Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Kacp3R7

Outlast (2013) i Whistleblower (DLC)

Rekomendowane odpowiedzi

Uwielbiam te gęgania o "ambitnym straszeniu", które z reguły tak straszy, że nie straszy. Ale za to ambitne, a to przecież coś!

Bo takie stare Silent Hille potrafiły wzbudzić niepokój, co było lepsze od wszystkich nowożytnych scare jump'ów? Bo miał postacie i historie które w jakiś tam sposób bulwersowały? Bo był też poniekąd thriller'em i niesamowicie wciągał w opowiadane historie?

Gęganie nie rodzi się z niczego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Uwielbiam te gęgania o "ambitnym straszeniu"' date=' które z reguły tak straszy, że nie straszy. Ale za to ambitne, a to przecież coś![/quote']

 

Widocznie wolisz głupie jump scenki, albo po prostu "nie rozumiesz" ambitniejszego straszenia i nie wiesz w czym rzecz. W Silent Hillu, Fatal Frame, Forbidden Siren, Penumbrze czy Amnezji czułem faktyczny strach, samotność, niepokój, czułem klimat budowany przez fabułę i wiele innych elementów, a nie tylko "ŁO KUR** ALE JUMP SCENKA", bo tak to ja mogę wystraszyć (przerazić) każdego i wcale nie potrzebuję do tego wielkiej wiedzy o tym co straszy ludzi : D Więc mnie te ambitne straszenie (o ile jest dobrze zrobione ofc) straszy, w przeciwieństwie do takiej taniochy rodem z filmów gore. Niestety dzisiejsze horrory są wyraźnie słabsze, stawiają na to, że jakiś popularny koleś z YT je nagra i będzie krzyczał przy jump scenkach przez co więcej osób kupi tę grę. Tak wypromowała się Amnezja i niestety większość tanich szrotów chce ten sukces powtórzyć, sad story.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem na etapie gdzie:

 

 

Ten OJCIEC się ukrzyżował i podpalił, dotarłem do windy która oczywiście nawaliła i zjechałem na sam dół.

 

 

Dużo jeszcze gry przede mną ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widocznie wolisz głupie jump scenki, albo po prostu "nie rozumiesz" ambitniejszego straszenia i nie wiesz w czym rzecz. W Silent Hillu, Fatal Frame, Forbidden Siren, Penumbrze czy Amnezji czułem faktyczny strach, samotność, niepokój, czułem klimat budowany przez fabułę i wiele innych elementów, a nie tylko "ŁO KUR** ALE JUMP SCENKA", bo tak to ja mogę wystraszyć (przerazić) każdego i wcale nie potrzebuję do tego wielkiej wiedzy o tym co straszy ludzi : D Więc mnie te ambitne straszenie (o ile jest dobrze zrobione ofc) straszy, w przeciwieństwie do takiej taniochy rodem z filmów gore. Niestety dzisiejsze horrory są wyraźnie słabsze, stawiają na to, że jakiś popularny koleś z YT je nagra i będzie krzyczał przy jump scenkach przez co więcej osób kupi tę grę. Tak wypromowała się Amnezja i niestety większość tanich szrotów chce ten sukces powtórzyć, sad story.

A jeśli to "ambitne strasznie" nie wywołuje faktycznego strachu? Historia i postaci jednym, a faktyczne straszenie drugim. Nie twierdzę, że Outlast jest lepszy od wyżej wymienionych historią, postaciami ale mnie, osobiście, wystraszył o wiele bardziej niż te gry o którym wspominasz (nie grałem we wszystkie ale w część owszem) i pod tym względem (najważniejszym z punktu widzenia horroru) jest po prostu lepszy. Nie wiem co to za argument, że bez żadnej wiedzy możesz wystraszyć każdego - jeśli tak faktycznie jest, a taki był cel, to takie rozwiązanie się sprawdza. Ja nie potrzebuję łechtać swojego ego poczuciem, że gram w ambitne horrory i czuję to "ambitne" straszenie i śmieję się z tej taniochy dla mas. W ogóle jak czytam ciągle o tym jak ktoś słucha ambitnej muzyki, a nie tego całego mainstreamowego popu dla zwykłych, śmiesznych ludzi, ogląda ambitne filmy i wszystko co robi i lubi jest takie ambitne, wywołuje to u mnie tylko politowanie. I jeszcze to rzucanie hasłami, że tamto to taniocha i kicz, a moje to ambitne i lepsze. Obecnie hasło "ambitne" zostało kompletnie zdewaluowane do wartości nic nieznaczącej, bo szumnie używane jest przez ludzi do bezpodstawnego wywyższania swoich upodobań ponadto co lubią i robią inni - dobry przykład nawet niezbyt usilnie zaszytej presupozycji, sugerującej, że inni nie lubiący tej (jedynie słusznej oczywiście) ambitnej rzeczy (uogólniając), są gorsi. Śmieszność, po prostu śmieszność.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie zgrywam tu hipstera i wielce ambitnej osoby, po prostu takie coś jak Outlast nie wywołuje we mnie większego strachu i jako pasjonat tego gatunku gier po prostu wymagam więcej od mas, które jarają się byle wyhajpowanym (za przeproszeniem) gównem. Tak samo jak pasjonat symulatorów samochodowych wymaga jak najbardziej realistycznego modelu jazdy i większych możliwości mechanicznej modyfikacji pojazdu, tak ja wymagam wyczucia w używaniu jump scenek, suspensu i odpowiedniego budowania klimatu w horrorach. Po prostu Outlast tego dla mnie nie spełnia. Każdy boi się czegoś innego i nie ma o co się spierać, ale fakt jest faktem, że wystraszyć jump scenką to ja Cię mogłbym teraz podając link do pliku .swf, w którym byłby dźwięk darcia mordy ustawiony na 200% volume, ale co z tego? Wystraszysz się i za chwilę zapomnisz - tak działają jump scenki bez żadnego wyczucia, czyli między innymi te z Outlasta. Znowu strach, który dawał mi choćby ten Silent Hill jest nieporównywalny do tego co prezentuje Outlast, jednakże jeden woli jump scenki, a drugi potrzebuje więcej, that's all.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z jednej strony (w końcu pojmujesz), że jeden woli to a drugi tamto, ale rzucasz określeniami "wyhajpowanym gównem" wciąż uważając swoje preferencje za te lepsze. Nie są lepsze, tylko są Twoje. Ja grając w Outlasta cały czas się bałem, co będzie za kolejnymi drzwiami, siedząc pod łóżkiem tylko się zastanawiałem czy mnie potwór znajdzie i pokroi na kawałki czy pójdzie dalej. Jako horror, sprawdza się bardzo dobrze. A że jest inny niż SH, to co? SH nie jest przecież jedynym słusznym wzorem. Trzeba to pojąć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem na etapie gdzie:

 

 

Ten OJCIEC się ukrzyżował i podpalił, dotarłem do windy która oczywiście nawaliła i zjechałem na sam dół.

 

 

Dużo jeszcze gry przede mną ?

To ostatni etap i jednoczesnie najslabszy element gry. Wg mnie powinni zakonczyc na motywie ze spadajaca winda.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przeszedłem, ale głupie zakończenie :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skojarzenia z FEAR chyba jak najbardziej na miejscu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z jednej strony (w końcu pojmujesz), że jeden woli to a drugi tamto, ale rzucasz określeniami "wyhajpowanym gównem" wciąż uważając swoje preferencje za te lepsze. Nie są lepsze, tylko są Twoje. Ja grając w Outlasta cały czas się bałem, co będzie za kolejnymi drzwiami, siedząc pod łóżkiem tylko się zastanawiałem czy mnie potwór znajdzie i pokroi na kawałki czy pójdzie dalej. Jako horror, sprawdza się bardzo dobrze. A że jest inny niż SH, to co? SH nie jest przecież jedynym słusznym wzorem. Trzeba to pojąć.

 

Ciągle to pojmowałem, wydawało mi się, że Ty tego nie pojmujesz mówiąc, że "ambitnego straszenia" boją się tylko i wyłącznie ludzie próbujący udawać ambitnych hipsterów. Co do SH to dlatego podałem też inne przykłady, choćby Amnezji czy Penumbry, które są takie jak Outlast (tzn. Outlast jest taki jak one), a straszą o niebo lepiej (w szczególności Amnezja) i ogólnie są o niebo lepsze (mówiąc subiektywnie). Fatal Frame czy Forbidden Siren to też całkiem co innego niż SH, więc nie mówię, że wszystko ma straszyć dokładnie tak jak SH : D Dodam jeszcze Cry of Fear, który sprawnie połączył gatunek action-horroru i survival horroru. "Wyhajpowane gówna" odnosiły się do tego, że byle co można zmienić w najstraszniejszy horror (Slender?) robiąc temu po prostu reklamę, np. udawane darcie ryja przez najpopularniejszych LP'erów z YT przy każdej jump scence i masz - przez wszystkie owieczki uznany za najlepszy horror jaki powstał = "wyhajpowane gówno". Niestety Outlast też w dużym stopniu należy do takich gier, a nawet Amnezja, ale ta o wiele mniej (wtedy YT miał może 20% siły przebicia tej co teraz) i słusznie, bo "gównem" jej nazwać nie mogę : D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja natomiast lubię gry zarówno straszące jump scenkami jak i klimatem/psychologią, a najlepiej jak gra spełnia oba te elementy (Silent Hill). Outlast należy oczywiście do tej pierwszej grupy, ale jestem z niego zadowolony, tyle, że w podstawce zakończenie zniszczyło mi ogólny zarys tej gry. Mam nadzieję, że te w DLC wszystko wyjaśni i rozmyje to, co pozostawiła podstawka :) Brakuje mi w tej grze .... broni. Nie chodzi mi o to, by zrobić z tej gry Feara, ale jakąś jedną pukawkę, albo chociaż łom/pałkę mogliby dać. Całkowicie by to zmieniło moją ocenę gry, ale staram się przy tym pamiętać, że mam do czynienia z indykiem z niskim nakładem finansowym, więc póki co twócom wybaczam. Wszystko rozstrzygnie zakończenie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wg mnie brak mozliwosci obrony to esencja tej gry, ale w przyszlosci widzialbym jakis mod, w ktorym dostajemy do reki pale i pile lancuchowa, zeby sie pieknie odwdzieczyc naszym przesladowcom :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na początku byłem mocno podjarany gierką, ale jednak dołująca prostota gry, koślawość animacji i w sumie nuda skutecznie mnie odstraszyły (nie, nie potwory). :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj skończyłem grę - Outlast zajął mi w sumie cały weekend. I w takiej intensywnej dawce zdecydowanie warto pograć.

 

Natomiast podejrzewam, że gdybym chciał ten tytuł sobie odpowiednio "dawkować", w pewnym momencie znużyłaby mnie jego prostota i powtarzalność. Za mało jest tu rodzajów wrogów, za mało zagadek - a nawet jeśli już jakieś się w trakcie zabawy pojawiają, to wciąż są niemal identyczne w swojej prostocie. O końcówce gry (która właśnie w takiej formie mogła być świetnie poprowadzona) ciężko mi się w ogóle wypowiadać, bo już biegałem "na pałę", chcąc po prostu dobrnąć do napisów końcowych. A niestety sam finał też okazał się niesamowicie rozczarowujący - brakło tu najzwyczajniej w świecie dobrego scenariusza (inna sprawa, że jako fan klasycznych przygodówek jestem przyzwyczajony do beznadziejnych zakończeń).

 

Z drugiej jednak strony - pomimo tych wszystkich wad - bawiłem się przy Outlast naprawdę bardzo dobrze. Chociaż zdaję sobie sprawę, że było to spowodowane tylko chęcią poznania fabuły, zwłaszcza że towarzyszący graczowi strach w pewnym momencie powszednieje i nie powoduje już takiego ciśnienia, które prowadziłoby do chęci przeczekania stresującego momentu w ciemnym zaułku.

 

Dziwna to produkcja, naprawdę. Niby fajnie się brnie do przodu, ale gdy człowiek zaczyna się zastanawiać nad wszystkimi bolączkami gry (nie wspomniałem o bohaterze, który zamykając za sobą drzwi tłucze się tak, jakby za wszelką cenę chciał poinformować cały psychiatryk, że oto właśnie nadchodzi wybawienie - w DLC animacja została nieco zmieniona i nie jest już tak ostentacyjna), dochodzę do wniosku, że... i tak warto poświęcić kilka godzin na ukończenie Outlast, bo takich gier jest po prostu mało. Tym bardziej że przez większą część zabawy fabuła rozwija się w na tyle ciekawie przedstawiony sposób, że trudno się od tego tytułu w ogóle oderwać (pomijając tylko dość intensywne wprowadzenie do gry, które graczy o słabszych nerwach może odstraszyć). Ogólnie rzecz biorąc - duży plus i cieszę się, że zmotywowałem się do zagrania w tę produkcję. To na pewno nie był stracony czas! :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dzisiejszych czasach nie ma czegoś "ambitniejszego" to określenie straciło swój sens dawno ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ehh... proszę Cię... niektóre materiały są ok... ale w większości to wyszukiwanie na siłę problemów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zależy jak kto patrzy na horrory. Też z nie wszystkim się zgadzam, ale szanuję to ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ehh... proszę Cię... niektóre materiały są ok... ale w większości to wyszukiwanie na siłę problemów.

 

Na przykład?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zależy jak kto patrzy na horrory. Też z nie wszystkim się zgadzam, ale szanuję to ;)

Nie no gość jest okej... ale chodzi mi o szukanie na siłę krytyki (chociażby nt. JumpScenek) i określanie czegoś bardziej "ambitnym", gdzie jak już pisałem w dzisiejszych czasach nie istnieje coś takiego jak AMBICJA (a jeśli ma być już coś faktycznie ambitnego to lepiej poszukać dobrej książki)! 95% produkcji leci na jednym sznurku. Jakby nie było JumpScenki spełniają swoje założenie i to się liczy.. skoro 99% ludzi podskakuje przy nich. I nie jest to tylko kwestia tego że głośne, że dziwny dźwięk czy też nagle... ale faktycznie straszy. Jak się czegoś w rzeczywistości wystraszysz albo ktoś Cię zajdzie z tyłu to też można podskoczyć, bo się wystraszyłeś. Owszem Outlast nie ma takiego klimatu jak Silent Hill czy inne podobne produkcje jednak ma swój urok i swój własny sposób bycia. To tak jakby ktoś mi powiedział że Resident Evil (jakikolwiek) to horror. Początkowo mógł przerażać klimatem... ale z czasem, gdy się już zagłębisz w świat gry to nie ma nic strasznego ani co może przestraszyć bo dla mnie to zwykła gra survival/action. :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To nie jest krytyka na siłę, jump scenki w Outlaście są randomową kupą bez połączenia z klimatem (dlatego wspomniałem np. o tym dlaczego w Fatal Frame jump scenki na mnie działają, a w Outlaście nie), więc je skrytykowałem, i właśnie o podskoczenie na jump scence nie jest trudno (wręcz tak jak napisałeś - 99% osób podskoczy, stąd dodałem tę jump scenkę obrazującą jak bardzo prosto wywołać ten efekt), ale sztuką jest zrobienie jump scenki takiej, o jakiej będziesz pamiętać jeszcze kolejne przynajmniej kilka minut - takich w Outlaście nie ma, a z takimi spotkałem się w SH czy FF, bo co mi po tym podskoczeniu jak dosłownie za 3 sekundy już nie pamiętam, że się wystraszyłem? To nie jest "straszne", to po prostu zwykłe, chwilowe przerażenie. Ambitnymi horrorami nazywam ogólnie te straszące klimatem (fabuła, dźwięki, lokacje itp. itd.) i te, którym to jednocześnie wychodzi (czyt. działa na mnie), a nie oklepanymi zagrywkami. Czy istnieje takie coś jak "ambicja" to kwestia sporna i w tym momencie mało ważna. Tak jak mówiłem - to moja subiektywna ocena i nie ma w tym absolutnie żadnego czepiania się na siłę, jak ktoś ma spojrzenie na horrory takie jak ja to będzie miał pewnie takie samo zdanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciekawi mnie co raz bardziej, czy właśnie ten element wprowadzą twócy do Evil Within :> Właśnie chodzi mi o połączenie jump scenek ze straszeniem klimatem. Przyznam, że czekam na niego prawie tak jak na Wolfa głównie z powodu połączenia klimatu Residenta z Silent Hillem. Martwi mnie jednak, że grę robią twócy tego pierwszego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Równiez bardzo ciekawi mnie co wykombinują twórcy TEW, jestem jak najbardziej za powrotem do klasycznych survivali z 3-ciej osoby, ale co z tego wyjdzie? Myślę, że po niedługim czasie gry niestety kolejna strzelanina... Obym się mylił : D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W tym roku oprócz niego jest jeszcze Alien Isolation i również mam co do niego wielkie oczekiwania :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

właśnie wczoraj na Ps4 przeszedłem Outlasta, a właściwie kumpel który grał a ja tylko patrzyłem i komentowałem :E

Boże, ta gra to istna masakra, i to w gorszym tego słowa znaczeniu, jeszcze nie dawno pamiętam jaki był mały hype w necie na tą gierkę, więc przysiadliśmy wczoraj do tego na " nowej " ps4 i odpaliliśmy jako jedną z pierwszych gierek która ściągnęła się z Plus'a i chcieliśmy zobaczyć na ile ta gra jest dobra i czy wgl straszna...

 

odpowiem od razu, ta gra to dno... takiego bezmyślnego Gore, masy zupełnie niepotrzebnych flaków to dawno nie widziałem w żadnej grze, a momentów strachu było tyle co kot napłakał, ta gra jest tak schematyczna i przewidywalna że masakra, zaczęliśmy grać jakoś przed 22:00 i grę skończyliśmy o 03:30 nad ranem :E i po prostu M.A.S.A.K.R.A. ta gra się tak strasznie ciągnie i dłuży, jest momentami tak debilna że szkoda słów, a do tego masakryczny backtracking i ciągłe powtarzanie w zasadzie tego samego, dawno w żadnej grze tak nie narzekałem jak właśnie w tym Outlast, i nawet kumpel który gra więcej i wgl to miał już tej gry dosyć, ile to było momentów w których po znalezieniu jakiegoś klucz'a coś tam się znowu działo, a to jakieś 3 akumulatorki do znalezienia były potrzebne, a to jakieś coś tam, a to trzeba było się znowu wracać, a to kamera mu spadła, no po prostu HORROR, po jakichś 2-3h odkąd zaczęliśmy grę modliliśmy się żeby tę męki już się skończyły, a każdy kolejny moment w którym znowu dowiadywaliśmy się że trzeba coś tam znowu wajchą ruszyć czy przekręcić zawór powodował tylko jednogłośne " OOOOO BOOOOOOŻEEEEE ZzZzzZzzz... " -no masakra, takiej nudy, powtarzania ciągle tego samego to w żadnej grze nie widziałem na taką skalę, i o ile na początku fajnie dosyć się uciekało po tym psychiatryku, tak im dalej w las tym bardziej to wszystko stawało się irytujące i strasznie męczące + debilizmy w stylu takim że koleś niby się tak boi i chciał wydostać, i kij że może wyjść na zewnątrz oknami czy innym, to i tak trzeba wrócić się do ośrodka pełnego psycholi :E

 

także w skrócie, po 2h mieliśmy już dość tej gry i chcieliśmy koniec, ale niestety dłuży się to to niemiłosiernie, a później graliśmy już tylko dla samego zakończenia, i gdyby nie to czekanie na finał to pewnie zwinął bym się od niego o 1 w nocy a nie o 03:30 nad ranem :D, no ale mniejsza... ZAKOŃCZENIE to było jedno z najgorszych jakie widziałem w grach, a robiło się w końcu jakoś ciekawiej niczym Umbrella Corporation :E, a tu taki zawód i jedno wielkie WHAT THE FUCK i napisy końcowe ?!?!?!

 

domyślam się więc że zakończenie tego Crapa jest gdzieś w jakimś DLC ??

 

BTW: na pochwałę można podać grafikę i dźwięk która była spoko oraz sam pomysł, chociaż potem strasznie przekombinowany, a co do minusów to:

 

-zakończenie WTF ??

-wtórność, masakryczny backtracking, monotonia do potęgi

-po 2h gry można dać sobie spokój bo dalej jest ciągle to samo tylko więcej i więcej

-niepotrzebne gore totalnie na siłę psujące klimat w 75%

-debilizmy głównego bohatera

-sterowanie, scrypty na potęgę

-praktycznie zerowa interakcja ze światem czy przedmiotami

-przestaje straszyć po godzinie, nie licząc paru momentów typu straszenie z szafy

-irytująca, frustrująca że gdy kolejny raz widzisz grubasa na swojej drodze, to chcesz tylko powiedzieć " oooo booożeee, dał byś sobie już człowieku spokój "

 

Ocena 5\10, do pogrania, ale żeby zmęczyć to to za jednym podejściem to musieliby mi chyba zapłacić, zdecydowanie lepiej dawkować w małych porcjach :E

 

PS: graliśmy sami u niego na chacie ze wszystkim pogaszonym, DNO DNO DNO, irytacja natrętnymi przeciwnikami i powtarzaniem w kółko macieju tego samego od punktu A do B psuje całą zabawę i jakikolwiek klimat, powodując że człowiek tylko czeka kiedy ten Horror w końcu się skończy, i modli się by kolejna scenka fabularna była już tą ostatnią...

 

EDIT: czytałem trochę w necie opinii i serio dziwie się strasznie tym 8 czy 9 \10, przecież ta gra w ogóle nie jest straszna, a gimby się boją i komentują jakby to był jakiś horror na skalę światową :lol2: , serioo, sam może w dużo tego typu gier nie grałem, za dzieciaka bałem się Alien'a Trilogy, Residenta 2, potem AvP2, F.E.A.R'a pierwszego, Alone in The Dark 4 czy nawet z początku tego DeadSpace'a kiedy wyszedł, ale serioo, Outlast ?? mam wrażenie że ludzie a raczej większość tych małolatów jak ten tu:

czy nawet ten cały PewDePie (czy jak mu tam) to robią taką wodę z mózgu skrzecząc i drąc japy w tak śmiesznych momentach że potem Ci wszyscy co to oglądają w necie sami się nakręcają i myślą że gra taka straszna :lol2:

 

posłuchajcie, chociaż chwilę tego typa z pierwszego linku, dla mnie to jakaś żenada jest, i mam wrażenie że żeby dzisiaj zrobić " dobry " horror o którym gadają i pieją z zachwytu to wystarczy dać 90% GORE + jumpscenki i kolejne oklepane wyskakujące mordy co 15min + podpisanie kontraktu z PewDiPie żeby darł mocno japę i już mamy HORROR 9\10 -serio, czy oni nie widzą że w Outlast robimy cały czas to samo ?? ile można się emocjonować i drzeć japę uciekając po raz dziesiąty przed tępym grubasem czy kolejnym psycholem który zawsze wejdzie i sprawdzi pomieszczenie gdy tylko uruchomimy kolejny scrypt przesuwając kolejną już dźwignię :lol2:, a takimi przewidywalnymi momentami ta gra jest aż naszpikowana

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...