Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Zdziwiony

Początki Wszechświata...

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. Ostatnio trochę czytałem o początkach wszechświata, Teorii względności czasu, i różnych takich :) No i zacząłem trochę o tym myśleć... I doszedłem do dwóch wniosków:

1. Teoria Wielkiego Wybuchu - No cóż jeśli jest prawdziwa, to znaczy, że wszechświat wziął się z bardzo gęstej i gorącej osobliwości początkowej, no cóż tylko skąd wzięła się ta osobliwość ? ;) Wychodzi na to, ze musiała powstać z...niczego? A jak wszyscy wiemy nic się nie bierze z niczego :P. No cóż... bardzo dyskusyjna sprawa, ale druga rzecz zastanawia mnie bardziej ;) I jest to pytanie skierowane do Was ;)

2. Podobno wszechświat powstał według tego modelu (Wielkiego wybuchu) ok. 13,772 (±0,059) mld lat temu. A jak się ma do tej teorii Teoria względności ?

Przecież teoria względności mówi o tym, że czas płynie inaczej w różnych miejscach we wszechświecie, w zależności od prędkości danego obiektu, i jego masy. Więc drogą dedukcji idąc wszechświat powstał w NASZYM odczuciu ok. 13,772 mld lat temu, ale dla innych cząstek zdarzył on się dużo wcześniej... a dla innych dopiero przed chwilą ? Przecież Teoria względności mówi, że czas to pojęcie względne, a więc wszechświat powstał w odczuciu każdego jego fragmentu w innym czasie? No cóż może źle to rozumuję ? Jeśli tak to proszę mnie sprostować ;)

 

Wiem, że to raczej forum komputerowe, ale chyba po coś jest ten off-top :D

 

Pozdrawiam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam. Ostatnio trochę czytałem o początkach wszechświata, Teorii względności czasu, i różnych takich :) No i zacząłem trochę o tym myśleć... I doszedłem do dwóch wniosków:

1. Teoria Wielkiego Wybuchu - No cóż jeśli jest prawdziwa, to znaczy, że wszechświat wziął się z bardzo gęstej i gorącej osobliwości początkowej, no cóż tylko skąd wzięła się ta osobliwość ? ;) Wychodzi na to, ze musiała powstać z...niczego? A jak wszyscy wiemy nic się nie bierze z niczego :P. No cóż... bardzo dyskusyjna sprawa, ale druga rzecz zastanawia mnie bardziej ;) I jest to pytanie skierowane do Was ;)

2. Podobno wszechświat powstał według tego modelu (Wielkiego wybuchu) ok. 13,772 (±0,059) mld lat temu. A jak się ma do tej teorii Teoria względności ?

Przecież teoria względności mówi o tym, że czas płynie inaczej w różnych miejscach we wszechświecie, w zależności od prędkości danego obiektu, i jego masy. Więc drogą dedukcji idąc wszechświat powstał w NASZYM odczuciu ok. 13,772 mld lat temu, ale dla innych cząstek zdarzył on się dużo wcześniej... a dla innych dopiero przed chwilą ? Przecież Teoria względności mówi, że czas to pojęcie względne, a więc wszechświat powstał w odczuciu każdego jego fragmentu w innym czasie? No cóż może źle to rozumuję ? Jeśli tak to proszę mnie sprostować ;)

 

Wiem, że to raczej forum komputerowe, ale chyba po coś jest ten off-top :D

 

Pozdrawiam :)

 

1. W mechanice kwantowej możliwe jest powstanie "czegoś z niczego". Ogólnie my jesteśmy nauczeni, że każdy skutek musi mieć swoją przyczynę. Tak jest w "naszym" świecie. Na poziomie kwantowym już niekonieczne... Ogólnie na to pytanie nikt nie zna odpowiedzi, ale jest wielce prawdopodobne, iż jest niezasadne ponieważ ze względnego punktu widzenia to ona (osobliwość) nie istniała ponieważ poza nią nie było czasu i przestrzeni.

Możliwe, że Wszechświat jest po prostu takim pulsującym obiektem, to znaczy wybucha z osobliwości, a później się w nią zapada i tak w nieskończoność. To już są natomiast tylko spekulacje.

 

2. Oczywiści, że chodzi o czas na Ziemi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czasu jako jednostki nie ma. Wszystko co trwa to trwa tu i teraz a nie że było, jest, czy coś będzie. Wszystko jest tu i teraz.

 

To my tworzymy rzeczywistość.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

te wszystkie teorie sa z dupy nigdy sie tego nie dowiemy

 

Przy takim założeniu to na pewno:-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przy takim założeniu to na pewno:-)

 

Ale on ma rację. Na jakiej podstawie naukowcy twierdzą, że obiekt X pochodzi sprzed 35 mld lat, a nie na przykład sprzed 36 mld lat ? ;)

 

Naukowcy tak na prawdę niewiele wiedzą. Szukają życia w kosmosie gdzieś daleko, a tak na prawdę dobrze nie zbadaliśmy Księżyca. Prawdę może poznają wnuki naszych wnuków. Albo my po śmierci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przede wszystkim: teoria Wielkiego Wybuchu jak i żadna inna teoria naukowa nie odpowiada na pytanie, skąd wziął się Wszechświat, tylko opisuje jego ewolucję od możliwie wczesnych chwil jego istnienia. Podkreślam tutaj, że czas jest tylko wewnętrznym pojęciem naszego Wszechświata.

 

1. W mechanice kwantowej możliwe jest powstanie "czegoś z niczego". Ogólnie my jesteśmy nauczeni, że każdy skutek musi mieć swoją przyczynę. Tak jest w "naszym" świecie. Na poziomie kwantowym już niekonieczne... Ogólnie na to pytanie nikt nie zna odpowiedzi, ale jest wielce prawdopodobne, iż jest niezasadne ponieważ ze względnego punktu widzenia to ona (osobliwość) nie istniała ponieważ poza nią nie było czasu i przestrzeni.

Na poziomie kwantowym nadal działają związki przyczynowo-skutkowe. To nie jest jakaś nowoczesna magia, gdzie absolutnie wszystko jest możliwe i dajmy na to "fluktuacje kwantowe" nie są wytrychem do wyjaśnienia wszystkiego jak leci.

 

Generalnie nauka nie zadaje pytania o praprzyczynę wszelkiego istnienia, bo nie ma na nie odpowiedzi. To i tak zawsze prowadzi prędzej czy później do stwierdzenia, że coś po prostu istnieje. Czy założymy, że Wszechświat po prostu istnieje, czy też został stworzony przez kogoś, kto po prostu istnieje, to z czysto filozoficznego punktu widzenia wyjdzie na to samo - nie jesteśmy w stanie określić, dlaczego istnieje cokolwiek?

 

Bardziej szczegółowo:

Jeśli chodzi o pierwotną osobliwość, z której nasz Wszechświat się zaczął (według naszej wewnętrznej skali czasu), to też nie jest praprzyczyną, bo nie jest powiedziane, dlaczego ta osobliwość istnieje/istniała i dlaczego podlegała takim a nie innym prawom. Dlaczego w ogóle istnieją prawa fizyki? To są pytania, na które nie może być odpowiedzi, bo jakiekolwiek wyjaśnienie nie bierze się z niczego - opiera się na jakichś głębszych założeniach czy obserwacjach, a te tak samo będą wymagały wyjaśnienia. To jak z egipskim modelem Ziemi, gdzie dysk był podtrzymywany przez piramidę zwierząt, która nie miała końca.

 

Czasu jako jednostki nie ma. Wszystko co trwa to trwa tu i teraz a nie że było, jest, czy coś będzie. Wszystko jest tu i teraz.

 

To my tworzymy rzeczywistość.

To niestety nie jest takie proste. Tak się składa, że równoczesność zdarzeń nie daje się dobrze określić i to nie z przyczyn trudności pomiaru - teraźniejszość nie jest dobrze określona globalnie. Jest to jedna z trudniejszych do zrozumienia konsekwencji teorii względności, ale wymusza przyjęcie istnienia przeszłości, teraźniejszości i przyszłości jako jednej całości. To, że my tworzymy rzeczywistość, jest już zupełnie innym tematem.

 

Ale on ma rację. Na jakiej podstawie naukowcy twierdzą, że obiekt X pochodzi sprzed 35 mld lat, a nie na przykład sprzed 36 mld lat ? ;)

 

Naukowcy tak na prawdę niewiele wiedzą. Szukają życia w kosmosie gdzieś daleko, a tak na prawdę dobrze nie zbadaliśmy Księżyca. Prawdę może poznają wnuki naszych wnuków. Albo my po śmierci.

A czytałeś kiedykolwiek na temat metod określania odległości do dalekich obiektów? Czy po prostu ty nie wiesz, więc jak mogą wiedzieć inni?

 

Wracając do postawionych w temacie pytań: te niecałe 14 mld lat to jest liczone według naszego punktu obserwacji. Na ile jest to wartość zależna od obserwatora, to nie aż tak łatwo powiedzieć. Mierzenie upływu czasu w różnych układach odniesienia i to w rozszerzającym się Wszechświecie, to wcale nie jest prosta sprawa i tak od ręki nie jestem w stanie dać konkretnej odpowiedzi. Należy zwrócić uwagę na to, że mówimy o czasie, jaki upłynął od czegoś, co się zdarzyło wszędzie a nie w konkretnym miejscu - samo w sobie może to sporo zmieniać w stosunku do typowych sytuacji. Nie czuję się też chwilowo na siłach, żeby się zagłębiać w OTW na takim poziomie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale on ma rację. Na jakiej podstawie naukowcy twierdzą, że obiekt X pochodzi sprzed 35 mld lat, a nie na przykład sprzed 36 mld lat ? ;)

 

Naukowcy tak na prawdę niewiele wiedzą. Szukają życia w kosmosie gdzieś daleko, a tak na prawdę dobrze nie zbadaliśmy Księżyca. Prawdę może poznają wnuki naszych wnuków. Albo my po śmierci.

 

i tyle w temacie :P

 

jak wiadomo ten temat skończy się tak samo jak każdy inny podobny :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1. Teoria Wielkiego Wybuchu - No cóż jeśli jest prawdziwa, to znaczy, że wszechświat wziął się z bardzo gęstej i gorącej osobliwości początkowej, no cóż tylko skąd wzięła się ta osobliwość ? ;)

 

Jest prawdziwa. Jeśli ktoś twierdzi z całą pewnością, że WIE skąd się wzięła to kłamie albo niedługo będzie bardzo sławny. Tylko jest problem; pośrednio wynikający z powszechnie sprzedawanego w popularnych materiałach uproszczenia: Fakt, że nie znamy pochodzenia nie znaczy, że nie mamy na to żadnych fizycznych modeli! To największy, antynaukowy idiotyzm jaki może dotyczyć kosmologii, zaraz obok nazywania ciemnej materii i energii hipotetycznymi zapychaczami do obliczeń, tylko dlatego, że właściwości nie są określone. Może od razu czarne dziury nie istnieją? Barany. :P Przy tych klimatach często wchodzi światopoglądowy konflikt. Cóż, teiści myślą, że odwieczna bozia jest odpowiedzią na wszystkie pytania, ale to idea. Fizycy od dawna pożyczali tę cechę, większość modeli upadło, jendak obecnie rozwija się na podstawie M-teorii http://en.wikipedia.org/wiki/Ekpyrotic_universe

 

2. Podobno wszechświat powstał według tego modelu (Wielkiego wybuchu) ok. 13,772 (±0,059) mld lat temu. A jak się ma do tej teorii Teoria względności ?

 

Średnio, datę wszechświata określa się na podstawie promieniowania reliktowego. Najświeższa misja to Planck 2013, polecam poczytać.

 

i tyle w temacie :P

 

A egzamin gimnazjalny już w kwietniu :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale on ma rację. Na jakiej podstawie naukowcy twierdzą, że obiekt X pochodzi sprzed 35 mld lat, a nie na przykład sprzed 36 mld lat ? ;)

 

Naukowcy tak na prawdę niewiele wiedzą. Szukają życia w kosmosie gdzieś daleko, a tak na prawdę dobrze nie zbadaliśmy Księżyca. Prawdę może poznają wnuki naszych wnuków. Albo my po śmierci.

 

"Nie chce mi się edukować, to powiem że naukowcy niewiele wiedzą". Przerażająca logika.

 

Na Księżycu nie ma życia, przywieźliśmy stamtąd setki kilogramów skał i nie wykryto związków organicznych.

 

 

Co do początków Wszechświata w korelacji z teorią względności. Po pierwsze należy odrzucić proste porównanie kształtu Wszechświata do kuli. Wszechświat jest trudny do wyobrażenia z powodu jego makroskali, która nie odpowiada naszym doświadczeniom. Równoczesność przeszłości, teraźniejszości i przyszłości spowodowana różnicą w upływie czasu ze względu na prędkość ciała powoduje że trzeba by było sobie go wyobrazić jako zagiętą trójwymiarową bryłę - co wykracza poza nasze możliwości percepcji. Nawet jeśli wyobrazimy sobie zagiętą kulę, to nadal będzie to tylko zagięcie płaszczyzny kuli, czyli zagięcie dwuwymiarowej przestrzeni. Dlatego wyobrażenie sobie na "chłopski rozum" tego jak wygląda nasz Wszechświat jest niemożliwe. Można to zrobić tylko wyliczeniami matematycznymi, które są zbyt skomplikowane by ogół mógł je pojąć - ponieważ wymagają bardzo szczegółowej wiedzy.

 

jak wiadomo ten temat skończy się tak samo jak każdy inny podobny :E

 

Nom, laickim pier!$!@niem. :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie zainteresowały liczby pierwsze, podobno to klucz do wszystkiego i problem nie rozwiązany od 150lat :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Nie chce mi się edukować, to powiem że naukowcy niewiele wiedzą". Przerażająca logika.

 

Na Księżycu nie ma życia, przywieźliśmy stamtąd setki kilogramów skał i nie wykryto związków organicznych.

 

 

 

 

Astronomią interesuję się od kilku lat. Wiem na jakiej podstawie naukowcy obliczają odległości, pierwiastki (widma) etc. Tu chodzi o to, że to wszystko nie trzyma się "kupy". Śmieszą mnie dokumenty, w których jakiś profesorek opowiada jak powstała taka planeta jak Jowisz, Saturn, nawet nasz Księżyc. Skąd oni mogą to wiedzieć ? Nie wiedzą, to są tylko hipotezy a nie tezy, nie ma niezbitych dowodów że stało się akurat tak a nie inaczej. Jesteśmy za głupi żeby się tego dowiedzieć. Co do Księżyca - powiedz mi tak szczerze, obserwowałeś go kiedyś przez teleskop ? Miałeś kratery na "wyciągnięcie ręki" ? Kiedy widzisz to "na żywo" z bliska to zaczynasz się zastanawiać jak to możliwe, że musiał w tym ktoś maczać palce.

 

BTW - widziałeś zdjęcia ostatniej misji na Księżyc ? Nie zastanawia Cię to, że kolor powierzchni różni się znacząco od tego, co serwowała nam NASA i misje Apollo ? Widok Ziemi z Księżyca w rzeczywistości musi być innymi, na logikę można wziąć to, że Ziemia nie może być taka mała jak jest widoczna z Księżyca.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

Astronomią interesuję się od kilku lat. Wiem na jakiej podstawie naukowcy obliczają odległości, pierwiastki (widma) etc. Tu chodzi o to, że to wszystko nie trzyma się "kupy". Śmieszą mnie dokumenty, w których jakiś profesorek opowiada jak powstała taka planeta jak Jowisz, Saturn, nawet nasz Księżyc. Skąd oni mogą to wiedzieć ? Nie wiedzą, to są tylko hipotezy a nie tezy, nie ma niezbitych dowodów że stało się akurat tak a nie inaczej. Jesteśmy za głupi żeby się tego dowiedzieć. Co do Księżyca - powiedz mi tak szczerze, obserwowałeś go kiedyś przez teleskop ? Miałeś kratery na "wyciągnięcie ręki" ? Kiedy widzisz to "na żywo" z bliska to zaczynasz się zastanawiać jak to możliwe, że musiał w tym ktoś maczać palce.

 

BTW - widziałeś zdjęcia ostatniej misji na Księżyc ? Nie zastanawia Cię to, że kolor powierzchni różni się znacząco od tego, co serwowała nam NASA i misje Apollo ? Widok Ziemi z Księżyca w rzeczywistości musi być innymi, na logikę można wziąć to, że Ziemia nie może być taka mała jak jest widoczna z Księżyca.

A czemu woda nie jest niebieska?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do początków Wszechświata w korelacji z teorią względności. Po pierwsze należy odrzucić proste porównanie kształtu Wszechświata do kuli. Wszechświat jest trudny do wyobrażenia z powodu jego makroskali, która nie odpowiada naszym doświadczeniom. Równoczesność przeszłości, teraźniejszości i przyszłości spowodowana różnicą w upływie czasu ze względu na prędkość ciała powoduje że trzeba by było sobie go wyobrazić jako zagiętą trójwymiarową bryłę - co wykracza poza nasze możliwości percepcji.

Wow ale temat się rozwinął :P

 

Ale wracając do tematu, to czemu należy odrzucić proste porównanie Wszechświata do kuli ;) ?

Przecież istnieje coś takiego jak "Widzialny wszechświat" I ma on kształt kuli, więc coś w tym jest, przynajmniej w takiej formie dociera do Nas światło i tak go sobie wyobrażamy ;)

 

A co teorii względności, a powstaniu Wszechświata, załóżmy:

Powstanie wszechświata w mierze czasu ziemskiego:

Z Naszego punktu widzenia:

X - lat (13 miliardów)

Z punktu widzenia jakiejś gwiazdy oddalonej od nas o miliardy lat świetlnych:

Y - lat (powiedzmy 100lat)

 

Czyli, gdybyśmy dolecieli do tejże gwiazdy panowałyby tam warunki podobne do tych tuż po wielkim wybuchu, czyli kompletne zamieszanie, właściwie ta gwiazda raczej by nie istniała, bo nie miałaby czasu powstać, więc wychodzi na to, że wszechświat nie powstał w jednym momencie ? Może wielki wybuch nadal zachodzi i przez to poszerza się nasz wszechświat ? Takie przypuszczenia można wysnuć myśląc o teorii względności.

 

No i nadal pozostaje inna sprawa, w jaki sposób mogła zaistnieć "osobliwość" skoro nie było przestrzeni ? A jeśli nie było przestrzeni nic nie mogło się w niej znajdować, czyli istnieć.

 

A jeśliby wyjaśniać to nie naukowo, a za pomocą wiary etc. to dojdziemy do wniosku, że skąd wziął się Bóg ? Dlaczego on zaistniał ?

 

No cóż... ja niepotrafię sobie wyobrazić nawet takiej pustki... bo jak może wyglądać "przestrzeń" w miejscu gdzie nie ma przestrzeni ? Przecież ta pustka nie mogła być pusta, bo nie było nawet przestrzeni, która mogłaby być pusta O.o

 

A tak na marginesie, to możemy być również jakąś grą komputerową na komputerze neuronowym, który sam się uczy :E

 

Tutaj całkiem ciekawy wpis pośrednio związany z tematem, jak ktoś się nudzi ;)

http://nietuzinkowyblognaukowy.blogspot.com/2012/05/relatywistyczny-zawrot-gowy.html

 

Miejscami rozrywa to łeb, jak sie tak o tym bardziej pomyśli.

 

 

Dokładnie :E Mam takie same odczucia :D

Jak się nad tym dobrze zastanowić, i myśleć w kategoriach "naszych" praw fizyki to wiadomo nic nie bierze się z niczego, więc my też w gruncie rzeczy nie możemy istnieć :o A jednak istniejemy ;) (Chyba, że to jakieś złudzenie :P) Więc może "nasze" prawa fizyki są błędne ? Lub są rożne w różnych miejscach wszechświata, lub zmieniały się na przestrzeni lat ?

 

Mnie żadna teoria, ani naukowa, ani religijna nie przekonuje co do początków wszystkiego,

Nauka - Nie wyjaśnia co było przed początkiem :P

Religia - twierdzi, że Bóg był od zawsze (czyli nie było początku)

 

No i weź się tu połap ;)

 

PS: I dzięki za linka ;) Ciekawy artykuł ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jedyne co się nasuwa po przeczytaniu większości postów:

"Żyjemy w społeczeństwie wyjątkowo zależnym od nauki i technologii, w którym mało kto wie cokolwiek o nauce i technologii.

Carl Sagan

"

Naukowcy mało wiedzą. Kto stworzył twój komputer,internet, każdy element który masz w domu,samochodzie itd.? Bacia józia? Pokolenia naukowców poszerzający wiedzę.

Daremne me apele, ludzie ale poczucie się za nim się o czymś wypowiadacie. Idę ulicą a tu jakieś babczeki z greenpeace bredzą mi o genetyce czy energetyce nie mając o tym pojęcia. Podobnie politycy i pełno kowalskich.

A tobie Zdziwiony to polecam lekturę książek do fizyki mogą być wykłady feymana z fizyki. Zamiast produkować jakieś beznadziejne teorie. O horyzoncie zdarzeń słyszałeś?

Jak ktoś wspomniał w fizyce kwantowej istnieje związek przyczynowo skutkowy tylko jest on całkowicie nie intuicyjny dla człowieka. Mózg człowieka ewoluował w środowisku gdzie każdy kij ma dwa końce itd.

 

Jak się nad tym dobrze zastanowić, i myśleć w kategoriach "naszych" praw fizyki to wiadomo nic nie bierze się z niczego

Jak możesz mówić o prawach fizyki nie mając o nich pojęcia?

Nauka - Nie wyjaśnia co było przed początkiem :P

Pytanie za nobla, czy czas miał początek?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jedyne co się nasuwa po przeczytaniu większości postów:

"Żyjemy w społeczeństwie wyjątkowo zależnym od nauki i technologii, w którym mało kto wie cokolwiek o nauce i technologii.

Carl Sagan

"

Naukowcy mało wiedzą. Kto stworzył twój komputer,internet, każdy element który masz w domu,samochodzie itd.? Bacia józia? Pokolenia naukowców poszerzający wiedzę.

Daremne me apele, ludzie ale poczucie się za nim się o czymś wypowiadacie. Idę ulicą a tu jakieś babczeki z greenpeace bredzą mi o genetyce czy energetyce nie mając o tym pojęcia. Podobnie politycy i pełno kowalskich.

A tobie Zdziwiony to polecam lekturę książek do fizyki mogą być wykłady feymana z fizyki. Zamiast produkować jakieś beznadziejne teorie. O horyzoncie zdarzeń słyszałeś?

Jak ktoś wspomniał w fizyce kwantowej istnieje związek przyczynowo skutkowy tylko jest on całkowicie nie intuicyjny dla człowieka. Mózg człowieka ewoluował w środowisku gdzie każdy kij ma dwa końce itd.

 

 

Jak możesz mówić o prawach fizyki nie mając o nich pojęcia?

 

Pytanie za nobla, czy czas miał początek?

 

Tak słyszałem o horyzoncie zdarzeń. No cóż jakimś super uczonym nie jestem :P (Usprawiedliwiam się tym, że jeszcze do szkoły uczęszczam to moze zmądrzeje :P) Po prostu czytając o początku etc. zacząłem sobie zadawać takie pytania i snuć takie dziwne teorie :P A temat założyłem po to, żeby mnie prostowano i żeby się czegoś dowiedzieć ;)

 

No cóż, a co do początku czasu to chyba teoria Wielkiego wybuchu mówi o tym, że wtedy zaistniał czas ?

A jeśli wtedy zaistniał czas to tak wiem odpowiedziałem sobie na jedno ze wcześniejszych pytań :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

PS: I dzięki za linka ;) Ciekawy artykuł ;)

Tam jeszcze kilka innych ciekawych jest, na wolną niedzielę w sam raz ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Po prostu czytając o początku etc. zacząłem sobie zadawać takie pytania i snuć takie dziwne teorie :P A temat założyłem po to, żeby mnie prostowano i żeby się czegoś dowiedzieć ;)

Ja sięgnąłem wtedy na półkę i tam były książki do fizyki.

No cóż, a co do początku czasu to chyba teoria Wielkiego wybuchu mówi o tym, że wtedy zaistniał czas ?

Istnieją różnego rodzaju teorie. A że są sprzeczne ze sobą to inna kwestia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja sięgnąłem wtedy na półkę i tam były książki do fizyki.

 

No cóż, ale wracając do mojego stwierdzenia że w "naszym" świecie nic nie powstaje z niczego, chyba się zgodzisz ? No cóż, chyba że masz czasem tak, że wracasz z pracy\szkoły a w domu czeka na ciebie gotowy obiad, i masa pieniędzy, które pojawiły się od "tak"! :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
No cóż, ale wracając do mojego stwierdzenia że w "naszym" świecie nic nie powstaje z niczego, chyba się zgodzisz ?

Nie rozumiesz pewnych pojęć. Nie zaobserwowaliśmy złamania zasady zachowania energii itp. A skąd się wziął wszechświat? Kto wie, jaka kol wiek informacja sprzed wielkiego wybuchu została utracona. A co było wcześniej? Po prostu nie było wcześniej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Astronomią interesuję się od kilku lat. Wiem na jakiej podstawie naukowcy obliczają odległości, pierwiastki (widma) etc. Tu chodzi o to, że to wszystko nie trzyma się "kupy". Śmieszą mnie dokumenty, w których jakiś profesorek opowiada jak powstała taka planeta jak Jowisz, Saturn, nawet nasz Księżyc. Skąd oni mogą to wiedzieć ? Nie wiedzą, to są tylko hipotezy a nie tezy, nie ma niezbitych dowodów że stało się akurat tak a nie inaczej. Jesteśmy za głupi żeby się tego dowiedzieć. Co do Księżyca - powiedz mi tak szczerze, obserwowałeś go kiedyś przez teleskop ? Miałeś kratery na "wyciągnięcie ręki" ? Kiedy widzisz to "na żywo" z bliska to zaczynasz się zastanawiać jak to możliwe, że musiał w tym ktoś maczać palce.

 

BTW - widziałeś zdjęcia ostatniej misji na Księżyc ? Nie zastanawia Cię to, że kolor powierzchni różni się znacząco od tego, co serwowała nam NASA i misje Apollo ? Widok Ziemi z Księżyca w rzeczywistości musi być innymi, na logikę można wziąć to, że Ziemia nie może być taka mała jak jest widoczna z Księżyca.

sry za offtop ale to bianka pod innym nickiem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Śmieszą mnie dokumenty, w których jakiś profesorek opowiada jak powstała taka planeta jak Jowisz, Saturn, nawet nasz Księżyc. Skąd oni mogą to wiedzieć ? Nie wiedzą, to są tylko hipotezy a nie tezy, nie ma niezbitych dowodów że stało się akurat tak a nie inaczej. Jesteśmy za głupi żeby się tego dowiedzieć.

 

Nauka polega na stawianiu najbardziej trafnych tez odpowiadających naszemu poznaniu. Jeśli nasze poznanie się zmieni to tezy zostaną zmienione. Jednak patrząc na historię nauki większość wielkich tez opisujących rzeczywistość trzyma się dobrze. Podajmy tutaj przykład grawitacji, ona po prostu dobrze oddaje zjawiska zachodzące w makroskali między ośrodkami masy. Mimo że między teorią grawitacji a kwantową istnieje wiele nieścisłości - to jednak dane empiryczne (poprawne przewidywania teoretycznych eksperymentów, odkrywanie ciał opisanych teoretycznie wiele lat temu) wskazują że opisują rzeczywistość w dość dokładny sposób.

 

Jeżeli mamy teorię grawitacji, teorię powstawania gwiazd (którą już dziś możemy potwierdzać obserwując protogwiazdy) i to wszystko trzyma się kupy. Jeśli z teoretycznych obliczeń na podstawie tych teorii wychodzi nam możliwość stworzenia dzisiejszego Układu Słonecznego - to po co bić się z koniem i na siłę szukać sensacji? Jeśli odkryjemy dane które zaprzeczą teorii jest to znak że należy szukać nowej, ale wcześniej? Jak na razie nie widzę powodu by nie wierzyć naukowcom. Wszystko się zgadza z teoretycznymi obliczeniami i jest powtarzalne, rezonanse orbitalne (np Przerwy Kirkwooda), odległości stabilnych orbit planet od słońca (odkryto że inne układy planetarne także stosują się do tej reguły). Tego jest za dużo żeby powiedzieć "oj nie wiadomo". Wiadomo, właśnie wiadomo. Bardzo dużo wiemy o naszym najbliższym otoczeniu i jego prawach. Potrafimy z niesamowitą dokładnością wystrzeliwać sondy w planetoidy i komety - to znaczy że nasze wyobrażenie o przestrzeni jest dość dokładne. Teraz czego nie wiemy to prawa rządzące skalą makro Wszechświata. Ciemna energia, czarne dziury, ciemna materia. To jest nadal niewiadoma, ale takie podstawy jak powstawanie planet czy gwiazd - tutaj raczej wiele się nie zmieni w naszej wiedzy.

 

 

BTW - widziałeś zdjęcia ostatniej misji na Księżyc ? Nie zastanawia Cię to, że kolor powierzchni różni się znacząco od tego, co serwowała nam NASA i misje Apollo ? Widok Ziemi z Księżyca w rzeczywistości musi być innymi, na logikę można wziąć to, że Ziemia nie może być taka mała jak jest widoczna z Księżyca.

 

Ehh. Zrób zdjęcia dwoma aparatami, jednym z lat 60, drugie dzisiejszym. ;) Pomijam już że zdjęcia z sond kosmicznych nie są robione w kolorze, tylko dopiero w postprodukcji składane z oddzielnych filtrów. Wystarczy nieco inny algorytm łączenia by kolor uległ zmianie.

Widziałem za to zdjęcia miejsca lądowań misji Apollo, tutaj już nie ma co tworzyć teorii spiskowych - misje są w 100% udowodnione poprzez zdjęcia miejsc ich lądowań, śladów stóp i łazika.

 

 

Ale wracając do tematu, to czemu należy odrzucić proste porównanie Wszechświata do kuli ;) ?

Przecież istnieje coś takiego jak "Widzialny wszechświat" I ma on kształt kuli, więc coś w tym jest, przynajmniej w takiej formie dociera do Nas światło i tak go sobie wyobrażamy ;)

 

Nie, nie ma on kształtu kuli. Z naszego punktu widzenia tak, bo takie są ograniczenia naszej percepcji. Wszechświat to wygięty trójwymiarowy obiekt, ponieważ nie ma on środka jest cały stworzony z płaszczyzny. Każdy punkt Wszechświata można opisać na płaszczyźnie - tylko że trójwymiarowej i zagiętej. To jest nie do wyobrażenia obrazowego, dlatego tak trudno to przyjąć do wiadomości. Dodając do tego zmienny upływ czasy już zupełnie można się pogubić, bo okazuje się że przestrzeń istnieje wczoraj, dziś i jutro zależnie od miejsca obserwacji i prędkości obserwatora.

Zagięty trójwymiarowy obiekt w którym przeszłość teraźniejszość i przyszłość istnieją równocześnie.

 

Czyli, gdybyśmy dolecieli do tejże gwiazdy panowałyby tam warunki podobne do tych tuż po wielkim wybuchu, czyli kompletne zamieszanie, właściwie ta gwiazda raczej by nie istniała, bo nie miałaby czasu powstać, więc wychodzi na to, że wszechświat nie powstał w jednym momencie ? Może wielki wybuch nadal zachodzi i przez to poszerza się nasz wszechświat ? Takie przypuszczenia można wysnuć myśląc o teorii względności.

 

Właśnie dlatego kanoniczna dla opisu Wszechświata jest nieprzekraczalna prędkość światła. Do gwiazdy dolecimy dopiero za 13 miliardów lat (przy maksymalnej dozwolonej prędkości), czyli kiedy jej wiek będzie równy wiekowi naszej planety w czasie w którym wylecieliśmy. W grę wchodzi tylko załamanie przestrzeni i jakieś wormholes. Ale to jest właśnie rzecz o której nie mamy pojęcia i nikt nie wie co stałoby się w takiej sytuacji. Może byłyby to podróże w czasie.

 

No i nadal pozostaje inna sprawa, w jaki sposób mogła zaistnieć "osobliwość" skoro nie było przestrzeni ? A jeśli nie było przestrzeni nic nie mogło się w niej znajdować, czyli istnieć.

 

A jeśliby wyjaśniać to nie naukowo, a za pomocą wiary etc. to dojdziemy do wniosku, że skąd wziął się Bóg ? Dlaczego on zaistniał ?

 

Jest na to wiele teorii, ale nie mają prawa być potwierdzone. Chyba że kiedyś uda nam się stworzyć podobną osobliwość we własnym zakresie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...