Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

qwerty5712

GMO zło czy bezsensowna nagonka

GMO  

142 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy jesteś za żywnością zmodyfikowaną genetycznie?

    • TAK
      41
    • NIE
      81
    • TRUDNO POWIEDZIEĆ
      20


Rekomendowane odpowiedzi

Rozwiń proszę to stwierdzenie z perspektywy obywatela polski.

Dlaczego obywatela polski? Co pochodzenie ma do tego? :hmm:

 

To zwyczajny krok do przodu (tak jak pestycydy) - większa wydajność, mniejsze koszty. Proste. Ew. postęp. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czy wiecie, ale podgrzewając białko w mikrofalówce (mięso, mleko itp...) powstają formy, które nie występuje w naturze.

 

jeżeli ktoś jest przeciwnikiem GMO, powinien też walczyć o zakaz mikrofalówek, ale jak zwykle niewiedza jest po obu stronach.

 

no dokładnie... i z telefonami komórkowymi też.

nie widziałem aby po włożeniu GMO do mikrofalówki takie coś wyskoczyło

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak z dzisiejszej galerii Joe Monstera mi spasowalo ;)

 

Wszystko co szkodzi

 

P.S. Tak jak wyzej napisal Gordon, ludzie niby niechca zywnosci modyfikowanej ani "sztucznej", silnie pryskanej itp - a w praktyce wrecz przeciwnie, wybieraja najbardziej pryskane i nawozone owoce i wazywa, bo te ladnie wygladaja. Wygladaja "zdrowo" :P zadnych skaz, plamek; za to idealny ksztalt i kolor to podsatwa. No i musza byc oczywiscie tanie.

 

Idąc w drugą stronę, wiesz że zjadanie owoców zainfekowanych np. grzybami może powodować raka przełyku, żołądka? Czy gdyby wielu przeciwników GMO wzięło się za uprawę warzyw, od których konsumenci oczekiwaliby niskiej ceny i wysokiej jakości, nie sięgnęliby w końcu po GMO? Jak widać każdy kij ma dwa końce. Ja jestem zdania, że takie produkty powinny być tylko stosownie oznaczone na półkach sklepowych, a wybór powinien leżeć po stronie konsumenta. Osobiście nie trawię polityki narzucania własnej woli jak to się dzieje u nas w Polsce. Mamy wszędzie specjalistów w każdej dziedzinie, po skończeniu Youtuba można przecież zajmować wszystkim... Chociaż nie powinno to dziwić jeżeli w Sejmie po cichu i zgodnie przepycha się ustawę dotyczącą każdego obywatela. Być może nie jest to temat chwytliwy medialnie. Ważniejszy jest przecież budżet UE.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

GMO jecie od zawsze i jesc bedziecie (aktualnie to co macie w sklepach w wiekszosci nei ma nic wspolnego z natura). To sie nazywa ewolucja z ktora i nasze organizmy beda ewoluowac i przyzwyczajac sie do nowych nawykow. Jest to nieuchronne i potrzebne.

Za duzo ludzie naogladali sie teorii spiskowych i "niezaleznych" badan za grube miliony dolarow (ciekawe skad je mieli ci niezalezni "prawde" mowiacy naukowcy):].

GMO istnialo od zawsze ,tylko dopiero teraz czlowiek nauczyl sie to kontrolowac (nie robi sie juz krzyzowek metoda prob i bledow, genetyka poszla mocno do przodu) i uregulowano to prawnie :]. Pomijam to, ze GMO to nie tylko jedzonko,a masa przez was uzywanych lekow itp. :).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W GMO główne rozchodzi się o amerykańską firmę monsanto (celowo z małej litery), która chce uzależnić rolników od swoich opatentowanych roślin i pestycydów.

 

Dobrym przykładem jest kukurydza, gdzie przez modyfikacje genetyczne rodzą się różne mutanty (niektóre w ogóle nie podobne do kukurydzy). Spowodowane to jest to, że dodatkowe geny są wszczepiane "gdzieś" do nasion.

 

Do tego obecnie Meksyk ma ogromne problemy z ratowaniem sowich rdzennych gatunków kukurydzy, a nie mają u siebie upraw GMO. Rośliny GMO wypierają naturalne rośliny i to bardzo skutecznie.

 

Żeby tego było mało to takie rośliny są uzależnione od pestycydów, bez których ci one nie urośnie. Nie chce wspominać też o patentach, gdzie rolnik uprawia zwykłe rośliny nie wie nawet kiedy w jego plonach znajdą się odmiany GMO bez jego wiedzy. Takich plonów nie może sprzedać bez kupna licencji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a dzisiaj wszyscy w polsce są specjalistami od genetyki i rolnictwa...

:E

 

No od genetyki ja jestem ... :E Od rolnictwa tylko na zasadzie własnego doświadczenia. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O, jakiś jednopostowy specjalista piszący jak to bez pestycydów GMO roślina nie urośnie. Bo jeb*e.

 

Ciekawe czy Mendel musiał traktować swój groszek pestycydami? :hmm:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość bugguy

Znam dużo ludzi z biotechnologii, biologii itp. i jakoś wszyscy są za wprowadzeniem GMO(a niektórzy się nawet z tego doktoryzują, choć niekoniecznie z żywności). Nie wiem czemu większość ludzi w necie wierzy w jakieś francuskie filmiki o myszkach,(pamiętajmy, że Francja ma tendencje to krytykowania USA, kiedyś widziałem film dokumentalny o tym jakim złem była inwazja na Normandie) które rzekomo po najedzeniu się chemii puchną i umierają. Pytanie brzmi ile jest chemii(jako dziedziny) w GMO a ile genetyki, skoro celem modyfikacji jest zmniejszenie różnych niechcianych związków chemicznych :hmm: . Jak zdrowy, pełnowartościowy produkt może szkodzić zdrowiu? Tam jest mniej trucizny jak w jakimkolwiek produkcie.

Jedyne do czego faktycznie mogę się przyczepić jest podział rynku z góry ustalony przez korporacje przed wprowadzeniem ustawy.

ps.

Najzabawniejsze jest to, że protestujący przeciwko GMO to zazwyczaj ci sami grinpisi, którzy na polecenie KGB walczą z "globalbym ociepleniem" itp. Większość z nich to wegetarianie, jedzący mnóstwo produktów sojowych, z których jak wiemy 90% powstało z soi modyfikowanej genetycznie :E . Kto by pomyślał, że KGB upadnie a greenpeace będzie kontynuował swoją zbrodniczą działalność :hmm:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość pclab1993

Znam dużo ludzi z biotechnologii, biologii itp. i jakoś wszyscy są za wprowadzeniem GMO(a niektórzy się nawet z tego doktoryzują, choć niekoniecznie z żywności). Nie wiem czemu większość ludzi w necie wierzy w jakieś francuskie filmiki o myszkach,(pamiętajmy, że Francja ma tendencje to krytykowania USA, kiedyś widziałem film dokumentalny o tym jakim złem była inwazja na Normandie) które rzekomo po najedzeniu się chemii puchną i umierają. Pytanie brzmi ile jest chemii(jako dziedziny) w GMO a ile genetyki, skoro celem modyfikacji jest zmniejszenie różnych niechcianych związków chemicznych :hmm: . Jak zdrowy, pełnowartościowy produkt może szkodzić zdrowiu? Tam jest mniej trucizny jak w jakimkolwiek produkcie.

Jedyne do czego faktycznie mogę się przyczepić jest podział rynku z góry ustalony przez korporacje przed wprowadzeniem ustawy.

ps.

Najzabawniejsze jest to, że protestujący przeciwko GMO to zazwyczaj ci sami grinpisi, którzy na polecenie KGB walczą z "globalbym ociepleniem" itp. Większość z nich to wegetarianie, jedzący mnóstwo produktów sojowych, z których jak wiemy 90% powstało z soi modyfikowanej genetycznie :E . Kto by pomyślał, że KGB upadnie a greenpeace będzie kontynuował swoją zbrodniczą działalność :hmm:

szkoda czasu komentować to powyżej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość bugguy

szkoda czasu komentować to powyżej

Właśnie to zrobiłeś :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czemu większość ludzi w necie wierzy w jakieś francuskie filmiki o myszkach,(..) które rzekomo po najedzeniu się chemii puchną i umierają.m:

 

Dlatego że większość ludzi panicznie boi się wszystkiego co nowe. W końcu wiadomo że za moich czasów to było lepiej, a dzisiaj to świat schodzi na psy.

Dziwisz się dzisiejszemu puchnięciu myszy, a wiesz że kolej żelazna powodowała, że kury się nie niosły, a krowom mleko w wymionach kwaśniało? Przypuszczam że po wynalezieniu łuku nasi przodkowie sądzili, że od tego piekielnego wynalazku dzieci w nocy umierają. Mechanizm ciągle ten sam, tyle że teraz jest trochę więcej narzędzi do głoszenia takich poglądów.

BTW, o co w ogóle ta afera? Nie śledzę sprawy, ale chyba ustawa ma tylko zalegalizować hodowlę/uprawę GMO, bo sprzedawać nigdy nie zabraniano?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Problemem istotnym dla mnie jest brak obowiazkowej informacji na produkcie o zawartosci GMO.

Tak samo jak i inne niepelne informacje czy ich flaszowanie (i niskie kary za to) dotyczace zywnosci.

 

To ze GMO bedzie sie rozwijac jest raczej oczywiste, chyba zeby faktycznie sie okazalo ze jest bardzo niebezpieczne dla zdrowia czlowieka.

Bedzie mozna zwiekszyc efektywnosc z gorszej jakosci gruntow rolnych. Chcac "produkowac" biomase czy biopaliwa takie zwiekszenie planow z ha jest wrecz koniecznoscia by mozna bylo uprawiac i rosliny "na zywnosc" i na paliwa.

 

Problem to takze pozycja dominujaca Monstanto. Brak konkurencji moze windowac ceny, niezaleznie od zwiekszonych plonow z ha i dla "nas" nic z tego nie bedzie pozytecznego.

 

Edycja:

Dlatego że większość ludzi panicznie boi się wszystkiego co nowe. W końcu wiadomo że za moich czasów to było lepiej, a dzisiaj to świat schodzi na psy.

I czasami slusznie. Masz np. azbest swego czasu uwazany za wspanialy material budowlany. A teraz ciezko sie tego pozbyc. Nie da sie tez w pelni okreslic ile milionow ludzi przez to ucierpialo i jeszcze ucierpi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

GMO nie jest niczym dobrym. Badania są przekłamane a wiem to od studentów którzy asystowali przy nich.

Generalnie co natura sama stworzyła zawsze będzie lepsze niż to co zrobi człowiek. Wątek bardzo ciekawy:) Pozdrawiam autora:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman
Badania są przekłamane a wiem to od studentów którzy asystowali przy nich.

:rotfl:

 

 

:lol2:

 

 

Dobre!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Znam dużo ludzi z biotechnologii, biologii itp. i jakoś wszyscy są za wprowadzeniem GMO(a niektórzy się nawet z tego doktoryzują, choć niekoniecznie z żywności). Nie wiem czemu większość ludzi w necie wierzy w jakieś francuskie filmiki o myszkach,(pamiętajmy, że Francja ma tendencje to krytykowania USA, kiedyś widziałem film dokumentalny o tym jakim złem była inwazja na Normandie) które rzekomo po najedzeniu się chemii puchną i umierają. Pytanie brzmi ile jest chemii(jako dziedziny) w GMO a ile genetyki, skoro celem modyfikacji jest zmniejszenie różnych niechcianych związków chemicznych :hmm: . Jak zdrowy, pełnowartościowy produkt może szkodzić zdrowiu? Tam jest mniej trucizny jak w jakimkolwiek produkcie.

Jedyne do czego faktycznie mogę się przyczepić jest podział rynku z góry ustalony przez korporacje przed wprowadzeniem ustawy.

ps.

Najzabawniejsze jest to, że protestujący przeciwko GMO to zazwyczaj ci sami grinpisi, którzy na polecenie KGB walczą z "globalbym ociepleniem" itp. Większość z nich to wegetarianie, jedzący mnóstwo produktów sojowych, z których jak wiemy 90% powstało z soi modyfikowanej genetycznie :E . Kto by pomyślał, że KGB upadnie a greenpeace będzie kontynuował swoją zbrodniczą działalność :hmm:

Tylko że w praktyce ilość herbicydu wcale się nie zmniejsza. Rośliny GMO też trzeba pryskać (nie wszystkie, ale np. wspomnianą soję). To monopolizacja rynku i tyle.

 

Nie powinno się modyfikować DNA naszego jedzenia. Coś pójdzie nie tak i jesteśmy w głębokiej pupie. To żywność głównie odpowiada za nasze zdrowie. Odpowiednią żywnością jesteśmy w stanie wyleczyć się z niektórych chorób. Czy naprawdę warto ryzykować utratą tego by jakaś korporacja miała większy zysk, a produkt był o 20% tańszy? Ja wiem że u nas im tańsze tym lepsze. Jak nie autostrady to jedzenie, ale są też ludzie którzy zwracają uwagę na to co jedzą i wypada im dać prawo wyboru. Ci którym na tym specjalnie nie zależy i wolą biegać przynajmniej kilka razy w roku do lekarza by przypisał jakieś leki, bo coś boli, bo coś słabo funkcjonuje, niech jedzą co chcą. Ich biznes.

Ja jestem przeciwny wszelkim cudom techniki zmierzającym do pogorszenia jakości jedzenia, które przecież jest tak ważne.

 

Ważne jest też to, że rośliny to nie do końca są procesory, czy karty graficzne które z biegiem technologii stają się coraz lepsze :E.

 

P.S

Uważam globalne ocieplenie za sprawę mocno wyolbrzymioną, a także jem mięso. Więc proszę bez szufladkowań :E.

 

:rotfl:

 

 

:lol2:

 

 

Dobre!

Też mnie rozbawiło, ale "nigdy nie wiesz kto siedzi po drugiej stronie kabla".. :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko że głównym problemem nie jest to że organizm jest zmodyfikowany. Głównym problemem jest to co wynika z tej modyfikacji - w przypadku produktów monstanto (90% monopolista tego rynku) jest to odporność na herbicyd. Środek niszczący rośliny. Rośliny GMO mogą przyjąć olbrzymie dawki herbicydu i nic im nie będzie, tylko że taka roślina potem trafia na stół, albo co gorsza trafia do fabryk gdzie jest przetwarzana i wpychana gdziekolwiek. Prawie każdy produkt który mam w lodówce zawiera skrobie modyfikowaną nie chciałbym żeby w tej skrobi były kosmiczne ilości jakiegoś trującego środka, bo rolnikom się nie chce wyrywać chwastów i wolą je wypalać.

Zgadzam się - modyfikacja w tym kierunku jest jak najbardziej zła i nie powinna mieć miejsca. Ale to nie powód, żeby banować wszystkie inne modyfikacje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Też mnie rozbawiło, ale "nigdy nie wiesz kto siedzi po drugiej stronie kabla".. :E

 

No tu akurat wiemy, jakaś osoba żywcem wyjęta ze średniowiecza. Naturalne najlepsze, czyli nie chodzi do lekarza tylko stosuje ziołolecznictwo, nie pije gazowanego ani sztucznego picia - tylko niegotowaną wodę, nie kupuje niemal nic w sklepach - bo tam mnóstwo rzeczy śmierdzących aromatami, ulepszaczami, konserwantami, wzmacniaczami smaku. Dom zbudowany z gliny słomy, ubrana w samodział którego detergent nie skalał, włosy nie farbowane, ścinane ani depilowane. Zapach naturalny, mydłem bądź dezodorantem nie zagłuszany.

W zasadzie cieszę się że jest po drugiej stronie kabla :E

A z oznaczaniem produktów zawierających GMO to fajny pomysł, tyle że musiałby być ogólnounijny żeby był skuteczny. Aż jestem ciekaw ile produktów nie zawiera GMO, ile mięsa nie jest GMO karmione.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

GMO nie jest niczym dobrym. Badania są przekłamane a wiem to od studentów którzy asystowali przy nich.

Generalnie co natura sama stworzyła zawsze będzie lepsze niż to co zrobi człowiek. Wątek bardzo ciekawy:) Pozdrawiam autora:)

Natura stworzyła też grzyby atakujące rośliny. A te grzyby produkują trujące, kancerogenne substancje.

Natura stworzyła też całe mnóstwo silnie trujących roślin. Z niektórych dopiero potem hodowano jadalne odmiany.

 

Hajapackage - nie za bardzo rozumiem czego się boisz - przecież stworzenie zmodyfikowanego ziemniaka nie powoduje, że z automatu wszystkie ziemniaki przyjmują ten gen.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No tu akurat wiemy, jakaś osoba żywcem wyjęta ze średniowiecza. Naturalne najlepsze, czyli nie chodzi do lekarza tylko stosuje ziołolecznictwo, nie pije gazowanego ani sztucznego picia - tylko niegotowaną wodę, nie kupuje niemal nic w sklepach - bo tam mnóstwo rzeczy śmierdzących aromatami, ulepszaczami, konserwantami, wzmacniaczami smaku. Dom zbudowany z gliny słomy, ubrana w samodział którego detergent nie skalał, włosy nie farbowane, ścinane ani depilowane. Zapach naturalny, mydłem bądź dezodorantem nie zagłuszany.

W zasadzie cieszę się że jest po drugiej stronie kabla :E

A z oznaczaniem produktów zawierających GMO to fajny pomysł, tyle że musiałby być ogólnounijny żeby był skuteczny. Aż jestem ciekaw ile produktów nie zawiera GMO, ile mięsa nie jest GMO karmione.

Źle mnie zrozumiałeś Wojciechu ;). Chodzi o to by ograniczać kontrowersyjne dodatki do żywności, a nie zamieniać się w człowieka pierwotnego.

Nie chodziło mi o to by nie chodzić do lekarza, tylko by żyć na tyle zdrowo by te wizyty nie były konieczne. Przynajmniej nie często. Znam ludzi co żrą byle co (mocno przetworzoną żywność), a potem biadolą "a bo mnie boli wątroba, muszę iść do lekarza". Na resztę nie odpowiem bo wyczuwam ewidentną zgryźliwość w moim kierunku.

 

Większość paszy to GMO. Natomiast oznaczenie GMO raczej jest bez sensu, no chyba że zabronimy uprawy a zezwolimy jedynie na sprzedaż (czyli tylko import).

Skażenie transgeniczne na polach uprawnych i niezależnie od tego co kupisz, i tak będziesz miał GMO :P. Do tego rolnicy będą się użerać z patentami i tym że firmy jak Monsanto nagle zauważą na czyimś polu ich produkt zastrzeżony patentem. Co z tego że przeniósł się sam. Płaćcie licencje i kupujcie nasze środki uprawne :P. W Indiach ludzie przez to popełniają samobójstwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

W Indiach ludzie przez to popełniają samobójstwa.

W krajach skandynawskich ludzie popełniają samobójstwa z dobrobytu!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W krajach skandynawskich ludzie popełniają samobójstwa z dobrobytu!

W Polsce samobójstwa są popełniane ludziom! :E

 

W poprzednim poście rzecz jasna chodziło mi o rolników którzy od momentu wprowadzenia GMO nie mogą sobie poradzić z kosztami i w wyniku tego odbierają sobie życie. Może to i odległe miejsce, ale pokazuje skale problemu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za.

Wlaśnie opierdzalam zacnego pomidoraka o gabarytach zbliżonych do mojej pięśći.

Te myszy kilkuktornie już przywoływane na łamach były naznaczone anomaliami genetycznie... 1.

Cały humbug wokół GMO jest nadmuchiwany przez ekozgryzoty (ilu ludzi zielona rewolucja uratowała? A ci id-ci notabene marksiści działajacy pod przykrywką ekologii (można by rozróżnić dwa typy tych czubkow - ci którzy robią to dla pieniędzy i ci którzy robią to dla ideologii - oczywiście socjalistycznej wskazujać na niehumanitarny z zalożeń kapitalizm - daliby pomrzeć milionom ludzi w imie ich bezmyslnych glupkowatych idei) Chorzy umyslowo czy tak glupi? Raczej chorzy. 2.

Codex Alimentarius - pamięta ktoś z was krzykacze? Ci najbardziej odważni (aroganccy) prognozowali zgon 700 mln osób w... 2 lata. Kiedy pękło 7 mld osób? Niedawno. Wierzącym w spiski nie chciało się dowiedzieć nawet czego Codex A. miał dotyczyć, ale jak na paranoików przystało - wierzą jedynei w jedno źródło te 'najbardziej spiskowe', bo jest oni najabrdziej 'rzetelne' i 'godne wiary'. Innych nie ma.

Spojrzałem również na tabelce relacjonującą rozkład zachorowań na raka złośliwego. W głowę zachodze czy ktos z przeciwników GMO się o coś podobnego pofatygował zamiast uskuteczniac logoreę panikarską? Skórka za wyprawkę. Tak więc najwięcej zachorowań na raka złośliwego jest we Francji (Europa najwyżej). USA jest w drugiej połowie bliżej polowy niżeli końca (tu jest ogół zachorowań na raka: link

3.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak zawsze przesada goni przesadę - od stuleci modyfikujemy gatunki genetycznie, tworząc lepsze/wydajniejsze/mocniejsze szczepy czy odmiany danego gatunku, wymyślając nowe gatunki (patrz nektarynka jako połączenie brzoskwini i śliwy).

Jeśli ktoś twierdzi, że nie je żywności modyfikowanej, to odżywia się chyba grzybami i poziomkami z lasu ...

 

Jestem jak najbardziej za działaniami wpływającymi na wielkość produkcji, jej udoskonalenie czy zwiększenie obszaru występowania poprzez zmiany w genetyce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak jak milekp napisał, modyfikujemy genetycznie od zarania dziejów - chociażby poprzez wybieranie i rozmnażanie roślin i zwierząt o odpowiadających nam cechach (np. yorkshire teriery i pudle nie biegały po lasach z neandertalczykami, ani nie wyewoluowały do obecnej postaci naturalnie).

 

GMO - TAK, ale: należało by dokładnie określić w jakim zakresie mogą być prowadzone modyfikacje, a w jakim te modyfikacje są zakazane, oraz wszelka żywność (przede wszystkim) powinna być odpowiednio, bezstronnie przebadana (IMO inspekcja sanitarna czy inne państwowe organa były by najlepsze do tego celu).

 

Po co GMO? Uprawy odporne na naturalne zagrożenia (pasożyty, choroby) i ekstremalne warunki (mała ilość wody, wysokie/niskie temperatury) o przyspieszonym rozwoju i większej ilości plonów rocznie - oklepany temat "wyleczenia" głodu na świecie. W dalszej perspektywie hodowle hydro- czy aeroponiczne do produkcji świeżej żywności w gęsto zaludnionych terenach (restauracje serwujące potrawy z warzywami prosto z ziemi/krzewu), oraz jeszcze dalej - żywność dla misji np. na marsa czy dla mieszkańców planowanej stacji księżycowej będzie mogła być produkowana na miejscu w wystarczających ilościach, bez organizmów modyfikowanych zajmowało by to o wiele więcej czasu i energii, a plony były by znacznie niższe.

 

Oczywiście tak jak użytkownicy wyżej pisali GMO jest bzdurą, jeżeli zwiększamy odporność rośliny na chemię, ponieważ ta chemia później idzie do naszych organizmów. Ale przez działania dążące do wyzysku prowadzone przez kilka firm nie ma co zamykać tak potężnego i istotnego tematu jak GMO.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

GMO w całości nie jest złe, ale tutaj mamy konkretny przypadek. Modyfikacja DNA rośliny by uodpornić ją na chemie (słynna skrobia Roundup Ready). Tym samym rośliny mogą pochłaniać więcej chemii i nic im nie będzie, ale czy jedzenie takiej skrobi będzie bezpieczne dla nas? Nie sądze, ale z racji że nie ma 100% pewności przetestujmy to na sobie wprowadzając takie rośliny do obrotu :E. Good idea.

 

Nie zapominajcie też jakże przekonani do GMO (ciekawe po czym, skoro skutki jedzenia GMO Monstanto poznamy, albo i nie za x lat) o monopolizowaniu rynku i pozbyciu się niektórych bardzo wartościowych gatunków roślin. Przepraszam za ton jeżeli kogoś uraziłem, ale dziwi mnie jak można się godzić na coś czego tak naprawdę nie znamy.

 

 

 

@typowy1

Co mają hodowle uprawy hydroponiczne do roślin GMO? Hydroponiką można traktować aktualne odmiany z bardzo dobrym rezultatem. Z resztą producenci np. pomidorów bardzo chętnie z tego korzystają.

Serwowanie warzyw "prosto z krzaczka" w restauracjach? Co ma do tego GMO? Tu chodzi tylko o cenę czegoś takiego, a GMO tej ceny nie obniży gdyż nasiona są podobno 4x droższe od zwykłych, a plony zaledwie o 20% większe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...