Skocz do zawartości
Ofilmowy Solo

Mass Effect: Andromeda

Rekomendowane odpowiedzi

Wiedzmin byl w 2015.

 

Sorry, że się wtrącam ale kim jest ten Alek, że tak wszyscy dyskutują zawsze o jego opinii? Z tego co zauważyłem to właśnie jego "recenzje" są kompletnie nie obiektywne, samo to, że zachwalał fallout 4 tylko za to, że dzięki modom tytany klekają. Posiadanie drogiego sprzętu nie klasyfikuje go jako dobrego recenzenta, tak samo kupienie Ferrari nie robi z nas pro kierowców.

Taki TylkoTak ale od gier :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dodatkowo mam wrażenie, że w ewentualnym bojkocie Andromedy, widzisz szansę na pojawienie się w przyszłości ambitniejszych produkcji od tego studia. W takim razie swoje nadzieje pokładasz w nieodpowiednim miejscu. ;) Abstrahując już od faktu, że Andromedę robił inny zespół.

 

Ta, Wiedźmin, Wiedźmin... i coś poza Wiedźminem?

No samym fantasy i Sapkowskim człowiek mimo wszystko żyć nie będzie.

A z tym nowym Deus Exem to tak.. nie do końca dobrze wyszło, zdaje się.

I właśnie przez głosowanie portfelem, m. in. pewnie po pojawieniu się informacji o uciętej fabule, kontynuacji DX też nie będzie.

Czyli jednak czasem głosowanie niestety działa. :E

Nie musi być od tego samego studia, może być od innego, moze być nawet niewydana przez EA :E

 

s. Zawiodła realizacja ponieważ tak jak w hollywood wiecej ludzi pójdzie na Zmierzch czy Transformersów niż na coś ambitnego. Twórcy mieli 5 lat by skupić się na contencie a jednak środki wydali na marketing.

 

Tyle że Transformersów od początku robi się dla mas, a tutaj sytuacja wygląda jeszcze tak, jakby z Ojca Chrzestnego 2 zrobiono wakacynjną rozpierduchę w stylu Johna Wicka.

 

Tylko widzisz, mówimy o rozczarowaniu, więc gdzie tutaj miejsce na nazywanie gry rakiem? W momencie pojawienia się pierwszych zapowiedzi raczej nikt tak nie twierdził. Nie widzę podstaw do tego już po premierze, wyłącznie z powodu niespełnionych obietnic. Nazywać można tak określone zjawiska, a nie zwykłą fuszerkę.

Właściwie można sie zgodzić, ale z drugiej strony autorzy wiedzieli, czego oczekują fani serii, a dali im coś kompletnie innego. Trochę jak z Mafią...

Oczekiwano po grze RPG historii i klimatu, które przesłonią babole obecne i wcześniej. Ok, możemy nawet powiedzieć, że głównie klimatu, bo space-opera sama w sobie jest przecież naiwna i wtórna. To chyba nawet łatwiej osiągnąć, niż napisać jakiś niesamowity scenariusz...

W ogóle mało która gra ma tak dobry gameplay, że broni się samym gameplay'em. Czasem wystarczy do niego dodać obłędną grafikę. Ale w niektórych gatunkach... no cóż :)

 

Tak naprawdę nie jestem pewien, czy należy grę zjechać tak, jak Rycerza z Arkham. Sam w udaną kontynuację ME nie wierzyłem... nie powinienem sie dziwić ani smucić...

 

Ale ma pewno należy się autorom ogromna żółta kartka.

 

Zwłaszcza z powodu inkwizycji. To było ciekawe doświadczenie, zobaczyć ją pierwszy raz chwilę po ograniu triala ME:A. Naprawdę uderzające doświadczenie, pomimo tego, że widać po DA:I jaka to będzie ogólnie gra. (w dodatku zupełnie nie w moim typie, więc pewnie grał nie będę)

Edytowane przez Zas

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ta, Wiedźmin, Wiedźmin... i coś poza Wiedźminem?

No samym fantasy i Sapkowskim człowiek mimo wszystko żyć nie będzie.

A z tym nowym Deus Exem to tak.. nie do końca dobrze wyszło, zdaje się.

I właśnie przez głosowanie portfelem, m. in. pewnie po pojawieniu się informacji o uciętej fabule, kontynuacji DX też nie będzie.

Jeżeli wychodzą same niesatysfakcjonujące gry to niech się źle sprzedają i przestaną wychodzić, niż miałyby przez kolejne lata wychodzić kolejne słabe gry.

 

W takim wypadku jest szansa, że się coś zmieni, inne studia wskoczą w zwolnioną niszę lub po jakims czasie stare studia spróbuja ugryźć temat inaczej.

 

Jak się będzie słabe sprzedawało dobrze - to nic się nie zmieni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ehh jeden grę nazywa gniotem a gra w nią ponad 90h. Inny hejtuje przed premierą dzień w dzień aby zaraz po premierze kupić :lol2:

Nic wracam grac dalej bo bawię się naprawdę kapitalnie :thumbup:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Prawdą jest też to że dla Inkwizycji wtedy wystawiłem ocenę 9.5/10 bo na tamte czasy to była nowość -> gigantyczna gra.

Jakie "tamte czasy"? To było 2 lata temu, nie 10. Gra nie była żadnym gigantem, z nowością to chyba raczysz żartować. Co nowego wnosiła do gatunku czy szerzej, gier? Miała masę problemów, które zostały powtórzone w Andromedzie, a mimo to jakoś Ci to nie przeszkadzało.

ale jeśli dodamy do tego 95% nieciekawy rozmów, 95% questów które są zwykłymi zapychaczami, to człowiek zastanawia się po co w to gra.

 

Ta gra jest zła głównie dlatego że na siłę ją rozciągnięto, wypełniono śmieciową zawartością, a całość w grze powtarzamy X razy !

Nie to co w Inkwizy... wait. Może pomijając dialogi. Zabawne jest to jak próbujesz się tłumaczyć z tego, że raz Ci śmieciowa zawartość przeszkadza a raz nie. Kiepsko to wpływa na Twoją wiarygodność. 95%? Bez przesady.

 

W porównaniu do Inkwizycji ta gra jest po pierwsze o 3 lata spóźniona, po drugie jest co najmniej dwa, lub trzy razy bardziej powtarzalna, z postaciami bez żadnej sympatii i polotu. Z nimi nawet się nie chce rozmawiać, pod koniec myślałem sobie tak: znowu trzeba ze wszystkim pogadać na Tempeście, kolejna runda o niczym, niczym ciekawy od pogadanka aby popchnąć wątek dalej do misji lojalnościowych. Nigdy mi się to jeszcze nie zdarzyło w żadnej grze BioWare.

Z postaciami jest faktycznie kiepsko, ale znów - Inkwizycja pod tym względem też nie brylowała. Tak czy inaczej na tle trylogii Andromeda wypada biednie. Na razie tylko Kroganin i Asari (nadal nie pamiętam imion :E) budzą jako takie zainteresowanie. Najsmutniejsze jest to, że Asari robi za wredniejszą i luźniejszą kopię Liary, a Kroganin to standardowy do bólu przedstawiciel swojej rasy (najpier z dyńki, później z dyńki).

BioWare osiągnęło coś czego jeszcze nie osiągnęło wcześniej, to nie tylko najgorsza gra tego studia, najgorszy mass effect, co najnudniejsza gra w jaką przyszło mi zagrać.

No cóż, w za wiele nudnych gier widocznie nie grałeś, bo zdecydowanie bywało już gorzej.

Ta, Wiedźmin, Wiedźmin... i coś poza Wiedźminem?

No samym fantasy i Sapkowskim człowiek mimo wszystko żyć nie będzie.

A z tym nowym Deus Exem to tak.. nie do końca dobrze wyszło, zdaje się.

I właśnie przez głosowanie portfelem, m. in. pewnie po pojawieniu się informacji o uciętej fabule, kontynuacji DX też nie będzie.

Czyli jednak czasem głosowanie niestety działa. :E

W określonych przypadkach powinno działać, jak najbardziej. Deus Ex natomiast był w porządku, oceniając to co dostaliśmy. No i częściowo sam sobie odpowiadasz na pytanie dlaczego ludzie się w ogóle Andromedą interesują - fantasy na rynku nie brakuje, w temacie sf raczej posucha.

Właściwie można sie zgodzić, ale z drugiej strony autorzy wiedzieli, czego oczekują fani serii, a dali im coś kompletnie innego. Trochę jak z Mafią...

Oczekiwano po grze RPG historii i klimatu, które przesłonią babole obecne i wcześniej. Ok, możemy nawet powiedzieć, że głównie klimatu, bo space-opera sama w sobie jest przecież naiwna i wtórna.

Tylko jak wcześniej, założenia były w porządku. Setting zakładał nieco bardziej kameralną historię, nacisk na nieco inne elementy (kolonizacja), grę bardziej nastawioną na eksplorację niż na ratowanie świata. Niestety ekipa odpowiedzialna za grę nie podołała temu zadaniu, nie potrafiąc odtworzyć rzeczy, które sprawiły, że trylogia cieszyła się taką popularnością. Tutaj akurat zgadzam się częściowo z Alkiem, Andromedzie brakuje "duszy". To jest do bólu schematyczna, poprawna produkcja w uniwersum ME, bez tej charakterystycznej dla historii Sheparda ikry. Postaci, dialogi, rozwodnienie zabawy mierną zawartością poboczną, nawet ścieżka dźwiękowa, nic nie przypomina poziomu znanego z poprzednich odsłon. Nawet nowe rasy wydają się być zrobione na kolanie. Cieszę się, że ominął mnie cały hype na ten tytuł. Dzięki temu nie czuję takiego rozczarowania. Niestety równocześnie nie czuję niczego więcej podczas kontaktu z tym tytułem. Ot, taki zabijacz wolnego czasu.

Ehh jeden grę nazywa gniotem a gra w nią ponad 90h. Inny hejtuje przed premierą dzień w dzień aby zaraz po premierze kupić :lol2:

Nic wracam grac dalej bo bawię się naprawdę kapitalnie :thumbup:

To może baw się nadal kapitalnie, zamiast bezsensownie spamować w temacie? Większość Twoich ostatnich wypowiedzi to dziecinne zaczepki.

Edytowane przez Vulc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za dziecinne zaczepki to Twój kolega został już nagrodzony.

Fantastycznie,że Ty nie spamujesz jakże wiele wnoszącymi wypowiedziami...99% to uświadamianie wszystkim jak to gra jest zła i jak może się komukolwiek podobać. :lol2:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ehh jeden grę nazywa gniotem a gra w nią ponad 90h.

Gdyby przeszedł w 30h, to byś "płakał" że przeleciał "po łebkach", więc jego ocena się nie liczy :E.

Ja też gram od premiery (21) i czym dalej podążam z fabułą, tym bardziej przychylam się do Alka opinii (przynajmniej w kwestii dialogów i niskiego poziomu zadań).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fantastycznie,że Ty nie spamujesz jakże wiele wnoszącymi wypowiedziami...99% to uświadamianie wszystkim jak to gra jest zła i jak może się komukolwiek podobać. :lol2:

W przeciwieństwie do Ciebie piszę o konkretach, z którym jak widać sporo osób się zgadza. Co i gdzie uświadamiam? Jakieś cytaty czy nadal masz zamiar operować pustosłowiem? Przed premierą komentowałem recenzje, po premierze przedstawiam swoje odczucia. Ty wyłącznie piejesz z zachwytu i rzucasz gimbazjalnymi tekstami, nie mogąc znieść tego, że ktoś ma czelność nie bawić się tak dobrze jak Ty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tu się mylisz kolego...Fakt ja bawię się kapitalnie ale w przeciwieństwie do Ciebie nie mam najmniejszego problemu z tym że gra komuś może się nie podobać...

Choć osobiście jeżeli mam ''przyjemność'' grać w gniota to raczej nie spędzam z nim 90h tylko leci to do kosza.Zwyczajnie szkoda mi czasu na gry które mnie nie bawią.

P.S. Jak w przypadku ostatniego Wildlands wytrzymałem tam 4h. Dobrze,że 5 euro wtopiłem tylko :lol2:

Edytowane przez dishar

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy wiadomo co takiego poprawia patch "day one" ściągany przy pierwszym uruchomieniu gry?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za dziecinne zaczepki to Twój kolega został już nagrodzony.

Fantastycznie,że Ty nie spamujesz jakże wiele wnoszącymi wypowiedziami...99% to uświadamianie wszystkim jak to gra jest zła i jak może się komukolwiek podobać. :lol2:

Po co prowokujesz i spamujesz nic nie wnoszącym do tematu tekstem? Ciebie też przecież mogę nagrodzić.

 

 

 

Co do gry, lodowa planeta wygląda naprawdę spoko. Ja mam z MEA niestety ten sam problem co z DAI - nie podoba mi się eksploracja. Do wielu miejsc prowadzi jedna słuszna ścieżka, męczy mnie masakrycznie wjeżdżanie pod jakieś górki i inne wzniesienia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko jak wcześniej, założenia były w porządku.

Dobrym chęciami to jest piekło wybrukowane, czy jakoś tak. :)

Edytowane przez Zas

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, ale Ubi to robi z premedytacją, bo jest z tego kasa. Andromeda to trochę inna sytuacja, z powodów wymienionych wyżej. Gra rozczarowuje, ale tutaj nie ma za bardzo celowego spłycania, jej target od początku był mniej więcej taki jak poprzednich odsłon. Realizacja zawiodła, bo zajęli się tym ludzie ze znacznie mniejszym talentem. Pomijając założenia fabularne, w czym trylogia była ambitniejsza? Przecież to jest taka sama space opera, bardzo luźno podchodząca do kwestii fizyki chociażby. Podobnie jak w obrębie filmów, mamy lepiej zrobione sf (Edge of Tomorrow) i gorzej (Passengers). Grupa docelowa pozostaje taka sama.

Moim zdaniem nie, ktoś powiedział coś na zasadzie "ME 1-3 to gra dla zbyt waskiego grona. Weźmy coś zróbym by kazdy mozliwy w to grał. Może wiecej strzelania? moze nie powinna być tak skomplikowana? moze odrzucimy trudne wybory? " ja to czepam sie wszytkiego w życiu, ale wole wybór pomiedzy Gethami a quarinami niz brak wyboru.

 

Tutaj się zgodzę i jak najbardziej rozumiem rozczarowanie. Pisałem wyżej o zmarnowanym potencjale. Tylko widzisz, mówimy o rozczarowaniu, więc gdzie tutaj miejsce na nazywanie gry rakiem? W momencie pojawienia się pierwszych zapowiedzi raczej nikt tak nie twierdził. Nie widzę podstaw do tego już po premierze, wyłącznie z powodu niespełnionych obietnic. Nazywać można tak określone zjawiska, a nie zwykłą fuszerkę.

moja hiperbolizacja odnosi sie do trendu którym moim zdaniem ME:A poszedł. Czyli gra dla wszystkich. Rakiem jest zjawisko nie ME.

 

Ta, Wiedźmin, Wiedźmin... i coś poza Wiedźminem?

No samym fantasy i Sapkowskim człowiek mimo wszystko żyć nie będzie.

A z tym nowym Deus Exem to tak.. nie do końca dobrze wyszło, zdaje się.

I właśnie przez głosowanie portfelem, m. in. pewnie po pojawieniu się informacji o uciętej fabule, kontynuacji DX też nie będzie.

Czyli jednak czasem głosowanie niestety działa. :E

Nie musi być od tego samego studia, może być od innego, moze być nawet niewydana przez EA :E

właśnie chciałem kupić noweho Deus Exa... jak to jest? nuda?

 

Tyle że Transformersów od początku robi się dla mas, a tutaj sytuacja wygląda jeszcze tak, jakby z Ojca Chrzestnego 2 zrobiono wakacynjną rozpierduchę w stylu Johna Wicka.

no moim zdaniem własnie od poczatku krawat powiedział, że ME ma byyc dla mas.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

właśnie chciałem kupić noweho Deus Exa... jak to jest? nuda?

 

Jest świetny, Praga jest cudowna a questy wciągające - teraz dopiero może ludzie docenią jaka jest przepaść między dialogami i scenariuszem w takim DX a MEA.

Zakończenie dla wielu osób było niesatysfakcjonujące (ja się nie zgadzam, ale rozumiem), gra razem z zadaniami pobocznymi zapewnia rozrywkę na długie godziny - a teraz jest za niecałe 50zł.

---

 

Co za cyrk w multi :/

Takiego czegoś nie było w ME3.

 

Multum ludzi którzy na APEX 0 / lvl1 wbijają na Golda, co przy już chorym lobby (jak założysz grę z jednym kolegą to nikt nie dojdzie) jeszcze bardziej wszystko utrudnia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobrym chęciami to jest piekło wybrukowane, czy jakoś tak. :)

No i to się bez wątpienia tutaj sprawdziło. ;)

Moim zdaniem nie, ktoś powiedział coś na zasadzie "ME 1-3 to gra dla zbyt waskiego grona. Weźmy coś zróbym by kazdy mozliwy w to grał. Może wiecej strzelania? moze nie powinna być tak skomplikowana? moze odrzucimy trudne wybory? " ja to czepam sie wszytkiego w życiu, ale wole wybór pomiedzy Gethami a quarinami niz brak wyboru.

Tylko czy ME 1-3 były skierowane do zbyt wąskiego grona? Nie bardzo. Inna sprawa, że zmiana konstrukcji gry faktycznie zwiększyła ilość potyczek, ciężko jednak zakładać, że to zachęciło nowe osoby, które wcześniej odrzucał stopień skomplikowania. Trylogia była przecież pod tym względem prosta jak budowa cepa. To właśnie Andromeda, patrząc na rozwój postaci czy crafting, szybciej się może wydać przytłaczająca. Brak ważnych wyborów też niekoniecznie podyktowany jest uproszczeniami. Równie dobrze może to być to, co jest powodem całej reszty - brak konkretnych pomysłów.

moja hiperbolizacja odnosi sie do trendu którym moim zdaniem ME:A poszedł. Czyli gra dla wszystkich. Rakiem jest zjawisko nie ME.

To bardziej trend polegający na wciskaniu wszędzie gdzie się da otwartych światów. Czego swoją drogą BioWare nadal nie potrafi zrealizować jak należy i efekty tego widać aż za dobrze.

no moim zdaniem własnie od poczatku krawat powiedział, że ME ma byyc dla mas.

A trylogia to była dla pasjonatów ciężkiego sf? :E To praktycznie ten sam target. Nie wiem doprawdy gdzie tutaj doszukiwać się znaczących różnic między odbiorcami 1-3 i Andromedy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest świetny, Praga jest cudowna a questy wciągające - teraz dopiero może ludzie docenią jaka jest przepaść między dialogami i scenariuszem w takim DX a MEA.

Zakończenie dla wielu osób było niesatysfakcjonujące (ja się nie zgadzam, ale rozumiem), gra razem z zadaniami pobocznymi zapewnia rozrywkę na długie godziny - a teraz jest za niecałe 50zł.

---

 

Co za cyrk w multi :/

Takiego czegoś nie było w ME3.

 

Multum ludzi którzy na APEX 0 / lvl1 wbijają na Golda, co przy już chorym lobby (jak założysz grę z jednym kolegą to nikt nie dojdzie) jeszcze bardziej wszystko utrudnia.

Za ta cene tylko brac :thumbup:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Grałem w betę i kilka razy wypaliło mi w tym samym momencie grę z błędem direct x mówiącym, że karta graficzna została usunięta z systemu :E sprawdziłem sieć i nie jestem jedyny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zero zawiech czy wywalen do pulpitu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobra, jedno zasadnicze pytanie. Gra jest warta tych 229 plnów (PS4) na chwilę obecną czy czekać na cenę w okolicach 100, nie mam parcia by zagrać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Grałem w betę i kilka razy wypaliło mi w tym samym momencie grę z błędem direct x mówiącym, że karta graficzna została usunięta z systemu :E sprawdziłem sieć i nie jestem jedyny.

 

Mam 61h

Gra potrafi się nie wgrać (zawiesić na wczytywaniu), oraz wesoło całkowicie się wyłączyć "bo tak".

Do tej pory jakieś ~12 razy. W singlu to pikuś... ale jak robisz golda i powrzucasz "boostery" to trochę boli.

 

Dobra, jedno zasadnicze pytanie. Gra jest warta tych 229 plnów (PS4) na chwilę obecną czy czekać na cenę w okolicach 100, nie mam parcia by zagrać.

 

Imho nie jest, ale zależy co lubisz.

Edytowane przez Enfeeble

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobra, jedno zasadnicze pytanie. Gra jest warta tych 229 plnów (PS4) na chwilę obecną czy czekać na cenę w okolicach 100, nie mam parcia by zagrać.

W dziale sprzedam masz za 200 z wysylka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobra, jedno zasadnicze pytanie. Gra jest warta tych 229 plnów (PS4) na chwilę obecną czy czekać na cenę w okolicach 100, nie mam parcia by zagrać.

Moim zdaniem gierka jest warta swoje ceny :smokin::pimp::pistols::beerchug::cool:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem gierka jest warta swoje ceny :smokin::pimp::pistols::beerchug::cool:

Moim kompletnie nie, jak toto polataja to za 60 można brać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne aktualnie

  • Tematy

  • Odpowiedzi

    • Na pc i xbox będzie SA, na ps III. Co do każdej części osobno, to wiadomo, że z punktu widzenia graczy było by to super rozwiazanie, ale z punktu widzenia wydawcy, po co mamy sprzedawać osobno, zarobić mniej, jak i tak ludzie kupią całość... Tak ten świat działa, i nic na to nie poradzisz.
    • Od początku było wiadomo że będą dwa tryby i w obu gra wygląda dobrze zwłaszcza biorąc pod uwagę że to duża otwarta mapa a nie wyścigi na torze gdzie można pozwolić sobie na więcej. Jak ktoś chce mieć wszystko naj to kupuje PC'ta za 10-15K i wtedy może wymagać wszystko na Ultra w 4K i 60k/s+ a nie od sprzętu za 2300zł. Już teraz Forza Horizon 5 wygląda lepiej w tym trybie 60 fps od tego co było w FH4 i widać to doskonale np. po odbiciach, wolumetryce, czy nawet chmurach na niebie ect. 
    • Pograłem trochę w wersję PC i mam parę uwag: Gra ma naprawdę bardzo ładnie wyglądający i wydajny silnik graficzny, nawet z włączonym RTX nie widzę jakiś zacięć a rozgrywka potrafi być często bardzo dynamiczna  🙂 jak dla mnie duży plus.  Animacje nieco drewniane a fizyka dziwaczna (śmieci wybuchają fontannami), tu mogłoby być lepiej. Zresztą nie wiem czemu twórcy współczesnych gier nie wzorują się na takim Sanits Row 3/4, ta stara już w końcu gra pod względem animacji postaci i motion capture wygląda nadal rewelacyjnie, nie wiem, PoprPolit nie pozwala czy co... Ludkowie na ulicach pojawiają się na nich czasem prosto z limbo (of the lost*). Samochody też potrafią dziwnie się zachowywać. Jak wysunąłem ostrza modliszkowe i zrobiłem tryb foto, okazało się że V ma dziesięć palców. Ale u każdej ręki 😁 No i czemu nie da się pojeździć Kamazem? (tj Kaukazem 😉) Ale w sumie mogę to olać. Gra ma kapitalną fabułę, nawet zwykłe zadania poboczne typu "ukradnij coś" prowadzą do fajnych miejscówek, a główna fabuła to film sensacyjno-szpiegowsko-SF w najlepszym wydaniu, w dodatku taki w którym sami bierzemy udział. Szczęka mi opadła widząc co tam się odp****alało 😃 I hakowanie, i skradanie, i sama walka bardzo mi się podoba.   *to nie ja wymyśliłem 😉
    • @kalderon Rzecz w tym, że to bardziej fakt medialny, raczej słabo zbadany. W dużym stopniu może być to efekt "nocebo". W Szwecji ok. połowa społeczeństwa przeszła zakażenie SC2, ale przy rozsądnej polityce informacyjnej rządu i nienapędzaniu paniki w mediach, doniesień o problemie z powikłaniami na większą skalę w zasadzie nie ma. Po ostrym zapaleniu płuc pozostaje ślad na kilka, czasem kilkanaście miesięcy - to akurat fakt- ale potem płuca się z reguły regenerują.
    • Masz zainstalowane nvidia experience?
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...