Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Nataq

Feminizm - nowy nazizm

Rekomendowane odpowiedzi

 

Zazwyczaj w rodzinie to kobieta podejmuje decyzje, nawet kura domowa, a facet tylko udaje bossa. ;)

 

Po 100kroć to, w anglojezycznych krajach jest takie powiedzenie "Jesli matka nie jest szczesliwa, nikt nie jest szczesliwy".

Kobiety rzadza w domu zza kurtyny

 

BO coś nie kojarzę...w sumie to same sekretarki tylko widziałem, panie w dziekanacie to też same kobiety, właściwie to w szkołach zatrudnia się prawie same kobiety...mężczyźni walczcie o prawo do nauczania! :E

I tu kolejny problem, feministyczna propaganda maluje mezczyzne jako gwalciciela, do tego tworzy przekonanie ze to glownie mezczyzni sa pedofilami (co oczywiscie nie jest prawda), doszlo nawet do takich bzdurnych sytuacji ze w niektorych liniach lotniczych mezczyzna nie moze siedziec obok dzieci. Przez to tez mezczyznie ciezej jest zostac nauczycielem, bo prawie pewne jest ze zostanie posadzony o posiadanie nikczemnych motywów. Kobiety za to dzieki feministycznej propagandzie uznawane sa za "dobre" i "niewinne" dzieki czemu czesto zbrodnie sexualne popelniane przez kobiety nie sa traktowane powaznie, ile to ja juz artykułów czytałem o nauczycielce ktora zgwalcila ucznia, ale praktycznie nic jej za to nie grozilo. Albo o matce madzi która jest traktowana ulgowo przez system sprawiedliwosci tylko dlatego ze jest kobieta i szuka sie dla niej wymowek w stylu "zle dziecinstwo", "przezycia z przeszlosci", bajery które nigdy nie byly by brane pod uwage w procesie mężczyzny, a facet na jej miejscu dawno by dostal 25 lat minimum

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a ja widziałem paru facetów którzy pracuja jako sekretarki, pomimo tego 95% sekretarek to kobiety. Tendencja tak czy siak zostaje zachowana.

 

Tendencja - tak. Nie jest to jednak przyczynek do generalizowania. A Ty generalizujesz.

W wielu kwestiach co do feminizmu zgadzam się z Tobą, ale warto być jednak sprawiedliwym, zaś przez to generalizowanie jesteś niesprawiedliwy, co spowoduje, że ktoś Cię wypunktuje i podważy Twoje argumenty.

 

ps Mnie rozwala "feminizm" w Policji, tj. nie wiem jak jest obecnie, ale kiedyś babki miały lżejsze normy na egzaminie ze sprawności fizycznej. Ciekawe, czy bandyta, którego taka policjantka miałaby łapać też dałby jej fory, tak jak dostała je na egzaminie. lol2.gif

 

edit

 

/ciap/

 

Nawet bardzo, pobieżnie zajrzałem i w 1 było słowo klucz poszukiwany SILNY mężczyzna...a teraz idąc w 2 stronę - ilu widzi się sekretarzy w firmach?

BO coś nie kojarzę...w sumie to same sekretarki tylko widziałem, panie w dziekanacie to też same kobiety, właściwie to w szkołach zatrudnia się prawie same kobiety...mężczyźni walczcie o prawo do nauczania! :E

 

Nie o to mi chodziło. Maiłem na myśli to, że jak ja będę potrzebował zatrudnić kobietę, to zatrudnię kobietę, jak będę potrzebował rudego kuternogi, zielonookiej blondyny czy niebieskookiego azjaty, to zatrudnię właśnie ich i tyle i nikomu nic do tego. Nie interesuje mnie, co, kto gdzie widzi i czy w dziekanacie robi pan czy pani. Myślisz stereotypami. Popatrz deko szerzej. Wyjdź poza ramy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

(...) panie w dziekanacie to też same kobiety (...)

A skąd wiesz? Może tylko udają, a w rzeczywistości te panie to tak naprawdę bardzo wrażliwi mężczyźni? :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Głównym założeniem feminizmu jest to, że istnieje takie cos jak patriarchat, bez patriarchatu nie ma feminizmu. Feministki twierdza ze patriarchat daje przywileje mezczyznom, kosztem kobiet.

 

Ja sie pytam, jeśli patriarchat naprawde istnieje to dlaczego

-kobiety nigdy nie byly zmuszane do umierania za swój kraj w wojsku

-dlaczego w wypadku titanica kobiety maja pierwszenstwo ratunku

-kobiety wygrywaja 98% spraw o opieke nad dzieckiem

-przemoc wobec mezczyzn jest spolecznie akceptowana (w filmach i grach, 99% zabijanych przeciwnikow to mezczyzni) a przemoc wobec kobiet jest uznawana za cos niewyobrazalnie potwornego

-istnieja setki osrodków pomocy dla kobiet ktore sa ofiarami gwaltow czy przemocy, lecz 0 osrodkow dla mezczyzn, ostatnio popelnil samobojstwo Earl Silverman który stworzyl jedyny taki osrodek dla mezczyzn w Canadzie

-w krajach mocno zfeminizowanych lepiej jest zamknac w wiezieniu niewinnego mezczyzne oskarzonego o gwalt, niz wypuscic prawdziwego gwalciciela, pozwala to kobietom na wysylanie mezczyzn do wiezienia z byle kaprysu dzieki kłamaniu na temat gwałtu. Zalozenie "niewinny póki sie nie udowodni winy" nie jest brane pod uwage w takich sytuacjach.

-wiekszosc bezdomnych to mezczyzni

-kobieta ktora nie chce dziecka moze bez problemu oddac dziecko do adopcji, okienka, zrobic aborcje bez zgody ojca i nic jej za to nie grozi, mezczyzna moze jedynie placic alimenty

-mezczyzna zgwalcony przez kobiete musi placic alimenty (przebicie prezerwatywy jest w moich oczach równe gwałtu)

-mniej wydaje sie nie medycyne dotyczaca mezczyzn co skutkuje tym ze mezczyzni zyja srednio 10 lat krocej

-do niedawna kobiety mogli isc 5 lat wczesniej na emeryture

-czemu mezczyzni otrzymuja cięższe kary od kobiet za takie same zbrodnie

-tworzenie miejsc "tylko dla kobiet" jest jak najbardziej ok, ale tworzenie przestrzeni "tylko dla mezczyzn" jest seksistowskie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

/ciap?

A kiedy sobie ubzdurałeś, że komentuje twoją wypowiedź?

Trochę mnie już to zaczyna męczyć, mam wrażenie że stalkujesz moje wypowiedzi żeby się do czegoś przyczepić - to dziecinne.

No, ale skoro już poszedł komentarz:

 

Pełna zgoda, ja po prostu bardziej zwracałem uwagę na potencjalne powody szukania mężczyzn w tych ogłoszeniach - ot cała tajemnica.

/ciap/

 

 

Rozdwojenie jaźni masz czy co? Skoro zacytowałeś część mojej wypowiedzi, to chyba jasne do kogo kierujesz swoje zdanie. Nie powiesz mi, że jesteś na tyle niekumaty, aby nie zorientować się o tym.

 

 

 

I mam prośbę. Jeśli już mnie cytujesz, to nie fragmentuj mi postu. Cytuj w całości. Można pozbyć się części w sposobie, jak powyżej to zrobiłem, usunąłem części nie kierowane do mnie. Część kierowana do mnie jest w całości.

 

ps Nie stalkuję Cię. Sam pchasz się w łapy, a potem masz żal. Ja nie odezwałem się w tym temacie do Ciebie pierwszy.

 

 

edit@up

Epickie. Chamskie, ale epickie i nie wymagające komentarza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo fajny pierwszy post, choć faktycznie nieco chaotyczny i bez zrodel. Z najgłupszych rzeczy jakie słyszałem to parytet. Gospodarz ma 4 konie i 4 krowy - weźmie do zaprzęgu 2 konie i 2 krowy, żeby był parytet. To nic, że krowa się nie nadaje - tak działa parytet. Musi być określona ilość kobiet w danej instytucji, nawet jeśli się do tego nie nadają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Parytety maja plusy jak i minusy.

Jak kazde rozwiazania.

 

Wciaz na tych samych stanowiskach lepiej zarabiaja mezczyzni niz kobiety. Taki kolejny argument za feminizmem.

 

Choc ludzie czesto widza tylko te najbardziej wojujace feministki, nie zauwazaja normalnych kobiet, ktore jesli chca nie byc podlegle mezczyznie ani gorsze (np w zarobkach) to wlasnie sa feministkami ;)

Ale by cos mogly osiagnac to potrzebne sa tez te skrajne i konfliktowe. Bez dzialan konfliktowych, pokazowych i bulwersujacych nie byloby zainteresowania mediow i politykow; a bez tego nie byloby postepu.

 

P.S. To tak samo jak z homoseksualistami :P

Bez konfliktu nic sie nie osiagnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Parytety maja plusy jak i minusy.

Jak kazde rozwiazania.

 

Wciaz na tych samych stanowiskach lepiej zarabiaja mezczyzni niz kobiety. Taki kolejny argument za feminizmem.

 

To jedno z największych klamstw feminizmu, kobiety zarabiają tyle samo co mężczyźni na takich samych stanowiskach. Kobiety średnio jako grupa zarabiają mniej ponieważ ich życiowe decyzje doprowadzili tego ze nie poszly na inżyniera zarabiać duże pieniądze tylko na historie sztuki po czym sa kasjerkami w auchanie. Nie ma to nic wspólnego z dyskryminacja. Faceci się bardziej poświęcają pracy i dlatego jako grupa średnio zarabiają więcej. Bo jest więcej górników mężczyzn. Programistów mężczyzn. Inżynierów mężczyzn. I mężczyźni są po prostu lepiej wyksztalceni w lepiej platnych dziedzinach. Ale nie jest tak dlatego ze istnieje dyskryminacja kobiet, tylko dlatego ze mezczyzni faktycznie ciężej pracują żeby osiągnąć te wysoko płatne stanowiska. Nic kobiecie nie przeszkadza w tym żeby tez byla w wysokoplatnej pracy, ale to wymaga poświęcania się jak mężczyzna, ale w dzisiejszych czasach większość kobiet dalej woli bogato wyjść za maz niż być dobrym pracownikiem.

 

I tu wchodzi feminizm ktory dyskryminuje mezczyzn, klamie na temat zarobków kobiet i stara sie wyłudzić wieksze płace za gorszą prace.

 

źródła:

 

http://mensnewsdaily.com/2007/04/23/the-gender-feminist-wage-gap-myth-appears-to-be-growing-legs/

 

http://mensnewsdaily.com/2007/04/23/gender-feminist-wage-gap-myth-appears-to-be-growing-legs-part-ii/

 

http://www.businessinsider.com/actually-the-gender-pay-gap-is-just-a-myth-2011-3?op=1

 

http://www.youtube.com/watch?v=Cb_6v-JQ13Q&feature=player_embedded

 

Kolejna zabawna rzecz na temat pieniedzy i płci, pomimo tego ze z przyczyn wymienionych wyżej mężczyźni ŚREDNIO zarabiaja wiecej, tak czy siak duzo wiecej kasy wydawanej jest na kobiety i wydają kobiety. Oznacza to ze kobiety wydaja swoja kase na siebie i mezczyzni wydaja swoja kase na kobiety.

 

w USA 88% siły konsumenckiej to kobiety, jak to mozliwe skoro zarabiaja mniej od facetów? Nie jest ważne ile kto zarabia, tylko na kogo są te pieniadze wydawane.

 

http://www.amazon.com/Pocketbook-Power-Hearts-Coveted-Consumer/dp/0071418601/sr=1-1/qid=1167804358/ref=pd_bbs_sr_1/002-6478055-3977644?ie=UTF8&s=books

 

 

Rozumiem jak te wszystkie statystyki moga sie wydawac niedorzeczne na pierwszy rzut oka, ale im wiecej informacji szukasz na ten temat, tym jasniejsze jest to ze to jest prawda. Niestety jest to wiedza politycznie niepoprawna i zazwyczaj szerzenie takich tresci w mediach publicznych jest uznawane za seksism, dlatego wiekszosc ludzi slyszalo tylko o jednej stronie medalu, bo media sa pod wielkim wplywem feministek i politycznej poprawnosci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wciaz na tych samych stanowiskach lepiej zarabiaja mezczyzni niz kobiety. Taki kolejny argument za feminizmem.

Dlaczego argument za? Przecież kobiety zwłaszcza młode to dla pracodawcy dużo większy koszt i problemy. Urodzi taka dziecko i można na półtora roku ot tak stracić pracownika, ale nie można go zwolnić i zatrudnić kogoś nowego tylko miejsce trzeba trzymać w zastępstwie*

Nic dziwnego, że pracodawcy często to sobie kompensują.

 

*Nie mówię, że to źle, ale chodzi mi o obiektywne ryzyko dla pracodawcy.

 

To jedno z największych klamstw feminizmu, kobiety zarabiają tyle samo co mężczyźni na takich samych stanowiskach.

To nie jest do końca prawda, niejednokrotnie zarabiają mniej, ale na to się składa bardzo wiele czynników i rzadko jest to wynik niechęci do kobiet.

 

Oznacza to ze kobiety wydaja swoja kase na siebie i mezczyzni wydaja swoja kase na kobiety.

w USA 88% siły konsumenckiej to kobiety, jak to mozliwe skoro zarabiaja mniej od facetów?

Oznacza to tyle, że kobiety częściej dbają o gospodarstwo domowe i częściej robią zakupy.

To najzupełniej normalnie, ja pracuję dłużej, żona krócej i to ona zwykle robi codzienne zakupy, a jak trzeba kupić coś większego to zwykle jedziemy wspólnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od autora wali mizoginią na kilometr. :E

 

Spokojnie, autor się skupia na paru krzykaczach, których uogólnia do całej ideologii. To tak jakby za twarz liberalizmu uznać Korwina i oceniać. :E

 

Do tego widzę, że skupia się jedynie na kwestiach pieniężnych pomijając całą resztę (czyli ogólnie kobietę w społeczeństwie i jej prawa).

 

Fakt, że kobiety i mężczyźni różnią się od siebie nie znaczy, że nie potrzebne są tego typu ruchy (tak samo w przypadków mężczyzn przydałby się bliźniaczy ruch wojujący o prawa chłopa).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od autora wali mizoginią na kilometr. :E

 

Spokojnie, autor się skupia na paru krzykaczach, których uogólnia do całej ideologii. To tak jakby za twarz liberalizmu uznać Korwina i oceniać. :E

 

Do tego widzę, że skupia się jedynie na kwestiach pieniężnych pomijając całą resztę (czyli ogólnie kobietę w społeczeństwie i jej prawa).

 

Fakt, że kobiety i mężczyźni różnią się od siebie nie znaczy, że nie potrzebne są tego typu ruchy (tak samo w przypadków mężczyzn przydałby się bliźniaczy ruch wojujący o prawa chłopa).

Typowa feministyczna taktyka, zwyzywac ludzi o innym zdaniu od mizogonow, a moze ty jestes bardziej misandrysta niz ja mizogonem? Kocham 1 kobiete, lubie kilka, wiekszosc jest mi obojetna, ale nienawidze niesprawiedliwosci.

Feminizm walczy o wiecej przywilejów dla kobiet, kosztem mężczyzn, jesli twierdzisz inaczej to uzasadnij swoja wypowiedz, ja tak zrobilem.

 

I jesli myslisz ze skupiam sie tylko na kwestiach pienieznych to znaczy ze nie przeczytales pierwszego postu w temacie.

 

Pozatym nie wiem czy wiesz ale istnieja ruchy prawa chłopa, niestety feminizm ktory ma monopol na kreowanie swiatopogladu i ktory jest politycznie poprawny przedstawia wszystkie grupy wsparcia dla mezczyzn czy ruchy praw mezczyzn wlasnie jako ruchy mizogonistyczne i seksistowskie. Szerza propagande jakoby te ruchy byly "ruchami nienawisci". Tak wlasnie jak to ty teraz starales sie zrobic ze mna. Te ruchy w przeciwienstwie do feminizmu praktycznie nie maja prawa glosu, i w przeciwienstwie do feminizmu nie otrzymuja funduszy z kieszeni podatników i w przeciwienstwie do feminizmu nie ma dla niego miejsca w mediach publicznych. Wiesz dlaczego tak jest? Bo te ruchy rządaja pełnej "równości możliwości" a nie jak feministki "równości wyników". To znaczy jesli kobieta chce pracowac w wojsku musi pod poddawana takim samym standardom fizycznym jak mężczyźni, jeśli chce zarabiac tyle co mezczyzna musi pracowac tak ciezko jak mezczyzna. Feminizm natomiast obniza standardy dla kobiet zeby mogly sztucznie dorównać mężczyznom. Wprowadza parytety by kobiety za mniej pracy mogly zarabiac tyle co mezczyzni za wiecej pracy. Feminizm to prawdziwa dyskryminacja i to mezczyzni sa dyskryminowani.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Typowa feministyczna taktyka, zwyzywac ludzi o innym zdaniu od mizogonow, a moze ty jestes bardziej misandrysta niz ja mizogonem? Kocham 1 kobiete, lubie kilka, wiekszosc jest mi obojetna, ale nienawidze niesprawiedliwosci.

Feminizm walczy o wiecej przywilejów dla kobiet, kosztem mężczyzn, jesli twierdzisz inaczej to uzasadnij swoja wypowiedz, ja tak zrobilem.

Tak, bo przecież jestem aktywistą feministycznym. Lubie się hangować z kumpelkami z Femenu i pokazywać sutki na większych imprezach (domówkach też :red: ). 8:E

 

I jeśli chodzi o ostatnie zdanie - naturalnie, zgadzam się. Kobiety pisały swoją milczącą, uciśnioną historię do początków XX w. Niech trochę nadrobią. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wystarczy popatrzeć kto w Polsce jest w pierwszym szeregu ruchu o nazwie feminizm. Same walnięte baby. Oczywiście że podają fałszywe dane, przekłamują szczegóły, przekraczają granice żeby osiągnąć swój cel. Bez poszanowania w ich pojęciu drugiej strony, czyli mężczyzn. Np. feministka nigdy nie przyzna że rolą życiową kobiety jest zagnieżdżenie się w domostwie, wydanie i wychowanie potomstwa.

 

Nie zgadzam się że metodą agresywnej konfrontacji ma tutaj rację bytu. Im dalej to idzie tym bardziej feministki szerzą antagonizmy między płciami, jakby nie przewidziały że są mężczyźni jednoznacznie wrogo nastawieni do kobiet. Ale feministki nie plują tylko na nich a na wszystkich mężczyzn. M.in. z tego powodu gdybym teraz miał zdecydować o zatrudnieniu kogoś spośród grona kandydatów to nie byłaby to kobieta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Pozatym nie wiem czy wiesz ale istnieja ruchy prawa chłopa, niestety feminizm ktory ma monopol na kreowanie swiatopogladu i ktory jest politycznie poprawny przedstawia wszystkie grupy wsparcia dla mezczyzn czy ruchy praw mezczyzn wlasnie jako ruchy mizogonistyczne i seksistowskie. Szerza propagande jakoby te ruchy byly "ruchami nienawisci". Tak wlasnie jak to ty teraz starales sie zrobic ze mna. Te ruchy w przeciwienstwie do feminizmu praktycznie nie maja prawa glosu, i w przeciwienstwie do feminizmu nie otrzymuja funduszy z kieszeni podatników i w przeciwienstwie do feminizmu nie ma dla niego miejsca w mediach publicznych.

Twoje pieprzenie o monopolu i politycznej poprawności sprawia, że mój mózg płacze.

 

Ruchy walcząca o prawa facetów istnieją, ale nie są nagłaśniane z racji, że to wciąż świeża inicjatywa, a poza tym nie posiadają takiego parcia z raczej oczywistych względów.

 

Wystarczy popatrzeć kto w Polsce jest w pierwszym szeregu ruchu o nazwie feminizm. Same walnięte baby. Oczywiście że podają fałszywe dane, przekłamują szczegóły, przekraczają granice żeby osiągnąć swój cel. Bez poszanowania w ich pojęciu drugiej strony, czyli mężczyzn. Np. feministka nigdy nie przyzna że rolą życiową kobiety jest zagnieżdżenie się w domostwie, wydanie i wychowanie potomstwa.

 

Nie zgadzam się że metodą agresywnej konfrontacji ma tutaj rację bytu. Im dalej to idzie tym bardziej feministki szerzą antagonizmy między płciami, jakby nie przewidziały że są mężczyźni jednoznacznie wrogo nastawieni do kobiet. Ale feministki nie plują tylko na nich a na wszystkich mężczyzn. M.in. z tego powodu gdybym teraz miał zdecydować o zatrudnieniu kogoś spośród grona kandydatów to nie byłaby to kobieta.

Serio. Ile znacie feministek wśród znajomych?

Wyczuwam, że ktoś tu chcę znaleźć kozła ofiarnego podobnego do żyda, cyklisty itd.

 

Sam lubię pożartować z kobiet i ich praw, ale nie popadajmy w paranoję. :heu:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, bo przecież jestem aktywistą feministycznym. Lubie się hangować z kumpelkami z Femenu i pokazywać sutki na większych imprezach (domówkach też :red: ). 8:E

 

I jeśli chodzi o ostatnie zdanie - naturalnie, zgadzam się. Kobiety pisały swoją milczącą, uciśnioną historię do początków XX w. Niech trochę nadrobią. :D

Nie ale wyraźnie przesiąkłeś feministyczna propaganda ze odrazu rzuciles sie do atakow adhominem.

 

Co do milczacej ucisnionej histori kobiet to znowu pokazales ze nie przeczytales 1 posta tematu. Kobiety NIGDY nie były uciśnione, to kolejne klamstwo feminizmu poprzez które feministki staraja sie wyłudzić kolejne przywileje.

 

to video idealnie opisuje jaka byla sytuacja kobiet w przeszlosci

 

W skrócie, kobiety nigdy nie były ucisnione, nigdy nie były niewolnikami, mialy status "dzieci z przywilejami". Oznacza to że byly chronione przez mężczyzn którzy poswiecali dla dobra kobiet zdrowie i życie. Życie nie zawsze było takie bezpieczne jak teraz, mężczyźni budowali ten świat przez wiele lat w taki sposob żeby kobiety były bezpieczne. W przeszłości mężczyzna który nie potrafił zapewnic bezpieczenstwa kobiecie byl "gorszym mężczyzną". Kiedy kobiety zajmowaly sie lekkimi pracami w poblizu "bezpiecznej strefy" mężczyźni wykonywali ciężkie prace które wywierały efekt na ich zdrowiu, po to żeby zapewnić kobietom dobrobyt. W wypadku titanica to mężczyźni zostawali na okręcie i toneli. Gdy kobieta była w niebezpieczenstwie mężczyzna zasłaniał ją własnym ciałem.

 

Kobiety były chronione, kobiety były wyżywiane i jedyne co musialy robic w zamian do dawac miłość, opiekować sie dziecmi i zajmować się domem. Nie wiem w jaki sposób to były "uciśnione czasy" dla kobiet. Mało tego, kobiety często rządziłi pośrednio i bezpośrednio. Nie jedna królowa panowała.

 

Twoje pieprzenie o monopolu i politycznej poprawności sprawia, że mój mózg płacze.

 

Ruchy walcząca o prawa facetów istnieją, ale nie są nagłaśniane z racji, że to wciąż świeża inicjatywa, a poza tym nie posiadają takiego parcia z raczej oczywistych względów.

 

 

Serio. Ile znacie feministek wśród znajomych?

Wyczuwam, że ktoś tu chcę znaleźć kozła ofiarnego podobnego do żyda, cyklisty itd.

 

Sam lubię pożartować z kobiet i ich praw, ale nie popadajmy w paranoję. :heu:

Ruchy te nie otrzymuja wsparcia przez kłamliwa feministyczna propagande która ma monopol na polityczna poprawnosc (niech twój mozg placze, jesli nie chce mu sie racjonalnie myslec)

Poczytaj sobie o Earl Silverman, czlowiek zalozyl jedyny ośrodek pomocy mężczyznom którzy byli ofiarami przemocy w rodzinie. Popełnil samobojstwo bo tak był dręczony przez feministyczne lobby, które tak utrudniało mu prace.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kobiety NIGDY nie były uciśnione, to kolejne klamstwo feminizmu poprzez które feministki staraja sie wyłudzić kolejne przywileje.

 

Ruchy te nie otrzymuja wsparcia przez kłamliwa feministyczna propagande która ma monopol na polityczna poprawnosc (niech twój mozg placze, jesli nie chce mu sie racjonalnie myslec)

Poczytaj sobie o Earl Silverman, czlowiek zalozyl jedyny ośrodek pomocy mężczyznom którzy byli ofiarami przemocy w rodzinie. Popełnil samobojstwo bo tak był dręczony przez feministyczne lobby, które tak utrudniało mu prace.

Is this the real life? Is this just fantasy? :gitarzysta:Facepalm_emote_gif.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Is this the real life? Is this just fantasy? :gitarzysta:Facepalm_emote_gif.gif

może bądź tak dobry i zobacz filmik na youtubie ktory wkleiłem powyżej? Moze wtedy zrozumiesz...

Albo przynajmniej przytocz jakies kontrargumenty poparte dowodami, tak jak ja to robie.

Poważnie zarzucacie mi ze nie daje źródeł, a jak daje to nawet 10 minut nie poswiecicie żeby je przejżeć.

 

Powiedz mi kto jest bardziej uciśniony,

 

kobieta za która mężczyzna oddał by życie bo w potocznym pojmowaniu życie kobiety jest wiecej warte

czy mężczyzna który ma obowiązek poświecić swoje życie na zawołanie gdy kobieta jest w niebezpieczeństwie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Serio. Ile znacie feministek wśród znajomych?

Wyczuwam, że ktoś tu chcę znaleźć kozła ofiarnego podobnego do żyda, cyklisty itd.

 

Sam lubię pożartować z kobiet i ich praw, ale nie popadajmy w paranoję. :heu:

Zależy czy zdeklarowanych czy nie. Zdeklarowane znam dwie, conajmniej kilka pozostałych po prostu nienawidzi samców (ich określenie). Są przewrażliwione na punkcie żartów ,dowcipów. Z jedną z nich zerwałem kontakt w ogóle, bo od mężczyzn jak miała coś zrobić oczekiwała formułki grzecznościowej (nie chodzi o zwykłe "proszę cię Gosiu o..."). Wszędzie węszą spisek, obrażają się gdy jest mowa o parytetach. Kontakty z mężczyznami utrzymują tylko na stopie zawodowej. Po prostu walnięte.

Acha, na dodatek w środowisku w którym przyszło mi pracować stosunek liczebny K do M jest jak 60 do 40 i bawią się dokładnie w to samo co niektórzy mężczyźni. Nie chcą pracować z mężczyznami, nie zatrudniają mężczyzn, rozstrzygają konkursy na rzecz kobiet.

 

Oczywiście z tych wszystkich kobiet to nadal mniejszość, ale z dyskryminacją z ich strony mam często do czynienia więc nie zamierzam zgadzać się na propagandę feministyczną bo jest to po prostu rażąca nieprawda.

Do niedawna jak tylko słyszałem z ust mężczyzny coś ubliżającego o kobietach jako płci to ostro protestowałem. Jak zauważyłem że kobietki nie mają nic przeciwko "solidarności jajników", wręcz są z niej dumne to nadal protestuję ale teraz już bardzo subtelnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
To jedno z największych klamstw feminizmu, kobiety zarabiają tyle samo co mężczyźni na takich samych stanowiskach.

 

Nie mowie tu o zadnym feminizmie a czesto pojawiajacych sie badaniach dotyczacych nie sredniej krajowej a wynargodzen na danym stanowisku.

Mowie tez na podstawie sytuacji osob ktore znam, takze w spolce gdzie pracuje.

 

Dlaczego argument za? Przecież kobiety zwłaszcza młode to dla pracodawcy dużo większy koszt i problemy. Urodzi taka dziecko i można na półtora roku ot tak stracić pracownika, ale nie można go zwolnić i zatrudnić kogoś nowego tylko miejsce trzeba trzymać w zastępstwie*

Nic dziwnego, że pracodawcy często to sobie kompensują.

 

Zle dlatego praca, w tym samym miescie, w jednej spolce (i przy tych samych wszystkich warunkach poza plcia) powinna byc tak samo wynagradzana.

 

 

Everyman, na pierwszym miejscu widzisz wojujace feministki, bo je pokazuja media. Juz pisalem o tym. Agresja i konfliktowosc przyciaga media i politykow - dzieki temu mozna cos osiagnac.

Pokojowo nic sie ne zalatwi, bo skoro nie walczysz to znaczy ze mozna dana grupe olac, w koncu i tak nic nie zrobia.

 

A zyciowe role ludzie sobie sami wybieraja. Nie jest, wiec zyciowa role kobiety wychowywanie dzieci. Wiele wybiera kariere zawodowa czy sport (w tym ekstremalne).

Ba w pewnym momencie w wiekszosci decyduja sie na dziecko (coraz czesciej jedno); tyle ze decyduja sie na nie swiadomie w wybranym przez siebie momencie zycia (i kariery). Wczesniej stosuja antykoncepcje (+ aborcja w razie wpadki) - same podejmoja decyzje (czy tez razem z parnerem; ale nie na pd. tego co oczekuje spoleczenstwo a tego co same chca).

To takie feministki ktorych jest wokol pelno, tylko nie rzucaja sie w oczy. Po prostu realizuja swoje zycie wedle wlasnych planow.

A to ze femiznim wlaczacy jest tu nadal potrzebny widac chcoby po tym, ze wiele osob wciaz zarzuca takim kobietom ze powinny juz miec dzieci (conajmniej 2), powinny miec meza (i sie go jeszcze sluchac:P )czy tez ze nie powinny sie wtracac w polityke/zarzadzanie w firmach (ilu z nas mialoby problem gdyby przelozona byla(moze juz jest) kobieta?).

 

I wlasnie o to chodzi feministkom - by kobieta mogla decydowac co chce robic w zyciu i kiedy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

może bądź tak dobry i zobacz filmik na youtubie ktory wkleiłem powyżej? Moze wtedy zrozumiesz...

Albo przynajmniej przytocz jakies kontrargumenty poparte dowodami, tak jak ja to robie.

Poważnie zarzucacie mi ze nie daje źródeł, a jak daje to nawet 10 minut nie poswiecicie żeby je przejżeć.

Youtuba nie oglądam w pracy tym bardziej, że nie mam żadnego źródła dźwięku. Poza tym reszta Twoich 'argumentów" była powiedzmy dosyć wątpliwej jakości.

Uważasz, że argumentem jest pitolenie o wielkiej, złej poprawności politycznej i jakimś z pietruszki wziętym lobby o długich mackach? Ty jak i całą banda ignorantów nawet nie potraficie zrozumieć tego określenia twierdząc, że to narzędzie złych i bogatych do uciskania dobrych i biednych.

Najłatwiej sobie wymyślić wroga i udawać rycerza. :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość mons!er

Na rozluźnienie atmosfery :D;)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie mowie tu o zadnym feminizmie a czesto pojawiajacych sie badaniach dotyczacych nie sredniej krajowej a wynargodzen na danym stanowisku.

Mowie tez na podstawie sytuacji osob ktore znam, takze w spolce gdzie pracuje.

 

no to teraz czas na to zebys ty podal swoje źródła, bo według moich źródeł to co napisałeś jest kompletna nieprawda. Kobiety o ile zarabiaja na takich samych stanowiskach co mężczyźni zarabiaja mniej wiecej tyle samo.

 

 

Youtuba nie oglądam w pracy tym bardziej, że nie mam żadnego źródła dźwięku. Poza tym reszta Twoich 'argumentów" była powiedzmy dosyć wątpliwej jakości.

Uważasz, że argumentem jest pitolenie o wielkiej, złej poprawności politycznej i jakimś z pietruszki wziętym lobby o długich mackach? Ty jak i całą banda ignorantów nawet nie potraficie zrozumieć tego określenia twierdząc, że to narzędzie złych i bogatych do uciskania dobrych i biednych.

Najłatwiej sobie wymyślić wroga i udawać rycerza. :E

Wiem wiem, moje argumenty sa watpliwej jakosci bo nie chce ci sie przejżeć źródeł i ogolnie nie pokrywaja sie z twoim światopoglądem i drwina wychodzi ci lepiej niż myślenie. W pracy jestes a opieprzac sie na pclabie mozesz, a filmiku z dokladnie wytlumaczona sytuacja juz nie obejżysz. Zrozumial bys ze ci "bogaci" to wlasnie w ty wypadku sa te fundamentalne feministki. Jak myslisz w czyja kieszen ida pieniadze podatnikow przeznaczone na walke z "przemoca wobec kobiet".

Ignorancie

Oczywiscie nie mam nic przeciwko walce z przemoca wobec kobiet, jestem przeciwny walce tylko i wyłącznie przeciwko przemocy wobec kobiet. Bo walczyc powinno sie z przemocą, a mezczyzni w tym wymiarze sa calkowicie ignorowani. Feminizm potrzebuje gwałtu i przemocy żeby mógł na tym zarabiać.

 

 

I wlasnie o to chodzi feministkom - by kobieta mogla decydowac co chce robic w zyciu i kiedy.

 

Tylko tym feministkom które nic nie znacza, tylko tym "średnim" feministkom którym wydaje sie ze sa feministkami bo chcą równouprawnienia. Niestety to własnie te radykalne feministki maja najglosniejszy głos, niestety to one skutecznie lobbuja wprowadzenie aktów takich jak VAWA które przedstawiaja meżczyzne jako domyslnego agresora i gwalciciela. Te "średnie" feministki tworza tylko proxy dla radykałów, żeby nie mozna bylo nazwac feminizm tym czym jest, nazizmem. Bo przeciez sa tez "dobre" feministki prawda?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Everyman, na pierwszym miejscu widzisz wojujace feministki, bo je pokazuja media. Juz pisalem o tym. Agresja i konfliktowosc przyciaga media i politykow - dzieki temu mozna cos osiagnac.

Pokojowo nic sie ne zalatwi, bo skoro nie walczysz to znaczy ze mozna dana grupe olac, w koncu i tak nic nie zrobia.

Działań o zabarwieniu feministycznym doświadczałem i doświadczam z pierwszej ręki. Poza tym poza pewnymi wyjątkami po prostu nie uznaję cynicznej, agresywnej walki bo jedynie pewnym przy tym jest to że robisz sobie wrogów na własne życzenie, także wśród tyhc, którzy byli tobie przychylni a z powodu metod walki przestali być.

 

A zyciowe role ludzie sobie sami wybieraja. Nie jest, wiec zyciowa role kobiety wychowywanie dzieci. Wiele wybiera kariere zawodowa czy sport (w tym ekstremalne).

Ba w pewnym momencie w wiekszosci decyduja sie na dziecko (coraz czesciej jedno); tyle ze decyduja sie na nie swiadomie w wybranym przez siebie momencie zycia (i kariery). Wczesniej stosuja antykoncepcje (+ aborcja w razie wpadki) - same podejmoja decyzje (czy tez razem z parnerem; ale nie na pd. tego co oczekuje spoleczenstwo a tego co same chca).

Bo posiadanie i wychowanie potomstwa to ich cel główny. We wszystkim co robią do tego dążą.

 

To takie feministki ktorych jest wokol pelno, tylko nie rzucaja sie w oczy. Po prostu realizuja swoje zycie wedle wlasnych planow.

A to ze femiznim wlaczacy jest tu nadal potrzebny widac chcoby po tym, ze wiele osob wciaz zarzuca takim kobietom ze powinny juz miec dzieci (conajmniej 2), powinny miec meza (i sie go jeszcze sluchac:P )czy tez ze nie powinny sie wtracac w polityke/zarzadzanie w firmach (ilu z nas mialoby problem gdyby przelozona byla(moze juz jest) kobieta?).

 

I wlasnie o to chodzi feministkom - by kobieta mogla decydowac co chce robic w zyciu i kiedy.

Gdyby o to im chodziło to nie zabiegałyby o parytety, które są sztandarowym przykładem ich cynizmu. W Polsce kobiety mogą swobodnie o sobie decydować.To już dawno przestała być walka ze stereotypami i męskim szowinizmem. Chodzi o stłamszenie samców.

Presja społeczna to zupełnie odrębna sprawa. Tutaj równie często albo nawet częściej sprawcami są inne kobiety.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zobacz postBadalaman, o 16 Maj 2013 - 10:28, napisał(a):

Nie mowie tu o zadnym feminizmie a czesto pojawiajacych sie badaniach dotyczacych nie sredniej krajowej a wynargodzen na danym stanowisku.

Mowie tez na podstawie sytuacji osob ktore znam, takze w spolce gdzie pracuje.

 

 

no to teraz czas na to zebys ty podal swoje źródła, bo według moich źródeł to co napisałeś jest kompletna nieprawda. Kobiety o ile zarabiaja na takich samych stanowiskach co mężczyźni zarabiaja mniej wiecej tyle samo.

 

GUS GUS - kobiety i mezczyzni na rynku pracy 2012

 

Sedlak&Sedlak Sedlak&Sedlak

 

Edycja:

Everyman:

Działań o zabarwieniu feministycznym doświadczałem i doświadczam z pierwszej ręki. Poza tym poza pewnymi wyjątkami po prostu nie uznaję cynicznej, agresywnej walki bo jedynie pewnym przy tym jest to że robisz sobie wrogów na własne życzenie, także wśród tyhc, którzy byli tobie przychylni a z powodu metod walki przestali być.

Niema znaczenia co uznajesz a co nie. Walczac mozna wygrac, nie wlaczac nie mozna.

Jesli chesz wsparcia politycznego musisz dzialac agresywnie. Oczywiscie ze robi sie sobie wrogow - ale tez zyskuje sojusznikow.

 

Bo posiadanie i wychowanie potomstwa to ich cel główny. We wszystkim co robią do tego dążą.

Nie. Nie dla wszystkich.

Niemamy glownych celi. Sami je wybieramy. Kobiety rowniez ;)

 

Oczywiscie czesc kobiet dazy do posiadania potomstwa. Czesc ma potomstwo z wpadki :P

Czesc mezcyzzn rowniez dazy do posiadania potomstwa.

 

Ale czesc nie. Czesc chce wchodzic na gory, skakac na spadochronie czy wlaczyc w ringu.

Inna czesc chce zostac dyrektorem czy prezesem i do tego dostosowuja swoje zycie.

 

Czesc chce sie po prostu bawic, a dziecko wymaga poswiecenia ogemnej ilosci czasu.

Znam kilka kobiet 30+, bardzo atrkacyjnych, wykstzalconych, przyzwoicie lub nawet bardzo dobrze zarabiajacych, ktore nie chca rezygnowac z wygodnego zycia. Ich wybor.

 

Gdyby o to im chodziło to nie zabiegałyby o parytety, które są sztandarowym przykładem ich cynizmu. W Polsce kobiety mogą swobodnie o sobie decydować.To już dawno przestała być walka ze stereotypami i męskim szowinizmem. Chodzi o stłamszenie samców.

Presja społeczna to zupełnie odrębna sprawa. Tutaj równie często albo nawet częściej sprawcami są inne kobiety.

Parytety to taki cel do wpisania na wojenny sztandar ;)

Wzbudza i dlugo bedzie wzbudzal kontrowersje i ozna o to wlaczyc.

Czy jest to rzeczywisty cel nie wiem, wydaje sie malo realny.

 

Presja spoleczna niejest odrebna sprawa. Co z tego ze kobieta cos sobie wybierze do realizacji, skoro wszyscy beda przeciwko niej, dlatego ze jest kobieta i "przeciez powinna miec dzieci".

I slusznie zauwazyles wiele kobiet tez jest tu przeciwko takim, ktore wybieraja inna doge niz wychowywanie dzieci (a praca "bo trzeba z czegos zyc").

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...