Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Nataq

Prawa mężczyzn to prawa człowieka

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Push-up3k

ps Powyższe scenariusze są tak z :zadek: wzięte. Widać, że znasz je tylko z programów typu "AnnaMariaWesołowska" czy "Dlaczegoja...", ewentualnie z rozmów z "pokrzywdzonymi" tatusiami.

Takich spraw jest setki w samej Polsce. Te organizacje walczące o oprawa Ojców itp nie wzięły się z przypadku.

 

pss Temat zaczyna napawać mnie obrzydzeniem, a jednocześnie ogarnia mnie wstyd, że są takie jednostki wśród rodzaju męskiego. Idę stąd.

...bo szukają pomocy? Oj, ktoś chyba jeszcze nie został odpowiednio w życiu skrzywdzony.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Znowu to samo, niezaleznie jaka niegodziwość sie dzieje facetowi, niezaleznie od tego czy z jego winy czy z nie jego winy, zawsze zwalasz wine na mężczyzne. To jest wlasnie przyklad dyskryminacji mężczyzn. Facet zawsze sam sobie winien, nawet jak meteoryt go pierdolnie to sam sobie jest winien i zasługuje tylko na pogarde, a juz napewno nie na pomoc.

 

A te historie to prawdziwe historie, czytałem kiedyś własnie wypowiedzi ludzi którym to sie przydażyło i pobierznie z pamięci je wyciągłem. To wydarzyło sie naprawde.

 

O winie decyduje sąd. Jeśli nie potrafisz przekonać go swoją postawą, swoimi argumentami, dowodami, to widocznie tak jest. Jeśli facet nie potrafi spowodować, aby sąd w danej sprawie przychylił się do jego strony, to widocznie tak jest. Poza tym w naszym systemie prawnych istnieje zasada skargowości. Na każdy wyrok/postanowienie można się zażalić.

 

Bo są lepsi od samców alfa. Raz, że nie wstydzą się człowieczeństwa, dwa, tacy faceci właśnie szanują kobiety.

 

Rynn, jaka Ty jesteś stereotypowa i pozbawiona wyobraźni. Żrą Cię schematy. Masz tak ciasny światopogląd, jak majty po krochmaleniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Push-up3k

Rynn, jaka Ty jesteś stereotypowa i pozbawiona wyobraźni. Żrą Cię schematy. Masz tak ciasny światopogląd, jak majty po krochmaleniu.

Ha! I kto to mówi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O winie decyduje sąd. Jeśli nie potrafisz przekonać go swoją postawą, swoimi argumentami, dowodami, to widocznie tak jest. Jeśli facet nie potrafi spowodować, aby sąd w danej sprawie przychylił się do jego strony, to widocznie tak jest. Poza tym w naszym systemie prawnych istnieje zasada skargowości. Na każdy wyrok/postanowienie można się zażalić.

 

Chyba że sądy sa potwornie uprzedzone do męzczyzn i stronnicze po stronie kobiet. Jesli wierzysz w nieomylność i bezstronność sądownictwa to naprawde oznacza ze jeszcze nie doświadczyłeś życia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Push-up3k

Chyba że sądy sa potwornie uprzedzone do męzczyzn i stronnicze po stronie kobiet. Jesli wierzysz w nieomylność i bezstronność sądownictwa to naprawde oznacza ze jeszcze nie doświadczyłeś życia.

Ja dodam tylko, że sądy w Polsce słyną z baboli. Czekamy na Gordona :P

 

 

 

 

Ostatnie ode mnie do tematu. Wiadomo, że na facetach jest wymuszona zaradność życiowa. Miejscami to jest przesadne to sobie część nie radzi, stąd różne szukanie pomocy i potrzeba solidaryzowania się, ale nie rozumiem najeżdżania bielasa na to, że ktoś szuka pomocy, bo sobie nie radzi. To co robi bielas to jest pogłębianie pewnych stereotypów, a nie rozwiązanie problemu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Takich spraw jest setki w samej Polsce. Te organizacje walczące o oprawa Ojców itp nie wzięły się z przypadku.

 

Nie zmienia to faktu, że w większości "pokrzywdzonym" ojcom chodzi o wykorzystanie tych organizacji jako pomoc/podkładka do walki w sprawie o podział majątku/wysokość alimentów/przemoc domową, zaś dzieci są tu jedynie przykrywką. Często uczestniczę w takich sprawach z racji dorabiania jako kurator społeczny. Bardzo często chęć uczestniczenia w wychowaniu dzieci przechodzi ojcom po uprawomocnieniu się wyroków we wszelkich sprawach, jakie toczyły się między małżonkami/konkubinatem. Znika bat znad tyłka, to i hulaj dusza, piekła nie ma. Takie organizacje są bardzo wygodne dla wszystkich "ojców", nie tylko tych, których faktycznie zależy.

 

 

ps Mam kumpla, który rozstał się z żoną, jednak z miłości do syna, aby uniknąć ścięć z przyszłą byłą żoną, których widoku chciał oszczędzić synowi, dobrowolnie zostawił jej dom i dobrowolnie zaproponował wysokość alimentów, które sąd od ręki przyklepał. Jego kobita żaliła się, że za małe, ale zażalenie sąd oddalił. Syna stara się widywać, kiedy tylko jest mu to umożliwione. Facet stwierdził, że i tak da sobie radę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Push-up3k

Ostatnie ode mnie do tematu. Wiadomo, że na facetach jest wymuszona zaradność życiowa. Miejscami to jest przesadne to sobie część nie radzi, stąd różne szukanie pomocy i potrzeba solidaryzowania się, ale nie rozumiem najeżdżania bielasa na to, że ktoś szuka pomocy, bo sobie nie radzi. To co robi bielas to jest pogłębianie pewnych stereotypów, a nie rozwiązanie problemu.

Kurde, gadam jak socjalistę :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Takich spraw jest setki w samej Polsce. Te organizacje walczące o oprawa Ojców itp nie wzięły się z przypadku.

 

 

...bo szukają pomocy? Oj, ktoś chyba jeszcze nie został odpowiednio w życiu skrzywdzony.

 

Sam pochodzę z rozbitej (popier...na babka mad2.gif) rodziny. Wychowywałem się na zmianę deko u matki, deko u ojca, przy czym zawsze miałem kontakt z obojgiem. Znam za to sporo osób w podobnej sytuacji, gdzie było bardzo różnie, od wzajemnego szczucia dziecka nawzajem na drugiego rodzica, poprzez totalne olanie swojego potomka przez jednego lub nawet oboje rodziców. Nie trzeba być skrzywdzonym osobiście, aby ogarnąć cudzą krzywdę. Abstrahuję od tego, że niezależnie od empatii, od umiejętności wczucia się w cudzą sytuację, można wykazać się pomocą, obojętnością lub agresją.

 

 

Ha! I kto to mówi.

 

Ktoś, kogo nie znasz.

 

Chyba że sądy sa potwornie uprzedzone do męzczyzn i stronnicze po stronie kobiet. Jesli wierzysz w nieomylność i bezstronność sądownictwa to naprawde oznacza ze jeszcze nie doświadczyłeś życia.

 

Znów medialny populizm. Te Twoje "Sądy" to są ludzie, którzy nie mają połączonego umysłu zbiorowego. Każdy z nich ma swój rozum i każdy z nich waży w swoim umyśle sądzone sprawy w sposób dowolny i niezawisły w świetle obowiązujących przepisów oraz ujawnionych przed sądem dowodów (wiesz, co to są dowody?). Jeśli któraś ze stron uważa, że sąd jest uprzedzony czy stronniczy, strona ma prawo wnioskować o zamianę sędziego.

Ja nie jestem wierzący. Ja jestem sceptykiem. Może aż za bardzo nawet. Oczywiście, że sądy - jak ludzie w nich pracujący - są omylne. System prawny umożliwia stronom wykazanie omyłki. W to nie trzeba wierzyć. Z tego można skorzystać.

 

Ja dodam tylko, że sądy w Polsce słyną z baboli. Czekamy na Gordona :P

 

Słynie z baboli nagłośnionych przez media. Policz ile wyroków wydają rocznie sądy. Policz ile jest składanych na te roczne wyroki zażaleń. Policz, ile tych zażaleń jest uwzględnianych. Zastanów się nad liczbami. Życie to nie "AnnaMariaWesołowska", gdzie prokurator zawsze daje :zadek:.

 

edit

edit

Ostatnie ode mnie do tematu. Wiadomo, że na facetach jest wymuszona zaradność życiowa. Miejscami to jest przesadne to sobie część nie radzi, stąd różne szukanie pomocy i potrzeba solidaryzowania się, ale nie rozumiem najeżdżania bielasa na to, że ktoś szuka pomocy, bo sobie nie radzi. To co robi bielas to jest pogłębianie pewnych stereotypów, a nie rozwiązanie problemu.

 

Nie najeżdżam na tych, którzy szukają pomocy. Najeżdżam na tych, którzy biadolą. Nie trawię beksów z jajkami. Szukanie pomocy jest pozytywne, jest przejawem chęci rozwiązania problemu, zaradzenia. Pisałem przecież, że nie musimy wszystkiego umieć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Najeżdżam na tych, którzy biadolą.

 

Oj Bielas. Równie dobrze można tak powiedzieć o Anglikach/Holendrach/cokolwiek którzy "biadolą" na muzułmanów. Normy społeczne mają to do siebie że są zakorzenione bardzo głęboko, poprawność polityczna jest także aspektem kształtującym rzeczywistość. Jeśli poprawnym politycznie i mile widzianym w sferach wyższych jest obraz kobieta-ofiara, mężczyzna-kat - gdzie mieliśmy do czynienia z wieloma akcjami społecznymi, oplakatowywaniem miast etc itp. Nie mów że nie ma to wpływu na decyzje i poglądy.

 

Sprawa jest jedna, co już wyżej pisano.

Kiedyś mężczyzna musiał i kobieta musiała (cechować się pewnymi ustalonymi normami).

Dziś mężczyzna musi, a kobieta może (cechować się pewnymi ustalonymi normami).

Ostracyzm społeczny w kierunku mężczyzn wyłamujących się z utartego schematu jest duży. Kobiety wywalczyły sobie możliwość wyboru i też im swego czasu wypominano "biadolenie", teraz czas żeby mężczyźni sobie to prawo wyboru wywalczyli. Prawo życia jak chcą bez nadawania łatek przez jakiegoś bielasa który nazwie ich ciotami z jajkami, czy coś w tym guście. ;) Zachowujesz się prawie jak matki dziewczynek afrykańskich które idą na obrzezanie, bo tak ma być i już.

Widzisz, może bardziej męskie jest wyłamanie się ze schematu - do tego trzeba wielkiej odwagi - bo na pewno staniesz się celem ataku. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Porównanie z obcokrajowcami totalnie nieadekwatne. Co mają wspólnego czyjeś uprzedzenia do obcokrajowców z płakaniem typu "muszę, bo powiedzą, że jestem niemęski...", "muszę, bo kobieta mnie bije...". Poza tym przecież pisałem (może niezrozumiale, przepraszam, moja wina), że w mojej ocenie, istota męskości nie bierze się z ulegania presji społecznej, z wypełniania mężczyznom przypisanej im roli, tylko z posiadania sztywnego kręgosłupa na zasadzie "choćby wiatr mi w oczy piachem sypał, daję sobie radę wedle własnego widzimisię bez względu czy to widzimisię współgra czy nie współgra z tą presją społeczną". Jeśli "widzimisię" danego gościa mieści się w stereotypie o którym, MylO, mówisz, a gościu nie ogarnia, to znaczy, że albo facet musi sobie dać z tym siana (nie ma sensu pchać pod górę zbyt ciężkiego wozu, trzeba albo zawołać kogoś do pomocy, albo rozładować połowę, zapchać wóz i z pustym wrócić po resztę), albo ogarnąć się i w ten czy inny sposób jednak sprawę załatwić albo ma po prostu jakieś kompleksy. Biadoląc, że jego "prawa bla, bla, bla", jest oznaką pierdołowatości. Ja potrafię swoje prawa wyegzekwować i nie widzę przeszkód, aby inni również je egzekwowali. Nie tracę przy tym wrażliwości, empatii, szacunku dla ludzi czy innych aspektów, które np. Rynn zmonopolizowała dla "samców nie alfa". Jedno drugiego nie wyklucza.

 

 

ps Zacytuj, gdzie użyłem słowa "ciota"?

 

 

edit

Wyłamanie się ze schematu w dzisiejszych czasach nie jest bardziej męskie. Obecnie ilość i różnorodność schematów jest tak duża, że można powiedzieć, że niedługo każdy będzie miał swój indywidualny schemat. W mojej ocenie - jak wyżej pisałem - godnym podziwu jest trwanie w swojej postawie (no, chyba, że ktoś z siebie swoją postawą robi pajaca, vide Jacyków, choć w sumie ten już tak długo pajacuje, że być może ma w tym jakiś plan i jednak z dużą rezerwą podchodzę do tego swojego poglądu na jego temat - tu wyłazi mój sceptycyzm).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

Oj Bielas. Równie dobrze można tak powiedzieć o Anglikach/Holendrach/cokolwiek którzy "biadolą" na muzułmanów. Normy społeczne mają to do siebie że są zakorzenione bardzo głęboko, poprawność polityczna jest także aspektem kształtującym rzeczywistość. Jeśli poprawnym politycznie i mile widzianym w sferach wyższych jest obraz kobieta-ofiara, mężczyzna-kat - gdzie mieliśmy do czynienia z wieloma akcjami społecznymi, oplakatowywaniem miast etc itp. Nie mów że nie ma to wpływu na decyzje i poglądy.

 

Sprawa jest jedna, co już wyżej pisano.

Kiedyś mężczyzna musiał i kobieta musiała (cechować się pewnymi ustalonymi normami).

Dziś mężczyzna musi, a kobieta może (cechować się pewnymi ustalonymi normami).

Ostracyzm społeczny w kierunku mężczyzn wyłamujących się z utartego schematu jest duży. Kobiety wywalczyły sobie możliwość wyboru i też im swego czasu wypominano "biadolenie", teraz czas żeby mężczyźni sobie to prawo wyboru wywalczyli. Prawo życia jak chcą bez nadawania łatek przez jakiegoś bielasa który nazwie ich ciotami z jajkami, czy coś w tym guście. ;) Zachowujesz się prawie jak matki dziewczynek afrykańskich które idą na obrzezanie, bo tak ma być i już.

Widzisz, może bardziej męskie jest wyłamanie się ze schematu - do tego trzeba wielkiej odwagi - bo na pewno staniesz się celem ataku. :)

A cóż to mężczyzna musi, a kobieta tylko może? Konkretnie? W jaki sposób prawo polskie i europejskie nastawione jest na kobiety?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Eee tam, faceci nie mają źle. Fakt, społeczeństwo trochę więcej może i od nas wymaga, ale też bez przesady, każdy człowiek ma *** na swój sposób. Na rzeczywistość nie ma co się obrażać i biadolić.

 

 

Ostracyzm społeczny w kierunku mężczyzn wyłamujących się z utartego schematu jest duży

 

Nie ostracyzm społeczny, a "Fajne laski niekoniecznie lecą na niezaradne życiowo pierdoły" ;). To nie to samo co ostracyzm społeczny.

Akurat dzisiaj to jest full różnych możliwości odnalezienia się wśród ludzi o podobnych poglądach czy upodobaniach, czy ktoś jest emo, czy nosi gniotące jaja rurki, czy lubi przy głośnym bekaniu omawiać podboje łóżkowe. Gorzej tylko właśnie ze znalezieniem sobie wtedy odpowiednio atrakcyjnej partnerki, ale są i takie co lubią jak facet się czasem rozbeczy nad losem krzywdzonych zwierzątek*.

 

 

*Aczkolwiek wszystkie takie laski które ja znałem były lekko świrnięte :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie zmienia to faktu, że w większości "pokrzywdzonym" ojcom chodzi o wykorzystanie tych organizacji jako pomoc/podkładka do walki w sprawie o podział majątku/wysokość alimentów/przemoc domową, zaś dzieci są tu jedynie przykrywką.

Ojcowie w większości walcza głównie o możliwość widywania dzieci gdyż byłe żony im na to nie pozwalaja, to w większości kobiety wykorzystują dzieci lub zachodzą (kłamią że są na antykoncepcji) w ciąże żeby "złapać faceta" i wykorzystać go finansowo. Fakt faktem czasem sie tez zdaza to co ty mowisz ale znowu wracamy do tego co mowilem juz wczesniej. Jestes misandrysta i ZAWSZE winisz mężczyzn nawet jeśli wina nie lezy po ich stronie. To jest własnie misandria.

 

A to że skoro matka moze dokonac aborcji lub oddac dziecko do adopcji lub okienka życia bez żadnych konsekwencji czy kosztów i bez zgody ojca to juz gigantyczna niesprawiedliwosć, jeśli kobieta ma prawo oddać lub zachować dziecko bez zgody ojca to ojciec powinien mieć prawo odmówić płacenia alimentów bez jakichkolwiek konsekwencji.

 

Znów medialny populizm. Te Twoje "Sądy" to są ludzie, którzy nie mają połączonego umysłu zbiorowego. Każdy z nich ma swój rozum i każdy z nich waży w swoim umyśle sądzone sprawy w sposób dowolny

Ale w naszym społeczeństwie feminizm ma przewge medialną i ci ludzie tak samo jak ty są kreowani przez tą ideologie, i jest w nich taka sama niechęć do mężczyzn jak w tobie, tak samo uwazaja ze mezczyznom nie powinno sie pomagać, ze powinni sobie radzic sami, i bardziej pomogą kobiecie niż mężczyźnie bo słaby mężczyzna zasługuje na pogarde. Sa tak samo uprzedzeni do mężczyzn jak ty, przynajmniej większość jest.

 

niezawisły w świetle obowiązujących przepisów oraz ujawnionych przed sądem dowodów (wiesz, co to są dowody?).

Dowody mogą być i są ignorowane jeśli nie pasują do światopoglądu sędziego który współczuje kobiecie i pogardza mężczyzną. Nie raz czytalem jak historie procesu rozwodowego i jak wszystko co przytaczal facet było ignorowane, lub jak w ogole nie dawano mu prawa sie bronić. Zakładasz że świat jest sprawiedliwy, obiektywny i dobry, ale on taki nie jest

 

 

Najeżdżam na tych, którzy biadolą.

To nie jest biadolenie, to wypisanie nieuczciwych faktów na temat dyskryminacji mężczyzn by zwalczyć tą dyskryminacje, nie rozumiem jak mozna uwazac to za cos złego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

Nataq, wyrabianie sobie poglądów na podstawie kilku jednostronnie poznanych historii to głupota.

 

Brales udzial w rozwodach? Ja tak, a ty tylko czytasz historie rozżalonych facetów.

Daruj sobie to glupie generalizowanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co lepsze kobiety chcą zachować stare zwyczaje i tradycje pomimo chęci nowych praw. Przykłady:

- facet musi pierwszy zagadać bo inaczej jest pipką. Kobiecie nie przystoi podejść nawet do faceta.

- facet musi więcej zarabiać. Kobiecie wystarczy, że zarabia tylko na swoje potrzeby

- facet musi jeździć samochodem i wozić kobietę gdzie tylko chce

- facet musi utrzymywać rodzinę

- facet musi być oparciem dla kobiety. Chwila słabości jest niedopuszczalna.

- facet musi płacić za kobietę inaczej jest sknerą lub mu nie zależy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakie ma mężczyzna szanse na opiekę nad dzieckiem, jeśli tego samego chce też kobieta?

Sąd woli dać jakieś alimenty kobiecie:

-bez pracy

-bez domu lub u rodziny

niż mężczyźnie:

-dobra praca

-własny dom

-stać go na opiekunkę, leczenie, szkołę

 

Argumenty są kuriozalne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co lepsze kobiety chcą zachować stare zwyczaje i tradycje pomimo chęci nowych praw. Przykłady:

- facet musi pierwszy zagadać bo inaczej jest pipką. Kobiecie nie przystoi podejść nawet do faceta.

- facet musi więcej zarabiać. Kobiecie wystarczy, że zarabia tylko na swoje potrzeby

- facet musi jeździć samochodem i wozić kobietę gdzie tylko chce

- facet musi utrzymywać rodzinę

- facet musi być oparciem dla kobiety. Chwila słabości jest niedopuszczalna.

- facet musi płacić za kobietę inaczej jest sknerą lub mu nie zależy

 

- bzdura, mnie zagadują...żona też mnie zagadała pierwsza :E

- to tylko kwestia na kogo trafisz, kogo poznasz... Znam wiele, kobiet zarabiajacych mniej więcej tyle samo i wiecej od mężów.

- kobiety coraz częściej mająi prawko i auto zatem dziwne...

- nie musi, ale cholera wypadałoby żeby o to zadbał o ile chce się zwać facetem.

- no tu też by wypadało, ale kobieta też ma być oparciem to się nazywa partnerstwo.

- bzdura fakt płacę za kobiete kiedy ją zapraszam, w innych wypadkach płacimy za siebie albo Ona, no w małżeństwie różnie już z tym :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

- bzdura, mnie zagadują...żona też mnie zagadała pierwsza :E

- to tylko kwestia na kogo trafisz, kogo poznasz... Znam wiele, kobiet zarabiajacych mniej więcej tyle samo i wiecej od mężów.

- kobiety coraz częściej mająi prawko i auto zatem dziwne...

- nie musi, ale cholera wypadałoby żeby o to zadbał o ile chce się zwać facetem.

- no tu też by wypadało, ale kobieta też ma być oparciem to się nazywa partnerstwo.

- bzdura fakt płacę za kobiete kiedy ją zapraszam, w innych wypadkach płacimy za siebie albo Ona, no w małżeństwie różnie już z tym :P

 

Ja tylko mówię jak kobiety myślą a nie, że napisałem, że żadna kobieta nie jeździ autem czy nie płaci za siebie. Tak trudno to zrozumieć? Popytaj koleżanki co myślą a nie co robią. Piszę o ich oczekiwaniach a nie jak jest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nataq, wyrabianie sobie poglądów na podstawie kilku jednostronnie poznanych historii to głupota.

 

Brales udzial w rozwodach? Ja tak, a ty tylko czytasz historie rozżalonych facetów.

Daruj sobie to glupie generalizowanie.

Nie brałem rozwodu, znam osobiście ludzi co brali, i juz od 2 lat aktywnie interesuje sie prawami mężczyzn oraz feminizmem i jego negatywnymi efektami na spoleczństwo.

Wiec ja tylko przytoczyłem tutaj kilka histori, w rzeczywistosci słyszałem już ich setki, do tego statystyki wyraźnie mówią co sie dzieje. No ale pod warunkiem ze nie korzystasz z feministycznych źródeł które manipulują statystykami i np zmieniaja pojęcie gwałtu tak by "nie dało sie zgwałcić mężczyzny". Czytałem raz jedne statystyki z ktorych wynikało ze kobiety sa zmuszane do seksu jakies 1.5mln razy, w mężczyźni jakies 1.49mln razy, tyle ze gwałt na kobiecie był nazwany jako gwałt a gwałt na męzczyznie jako "doprowadzenie do innych czynnosci seksualnych", według artykułu gwałt był tylko wtedy gdy dochodziło do penetracji tzn facet był gwałcony tylko jesli go ktos analnie przejechał, a nie gdy kobieta go gwałciła. W ten sposób w podsumowaniu wyszło im że niby kobiety stanowia 96% zgwałconych a mężczyźni 4%. Wiec trzeba dokładnie czytać statystyki.

 

Aha i użyłeś logicznego błędu, atakując mnie nie zdyskredytujesz tego co napisałem.

 

Sąd woli dać jakieś alimenty kobiecie:

-bez pracy

-bez domu lub u rodziny

niż mężczyźnie:

-dobra praca

-własny dom

-stać go na opiekunkę, leczenie, szkołę

 

Argumenty są kuriozalne

Czyli sąd oddaje dziecko kobiecie która jest z "marginesu" przez co dziecko tez bedzie z marginesu i jego wychowanie na tym ucierpi, w sytuacji gdy mógłby je dać dobrze funkcjonującemu mężczyźnie. Zwłaszcza ze badania wyraźnie pokazuja ze dziecko wyhocywujace sie z samotna matka duzo gorzej sobie radzi w zyciu doroslym i ma wieksza szanse na wyrobienie sobie problemów psychicznych. Oczywiste jest ze nie jest tutaj brane pod uwage dobro dziecka, tylko matki, która wykorzystuje dziecko do ściągania pieniedzy z mężczyzn.

 

Pozatym nawet gdy sytuacje sa odwrócone to sądy i tak faworyzują kobiety, a mężczyznom z niższymi zarobkami każą płacić. Taka sytuacje miałem nawet w dalszej rodzinie. Kobieta zarabiała wiecej, żyła w dobrobycie, jeszcze ssała kase z aktualnego partnera i sączyła alimenty z byłego który zarabiał 2x mniej od niej.

 

Ja tylko mówię jak kobiety myślą a nie, że napisałem, że żadna kobieta nie jeździ autem czy nie płaci za siebie. Tak trudno to zrozumieć? Popytaj koleżanki co myślą a nie co robią. Piszę o ich oczekiwaniach a nie jak jest.

To prawda, nie czesto sie zdaza ze kobieta naprawde powie co mysli facetowi na temat relacji mesko damskich ale nie raz słyszałem jak jedna do drugiej mówi "facet ma zarabiać a kobieta ma wydawać", albo ostatnio slyszalem "Jesli dojdzie do niechcianej ciazy to zawsze jest to wina faceta", jak do niej zagadalem i powiedzialem ze to bzdura to mi odpowiedziala "Ale ja przeciez nie widze czy on gume ma zalozona czy nie wiec to jego wina, co mam sie odwracac i patrzyć za każdym razem?" no i to kurde osoba na 2 stopniu studiów była. Kobiecina wyzbywa sie jakiejkolwiek siły sprawczej by pozbyc sie odpowiedzialności i zrzucić ja na faceta (zwłaszcza ze wszystkie najlepsze opcje zapobiegania i przeciwdzialania ciąży są po stronie kobiety), a potem tacy faceci jak bielan z chęcią przyjmują na siebie tą odpowiedzialność i dopiero wtedy zauwazaja ze sa w sytuacji bez wyjscia na ktorej tylko traca i nie ważne jak "męscy" sa, nie ma dla nich ratunku.

 

 

W naszym spoleczenstwie facet jest uznawany za winnego wszystkiego, a kobieta jest calkowicie zwolniona z odpowiedzialnosci.

 

Ale nie jest to wina kobiet, tylko feminizmu który odbiera mężczyznom możliwości bronienia sie przed tym, i przekonuje kobiety że wszystko im sie należy bez pracy, obowiazkow i odpowiedzialnosci.

Wina feminizmu który przekonuje mężczyzn że są coś warci tylko wtedy kiedy służą kobiecie.

 

http://puu.sh/4SaM5.jpg

 

a to wycinek z pewnej ksiazki pt. "O szlachetności i ekscelencji kobiet oraz wadach i występkach mężczyzn", Lucrezia marinella napisanej w okolicy 1600 roku na temat "dyskryminacji kobiet w przeszłości".

 

źródło: przekład polski: „Szlachetność i doskonałość kobiet oraz słabości i przywary mężczyzn”, tłum. Marta Natalia Wróblewska, w: G.Rogowska, M.Trepczyński red., Piknik z renesansem, Campidoglio, Warszawa 2011

 

"To wspaniałą rzecz widzieć w mieście żone szewca lub rzeźnika lub tragarza, ubraną w jedwab i złote naszyjniki, z perłami i pierścieniami o wysokiej wartości... a potem dla kontrastu widziec jej męża, krojącego mięso, całego upackanego krowią krwią, źle ubranego... ale każdy kto sie nad tym zastanowi ostroznie, zauważy ze to jest rozsądne, ponieważ potrzebne jest by dama, niezaleznie od tego czy nisko urodzona i skromna, była ubrana w takie ubrania które oddają jej naturalna ekscelencje i godność, a mężczyzna by był ubrany jak niewolnik lub mały osioł, urodzony by jej służyć"

 

Patriarchat!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ps Bić kobietę w obronie? Stary weź nie ośmieszaj się. Naprawdę nie trzeba bić kobiet, aby nie dać się uderzyć.

Co prawda, to prawda. Można zawsze wykręcić rękę i dawkować ból, a ślad nie pozostanie.

 

ps Mam kumpla, który rozstał się z żoną, jednak z miłości do syna, aby uniknąć ścięć z przyszłą byłą żoną, których widoku chciał oszczędzić synowi, dobrowolnie zostawił jej dom i dobrowolnie zaproponował wysokość alimentów, które sąd od ręki przyklepał. Jego kobita żaliła się, że za małe, ale zażalenie sąd oddalił. Syna stara się widywać, kiedy tylko jest mu to umożliwione. Facet stwierdził, że i tak da sobie radę.

Ale z niego p___a!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co prawda, to prawda. Można zawsze wykręcić rękę i dawkować ból, a ślad nie pozostanie.

Co jeśli kobieta idzie na ciebie z nożem lub gazrurą? Co jesli (przez dzisiejsze czasy) jest zniewieściałym metroseksualistą w rurkach i wcale nie jestes silniejszy od kobiety? Co jeśli jestes przecietnym mężczyzną a powiedzmy idzie na ciebie babka trenująca MMA? Niektóre kobiety są silniejsze od niektórych mężczyzn.

 

Co jeśli ona cie tlucze ale ty nie chcesz jej nic zrobić bo jestes wiekszy i silniejszy i "kobiet sie nie bije", próbujesz ją powstrzymać ale ona nie przestaje atakowac, szarpie sie i rzuca przez co zostają na jej rekach ślady?, a nastepnie pomimo tego ze nic nie zrobiles, jestes sądzony jako zwyrodnialec i damski bosker?

 

Widzisz tutaj tą niesprawiedliwość? Facet to też człowiek, też ma godność i uczucia. Juz sam fakt ze jest sie bitym i atakowanym jest potworne dla psychiki, a swiadomosc ze nie mozna nic z tym zrobić jest jeszcze gorsza. Nie można zakladac że facet ma to po prostu znośić bo jest facetem, to jest wlasnie seksizm.

 

Jest tutaj tez taki podwójny standard, bo nie mozna udezyc kobiety bo jest sie wtedy damskim bokserem, ale jak sie nic nie zrobi i nie odda to jest sie "ciotą" którą "dziewczyna bije"... Tak źle i tak źle, sytuacja bez wyjścia, facet zawsze winny i odpowiedzialny bo to przecierz wina faceta że go baba bije nie? albo zasluzyl albo nie jest wystarczajaco "meski" zeby nie byc bitym... jedyne wyjscie to miec farta i nie byc atakowanym przez kobiete.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

To prawda, nie czesto sie zdaza ze kobieta naprawde powie co mysli facetowi na temat relacji mesko damskich ale nie raz słyszałem jak jedna do drugiej mówi "facet ma zarabiać a kobieta ma wydawać",

 

Nie to co faceci...hehe ;)

 

Surrealistyczne problemy macie, jak dla mnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...