Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Student12

Neutralne brzmienie? / słuchawki i źródło do 1000zł / po CAL!

Rekomendowane odpowiedzi

Nie można przeginać w żadną stronę z tymi opiniami dotyczącymi wygrzewania. Znajomy pomierzył kiedyś mikrofon (Shure SM57), który to mikrofon przez swoją karierę na pewno nie jedno widział i nie jedno nagłośnił (łącznie z rzeczami do których go producent nie przeznaczył) i różnica w charakterystyce wynosiła może 2dB w dole pasma.

Dla głośności jako takiej byłoby to bardzo blisko granicy spostrzegalności. Przy barwie mogłoby pewnie być słyszalne, ale bez przesady.

@down

Trochę nadinterpretacja z Twojej strony ReznoR. Chodziło o to, że mikrofon, katowany przez kilkadziesiąt godzin w roku przez kilka lat prawie nie zmienił swojej charakterystyki i różnic w brzmieniu także nie było takich, aby ktoś bez słuchu mutanta, w ślepym teście wskazał, że użyto akurat tego mikrofonu.

I dzięki, bo wyłapałem, że miałem literówkę ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie można przeginać w rzadną stronę z tymi opiniami dotyczącymi wygrzewania.

 

Otóż to, to co mierzalne to jedno, ale to co słyszalne to drugie. Ja nigdy nie ufam wykresom ani pomiarom. Nie można też oceniac brzmienia czy zmiany brzmienia po samych tylko pomiarach :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Otóż to, to co mierzalne to jedno, ale to co słyszalne to drugie.

 

Naprawdę nie wiem, co poza wrażeniem estetycznym (jakieś brzmienie podoba mi się lub nie) nie znajduje się w zakresie zjawisk "mierzalnych". Dźwięk nie jest jakimś tajemniczym, magicznym fenomenem. To dość proste zjawisko fizyczne - świetnie zresztą poznane.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Naprawdę nie wiem, co poza wrażeniem estetycznym (jakieś brzmienie podoba mi się lub nie) nie znajduje się w zakresie zjawisk "mierzalnych". Dźwięk nie jest jakimś tajemniczym, magicznym fenomenem. To dość proste zjawisko fizyczne - świetnie zresztą poznane.

 

Jest coś takiego na przykład jak barwa dźwięku - ciężko to zmierzyć :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widmo, to jeszcze nie wszystko.

Jedna z definicji barwy dźwięku mówi, że jest to wrażenie, które nie jest ani głośnością, ani wysokością dźwięku ;)

Grey w 1977 do opisu barwy instrumentów zastosował coś co można by nazwać strukturą energetyczną, synchroniczność składowych, charakter transjentu.

Zdefiniowano też takie parametry jak ostrość, siła fluktuacji i tonalność.

To, o czym jest podane w tym skrypcie, to naprawdę jest tylko wierzchołek góry lodowej.

@Hekat

Dźwięk jako fala mechaniczna rozchodząca się w ośrodku - faktycznie jest bardzo dobrze poznany.

Ale to jak ludzie słyszą nie jest. To co się dzieje w wyższych piętrach drogi słuchowej (kiedy sygnał z ucha idzie do mózgu) jest wciąż niepoznane w zadowalającym stopniu. Wiemy jaki jest mechanizm przenoszenia drgań z powietrza na błonę podstawną w ślimaku, wiemy co się na niej dzieje. Psychoakustyka jest daleko w tyle za analogiczną nazwijmy ją "psychooptyką".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ale to jak ludzie słyszą nie jest. To co się dzieje w wyższych piętrach drogi słuchowej (kiedy sygnał z ucha idzie do mózgu) jest wciąż niepoznane w zadowalającym stopniu. Wiemy jaki jest mechanizm przenoszenia drgań z powietrza na błonę podstawną w ślimaku, wiemy co się na niej dzieje. Psychoakustyka jest daleko w tyle za analogiczną nazwijmy ją "psychooptyką".

 

Przeczytaj uważnie, co napisałem. To co jest dźwiękiem, czyli szeregiem zmian ciśnienia w ośrodku, jest zbadane bardzo dobrze. Droga, jaką przechodzi informacja o dźwięku w ludzkim układzie nerwowym również jest nieźle poznana. Problem zaczyna się dopiero przy przełożeniu mechanicznych bodźców na wrażenia/myśli/odczucia. Ale tak jest z każdą dziedziną życia - nie tylko akustyką.

Co do psychooptyki nie mogę się zgodzić. Samo światło jest zjawiskiem dużo bardziej kłopotliwym niż dźwięk już na poziomie czysto fizycznym. Gdy dołożymy do tego zagadnienia natury estetycznej (dlaczego ten kolor/kształt mi się podoba a inny nie), psychologicznej (dlaczego boję się tego a nie innego koloru/kształtu), czy aksjologicznej (dlaczego pewne kształty/kolory są dla mnie ważniejsze niż inne), nagle się okaże, że jesteśmy w głębokim lesie.

 

Jedna z definicji barwy dźwięku mówi, że jest to wrażenie, które nie jest ani głośnością, ani wysokością dźwięku

 

...ale wypadkową tychże.

Mamy problem z ogólną definicją barwy, ze swego rodzajem wzorem na barwę - tu zgoda - natomiast w każdym konkretnym wypadku możemy barwę w dźwięku złożonym wyodrębnić poprzez specyficzną manipulację falą (wszystkie stosowane na potęgę efekty pozwalające na dopasowywanie barwy głosu np. są właśnie na tej manipulacji opartem, chociaż są one oparte na algorytmach, które nie mają podstawy w jakimś jednym prostym mechanizmie).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przeczytaj uważnie, co napisałem. To co jest dźwiękiem, czyli szeregiem zmian ciśnienia w ośrodku, jest zbadane bardzo dobrze. Droga, jaką przechodzi informacja o dźwięku w ludzkim układzie nerwowym również jest nieźle poznana. Problem zaczyna się dopiero przy przełożeniu mechanicznych bodźców na wrażenia/myśli/odczucia. Ale tak jest z każdą dziedziną życia - nie tylko akustyką.

Co do psychooptyki nie mogę się zgodzić. Samo światło jest zjawiskiem dużo bardziej kłopotliwym niż dźwięk już na poziomie czysto fizycznym. Gdy dołożymy do tego zagadnienia natury estetycznej (dlaczego ten kolor/kształt mi się podoba a inny nie), psychologicznej (dlaczego boję się tego a nie innego koloru/kształtu), czy aksjologicznej (dlaczego pewne kształty/kolory są dla mnie ważniejsze niż inne), nagle się okaże, że jesteśmy w głębokim lesie.

Tak też napisałem - dźwięk jako fala mechaniczna jest dobrze opisany, natomiast to co się dzieje w naszej głowie już nie. A wierz mi, mam okazję ostatnio słuchać co nieco o tym co się aktualnie dzieje w temacie, nie będę się rozpisywał.

Widzisz, poważna część psychoakustki wciąż zajmuje się badaniem mechanizmów słyszenia - ponieważ nie są one dobrze poznane - jest dużo białych plam, do wypełnienia. Jeśli chodzi o obraz, to pomału zaczynamy zmierzać w kierunku tego, co nam mówi informacja, którą otrzymujemy przez wzrok - zamiast skupiać się na nośniku, który tę informację przekazuje do oka. Czy widzimy poruszający się obiekt, czy potrafimy ocenić parametry fizyczne tego obiektu, a nie tylko powiedzieć, w chwili t w punkt x na siatkówce trafiła fala o zadanej długości.

Zanim na dobre w akustyce rozpoczną się badania typu: "ocena lokalizacji i prędkości poruszającego się pojazdu na podstawie informacji słuchowej", to jeszcze trochę wody w Wiśle upłynie.

Reasumując, mówisz o zagadnieniach natury estetycznej w optyce, ale w akustyce je przemilczałeś (wątpię, że uważasz, że takowych nie ma). Akustyka dopiero zaczyna zbliżać się do zagadnień związanych z estetyką.

 

...ale wypadkową tychże.

Mamy problem z ogólną definicją barwy, ze swego rodzajem wzorem na barwę - tu zgoda - natomiast w każdym konkretnym wypadku możemy barwę w dźwięku złożonym wyodrębnić poprzez specyficzną manipulację falą (wszystkie stosowane na potęgę efekty pozwalające na dopasowywanie barwy głosu np. są właśnie na tej manipulacji opartem, chociaż są one oparte na algorytmach, które nie mają podstawy w jakimś jednym prostym mechanizmie).

Powiem inaczej, jeśli różnica pomiędzy sygnałami nie wynika z głośności i wysokości, to wynika z różnic w barwie.

Zgoda, możemy pewne informacje o dźwięku wydobyć, jego widmo, jego obwiednię, przebieg czasowy, przebieg poziomu rms. Różne zależności energetyczno-czasowe, ale nie możemy jednoznacznie przenieść tych danych na jakiś wskaźnik liczbowy, który pozwoliłby na jednoznacze określenie relacji sygnału A do sygnału B. Możemy bez wiedzy na temat mechanizmu i definicji barwy modyfikować dźwięk, aby go dopasować do jakiegoś gustu, choć jest to zwykle dyskusyjne (nie każdemu podoba się werbel, który brzmi jak pralka na wirowaniu). ;) No i przyznasz, że istotna jest różnieca pomiędzy tym, że coś działa, a tym że wiemy dlaczego działa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zanim na dobre w akustyce rozpoczną się badania typu: "ocena lokalizacji i prędkości poruszającego się pojazdu na podstawie informacji słuchowej", to jeszcze trochę wody w Wiśle upłynie.

 

Piszesz zbyt rozsądnie, by było to wynikiem ignorancji. Sonary robią to o czym piszesz od kilkudziesięciu lat z powodzeniem identyfikując np. model łodzi podwodnej, której akurat nasłuchują, jej prędkość, położenie a nawet fakt, że ma otwarte lub zamknięte luki torpedowe...

 

Reasumując, mówisz o zagadnieniach natury estetycznej w optyce, ale w akustyce je przemilczałeś (wątpię, że uważasz, że takowych nie ma). Akustyka dopiero zaczyna zbliżać się do zagadnień związanych z estetyką.

 

Tylko dlatego, że wcześniej o tym wspomniałem. W pierwszej wypowiedzi dotyczącej wątku. Przełożenie surowych danych fizycznych na język estetyki czy aksjologii nie nastąpił jeszcze w żadnej dziedzinie badań.

 

Powiem inaczej, jeśli różnica pomiędzy sygnałami nie wynika z głośności i wysokości, to wynika z różnic w barwie.

 

Nie zmienisz barwy nie ruszając wysokości i glośności. Korelacja jest zbyt silna. Poza tym, nie zrozummy się źle, nie chcę bronić tezy, że zjawisko, jakim jest barwa dźwięku rozumiemy tak dobrze jak glośność czy wysokość sygnału dźwiękowego. Chcę stanowczo zaprotestować wobec sugestii - nie Twojej - że barwa dźwięku nie jest mierzalna. Bo jest, tyle, że nie stoi za tym jeszcze ogólny model.

 

 

Możemy bez wiedzy na temat mechanizmu i definicji barwy modyfikować dźwięk, aby go dopasować do jakiegoś gustu, choć jest to zwykle dyskusyjne (nie każdemu podoba się werbel, który brzmi jak pralka na wirowaniu). No i przyznasz, że istotna jest różnieca pomiędzy tym, że coś działa, a tym że wiemy dlaczego działa.

 

Jasne, ale z tego, że taki model nie istnieje, nie wynika, że barwa dźwięku nie jest czymś badalnym, co sugerował forumowicz nieco wyżej.

 

I na marginesie, dopasowanie do czyjegoś gustu nie jest dyskusyjne. Albo coś zgadza się z czyimś gustem albo nie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie zmienisz barwy nie ruszając wysokości i glośności.

W wypadku instrumentów muzycznych - dla przykładu gitary - wysokość wiąże się z długością drgającej części struny i jej budową (dla struny bez owijki w zasadzie z "gęstością liniową"). Zgodnie z rozwiązaniem równania falowego dla struny, rozwiązaniem są wszystkie wielokrotności częstotliwości podstawowej. Amplituda i faza każdej kolejnej składowej wpływa na barwę, szybkość z jaką są tłumione różne składowe także wpłynie na barwę. Na amplitudę i fazę wpływa praktycznie wszystko. Zastosowanie liniowej operacji zmieniającej barwę - np. zastosowanie filtru dolnoprzepustowego na wysokości powiedzmy 10 harmonicznej nie wpłynie na wrażenie wysokości, ale zdecydowanie zmieni barwę. Nawet przepuszczenie sygnału przez układ nieliniowy - np. ustawiony na rzeźnika wzmacniacz gitarowy - nie zmieni wrażenia wysokości, pomimo iż zmieni barwę. Wycięcie kilku pierwszych składowych wciąż pozwoli na identyfikację wysokości. W wyniku filtracji dolnoprzepustowej pierwotnie zmniejszylibyśmy głośność (prawdopodobnie nieznacznie, ale jednak), jednak nic nie stoi na przeszkodzie, aby ją podnieść ponownie. Manipulacja głośnością sygnału nie zmienia barwy rozumianej jako obiektywny parametr. No chyba, że zejdziesz z poziomem do takiego, gdzie charakterystyka układu słuchowego nie jest zbyt płaska.

 

Piszesz zbyt rozsądnie, by było to wynikiem ignorancji. Sonary robią to o czym piszesz od kilkudziesięciu lat z powodzeniem identyfikując np. model łodzi podwodnej, której akurat nasłuchują, jej prędkość, położenie a nawet fakt, że ma otwarte lub zamknięte luki torpedowe...

Przedmiotem badań nie jest to jak słyszy sonar, tylko jak słyszy człowiek ;) A na poważnie, skłonny jestem uwierzyć, że sposób w jaki czyni to sonar może ale nie musi być zbieżny z tym co się dzieje w naszych głowach. My też w końcu pewnych wrażeń słuchowych się uczymy i je interpretujemy.

//o tej ignorancji musiałem zostawić, bo naprawdę (że tak powiem) połechtałeś mnie tym zdaniem - każda metoda by podbić samoocenę jest dobra ;)

 

Tylko dlatego, że wcześniej o tym wspomniałem. W pierwszej wypowiedzi dotyczącej wątku. Przełożenie surowych danych fizycznych na język estetyki czy aksjologii nie nastąpił jeszcze w żadnej dziedzinie badań.

[...]

Jasne, ale z tego, że taki model nie istnieje, nie wynika, że barwa dźwięku nie jest czymś badalnym, co sugerował forumowicz nieco wyżej.

[...]

I na marginesie, dopasowanie do czyjegoś gustu nie jest dyskusyjne. Albo coś zgadza się z czyimś gustem albo nie ;)

Może na razie spróbujmy zbadać jak działa nasz "naturalny sonar", na estetykę przyjdzie pora ;)

Jak najbardziej barwa jest czymś możliwym do badania - kwestia tego, jak bardzo złożone są te badania. Mam nadzieję, że nie odebrałeś moich wypowiedzi, jako przeczących tej tezie.

Bardziej chodziło o to, że w procesie ralizacji producent z realizatorem głowią się nad tym, aby uzyskać to jedyne brzmienie, które pozwoli zrealizować wizję artystyczną, a to że nie trafi to w czyjeś gusta jest pewne ;)

 

Chyba dostatecznie dużo się rozpisaliśmy, bardzo mi było miło - masz ochotę kontynuować dyskusję, to możemy się przenieść gdzieś z tym, ale uprzedzam, że jestem zielony w obsłudze forum ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ej, to nie jest topic o dyskusjach teologicznych :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Chyba dostatecznie dużo się rozpisaliśmy, bardzo mi było miło - masz ochotę kontynuować dyskusję, to możemy się przenieść gdzieś z tym, ale uprzedzam, że jestem zielony w obsłudze forum

 

Ja również jestem bardzo pozytywnie zaskoczony dyskusją, jaka się pojawiła.

Mogę założyć nowy wątek - chyba lepiej będzie się nadawało to podforum:

 

http://forum.pclab.pl/forum/94-HiFi-audio-RTV-AGD/

 

Zainteresowany?

 

Ej, to nie jest topic o dyskusjach teologicznych

 

Primo, kończymy rozmowę, secundo, bez choćby podstawowego rozumienia czym jest dźwięk i słuchanie każda rozmowa o sprzęcie grającym, czy upodobaniach wiele traci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i odesłałem Shure SHR440 do sklepu kożystając z 10 dniowego zwrotu. Głównym powodem było pieczenie uszu po jakimś czasie słuchania. Przyznam, że w CAL tego nie doświadczałem. Okazało się też, że nie do końca pasuje mi jednak neutralne brzmienie, troszkę tego basu brakło. Zdałem sobie z tego sprawę dopiero po dłuższym czasie odsłuchując w pełni swoją kolekcję muzyczną.

W Shure natomiast spodobała mi się średnica oraz szczegółowość dźwięku, zdecydowanie lepsza niż w CAL! Również cięższy rock i metal brzmiał na nich zdecydowanie lepiej.

Szukam więc słuchawek, które będą potrafiły dmuchnąć trochę bardziej basem od Shure SHR440 oraz takich, które nie będą zamulone aż tak jak CAL! bez tego efektu "koca" Chciałbym aby dzwięk był jednak trochę ocieplony ale nie na tyle aby reszta pasma na tym ucierpiała. Budżet to około 1000 zł, nie wliczając już źródła jakim jest FiiO E07K którego nie zwróciłem do sklepu.

Zastanawiam się nad Shure SHR840, tylko czy one są wygodnieszcze od SHR440? I czy grają trochę cieplej z trochę większą ilością basu? Kolejną opcją jaką rozważam jest zakup Beyerów DT 990 Pro + FiiO QOGIR E09K którego bym połączył z Fiio E07K. Czy ten wzmacniacz+E07K z powodzeniem napędzi i dobrze wysteruje Beyery? Czy lepiej by było zwrócić do sklepu Fiio i kupić pod Bayery inne źródło? Bo jak rozumiem sam E07K nie ma szans ich dobrze napędzić.

 

Niestety mieszkam w miejscu gdzie nie mam możliwości odsłuchu słuchawek przed zakupem, jedyna opcja to zamawiać przez internet i zwracać jeśli brzmienie nie podpasuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zastanawiam się nad Shure SRH840, tylko czy one są wygodniejsze od SRH440?

Mają bardziej miękkie pady. Głębokość jest taka sama. Dla mnie są one stanowczo za płytkie (mam odstające uszy) i dopiero po wypchaniu od wewnątrz robią się akceptowalne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Beyery 990 są bardzo dobre do rocka i tego typu muzy mają fajny lekko podbity bass + soprany przy świetnej szerokiej scenie i nie są wgl zamulone mają wyraźny dosyć jasny dźwięk przy czym są bardzo wygodne i głębokie pady ALE nie ma róży bez kolców

Potrzebują lepszego daca niż jakieś combo typu fiio

Aby były dosyć fajnie wysterowane porzeba im gdzieś ha info u2 za około 330zł z ebay

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

DT990 pod FIIO E07K... Takie trochę ryzykowne moim zdaniem (kwestia wysterowania).

 

Prędzej DT860, mogłyby się dobrze sprawdzić. Może DT770 32ohm.

 

 

Generalnie nie polecam zakupu tak drogich słuchawek bez wcześniejszego odsłuchu. Naprawdę nie masz gdzie się przejść by wybadać kilka modeli z tej półki? W pierwszej kolejności polowałbym na DT860 :P.

 

W Słupsku mógłbyś zapewne odsłuchać K550 AKG i K242 HD.

http://www.kkrs.pl/c/327.akg.html?page=0

 

 

Zapewne jest tam też jakiś Media Markt to duża szansa na produkty Sennheisera.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

...Prędzej DT860, mogłyby się dobrze sprawdzić.

Sennheiser HD600 też powinny być ok, tylko znowu kwestia wysterowania i cena także jeszcze wyższa...

Chyba gorszych słuchawek (z tych co słyszałem) nie mogłeś polecić. Studen12 chce słuchawki z wykopem na basie a wymienione nie mają w tym względzie startu nawet do SRH440, z których zrezygnował. O ile w DT860 można ten bas poprawić prostym modem, to w HD580/600 jest to niewykonalne.

Z otwartych to HD650 i Fidelio X1 mi przychodzą do głowy, ewentualnie DT990, ale one ponoć sieją na górze.

 

Osobiście zająłbym się modem CAL (z mojej sygnaturki) i rekablingiem. Ewentualnie jeszcze poprawą źródła (już nie pamiętam co nim jest). Wyjdzie najtaniej a sygnatura nie będzie niespodzianką.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba gorszych słuchawek (z tych co słyszałem) nie mogłeś polecić. Studen12 chce słuchawki z wykopem na basie a wymienione nie mają w tym względzie startu nawet do SRH440, z których zrezygnował. O ile w DT860 można ten bas poprawić prostym modem, to w HD580/600 jest to niewykonalne.

Z otwartych to HD650 i Fidelio X1 mi przychodzą do głowy, ewentualnie DT990, ale one ponoć sieją na górze.

 

Osobiście zająłbym się modem CAL (z mojej sygnaturki) i rekablingiem. Ewentualnie jeszcze poprawą źródła (już nie pamiętam co nim jest). Wyjdzie najtaniej a sygnatura nie będzie niespodzianką.

Wycofałem się z tych HD600 :). Przypomniałem sobie wykresy i stwierdziłem że pamięć jednak zawodna :E.

 

Mam modowane CAL (testowałem różne kombinacje) i po zakupie Superluxów HD330 uznałem że CAL to słuchawki takie sobie. Irytująca ostra góra i sztuczna średnica (po wytłumieniu watoliną średnica i bas się poprawiły, ale góra chyba nic się nie zmieniła). Z tym HD330 to nie w gust autora tematu, za ciepło, więc nie polecam. ;)

 

Zmiana CAL to jest dobra opcja, tylko trzeba poświęcić czas na szukanie tego co zdoła sprostać wymaganiom i jednocześnie pokona CAL.

 

Co do HD650, też myślałem by je zaproponować. Jednak to nie ten budżet i czort wie jak FiiO sobie poradzi.

 

Edit:

Shure SRH440 prawie nie mają basu, nawet DT860 bez modów będą znacznie lepsze nie tylko pod tym względem (tak mi się wydaje).

Tutaj SRH440 vs HD600 które właśnie odrzuciliśmy przez to że najwyraźniej mają mało niskich tonów (choć nie skreślałbym ich całkiem, bo może akurat trafią w gust):

=573&graphID[]=2811&scale=30"]http://graphs.headphone.com/graphCompare.php?graphType=0&graphID[]=573&graphID[]=2811&scale=30

 

W ogóle to te Shure SRH440 mają jakieś podziurawione pasmo przenoszenia (chodzi mi o górę) :P.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

HD330 też się da poprawić (rozjaśnić) - patrz mod z mojej sygnaturki, aczkolwiek CAL nadal są od nich trochę jaśniejsze, ale to już nie jest taka przepaść. Co mi się w Superluxach nie podoba to ich wysokie tony, nawet w HD330 są ostre (jest dużo częstotliwości poniżej 10kHz w porównaniu z powyżej 10kHz) choć tego tak nie słychać jak w HD681 czy HD668b. Dobrze robi im wzmacniacz lampowy.

Co do modów CAL, to radzę przetestować ten z mojej sygnaturki a zwłaszcza te 2 paski taśmy izolacyjnej - dodają szerokość scenie.

 

EDIT:

Akurat SRH440 to nie słuchałem, ale SRH240 i owszem a z wykresu wynika, że są do nich bardzo podobne a nawet nieco mniej basowe

=2801&graphID[]=2811&scale=30"]http://graphs.headph...hType=0&graphID[]=2801&graphID[]=2811&scale=30

Co nie zmienia faktu, że jako słuchawki zamknięte mają ten bas bardziej odczuwalny od niby bardziej basowych DT860.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słuchałem HD681F Superluxa i tam ta góra była faktycznie ostra, tak jak wszędzie piszą o Superluxach. HD330 po wygrzaniu nie są ostre pod warunkiem że nie wpadniemy na pomysł wywalenia gąbek chroniących przetworniki :E. Mają fajną, szczegółową górę (też pewnie zależy od tego z czym grają). Fakt że jest jej dość dużo, ale jest bardzo dobra (w ogóle, nie tylko jak na cenę).

Cal mają ostrzejszą górę niż te HD330 (do tego w CAL jest jakaś nierówna i bez kultury). Na którymś forum audio spotkałem się z opinią że góra HD330 jest bardzo zbliżona do tej z DT880.

Modyfikować ich nie próbowałem ze względu na opinię iż jakiekolwiek modyfikacje źle im robią. Jedynie mam ochotę zmienić pady na welur żeby minimalnie zmniejszyć bas, kiedyś to zrobię.

 

Z tymi paskami z taśmy to nie próbowałem, ale uważam że stanowczo za dużo tego wszystkiego tam napchałeś. Ja mam dość cienką warstwę zbitej watoliny i jest w sam raz (większa przestrzeń, lekko złagodzony bas i większa kontrola). Wszelkie próby upakowania większej ilości jakiegokolwiek materiału wytłumiającego (próbowałem wielu) mocno zmieniało charakterystykę grania, niekoniecznie na plus. Do tego całkowite wyeliminowanie pogłosów nie wpływa dobrze na dźwięk, nawet kolumn rzadko kiedy wypycha się do maxa mimo że tam znacznie silniejsze fale akustyczne są reprodukowane. Dlatego pozostanę sceptycznym do Twojego moda..

 

 

EDIT:

Akurat SRH440 to nie słuchałem, ale SRH240 i owszem a z wykresu wynika, że są do nich bardzo podobne a nawet nieco mniej basowe

=2801&graphID[]=2811&scale=30"]http://graphs.headph...hType=0&graphID[]=2801&graphID[]=2811&scale=30

Co nie zmienia faktu, że jako słuchawki zamknięte mają ten bas bardziej odczuwalny od niby bardziej basowych DT860.

Problem z HD860 jest taki, że ich nie słuchałem i ciężko mi prowadzić dyskusje na ich temat. Jak kiedyś próbowałem znaleźć jakiekolwiek DT na odsłuch to nic z tego nie wyszło. Wykresów w necie także brakuje.

 

SRH240 mają jednak inne pasmo i raczej nie są podobne w graniu, ale patrząc na wykres jestem skłonny wierzyć że SRH440 mają mało basu dla takiego standardowego słuchacza.

 

Gdyby FiiO był w stanie uciągnąć DT770 250ohm.. To byłby bardzo dobry kandydat. Na dodatek ma jeszcze dość normalną cenę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Posłuchaj Fidelio X1 a jeszcze lepiej AKG K172HD z fun modem, to będziesz wiedział co to jest łagodna i dobrze rozciągnięta góra według mojej definicji. W DT860 też jest łagodna ale już nie tak dobrze słyszalna. Może to przez nadmiar wyższej średnicy, która ją zagłusza - EQ się nie bawiłem to na 100% nie stwierdzę.

Górze z HD330 sporo brakuje do tej z DT860, w których driver taki sam jak w DT880 32ohm. Obudowa na wysokie zbytnio nie wpływa, więc podejrzewam, że w tym aspekcie wiele się te dwa modele (DT860 i DT880 32ohm) nie różnią.

Co do wymiany padów w HD330 na welurowe, to odradzam te od beyerów DT880. Słuchawki z nimi robią się bardzo wrzaskliwe - Gustaw z audiohobby opisał to "jak teściowa w apogeum menopauzy". Za to te od AKG K240 śmiało można brać - parę osób ma takie połączenie i sobie chwali.

 

Co do modu CAL, to pianka wbrew pozorom tak dużo nie wpływa na brzmienie - dodaje trochę "punchu" i niweluje część pogłosów (więcej watolina niweluje). Pewnie niektórzy będą woleli brzmienie bez tej pianki - prawdę powiedziawszy nie testowałem takie wersji, może nawet będzie lepiej. Watoliny w moim modzie jest bardzo mało - dwa cienkie płatki (nie zbite). Większa ilość i zbijanie zabiera bas. Najistotniejszą różnicą modu jest poszerzenie sceny, cała reszta jest podobna jak w Twoich.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

DT770 są dobre ale w wersji 250ohm aby je wysterować to pewnie tak samo jak 990 potrzeba najlepiej czegoś lepszego niż fiio

juz się wymieniło sporo modeli słuchawek ale to troche bez sensu najlepiej kup autorze DT770/990 albo AT-M50 i dozbieraj z czasem do lepszego źródła i będzie dobrze bo nie ma za bardzo sensownych słuchawek aby były lepsze od CAL a łatwe w napędzeniu

A jeszcze mamy ciekawe sennki HD380pro one mogą odpowiadać twoim wymaganiom nie wiem jak są wymagające...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

DT770 są dobre ale w wersji 250ohm aby je wysterować to pewnie tak samo jak 990 potrzeba najlepiej czegoś lepszego niż fiio

juz się wymieniło sporo modeli słuchawek ale to troche bez sensu najlepiej kup autorze DT770/990 albo AT-M50 i dozbieraj z czasem do lepszego źródła i będzie dobrze bo nie ma za bardzo sensownych słuchawek aby były lepsze od CAL a łatwe w napędzeniu

A jeszcze mamy ciekawe sennki HD380pro one mogą odpowiadać twoim wymaganiom nie wiem jak są wymagające...

On dopiero co kupił tego Fiio :E.

Można czekać na DT770 32ohm. Według wykresów nie różnią się zbytnio od 250ohm ;).

Posłuchaj Fidelio X1 a jeszcze lepiej AKG K172HD z fun modem, to będziesz wiedział co to jest łagodna i dobrze rozciągnięta góra według mojej definicji. W DT860 też jest łagodna ale już nie tak dobrze słyszalna. Może to przez nadmiar wyższej średnicy, która ją zagłusza - EQ się nie bawiłem to na 100% nie stwierdzę.

Górze z HD330 sporo brakuje do tej z DT860, w których driver taki sam jak w DT880 32ohm. Obudowa na wysokie zbytnio nie wpływa, więc podejrzewam, że w tym aspekcie wiele się te dwa modele (DT860 i DT880 32ohm) nie różnią.

Co do wymiany padów w HD330 na welurowe, to odradzam te od beyerów DT880. Słuchawki z nimi robią się bardzo wrzaskliwe - Gustaw z audiohobby opisał to "jak teściowa w apogeum menopauzy". Za to te od AKG K240 śmiało można brać - parę osób ma takie połączenie i sobie chwali.

 

Co do modu CAL, to pianka wbrew pozorom tak dużo nie wpływa na brzmienie - dodaje trochę "punchu" i niweluje część pogłosów (więcej watolina niweluje). Pewnie niektórzy będą woleli brzmienie bez tej pianki - prawdę powiedziawszy nie testowałem takie wersji, może nawet będzie lepiej. Watoliny w moim modzie jest bardzo mało - dwa cienkie płatki (nie zbite). Większa ilość i zbijanie zabiera bas. Najistotniejszą różnicą modu jest poszerzenie sceny, cała reszta jest podobna jak w Twoich.

Dzięki za radę z tymi padami, właśnie zastanawiałem się jak jest z tymi od AKG.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Shure maja bas ale wymagają toru, a FiiO to jest implant toru :)

 

Mam "bezbasowe" SRH940, które potrafią tak cudnie przywalić, że szok, SRH440 nie są gorsze.

 

HD650 ? To jak autorowi by CAL leżały, ale przecież ani CAL ani HD650 nie są neutralne :E

 

Ale zawsze są jeszcze KRK KNS-8400 świetne słuchawki i piekielnie wygodne :) a i przy dobrym torze pokazują pazur.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odesłałem Fiio E07K do sklepu, podobnie jak Shure 440. W tej chwili nie mam ani słuchawek ani źródła. Z waszych postów wynika, że za 1000zł nie kupię dobrych słuchawek wraz z źródłem, dlatego jeśli to coś pomoże mogę zwiększyć budżet do 1500zł.

 

Podsumowując polecacie następujące słuchawki: Beyery 990 pro, HD600, HD650, DT860, K550, Fidelio X1, HD330, DT770 250ohm, AT-M50, HD380pro

 

Z powyższych najbardziej do mnie przemawiają Beyery 990 pro, obawiam się jedynie o ostrą górę? Wydają się wygodne, do tego ponoć mają niezły bas a przy otwartej konstrukcji scena powinna być niezła. Kosztują około 650zł, zostałoby mi około 800 zł na źródło, brać tańsze ha info u2plus v2 czy można lepiej je napędzić za te 800zł? Chciałbym już z nich wyciągnąć co najlepsze w tej cenie i przede wszystkim żeby góra nie była za ostra.

 

Kolejnym faworytem są HD650, jednak cena wysoka 1300-1400zł, praktycznie zabrakłoby na źródło, ewentualnie wcisnąłbym ha info u2plus v2, tylko czy to wystarczy?

 

Co do HD600, DT860, K550 boję się o braki w basie po przygodach z Shure 440, jednak po CAL! mam wypaczone pojęcie neutralnego brzmienia. Co prawda dalej szukam w porównaniu do CAL! bardziej neutralnego grania, jednak w dalszym ciągu jest to powiedzmy lekko ocieplone brzmienie.

 

O Fidelio X1 nie wiem co myśleć, mają różne opinie, HD330 raczej za ciepłe z tego co piszecie. DT770 250ohm, HD380pro i AT-M50 to konstrukcje zamknięte, nie wiem czy nie lepiej uderzyć w półotwarte lub otwarte dla większego komfortu. Z opisów wynika, że Beyery 990 pro mają niezły bas mimo otwartej konstrukcji. Poza tym czy te modele zagrają o wiele lepiej od CAL?

 

hajapackage w Słupsku jest bardzo ciężko z odsłuchem. Sklep, do którego link podałeś to jedyny salon audio w którym mają 2 sztuki jakichś niższych modeli AKG a resztę można u nich zamówić pod warunkiem, że się kupi. Niedawno otworzyli Media Markt i bardzo się zdziwiłem, że nie ma w nim lepszych słuchawek, posiadają jedynie Beatsy z droższych modeli :kwasny: Jest jeszcze opcja przejechać się do Trójmiasta, ale mam do niego 150km i nie orientuje się odnośnie tamtejszych sklepów tego typu. Nie wiem czy bardziej opłaca mi się zrobić te 300km, mam auto na gaz :) i dokonać odsłuchu w Trójmieście czy zamawiać wysyłkowo i oddawać w razie W. Z drugiej strony to czy w takim sklepie na nie wygrzanych słuchawkach i wątpliwym źródle można liczyć na wiarygodny odsłuch?

 

Jako, że nie posiadam już CALi to ich modowanie nie wchodzi już w grę. Tak na prawdę jestem sceptycznie nastawiony do modowania, chyba z takimi umiejętnościami u mnie nie bardzo.

 

Co do Shure SHR840 to chyba je sobie daruje skoro SHR440 były dla mnie nie wygodne. Poza tym one mają podobną charakterystykę grania do SHR440. Chyba skupię się na słuchawkach półotwartych i otwartych. Izolacja od otoczenia nie jest mi za bardzo potrzebna, a zyskam większą scenę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...