Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Colicab

Ślub w kościele katolickim "niekatolika"

Rekomendowane odpowiedzi

Da się załatwić jest coś takiego jak jednostronny ślub kościelny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobra, bez jazdy po religiach, mam po weekendzie nowe informacje, których już sam nie rozumiem :E Dziewczyna chce jednak slub wyłącznie w kościele katolickim, ale dzieci nie chrzcić, bo niby nie ma obowiązku zaraz po urodzeniu, ze może później... Jej chłopak nic nie mówił, miałem wrażenie, że jestem w ukrytej kamerze albo inne th_trollface.png mnie spotkało, ale nie :E Chyba się nie da im pomóc :D

 

Obowiązku chrzczenia zaraz po urodzeniu nie ma, jest bodajże obowiązek wychowania dzieci w wierze katolickiej, niezależnie czy drugi z współmałżonków jest wierzący czy nie (wcale nie musi być).

Dla mnie sytuacja jest trochę niezrozumiała. Skoro ona chce brać ślub katolicki to powinna się do tych zasad stosować. Jeśli nie chce to bierze zwykły ślub cywilny.

 

Jak chce mieć pustą szopkę niech ktoś ze znajomych włoży prześcieradło i odprawi im mszę. To i tak lepsze niż ściema i krzywoprzysięstwo przed ołtarzem. Jej podejście jasno wskazuje, że zasady kościoła ma w poważaniu, więc raczej nie powinna mieć z tym problemu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobra, bez jazdy po religiach, mam po weekendzie nowe informacje, których już sam nie rozumiem :E Dziewczyna chce jednak slub wyłącznie w kościele katolickim, ale dzieci nie chrzcić, bo niby nie ma obowiązku zaraz po urodzeniu, ze może później... Jej chłopak nic nie mówił, miałem wrażenie, że jestem w ukrytej kamerze albo inne th_trollface.png mnie spotkało, ale nie :E Chyba się nie da im pomóc :D

 

chyba nie da sie... co najwyzej moge dac namiar na sensownego ksiedza w Trojmiescie :)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Da się załatwić jest coś takiego jak jednostronny ślub kościelny

 

Z tego co rozumiem, to właśnie jednostronny ich nie urządza, bo wtedy trzeba obiecać ochrzcić i wychować w wierze.

 

Jeśli dobrze kojarzę, jest wtedy wymagane tylko "nie przeszkadzać", a nie obiecać, więc mogłoby to urządzić przynajmniej jedną stronę, a druga niech bajeruje że ochrzci - w końcu to jej wiara. Za kilka dni będę na takim ślubie, to dowiem się jak to jest na 100% :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Problem ma proste rozwiązanie, tylko ciężko się na nie zdobyc. Skoro mamy do czynienia z nierozwiązywalnym konfliktem swiatopogladowym to należy się rozstać poki czas tzn. poki nie ma formalnych zobowiazan a tym bardziej dzieci. Taki krok jest bardzo trudny, zwłaszcza jeżeli długo się znaja, ale coz, jak się wjechalo w slepa uliczke to lepiej wycofać niż wjechać w mur. Bo problemy będą narastać a widać, ze potencjalny maz ma podejście pryncypialne wiec jeszcze zostawi sowja zone, moze z dzieckiem. Po co sobie zycie marnować?

 

nie rozumiem tez o co chodzi z tymi opiniami o związkach partnerksihc, ze niby ich brak jest jakas przeszkoda. Przeszkoda do czego? Taki związek w czym jest lepszy od malzenstwa (np. slubu cywilnego)? Jak ktoś nie jest dojrzaly do zawarcia umowy malzenskiej to niech się nie zeni, przymusu nie ma.

 

EDIT: Dodam jeszcze, z własnego doświadczenia, ze malzenstwo jest wystarczająco skomplikowana sprawa, żeby je jeszcze na starcie obciazac takimi problemami. Może się uda, ale raczej nie. I tak niemal polowa malzenstw siie rozpada, po co zwiekszac szanse?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jak dla mnie sprawa wygląda tak:

 

kobieta nie analizuje kwestii wiary na zasadzie 0-1, dla niej liczy się nie tyle wiara co cała otoczka tego, czyli przygotowania, suknia, zdjęcia. sam fakt tego, że to się dzieje. jej to nie jest potrzebne do wyznawania wiary. jej to jest potrzebne do wypełnienia planu jej podświadomości.

 

ostrzegam niestety przed takim związkiem.

kobiety często zmieniają stosunek do pewnych spraw po pojawieniu się potomka. kobieta przed, w trakcie i po urodzeniu dziecka podlega jako istota żywa pewnym przemianom biochemicznym (hormony), co jest absolutnie naturalne i związane z rolą samicy w wychowywaniu potomstwa (do takich rozważań zakładam akceptację ewolucji). mówiąc po ludzku - przy dziecku mogą odezwać się wspomnienia z jej dzieciństwa, z oglądania fotografii ze swojego chrztu itp. i mogą pojawić się głosy "a moze by jednak, przeciez to <nic> nie zmienia itp." jest to potencjalny punkt zapalny, bo jak to z dzieckiem do kosciola nie pojdziesz, co na to rodzice, przeciez tradycja..

 

osobiscie facetowi wspolczuje, bo wyobrazam sobie jak to jest: mamy fajna kobiete, dogadujemy sie genralnie, az przychodzi temat wiary i obrzedow z nia zwiazanych. facetom czesto trudno przychodzi akceptacja tego typu postaw bo oni wlasnie mysla na zasadzie "nie wyznaje wiary, to nie uczestnicze w obrzedach, nie potrzebuje wydmuszki, nie trace na to energii". konkret akcja - reakcja. kobiety inaczej odbieraja swiat i przetwarzaja informacje :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość hoodedman

Taka sytuacja. Kobieta chce wziąć ślub w kościele (wierzy w Boga, a kościół umożliwia jej ślub przed nim), bywa w nim rzadko. Jej partner w kościele nie bywa, nie chce ślubu w kościele, bo ma do tej instytucji negatywne nastawienie, m.in. papierki i dobrowolne koszty oraz dzieci oboje nie chcą chrzcić (ale oboje są ochrzczeni = wciśnięci do KK). Przy zawarciu sakramentu małżeństwa on ma się zgodzić na chrzest i wychowanie dzieci w wierze, której nie uznaje.

Czy jest w innym kościele niż katolicki inaczej? Bóg to Bóg, obrządek swoją drogą. Planują w tym roku, ale przez powyższy może się to opóźnić. Macie jakąś radę?

HAHAHA "ateiści" na forach internetowych pewnie pieją plują jadem na KK ale do kościółka pomaszerują bo się boją - wstaw odpowiednie słowo - to się nazywa HIPOKRYZJA

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie ukrywam, że opisany problem jest ich jedynym powodem sprzeczek. Chyba stanie na tym, że facet odpuści dla spokoju (a nie sądzę, bo kłamać nie chce) albo będzie ślub jednostronny. To chyba tyle w temacie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chcesz być katolikiem - praktykuj zgodnie z ich doktryną.

Chcesz być protestantem - praktykuj zgodnie z ich doktryną.

Chcesz być prawosławnym - praktykuj zgodnie z ich doktryną.

Chcesz być żydem - praktykuj zgodnie z ich doktryną.

Chcesz być muzułmaninem - praktykuj zgodnie z ich doktryną.

Chcesz wierzyć i wyznawać coś "po swojemu" - załóż swoją religię i... praktykuj zgodnie z jej doktryną.

 

Albo rybki, albo akwarium. W pewnych kwestiach nie ma kompromisów. Nie ma czegoś takiego, jak "wierzący, niepraktykujący". Wierzący, praktykuje.

 

To tylko twoje wyobrażenia na ten temat. Byłem na ślubie jednostronnym pomiędzy katoliczką i protestantem. W KRK odmówiono protestantowi komunii w trakcie ślubu.

 

Kościół protestancki zezwalał na wszystko, również na otrzymanie komunii przez wyznawcę wiary katolickiej, obietnicę wychowania dzieci w dowolnej wierze i akceptuje (w sensie formalności kościelnych) ślub zawarty w kościele katolickim. Kościół katolicki nie akceptuje niczego w drugą stronę, stąd też taka, a nie inna decyzja. Czyli kompromisy są jak najbardziej możliwe, ale nie w KRK.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W KRK odmówiono protestantowi komunii w trakcie ślubu.

 

Kościół protestancki zezwalał na wszystko......

:E

 

słaby ten protestant , skoro byl zainteresowany komunią ( w KRK przemiana chleba i wina w krew i cialo ) co jest sprzeczne z doktryną protestantów

 

zezwala na wszystko ...

 

hmmmm no nie wiem co to za odłam , ale nie do konca jest to prawdą , że zezwala na wszystko , chocby to - aby uczestniczyć w wieczerzy pańskiej trzeba byc ochrzczonym ( w wieku dojrzałym kiedy wiemy co robimy , a nie za niemowlaka ) i byc członkiem jakiegoś zboru

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

:E

 

słaby ten protestant , skoro byl zainteresowany komunią ( w KRK przemiana chleba i wina w krew i cialo ) co jest sprzeczne z doktryną protestantów

 

zezwala na wszystko ...

 

hmmmm no nie wiem co to za odłam , ale nie do konca jest to prawdą , że zezwala na wszystko , chocby to - aby uczestniczyć w wieczerzy pańskiej trzeba byc ochrzczonym ( w wieku dojrzałym kiedy wiemy co robimy , a nie za niemowlaka ) i byc członkiem jakiegoś zboru

 

Kościół Ewangelicki w Niemczech. Z tego co mi wiadomo, biorą tam eucharystię do ręki i tylko taka jest praktyczna różnica, w ideologiczne różnice nie wnikałem. Oczywiście nie pisałem, że zezwala na wszystko w sensie ogólnym, tylko dotyczącym obrządku ślubnego. W końcu chodzi o dorosłych ludzi, wyznających jakąś tam wiarę, a nie dzieci.

 

Czy on sam był tak bardzo zainteresowany komunią - nie wiem, wiem że w drugim kościele nie byłoby z tym żadnego problemu, a tu nie został nawet wcześniej poinformowany o tym, że nie dostanie i wynikła niezręczna sytuacja. Trochę śmieszne traktowanie, biorąc pod uwagę jak podobna jest ta wiara.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Taka sytuacja. Kobieta chce wziąć ślub w kościele (wierzy w Boga, a kościół umożliwia jej ślub przed nim), bywa w nim rzadko. Jej partner w kościele nie bywa, nie chce ślubu w kościele, bo ma do tej instytucji negatywne nastawienie, m.in. papierki i dobrowolne koszty oraz dzieci oboje nie chcą chrzcić (ale oboje są ochrzczeni = wciśnięci do KK). Przy zawarciu sakramentu małżeństwa on ma się zgodzić na chrzest i wychowanie dzieci w wierze, której nie uznaje.

Czy jest w innym kościele niż katolicki inaczej? Bóg to Bóg, obrządek swoją drogą. Planują w tym roku, ale przez powyższy może się to opóźnić. Macie jakąś radę?

Muszę Ciebie zmartwić innego kościoły - protestanckie traktują to jeszcze poważniej.

Generalnie nie jest w nich zalecane łączenie się z kimś kto nie jest jest tej samej wiary. Poza tym napisałeś jakiś nonsens - ona wierzy a nie chce chrzcić dzieci. Oznacza to że jej się tylko wydaje że wierzy zgodnie z wiarą KRK. Bycie Katolikiem czy Protestantem to nie jest sprawa tego że mi się wydaje że ja nim jestem. Aby nim być akceptuje się wszystko co naucza dany kościół. Inaczej ona nie jest Katoliczką tylko wyznawczynią swojej własnej religii.

Aby nie czynić z Kościoła Rzymsko-Katolickiego jakiegoś dziwnego, podkreślę to że w innych wyznaniach do tych spraw podchodzi się dużo bardzie rygorystycznie. Zwyczajnie albo jesteś świadomym wyznawcą danej religii i akceptuje się wszystko co ona naucza, albo wierzysz w coś swojego do czego każdy ma prawo, ale nie ma prawa do nazywania swoich widzimisię - Katolicyzmem.

 

 

 

Kościół protestancki zezwalał na wszystko, również na otrzymanie komunii przez wyznawcę wiary katolickiej, obietnicę wychowania dzieci w dowolnej wierze i akceptuje (w sensie formalności kościelnych) ślub zawarty w kościele katolickim. Kościół katolicki nie akceptuje niczego w drugą stronę, stąd też taka, a nie inna decyzja. Czyli kompromisy są jak najbardziej możliwe, ale nie w KRK.

 

Bredzisz - większość kościołów protestanckich uznaje tylko chrzest osoby dojrzałej. W kościele zielonoświatkowym czym baptystów katolik to poganin bez chrztu który nie ma prawa dotykać chleba i wina czyli ich "komuni".

Uważają zresztą moim zdaniem słusznie że chrzest tak jak ślub może przyjąć tylko osoba dojrzała i świadoma tego co robi.

Ja Katolicyzm odrzuciłem w pełni świadomie i jest mi z tym dużo lżej. Nic przed nikim nie muszę udawać ani wybierać. Nie udaje ponieważ to było by kłamstwo i brak szacunku wobec prawdziwych Katolików. Kłamstwa się brzydzę i uważam je za domenę ludzi słabych i chwiejnych. Trzeba być -Tak albo Nie w tych sprawach ponieważ są one bardzo ważne dla wielu ludzi i nie można tego traktować na odczep się.

Mam olbrzymi szacunek dla zdeklarowanych Ateistów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bredzisz - większość kościołów protestanckich uznaje tylko chrzest osoby dojrzałej. W kościele zielonoświatkowym czym baptystów katolik to poganin bez chrztu który nie ma prawa dotykać chleba i wina czyli ich "komuni".

Uważają zresztą moim zdaniem słusznie że chrzest tak jak ślub może przyjąć tylko osoba dojrzała i świadoma tego co robi.

Ja Katolicyzm odrzuciłem w pełni świadomie i jest mi z tym dużo lżej. Nic przed nikim nie muszę udawać ani wybierać. Nie udaje ponieważ to było by kłamstwo i brak szacunku wobec prawdziwych Katolików. Kłamstwa się brzydzę i uważam je za domenę ludzi słabych i chwiejnych. Trzeba być -Tak albo Nie w tych sprawach ponieważ są one bardzo ważne dla wielu ludzi i nie można tego traktować na odczep się.

Mam olbrzymi szacunek dla zdeklarowanych Ateistów.

 

To tylko twoje poglądy, ja mówię jak było w praktyce. Gdy przyjmiesz ślub w KRK to w tamtym kościele protestanckim jest to uznawane. Odwrotnie nie - i stąd ta para wzięła ślub katolicki, żeby potem nie mieć ewentualnych problemów z sakramentami dzieci itd. bo związek nie byłby oficjalnie uznany przez KRK jako kościelny.

 

Chrzest ci protestanci, o ile dobrze pamiętam, mają w dość młodym wieku i potem "potwierdzenie", które odpowiada bierzmowaniu, również grubo przed 18. Mógłbym to ustalić dokładniej, ale nie chce mi się. Pewnie to i tak nikogo nie obchodzi, ale prosiłbym o darowanie sobie zgrywania eksperta w kwestiach, o których nie masz zielonego pojęcia. Czy takie zmyślanie nie jest równoważne kłamstwu, którym niby tak się brzydzisz?

Wbrew pozorom, większość ludzi traktuje takie sprawy bardzo zdrowo, tzn. na odczep się. Skoro takiego rozwiązania szuka autor wątku, to po co mu opinie teoretyków dogmatyków?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Push-up3k

Bredzisz - większość kościołów protestanckich uznaje tylko chrzest osoby dojrzałej. W kościele zielonoświatkowym czym baptystów katolik to poganin bez chrztu który nie ma prawa dotykać chleba i wina czyli ich "komuni".

Uważają zresztą moim zdaniem słusznie że chrzest tak jak ślub może przyjąć tylko osoba dojrzała i świadoma tego co robi.

Hmmm, spytam z ciekawości, może ktoś wie. Jest takie coś jak bierzmowanie. Właściwie to dopiero wtedy w Kościele Katolickim wierny staje się dojrzałym wiernym, gdyż jest to jakby forma ponownego chrztu. Jak Kościół Zielonoświątkowy takie osoby traktuje?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdy przyjmiesz ślub w KRK to w tamtym kościele protestanckim jest to uznawane. Odwrotnie nie - i stąd ta para wzięła ślub katolicki, żeby potem nie mieć ewentualnych problemów z sakramentami dzieci itd. bo związek nie byłby oficjalnie uznany przez KRK jako kościelny.

 

Istnieje w KRK coś takiego jak dyspensa od obowiązku zachowania formy kanonicznej zawarcia małżeństwa. ;) Radze sprawdzić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Istnieje w KRK coś takiego jak dyspensa od obowiązku zachowania formy kanonicznej zawarcia małżeństwa. ;) Radze sprawdzić.

 

Po co?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po to byś nie pisał, że KRK nie uznaje ślubów złożonych/zawartych poza KRK.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po to byś nie pisał, że KRK nie uznaje ślubów złożonych/zawartych poza KRK.

 

Osobiście uznaję, że przy odpowiedniej ilości zginania karku i pieniędzy, można załatwić w KRK absolutnie wszystko. W końcu to taka religia, wystarczy nieszczerze wyrazić skruchę i zrobione :)

 

Nie myślałem, że aż tak dosłownie potraktowałeś moje słowa. Nie uznaje, bo nie dzieje się tak domyślnie. Nie ma pewności, czy dostaniesz dyspensę, ile to potrwa itd. Dlatego jak ktoś chce mieć spokój z sakramentami w KRK, nie będzie brał ślubu w innym. Wyraźnie pisałem, że zrobili tak, żeby uniknąć problemów, a nie dlatego, że absolutnie nigdy nie ma możliwości, żeby zostało to uznane. W drugą stronę tych problemów w ogóle nie było.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Osobiście uznaję, że przy odpowiedniej ilości zginania karku i pieniędzy, można załatwić w KRK absolutnie wszystko.

Pewnie tak, tylko to nie ma nic do rzeczy.

W końcu to taka religia, wystarczy nieszczerze wyrazić skruchę i zrobione smile.gif

:hmm: Skruchę? Z powodu małżeństwa? :E

Nie myślałem, że aż tak dosłownie potraktowałeś moje słowa. Nie uznaje, bo nie dzieje się tak domyślnie. Nie ma pewności, czy dostaniesz dyspensę, ile to potrwa itd. Dlatego jak ktoś chce mieć spokój z sakramentami w KRK, nie będzie brał ślubu w innym. Wyraźnie pisałem, że zrobili tak, żeby uniknąć problemów, a nie dlatego, że absolutnie nigdy nie ma możliwości, żeby zostało to uznane. W drugą stronę tych problemów w ogóle nie było.

Twoje stwierdzeni było kategoryczne:

...Gdy przyjmiesz ślub w KRK to w tamtym kościele protestanckim jest to uznawane. Odwrotnie nie...

więc pytanie jest proste: uznaje KRK małżeństwa zawarte poza KRK czy nie? :Up_to_s:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Twoje stwierdzeni było kategoryczne:

 

więc pytanie jest proste: uznaje KRK małżeństwa zawarte poza KRK czy nie? :Up_to_s:

 

Nie było kategoryczne, to się nazywa skrót myślowy.

 

W dyspensy może się bawić ktoś, kto wcześniej brał ślub, nie myśląc zupełnie o KRK. Inaczej mija się to z celem, bo wtedy praktycznie jest tyle formalności co przy dwóch ślubach. Autora wątku nic takie rzeczy nie obchodzą, więc możesz dać sobie spokój z biciem piany. Jak koniecznie chcesz "walczyć" o pietruszkę, to możesz mi wysłać prywatną wiadomość. Może się zdarzyć, że nic nie odpowiem, bo nie lubię gadać z kimś, kto nie potrafi trzymać się tematu i jednocześnie uwielbia rozpoczynać dziesiątki nowych wątków w każdym poście :)

Według mnie nie masz intelektu, żeby śledzić więcej niż jeden, także dziękuję za takie dyskusje i pozwolę sobie tobie nie odpisywać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie było kategoryczne, to się nazywa skrót myślowy.

To się nazywa bzdura a nie skrót. ;)

W dyspensy może się bawić ktoś, kto wcześniej brał ślub, nie myśląc zupełnie o KRK. Inaczej mija się to z celem, bo wtedy praktycznie jest tyle formalności co przy dwóch ślubach.

Kolejna bzdura. Formalności załatwia ksiądz składajacy wniosek o dypensę.

Autora wątku nic takie rzeczy nie obchodzą, więc możesz dać sobie spokój z biciem piany. Jak koniecznie chcesz "walczyć" o pietruszkę, to możesz mi wysłać prywatną wiadomość.

Sam bijesz piane bo jak zwykle "absolutnie masz rację" :E Ja potrafiłem przyznać się do błędu gdy go popełniłem. Ty idziesz w zaparte po raz kolejny. Nie - nie będę pisał PM'ek bo uznaje tą formę kontaktu za wyróżnienie.

Może się zdarzyć, że nic nie odpowiem, bo nie lubię gadać z kimś, kto nie potrafi trzymać się tematu i jednocześnie uwielbia rozpoczynać dziesiątki nowych wątków w każdym poście :)

:lol2:

Według mnie nie masz intelektu, żeby śledzić więcej niż jeden, także dziękuję za takie dyskusje i pozwolę sobie tobie nie odpisywać.

:lol2: :lol2: :lol2:

 

PS - zadałem sobie trud zajrzenia w twój profil. Juz wiem skąd tylko jedna "gwiazdka" w ocenie. Po prostu ciągle trafiasz na osoby z "za słabym intelektem" w stosunku do twojego... :lol2: :lol2:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kolejna bzdura. Formalności załatwia ksiądz składajacy wniosek o dypensę.

 

Wszystko fajnie, tylko że nie wydaje mi się, że kiedykolwiek miałeś z tym do czynienia. To, że formalności załatwiane są przez księdza, co pewnie znalazłeś na google, oznacza tylko tyle, że wysyła dokumenty do odpowiedniej osoby w kościele. Nie oznacza to, że załatwia sprawę od ręki, trzeba mieć świadków, swoje dokumenty itd. Tak się składa, że za kilka dni będę na ślubie jednostronnym, do którego było to potrzebne i co nieco wiem. Nawet poświadczyłem kilka rzeczy na mękę chrystusową, podpisując się oczywiście jako ateista :)

 

Tak poza tym, czy to już wszystkie twoje żale? Miałem nie odpisywać, ale chciałbym już tego więcej nie czytać. Z góry dzięki. Obiecuję również nie odpisywać na twoje posty, więc myślę, że byłoby to uczciwe. Przyznaję się do błędu, jesteś ekspertem w wielu dziedzinach, o czym świadczy twój profil, liczne, wartościowe wypowiedzi i poważny wiek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystko fajnie, tylko że nie wydaje mi się, że kiedykolwiek miałeś z tym do czynienia. To, że formalności załatwiane są przez księdza, co pewnie znalazłeś na google, oznacza tylko tyle, że wysyła dokumenty do odpowiedniej osoby w kościele.

Dokumnty, które sam tworzy na podstawie tego co usłyszy od zainteresowanych. Nigdzie nie chodzisz, niczego nie załatwiasz - czekasz na odpowiedź. :Up_to_s:

Ale ale - to jak? - uznaje KRK śluby zawarte poza KRK czy nie? :Up_to_s:

Nie oznacza to, że załatwia sprawę od ręki, trzeba mieć świadków, swoje dokumenty itd.

Nie oznacza to tez przeciwnego biegu sprawy w każdym przypadku.

To jak z tym uznawaniem ślubów?

Tak się składa, że za kilka dni będę na ślubie jednostronnym, do którego było to potrzebne i co nieco wiem. Nawet poświadczyłem kilka rzeczy na mękę chrystusową, podpisując się oczywiście jako ateista :)

:lol2: Czy ktoś miał wątpliwości, że mogłoby być inaczej? Trafia się temat o Indonezji i regionie - zaraz ujawnia się spora grupka znajomych stamtąd, temat o Smoleńsku - masa ekspertów lotnictwa, temat o górnikach - na forum co drugi to górnik przodkowy... Śpiewka stara jak świat ;)

 

Tak poza tym, czy to już wszystkie twoje żale?

:lol2:

 

Miałem nie odpisywać,

Kolejne twoje obiecanki cacanki i strzelanie focha. Typowe. ;)

Może jednak napiszesz jak to jest z tym uznawaniem ślubów spoza KRK przez KRK?

 

ale chciałbym już tego więcej nie czytać.

To do widzenia - siłą nikt nie trzyma, prawda? :Up_to_s:

Z góry dzięki.

Proszę bardzo...

Obiecuję również nie odpisywać na twoje posty, więc myślę, że byłoby to uczciwe.

Z góry dzięki. :D

Przyznaję się do błędu, jesteś ekspertem w wielu dziedzinach, o czym świadczy twój profil, liczne, wartościowe wypowiedzi i poważny wiek.

Oczywiście, że się w pewnym stopniu znam (nie masz pojęcia kto to jest ekspert) na wielu dziedzinach. W czym problem? Kompleks jakiś masz...?

Na marginesie - to jak z tymi ślubami? KRK uznaje śluby zawierane poza KRK czy nie? Jednym słowem, bez zbędnej tony pierdołowatych usprawiedliwień.

Tak jak ja ostatnio w pewnym temacie napisałem, że błędne wnioski wyciągnąłem z angielskiego cytatu wiki nie zadając sobie trudu badania tematu dalej. :Up_to_s:

 

Pomogę ci troszkę cytatem który znalazłem za pomocą Google  (no co za wstyd!:lol2:):

 

Jeżeli narzeczeni wybraliby cywilną formę zawarcia małżeństwa, a ordynariusz miejsca udzielił dyspensy, małżeństwo w ten sposób zawarte staje się ważne w obliczu Kościoła, czyli sakramentalne i nierozerwalne, niezależnie od tego czy strony dopełnią później ceremonii religijnej, czy też nie..

:Up_to_s:

To jak jest?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jak zwykle na temat spraw religijnych najwięcej mają do powiedzenia ateiści, apostaci i zbuntowana gimbaza... nie dziwi nic :gitarzysta:

 

a karawana idzie dalej

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jak zwykle na temat spraw religijnych najwięcej mają do powiedzenia ateiści, apostaci i zbuntowana gimbaza... nie dziwi nic :gitarzysta:

 

a karawana idzie dalej

 

Wątek dotyczy ślubu ateisty i katoliczki od samego początku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...