Skocz do zawartości
akainu

Grafika - chcemy co raz lepszej a mówimy że się nie liczy

Rekomendowane odpowiedzi

Gość qazman

Witam, chce poruszyć poważny problem szeroko rozumianej hipokryzji w tych czasach.

.....

Jednej rzeczy nie bierzesz pod uwagę. Ludzie nie lubią tego samego.

 

Niektórzy piją wódkę, inni nie. To znaczy, że ludzie to hipokryci bo piją wódkę mimo, że są jej przeciwnikami? Takich przykładów są setki i tytuł tematu jest bezsensowny bo łączy opinie 2 różnych grup ludzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

A ja nie lubię polepszającej się grafiki, trzeba kupować nowy sprzęt jak chce się zagrać w nowe tytuły, które to są coraz głupsze prostsze ale za to mają lepszą grafikę :thumbdown::lol2:

 

W jedyne co się zapowiada, że ja zagram to Fifa Wiedźmin i GTA V. Bo lubiłem poprzednie części i wierzę producentom, że zrobią coś jeszcze lepszego.

 

Mam też nadzieję, że pojawią się takie perełki jak choćby Assasyn z Ezio, który był świetny (pierwsze dwie części przygód Włocha)

Ja raczej stawiam w grach na fabułę, później fizykę, a na końcu grafikę. Coś musi cieszyć oko ;)

Starsze gry nie potrzebowały fabuły i grafiki. Za to były epickie pod względem fabuły

Edytowane przez GoreK.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość deskir

Ja raczej stawiam w grach na fabułę, później fizykę, a na końcu grafikę. Coś musi cieszyć oko ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Złoty środek pomiędzy grafiką a fabułą producenci gier znaleźć muszą" - mistrz Yoda. Osobiście wolę grafikę 2D(rzut izometryczny etc), która musi być dopracowana i ciesząca oko. Do dziś gram w Jagged Alliance 2 :E Producenci siedzą miesiącami nad grafiką nieogarniając własnego silnika a fabułę robią na odpier***.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Problemem jest to, że grafika idzie do przodu a gameplay stoi w miejscu - i to jest największy problem. Dlatego właśnie jest bum na gry Indie, które oferują nowe rozwiązania. Którykolwiek z obecnych wydawców mógłby wybulić kasę na grę na licencji LEGO i zrobić high-end LEGO Minecrafta i zdobyć serca milionów fanów LEGO z całego świata, ale po co? Lepiej klepnąć kolejnego generic shootera pociętego na 5 DLC... Gry z losowo generowanym contentem też cieszą się dużą popularnością z uwagi na wysokie replayability. Co dostajemy zamiast? Ładnego graficznie generic shootera z tunelami zamiast plansz na 3 godziny. Kasa wcale nie leży w rynku Indie tylko w świeżych pomysłach - a że twórcy indie nie mogą wybulić kasy na sztab grafików to kombinują tam gdzie mogą - i nagle się okazuje, że paru gości w garażu jest w stanie zrobić bardziej grywalną grę od kilku super produkcji "AAA" z ostatnich lat. Szczerze powiedziawszy do tej pory w głowę zachodzę jak Ubisoft mógł wydać ZombiU na WiiU - kompletnie nie pasuje to do ich strategii biznesowej polegającej na odgrzewaniu zgniłych kotletów.

Edytowane przez ziCk_lodz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety grafika liczy się w tych czasach, a naprawdę szkoda, mówię to całkiem poważnie.

Przez to że rozwija się grafika, gry tracą swój "klimat", czy jak można to określić. Przykładowo, nie ma tak rozbudowanej i genialnej gry jak Fallout 2, żaden nowszy następca serii nie dorównał poziomem rozbudowania i interakcji właśnie z tym tytułem.

Podobnie w grę którą gram obecnie, Might&Magic 6, gra jest tak długa, rozbudowana, pełna lokacji i możliwości, zadań, że Skyrim który jest w tych czasach ubóstwiany jest na kolanach, i to dosłownie.

Uważam że przez to że gry idą w grafikę, klimat i rozbudowanie gier drastycznie maleje, najgorsze jest jedynie to, że nikomu to nie przeszkadza, Skyrim się popularyzuje, ma co raz więcej "fanów", a gry naprawdę mega rozbudowane, długie, klimatyczne tak mocno że w bani się to nie mieści, schodzą powoli do grobu.

Naprawdę jestem pewien że Daggerfall, Might&Magic 6 czy nawet inne starsze gry są bardziej rozbudowane niż nowe produkcje, mogę dać sobie nawet palec za to uciąć, inną sprawą jest fakt, że gracze teraz lecą na grafikę i "łatwość" gry, w starszych grach trzeba było dużo myśleć, analizować, teraz gry tworzone są tak, by mógł je przejść sam gracz, jak i jego mama.

Czemu nie ma już gier wojennych tak długich jak chociażby pierwszy Medal of Honor? Co się stało z grami rpg? Grafika przyćmiła prawie wszystko, dla mnie strzelanka na 6 godzin to nie strzelanka, a już tym bardziej gdy jest pełna skryptów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Grafika w grach jest tak samo ważna jak inne części składowe, głoszenie ze "się nie liczy" wręcz ośmiesza osobę głosząca takie tezy.

Tworzenie dzisiejszych gier to nie nie jest proces 5min. w garażu, to projekty które są na tyle duże i drogie ze producenci stawiają jakieś priorytety, i nie dziwie się ze najwyżej stoi warstwa wizualna.

Rynek się zmienia, a gry zmieniają się razem z nim. To jest cena jaka się płaci za spopularyzowanie medium jakim są gry.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Oprawa liczy się tylko i wyłącznie dlatego, bo kupujemy oczami. Nawet jeżeli potem mamy być rozczarowani to i tak chętniej kupimy tytuł ładnie wyglądający niż po prostu dobry. Ot produkt uboczny tego, że 3/4 ludzi jest wzrokowcami...

Edytowane przez ziCk_lodz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nacisk na grafikę, panowie dobre żarty. Gier z doszlifowaną warstwą wizualną naprawdę jest mało i tak jak wyszedł w 2007r. Crysis to dalej mieści się w czołówce, a my mamy połowę 2013, a przywita nas FIFA14, czy GTA5 rodem z początku jeszcze trwającej obecnej generacji :E Problemem jest pakowanie większej ilości budżetu w marketing w produkcjach AAA, kosztem minimalizmu w tworzeniu produktu od scenariusza po stronę technologiczną i tak doczekaliśmy się serii, które zmieniają się numeracją oferując to samo już od dawna, a nowość w nich to większa ilość trupów do nabicia np. Tomb Raider, więc obecnie w dużej części mamy taśmę, która produkuje tytuły z grafiką bez polotu z mdłym scenariuszem z masą strzelania, a wszystko naszpikowane epickością jak szynka wodą :) Rynek na szczęście zareagował, indyki, projekty z KS, pojawienie się nowego modelu dystrybucji F2P, mocne kurczenie się rynku PS3/x360, co na wielkich wymusiło w końcu przeskok, choć nowe idzie dalej im topornie.

 

 

Co do tytułu tematu; "nie gram w grafikę, liczy się tylko grywalność", tylko jest jeden mały feler tego stwierdzenia, jedno i drugie jest mocno zależne od siebie, a nowe technologie zmieniają i rozwijają grywalność. Przykład FPS i fizyka, dawno temu każda ściana, murek itd. były nie do przestrzelania, z czasem wprowadzono rozróżnienie materiałów oraz nieśmiało zaczęto próbować odzwierciedlać prawa fizyki i tak drewniane drzwi z czasem przestały być kuloodporne, a nie tak dawno pozwolono nam na destrukcję otoczenia, co jak pewnie zauważyliście mocno zmieniło taktykę oraz sposób gry :) Tak samo można na przykładzie GTA 2/3/4 porównać sobie jak zmienił się gameplay wraz z generacjami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Ja naprzykład uwielbiam sobie pograć w gry z super grafiką tylko dla samego jej oglądania co nie znaczy że grafika jest dla mnie najważniejsza bo gram także w wiele tytułów niezależnych jak Miecraft, Pionner, Star Ruler, Salvation Prophecy, Evochron Mercenary a także stare gry jak Gothic 2 którego w tamtym tygodniu ponownie ukończyłem. Dużo ludzi wiele traci dlatego że gra ich odrzuca bo kiepsko wyglada często te kiepsko wyglądajace gry mają wiele do zaoferowania ale dopuki się nie przełamniesz to się tego nie dowiesz. Ładna grafika przyciąga dlatego wysokobudrzetówki idą w to w pierwszej kolejności a produkcje niezależne czesto dlatego cierpią bo ludzie nie chcą sie przełamać bo uważają że jeżeli coś kiepsko wygląda to takie jest.

 

Dla większości ludzi liczy się pierwsze wrażenie człowiek już tak jest skonstruowany i nic tego nie zmieni.

Ludzi tak samo oceniamy po wyglądzie ładni są cool a brzydcy siedzą w swoich zamkniętych kręgach przyjaźni.

Tylko ci którzy nie są płytcy zyskają więcej ale świata nie zmienisz to jest instynkt i tylko niektórzy potrafią wynieść coś ponad niego.

 

 

A co do rozwoju da się zmieniać filtry i fakować pewne rzeczy robnić bardziej szczegółowe modele czy ostrzejsze textury ale granicę jeszcze lepwszej grafiki osiagniemy dopiero gdy będzie sie dało używać Rey transingu w czasie rzeczywistym a to wymaga maszyn mocniejszych o przynajmnie rząd wydajności.

W obecnych czasach w czasie rzeczywistym za pomocą Rey transingu możemy renderować jedynie pojedyńcze modele a gdzie tu cały świat gry.

 

Wrzucam swoją scenkę nad którą pracowałem przez jakiś czas nie ukrywam że także aby sie pochwalić. Wszystkie modele w scenie sa 3D nic nie jest fakowane czas renderowania tylko tego jednego obrazka to 50 minut na gf GTX 660 bez Ti.

 

Graficy mają już możliwości projektowania świetnej grafiki ale sprzęt nadal nie pozwala na licznie jej w czasie rzeczywistym.

6Aj7XHE.jpg

Edytowane przez Andrew2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Z grafiką jest jak z kobiecą urodą. Jasne, że się liczy, i każdy oczekuje, zę jego dziewczyna będzie co najmniej ładna, ale gdy jest tylko ładna, a oprócz tego głupia... to może być co najwyżej dobra na niezobowiązujący seks - tu: popatrzenie z godzinkę i nacieszenie ocząt.

 

Dobry gameplay zazwyczaj nic nie znaczy bez grafiki (jeśli nie fotorealistycznej, to wciaż w jakiś sposób oryginalnej, estetycznej, schludnej), a grafika bez gamplay'u.

 

Nad czym tu debatować :E

 

A, ciekawi mnei ten opisywany boom na indyki. Na takim Steam z dziesiątek nowości jakie się wylewa każdego miesiąca IMHO warte zakupu są zwykle warte 2-3 tytuły... Niczym to sie nie różni od rynku gier AAA, a śmiem nawet twierdzic, ze nawet jeśli mniej jest na tym ostatnim czegoś, co wpasowuje sie w mój gust, to i tak jest tego więcej niż indyków, przynajmniej w liczbach bezwzględnych.

 

Poza tym czy ktoś sobie wyobraża powrót tylko do gier w izometrycznym 2d albo platformówek w stylu Mario? Chyba tylko stare, i ABSOLUTNIE SKRAJNIE stetryczałe pierdziele ok. czterdziestki... Nie wszystko dziś jest cool, pewnie bym chciał wrócić do czasów gdy maiłem 9 lat i szczytem wypasu była kablówka z cartoon-network, co fajniejsze, zgrane rodziny pocinały w planszówki a w kiosku kupowało sie komiksy-giganty... ale jakos godzę się z moim smartfonem bo i tak to se ne wrati... Fajnie jest też czasem popatrzeć na jakiś stary sportowy wóz, ale żeby się tym jeździć cały czas?

 

Andrew2 - nice, tylko efekt psuje troszkę IMHO paleta barw rodem z kiczowatej pocztówki ;) Fotorealizm czasem trochę ogranicza :)

Edytowane przez Zas

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To co widzimy teraz, to dla mnie stanie w miejscu, a raczej cofanie się pod względem interakcji, możliwości. Mamy Skyrima który jest banalny i strasznie łatwy do przejścia, obfituje w świetną i rewelacyjną grafikę, ale bardziej rozbudowany, większy, obszerniejszy był Might&Magic 6 czy Daggerfall i te gry dawały więcej możliwości.

Do dziś Half-Life 1 czy Fallout 1/2 są uznawane za najlepsze gry w historii dla wielu współczesnych graczy, nowe produkcje po za rewelacyjną grafiką, dają mnóstwo skryptów i upośledzają interakcje, wręcz cofają się w rozwoju.

Kompletnie lepszym rozwiązaniem by było tworzenie gier takich jak Might&Magic 6 i Daggerfall z lepszymi możliwościami i z jeszcze lepszą oprawą - wtedy bym nie narzekał, ale jak w rozwoju idzie jedynie grafika tak właściwie, a interakcja i możliwości cofają się w rozwoju, to ja dziękuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Pamiętam jak sie grało w Might and Magic 6 to były czasy i ta mapka którą odkrywałeś i nie wiedziałeś co bedzie dalej ta epickość a dzisiaj masz podane wszystko na tacy żebyś broń boże się czasem czymś nie zraził a niedajboże żeby cię coś zabiło bo to przecież flustrujące jest. Mam orginalne M&M 6 gdzies na płytach chyba zaraz zainstaluję. Dla nie znajacych nie Mylić z Heroes of Might and Magic bo to są całkiem inne gry.

 

Legend of Grimrock pokazuje że stary sposób rozgrywki wcale nie jest zły.

PS: Powstaje już Legend of Grimrock 2 które nie bedzie się działo tylko w lochach ale i na otwartych przestrzeniach.

Edytowane przez Andrew2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Ładna scena Ci wyszła, ale render wyszedł jak obraz na płótnie (no chyba, że taki efekt był zamierzony, ale to szybciej maznąć pędzlem chyba jednak :E). Pochwalisz się projektem czy NDA obowiązuje? ;)

Edytowane przez ziCk_lodz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pamiętam jak sie grało w Might and Magic 6 to były czasy i ta mapka którą odkrywałeś i nie wiedziałeś co bedzie dalej ta epickość a dzisiaj masz podane wszystko na tacy żebyś broń boże się czasem czymś nie zraził a niedajboże żeby cię coś zabiło bo to przecież flustrujące jest. Mam orginalne M&M 6 gdzies na płytach chyba zaraz zainstaluję.

 

Ja tam 2 godziny temu skończyłem kampanię Zakonu Światła w Kronikach Czarnego Księżyca :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Ładna scena Ci wyszła, ale render wyszedł jak obraz na płótnie (no chyba, że taki efekt był zamierzony, ale to szybciej maznąć pędzlem chyba jednak :E). Pochwalisz się projektem czy NDA obowiązuje? ;)

 

Obraz na płutnie to przez post produkcję.

Czysty rener wygląda tak.

BVZ254m.jpg

 

A tak wygląda scena

3GeoFyN.jpg

 

Większość modeli włozyłem w sześciany żeby tak nie obciążały kompa bo niedało by się tym obracać.

Edytowane przez Andrew2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gameplay>fabuła>grafika

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pozwolę sobie zacytować złotą myśl :E

 

Playing videogame for the graphics is like watching porn for the story!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem ok, jeśli ktoś myśli, że gameplay przewyższa grafikę, ale jesli grafika (dobra, czy zła) sprawia, że gra chodzi 10f na sekundę to gra nie ma sensu. Developerzy to leniwe, a przede wszystkim pazerne na kasę pupki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pozwolę sobie zacytować złotą myśl :E

Bez ładnych aktorek to i porno nie pojedzie :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bez ładnych aktorek to i porno nie pojedzie :E

Z tym, że analogia jest inna. Grafika w grach jest jak fabuła w porno. Fajnie, że jest, ale przychodzić w tym konkretnym celu? :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tym, że analogia jest inna. Grafika w grach jest jak fabuła w porno. Fajnie, że jest, ale przychodzić w tym konkretnym celu? :E

Ty..... bo Marc Dorcel się obrazi :lol2:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przyjdzie kiedyś taki czas, że gry osiągną najwyższy poziom technologiczny jeśli chodzi o grafikę, wtedy twórcy zaczną skupiać się na gameplayu i fabule, zamiast prześcigać się na większe wodotryski. Skończy się też narzekanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przyjdzie kiedyś taki czas, że gry osiągną najwyższy poziom technologiczny jeśli chodzi o grafikę, wtedy twórcy zaczną skupiać się na gameplayu i fabule, zamiast prześcigać się na większe wodotryski. Skończy się też narzekanie.

 

Do tego czasu jeszcze bardzo dłuuuuga droga :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Niestety grafika liczy się w tych czasach, a naprawdę szkoda, mówię to całkiem poważnie.

Przez to że rozwija się grafika, gry tracą swój "klimat", czy jak można to określić. Przykładowo, nie ma tak rozbudowanej i genialnej gry jak Fallout 2, żaden nowszy następca serii nie dorównał poziomem rozbudowania i interakcji właśnie z tym tytułem.

Podobnie w grę którą gram obecnie, Might&Magic 6, gra jest tak długa, rozbudowana, pełna lokacji i możliwości, zadań, że Skyrim który jest w tych czasach ubóstwiany jest na kolanach, i to dosłownie.

Uważam że przez to że gry idą w grafikę, klimat i rozbudowanie gier drastycznie maleje, najgorsze jest jedynie to, że nikomu to nie przeszkadza, Skyrim się popularyzuje, ma co raz więcej "fanów", a gry naprawdę mega rozbudowane, długie, klimatyczne tak mocno że w bani się to nie mieści, schodzą powoli do grobu.

Naprawdę jestem pewien że Daggerfall, Might&Magic 6 czy nawet inne starsze gry są bardziej rozbudowane niż nowe produkcje, mogę dać sobie nawet palec za to uciąć, inną sprawą jest fakt, że gracze teraz lecą na grafikę i "łatwość" gry, w starszych grach trzeba było dużo myśleć, analizować, teraz gry tworzone są tak, by mógł je przejść sam gracz, jak i jego mama.

Czemu nie ma już gier wojennych tak długich jak chociażby pierwszy Medal of Honor? Co się stało z grami rpg? Grafika przyćmiła prawie wszystko, dla mnie strzelanka na 6 godzin to nie strzelanka, a już tym bardziej gdy jest pełna skryptów.

Eeeee a ileż to miałeś tych niesamowicie rozbudowanych tytułów w stosunku do gier istniejących?

W starych grach trzeba było dużo myśleć i analizować?

Piszesz jakby kiedyś* były tylko gry ambitne i nie było zwykłych strzelanek, wyścigów, mordobić, platformówek itp.?

Lubię stwierdzenia typu "teraz to tylko grafika, kiedyś to były gry". 5 lat temu też narzekali na to, że teraz to tylko idzie się w grafikę. 10 lat temu też. Podobnie było 15 lat temu.

Żeby nie było - owszem, gry mają znaczącą część uproszczeń (chociaż nie stanowią one owocu ostatnich kilku lat, taki Final Fantasy X powstał ponad 10 lat temu a już wtedy narzekano na uproszczenia), jednak wynika to z rosnącej popularności tego typu rozrywki.

 

* - jak dobrze pamiętam Fallout czy Baldur's Gate były w owym czasie uznawane za ratunek umierającego gatunku RPG. Kłóci się to z poglądem jakoby dawne gry były takie niesamowite.

 

E:

Odniosę się jeszcze do ostatniego zdania

Grafika przyćmiła prawie wszystko, dla mnie strzelanka na 6 godzin to nie strzelanka, a już tym bardziej gdy jest pełna skryptów.

Co kto lubi, ja wolę strzelankę gdzie przeciwnik wykazuje minimum inteligencji i potrafi np. schować się za przeszkodą a nie tylko pruje na mnie bezmyślnie jak KIEDYŚ.

Edytowane przez Superplastyfikator

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Tematy

  • Odpowiedzi

    • Brałbym pierwszy. Nowszy procesor, lepsza karta (nowocześniejsze pamięci) ale też nie wiem jak taktowane są te karty. Jednak decydowałbym się na zestaw z Intel core i5 9600 3.70ghz Jakie taktowanie ma ten Goodram?
    • Żeby działało PBO napięcie musi być na auto  w AMD Ryzen Master  możesz sobie włączyć Auto Overclocing program sam ustaw np  +100MHz  ( zależy od  procesora jaki się trafił ) Co do temperatur no cóż  ten typ tak ma   Jaką masz temperaturę w Cinebench 20 w teście wielordzeniowym?  U mnie na AIO ARCTIC Liquid Freezer II 360 jest  powiedzmy 82 °C  czasem więcej zależy od temperatury otoczenia.
    • 1 listopada zeszłego roku po 19 latach palenia paczki dziennie rzuciłem palenie papierosów. Z dnia na dzień - po południu uznałem, że idzie na to coraz więcej kasy, strasznie śmierdzę fajkami, jak i całe moje otoczenie. Rzuciłem bez żadnych wspomagaczy. Pierwszy tydzień pamiętam jak przez mgłę - chodziłem masakrycznie wnerwiony i jednocześnie byłem strasznie zmęczony i nic mi się nie chciało robić. Udało się! Nie palę od pół roku. Co do tych wszystkich plastrów, tabletek i innego badziewia - to zwykłe placebo, produkt stworzony aby ciągle próbować, a nie zrobić to (rzucić) - taki niby wspomagacz "woli", który można o kant pupy rozbić. Ja próbowałem kilka razy rzucić Z plastrami, tabletkami i na końcu z tym całym aerozolem. Wytrzymałem kilka dni góra i powrót do palenia. Tak się nie da! Aby rzucić palenia trzeba odciąć się raz a porządnie od nikotyny, a nie udawać, że nie palę a jednocześnie sobie ją dawkuję poprzez np. plastry!  Rzucanie nałogu (każdego!) "boli" - jeżeli ktoś myśli, że jest inaczej to niech lepiej nie traci kasy na bzdurne "wspomagacze"! Czy ktoś kiedyś słyszał aby rzucić picie alkoholu zastępując wódkę np. piwem, czy dawkując sobie mniej alkoholu? Nie ma nałogu kontrolowanego - można coś ograniczyć, ale zaraz "nadrobimy" substancję którą ograniczyliśmy na zasadzie "nagrody" (dałem rady przez 3 dni - to teraz sobie trochę popiję/popalę/cokolwiek - wszakże za tydzień ograniczę jeszcze bardziej - jestem przecież "mocny").  Nie panowie i panie - to tak nie działa. Wszystkie to badziewia (plastry, tabletki, etc.) zostały stworzone aby wyciągnąć kasę od ludzi i dać im nadzieję - to wszystko. 
    • Główne miasto jest cyberpunkowe i wpleciony jest klimat S-F Noir z stylistyką lat 50"
    • On nie ma nic ale jego żona ma dużo. Miesięcznie wyciąga kilkadziesiąt tysięcy złotych z różnych rad nadzorczych w państwowych spółkach. Jest w dalszej części materiału.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...