolą je wypalać.

Masz kilkanaście hektarów buraka i spróbuj go pielić ręczni - zamiast oprysków. To oznacza także co najmniej dwukrotne ręczne oczyszczanie pola w okresie wegetacji.

Nie mówiąc o tym, że burak jest wtedy także narażony na najróżniejsze choróbska, grzyby i inne robaki.

:thumbup:

 

Ahh, no tak. Bo przecież to co naturalne jest zdrowe. W takim razie walić całą obecną medycynę i przywrócić do łask znachorki i wiedźmy. Naturalne!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powtarzam pytanie mianowicie: co z tego?

 

Poza tym to samo jest z opryskami. Rolnik wyjeżdża ze spryskiwaczem wypełnionym silnie trującymi opryskami (a jakże), które wypalają chwasty, choć też często się zdarza (przez zbyt kiepskie rozrobienie mieszanki), że plon także ucierpi na tym zwyczajnie usychając.

 

W takim razie dlaczego nie protestujecie przeciwko opryskom? Przecież jesteście tacy ekologiczni i zdrowi! :heu:

 

 

Masz kilkanaście hektarów buraka i spróbuj go pielić ręczni - zamiast oprysków. To oznacza także co najmniej dwukrotne ręczne oczyszczanie pola w okresie wegetacji.

:thumbup:

Odpowiadam wiec obszernym cytatem, skoro nie wiesz "co z tego" :

 

Mimo tego, że glifosat znany jest rolnictwu od 1971 r., to

naukowcy prowadzą dalsze, nieustające eksperymenty, aby

odpowiedzieć na pytanie: Czy do tej pory przeprowadzone

badania w pełni odzwierciedlają nietoksyczne działanie tego

herbicydu?

Wyniki ostatnich badań Sopińskiej, Grochala i Niezgody

(15) wskazują, że Roundup, zawierający glifosat, jest toksyczny dla ryb oraz powoduje spadek aktywności systemu

immunologicznego, a także zaburzenia w funkcjonowaniu

wątroby i nerek. Doniesienia te są alarmujące, ponieważ

konsekwencją ich mogą być bardzo poważne choroby.

 

W latach 1990. w Japonii miały miejsce liczne przypadki

zatruć pestycydem – glufosynatem amonowym (kwas (RS)-

(3-amino-3-karboksypropylo)-fosfinowy). Ostre zatrucie

tym związkiem powoduje różne symptomy neurologiczne,

takie jak śpiączka, konwulsje, które pojawiają się zwykle po

okresie 4–60 godzin. Glufosynat amonu posiada podobną

strukturę chemiczną do glifosatu (ryc. 2) (16)

 

Ostatnie badania onkologów Hardella i Erikssona (17) ze

Szwecji wykazały związek pomiędzy ekspozycją na glifosat

a pojawieniem się ryzyka wystąpienia chłonniaka nieziarniczego, który może dawać przerzuty do licznych narządów.

Stwierdzono także zależność między stosowaniem glifosatu a istnieniem podwyższonego ryzyka poronień w 12–19

tygodniu ciąży u żon farmerów narażonych na działanie na

glifosat w okresie prekoncepcyjnym (18).

Wiadomo, że pestycydy mogą prowadzić do powstawania

stresu oksydacyjnego rozumianego jako zaburzenie równowagi peroksydacyjno-oksydacyjnej w kierunku utleniania.

Konsekwencją stresu oksydacyjnego jest między innymi

wzmożona peroksydacja lipidów błony krwinki czerwonej,

co powoduje wcześniejsze usuwanie erytrocytów z krwioobiegu (19).

Badania prowadzone przez Bukowską i wsp. (20) wykazały zmiany w funkcjonowaniu erytrocytów (in vitro)

inkubowanych z Roundupem Ultra 360 SL. Od dawki 500

ppm obserwowano wzrost produktów peroksydacji lipidów

w erytrocytach inkubowanych z Roundupem w porównaniu

z kontrolą.

Bardzo istotnym parametrem określającym toksyczność

związku jest ewentualne utlenianie hemoglobiny (Hb), mogące potencjalnie prowadzić do methemoglobinemii, gdzie

istotą zaburzeń jest zwiększone utlenianie żelaza (Fe2+) do żelaza (Fe3+)

, co powoduje zaburzenia w przenoszeniu tlenu

w organizmie, indukuje powstawanie anionorodnika ponadtlenkowego, który może powodować utlenianie grup -SH

(19). Ponadto utlenianie żelaza hemowego prowadzi do wytwarzania reaktywnych formy tlenu (RFT), które zapoczątkowują łańcuch procesów oksydacyjnych w krwince czerwonej.

Badania prowadzone przez Bukowską i wsp. (20) wykazały

wzrost poziomu met-Hb w porównaniu do kontrolnej hemoglobiny o 46% dla dawki 1500 ppm Roundupu oraz zaobserwowano niewielkie wypadanie hemoglobiny z badanego (in

vitro) roztworu. Wzrost poziomu produktów peroksydacji

lipidów oraz poziomu methemoglobiny przyczyniały się do

 

more.. http://www.imp.lodz.pl/upload/oficyna/artykuly/pdf/full/Pie13-06m-03.pdf

 

Można znaleźć znacznie więcej treści na ten temat. Glifosat to naprawdę nie jest środek który chciałbyś mieć w co drugim produkcie spożywczym ;). Choć niestety jest już obecny na polskim rynku, ale rośliny GMO zwielokrotnią jego obecność.. Pytam więc po co? Nasze rolnictwo funkcjonuje przyzwoicie i nie trzeba magicznych roślin odpornych na trucizny. Wprowadzić to można w krajach w któych nie ma co jeść, a nie w Polsce która jakby nie patrzeć ma potężne rolnictwo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość SunTzu

Nie wiem czy wiecie, ale podgrzewając białko w mikrofalówce (mięso, mleko itp...) powstają formy, które nie występuje w naturze.

 

jeżeli ktoś jest przeciwnikiem GMO, powinien też walczyć o zakaz mikrofalówek, ale jak zwykle niewiedza jest po obu stronach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odpowiadam wiec obszernym cytatem, skoro nie wiesz "co z tego" :

 

more.. http://www.imp.lodz.pl/upload/oficyna/artykuly/pdf/full/Pie13-06m-03.pdf

Dzięki. Serio dobry linkacz.

 

Tylko... choć treść linku niezmiernie treściwa, człowiek szukający jasnego konkretnego podsumowania dotyczącego szkodliwości na zdrowie człowieka niestety nic w nim nie znajdzie.

Ogólnie treść tej rozprawy jest tak: "To nie jest taki święty pestycyd jaki się nam wydawało. Znaleźliśmy jakieś tam skutki uboczne, lecz wpływ ich na człowieka nie jest znany. Potrzebne są dalsze badania".

Gdy nie jest znany stopień szkodliwości, a wysoki raczej nie jest bo z racji takiej, że wtedy dodatkowe badania pewnie nie były potrzebne, stawiam GMO razem z pestycydami, opryskami itd.

 

Może nie jakieś tam hiper zdrowe, ale potrzebne i konieczne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki. Serio dobry linkacz.

 

Tylko... choć treść linku niezmiernie treściwa, człowiek szukający jasnego konkretnego podsumowania dotyczącego szkodliwości na zdrowie człowieka niestety nic w nim nie znajdzie.

Ogólnie treść tej rozprawy jest tak: "To nie jest taki święty pestycyd jaki się nam wydawało. Znaleźliśmy jakieś tam skutki uboczne, lecz wpływ ich na człowieka nie jest znany. Potrzebne są dalsze badania".

Gdy nie jest znany stopień szkodliwości, a wysoki raczej nie jest bo z racji takiej, że wtedy dodatkowe badania pewnie nie były potrzebne, stawiam GMO razem z pestycydami, opryskami itd.

 

Może nie jakieś tam hiper zdrowe, ale potrzebne i konieczne.

Rozwiń proszę to stwierdzenie z perspektywy mieszkańca polski.

 

P.S

W filmie który zlinkowałem wyżej także jest trochę informacji, polecam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...