Skocz do zawartości
Ethics

Jak grilować?

Rekomendowane odpowiedzi

Najtańszy grill taki typowy okrągły za 10-15 zł. Jeśli dużo ludzi to 2 takie. Do tego brykiet, równomierne ciepło na całym grillu i jazda. Podpałka to najłatwiej w płynie, cały węgiel się zajmuje i równo spala. I nie ma zabawy w grzebanie patykiem, która jest w przypadku rozpałek "czekoladek".

Edytowane przez different

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja robię :)

Biorę psa, grilla, kobietę i jadę nad wodę (np. Paprocany).

Wikipedia pokazuje 3.5m głębokości to to chyba sadzawka jest. :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

Wikipedia pokazuje 3.5m głębokości to to chyba sadzawka jest. :E

A Ty sądzisz, że ja tam jadę pływać? :rotfl:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A Ty sądzisz, że ja tam jadę pływać? :rotfl:

Ej, ale kto mówi o pływaniu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze tylko kilka dni :wiggle:

Edytowane przez HDR'o

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Grill + węgiel drzewny jest ok na jakimś wypadzie na kilka godzin. Dłuższe, w większym gronie wypady na świeże powietrze to znowu zdecydowanie ognisko.

 

Najlepsze jednak grillowane jedzonko robi się na ogródku na dużym betonowym grillu. A to dlatego, że grilluję na drewnie olchowym. Nie ujmując zalet węgla drzewnego, w porównaniu z takim drewnem węgiel to niestety szit jest.

Edytowane przez Kowal

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wikipedia pokazuje 3.5m głębokości to to chyba sadzawka jest. :E

 

W dodatku latem często gęsto pełna sinic :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

Ej, ale kto mówi o pływaniu?

No to po co mi głębokość? Liczą się miejsca do grillowania i cień dla psa :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziś zaliczony drugi grill, tym razem u mnie na ogródeczku. Jak grillować? Browar, muzyka i dobre towarzystwo. ;) Co do rozpalania - używam takiego palnika, jak trzeba szybko rozpalić, w innym wypadku klasycznie, czyli tipi z patyczków i trochę papieru, czasami podpałka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Grill/Ognisko.

Zależy, jaki mam smak na wieczór :E

Grill chyba z 6 Lat, ale Pali! :cool:

W ognisku podoba mi się to, że "Można usiąść z kółeczku ze znajomymi, pośpiewać, pośmiać się, ogrzać?, odstraszyć komary :E, zaczepić dziewczynę"

Grill, tak jak powiedział @Gordon jest ekskluzywny jak dla mnie (też lubię, ale w mniejszym towarzystwie)

@

WOW, w jednym temacie cała rodzina Lab'a się zgadza. :thumbup:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Stara niezwodna metoda rozpalania ale potrzebny jest prad i stary odkurzacz: http://encrypted-tbn1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTgqEjE-9JWnqA9KOlUT752CJoTShBDBTj7bX-T2GVDsRgpueZG

 

Wyjac rure i przedmuchac grilla odkurzaczem (wlasnie te starego typu takie byly, ze jedna strona wciagaja powietrze, a druga wypuszczaja tak samo mocno)... 10s i plonie jak rafineria ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tam na brykiecie wolę. Więcej pierd... z rozpaleniem ale dłużej daje żar.

 

Rozpalam autorsko sraj taśmą + olej. Ze sraj taśmy robi się całkiem dużą kulkę potem na to leje się olej aby się zmoczyła cała. Na to kładzie się brykiet robi się tipi i podpala. Zero męczenia się :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pamiętajcie, kiełbasę ściąga się z patyka, zawija w wyborczą/fakt i wcina!

Kiełbasa z Faktu nie może być dobra :lol2:

 

 

Wikipedia pokazuje 3.5m głębokości to to chyba sadzawka jest. :E

Wiki się myli ;) zobacz ile mamy tutaj wody :E

 

http://www.youtube.com/watch?v=Frv0jq5LLqM

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kolejny grill zaliczony :E

Niema jak dobre towarzystwo, trochę alkoholu (choć ja już rzuciłem picie) i żarełko :cool:

Ewentualnie jakaś gitara czy bęben i można siedzieć do oporu ;)

 

Oczywiście normalny grill, za 10zł :E, bez problemu dał radę, nawet drugiego nie trzeba było rozpalać a ludzi było od cholery

Edytowane przez Angel_Of_Salvation

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chromolić Was wszystkich. Miałem oszczędzać, a skończy się na wycieczce do mięsnych. Grillowana kaszanko, kiełbasko, karkówko i rybko - nadchodzę! :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najlepiej rozpalać zwykłą podpałką (kostka). Wśród węgla w grillu wyodrębnić 3-4 większe "kopce", pod którymi zapalamy podpałkę. Jeśli chcemy przyśpieszyć cały proces - oczywiście dmuchamy, ale skoncentrowanym strumieniem powietrza, a nie po całym grillu.

Po ok. 30min, wszystkie kopce/kupki są na tyle rozżarzone, że możemy je wymieszać z węglem, który jeszcze się nie rozpalił - dzięki temu po chwili uzyskujemy stałą temperaturą na całej powierzchni grilla - co jest konieczne, jeśli smażymy np. kiełbaski dla 10 osób - lub mamy różne potrawy na ruszcie.

 

Na brykiecie się ogólnie lepiej nie smażyć (chociaż opinie są różne) - zawiera dużo bardziej szkodliwych substancji niż węgiel drzewny. Brykiet służy do podtrzymania ognia, nie do smażenia. Jeśli chcemy pójść sobie na spacer, na piwo czy gdziekolwiek - wtedy wsypuje się brykiet, który będzie trzymał temperaturę przynajmniej 2-3h.

 

Podpałki w płynie/benzynę, też bym sobie odpuścił. Węgiel to wchłania, a podpałka przez dłuższy czas będzie uwalniać szkodliwe substancje.

 

Oczywiście im większe kawałki węgla drzewnego - tym lepiej. Mniej iskrzą przy rozpalaniu ;).

 

Polecam też butelkę wody ze zraszaczem - dzięki któremu możemy zgasić szalejący (od kapiącego tłuszczu) ogień.

 

To oczywiście moje doświadczenia i moje opinie, każdy ma swoje sposoby.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak z grilla to tylko i wyłącznie soczysty i chrupiący karczek. Do tego piwko i słoneczko MHMMMMM

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Grill kup najsolidniejszy i największy jaki dostaniesz, który spełni Twoje wymagania dotyczące przestrzeni, którą ma on zajmować podczas transportu. Więcej dumać nie trzeba ;)

 

Do rozpalania używaj parafinowej podpałki w płynie. O suchych zapomnij, bo tylko sobie nerwy zszargasz ;) Podpałka oparta na parafinie jest jedyną, która nie odparowuje kilka chwil po wylaniu na węgiel. Powiem więcej... ją należy rozlać na węglu i poczekać 2-3 min aż w niego wsiąknie. Wówczas rozpalanie jest najefektywniejsze.

Całość oczywiście w czasie rozpalania wypala się i nie ma mowy o wpływie podpałki na smak potraw.

 

Węgiel do rozpalania układaj "w stos". Taki stos zalej rozpałką, odczekaj chwilę, podpal i obserwuj jak się wszystko pięknie zajmuje. Polecam zaopatrzyć się w jakiś kawałek tektury do machania i "robienia wiatru", żeby płuc nie wypluć podsycając żar. Dużego grilla do pełnej gotowości rozpalam w ten sposób w niespełna 10 min.

 

Jak z grilla to tylko i wyłącznie soczysty i chrupiący karczek. Do tego piwko i słoneczko MHMMMMM

Oj tam tylko... jest masa przepisów na zajefajne mięcho z grila :)

Edytowane przez Dylu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Polecam też butelkę wody ze zraszaczem - dzięki któremu możemy zgasić szalejący (od kapiącego tłuszczu) ogień.

 

To oczywiście moje doświadczenia i moje opinie, każdy ma swoje sposoby.

Wystarczy piwo ;) podlejemy kiełbaski i przy okazji przygasimy ogień.

 

Polecam też upiec sobie chleb z masełkiem czosnkowym (banalne do zrobienia), jest pyszne i można się napchać jak wieprzek :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nie używam rozpałki.

 

Ogólnie proces pieczenia pod moimi wodzami przebiega dosyć długo, bo wszystko piecze się na małym żarze. Często spryskuję węgiel wodą, żeby go przygasić. Przeważnie pojawiają się pytania "długo jeszcze?", ale zawsze wszyscy zajadają ze smakiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Polecam też upiec sobie chleb z masełkiem czosnkowym (banalne do zrobienia), jest pyszne i można się napchać jak wieprzek :P

Do chleba z grilla to się robi czosnek na grillu ;) Całą główkę zawijamy w folię i kładziemy na ruszt razem z mięchem, lub jak grubo zawinięty i duża główka to wrzucamy bezpośrednio na żar. Pieczemy tyle ile mięcho, następnie każdy ząbek, który robi się miękki, wyciskamy na wcześniej upieczony, ciepły chlebek i rozsmarowujemy jak masło... Z kilkoma ziołowymi przyprawami jest to HIT każdego grilla ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Do chleba z grilla to się robi czosnek na grillu ;) Całą główkę zawijamy w folię i kładziemy na ruszt razem z mięchem, lub jak grubo zawinięty i duża główka to wrzucamy bezpośrednio na żar. Pieczemy tyle ile mięcho, następnie każdy ząbek, który robi się miękki, wyciskamy na wcześniej upieczony, ciepły chlebek i rozsmarowujemy jak masło... Z kilkoma ziołowymi przyprawami jest to HIT każdego grilla ;)

 

Piona :D

 

 

Można też ponacinać bagietkę i w nacięcia wrzucić masełko czosnkowa z pietruszką + trochę sera żółtego. To zawinąć w folię alu i rzucić na ruszt. Mega.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ogólnie proces pieczenia pod moimi wodzami przebiega dosyć długo, bo wszystko piecze się na małym żarze. Często spryskuję węgiel wodą, żeby go przygasić. Przeważnie pojawiają się pytania "długo jeszcze?", ale zawsze wszyscy zajadają ze smakiem.

Też tak kiedyś miałem ;) Ale okazuje się, że można równie smacznie upiec mięso znacznie szybciej na większym żarze... trzeba tylko popróbować ;) No i zaoszczędza się czasu wyalienowania od imprezy przy stole, gdzie zazwyczaj jest weselej niż samotnie przy ruszcie :beerchug:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne aktualnie

  • Tematy

  • Odpowiedzi

    • A mnie brakuje gry od Ubi bez idiotyzmów od Ubi... 
    • Ale oddziel tutaj dwie kwestie - większa część społeczeństwa popierała tzw. kompromis aborcyjny, jednak już nie postulat lewicy dotyczący "aborcji na żądanie" w każdym przypadku. Z tego powodu te, wg Ciebie, jedne z większych protestów w historii (skąd w ogóle taki pomysł?) bardzo szybko zaczęły upadać. Bo najpierw pojawił się postulat walki o utrzymanie kompromisu, a potem wkroczyła liderka tego ruchu, Pani Lempart, i postawiła nowy postulat. Ludzie zaczęli być krytyczni wobec tego i dziś po tych niby największych protestach nie ma śladu. Już nie mówiąc o tym, że to temat znowu rozdmuchany był przez media, więc w pewnym momencie mniej uważni obserwatorzy mogli odnieść wrażenie, że cała Polska walczy przeciwko PiS. Co prawdą oczywiście nie było. Tylko jak to zwykle bywa, najlepiej widać i najbardziej słychać tych, którzy dużo krzyczą, a przyklaskują im lewackie media. Te protesty stały się jednymi z najbardziej komicznych w pewnych momentach, gdy chodzili tam ludzie, którzy nie do końca orientowali się w sprawie, a młodzież chodziła dla zabawy, żeby pokrzyczeć "***ać PiS". Wcześniej pisałeś o 500, a teraz atakujesz mnie myśląc, że jestem chrześcijaninem, bo popieram Konfederację. Ok, może jestem, może nie, nie dowiesz się. Powiem tyko tyle, że lewacy potrafią jednocześnie walczyć o prawa kobiet i krytykować chrześcijan, wskazując ile to złego ta religia wyrządziła. Nikt już nie pamięta, że chrześcijaństwo zmieniło model rodziny i sprawiło, że kobieta stała się równa mężczyźnie. Gdyby nie chrześcijaństwo, to lewacy dziś mieliby znacznie więcej roboty.
    • Wielkie dzięki za odpowiedź. Internet mam w umowie 80, w praktyce ~70+, zatem wychodzi na to, że ten router odpada. Pytanie, zakładam że to będzie ok? --> https://www.x-kom.pl/p/663397-router-tp-link-td-w9960n-80211b-g-n-300mb-s-aneks-a.html Od biedy mógłby się też chyba wykosztować na to --> https://www.x-kom.pl/p/663368-router-tp-link-archer-vr2100-2100mb-s-a-b-g-n-ac.html, na oko niezły router i chyba ma to co mnie interesuje, ale wtedy co bym z tym Archer'em zrobił, trochę szkoda by go było na zwykłego switch'a albo AP zmarnować... Zobaczę z tym DMZ na szybko, żeby "coś" mieć skonfigurowane (za tydzień wracam do roboty, więc sieć gościa by się przydała). Widziałem to już gdzieś wcześniej ale prawdę mówiąc nie bardzo rozumiem logikę jak ta sieć będzie wtedy działać, nigdy wcześniej nie robiłem DMZ, ale Twoje kroki wydają się jasne, zobaczymy czy to zadziała. Może się ostatecznie okazać, że i tak pójdę we własne urządzenie, żeby nie być przywiązanym do rozwiązania operatora (kto wie, może za rok znowu zmienię operatora, to wtedy wystarczyłoby tylko zaktualizować login i hasło, bez żadnych dodatkowych zabaw). Dzięki za pomoc.
    • Jest tu ktoś kto kopie RVL ?
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...