Skocz do zawartości
qjin

Wiedźmin 3: Dziki Gon

Rekomendowane odpowiedzi

Jedna z 4 serii na które zawsze będę czekał...No i pewnie tylko w te będę grał, powoli mi się gry nudzą :)

 

Batmany,GTA,FIFA,Wiedźminy,

 

 

Dla przypomnienie genialne soundtracki... Tylko można dwa dodać :)

http://www.youtube.com/watch?v=FyP87YyFpTc

http://www.youtube.com/watch?v=F_o0_WGpXlU

Ogarnij się, dziecko.

:thumbup:

Nie zależy mi tak samo na detalach... Mogę mieć najniższe byle by chodziło... :)

Grafika może zostać w miejscu... Lepiej żeby się skupili na fabule :D Dla mnie taki Wiesiek mógłby mieć ponad 100h fabuły i by mi się nie znudził :cool:

 

 

@down

 

+10 :thumbup: Na co komu otwarty świat... 1 była świetna 2 trochę gorsza ale i tak świetna 3 też musi być świetna x3

Edytowane przez GoreK.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zdecydowanie czekam, może być tak samo jak poprzednia cześć (którą przeszedłem 5x pod rząd :D).

 

absolutnie redzi nie powinni się sugerować żądaniami otwartego świata. dzieci chcą popykać (pomieszkać?) w otwartym świecie? są dla nich skyrimy, obliviony i inne tego typu badziewia. trójka powinna być tak jak jedynka i dwójka tzn moc i wciągająca opowieść (bez zbędnego nabijania kilometrów) w wypasionej oprawie wizualnej.

:thumbup:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Otwarty, czy zamknięty świat wszystko mi jedno, byle była akcja i fabularnie na odpowiednim, wysokim poziomie. No i brutalność, a także złożoność świata na poziomie +18, a nie gminazjum, ale to jest oczywiste.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Osobiście liczę na znacznie zwiększony obszar gry, jeszcze większą nieliniowość, większą swobodę w działaniu, więcej questów pobocznych. :E

:E

 

Usprawnienie systemu walki - koniecznie. Chociaż w Edycji Rozszerzonej grało się już przyjemniej (chyba wcześniejsza łatka sprawiła, że nieco uzyteczniejszy był blok), ale nie do końca odpowiada mi obecna forma walki w drugim Wiedźminie.

 

W moim przypadku "dwójka" była sporym regresem pod wieloma względami. To, czego najbardziej brakowało, to po prostu zawartości (Edycja Rozszerzona - wbrew marketingowej papce - niewiele zwiększa żywotność, tak naprawdę dodaje góra godzinę rozgrywki, albo i mniej, na jedną ze stron). Teraz - w przypadku "trójki" - mają już bardzo dobrą podstawę w postaci nowego silnika, więc przypuszczam, ze tym razem tej zawartości nie zabraknie...

 

Jeżeli to ma pójść na xbox360 to lokacji większych od tych z 2 części bym się nie spodziewał

W przypadku konsoli obecnej generacji byłyby cięcia. Skoro GTA V wychodzi na PS3 i X360, to dlaczego Wiedźmin 3 z bardziej otwartym światem nie miałby również?

 

Na otwarty świat. Serio. Kolejnego tunelowego RPG poprostu niezzdzierze. Niewazne jak wszystko inne będzie dobre. Jeśli znowu będe miał chodzi po miniaturowych lokacjach która sa mniej-więcej wilkości przeciętnej mapy w FPS i gdzie nie można sie cofnąć do poprzednich etapow, to niech ich cholera trafi.

Chce otwartego świata conajmniej na miare Skyrim.

Z tym Skyrimem to się na pewno przeliczysz, to nierealne moim zdaniem. Zresztą nie wydaje mi się, żeby REDzi w to celowali. Wiedźmin 1 jest optymalny pod względem "otwartości" - twórcy ciągle stawiają duży nacisk na fabułę i intensywność doznań, a to drugie trudno dostać w sandboksie z oczywistych względów. Myślę, że dopiero Cyberpunk 2077 może przynieść "rewolucję" wśród gier RED-ów. :) A Wiedźmin 3 będzie tylko małym krokiem w stronę otwartości i po prostu czymś pomiędzy Wiedźminem 1/2 a kolejnym projektem. Czas pokaże. :)

 

Taki humor będzie na starcie i ja biorę w ciemno :E

W sumie "swojskiego" humoru było znacznie mniej niż w oryginale (chociaż po stronie Roche'a w obozie bawiłem się lepiej niż u boku Iowertha) - podobnie, jak piszą niektórzy, też chciałbym powrotu do klimatów z "jedynki". Nie tylko w kwestii dialogów, odniesień, ale również w samej muzyce, która w "dwójce" nie wybijała się niczym szczególnym.

 

Liczę na coś pomiędzy zamkniętym W2, a otwartym Skyrimem. Czyli w sumie taki Gothic, ale przykoksowany fabularnie ;)

 

To będzie coś dużego. Już sobie wyobrażam jak Geralt "przypadkiem" znajdzie się na froncie wojennym z Nilfgardem :E

 

W kwestii otwartości świata mam nadzieję, że REDdzi pójdą w stronę Gothic 2. Bo to obszar, który można starannie zaplanować i wypełnić, po czym wystarczy na duuużo grania. Ogrom i jednoczesna nijakość sandbox'ów do mnie nie przemawia.

Już skala w "dwójce" była znacznie większa niż w pierwowzorze - większa otwartość świata mogłaby pomóc w poszerzeniu jeszcze tej skali (ale już realnie - co byśmy, grając, odczuli - bo w "dwójce" była głównie o tym mowa, a już nie do końca czuliśmy tę szeroką skalę działań).

 

Myślę, że Gothic to dobry przykład, w jakim kierunku może pójść Wiedźmin 3. Chociaż obstawiam, że to będzie jednak mniej - myślę, iż znacząco nie odbiegnie od tego, co prezentują największe lokacje w obu Wiedźminach. Krwistego sandboksa nie ma co się spodziewać - i dobrze. Nie samymi Skyrimami gracz żyje. :P

 

Dłuższa rozgrywka - zdecydowanie. Wiedźmin 2 to ok. 25h (Edycja Rozszerzona), a "jedynka" CO NAJMNIEJ dwa razy więcej. Mam nadzieję, że to będzie chociaż coś pośrodku - niekoniecznie tak długie jak oryginał. Najważniejsze, żeby zawartość była odpowiednia i stała na wysokim poziomie. Wiedźmin 2 pozostawiał spoooory niedosyt, oferujac strasznie biedną zawartość (niejako uzupełnieniem jest trochę inny drugi akt, w zależności od wyboru stron, ale to za mało - chociaż liczę, że pomysł REDzi rozwiną w sequelu). Ogólnie po premierze odniosłem wrażenie, że dużo osób bardziej jarało się kontynuacją niż "jedynką" ze względu na fenomenalną oprawą wizualną, przysłaniającą trochę poważne wady produkcji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też nie wiem co wy z tym otwartym światem, to się zwykle niezbyt korzystnie odbija na spójności opowieści. A opowieść i "dorosły" świat to główne atuty Wiesława.

Aha, długość gry - weźcie pod uwagę, że trochę źle to liczycie. Dwójka dla osób mających ograniczony zasób czasu wolnego to nie dwadzieścia godzin gry, tylko kilka tygodni. I to jest w zupełności satysfakcjonujące. A raczej w takich ludzi będzie celował CDP.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W2 miał po prostu bardziej przystępną formę rozgrywki, stąd wiele osób woli właśnie kontynuację. Grę przeszedłem 4 razy (dwa w krótkim odstępie czasu - obiema stronami, później przy okazji mrocznej edycji - oczywiście w tytułowym trybie i na końcu po wydaniu edycji rozszerzonej - dla dodatkowej zawartości). Z długości jestem więc raczej zadowolony, bo gra za każdym razem wyglądała nieco inaczej. Teraz czekamy na REDKit i fanowskie przygody.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość aY227

Też nie wiem co wy z tym otwartym światem, to się zwykle niezbyt korzystnie odbija na spójności opowieści.

Czemu? Wszystko zależy od tego, jak to jest zrobione.

 

A opowieść i "dorosły" świat to główne atuty Wiesława.

Racja

 

Aha, długość gry - weźcie pod uwagę, że trochę źle to liczycie. Dwójka dla osób mających ograniczony zasób czasu wolnego to nie dwadzieścia godzin gry, tylko kilka tygodni. I to jest w zupełności satysfakcjonujące. A raczej w takich ludzi będzie celował CDP.

Nie... to nadal jest dwadzieścia godzin gry tyle że rozwleczone na kilka tygodni - samej gry NADAL jest dwadzieścia godzin. Licząc Twoim sposobem to 50h = kilkanaście tygodni.

Przy okazji wbiję małą szpileczkę w W1 który moim zdaniem był mocno przebiegany i wypełniony dłużyznami... no ale w Polsce pokochany mimo wszystko.

 

A co do innych kwestii... wejdźcie sobie na steama w zakładki "achivmentsów" - Ja tam jakoś widzę że grę ukończyło 20% ludzi, przy czym 23% ukończyło drugi akt :)

Myślę że to już skutecznie wyleczyło REDów z cięcia gry w połowie na osobne i mocno odmienne wątki... to nie ma sensu - o takich rzeczach to my "maniacy" możemy sobie tutaj pomówić - większość ma to gdzieś i będzie wolała skupić się na jednej świetnej historii niż przechodzić grę parę razy żeby zobaczyć inne jej wersje.

 

Dwójka dała mi wielokrotnie więcej radości niż cześć pierwsza... wreszcie trudna walka, przy której się nie zasypia i questy przy których się nie zasypia :) (oj oberwie mi się ;p ) Dialogi nadal stały na wysokim poziomie i nie do końca wiem skąd to marudzenie że niby były gorsze.

Tak jeszcze odnośnie samej walki... zawsze mnie dziwiło że nikt nie widzi podobieństwa do Dark Soulsów... bloki (tutaj z niełatwą ripostą), turlanie się, wychodzenie na plecy przeciwnika dla ciosu krytycznego, stamina. Gdyby nie zerowe death penatly (quick save) i zbyt mocny queen to może wtedy zauważono by podobieństwa :)

 

No i też wydaje mi się że to będzie coś w stylu Gothiców - ciekawe jak to ogarną... bo przecież Geralt zawsze za kimś goni, kogoś stara się odnaleźć i gdzieś się musi śpieszyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja bym chciał aby trójka była bardziej jak jedynka niż dwójka.Świat wg mnie ciekawszy,głębszy.Questów było więcej, dłuższe.No i aby potwory były jak z jedynki, bo te z dwójki hmm... ssały.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość martini449

Według mnie dwójka miała większy rozmach niż jedynka, ale kompletnie straciła ten swojski, słowiański klimat, na rzecz takiego... epickiego (w polskim znaczeniu tego słowa). I mam nadzieję, że programiści się trochę poprawią, ponieważ wielu osobom, w tym mi, gra lubiła wychodzić do pulpitu przy zapisywaniu lub wczytywaniu gry, a pierwsza część ma niższy framerate niż druga na moim configu... Mam nadzieję na więcej zadań pobocznych i większe zróżnicowanie potworów. System walki jest o niebo lepszy w W2, bardzo wygodnie grało mi się na padzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Otwarty świat sprawia, że zawsze na tym cierpi fabuła - nie ma tak wartkiej akcji ;/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jedynkę jako fan Sapkowskiego przechodziłem z wypiekami na twarzy.

Dwójkę pierwszy raz ukończyłem nie odchodząc od PC (z przerwami na jedzenie, toaletę i papierosa)...

Trójka jest najbardziej wyczekiwaną grą przeze mnie, powiem więcej - jeżeli mi nie pójdzie na moim (leciwym już) PC to zamierzam dla tej gry składać nowego kompa.

 

 

Jednym zdaniem:

 

Can't wait!!!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też nie wiem co wy z tym otwartym światem, to się zwykle niezbyt korzystnie odbija na spójności opowieści. A opowieść i "dorosły" świat to główne atuty Wiesława.

 

Aha, długość gry - weźcie pod uwagę, że trochę źle to liczycie. Dwójka dla osób mających ograniczony zasób czasu wolnego to nie dwadzieścia godzin gry, tylko kilka tygodni. I to jest w zupełności satysfakcjonujące. A raczej w takich ludzi będzie celował CDP.

Piszemy o bardziej otwartym świecie, bo sam CDP o tym pisze.

 

Co źle liczymy? Dobrze liczymy, liczy się godziny, a nie kto, ile dziennie poświęca na dany tytuł - przecież to już w ogole skrajnie subiektywne. 20-30 godzin na ambitnego cRPG-a to "ździebko" mało.

 

Przy okazji wbiję małą szpileczkę w W1 który moim zdaniem był mocno przebiegany i wypełniony dłużyznami... no ale w Polsce pokochany mimo wszystko.

 

Nie tylko w Polsce. Pokochany, bo było więcej zawartości, w duzej mierze nawet na lepszym poziomie, do tego w bardziej swojskim klimacie (szczególnie kapitalny IV akt). Były, owszem, dłużyzny (bieganiny w tę i we w tę były bardziej odczuwalne niż w takich sandboksach ze względu na bardziej ograniczony obszar), ale całość stała na wyższym poziomie. Wiedźmin 2 jest po prostu ubogi. Chociaż trochę bardziej go doceniłem po drugim ukończeniu (może dlatego, że strona Roche'a była ciekawsza).

 

Dwójka dała mi wielokrotnie więcej radości niż cześć pierwsza... wreszcie trudna walka, przy której się nie zasypia i questy przy których się nie zasypia :) (oj oberwie mi się ;p ) Dialogi nadal stały na wysokim poziomie i nie do końca wiem skąd to marudzenie że niby były gorsze.

Tak jeszcze odnośnie samej walki... zawsze mnie dziwiło że nikt nie widzi podobieństwa do Dark Soulsów... bloki (tutaj z niełatwą ripostą), turlanie się, wychodzenie na plecy przeciwnika dla ciosu krytycznego, stamina. Gdyby nie zerowe death penatly (quick save) i zbyt mocny queen to może wtedy zauważono by podobieństwa :)

 

Trudna walka? :P Chyba tylko w prologu i I akcie - ale podobnie było w Wiedźminie 1 - początek też był trudniejszy (oczywiście mowa tylko o pierwszym kontakcie), szczególnie na najwyższym poziomie trudności, a potem, niestety, banał. I to samo dotyczy drugiego Wiedzmina. Ja przechodziłem na "mrocznym" poziomie i praktycznie w zadnym momencie sie nie napociłem... W moim odczuciu obie gry sprawiały podobną trudność (z minimalną może przewagą kontynuacji).

 

Kto zasypiał, ten zasypiał. Ja miałem ubaw z wielu questów w pierwszym Wiedźminie. Takich humorystycznych, jak chociażby ten o popijawie z oddziałem Roche'a, praktycznie nie było w W2. A w książkach takich sytuacji było pełno.

 

Do tego w sequelu brakowało mi charakterystycznych NPC-ów, tak pobocznych, jak i bardziej wysuniętych na pierwszy plan postaci. W ogole wszystkiego mniej było w W2 - i to nie tylko rozbija się o "krótkość" rozgrywki, bo spokojnie można było to wcisnać w tak "długą" kampanię, jaką mamy w drugim Wiechu.

 

Dialogi może nie były gorsze, część pewnie nawet napisana lepiej, a z kolei inna część tekstów była drugiej świeżości, odnoszę wrażenie. Poza tym było znacznie mniej odniesień do polskiej rzeczywistości (chyba w samym IV akcie pierwszego Wiedźmina było ich wiecej niz w calej 'dwójce :D).

 

Otwarty świat sprawia, że zawsze na tym cierpi fabuła - nie ma tak wartkiej akcji ;/

Ale nie myślmy skrajnymi kategoriami: zamknięty świat - otwarty świat. Ma wpływ, ale jeśli dobrze wyważą proporcje, to nie ma się czego obawiać.

 

CDPR dobrze o tym wie i skoro nadal chce zaoferować intensywną fabułę, to raczej nie pójdzie aż tak mocno z tą otwartością. Pewnie spróbują dogodzić i graczom preferującym jedno rozwiązanie, i innym graczom - bardziej to drugie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość aY227

Trudna walka? :P Chyba tylko w prologu i I akcie - ale podobnie było w Wiedźminie 1 - początek też był trudniejszy (oczywiście mowa tylko o pierwszym kontakcie), szczególnie na najwyższym poziomie trudności, a potem, niestety, banał. I to samo dotyczy drugiego Wiedzmina. Ja przechodziłem na "mrocznym" poziomie i praktycznie w zadnym momencie sie nie napociłem...

 

Hmmm... uważam że jednak na mrocznym trzeba było zawsze uważać... jeden zły ruch i szło pół HP - trudne to może złe słowo, ale walki jednak wymagały skupienia. niekiedy bywało zaskakująco - jasne że jak się już wszystko znało to było łatwiej - ale jak grałem w to pierwszy raz na mrocznym, to gargulce w III akcie mnie jednak zabiły - co cholernie rzadko zdarza się w grach postaciom hi-endowym.

Może też inaczej podchodzę do gry, bo od razu grałem w "popaczowaną" edycję rozszerzoną. Na normalnej ledwo liznąłem pierwszy akt i ze względu na pracę nie miałem później czasu na gry :(

(mrocznego to chyba nawet nie było wtedy)

 

Z resztą tego, co napisałeś nie sposób jakoś szczególnie się nie zgodzić. Kwestia podejścia... zresztą nie ważne kto lubił bardziej którą część, bo i tak obie strony nie mogą doczekać się trzeciej :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hmmm... uważam że jednak na mrocznym trzeba było zawsze uważać... jeden zły ruch i szło pół HP - trudne to może złe słowo, ale walki jednak wymagały skupienia. niekiedy bywało zaskakująco - jasne że jak się już wszystko znało to było łatwiej - ale jak grałem w to pierwszy raz na mrocznym, to gargulce w III akcie mnie jednak zabiły - co cholernie rzadko zdarza się w grach postaciom hi-endowym.

Mroczny był dość łatwy jak się drugi raz przechodziło grę - widziałeś co i jak, wystarczyła więc odrobina skupienia przy trudniejszych walkach, do tego miałeś jeszcze przypakowany sprzęt. Mnie też gargulce położyły z dwa razy, ale tylko dlatego, że się za bardzo rozleniwiłem. ;)

 

Widzę, że niektórzy słysząc "otwarty świat", automatycznie widzą przed oczami sandboxa. :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No, ale co mamy widzieć? Risena? (pardon, Gothic to nie moje czasy jeszcze... :E)

No to ok, tak byłoby nieźle... ale i tak jestem pełen obaw. Dlaczego? Bo kompletnie nie odczuwam potrzeby dodawania jakiegokolwiek otwartego świata do takiej gry jak Wiedźmin. I wydaje mi się, ze to zawsze wpływa na fabułę. No bo nie powiecie mi, że to będzie tylko na zasadzie - dodamy otwarty świat - z Odmętów do Wyzimy wrócisz na piechotę. X dni drogi :E To by mi pasowało - ot, taki dodatek bez sensu, aby był, bez ingerencji w content. W końcu łąki i lasy łatwo chyba machnąć i zaludnić losowo stworkami... ale to jednak byłoby obiektywnie słabe... Z drugiej strony - jakoś da dwójka im się udała :), może wiedzą, co robią...

 

No ok, można w sumie te łąki i lasy obrzucić losowymi wsiami i tam napierniczyć więcej upragnionych, całkiem rozbudowanych i klimatycznych side-questów spod znaku "Wiedźmak, trza dziewki pozamykać" :E... Hmm... No, o tym nie pomyślałem, a w sumie - może jakiś urok by to miało...

Edytowane przez Zas

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też uważam że zawsze cierpi na tym fabułą, osobiście kompletnie nie zależy mi na tym otwartym świecie w takiej grze jak Wiedźmin.

Ważniejsze żeby gra była jak najdłuższa, gdyby byłą taka jak pierwsza część był bym w siódmym niebie, bardzo ciekawi mnie jakie będzie miała wymagania :hmm:

Pamiętam jak się krzywiłem grając na c2d i 2G ramu w drugą część dlatego dziś zaczynam Wiedźmina 2 na nowym sprzęcie i chyba szybko spać nie pójdę :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ale tu nie chodzi o całkiem owarty świat, tylko dosyć obszerną mapkę po prostu. wiedźmin 1 z takiej kamerki po prostu wymiatał na każdym obszarze i mimo, że np bagna denerwowały strasznie, błądziło się itd to jednak można było chodzić gdzie się chce i szukać tych questów. w dwójce jest wszystko ograniczone przez co nie podobała mi się (nie licząc oczywiscie wstawek z dialogami).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obrazek prezentujący możliwości RED Engine 3, na którym powstają nadchodzące gry studia CDPR (Wiedźmin 3 i Cyberpunk):

http://www.cdprojektred.com/resources/image/REDengine_3.png

 

Być może to nawet obrazek z tego pierwszego projektu. Wygląda w sumie bardziej jak artwork.

 

Więcej informacji

 

„Przy tworzeniu gier RPG dominują dziś dwa podejścia. Jedno polega na stworzeniu otwartego świata, który gracz może swobodnie eksplorować, przy jednoczesnym uproszczeniu fabuły. W drugim podejściu to historia napędza akcję, ale w związku z tym świat gry jest ograniczony – gracz nie zawsze może udać się tam gdzie chciałby. Wierzymy, że dzięki REDengine 3 jako pierwsi, z sukcesem połączyliśmy te dwa podejścia, uzyskując możliwość tworzenia otwartych światów ze złożoną, wielowątkową historią ” – powiedział członek zarządu CD Projekt i szef studia CD Projekt RED - Adam Badowski.

 

Studio CD Projekt RED pracuje obecnie równolegle nad dwoma, multiplatformowymi projektami RPG. Jednym z nich jest niezapowiedziana jeszcze gra w klimacie mrocznego fantasy, która będzie ujawniona 5 lutego, a drugi to futurystyczny „Cyberpunk 2077”.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powtórzę się - to jest ściema, nie jest to screen, a artwork :|

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nawet jesli to czysty screen to imo nie powala w ogole.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W każdym razie zamieszczony obrazek nie odzwierciedla tego, jak kolejne gry CD Projektu mogą lub będą wygladać. Pewnie jeden z pierwszych, jakie zrobili, i raczej traktowałbym go jak przedsmak możliwości nowej wersji silnika. :) Może już 5 lutego przekonamy, jak będzie wyglądał Wiedźmin 3 (w sumie w przypadku drugiej części zaprezentowano gameplay w Rosji - jeszcze przed oficjalną zapowiedzią, więc jest szansa, ze zobaczymy cos więcej niż enigmatyczny zwiastun bez fragmentów z rozgrywki).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co najwyżej artwork z assetami zaciągniętymi wprost z RED'a - niewiadomej wersji, bo i tak nikogo przy takiej jakości całego obrazka to nie interesuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z Risena lepiej wyglądały screeny. Niestety widać, że długa jeszcze droga przed nimi jeśli chodzi o technikalia, a może powstanie po prostu świetny RPG ze słabszą grafiką: mi by to nie przeszkadzało.

 

Dziwna sprawa drodzy forumowicze, lecz mnie bardzie interesuje zwiastun "filmowy" niż sama gra. Trudno będzie przebić to co się urodziło przy okazji patcha do Wieśka drugiego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziwna sprawa drodzy forumowicze, lecz mnie bardzie interesuje zwiastun "filmowy" niż sama gra. Trudno będzie przebić to co się urodziło przy okazji patcha do Wieśka drugiego.

 

O czym ty nietoperku mówisz? Oświeć mnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...