Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Nataq

Feminizm - nowy nazizm

Rekomendowane odpowiedzi

Szkoda.

Nieiwem czy Sedlak nie byl tu dokladniejszy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
' date='16 Maj 2013 - 11:01' timestamp='1368694899' post='11636312']

Szkoda, że nie zrobili tabelki ze stanowiskami pracy.

 

Dokładnie, te statystyki pomijaja wiele bardzo ważnych zależności takich jak to na jakim stanowisku dani ludzie pracuja, to ze mezczyzni czesciej zostaja po godzinach, to ze kobiety czesciej biora urlopy i wolne, to ze kobiety na macierzynskim zarabiaja mniej, to ze mezczyzni statystycznie ciężej pracują.

 

Najlepiej w tych statystykach oddaje sytuacje "praca biurowa" ktora jest mniej wiecej 50-50, bo w sumie tam meżczyzna nie moze sie wykazać cięższa praca.

 

http://www.youtube.com/watch?v=Cb_6v-JQ13Q

 

tutaj Warren Farrel dokladnie tlumaczy czym takie cos jest spowodowane. Ale wiadomo, zeby w pełni zrozumiec sytuacje trzeba wiecej czasu poswiecic, nie wystarczy spojrzec na statystyki ignorujac przy tym wiele czynnikow i wyciagac wnioski pasujace do ideologi bez pytania "dlaczego tak jest?".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mialy byc dane i sa.

Jak bedziesz tlumaczyl "ciezsza praca" i kto wiecej zostaje po godzinach to mozesz obalic tak kazde dane - bo to Twoje uwazanie i mozesz je miec jakie chesz.

Na to wybierzesz jedna pozycje w ktorej zarobki sa rowne i uznasz ze ona jest OK, a reszta juz nie ;)

 

W praktyce akceptujesz to co zgdza sei z Twim pogladem a reszte odrzucasz.

 

 

Moje doswiadczenia zyciowe i to ze widze stawki pracownikow tez jest jasne ;) Ale to juz poufne dane spolki, wiec ich nie wrzucam.

Te z GUS i Sedlak sa wystarczajace i dla mnie jasne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mialy byc dane i sa.

Jak bedziesz tlumaczyl "ciezsza praca" i kto wiecej zostaje po godzinach to mozesz obalic tak kazde dane - bo to Twoje uwazanie i mozesz je miec jakie chesz.

Na to wybierzesz jedna pozycje w ktorej zarobki sa rowne i uznasz ze ona jest OK, a reszta juz nie ;)

 

W praktyce akceptujesz to co zgdza sei z Twim pogladem a reszte odrzucasz.

 

 

Moje doswiadczenia zyciowe i to ze widze stawki pracownikow tez jest jasne ;) Ale to juz poufne dane spolki, wiec ich nie wrzucam.

Te z GUS i Sedlak sa wystarczajace i dla mnie jasne.

W praktyce jest tak że ignorujesz czynniki które nie pasują do twojego swiatopoglądu i tyle.

 

Dla przykładu, feministyczne "statystyki" mowia ze kobiety sa ofiarami przemocy w domu w 90% przypadkach, czemu te wyniki tak sie roznia od innych wynikow innych rzetelnych badań? Otóż metoda ich pozyskiwania była zła bo nie brane były pod uwage takie czynniki jak to mężczyźni rzadziej zgłaszaja że byli maltretowani przez partnerke, lub tego ze facetom sie rzadziej wierzy w takich sytuacjach, lub to ze feministki np w stanach wprowadzily takie prawo ktore mowi ze w wypadku "agresji w domu" winny zawsze jest "wiekszy i silniejszy" czyli facet, wiec nawet jesli kobieta go zaatakowala, to w statystykach widnialo to jako "przemoc w stosunku do kobiet".

 

Tak samo jest z tymi twoimi statystykami, kłamstwo przez pominięcie i tyle.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja podalem dane statystyczne z GUSu i raportu Sedlak&Sedlak a nie jakies bzdurki z Youtube.

Dlamnie sa one wirygodne.

 

Edycja: nie powoluje sie na zadne feministyczne statystyki tylko na Glowny Urzad Statystyczny oraz Sedlak & Sedlak.

Dane "feministyczne" sluza ich celom i pod to sa dobierane; tyle ze wogole sie nimi nie zajmoje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niema znaczenia co uznajesz a co nie. Walczac mozna wygrac, nie wlaczac nie mozna.

Jesli chesz wsparcia politycznego musisz dzialac agresywnie. Oczywiscie ze robi sie sobie wrogow - ale tez zyskuje sojusznikow.

Zyskiwanie sojuszników jest dyskusyjne, natomiast wrogów pewne.

 

Nie. Nie dla wszystkich.

Niemamy glownych celi. Sami je wybieramy. Kobiety rowniez ;)

 

Ale czesc nie. Czesc chce wchodzic na gory, skakac na spadochronie czy wlaczyc w ringu.

Inna czesc chce zostac dyrektorem czy prezesem i do tego dostosowuja swoje zycie.

Wyjątki od reguły.

 

Czesc chce sie po prostu bawic, a dziecko wymaga poswiecenia ogemnej ilosci czasu.

Znam kilka kobiet 30+, bardzo atrkacyjnych, wykstzalconych, przyzwoicie lub nawet bardzo dobrze zarabiajacych, ktore nie chca rezygnowac z wygodnego zycia. Ich wybor.

Mhm no tak myślałem, kilka.

 

 

Presja spoleczna niejest odrebna sprawa. Co z tego ze kobieta cos sobie wybierze do realizacji, skoro wszyscy beda przeciwko niej, dlatego ze jest kobieta i "przeciez powinna miec dzieci".

I slusznie zauwazyles wiele kobiet tez jest tu przeciwko takim, ktore wybieraja inna doge niz wychowywanie dzieci (a praca "bo trzeba z czegos zyc").

No wiesz, ja może też wstąpię do jakiegoś ruchu, bo koleżanki z tego powodu że wychowują dziecko mają mniejsze obciążenie w pracy. Jak wszyscy przeciwko niej?Że niby kobiety mniej zarabiają, bo szefowie uważają że nie mogą mieć z powodu dzieci wysokich stanowisk? To jest w naszej polskiej rzeczywistości kwestia wolnego wyboru.To że mężulkowi brnięcie w karierę może się nie podobać to już sprawa zupełnie prywatna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zyskiwanie sojuszników jest dyskusyjne, natomiast wrogów pewne.

 

Stara zasada wrog wroga jest sojusznikiem ;)

 

Wazne ze poprzez konforntacje osiaga sie swoje cele.

Wrogami nie ma co sie w takiej sytuacji przejmowac.

Wyjątki od reguły.

W pewnym sensie tak. I od poczatku o tym pisze. Feministki walcza o to by bylo to uznawane za "normalne" a nie jak dzis traktowane jako odstepstwo od jakiegos celu zyciowego.

 

Ale... sa tez kobiety decydujace sie zrealizowac swoja "potrzeba macierzynstwa" minimlanym kosztem - jedno dziecko, do tego "pozno".

To juz zdecydowane odejscie od zasady. Te zyjace wedle "zasady" beda miec conajmniej 2 a pewnie 3 dzieci ;)

 

Mhm no tak myślałem, kilka.

Mam ograniczona ilosc dobrych znajomych. Zyciem innych sie specjlanie nie interesuje, nieiwem czy maja dzieci i ile.

Wiele innych chce miec rodziny i maja. To bardzo dobrze, ze sie realizuja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

ps Kobiety na traktory i do wojska. lol2.gif

 

Przecież tam pracują. To samo na budowie. Moja ciocia pracowała chyba przez 20 lat jako malarz na budowie i malowała okna na różnych wysokościach. Sama musiała wnosić puszki z farbą.

 

Jednak nie każde kobiety nadają się do takiej pracy, bo jedne są silniejsze, drugie słabsze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a co powiesz na ogłoszenia w stylu,

 

-atrakcyjną kobietę lat 30 zatrudnię

-potrzebna młoda opiekunka

- ładna pani potrzebna od zaraz

 

toż to czysta dyskryminacja :lol2:

 

Parytety maja plusy jak i minusy.

Jak kazde rozwiazania.

 

Wciaz na tych samych stanowiskach lepiej zarabiaja mezczyzni niz kobiety. Taki kolejny argument za feminizmem.

 

Choc ludzie czesto widza tylko te najbardziej wojujace feministki, nie zauwazaja normalnych kobiet, ktore jesli chca nie byc podlegle mezczyznie ani gorsze (np w zarobkach) to wlasnie sa feministkami ;)

Ale by cos mogly osiagnac to potrzebne sa tez te skrajne i konfliktowe. Bez dzialan konfliktowych, pokazowych i bulwersujacych nie byloby zainteresowania mediow i politykow; a bez tego nie byloby postepu.

 

P.S. To tak samo jak z homoseksualistami :P

Bez konfliktu nic sie nie osiagnie.

parytet ma plusy ??? :hmm: że niby tak samo jak z homo ?? Weź nie obrażaj feministek :P

 

no to teraz czas na to zebys ty podal swoje źródła, bo według moich źródeł to co napisałeś jest kompletna nieprawda. Kobiety o ile zarabiaja na takich samych stanowiskach co mężczyźni zarabiaja mniej wiecej tyle samo.

 

 

Ciągle czekamy na te magiczne źródła Keyser :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak samo jak z kazda mniejszoscia, ktora chce cos osiagnac.

 

Dzialajac kontrowersyjnie i wywolujac konflikty zyskuje sie zainteresowanie mediow, spoleczenstwa i politykow.

Niema roznicy jaka mniejszosc i o co walczy.

 

 

Dawno podalem zrodla. Dokladnie to na poprzedniej stronie :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość mons!er

Tak samo jak z kazda mniejszoscia, ktora chce cos osiagnac.

[...]"

 

Zależy co konkretnie chce się "osiągnąć" jak piszesz - to raz; dwa - pytanie czy dane "osiągnięcia" służą zmianie w zakresie dyskryminacji (rzeczywistej a nie urojonej); pewnych praw etc. - ale w drugą stronę nie może to się odbywać li tylko kosztem większości/drugiej strony na zasadzie "bo mamy taki" (bądź inny) program, nieważne jak głupi ze swojej natury byłby.

 

Dzialajac kontrowersyjnie i wywolujac konflikty zyskuje sie zainteresowanie mediow, spoleczenstwa i politykow.

Niema roznicy jaka mniejszosc i o co walczy.

 

Właśnie ma to zasadnicze znaczenie.

A co do walki; trzeba wiedzieć, kiedy i jak "walczyć" oraz kiedy zaprzestać; a na koniec - czasami "walka" może stać się celem samym w sobie, wtedy zatracasz w niej to co chciałeś uzyskać, samego siebie a i innych w to wciągasz.

Ostatecznie więc, przegrywasz wszystko.

EOT.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ehh fajne filozoficzne teorie, ale zycie pokazuje swoje.

 

Chesz wzbudzic zainteresowanie - zrob cos kontrowersyjnego i bulwersujacego. Ci ktorym sie nie podoba sami rozdmuchaja sprawe.

Atakuj i obrazaj. Niema nawet znaczenia czy najpierw zyskasz wrogow czy sojusznikow. Jak wrogow to ich przeciwnicy stana po Twojej stronie i beda Cie bronic.

 

Przy tym przeciwnicy sa wlasciwie niezbedni by jakis temat dluzej trzymal sie w mediach. Wtedy masz zainteresowanie ludzi a za tym idzie zainteresowanie politykow.

 

Masz homoseksualistow prowokujacych na paradach i od razu bulwers ze strony konserw. Jakby nie prawicowcy to bym nawet nie slyszal o paradach.

Masz feministki i ich akcje, konwenty. Ale tu juz mniej zainteresowania.

Masz Prawdziwych Polakow - ci to juz walcza z Zydami, Niemcami, Rosjanami, muzulmanami, homoseksualistami i w sumie z feministkami tez; na to jeszcze z Owsiakiem. Wlasciwie do istnienia tych oszolomow niezbedni sa wrogowie. Nic poza walka nie proponuja a patrz ilu mlodych ludzi przyciagaja.

Masz roznych "moherowych" katolikow - jednocza ich wspolni wrogowie - a to trzeba bronic krzyza a to Rydzyka.

 

Nikt nie "jedzie" na dzialniach pokojowych. Niema agresji albo kontrowersyjnego zachowania - niema zainteresowania ludzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Nikt nie "jedzie" na dzialniach pokojowych. Niema agresji albo kontrowersyjnego zachowania - niema zainteresowania ludzi.

I miedzy innymi dlatego ruch o prawa mężczyzn nie jest fundowany z pieniedzy podatników a ruchy feministyczne kąpią sie w pieniądzach jak sknerus z Duck Tales.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
I miedzy innymi dlatego ruch o prawa mężczyzn nie jest fundowany z pieniedzy podatników a ruchy feministyczne kąpią sie w pieniądzach jak sknerus z Duck Tales.

Tez.

Moze dlatego ze niewielu facetow faktycznie chce walczyc.

Jak ccha moga zaczac dzialac ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tez.

Moze dlatego ze niewielu facetow faktycznie chce walczyc.

Jak ccha moga zaczac dzialac ;)

 

I działaja, tylko że kiedy staraja sie cos zrobic to przychodza feministki i oskarzaja ich o seksizm, mizogonie, promowanie gwałtu i pedofili tak jak to bylo w tym przypadku gdy Warren Farrel mial wyglosic wyklad na temat problemów chłopców i mężczyzn takich jak problemy z wystartowaniem w doroslym zyciu czy duzy procent samobójstw.

 

 

Feministki nie chcą stracić uwagi mass mediów na rzecz praw mężczyzn wiec jakakolwiek próba walki o prawa mężczyzn jest przedstawiana przez feministki jako "mowa nienawisci".

 

Stad w nazwie mojego tematu porownaniu feminizmu do nazizmu. Feminizm nie prowadzi dyskusji. Albo jestes za feminizmem, albo przeciwko (w ich rozumowaniu).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość mons!er

~badalaman

 

Masz rację, życie pokazuje swoje - zobaczymy więc za kilka/naście/dziesiąt lat co zostanie w powszechnej świadomości, czynach & rozumowaniu pod wpływem tzw. "feministek" (i nie mam na myśli Kobiet które swoim codziennym życiem pokazują jak naprawdę pewne sprawy powinny wyglądać - takim się należy szacunek i wsparcie).A jeżeli już zahaczyłeś o filozofię - KLIK.

 

Sęk w tym że tzw. "skrajny feminizm" robi więcej złego niż dobrego, nie tylko dla kobiet ale i dla reszty społeczeństwa.

 

Tez.

Moze dlatego ze niewielu facetow faktycznie chce walczyc.

Jak ccha moga zaczac dzialac ;)

 

Czyżby "wspaniały feminizm" posunął się tak daleko w destrukcji, iż potrzebuje męskiej ręki do ukrócenia własnych, poniewczasie zauważonych "błenduf i wypaczeń" jak mawiali komuniści oraz - czasami - siły własnej inercji (?)

A o walce, to już tobie pisałem - ale widzę że zupełnie nic a nic nie zrozumiałeś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sęk w tym że tzw. "skrajny feminizm" robi więcej złego niż dobrego, nie tylko dla kobiet ale i dla reszty społeczeństwa.

chrisc.jpg

 

A która skrajna ideologia nie szkodzi?

 

I do czego Ci Platon, który jako pierwszy zasiał ziarno skrajnego totalitaryzmu w filozofii?

 

Lab jest w formie. :rotfl:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość mons!er

~Keyser

 

Śmiej się śmiej :thumbup:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

~Keyser

 

Śmiej się śmiej :thumbup:

I kobiety zawładną światem. Ale przecież to nie jest mizoginizm, tylko trzeźwe myślenie.

 

Pozwólcie - leję dalej. :rotfl:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość mons!er

Sam z siebie "lejesz" (?)

Dziwne :hmm:

 

Tak w ogóle - to w czym problem, bo nie rozumiem ?

 

EDIT

no, jak widać nie ma żadnego problemu.

:thumbup:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Stara zasada wrog wroga jest sojusznikiem ;)

 

Wazne ze poprzez konforntacje osiaga sie swoje cele.

Wrogami nie ma co sie w takiej sytuacji przejmowac.

Ciekawe, Twoim zdaniem sam fakt że feministki fundują sobie same większy opór dla swoich pomysłów nie ma znaczenia. Dla mnie to jest bez sensu.

 

 

W pewnym sensie tak. I od poczatku o tym pisze. Feministki walcza o to by bylo to uznawane za "normalne" a nie jak dzis traktowane jako odstepstwo od jakiegos celu zyciowego.

 

Ale... sa tez kobiety decydujace sie zrealizowac swoja "potrzeba macierzynstwa" minimlanym kosztem - jedno dziecko, do tego "pozno".

To juz zdecydowane odejscie od zasady. Te zyjace wedle "zasady" beda miec conajmniej 2 a pewnie 3 dzieci ;)

Uwierz mi, gdyby feministki miały na swoich sztandarach ten cel to nie miałyby wielu wrogów. To co opisujesz już ma przyzwolenie w naszym społeczeństwie. Nie, feministki walczą o to samo co mieli przez tysiąclecia mężczyźni czyli dominację. Mężczyzna ma wg nich być tylko trutniem.

Poza tym co innego gdy zasady są sztuczne a co innego gdy za tym idzie biologia - kobieta z biegiem wieku ma mniejsze szanse na zajście w ciążę lub urodzenie zdrowego potomka. Kobiety o tym wiedzą i decydują się na ożenek przed 30-stką a karierę ewentualnie rozkręcają później.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uwierz mi, gdyby feministki miały na swoich sztandarach ten cel to nie miałyby wielu wrogów. To co opisujesz już ma przyzwolenie w naszym społeczeństwie. Nie, feministki walczą o to samo co mieli przez tysiąclecia mężczyźni czyli dominację. Mężczyzna ma wg nich być tylko trutniem.

Poza tym co innego gdy zasady są sztuczne a co innego gdy za tym idzie biologia - kobieta z biegiem wieku ma mniejsze szanse na zajście w ciążę lub urodzenie zdrowego potomka. Kobiety o tym wiedzą i decydują się na ożenek przed 30-stką a karierę ewentualnie rozkręcają później.

+1

 

Feministki chcą by mężczyzna oskarżony o gwałt był automatycznie skazany za gwałt, nawet jeśli jest niewinny.

Feministki chcą by panstwo było "mężem bez zobowiązań", żeby płaciło socjalne na dzieci, alimenty, bonusy, ale tylko kobietom

Feministki chcą by mężczyźni nie mieli żadnych praw rozrodczych, kobieta moze miec aborcje, oddac do adopcji, zostawic w okienku dziecko, mężczyzna może być tylko alimentacyjnym niewolnikiem do konca życia

Feministki chcą by dziecko należało do kobiety, zawsze

Feministki chcą by piersi były niezseksualizowane by mogly karmic dzieci na ulicy, ale za każdy razem płaczą że są objetyfikowane jesli gdzies w jakiejs reklamie widac piersi

Feministki chcą by faceci byli przyciagani przez kobiety, ale chcą tez zkryminalizować męską seksualnosc, każda sytuacja w której mężczyzna kobiece piekno jest uznawana przez nie za seksistowska objektyfikacje

Feministki chcą żeby faceci nie narzekali na swoje problemy takie jak wysoki wspolczynnik smierci, samobojstw itp, bo wkoncu jest patriarchat i mezczyzni sa w pozycji wladzy wiec ich problemy sie nie licza

Feministki chcaby kobiety otrzymywały lżejsze wyroki w sądzie tylko dlatego że są kobietami

Feministki chcą pracować w miejscach zdominowanych przez mężczyzn, ale nie chcą żeby dotyczyły ich te same standardy wymogowe, chcą żeby kobiety miały łatwiej (np w Tenisie kobiety graja krócej za taka sama kase)

Feministki chcą żeby mężczyźni poświecali zdrowie i życie w obronie kobiet

Feministki psują opinie mężczyznom mówiac ze wszyscy to potecjalni gwałciciele

Feministki twierdza że kobiety mogą robic to samo co mężczyźni tak samo dobrze a nawet lepiej, w sytuacji gdy wypowiedzenie tego samego ale z zamiana miejscami słów "mężczyzna" i "kobieta" bylo by seksistowskie

Feministki tworzą propagande strachu w której przestawiaja mężczyzn jako impulsywnych, prowadzonych testosteronem, agresywnych, bijących swoje żony gwałcicieli i pedofilów

Feministki ignorują zbrodnie dokonywane przez kobiety oraz czynnie zakrywaja fakty na ich temat a także fałszują statystyki.

 

Radykalne feministki chcą dosłownie zamienić mężczyzn w niewolników

Radykalne feministki twierdza ze meżczyźni powinni być kastrowani, w celu zmniejszenia ich agresywności (wyimaginowanej)

 

Feministki lobbują anty męskie prawa.

 

 

i tak dalej i tak dalej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sam z siebie "lejesz" (?)

Dziwne :hmm:

Tak w ogóle - to w czym problem, bo nie rozumiem ?

EDIT

no, jak widać nie ma żadnego problemu.

:thumbup:

Ot śmieszny chłopek jesteś. :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość mons!er

Bardzo ;):lol2:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...