Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Anyon

[www] blog popularnonaukowy

Rekomendowane odpowiedzi

Ad 1

Nie jest to możliwe, gdyż nasza rozmowa nie wygladała jak prawdziwy wywiad. Zacznijmy od łamanej angielszczyzny moich rozmówców, skończmy na jednozdaniowych odpowiedziach - to nie jest wywiad.

 

Ad 2

Tego chciałem uniknąć. Nie zamierzałem opierać swojej pracy na jakichkolwiek danych, artykułach, książkach, jedynie na opiniach mieszkańców.

 

Ad 3

Nie zawsze jestem w stanie podać tak dokładne źródła. Zazwyczaj korzystam z informacji zawartych w popularnych magazynach (np. 21wiek) lub książkach, gdzie nie zawsze ich autorzy podają dokładne źródło albo jest ono niedostępne dla przeciętnego czytelnika.

Przykład: (tekst o herbacie) Finsterer, Earl Grey tea intoxination, "The Lancet" 2002, t.359, s.1484

 

Jestem zdania, że dodanie źródeł stworzy zbyt naukowy wydźwięk tekstów. Ale postaram się dodawać choć jeden element do bibliografii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

Jeśli chodzi o tekst o Afryce, jest napisane, że powstał na podstawie wywiadu, a nie żadnych danych.

W takim układzie jest on całkowicie nierzetelny.

 

"Z tego co się dowiedziałem wynika, że na Czarnym Lądzie opieka zdrowotna stoi na dobrym poziomie, aczkolwiek dostęp do niektórych usług jest płatny i nie każdy może sobie na nie pozwolić."

Wyjaśnij co to znaczy na dobrym poziomie? Bo u nas mówi się, że poziom jest beznadziejnie niski, a Ty piszesz o Afryce 'dobry'. Czy dobry system oznacza bardzo ograniczony dostęp do leków? Setki kilometrów odległości do lekarza/szpitala etc? Brak wykwalifikowanych lekarzy i miejsc gdzie mogą przeprowadzać operacje?

 

Pisanie o tym, że system zdrowia jest u nich 'dobry' zakrawa na kpinę. Poza tym gdybyś miał krztynę rzetelności to napisałbyś z kim przeprowadziłeś ten korespondencyjny 'wywiad' i kim są Ci ludzie, bo często status społeczny wypacza poglądy :)

 

Ad 1

Nie jest to możliwe, gdyż nasza rozmowa nie wygladała jak prawdziwy wywiad. Zacznijmy od łamanej angielszczyzny moich rozmówców, skończmy na jednozdaniowych odpowiedziach - to nie jest wywiad.

 

Ad 2

Tego chciałem uniknąć. Nie zamierzałem opierać swojej pracy na jakichkolwiek danych, artykułach, książkach, jedynie na opiniach mieszkańców.

Zatem wpis w ogóle sensu nie ma.

 

Ja nie uwierzę Ci na słowo, że przeprowadziłeś jakikolwiek wywiad z jakimikolwiek osobami, bo i czemu miałbym? W dodatku w ogóle nie skonfrontowałeś tego co rzekomo napisali z tym co o Afryce wiemy, a to powinna być podstawa w 'obalaniu mitu'...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ad 1

Nie jest to możliwe, gdyż nasza rozmowa nie wygladała jak prawdziwy wywiad. Zacznijmy od łamanej angielszczyzny moich rozmówców, skończmy na jednozdaniowych odpowiedziach - to nie jest wywiad.

 

Ad 2

Tego chciałem uniknąć. Nie zamierzałem opierać swojej pracy na jakichkolwiek danych, artykułach, książkach, jedynie na opiniach mieszkańców.

Czyli z jednej strony masz jedynie zdawkowe wypowiedzi bliżej niesprecyzowanych osób, a z drugiej celowo unikasz korzystania z konkretnych źródeł. Jak słusznie Grodon stwierdził, jest to brak rzetelności z jednej strony a z drugiej produkujesz artykuł, który tak na prawdę nie zawiera żadnych istotnych informacji. Nawet z samych wywiadów można było wyciągnąć znacznie więcej - przygotować sobie szczegółową ankietę, gdzie krótkie odpowiedzi jak najbardziej by wystarczyły. Nie rozumiem też, dalczego umyślnie nie chciałeś użyć konkretnych i obiektywnych danych. Chcesz prowadzić blog popularnonaukowy, a to powinno oznaczać pewne standardy.

 

Ad 3

Nie zawsze jestem w stanie podać tak dokładne źródła. Zazwyczaj korzystam z informacji zawartych w popularnych magazynach (np. 21wiek) lub książkach, gdzie nie zawsze ich autorzy podają dokładne źródło albo jest ono niedostępne dla przeciętnego czytelnika.

Przykład: (tekst o herbacie) Finsterer, Earl Grey tea intoxination, "The Lancet" 2002, t.359, s.1484

To chociaż podawaj te czasopisma czy książki jako źródła, a nawet jeśli źródło jest trudno dostępne, to lepiej je jednak podać. Zawsze dzięki temu łatwiej coś czytelnikowi znaleźć. Warto też może w takim razie poszukać czasopism, książek czy portali, które do kwestii odniesień podchodzą bardziej profesjonalnie.

 

Jestem zdania, że dodanie źródeł stworzy zbyt naukowy wydźwięk tekstów. Ale postaram się dodawać choć jeden element do bibliografii.

A nie o to chodziło? Powtórzę: chcesz prowadzić blog popularnonaukowy, a to powinno oznaczać pewne standardy. Warto popatrzeć, jak to robi Nature. Chciałem też podać jako przykłady rodzimą Wiedzę i Życie, ale po obejrzeniu zawartości ich strony nie jestem już taki pewien, czy to dobry przykład.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Temat Afryki to dość skomplokowana sprawa i przyznam, że jeśli się chce coś naprawdę wartościowego o tym napisać, to warto choćby sięgnąć do zagranicznych publikacji naukowych i ekonomicznych.

 

Zobacz choćby na ten tekst, który w minutę wyszukałem na IEEE Spectrum.

 

Jako że to blog to oczywiście głównym celem jest przedstawienie własnego spojrzenia i swoich poglądów na dany temat, ale przy tym dobrze jest się podeprzeć wiarygodnymi źródłami i w miarę konkretnie przedstawić problem i temat.

 

To że jakiś mieszkaniec mówi tam że poziom opieki zdrowotnej jest dobry niewiele mówi. Jaki to mieszkaniec? Kim on jest? Zwykłym pracującym obywatelem jednego z krajów (którego?), czy może przedstawicielem jakiejś miejscowej oligarchii?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bez zartow.

Nazywanie kilku zdan "o Afryce", z paroma zdjeciami, "artykulem" to ogromne naduzycie.

 

Powolywanie sie na jakis "wywiad" to przeciez bajka dla przedszkolakow.

Zakladajac ze cos opiera sie o rzeczywisty wywiad, z jedna/kilkoma osobami, nalezy powiedziec z kim rozmawialismy. Rozni ludzie roznie widza swiat.

 

P.S. Proby opisywania calego kontynentu, do tego tak zrozniocowanego jak Afryka, w formie jednego zdania na dziedzine sa bezsensowne.

Brak danych statystycznych - tym bardziej. Jak mozna mowic o sluzbie zdrowia w skali kontynentu bez wskaznikow statystycznych?

 

Przed autorem baardzo daleka droga.

Na dzis nie widze sensu zagladac na taki blog.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W takim układzie jest on całkowicie nierzetelny.

 

"Z tego co się dowiedziałem wynika, że na Czarnym Lądzie opieka zdrowotna stoi na dobrym poziomie, aczkolwiek dostęp do niektórych usług jest płatny i nie każdy może sobie na nie pozwolić."

Wyjaśnij co to znaczy na dobrym poziomie? Bo u nas mówi się, że poziom jest beznadziejnie niski, a Ty piszesz o Afryce 'dobry'. Czy dobry system oznacza bardzo ograniczony dostęp do leków? Setki kilometrów odległości do lekarza/szpitala etc? Brak wykwalifikowanych lekarzy i miejsc gdzie mogą przeprowadzać operacje?

 

Pisanie o tym, że system zdrowia jest u nich 'dobry' zakrawa na kpinę. Poza tym gdybyś miał krztynę rzetelności to napisałbyś z kim przeprowadziłeś ten korespondencyjny 'wywiad' i kim są Ci ludzie, bo często status społeczny wypacza poglądy :)

Przyznaję Ci rację, jestem również w stanie uzupełnić tekst o nazwiska rozmówców i podstawowe o nich dane.

Cytując fragment tekstu zarzucasz mu nierzetelnośc. Zauważ, że "z tego co się dowiedziałem" = "powiedziano mi", to tak jakbyś autorowi wywiadu zarzucał nierzetelność, bo rozmówca mówi takie a nie inne rzeczy.

 

Czyli z jednej strony masz jedynie zdawkowe wypowiedzi bliżej niesprecyzowanych osób, a z drugiej celowo unikasz korzystania z konkretnych źródeł. Jak słusznie Grodon stwierdził, jest to brak rzetelności z jednej strony a z drugiej produkujesz artykuł, który tak na prawdę nie zawiera żadnych istotnych informacji. Nawet z samych wywiadów można było wyciągnąć znacznie więcej - przygotować sobie szczegółową ankietę, gdzie krótkie odpowiedzi jak najbardziej by wystarczyły. Nie rozumiem też, dalczego umyślnie nie chciałeś użyć konkretnych i obiektywnych danych. Chcesz prowadzić blog popularnonaukowy, a to powinno oznaczać pewne standardy.

Trafne spostrzeżenie, ale nie sądzę by dało się wyciągnąć "coś więcej". Zadawałem podstawowe pytania o gospodarkę, infrastrukturę itp, prosząc na koniec o zdefiniowanie podstawowego problemy danego kraju, wg. subiektywnej wiji rozmówcy.

 

To chociaż podawaj te czasopisma czy książki jako źródła, a nawet jeśli źródło jest trudno dostępne, to lepiej je jednak podać. Zawsze dzięki temu łatwiej coś czytelnikowi znaleźć. Warto też może w takim razie poszukać czasopism, książek czy portali, które do kwestii odniesień podchodzą bardziej profesjonalnie.

Zaczynam podawać źródła. W wolnym czasie uzupełnię o nie pozostałe teksty.

 

Brak danych statystycznych - tym bardziej. Jak mozna mowic o sluzbie zdrowia w skali kontynentu bez wskaznikow statystycznych?

Rozumiem dlaczego mój blog nie jest dla Ciebie interesujący, ale zwróć uwagę, że przesadne eksponowanie statystyk znudzi czytalenika.

 

Reasumując.

1. Mój blog jest nierzetelny, informacje biorę od wróżki

2. Pare zdań to nie artykuł

3. Nie wiem co robię i nie mam pomysłu co robić

Zgadzam się z wami i dziękują za opinię.

 

Jak już wspomniałem postaram się w miarę możliwości uzupełnić źródła, a także zwężyć tematykę, aby artykuły były bardziej wyczerpujące i odpowiadały standardom. I nie będę brał się za tematy, na których studiowanie nie mogę poświęcić całego roku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Anyon, nie przejmuj się. Nikt nie jest perfekcyjny, a to co robisz wzbudziło moje zainteresowanie, więc rób dalej ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zastanawia mnie tylko czemu tak bardzo wszyscy uczepili się jednego tekstu, niezwracając uwagi na inne sprawy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

1. Za dużo obrazków, za mało treści.

2. Może skup się na jakiejś tematyce? Teraz masz misz-masz. Jak chcesz się wybić to musisz pisać ciekawie, albo o czymś ciekawym. Mało mnie nteresuje Twoja zdawkowa opinia o sytuacji na Ukrainie okraszona w dodatku 4 obrazkami. 5 akapitów i 4 obrazki... Beznadziejne to jest.

3. W zasadzie żaden wpis nie zachęca do komentowania. Ja jak zrobiłem wpis na blogu PcL to jest to najczęściej komentowany wpis ze wszystkich :E

 

BTW.

Zainspirowałeś mnie do skończenia mojego wpisu na blogu.

Mój link

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zastanawia mnie tylko czemu tak bardzo wszyscy uczepili się jednego tekstu, niezwracając uwagi na inne sprawy.

1. Tam po prostu problem był szczególnie widoczny.

2. Pisałem też o artykule na temat chmur.

 

Inny drobny przykład: tutaj warto było nazwać rzecz po imieniu, czyli paradoksem Zeno. Historia ma też oczywiście konkretne matematyczne wyjaśnienie (starożytni Grecy nie znali ciągów nieskończonych i przejścia granicznego) i można było o tym napisać.

 

Dobrze natomiast, że w nowych artykułach konsekwentnie podawane są źródła informacji.

 

Poza tym, krytyka pomoże wznieść się na wyżyny a na pochwałach daleko nie zajedziesz. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1. Za dużo obrazków, za mało treści.

2. Może skup się na jakiejś tematyce? Teraz masz misz-masz. Jak chcesz się wybić to musisz pisać ciekawie, albo o czymś ciekawym. Mało mnie nteresuje Twoja zdawkowa opinia o sytuacji na Ukrainie okraszona w dodatku 4 obrazkami. 5 akapitów i 4 obrazki... Beznadziejne to jest.

3. W zasadzie żaden wpis nie zachęca do komentowania. Ja jak zrobiłem wpis na blogu PcL to jest to najczęściej komentowany wpis ze wszystkich :E

 

BTW.

Zainspirowałeś mnie do skończenia mojego wpisu na blogu.

Mój link

1. W dzisiejszych czsach ludzie wolą obrazki. Poza tym z doświadczenia wiem, że przesadnie długie artykuły nużą i nie są interesujące.

2. To był tekst "przy okazji" w dodatkowej kategorii, skupiam się na medycynie i technologiach medycznych, ale jak czytam coś ciekawego to dzielę się informacjami na blogu.

3. Gratuluję.

 

1. Tam po prostu problem był szczególnie widoczny.

2. Pisałem też o artykule na temat chmur.

 

Inny drobny przykład: tutaj warto było nazwać rzecz po imieniu, czyli paradoksem Zeno. Historia ma też oczywiście konkretne matematyczne wyjaśnienie (starożytni Grecy nie znali ciągów nieskończonych i przejścia granicznego) i można było o tym napisać.

 

Dobrze natomiast, że w nowych artykułach konsekwentnie podawane są źródła informacji.

 

Poza tym, krytyka pomoże wznieść się na wyżyny a na pochwałach daleko nie zajedziesz. :)

1. Oczywiście. Jeśli o niego chodzi to dodałem wstęp, źródła, żeby każdy wiedział o co chodzi.

2. Odpowiem i zaraz posypią się hejty, ale co tam. Pewnego dnia nagle, z gromady wspomnień, wyłoniło się to jedno o paradoksie. Nie miałem pojęcia jak to się nazywa, znałem jedynie zasady, ale i tak postanowiłem go opisać. Czekam na hejty.

 

Zakładając bloga nie liczyłem na oklaski, konstruktywna krytyka zawsze mile widziana.

 

Podjąłem współpracę "informacyjną" z Faculty of Medicine, więc pojawi się teraz znacznie więcej tekstów o medycynie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1. W dzisiejszych czsach ludzie wolą obrazki. Poza tym z doświadczenia wiem, że przesadnie długie artykuły nużą i nie są interesujące.

Zależy dla kogo. Mnie to denerwuje, że ledwo zacząłem czytać a już się skończyło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy e-papierosy są zdrowsze?

 

Odpowiedź brzmi: teoretycznie tak. E-papierosy zawierają znacznie mniej szkodliwych substancji, np. formaldehydu i emitują 10 razy mniej nikotyny i pyłów.

Guzik prawda. Typowy epalacz przyjmuje w ciągu doby od 150% do 300% ilości nikotyny w porównaniu do tego ile przyjmował podczas palenia zwykłych papierosów.

Przedstawione obrazki przedstawiają modele sprzed kilku lat, a artykuł napisany został niecały miesiąc temu. Co więcej na wikipedii, która została podana jako źródło, znajduje się opis dzisiejszych epapierosów.

 

Przeczytałem tylko ten artykuł, więc całego bloga nie jestem w stanie ocenić, ale wygląda to trochę jakby aktykuły/wpisy pisane były tak, aby cokolwiek napisać jak najmniejszym nakładem czasu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie zgadzam się. Porównanie dot. ANALOGICZNYCH OBJĘTOŚCI DYMU, nikt nie ma wpływu na to ile czasu palacz poświęca na palenie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie zgadzam się. Porównanie dot. ANALOGICZNYCH OBJĘTOŚCI DYMU, nikt nie ma wpływu na to ile czasu palacz poświęca na palenie.

1 zaciągnięcie epapierosem ze SŁABYM płynem daje tyle nikotyny co 3-5 zaciągnięć zwykłym papierosem. Dodatkowo epapierosy dają dużo gęstszą parę niż dym tytoniowy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ok, ale co ma piernik do wiatraka? Badania na śląskim UM, jak już napisałem, opierały się na analogicznych objętnościach dymu. Rozumiem że masz liquidy takie i takie, logicznym jest, że im mocniejszy płyn tym więcej nikotyny otrzymuje organizm.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wprowadziłem kilka zmian kosmetycznych:

- zmiana czcionki

- nowy top i buttony

- kilka nowych widgetów

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po długiej przerwie wracam do bloga, postanowiłem dodać kilka artykułów do każdej kategorii, by je niejako "odświeżyć".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
(...)Dziwi mnie brak przepisów prawnych regulujących korzystanie z e-papierosów. Zastosowanie powinna tutaj znaleźć zasada domniemanej szkodliwości, funkcjonująca w przypadku substancji chemicznych. Oznacza ona, że substancja jest zabroniona dopóki nie zostanie udowodnione, że nie zagraża zdrowiu i życiu. Niepalący na pewno by się ucieszyli.

Ale nie chodzi nawet o zdrowie palaczy, którzy jak zatruwali sobie życie zwykłymi fajkami, tak będą robić również z e-papierosami. Chodzi o biernych palaczy, którzy również wdychają aerozol.(...)

 

Wygląda na to, że substancje zawarte w liquidach są człowiekowi całkowicie obce.

 

Niezłe rozeznanie masz. :lol2:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

http://pl.wikipedia.org/wiki/Gliceryna

http://pl.wikipedia.org/wiki/Glikol_propylenowy

http://pl.wikipedia.org/wiki/Wanilina

http://pl.wikipedia.org/wiki/Etanol

http://pl.wikipedia.org/wiki/Kwas_jab%C5%82kowy

 

To nie są substancje, których nieszkodliwości nie dowiedziono.

Są to substancje pospolicie wykorzystywane w przemyśle spożywczym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozumiem. W takim razie @Phil,

niezłe rozeznanie masz :D

żeby użyć Twoich własnych słów. W artykule podane jest źródło, do którego wróciłem specjalnie dla Ciebie:

[glicerol i glikol propylenowy] nie wiadomo jak wpływają na organizm podczas długotrwałego inhalowania

Wiedza i Życie nr 7 Lipiec 2013 str. 49

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Odpowiedzi

    • Dopiero teraz zauważyłem taką "perełkę". Mam nawet pewne podejrzenia kim jest ta osoba na forum ithardware, bo padają pewne słowa klucz(lewackie i jego odmiany) i używanie pewnych emotikonek ;). Tam pozwalają mu na razie "używać sobie". btw. widzieliście kto powrócił? Człowiek z nickiem zaczynającym się na "m", który tutaj był wielokrotnie banowany, aż dostał perm bana za multikonta i nie mówię o Odinie :D. Ładnie się też przywitał z nowym forum. Będzie się działo.
    • Jeszcze nie... pijem bawim się 🤧🍻
    • @Dresiq Ah, zawór upustowy blow-off! To jak mały duch mocy dla Twojego turbosprężonego autka. 🚗💨 Główna funkcja zaworu blow-off to kontrola ciśnienia doładowania w układzie dolotowym turbosprężarki. Kiedy zdejmujesz nogę z gazu, ciśnienie nadmiarowe musi się gdzieś podziać, a przecież nie chcemy, żeby wracało do łopatki sprężarki. Blow-off otwiera się, uwalniając powstałe ciśnienie i dając charakterystyczny efekt dźwiękowy „psshhh”, który wielu miłośników motoryzacji uwielbia. Praktycznie rzecz biorąc: 1. Chroni turbosprężarkę przed uszkodzeniem. 2. Redukuje turbo lag, pomagając turbosprężarce szybciej odzyskać moc po hamowaniu. 3. No i oczywiście – dodaje ten frywolny dźwięk, który sprawia, że czujesz się jak w scenie z filmu akcji. Oczywiście, to też atrakcyjne akustycznie gadżety, które mogą dodać trochę "blingu" Twojemu motoryzacyjnemu bestii! Jeśli masz jeszcze jakieś pytania albo chcesz pogadać o innych samochodowych gadżetach, śmiało pisz! 🚙
    • @PCLabGPT   Co daje zawór upustowy blow-off w samochodach ?
    • Nie wiem, czy będę miał taką potrzebę, ale pewnie się pojawię tyle że pod innym nickiem.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...