Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Yab

Kto ostatnio kupowal mieszkanie

Rekomendowane odpowiedzi

Jako ze i ja stoje przed tym trudny zyciowym wyborem to mam wiele watpliwosci i mam nadzieje, ze mi tu ktos doradzi :) Bez wchodzenia w szczegoly, do listopada przyszlego roku musze kupic mieszkanie, a na nowy program rzadowy na 99,(9)% sie nie zalapie wiec raczej decyzje musze podjac teraz. Chodzi o mieszkana we Wroclawiu.

Mam pewien zalozony budzet na to (wiadomo). Idealnie by bylo dostac nowe mieszkanie blisko centrum pod klucz za ta kase, ale to jest malo realne w tych pieniadzach co mam (i tutaj zadne "doloz x zl" nie wchodzi w gre bo to nie 100 czy 200 zl a kolejne tys jak nie dziesiatki tys). Zostaje rynek wtorny.

Generalnie na obecna chwile ograniczylem sie do 2 mieszkan, w bardzo podobnej cenie, teoretycznie gotowe do zamieszkania:

1) Mieszkanie w kamienicy dosc blisko centrum miasta (nie cale 2 km do rynku), 1 pietro, 2 pokoje oddzielne, nie dawno wyremontowane, 49mkw. Z minusow: slaba klatka schodowa (ponoc na dniach maja ruszyc prace remontowe), slabo wygladajaca kamienica z zewnatrz, okolica nie cieszy sie najlepsza opinia

2) Mieszkanie w wielkiej plycie, 5 pietro, winda, dosc duzo schowkow (piwnica + komorka lokatorska), 3 oddzielne pokoje, 54 mkw, o 6 tys zl tansze niz to pierwsze mieszkanie, blizej do pracy. Z minusow: instalacja elektryczna nie ruszona wiec chyba do wymiany, mieszkanie traci myszka juz lekko - pare mebli jeszcze Bieruta chyba pamieta no i lazienka i kuchnia do lekkiego odswiezenia (czyli pewnie skonczyloby sie to na gruntownym remoncie i wstawiania wszystkiego nowego).

 

Niby to 2) mieszkanie wyglada bardziej zachecajaco - 2 dodatkowe pokoje (w jednym ja bede mieszkac a reszte podnajmowac), nizsza cena za 1mkw, nizsza cena zakupu. No ale z drugiej strony mieszkanie koniec koncow moze okazac sie, ze wymaga remontu. Poza tym to jest wielka plyta - wydaje mi sie ze takie mieszkania beda tracic na wartosci. A kamienica w centrum, nawet jak obecnie scisla okolica nie wyglada zachecajaco, to pewnie za 10 lat bedzie to juz wszystko w okolo wyremontowane i sporo zyska na wartosci.

 

Co o tym myslicie? Dodam jeszcze raz - jesli dostane w podobnej okolicy i podobnej cenie nowe mieszkanie, to biore bez zastanowienia. Ale, ze to nie za bardzo prawdopodobne, to zostaja te 2.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ile lat mają te mieszkania?

 

jak duża płyta nie jest >40 letnie, to jeszcze OK

 

a w wielu wypadkach te bidne wielkie płyty zapewniają lepszy komfort mieszkania niż nowe "dywylopyrskie" apartamenta, gdzie byle pierdnięcie słychać przez ścianą, że o entuzjastycznym seksiku nie wspomnę :E

 

a sam temat bardziej na muratora niż labik, sam wiesz ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pierwsze poważne pytanie.. kto jest właścicielem kamienicy ? Jakaś osoba prywatna ? Miasto ? W kamienicy, owszem przyjemnie się mieszka ale dowiedz jak wygląda koszt ogrzewania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie znam sie za bardzo, ale wlasnie uwazaj z ogrzewaniem w kamienicy :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kumpel wynajmuje w kamienicy i w zimie strasznie pizga, w jednym pokoju ma micro piecyk kaflowy bo brak CO :E niby okna plastikowe ale i tak wiatr chula po mieszkaniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przede wszystkim zwróć uwagę na księgę wieczystą (o ile w ogóle jest) i oceń stan prawny mieszkania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To ,że mowią ,że bedzie remont klatki to mogą sobie mowic.Zazwyczaj tak jest a potem co do czego to lata mijaja i sie nic nie dzieje.

Wydaje mi sie, ze w kamienicach to tylko poziom parter bedzie zyskiwal na wartosci o ile jest to parter o charakterze uslugowym.

Mieszkania idealnego nie znajdziesz, trzeba sie zdecydowac na jakies kompromisy (nizsza cena ale za to do remontu).Dobrze tez jest poobserowac czy nie ma w klatce jakiegos elementu, ktory chleje, rozrabia itp. bo potem moze byc nieciekawie.

Jak inst. el. jest miedziana to nic jej nie powino byc-chyba, ze z alumin. to juz klapa.Jak planujesz remont to musisz sie liczyc ze sporym wydatkiem i policzyc sobie czy cena obecna nie jest zawyzona.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja ostatnio kupowałem , jeszcze sie wykancza z tym że nowe to nie pomoge , od siebie dodam ze lepiej dołożyć do nowego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pierwsze poważne pytanie.. kto jest właścicielem kamienicy ? Jakaś osoba prywatna ? Miasto ? W kamienicy, owszem przyjemnie się mieszka ale dowiedz jak wygląda koszt ogrzewania.

mieszkanie jest wlasnosciowe, w kamienicy jest wspolnota mieszkaniowa utworzona. Jest gaz zalozony w mieszkaniu. Grzejniki wprawdzie elektryczne, ale mozna zalozyc gazowe.

 

Przede wszystkim zwróć uwagę na księgę wieczystą (o ile w ogóle jest) i oceń stan prawny mieszkania.

Jest KW. Wprawdzie sie nie znam az tak, ale z tego co widzialem, to nie wyglada podejrzanie.

 

Ja ostatnio kupowałem , jeszcze sie wykancza z tym że nowe to nie pomoge , od siebie dodam ze lepiej dołożyć do nowego.

No wszystko pieknie i ladnie, ale "dolozyc" to w tym przypadku minimum 30k zl. To juz sie robia zauwazalnie wyzsze koszty kredytu. O ile w ogole na takie drozsze mieszkanie dostalbym kredyt.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Grzejniki wprawdzie elektryczne, ale mozna zalozyc gazowe.

 

Kamienica + ogrzewanie prądem = kuku dla portfela zimą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kamienica + ogrzewanie prądem = kuku dla portfela zimą.

Gazowe wychodzi niewiele taniej :E Też stałem przed takim dylematem kamienica-wilka płyta i w końcu wybrałem... blok :E Właśnie na niekorzyść kamienicy często działają koszty ogrzewania. Gazowe też wcale nie wychodzi zbyt tanio. A jak jeszcze nie ma wody gorącej z miasta to już mocno rosną. Mieszkanie kupowałem 3 lata temu. Też miałem do wymiany elektrykę i kilka innych nieprzewidzianych kosztów, ale one są zawsze. Obojętnie w jakim stanie wizualnym jest mieszkanie to zawsze coś wyjdzie... zawsze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja na Twoim miejscu szukałbym mieszkania jak najdalej od centrum, a najlepiej już poza granicami Wrocławia. Sporo taniej, ciszej, lepsze powietrze, a dojechać do centrum te 10-20 km, to chyba nie problem. W centrum to tylko hałas, tłok, brud, smród, że nawet okna nie idzie otworzyć, bo po chwili masz w mieszkaniu na meblach 2 cm kurzu. Całe życie mieszkam w centrum Wrocławia i mam już tego serdecznie dość. Obecnie wręcz marzę, żeby wyprowadzić się gdzieś na przedmieścia. :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie wiem nad czym Ty się jeszcze zastanawiasz bo z tych 2. to wybór jest prosty: wielka płyta.

Co jak co ale wielka płyta to jeszcze i nas przeżyje zapewne w niezłym stanie nie to co te kamienice nieremontowane odkąd je postawili zwykle. Nie mówiąc już o tych nowych "cudach" inżynierii z cegły za astronomiczne kwoty...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja na Twoim miejscu szukałbym mieszkania jak najdalej od centrum, a najlepiej już poza granicami Wrocławia. Sporo taniej, ciszej, lepsze powietrze, a dojechać do centrum te 10-20 km, to chyba nie problem. W centrum to tylko hałas, tłok, brud, smród, że nawet okna nie idzie otworzyć, bo po chwili masz w mieszkaniu na meblach 2 cm kurzu. Całe życie mieszkam w centrum Wrocławia i mam już tego serdecznie dość. Obecnie wręcz marzę, żeby wyprowadzić się gdzieś na przedmieścia. :P

jakbym mial rodzine, zone, dzieci to byc moze. A teraz po co mam kupowac mieszkanie na przedmiesciach? Codziennie do pracy po 10-15 km. Zeby napic sie z kumplami piwa w piatek to od razu trzeba planowac wycieczke na 2 dni, rzeczy do torby i spiwor pod pache, bo moze sie zdarzyc ze nocny do mieszkania nie dojezdza a taksa wyjdzie pol miesiecznej pensji. Jedni szukaja na obzerzach, inni w centrum. Jakbym szukal cos poza miastem to juz od 1-2 mies. mialbym swoje mieszkanie.

 

A bylbym zapomnial - to mieszaknie w wielkiej plycie o ktorym mysle to tez ma wszystkie okna do wymiany. No i tak jak wspomnialem, instalacje elektryczna aluminiowa :kwasny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem ile masz lat ale osobiscie widze dwa wyjscia

 

Pierwsze to wyjechac z Polski i tam kupic mieszkanie i pracowac

Drugie to wynajac

 

Kredyt wezmiesz na 30 lat pewnie a uwierz ze przez 30 lat moze sie bardzo duzo zdarzyc. Glupi wypadek bedzie i jak braknie na rate kredytu jest w czarnej ...

Strata pracy czy inne losowe wypadki ktorych jest sporo

 

Kredyt powinienes wziasc +50k wiecej niz mieszkanie kosztuje bo wlasnie remont czy cos innego.

Jesli kupujesz juz z wyposazeniem to wez pod uwage najgorsze rzeczy ze pralka badz lodowka zdechnie, remont pieca gazowego, wymiana elektryki etc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jakbym mial rodzine, zone, dzieci to byc moze. A teraz po co mam kupowac mieszkanie na przedmiesciach? Codziennie do pracy po 10-15 km. Zeby napic sie z kumplami piwa w piatek to od razu trzeba planowac wycieczke na 2 dni, rzeczy do torby i spiwor pod pache, bo moze sie zdarzyc ze nocny do mieszkania nie dojezdza a taksa wyjdzie pol miesiecznej pensji. Jedni szukaja na obzerzach, inni w centrum. Jakbym szukal cos poza miastem to juz od 1-2 mies. mialbym swoje mieszkanie.

 

A bylbym zapomnial - to mieszaknie w wielkiej plycie o ktorym mysle to tez ma wszystkie okna do wymiany. No i tak jak wspomnialem, instalacje elektryczna aluminiowa :kwasny:

no jak Ty na mieszkanie, czyli zakup na 150-200 koła patrzysz przez pryzmat rozrywki z kumplami to w sumie co tu powiedzieć ;)

 

wymiana okien - zwykłe 2-szybowe w białym plastiku, ze zwykłymi okuciami to pikuś, b szybko Ci się to zwróci w ogrzewaniu;

 

 

ile lat ma ta wielka płyta?

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pierwsze to wyjechac z Polski i tam kupic mieszkanie i pracowac

 

W wielu popularnych celach emigracyjnych Polaków o zakup mieszaknia wcale nie łatwiej niż w Polsce.

 

Drugie to wynajac

 

I płacić mniej więcej tyle samo co za ratę mieszkania?

 

Kredyt wezmiesz na 30 lat pewnie a uwierz ze przez 30 lat moze sie bardzo duzo zdarzyc. Glupi wypadek bedzie i jak braknie na rate kredytu jest w czarnej ...

Strata pracy czy inne losowe wypadki ktorych jest sporo

 

Przy najmowaniu mieszkania istnieje ten sam problem. Ba łatwiej i szybciej wyrzucą kogoś z mieszkania za niepłacenie za najem niż w przypadku zaległości w spłacaniu kredytu.

 

Kredyt powinienes wziasc +50k wiecej niz mieszkanie kosztuje bo wlasnie remont czy cos innego.

Jesli kupujesz juz z wyposazeniem to wez pod uwage najgorsze rzeczy ze pralka badz lodowka zdechnie, remont pieca gazowego, wymiana elektryki etc.

 

Teraz już chyba w większości banków nie dają na >100% wartości mieszkania, w niektórych i na 100% może być problem wziąć.

 

Nie wiem w jakim dokładnie stanie jest ta kamienica, ale ja w przeciętnej kamienicy w życiu bym mieszkania nie kupił. Z dwojga złego -> wielka płyta. Zresztą z mieszkaniami bezpośrednio od dewelopera też bywają problemy, a to niedotrzymane terminy, a to kiepska jakość wykonania, a to coś tam znowu... najlepiej chyba kupić kilkuletnie mieszkanie w "sprawdzonej" inwestycji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no jak Ty na mieszkanie, czyli zakup na 150-200 koła patrzysz przez pryzmat rozrywki z kumplami to w sumie co tu powiedzieć ;)

 

wymiana okien - zwykłe 2-szybowe w białym plastiku, ze zwykłymi okuciami to pikuś, b szybko Ci się to zwróci w ogrzewaniu;

 

 

ile lat ma ta wielka płyta?

wiesz, zawsze mozna z drugiej strony - jesli planujesz mieszac w 2 pokojowym mieszkaniu ~45mkw przez 50-60 lat az do smierci to tez to ciezko skomentowac.

Blok z plyty jest z ok 1970 r.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja na Twoim miejscu szukałbym mieszkania jak najdalej od centrum, a najlepiej już poza granicami Wrocławia. Sporo taniej, ciszej, lepsze powietrze, a dojechać do centrum te 10-20 km, to chyba nie problem. W centrum to tylko hałas, tłok, brud, smród, że nawet okna nie idzie otworzyć, bo po chwili masz w mieszkaniu na meblach 2 cm kurzu. Całe życie mieszkam w centrum Wrocławia i mam już tego serdecznie dość. Obecnie wręcz marzę, żeby wyprowadzić się gdzieś na przedmieścia. :P

 

Mieszkanie może go i wyniesie mniej/kupi większe/w lepszej kodnycji za te same pieniądze, ale koszty dojazdów oraz dodatkowy czas, który trzeba na nie poświęcić często są zabójcze.

Sam kupiłem mieszkanie tuż pod Warszawą, głównie ze względu na cenę, i drugi raz bym się na taki zakup nie zdecydował.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Omijałbym wielką płytę, chociaż kamienica z 3.5 wysokości w świetle z ogrzewaniem elektrycznym też nie zachęca. Co do mieszkania to ważniejszy jest układ funkcjonalny niż ilość pokoi i całkowity metraż więc jeżeli masz wybierać to jako kryterium przyjmij tą wytyczną(problem rozwiąże się sam).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No wszystko pieknie i ladnie, ale "dolozyc" to w tym przypadku minimum 30k zl. To juz sie robia zauwazalnie wyzsze koszty kredytu. O ile w ogole na takie drozsze mieszkanie dostalbym kredyt.

 

Jeśli koszty kredytowania 30k Cię przerastają, to lepiej się wstrzymaj. Przecież to jest 100-200 zł miesięcznie, jeśli to jest dla Ciebie znaczna kwota to bank może mieć spore wątpliwości przy udzielaniu kredytu. Z drugiej strony, przy nagłej sytuacji, jesteś jak to pisał Szczota w czarnej... (choć reszta to bzdury).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jakbym mial rodzine, zone, dzieci to byc moze. A teraz po co mam kupowac mieszkanie na przedmiesciach? Codziennie do pracy po 10-15 km. Zeby napic sie z kumplami piwa w piatek to od razu trzeba planowac wycieczke na 2 dni, rzeczy do torby i spiwor pod pache, bo moze sie zdarzyc ze nocny do mieszkania nie dojezdza a taksa wyjdzie pol miesiecznej pensji. Jedni szukaja na obzerzach, inni w centrum. Jakbym szukal cos poza miastem to juz od 1-2 mies. mialbym swoje mieszkanie.

Mieszkanie może go i wyniesie mniej/kupi większe/w lepszej kodnycji za te same pieniądze, ale koszty dojazdów oraz dodatkowy czas, który trzeba na nie poświęcić często są zabójcze.

Sam kupiłem mieszkanie tuż pod Warszawą, głównie ze względu na cenę, i drugi raz bym się na taki zakup nie zdecydował.

To zależy gdzie się pracuje. Mieszkałem kiedyś jakiś czas u kumpla 15 km od Wrocławia i do pracy we Wrocławiu dojeżdżałem szybciej jak obecnie z centrum miasta. Po prostu nie musiałem się przebijać przez centrum, przez najbardziej zatłoczone ulice w mieście. Obecnie mamy we Wrocławiu AOW (Autostradową Obwodnicę Wrocławia). Jest to 3-pasmowa autostrada A8, na której, jak to na autostradzie jest dozwolona prędkość 140 km/h i którą w 15 minut da się przejechać z jednego końca miasta na drugi. Do tego już powstał pierwszy odcinek obwodnicy wschodniej, którą da się objechać sporą część miasta od drugiej strony. Także obecnie dojechać gdzieś spoza granic miasta często jest o wiele szybciej jak przebijać się z zakorkowanego centrum. Autobusów podmiejskich jest cała masa odjeżdżających z centrum Wrocławia (Sevibus, Polbus i jeszcze jakieś inne małe prywatne firmy), więc jak się chce wypić, to także nie ma problemu z powrotem do domu, nawet o późnych porach i wcale nie trzeba nic planować, bo te autobusy jeżdżą częściej jak niektóre linie komunikacji miejskiej w mieście i wcale też nie są sporo droższe. Do tego jest też sporo podmiejskich linii kolejowych. No ale oczywiście niech każdy sobie szuka czego chce. Ja tam z wielką przyjemnością bym się z centrum wyprowadził. Centra dużych miast jako miejsca do zamieszkania są mocno przereklamowane. Ale niestety na razie nie mam na to funduszy. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem dlaczego tak zle podchodzicie do wynajmu mieszkania skoro to jest bardzo wygodne.

Kredyt to osobiscie bym wzial tylko na budowe domu a nie zakup mieszkania.

30 lat zycia w stresie i miec mieszkanie w wielkiej plycie badz kamienicy gdzie za 30 lat moze sie to rozleciec - moze i przesadzam ale czas robi swoje.

 

W momencie skonczenia kredytu ten blok bedzie mial 70 lat zakladajac ze bierzesz na 30 lat kredyt.

Szacowany wiek wielkiej plyty to 50 lat przy czym eksperci twierdza ze remontowana bedzie mogla przezyc drugie tyle.

 

Kredyt pod hipoteke dwa lata temu byl wyceniany na polowe wartosci rynkowej.

Jesli kredyt dostaniesz gotowkowy na 250k to inna sprawa. Wtedy w razie wpadki bank poczeka bo innego wyjscia nie ma. Przy hipotece zaczynaja sie jaja.

 

Wynajmujacego wywalic jest cholernie ciezko kto zna ten temat badz wynajmuje komus mieszkanie ten wie o co chodzi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

30 lat zycia w stresie i miec mieszkanie w wielkiej plycie badz kamienicy gdzie za 30 lat moze sie to rozleciec - moze i przesadzam ale czas robi swoje.

 

Dlaczego zakładasz, że ktoś kupując swoje pierwsze mieszkanie będzie w nim do emerytury siedział? Za parę lat pewnie zahaczy się o lepsza pracę, założy rodzinę itp i będzie chciał warunki mieszkaniowe zmienić również. Wynajmując znajdziesz się w punkcie zero, a spłacając kredyt (najlepiej z jak największą ratą kapitałową w miarę możliwości), będzie miał jednak trochę zapisane pod swoim nazwiskiem.

 

Zalegając z kredytem gotówkowym też przecież można mieszkanie i cały dobytek u komornika zostawić, tylko w międzyczasie bank wyższe odsetki z obsługi zgarnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlaczego zakładasz, że ktoś kupując swoje pierwsze mieszkanie będzie w nim do emerytury siedział? Za parę lat pewnie zahaczy się o lepsza pracę, założy rodzinę itp i będzie chciał warunki mieszkaniowe zmienić również. Wynajmując znajdziesz się w punkcie zero, a spłacając kredyt (najlepiej z jak największą ratą kapitałową w miarę możliwości), będzie miał jednak trochę zapisane pod swoim nazwiskiem.

 

Zalegając z kredytem gotówkowym też przecież można mieszkanie i cały dobytek u komornika zostawić, tylko w międzyczasie bank wyższe odsetki z obsługi zgarnie.

Założy rodzinę i będzie jeszcze bardziej pasa zaciskał żeby na ratę za mieszkanie starczyło, a nie myślał o polepszeniu warunków mieszkaniowych. Ty chyba kolego nie znasz warunków życia i poziomu zarobków w tym kraju, że takie głupoty wypisujesz. :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...