Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

kiełbasa

Pokolenie nienawiści

Rekomendowane odpowiedzi

(..)

 

 

Zatem osoba niepełnosprawna, np. niesłysząca, nie mówiąca (od urodzenia), bez szans na zatrudnienie ma... umrzeć z głodu?

(..)

 

Ja zgadzam się z tym, że trzeba ograniczyć socjal czy regulacje. Ale nie zgadzam się na całkowitą likwidację, bo uważam ją za głupią. Tyle.

 

 

Gordon, może i Ty chciałbyś dobrze dla ślepych i głuchych od urodzenia, lecz jeśli myślisz, że socjał jest stworzony po to, żeby życie takim ludziom umożliwiać, to jesteś naiwny, jak dziecko, które oglądając Janosika cieszy się, gdy ten zabiera bogatym, żeby dawać biednym. Ale socjał tak nie działa, on raczej ma tendencję ewoluowania w kierunku 'modelu szwedzkiego', a to zgroza, nastawiona na niszczenie najważniejszej komórki społecznej: rodziny, gdzie państwo przejęło rolę opiekuńczo-wychowawczą.

 

 

Miałam kiedyś okazję rozmawiać z przedstawicielem narodowości, u której tradycją jest opieka nad najbliższymi i krewnymi, gdy są w potrzebie, czego starają się trzymać nawet będąc na obczyźnie. To wielowiekowa tradycja i jestem pewna, że taki model działa wszędzie, gdzie istnieje zdrowe, nie zepsute ideami socjal -komuny pojęcie rodziny i działałoby u nas, gdyby ludzie mogli korzystać z owoców swojej pracy, które szłyby na ich konto, a nie na cudze. Z czasem pieniądze tak uzbierane - zaoszczędzone, no bo byłoby wtedy z czego oszczędzać; każdy mógłby mieć na własnym koncie , przechodząc z pokolenia na pokolenie, a nie,jak obecnie, emeryt umiera, a jego emerytura znika, zamiast służyć rodzinie.

Zgadzam się w tym temacie z Korwinem Mikke, że ludzie potrafią być dobroczynni, a dodatkowo pozarządowe instytucje dobroczynne, pod warunkiem, że nie byłyby dojone przez państwo, dałyby sobie radę w pomocy osobom zupełnie osamotnionym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

Gordon, może i Ty chciałbyś dobrze dla ślepych i głuchych od urodzenia, lecz jeśli myślisz, że socjał jest stworzony po to, żeby życie takim ludziom umożliwiać, to jesteś naiwny, jak dziecko, które oglądając Janosika cieszy się, gdy ten zabiera bogatym, żeby dawać biednym. Ale socjał tak nie działa, on raczej ma tendencję ewoluowania w kierunku 'modelu szwedzkiego', a to zgroza, nastawiona na niszczenie najważniejszej komórki społecznej: rodziny, gdzie państwo przejęło rolę opiekuńczo-wychowawczą.

To znowu jakieś ogólnikowe dyrdymały. Wiesz, akurat mam sprawę w kancelarii o rentę dla osoby niepełnosprawnej. W jaki sposób ta renta niszczy rodzinę? Potrafisz to wyjaśnić?

 

Miałam kiedyś okazję rozmawiać z przedstawicielem narodowości, u której tradycją jest opieka nad najbliższymi i krewnymi, gdy są w potrzebie, czego starają się trzymać nawet będąc na obczyźnie. To wielowiekowa tradycja i jestem pewna, że taki model działa wszędzie, gdzie istnieje zdrowe, nie zepsute ideami socjal -komuny pojęcie rodziny i działałoby u nas, gdyby ludzie mogli korzystać z owoców swojej pracy, które szłyby na ich konto, a nie na cudze. Z czasem pieniądze tak uzbierane - zaoszczędzone, no bo byłoby wtedy z czego oszczędzać; każdy mógłby mieć na własnym koncie , przechodząc z pokolenia na pokolenie, a nie,jak obecnie, emeryt umiera, a jego emerytura znika, zamiast służyć rodzinie.

Zgadzam się w tym temacie z Korwinem Mikke, że ludzie potrafią być dobroczynni, a dodatkowo pozarządowe instytucje dobroczynne, pod warunkiem, że nie byłyby dojone przez państwo, dałyby sobie radę w pomocy osobom zupełnie osamotnionym.

Instytucje dobroczynne są dojone przez państwo? Bianko, czy Ty dzisiaj mirrę ćpałaś?! Instytucje pozarządowe bez rządu będą miały cienko. Znakomita ich część opiera się na rządowych dotacjach...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To co wkleiłaś, to nie jest wskazanie zła, tylko żałosne wytłumaczenie dla całego zła tego świata. Tak się składa, że za np. rozbicie rodzin odpowiadają członkowie rodzin, a nie te jakieś instytucje, które podajesz.

 

 

Different, dla przykładu i naświetlenia, tego, co chciałam powiedzieć, a czego nie zrozumiałeś polecam Tobie film pt.'Postęp po szwedzku', poszukaj w necie. Film ma 3 części. Tam zobaczysz, w jaki sposób to się dzieje - to taki 'schemat'.

 

 

To znowu jakieś ogólnikowe dyrdymały. Wiesz, akurat mam sprawę w kancelarii o rentę dla osoby niepełnosprawnej. W jaki sposób ta renta niszczy rodzinę? Potrafisz to wyjaśnić?

 

Gordon, starałam się naświetlić w skrócie, dlaczego idea państwa opiekuńczego nie służy obywatelom i że są znacznie lepsze rozwiązania. Wysokość tak zwanych rent i to, że człowiek musi być już na granicy śmierci niemal, żeby rentę w naszym kraju otrzymać, a niech mu się trochę okresowo polepszy, to zaraz ją zabierają, (wiem coś o tym z powodów rodzinnych) ,wskazuje, że problemu nie rozwiąże najlepszy nawet prawnik, który będzie się szarpał o rentę w imieniu swojego mandanta, zgadzasz się?

 

 

Instytucje dobroczynne są dojone przez państwo?(..) Instytucje pozarządowe bez rządu będą miały cienko. Znakomita ich część opiera się na rządowych dotacjach...

 

 

Kolejny temat rzeka.. Ja mówiłam o tym,że zgadzam się tutaj z Korwinem Mikke, że lepszym rozwiązaniem byłoby, żeby od państwa nic nie dostawać, ale też , żeby państwo nic nie zabierało i dało spokojnie ludziom pomagać sobie nawzajem. Wtedy nie byłyby potrzebne żadne dotacje, ale pomyślmy, kto miałby wtedy cienko?

Gordon, powiedz, dlaczego lepiej nie organizować akcji charytatywnych, nawet, jeśli chciałbyś całą uzbierana sumę z takiej akcji wpłacić na konto potrzebującego? Ile jest za tym chodzenia, załatwiania, a potem jeszcze trzeba uiścić podatek. Chyba już komuś tutaj odpowiadałeś na podobny dylemat,i temu komuś odechciało się akcji charytatywnych, prawda? jak to jest , że gdy chcesz pomagać organizując akcje, albo przez instytucje, to lepiej najpierw dla dobra darczyńcy skonsultować się z prawnikiem? Państwo dyktuje również 'ile' możesz dać ( bez podatku), bo jak dasz więcej, to płacisz podatek.

 

 

Bianko, czy Ty dzisiaj mirrę ćpałaś?!

 

Przy tej okazji chciałabym Cię ponownie prosić o więcej opanowania w dalszych dyskusjach ze mną.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Different, dla przykładu i naświetlenia, tego, co chciałam powiedzieć, a czego nie zrozumiałeś polecam Tobie film pt.'Postęp po szwedzku', poszukaj w necie. Film ma 3 części. Tam zobaczysz, w jaki sposób to się dzieje - to taki 'schemat'.

 

Nie wiem czemu, ale obejrzałem ten film i uważam, że jest bzdurny. W Szwecji jest kryzys rodziny i winą obarczamy rząd socjaldemokratów. Bzdura. Jest tam tak, bo tak ludzie robią, tak chcą. W ten sposób ewoluują. Z drugiej strony ten film, to atak tamtejszej prawicy na rząd. Dajmy spokój. To tak jakby u nas na polecenie PiS zrobić reportaż oczerniający naszą koalicję, mimo tego, że zło ukazane w filmie jest skutkiem działań ludzi, a nie państwa. Już więcej Twoich tendencyjnych filmów nie będę oglądał.

 

Jeszcze jedno (Wielkie Halo W Szwecji odbierają rodzicom dzieci) - Jakby u nas tego nie robili...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

Gordon, starałam się naświetlić w skrócie, dlaczego idea państwa opiekuńczego nie służy obywatelom i że są znacznie lepsze rozwiązania. Wysokość tak zwanych rent i to, że człowiek musi być już na granicy śmierci niemal, żeby rentę w naszym kraju otrzymać, a niech mu się trochę okresowo polepszy, to zaraz ją zabierają, (wiem coś o tym z powodów rodzinnych) ,wskazuje, że problemu nie rozwiąże najlepszy nawet prawnik, który będzie się szarpał o rentę w imieniu swojego mandanta, zgadzasz się?

1. Idea państwa opiekuńczego do pewnego stopnia jest ze wszech miar słuszna.

2. Nie jest prawdą, że trzeba umierać, aby dostać rentę.

3. Z rentami jest problem, bo w ubiegłych latach mieliśmy do czynienia z nadmiernym ich rozdawnictwem.

 

 

 

Kolejny temat rzeka.. Ja mówiłam o tym,że zgadzam się tutaj z Korwinem Mikke, że lepszym rozwiązaniem byłoby, żeby od państwa nic nie dostawać, ale też , żeby państwo nic nie zabierało i dało spokojnie ludziom pomagać sobie nawzajem. Wtedy nie byłyby potrzebne żadne dotacje, ale pomyślmy, kto miałby wtedy cienko?

Gordon, powiedz, dlaczego lepiej nie organizować akcji charytatywnych, nawet, jeśli chciałbyś całą uzbierana sumę z takiej akcji wpłacić na konto potrzebującego? Ile jest za tym chodzenia, załatwiania, a potem jeszcze trzeba uiścić podatek. Chyba już komuś tutaj odpowiadałeś na podobny dylemat,i temu komuś odechciało się akcji charytatywnych, prawda? jak to jest , że gdy chcesz pomagać organizując akcje, albo przez instytucje, to lepiej najpierw dla dobra darczyńcy skonsultować się z prawnikiem? Państwo dyktuje również 'ile' możesz dać ( bez podatku), bo jak dasz więcej, to płacisz podatek.

1. A co z sierotami i dziećmi porzuconymi? Zlikwidujemy domy dziecka?

2. Akcje charytatywne są obwarowane takimi przepisami jakimi są, z uwagi na oszustwa. Dzięki tym regulacjom łatwiej pociągnąć oszustów do odpowiedzialności. Brak takich regulacji mógłby spowodować lawinę oszustw (z którą mieliśmy swego czasu do czynienia), a w konsekwencji nieufność społeczeństwa do NGO i ograniczenie ich działalności. To bardzo realny scenariusz.

3. Ograniczenia nie są zbyt trudne do przejścia i nie wiem czemu ludzie rezygnują. Chyba po prostu boją się urzędów.

 

 

Przy tej okazji chciałabym Cię ponownie prosić o więcej opanowania w dalszych dyskusjach ze mną.

Korzystając z okazji prosiłbym o zaprzestanie głoszenia głupot.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czemu, ale obejrzałem ten film i uważam, że jest bzdurny. W Szwecji jest kryzys rodziny i winą obarczamy rząd socjaldemokratów. Bzdura. Jest tam tak, bo tak ludzie robią, tak chcą. W ten sposób ewoluują. Z drugiej strony ten film, to atak tamtejszej prawicy za rząd. Dajmy spokój. To tak jakby u nas na polecenie PiS zrobić reportaż oczerniający rząd, mimo tego, że zło ukazane w filmie jest skutkiem działań ludzi, a nie państwa. Już więcej Twoich tendencyjnych filmów nie będę oglądał.

 

 

 

Napisałeś, że obejrzałeś ten film i uważasz ,że jest 'bzdurny', ale 'nie wiesz czemu'. Żeby zrozumieć przykład tego filmu, jako przedstawienie zła dotykającego rodzinę, trzeba się zastanowić nad zależnością przyczynowo-skutkową. Kryzys rodziny nie powstaje z woli samej rodziny i mają na to wpływ różne czynniki wewnętrzne i zewnętrze i różnie może on się objawiać, ale jeśli nie ma imperatywu do zachowywania i powracania do podstawowych wartości scalających rodzinę, a do tego dojdą przeciwności zewnętrze, to rodzina ulega rozbiciu, zmienia się też postrzeganie rodziny przez kolejne pokolenia., które zaczynają akceptować 'zmiany modelowe', a to się przekłada na wymiar społeczny. Ale czy rodziny same chcą tak 'ewoluować' i gdzie są tego granice, jak są wyznaczane?

 

Jak myślisz, czyim działaniem zabrano chorego syna tej kobiecie, która przecież chciała się nim opiekować i robiła to jak najlepiej umiała? Czy te patologiczne rodziny zastępcze, do których trafiał syn tej kobiety zajęły się nim lepiej? Dlaczego wreszcie, pomimo rozpaczliwych usiłowań matki, by jej zwrócono syna, zmarł on w wieku nastoletnim, w kolejnej patologicznej rodzinie? Czy to jest temat bzdurny? Jak myślisz, czy ta kobieta opowiadając swoją historię była ciekawa ,czy ten reportaż będzie atakiem prawicy na socjaldemokratyczny rząd? A może jednak to socjaldemokratyczny rząd był zainteresowany tym, żeby ta kobieta , gdyby wygrała sprawę w sądzie przeciwko państwu , nie była precedensem, który mógłby jakoś ograniczyć 'pomoc' państwa. W czym ten film był tendencyjny, skoro przedstawia różne, przeciwstawne zdania i stanowiska ? Ten film miał zachęcać do przemyśleń, a moje powyższe pytania są retoryczne.

 

 

Jeszcze jedno (Wielkie Halo W Szwecji odbierają rodzicom dzieci) - Jakby u nas tego nie robili...

 

 

Owszem, i jeśli dzieją się przy tym nieprawidłowości i nadużycia, dobrze gdy takie sprawy są nagłaśniane.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Napisałeś, że obejrzałeś ten film i uważasz ,że jest 'bzdurny', ale 'nie wiesz czemu'.

 

Specjalnie manipulujesz czy nie ogarniasz co się do Ciebie pisze? Nawet cytujesz mnie, więc widzisz, że to co powiedziałem jest odwrotne.

 

Napisałem, że nie wiem czemu obejrzałem ten film, co mnie do tego podkusiło.Po obejrzeniu go uważam, że jest bzdurny

 

Jeszcze raz wkleję moje i Twoje słowa. Widzisz różnice?

 

Moje

Nie wiem czemu, ale obejrzałem ten film i uważam, że jest bzdurny

Twoje

Napisałeś, że obejrzałeś ten film i uważasz ,że jest 'bzdurny', ale 'nie wiesz czemu'.

 

Obejrzałem film, więc mogę wyrazić o nim opinię.

 

Wracając do samego tematu filmu

 

Jak myślisz, czyim działaniem zabrano chorego syna tej kobiecie, która przecież chciała się nim opiekować i robiła to jak najlepiej umiała? Czy te patologiczne rodziny zastępcze, do których trafiał syn tej kobiety zajęły się nim lepiej? Dlaczego wreszcie, pomimo rozpaczliwych usiłowań matki, by jej zwrócono syna, zmarł on w wieku nastoletnim, w kolejnej patologicznej rodzinie? Czy to jest temat bzdurny?

 

To jest kawałek tego filmu, który jest reportażem jakich wielu. Dobrze, że to nagłaśniają akurat, bo takie sprawy są przykre i te błędy instytucji należy wyłapać i w przyszłości nie popełniać.

 

Jednak cała reszta filmu jest lipna. Rodzina jest tak silna jak jej członkowie. Jeśli jest między nimi więź, jeśli takową zbudowali to przetrwają wiele. Jeśli są od siebie oddaleni, to nawet bez żadnej ingerencji i tak się rozejdą. Na kryzys rodziny wpływają czynniki wewnętrzne prawie w całości. Jeśli więź jest silna, to kłopoty z zewnątrz rodzina przetrzyma. Nie wiem skąd u Ciebie taka mania zrzucania zła na wszystko wokół?

 

Dlaczego ludzie się rozwodzą? Bo albo się oddalili od siebie albo jedna strona dała dupy. Wina zawsze jest w środku związku. Jeśli facet zdradził żonę, to jest dupkiem i tyle. Nie ma tu żadnej winy tej trzeciej baby, bo wybór był gościa. Wybrał źle.

 

Co jeśli rodzinie zabiera się dziecko? W znacznej większości rodzice dali ciała. Nie potrafili zabezpieczyć swojej rodziny, a co gorsza jeśli mówimy o patologiach, to nie powinni jej nawet zakładać (mówię o alkoholikach np.). Wina rodziców czyli wewnętrzny czynnik.

 

Dziecko bandyta, ćpun itp. Wina rodziców, nie umieli wychować, zawrócić dzieciaka ze złej drogi.

 

Oczywiście są przypadki, ale marginalne, że instytucje państwowe spieprzą komuś życie i to jak najbardziej należy upubliczniać i eliminować tego typu błędy. Jednak na pewno nie jest to główna przyczyna trendu, a tylko jednostkowe przypadki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1. Idea państwa opiekuńczego do pewnego stopnia jest ze wszech miar słuszna.

2. Nie jest prawdą, że trzeba umierać, aby dostać rentę.

3. Z rentami jest problem, bo w ubiegłych latach mieliśmy do czynienia z nadmiernym ich rozdawnictwem.

 

Powiem krótko: ten kto starał się o rentę, przekonał się na własnej skórze,

że jeśli jeszcze niemal nie umiera na oczach lekarza, będąc chorym przewlekle, to jest 'zdolny do pracy'.

Żeby się starać o rentę musi mieć przepracowane 5 lat , a jeśli zachorował nie mając 18 lat, musi nie mieć 25,

oczywiście przy tym istnieje cała procedura urzędnicza Lekarz orzecznik-Zus, tam i z powrotem.

Gdy się okazuje, że ktoś ma więcej niż 25 lat, a jest niezdolny do pracy i nie przepracował tych 5 lat,

to 'nie spełnia warunków do świadczeń finansowanych z systemu ubezpieczeń społecznych'.

Co wtedy się takiej osobie oferuje? ano wtedy trzeba się udać do pomocy społecznej, a o tym

jak to jest być na łasce i niełasce pomocy społecznej, to już nawet pisać mi się nie chce.

Tak to w skrócie wygląda.

 

 

 

1. A co z sierotami i dziećmi porzuconymi? Zlikwidujemy domy dziecka?

2. Akcje charytatywne są obwarowane takimi przepisami jakimi są, z uwagi na oszustwa. Dzięki tym regulacjom łatwiej pociągnąć oszustów do odpowiedzialności. Brak takich regulacji mógłby spowodować lawinę oszustw (z którą mieliśmy swego czasu do czynienia), a w konsekwencji nieufność społeczeństwa do NGO i ograniczenie ich działalności. To bardzo realny scenariusz.

3. Ograniczenia nie są zbyt trudne do przejścia i nie wiem czemu ludzie rezygnują. Chyba po prostu boją się urzędów.

 

1. A pytał ktoś sieroty, czy im się podoba w domach dziecka, czy może wolałyby zamieszkać z rodzinami, które je chętnie by zaadoptowały? Takich rodzin gotowych przyjąć sieroty jest wbrew pozorom wiele, i to takich, które przyjęłyby dziecko bez dotacji. Albo rodzinne domy dziecka, z obojgiem rodziców, to jest jest znacznie ciekawsza opcja dla dzieci, niż bezduszne sierocińce.

 

2. Akcje charytatywne czyli spontaniczne zbieranie funduszy na określony charytatywny cel miałyby powodować 'lawinę oszustw'? Jak? Zwołujemy akcję, bo trzeba pomóc konkretnej osobie, ludzie idą na koncert, kapela gra charytatywnie, a ludzie przelewają na konto osoby potrzebującej ile chcą, no i wsio. Pośrednictwo, nadzór i kuratela nie jest tutaj ludziom do niczego potrzebna, to nie jakieś półgłówki.

 

3. Tak Gordon, ludzie sami sobie ubrdali, że coś z tymi urzędami nie tak. Wymyślili sobie, chyba po prostu z nudów. Aczkolwiek nie generalizowałabym, czasami jest ok, zależy chyba jaki urząd i jacy urzędnicy.

 

 

Korzystając z okazji prosiłbym o zaprzestanie głoszenia głupot.

 

Posłuchaj, powiem bardzo poważnie, rozmawiam tutaj, również z Tobą na różne tematy, gdyż jest to możliwość zaprezentowania poglądów, wiadomości i tematów, które są w moim odczuciu pożyteczne dla ludzi czytających, dlatego często przechodzę do dalszej dyskusji mimo ripost, które uważam za niewłaściwe, ale wszystko ma swoje granice.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

Powiem krótko: ten kto starał się o rentę, przekonał się na własnej skórze,

że jeśli jeszcze niemal nie umiera na oczach lekarza, będąc chorym przewlekle, to jest 'zdolny do pracy'.

Żeby się starać o rentę musi mieć przepracowane 5 lat , a jeśli zachorował nie mając 18 lat, musi nie mieć 25,

oczywiście przy tym istnieje cała procedura urzędnicza Lekarz orzecznik-Zus, tam i z powrotem.

Gdy się okazuje, że ktoś ma więcej niż 25 lat, a jest niezdolny do pracy i nie przepracował tych 5 lat,

to 'nie spełnia warunków do świadczeń finansowanych z systemu ubezpieczeń społecznych'.

Co wtedy się takiej osobie oferuje? ano wtedy trzeba się udać do pomocy społecznej, a o tym

jak to jest być na łasce i niełasce pomocy społecznej, to już nawet pisać mi się nie chce.

Tak to w skrócie wygląda.

Powiem krótko: brednie.

 

Wiesz, istnieje coś takiego jak renta socjalna, która przysługuje właśnie takim osobom.

Zerknij do ustawy o rencie socjalnej, jest krótka.

Na samym początku masz określone komu przysługuje. I są to własnie osoby, które zachorowały przed 18 rokiem życia, albo w czasie nauki na studiach i nie pracowały. Nie ma żadnego ograniczenia do lat 25, jest to wierutna bzdura, którą nie wiem skąd wzięłaś.

 

Widzisz, nie masz odpowiedniej wiedzy i dlatego tak narzekasz wypisując przy tym pierdoły ;)

 

 

1. A pytał ktoś sieroty, czy im się podoba w domach dziecka, czy może wolałyby zamieszkać z rodzinami, które je chętnie by zaadoptowały? Takich rodzin gotowych przyjąć sieroty jest wbrew pozorom wiele, i to takich, które przyjęłyby dziecko bez dotacji. Albo rodzinne domy dziecka, z obojgiem rodziców, to jest jest znacznie ciekawsza opcja dla dzieci, niż bezduszne sierocińce.

A domy dziecka przeszkadzają w adopcjach? Wbrew temu co piszesz na dzieci starsze i problemowe nie ma tak dużo chętnych.

 

2. Akcje charytatywne czyli spontaniczne zbieranie funduszy na określony charytatywny cel miałyby powodować 'lawinę oszustw'? Jak? Zwołujemy akcję, bo trzeba pomóc konkretnej osobie, ludzie idą na koncert, kapela gra charytatywnie, a ludzie przelewają na konto osoby potrzebującej ile chcą, no i wsio. Pośrednictwo, nadzór i kuratela nie jest tutaj ludziom do niczego potrzebna, to nie jakieś półgłówki.

Mało to było akcji gdzie zbierano na chore dzieci, a było to zwykłe oszustwo? Ludzie przelewają na konto osoby potrzebującej? Mogą to zrobić bez koncertu. Ideą koncertu była zbiórka pieniędzy na koncercie. I tu pojawiają się oszustwa. Ty chyba tego nie chcesz zauważyć :)

 

3. Tak Gordon, ludzie sami sobie ubrdali, że coś z tymi urzędami nie tak. Wymyślili sobie, chyba po prostu z nudów. Aczkolwiek nie generalizowałabym, czasami jest ok, zależy chyba jaki urząd i jacy urzędnicy.

Tak jak sobie ubrdali, że ACTA jest cenzurą internetu.

 

 

Posłuchaj, powiem bardzo poważnie, rozmawiam tutaj, również z Tobą na różne tematy, gdyż jest to możliwość zaprezentowania poglądów, wiadomości i tematów, które są w moim odczuciu pożyteczne dla ludzi czytających, dlatego często przechodzę do dalszej dyskusji mimo ripost, które uważam za niewłaściwe, ale wszystko ma swoje granice.

Czyli, że jak zbesztam Cię jeszcze kilka razy to znikniesz z forum? Will do!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli, że jak zbesztam Cię jeszcze kilka razy to znikniesz z forum? Will do!

To zbyt piękne, żeby było prawdziwe. Prędzej musi być kolejny ban na lata, żeby zniknęła. :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

(..)

Obejrzałem film, więc mogę wyrazić o nim opinię.

 

Wracając do samego tematu filmu

(..)

 

Jednak cała reszta filmu jest lipna.(..

 

 

Które tematy z tego filmu uważasz za lipne. Konkretnie.

 

 

..) Rodzina jest tak silna jak jej członkowie. Jeśli jest między nimi więź, jeśli takową zbudowali to przetrwają wiele. Jeśli są od siebie oddaleni, to nawet bez żadnej ingerencji i tak się rozejdą. Na kryzys rodziny wpływają czynniki wewnętrzne prawie w całości. Jeśli więź jest silna, to kłopoty z zewnątrz rodzina przetrzyma. Nie wiem skąd u Ciebie taka mania zrzucania zła na wszystko wokół?

 

 

Być może patrzysz przez pryzmat spraw, o których sam słyszałeś, a nie znasz spraw innych. 'Wróg z zewnątrz' potrafi zburzyć pokój i spokój jednej rodziny, podobnie jak dzieje się na wojnie na większą skalę.

 

 

 

Dlaczego ludzie się rozwodzą? Bo albo się oddalili od siebie albo jedna strona dała dupy. Wina zawsze jest w środku związku. Jeśli facet zdradził żonę, to jest dupkiem i tyle. Nie ma tu żadnej winy tej trzeciej baby, bo wybór był gościa. Wybrał źle.

 

Napisałeś ,że wina zawsze jest w środku, ale to stereotyp. Przecież żona, która kocha męża, nigdy go nie zdradziła, ufa mężowi, nie jest winna , gdy zdradza ją mąż. Facet, który zdradza żonę jest winny zdrady, a kobieta, która wie, że zadaje się z żonatym też nie jest bez winy.

 

Co jeśli rodzinie zabiera się dziecko? W znacznej większości rodzice dali ciała. Nie potrafili zabezpieczyć swojej rodziny, a co gorsza jeśli mówimy o patologiach, to nie powinni jej nawet zakładać (mówię o alkoholikach np.). Wina rodziców czyli wewnętrzny czynnik.

 

Dziecko bandyta, ćpun itp. Wina rodziców, nie umieli wychować, zawrócić dzieciaka ze złej drogi.

 

 

Patologia to nie tylko alkohol, to różne inne czynniki. Gdy dziecko schodzi na złą drogę nie zawsze jest to wina rodziców .

Właśnie czynniki zewnętrzne, takie jak praca na okrągło, a dziecko przebywa cały dzień albo w placówkach oświatowych, i wpada w nieodpowiednie środowisko, może rozprzęgać więzi rodzinne i prowadzić do różnych problemów .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Autoilustracja tematu doskonała.

 

W sumie nieźle pociągnęliście wojenkę polityczno ekonomiczną z domieszką religii na koniec :naughty:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...