Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

crasch

Firma chce oszukać na L4?

Rekomendowane odpowiedzi

Ha ha ha! Pracodawca nie może "nie udzielić" urlopu na żądanie.

Ha ha ha oczywiście, że może nie udzielić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

I pracodawca wcale nie ma obowiązku go udzielić.

Bzdura.

 

Przy urlopie na żądanie pracodawca nie ma wiele do gadania.

 

Co innego zwykły urlop.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bzdura.

 

Przy urlopie na żądanie pracodawca nie ma wiele do gadania.

 

Co innego zwykły urlop.

To co powiesz na ten wyrok??

Wyrok SN z 28.10.2009 r., II PK 123/09

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tytuł tego czegoś: "Udzielenie urlopu wypoczynkowego, także na żądanie (art. 1672 k.p.), pracownikowi niezdolnemu do pracy z powodu choroby jest niezgodne z prawem". He he he he!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

To co powiesz na ten wyrok??

Wyrok SN z 28.10.2009 r., II PK 123/09

Najpierw muszą zaistnieć ważne, naprawdę kapitalnie ważne, szczególne okoliczności.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bzdura.

 

Przy urlopie na żądanie pracodawca nie ma wiele do gadania.

 

Co innego zwykły urlop.

 

Jedynie przy korzystaniu z dwóch dni wolnego na opiekę dziecka, pracodawca ma niewiele do gadania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skoro sobie uroiłeś, że na urlop na żądanie pracodawca musi udzielić zgody, to - zgodnie z Twoim tokiem rozumowania - nie różni się on niczym od zwykłego urlopu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

urlop na żądanie jest praktycznie bezwzględny i pracodawca nie ma wielkiego pola manewru i w zasadzie musi udzelić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bzdura.Przy urlopie na żądanie pracodawca nie ma wiele do gadania.Co innego zwykły urlop.

 

Nie trzeba było pochopnie oceniać postu jako bzdurnego, jeżeli nie śledziłeś na bieżąco zmian w Prawie Pracy. Wymagasz od innych nieomylności, sam bądź nieomylny.

 

Najpierw muszą zaistnieć ważne, naprawdę kapitalnie ważne, szczególne okoliczności.

 

Zrehabilitowałeś się dopiero przedstawieniu wyroku SN.

 

Pracodawca może odmówić udzielenia urlopu na żądanie, jeżeli np. ma akurat braki kadrowe w firmie. Przykład: pracowałam w 2-osobowym dziale. Zwróciłam się o dzień urlopu na żądanie. Pracodawca odmówił, ponieważ w tym samym dniu moja koleżanka zachorowała i wzięła L4. Tak więc okoliczności nie muszą być jakieś "naprawdę kapitalnie ważne". Muszą być ważne z punktu widzenia interesu firmy. Nie można rozpocząć urlopu na żądanie bez zgody pracodawcy. W mojej firmie Dział Kadr także jako podstawę odmowy podał Wyrok SN z 28.10.2009 r., II PK 123/09.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

Nie trzeba było pochopnie oceniać postu jako bzdurnego, jeżeli nie śledziłeś na bieżąco zmian w Prawie Pracy. Wymagasz od innych nieomylności, sam bądź nieomylny.

Ja nie śledziłem zmian na bieżąco? Śmiechu warte z ust laiczki, która wrzuciła hasło w internet...

 

Zrehabilitowałeś się dopiero przedstawieniu wyroku SN.

Wręcz przeciwnie.

 

Dlatego napisałem, że pracowadca nie ma wiele do powiedzenia w tej kwestii. Ma obowiązek udzielić takiego urlopu.

 

 

Pracodawca może odmówić udzielenia urlopu na żądanie, jeżeli np. ma akurat braki kadrowe w firmie. Przykład: pracowałam w 2-osobowym dziale. Zwróciłam się o dzień urlopu na żądanie. Pracodawca odmówił, ponieważ w tym samym dniu moja koleżanka zachorowała i wzięła L4. Tak więc okoliczności nie muszą być jakieś "naprawdę kapitalnie ważne". Muszą być ważne z punktu widzenia interesu firmy. Nie można rozpocząć urlopu na żądanie bez zgody pracodawcy. W mojej firmie Dział Kadr także jako podstawę odmowy podał Wyrok SN z 28.10.2009 r., II PK 123/09.

Wymyślaj dalej.

 

Brak kogokolwiek w dziale to jest kapitalnie ważna okoliczność, jeśli dział musi pracować.

 

Wiem, że jest to bezcelowe (dyskutować z Tobą...), ale masz:

W zasadzie pracodawca nie może odmówić udzielenia pracownikowi tego urlopu (por. wyroki SN: z 18 maja 2006 r., III PK 26/06, LexPolonica nr 2424142 oraz z 28 października 2009 r., II PK 123/2009 , OSNP 2011, nr 11-12, poz. 148; LexPolonica nr 2140908; zob. P. Szybka, Obowiązek pracodawcy udzielenia pracownikowi urlopu na żądanie, MPP 2011, nr 8, s. 408). Pracownik jednak sam nie decyduje o rozpoczęciu tego urlopu, ale pracodawca musi mu go udzielić. Pracownik więc nie może sam rozpocząć korzystania z tego urlopu. Może on jednak zgłosić żądanie udzielenia czterech dni urlopu w jakiejkolwiek formie i najpóźniej w dniu rozpoczęcia urlopu (do chwili przewidywanego rozpoczęcia pracy według obowiązującego pracownika rozkładu czasu pracy). Udzielenie jednego dnia urlopu na żądanie pracownik może więc wymusić na pracodawcy. Pracodawca ma wprawdzie obowiązek ich udzielenia, ale wyjątkowo może tego odmówić. Nieobecność w pracy po zgłoszeniu przez pracownika żądania udzielenia urlopu w trybie art. 1672 k.p., na które pracodawca nie udzielił odpowiedzi, nie uzasadnia rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia na podstawie art. 52 § 1 pkt 1 k.p. (wyrok SN z 26 stycznia 2005 r., II PK 197/2004,

 

Skoro pracodawca tylko wyjątkowo może odmówić, to ma niewiele do gadania w kwestii tego urlopu. Nie udzielając tego urlopu bez powodów ocenionych jako ważne popełnia wykroczenie przeciwko prawom pracownika.

 

Dziękuję, do widzenia, dobranoc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajnie jak byście podali ważne powody nie udzielenia takiego urlopu. Zawszę daję, ale as w rękawie.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

Fajnie jak byście podali ważne powody nie udzielenia takiego urlopu. Zawszę daję, ale as w rękawie.....

Nie da się tego łatwo określić. Z innego komentarza:

 

Pracodawca, co do zasady, nie może sprzeciwić się żądaniu pracownika, jednak korzystanie przez pracownika z prawa do urlopu na żądanie podlega ocenie z punktu widzenia interesów pracodawcy, zasad współżycia społecznego lub społeczno-gospodarczego przeznaczenia tego prawa. Korzystanie z prawa do urlopu na żądanie w sposób sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub zasadami współżycia społecznego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony (por. art. 8). Przykładowo, zgłoszenie przez grupę pracowników żądania udzielenia urlopu wypoczynkowego w tym samym terminie w celu sparaliżowania zakładu pracy i osiągnięcia celu podobnego do strajku nie powinno korzystać z ochrony prawnej. Warto w tym miejscu przytoczyć wyrok Sądu Najwyższego z 28 października 2009 r. (II PK 123/2009, LexPolonica nr 2140908), w którym czytamy, że pracownik nie może rozpocząć urlopu „na żądanie” dopóty, dopóki pracodawca nie wyrazi na to zgody, czyli nie udzieli mu takiego urlopu. Wyraźne sprecyzowanie takich reguł korzystania z urlopu „na żądanie”, uprawnia do stwierdzenia, iż mogą zdarzyć się sytuacje, w których pracodawca może odmówić uwzględnienia wniosku uwzględnienia żądania pracownika, bowiem wymóg ustawowy udzielenia urlopu przez pracodawcę byłby zbędny, gdyby czynność pracodawcy w każdym przypadku miała sprowadzać się wyłącznie do akceptacji wniosku pracownika. Obowiązek udzielenia urlopu „na żądanie” nie jest więc bezwzględny, a pracodawca może odmówić żądaniu pracownika ze względu na szczególne okoliczności, które powodują, że jego zasługujący na ochronę wyjątkowy interes wymaga obecności pracownika w pracy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To ty Gordon, a nie ja udajesz nieomylnego w każdym temacie.

 

Trzeba było nie udawać alfy i omegi z Prawa Pracy. Tym razem się pomyliłeś i nie chcesz się do tego przyznać.

 

 

Laba pisze wyraźnie: "I pracodawca wcale nie ma obowiązku go udzielić."

 

W odpowiedzi pada standardowo nadużywane przez Ciebie słowo:

 

Bzdura.

 

Gordon możesz sobie mnie nazywać laiczką. Fajnie się przepycha z nastolatkami na tym forum, bo łatwo wyśmiać ich posty. W tym przypadku nie masz do czynienia z nastolatką. Pracuję od 15 lat i nie opieram się na internecie, tylko na tym, co mi mówi mój Dział Kadr i szef. Szef odmówił urlopu na żądanie, choć przez jeden dzień dział mógłby nie pracować i nic by się nie stało. Nie zakładaj z góry, że musiał pracować, bo nigdzie tego nie napisałanm. Uznał jednak, że jest inaczej. Pracodawca ma bardzo wiele do powiedzenia w kwestii urlopu na żądanie - wystarczy, że znajdzie wystarczająco dobry powód odmowy i musisz przyjść do pracy. Przytoczone przez Ciebie "wyjątkowo" zdarzyło się właśnie tego dnia. Żadnego wykroczenia przeciw prawom pracowniczym nie było.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

To ty Gordon, a nie ja udajesz nieomylnego w każdym temacie.

Może jestem?

 

Trzeba było nie udawać alfy i omegi z Prawa Pracy. Tym razem się pomyliłeś i nie chcesz się do tego przyznać.

Gdzie się pomyliłem?

 

Laba pisze wyraźnie: "I pracodawca wcale nie ma obowiązku go udzielić."

 

W odpowiedzi pada standardowo nadużywane przez Ciebie słowo:

Czemu nei zacytowałaś całej wypowiedzi? Aż tak ślepa jesteś? Po cholerę jątrzysz? Aż tak bardzo ubodło Cię to, że skompromitowałaś się w wiadomym wątku? Ojej.

 

 

Przeczytaj jeszcze raz mój post. Cały. Specjalnie dla Ciebie:

Bzdura.

Przy urlopie na żądanie pracodawca nie ma wiele do gadania.

 

Co innego zwykły urlop.

 

 

 

Gordon możesz sobie mnie nazywać laiczką. Fajnie się przepycha z nastolatkami na tym forum, bo łatwo wyśmiać ich posty. W tym przypadku nie masz do czynienia z nastolatką. Pracuję od 15 lat i nie opieram się na internecie, tylko na tym, co mi mówi mój Dział Kadr i szef. Szef odmówił urlopu na żądanie, choć przez jeden dzień dział mógłby nie pracować i nic by się nie stało. Nie zakładaj z góry, że musiał pracować, bo nigdzie tego nie napisałanm. Uznał jednak, że jest inaczej. Pracodawca ma bardzo wiele do powiedzenia w kwestii urlopu na żądanie - wystarczy, że znajdzie wystarczająco dobry powód odmowy i musisz przyjść do pracy. Przytoczone przez Ciebie "wyjątkowo" zdarzyło się właśnie tego dnia. Żadnego wykroczenia przeciw prawom pracowniczym nie było.

Jesteś laiczką.

To, że nie mam do czynienia z nastolatką nic nie zmienia.

To, że pracujesz gdzieś nie znaczy wcale, że masz wiedzę w zakresie prawa pracy. W przeciwnym wypadku górnik emeryt byłby lepszym znawcą prawa pracy od doktoranta z zakresu prawa pracy ;)

 

"Wystarczająco dobry powód odmowy" - pęknę zaraz ze śmiechu. Takich powodów jest mało.

Widzę, że nawet nie potrafisz porządnie przeanalizować tego co wyczytasz w internecie, więc jeszcze raz, powoli:

 

Wyjątkiem od tej zasady jest regulacja zawarta w art. 167[2] kp. Przewidziany w nim czterodniowy urlop nie jest objęty planem urlopów, o którym mowa w art. 163 § 1 kp, ani uzgodnieniami określonymi w art. 163 § 2 kp. Termin rozpoczęcia tego urlopu ustalany jest tylko przez pracownika i tylko od niego zależy, czy chce wykorzystać czterodniowy urlop w całości, czy też podzielić go na części. Gdyby, jak to twierdzi pozwana, urlop na żądanie mógł być wykorzystany przez pracownika tylko po uzyskaniu zgody pracodawcy, przepis art. 167[1] kp byłby zbędny. Wystarczyłaby bowiem regulacja zawarta w art. 164 § 1 kp, zgodnie z którą pracodawca może na umotywowany wniosek pracownika udzielić mu urlopu w terminie przez niego wskazanym - przesunąć termin urlopu w stosunku do planu. W przypadku, gdy pracownik chce wykorzystać tylko część urlopu (jeden dzień lub kilka dni), przepis art. 162 kp daje podstawę do uwzględnienia przez pracodawcę takiego wniosku pracownika. Natomiast w zakresie objętym regulacją art. 167[2] kp zgoda pracodawcy na wykorzystanie urlopu nie jest wymagana, a pracownik nie musi uzasadniać swego żądania jakimikolwiek przyczynami. Celem przepisu jest umożliwienie pracownikowi załatwienia spraw osobistych w terminie dla niego dogodnym bez konieczności informowania o nich pracodawcy. Nie daje on przy tym podstawy do wyłączenia obowiązku pracodawcy udzielenia urlopu bezpośrednio po nieobecności pracownika w pracy, spowodowanej czasową niezdolnością do pracy, a w kasacji nie wskazuje się innej podstawy prawnej takiego wyłączenia. Przepis określa jedynie termin, w jakim pracownik musi zgłosić swoje żądanie - najpóźniej w dniu rozpoczęcia urlopu. Dopełnienie tego obowiązku upoważnia pracownika do rozpoczęcia urlopu i jego nieobecność w pracy z tego powodu nie może być uznana za nieusprawiedliwioną.

 

Może natomiast zaistnieć sytuacja, gdy we wskazanym przez pracownika terminie wystąpi spowodowana ważnymi przyczynami potrzeba jego obecności w zakładzie pracy. Skoro na podstawie art. 167 § 1 kp pracodawca może odwołać pracownika z urlopu z powodu wystąpienia nieprzewidzianych okoliczności, może także w razie zaistnienia takich okoliczności sprzeciwić się wykorzystaniu urlopu w trybie art. 167[2] kp i zażądać obecności pracownika w pracy. Rozpoczęcie i wykorzystywanie urlopu w takiej sytuacji może być traktowane w kategoriach odmowy wykonania polecenia i nieobecność pracownika w pracy może być uznana za nieusprawiedliwioną. Jednak przy braku wyraźnego sprzeciwu pracownik po zgłoszeniu żądania może wykorzystywać urlop w rozmiarze przez niego wskazanym bez konieczności dopełnienia jakichkolwiek innych formalności. W związku z tym nieobecność pracownika w pracy po zgłoszeniu w terminie żądania udzielenia urlopu w trybie art. 167[2] kp, na które pracodawca nie udzielił odpowiedzi, nie jest nieobecnością nieusprawiedliwioną i nie uzasadnia rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia na podstawie art. 52 § 1 pkt 1 kp.

Powinno być jasne.

Pracodawca nei może ot, tak nie udzielić urlopu na żądanie.

Ma obowiązek go udzielić.

Sprzeciwić się temu może jedynie w bardzo ważnych sytuacjach. Dużo tu zależy od determinacji pracownika i sprawności obsługi prawnej, ale zasadą jest obowiązek udzielenia urlopu. I tyle. W zasadzie koniec, kropka.

Tylko laicy jeszcze szukają pola do 'popisu'.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Pracodawca nei może ot, tak nie udzielić urlopu na żądanie.

 

Zgadzam się. Ale jest "tysiąc" powodów dla których może odmówić.

Pierwszy z brzegu: brak mocy przerobowych naraża go na straty materialne itp. Te ważne, krytyczne czy jeszcze co tam zacytujesz są ważne tylko dla pracodawcy a on może wymyślać w nieskończoność.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

Zgadzam się. Ale jest "tysiąc" powodów dla których może odmówić.

Pierwszy z brzegu: brak mocy przerobowych naraża go na straty materialne itp. Te ważne, krytyczne czy jeszcze co tam zacytujesz są ważne tylko dla pracodawcy a on może wymyślać w nieskończoność.

Brak mocy przerobowych to mało. Ważne jest dlaczego nie ma mocy przerobowych i czy nieudzielenie urlopu na żądanie cokolwiek da.

Jeśli pracodawca wymyśla to po prostu nie przyszedłbym do pracy. I czekał na rozstrzygnięcie sądu pracy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hehehe. Tak powodzenia. Nie ma to jak gatka prawnika. Ty się wczoraj urodziłeś? Czy nie macie szkoleń w pracy?

Straty materialne są największą stratą pracodawcy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

hehehe. Tak powodzenia. Nie ma to jak gatka prawnika. Ty się wczoraj urodziłeś? Czy nie macie szkoleń w pracy?

Straty materialne są największą stratą pracodawcy.

Może chodziło Ci o 'gatki' prawnika? Nie, nie sprzedam Ci ;)

 

 

A Ty od kiedy zawodowo zajmujesz się prawem? Wyjątkowe sytuacje to wyjątkowe sytuacje. Sama strata materialna to też mała, bo w zasadzie każdy urlop pracownika oznacza stratę materialną. Ale to trzeba znać orzecznictwo SN i poglądy doktryny. Z Tobą o tym raczej nie pogadam, bo ich po prostu nei znasz ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Prawem pracy? Od czasu gdy zacząłem pracę. Ale jak czytam w tym, ale nie tylko temacie, Ty jesteś tylko w książkach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gordon Ty pracowałeś kiedyś dla Prywaciarza ? Prawo prawem, Polska rzeczywistość to inna bajka. Mi kiedyś odmawiano 2-krotnie. Ot tak.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

Prawem pracy? Od czasu gdy zacząłem pracę. Ale jak czytam w tym, ale nie tylko temacie, Ty jesteś tylko w książkach.

Prawem pracy jedynie od strony pracodawcy, czy prawem pracy już w trakcie procesu sądowego także? Bo ja widzisz, zajmuje się i tym i tym.

I zamiast kpić z doktryny oraz orzecznictwa stosuję to.

 

Między innymi dlatego, że się na tym znam Sąd przyznał odszkodowanie dla pracodawcy, po rozwiązaniu umowy przez pracownika bez wypowiedzenia z powodu opóźnienia w wypłacie. Ale pewnie, siedzę w książkach.

 

 

 

Reprezentujesz pracodawców/pracowników w Sądzie?

 

Gordon Ty pracowałeś kiedyś dla Prywaciarza ? Prawo prawem, Polska rzeczywistość to inna bajka. Mi kiedyś odmawiano 2-krotnie. Ot tak.

Nigdy nie pracowałem jako prawnik w budżetówce. Przez 3 lata w Warsztatach Terapii Zajęciowej, finansowanych z PFROn i budżetu miasta.

Poza tym małe i średnie przedsiębiorstwa ( w tym w kancelarii adwokackiej).

 

Polska rzeczywistość jest taka jak ją sami kreujemy. Ja sobie w kaszę nie pozwalam dmuchać. i Wam też to radzę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bo trafił na idiotę. Który nie wie co się robi w takim przypadku. Chodzi o pracownika.

Ale Ty reprezentujesz kogoś w sądzie? I nie znasz Prawa Pracy? Tragedia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Polska rzeczywistość jest taka jak ją sami kreujemy. Ja sobie w kaszę nie pozwalam dmuchać. i Wam też to radzę.

 

Tylko widzisz, ludzie w różnym okrecie w różnych sytuacjach się znajdują, a jak mieszkasz w małym miejscu gdzie o pracę trudno, sam jesteś na dorobku, masz kredyty i cieszysz się że w ogóle pracujesz to nie idziesz do sądu z takimi sprawami ;) Na szczęście odległe czasy....ale takie są często realia w PL.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

Bo trafił na idiotę. Który nie wie co się robi w takim przypadku. Chodzi o pracownika.

Oj, pracownik wiedział.

Tyle, że prawo pracy nie jest tak oczywiste jak to się wydaje. Sąd przyznał rację pracodawcy, bo był powód opóźnienia w wypłacie i było to jednorazowe. Taa, pracownik też był zdziwiony, że na infolinii PIPu mu źle doradzili. Ty widzę też nie grzeszysz wiedzę w tym temacie.

 

 

Ale Ty reprezentujesz kogoś w sądzie? I nie znasz Prawa Pracy? Tragedia.

Ja nie znam prawa pracy? Dobre.

 

To Ty piszesz, że pracodawca może nie udzielić urlopu na żądanie. Ja piszę, że ma taki obowiązek, a odmówić może w wyjątkowych sytuacjach.

Zaczynam wątpić w Twoją znajomość prawa pracy w nawet małym stopniu. A nawet jeśli co nieco wiesz to właśnie Ty siedzisz w książkach, a nie w sądzie, orzecznictwie i doktrynie ;)

 

Tylko widzisz, ludzie w różnym okrecie w różnych sytuacjach się znajdują, a jak mieszkasz w małym miejscu gdzie o pracę trudno, sam jesteś na dorobku, masz kredyty i cieszysz się że w ogóle pracujesz to nie idziesz do sądu z takimi sprawami ;) Na szczęście odległe czasy....ale takie są często realia w PL.

Owszem - zdarza się.

Ale to nie znaczy, że jest to zgodne z prawem pracy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

To Ty piszesz, że pracodawca może nie udzielić urlopu na żądanie. Ja piszę, że ma taki obowiązek, a odmówić może w wyjątkowych sytuacjach.

 

I to ja piszę bzdury? :hmm:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...