Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Zdziwiony

Początki Wszechświata...

Rekomendowane odpowiedzi

To nie są fakty tylko 'pseudo-nauka' jakiś tam kolesi co sprzedają swoje książki i robią na tym kasę itd. Wierzę w twarde dowody a takich dostarczono setki!

 

To, że człowiek nie ewoluuje wysnułem tylko na podstawie ostatnich 2000 lat(tak wiem, że dla ewolucji to niezbyt wiele) ale chyba jakieś zmiany powinny zostać zaobserwowane ? A o takich jakoś nie słyszałem...

A czego się spodziewałeś 3 ręki? Samorzutne mutacje pojawiają się cały czas(3 nogi itd.). Po prostu człowiek się przystosował dobrze, zbudował społeczeństwa i nic mu nie zagraża dlatego zmiany są powolne a widoczne mutacje odrzucane przez społeczeństwo.

 

No cóż... tzw. Reliky temu zaprzeczają, bo podobno to organizmy które nie wyewoluowały i mają być dowodem istnienia ewolucji. Więc skoro są one wersją 1.0 dzisiejszych orgiazmów to czemu nie wymarły ?

Idealne dostosowanie się organizmu do środowiska powoduje że nie ma potrzeby gwałtownych zmian. Np. głęboko w oceanie. A przodkowie człowieka żyli na sawannie to wiesz jest jednak spora różnica.

Przytaczasz tu jakieś naukowe bzdury i wypociny i co gorsza w to wierzysz. Łatwo ci narzucić zdanie z tego co widzę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To nie są fakty tylko 'pseudo-nauka' jakiś tam kolesi co sprzedają swoje książki i robią na tym kasę itd. Wierzę w twarde dowody a takich dostarczono setki!

 

 

A czego się spodziewałeś 3 ręki? Samorzutne mutacje pojawiają się cały czas(3 nogi itd.). Po prostu człowiek się przystosował dobrze, zbudował społeczeństwa i nic mu nie zagraża dlatego zmiany są powolne a widoczne mutacje odrzucane przez społeczeństwo.

 

 

Idealne dostosowanie się organizmu do środowiska powoduje że nie ma potrzeby gwałtownych zmian. Np. głęboko w oceanie. A przodkowie człowieka żyli na sawannie to wiesz jest jednak spora różnica.

Przytaczasz tu jakieś naukowe bzdury i wypociny i co gorsza w to wierzysz. Łatwo ci narzucić zdanie z tego co widzę.

 

A czy mógłbyś mi jakoś obalić lub potwierdzić cztery punkty tego artykułu ?

http://wolnemedia.net/nauka/teoria-ewolucji-klamstwo-wszechczasow/

 

PS: No, cóż może i łatwo, jednakże dobija mnie to że każdy sądzi inaczej... więc sceptycznie podchodzę do KAŻDEJ teorii, i jeszcze raz zaznaczam, że NIE twierdzę, że Ewolucja to kłamstwo, jednak ciekawi mnie jak ustosuknują się jej zwolennicy do m.in takiego artykułu ;)

 

Kiedyś uważano, ze ziemia jest płaska, a jeśli ktoś twierdził inaczej również uważano, że jest głupcem... To też czegoś uczy :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Push-up3k

Inny cytat:

 

I jak to się ma do ewolucji ?

Czytam to i przecieram oczy ze zdumienia. Co za niedouczony kretyn to pisał? Ty to w ogóle czytałeś? Ty nas trollujesz czy co?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie, nie trolluje :P Możecie mówić jestem młody i głupi... ale zastanawiają mnie te fakty, a tak pozatym to doczekam się odpowiedzi na temat tych organów szczątkowych, jak i również tego artykułu? :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jak wiadomo wszystkie małpy uprawiają kopulacje tylko i wyłącznie ze względów rozrodczych aby poszerzyć swoją populacje.

 

Faktycznie nieprawda. Szympans Bonobo ma bardzo rozwinięte życie seksualne, jest to jedna z podstaw utrzymywania spójności grupy w tym gatunku.

 

Ewolucja jest bardzo dobrze opisana. Nawet abiogeneza jest uzasadniona naukowo:

 

 

Polecam. W bardzo przystępny sposób opisuje to zjawisko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Push-up3k

Człowieku, ten kto to pisał nie ma w ogóle pojęcia czym jest rasa ludzka. Weźmiesz dobrego mudżyna z afryki i wstawisz go na kilkaset lat na tereny Chin to on się stanie skośnookim żółtym karzełkiem. To nie są zmiany związane z mutacją. To dalej ta sama rasa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest też inna kwestia: Skoro rybą było dobrze w wodzie to czemu niektóre wyszły na ląd :P ? (Niektóre tam pozostały, dowodem mogą być relikty) A więc czemu podjęły one takie ryzyko, wyjścia na ląd ? Była jakaś presja środowiska ? Wysychały oceany czy co ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zdziwiony@

 

Już nie trolluj. To jest podstawowa wiedza którą zgłębisz sam z niezliczonych publikacji, książek czy filmów na jutubie. Polecam Ci to zrobić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Push-up3k

Jest też inna kwestia: Skoro rybą było dobrze w wodzie to czemu niektóre wyszły na ląd :P ? (Niektóre tam pozostały, dowodem mogą być relikty) A więc czemu podjęły one takie ryzyko, wyjścia na ląd ? Była jakaś presja środowiska ? Wysychały oceany czy co ?

Mniej więcej tak. Są do teraz organizmy, które żyją część swojego życia w wodzie, a cześć na powierzchni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No cóż podam może jeszcze taki link :P

http://www.eprudnik.pl/teoria-ewolucja-klamstwo-odciagajace-ludzi-od-boga/

 

Tak, wiem że ten link trochę zaczyna schodzić na tematykę religijną, ale nie o to tu chodzi. Pokazując te pytania chciałbym się dowiedzieć jak na nie odpowiecie. Bo po za ewolucją i religią, równie dobrze człowiek mógł zostać przywieziony, lub mógł przybyć z jakiejś innej planety :P (tak wiem strasznie naciągane :E, ale jestem ciekawy jak odpowiecie na powyższe pytania ;))

 

 

EDIT:

Gdzieś też czytałem, że powstanie życia z materii nieożywionej jest tak mało prawdopodobne, że PRAWIE zaznaczam PRAWIE nie mogło by powstać. A prawdopodobieństwo powstania jest jak 1:100...(ilość zer którą ciężko byłoby zapisać)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No cóż... ja niepotrafię sobie wyobrazić nawet takiej pustki... bo jak może wyglądać "przestrzeń" w miejscu gdzie nie ma przestrzeni ? Przecież ta pustka nie mogła być pusta, bo nie było nawet przestrzeni, która mogłaby być pusta O.o

Jeśli nie masz nic, to nie ustalisz czasu, bo nie masz żadnego punktu odniesienia. To nie tyle pustka, tylko nicość.

 

Naukowcy rozwijają temat ciemnej energii, a ich adwersarze stawiają na ciemną grawitację wypełniającą próżnię, powstałą przez super długą falę światła po wielkim wybuchu. Energia, jaka by nie była, rozpycha widoczną materię i wytraca jej światło. W momencie, gdy widoczna materia straci energię do zera absolutnego, wszystko stanie się kompletnie czarne i w efekcie zniknie możliwość określenia czasu znanymi dziś metodami. Co jednak nie znaczy, że czas w kosmosie umrze.

 

Jak się nad tym dobrze zastanowić, i myśleć w kategoriach "naszych" praw fizyki to wiadomo nic nie bierze się z niczego, więc my też w gruncie rzeczy nie możemy istnieć :o A jednak istniejemy ;) (Chyba, że to jakieś złudzenie :P) Więc może "nasze" prawa fizyki są błędne ? Lub są rożne w różnych miejscach wszechświata, lub zmieniały się na przestrzeni lat ?

Nasze prawa fizyki są takie same w całym czterowymiarym wszechświecie w jakim żyjemy.

A skąd ta pewność? Kolega niżej wyjaśnia:

 

Bardzo dużo wiemy o naszym najbliższym otoczeniu i jego prawach. Potrafimy z niesamowitą dokładnością wystrzeliwać sondy w planetoidy i komety - to znaczy że nasze wyobrażenie o przestrzeni jest dość dokładne. Teraz czego nie wiemy to prawa rządzące skalą makro Wszechświata. Ciemna energia, czarne dziury, ciemna materia. To jest nadal niewiadoma, ale takie podstawy jak powstawanie planet czy gwiazd - tutaj raczej wiele się nie zmieni w naszej wiedzy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli nie masz nic, to nie ustalisz czasu, bo nie masz żadnego punktu odniesienia. To nie tyle pustka, tylko nicość.

No właśnie, i oto jest pytanie: W jaki sposób "coś" mogło zaistnieć w miejscu w którym nie ma nawet przestrzeni ?

 

 

PS: A Ewolucjoniści czemu już nic nie piszą :E ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bo im się nie chce tłumaczyć podstaw. :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bo im się nie chce tłumaczyć podstaw. :P

Dobiłem, załamałem, czy co :D ?

Czemu przestali pisać po tym jak dałem tego linka poprzedniego :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Push-up3k

Mnie się nie chce.

 

Dlaczego piszesz 'ewolucjoniści'? Ewolucja to jest coś co wymaga wiary? To nie jest hipoteza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie, i oto jest pytanie: W jaki sposób "coś" mogło zaistnieć w miejscu w którym nie ma nawet przestrzeni ?

A czemu miałoby jej nie być, skoro znalazło się miejsce na wielki wybuch? :) Kwestia tylko tego, że nie jesteśmy w stanie tego uchwycić w pomiarach. Możemy wyciągać jedynie pewne wnioski na podstawie tego co widać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Push-up3k

Dobiłem, załamałem, czy co :D ?

Czemu przestali pisać po tym jak dałem tego linka poprzedniego :E

Nie chce nam się odpowiadać na te pytania, choć nie ukrywam, czytałem to.

 

Tam jest dość dużo tych pytań, ale poglądowo zobaczyłem.

Dlaczego jest tam tak dużo pytań niemających nic wspólnego z ewolucją, a za to jest masa pytań, które mają odpowiedź, a całość jest bardziej wojną dla kreacjonizmu, modelu znanego z kilku nawiedzonych środowisk z USA, a nie przeciwko ewolucji. Dlaczego KK nie ma z tym problemu? Naprawdę niektóre związki wyznaniowe są tak nawiedzone?

 

No i...

Kiedy, gdzie, dlaczego i jak człowiek rozwinął uczucia? Miłość, miłosierdzie, poczucie winy itp., nigdy nie rozwinęłyby się przyjmując teorię ewolucji.
Hę?

 

No właśnie, i oto jest pytanie: W jaki sposób "coś" mogło zaistnieć w miejscu w którym nie ma nawet przestrzeni ?

Czytałeś temat? Skąd wiesz, że po za granicami wszechświata (jeśli takie granice w ogóle są) nie ma przestrzeni? No i skąd pomysł, że istnienie czegokolwiek wymaga przestrzeni?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teamdox, wytrzeźwiej.

 

Dziękuję, że to napisałeś. Przynajmniej wiem, żeby nigdy nie wdawać się w "dyskusje" z takimi jak Ty. Nie ma to zwyczajnie sensu. Pomyśl lepiej o swojej "trzeźwości". Peace

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

Nie, nie trolluje :P Możecie mówić jestem młody i głupi... ale zastanawiają mnie te fakty, a tak pozatym to doczekam się odpowiedzi na temat tych organów szczątkowych, jak i również tego artykułu? :P

To co tutaj wypisujesz to nie są fakty.

 

To kłamstwa i manipulacje. To głupie wnioskowanie, błędy logiczne i złe intencje.

Gdybyśmy byli stworzeni takimi jacy jesteśmy teraz to po co byłyby nam ósme zęby? Guzek Darwina? Resztki trzeciej powieki? Gęsia skórka?

 

Ale pewnie można głupio utrzymywać, że nogi Usaina Bolta niedługo zmienią się w rakiety, jesli dalej będzie tak szybko biegał.

Ale to ty tylko o wygłaszającym taki pogląd źle świadczy.

 

Ewolucja to proces bardzo powolny, bo zachodzi samoistnie. Gdybyśmy krzyżowali się w celu uzyskania pożądanych cech nastapiłoby to znacznie wcześniej, ale jest to proces żmudny i powolny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hę?

Chyba chodzi mu o to, że wg. Teorii Ewolucji Darwina powinniśmy być okrutnymi bestiami dbającymi wyłącznie o swój jednostkowy byt.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale wracając do tematu, to czemu należy odrzucić proste porównanie Wszechświata do kuli ;) ?

Przecież istnieje coś takiego jak "Widzialny wszechświat" I ma on kształt kuli, więc coś w tym jest, przynajmniej w takiej formie dociera do Nas światło i tak go sobie wyobrażamy ;)

 

A co teorii względności, a powstaniu Wszechświata, załóżmy:

Powstanie wszechświata w mierze czasu ziemskiego:

Z Naszego punktu widzenia:

X - lat (13 miliardów)

Z punktu widzenia jakiejś gwiazdy oddalonej od nas o miliardy lat świetlnych:

Y - lat (powiedzmy 100lat)

 

Czyli, gdybyśmy dolecieli do tejże gwiazdy panowałyby tam warunki podobne do tych tuż po wielkim wybuchu, czyli kompletne zamieszanie, właściwie ta gwiazda raczej by nie istniała, bo nie miałaby czasu powstać, więc wychodzi na to, że wszechświat nie powstał w jednym momencie ? Może wielki wybuch nadal zachodzi i przez to poszerza się nasz wszechświat ? Takie przypuszczenia można wysnuć myśląc o teorii względności.

Po pierwsze, patrząc na daleki obiekty, to widzimy je takie, jakimi były dawno temu. Jeżeli mówimy, że dany obiekt znajduje się 10 mld lat świetlnych od nas, to widzimy jego obraz sprzed tych 10 mld lat, bo tak dużo czasu potrzebowało światło na dotarcie do nas. Po drugie, widoczny Wszechświat to nie jest przecież cały Wszechświat i nie ma powodu, żeby uważać inaczej.

Także nie, jeśli polecisz tak daleko, to twój zasięg widzenia się nie skurczy.

 

Poza tym teoria ewolucji ma też wiele innych niedociągnięć oto kilka z nich:

http://wolnemedia.net/nauka/teoria-ewolucji-klamstwo-wszechczasow/

1. Nieredukowalna złożoność nie jest realnym problemem i sprowadza się do zdania, że jeśli teraz nie wiemy, jak to mogło powstawać stopniowo, to nigdy nie będziemy wiedzieć. Lubią się tym pojęciem posługiwać kreacjoniści najczęściej w dość infantylny sposób np. biorąc schemat oka i mówiąc, że wyjęcie dowolnej części czyni cały organ bezużytecznym i "jak to tak oko miałoby pojawić się nagle w całości." Tutaj masz przykład kolejnych stadiów ewolucji oka i wszystkie te formy pośrednie występują w naturze. Zwróć uwagę, że stopniowe zmiany na każdym etapie poprawiały jakość obrazu a tym samym były korzystne.

2. Jeśli chodzi o różnice w ramach gatunku ludzkiego, to przecież jest to koronny dowód na to, że dobór naturalny prowadzi do różnicowania się osobników danego gatunku w zależności od warunków naturalnych. W żaden sposób wspólny przodek wszystkich ludzi tego nie wyklucza. Nie mam bladego pojęcia, jak trzeba wykręcać kota ogonem, żeby dojść do przeciwnego wniosku.

3. Cytat z tej strony: Jak wiadomo wszystkie małpy uprawiają kopulacje tylko i wyłącznie ze względów rozrodczych aby poszerzyć swoją populacje.

Odpowiedź: piramidalna bzdura. Człekokształtne bardzo wielu gatunków gżą się na prawo i lewo i to nieszczególnie zwracając uwagę na płeć. Robią to dla przyjemności i w celu budowania więzi społecznych. W celach rekreacyjnych parzą się również delfiny i prawdopodobnie wiele innych zwierząt, ale biologiem nie jestem, więc nie znam aż tylu przykładów. No a podnoszone kwestie anatomiczne można skwitować jedynie gromkim śmiechem.

 

No cóż podam może jeszcze taki link :P

http://www.eprudnik.pl/teoria-ewolucja-klamstwo-odciagajace-ludzi-od-boga/

 

Tak, wiem że ten link trochę zaczyna schodzić na tematykę religijną, ale nie o to tu chodzi. Pokazując te pytania chciałbym się dowiedzieć jak na nie odpowiecie. Bo po za ewolucją i religią, równie dobrze człowiek mógł zostać przywieziony, lub mógł przybyć z jakiejś innej planety :P (tak wiem strasznie naciągane :E, ale jestem ciekawy jak odpowiecie na powyższe pytania ;))

Jakby człowiek został skądś przywieziony, to i tak gdzieś musiał powstać bądź musiał powstać ktoś, kto człowieka by zrobił, czyli wracamy do podstawowego problemu.

 

Wcale, a wcale mnie nie dziwi, że na podlinkowanej stronie pierwsze znajdują się pogadanki Hovinda, który plecie takie bzdury, że nawet kreacjoniści raczej się od niego odżegnują. Dla przykładu traktuje on podręczniki szkolne jako źródła naukowe, z którymi polemizuje (a przynajmniej próbuje). Proponuję przeczytać pierwsze strony wątku o kreacjonizmie, gdzie te wykłady są rozkładane na czynniki pierwsze.

Do rzeczy jednak:

1. Wszechświat jest przestrzenią.

2. Nadwyżka materii nad antymaterią jest związana z łamaniem pewnych subtelnych symetrii. Nie każ mi tutaj robić wykładu z fizyki cząstek elementarnych i wyższej algebry, ale dość powiedzieć, że proporcje między materią a promieniowaniem reliktowym zgadzają się z przewidywaniami obecnych teorii fizycznych.

3. Pytanie o pochodzenie praw rządzących Wszechświatem jest bezzasadne. Nigdy nie będzie wyjaśnienia praprzyczyny wszelkiego istnienia niezależnie od tego - albo Wszechświat po prostu istnieje, albo Stwórca po prostu istnieje.

4. Co to niby znaczy, że materia jest doskonale zorganizowana? Znamy procesy powstawania gwiazd, układów planetarnych, galaktyk i jeszcze większych struktur. Jesteśmy też na podstawie badań statystycznych określić, jakie warunki musiały panować we wczesnym Wszechświecie, żeby teraz wyglądał on tak a nie inaczej.

5. Biogeneza to nie ewolucja tak dla ścisłości. Jest to akurat najmniej poznany proces, ale jest parę istotnych poszlak:

- związki organiczne występują powszechnie we Wszechświecie, więc na brak budulca raczej nie trzeba narzekać

- zawartość różnych jonów w płynie komórkowym jest prawie identyczny ze składem wody morskiej (tej w dużych oceanach, żeby ktoś nie wyjechał z Morzem Martwym)

A tak w ogóle to by się przydał biolog w tej dyskusji.

6. Na razie nie wiadomo, ale najlepsze jest to, że musiało się to zdarzyć tylko raz - potem już idzie z górki.

7. Porównywanie mutacji do zmiany alfabetu jest raczej bzdurne. Jeśli chodzi o tworzenie nowej jakości w wyniku losowych zmian, to polecam doczytać o algorytmach genetycznych używanych w informatyce czy projektowaniu układów elektronicznych. Jest też mnóstwo symulacji badających proces różnicowania się na bazie samo-powielających się programów.

8. Zwiększenie ilości osobników w małej skali zawsze zwiększa szanse przetrwania. Problem ilości dostępnego pożywienia przychodzi dopiero później i prowadzi do stabilizacji danej populacji. Nie wiem, jak można w ogóle poważnie zadawać takie pytania.

9. Równie dobrze się pytać, czy Wszechświat nie został stworzony wczoraj, a nam się tylko zdaje, że pamiętamy wcześniejsze wydarzenia. Z resztą podobny wygląd częściej wskazuje na podobną zajmowaną niszę ekologiczną niż na pokrewieństwo. Dla przykładu hienom bliżej do kotów niż psów.

10. Przy selekcji naturalnej nie można zapominać o mutacjach i ewentualnych pomyłkach przy dekodowaniu DNA. Tutaj przydałoby się doczytać o procesach stochastycznych.

11. Cały zestaw pytań w jednym (odpowiedzi na to, kiedy się to i owo stało powinny znajdować się w każdym podręczniku biologii i tam odsyłam):

- przejście od organizmów jedno do wielokomórkowych było stopniowe i wszelkie formy pośrednie są obserwowane (kilko-komórkowe kolonie, duże kolonie glonów o określonej strukturze, wielokomórkowe struktury składające się z komórek o pewnym stopniu specjalizacji)

- tak, organizmy kilko-komórkowe ewoluowały

- na poziomie jednokomórkowym nie jestem nawet pewien, czy podział na rośliny i zwierzęta ma większy sens

- doczytaj o rybach dwudysznych (do tej pory są takie)

-

- technicznie rzecz biorąc ptaki są bezpośrednimi potomkami dinozaurów

- formy przejściowe nadal żyją

12. Kolejny zestaw pytań o szczegóły. O oczach wspominałem wcześniej, a resztę też raczej można znaleźć w literaturze popularnej bądź fachowej.

13. Pytanie, co ewoluowało pierwsze, wyraża wyłącznie głęboką ignorancję pytającego. To nie jest tak, że teraz ewolucja pracuje nad czymśtam, a jak skończy to się weźmie za coś innego. Z resztą granice między poszczególnymi układami i ich funkcje są często dość płynne. Poza tym zadając takie pytania błędnie patrzy się przez pryzmat wyniku końcowego.

14. Dlaczego niby symbiozy nie da się wytłumaczyć na gruncie ewolucji? Tylko dlatego, że teraz dane organizmy nie przetrwałyby bez siebie nawzajem?

15. Przypadek i duża ilość prób wystarczy.

16. Kolejne arbitralne i niczym niepoparte stwierdzenie. Wspomniane uczucia są związane z budowaniem społeczeństwa (czy jak kto woli stada albo plemienia). Współdziałanie jest zazwyczaj korzystne dla przetrwania gatunku.

17, 18, 19. Założę się, że istnieje wiele prac na ten temat. Nie jestem biologiem, więc się nie będę wypowiadać. Poza tym nie bez powodu kreacjoniści nie próbują podważać mechanizmów doboru naturalnego - nie są w stanie.

20. Co to znaczy rodzaj ewolucjonisty?

21. Co to ma do rzeczy?

22. Co autor rozumie przez makroewolucję? Co konkretnie chciałby prognozować?

23. Odpowiedź zajmuje wiele grubych tomów. Od syntezy pierwiastków lekkich w gwiazdach, syntezy ciężkich pierwiastków i ich rozpylania we Wszechświecie przez supernowe, przez formowanie układów planetarnych wokół gwiazd drugiego i kolejnych pokoleń (nasze Słońce jest gwiazdą trzeciego pokolenia), chemię nieorganiczną i organiczną praoceanów ziemskich, biogenezę (najmniej poznaną część tego całego procesu) aż do ewolucji.

24. Co to znaczy z niczego? O filozoficznych aspektach praprzyczyny już kilka razy pisałem.

 

Przypisywanie teorii ewolucji cech religii jest wierutną bzdurą tak samo jak przypisywanie kreacjonizmowi cech teorii naukowej. Kreacjonizm niczego nie tłumaczy, nie ma żadnych sprawdzalnych założeń i niczego nie przewiduje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Nasze prawa fizyki są takie same w całym czterowymiarym wszechświecie w jakim żyjemy.

 

Zależy od teorii, są teorie które mówią o większej ilości wymiarów. Teoria względności jest sprzeczna z mechaniką kwantową etc.

 

Chyba chodzi mu o to, że wg. Teorii Ewolucji Darwina powinniśmy być okrutnymi bestiami dbającymi wyłącznie o swój jednostkowy byt.

 

I puki co stoimy w miejscu. Ale możliwe że jesteśmy tylko ślepym zaułkiem ewolucji i wcześniej czy później jakiś gatunek nas wyeliminuje.

 

 

No cóż, jeśli ewolucja, rzeczywiście jest prawdą, to czemu - na przestrzeni 2 tysięcy lat człowiek nie zaczął ewoluować

 

Jak mamy ewoluować kiedy wymyślamy bzdury pokroju socjalu? Jeśli były jakiekolwiek zmiany ewolucyjne na przestrzeni ostatnich 2 tysięcy lat ostatnie 3 pokolenia je zatarły.

 

 

Bo po za ewolucją i religią, równie dobrze człowiek mógł zostać przywieziony, lub mógł przybyć z jakiejś innej planety :P (tak wiem strasznie naciągane :E, ale jestem ciekawy jak odpowiecie na powyższe pytania ;))

 

Przecież naukowcy dopuszczają możliwość że życie na ziemi ma pochodzenie pozaziemskie.

 

Gdzieś też czytałem, że powstanie życia z materii nieożywionej jest tak mało prawdopodobne, że PRAWIE zaznaczam PRAWIE nie mogło by powstać. A prawdopodobieństwo powstania jest jak 1:100...(ilość zer którą ciężko byłoby zapisać)

 

Liczba planet we Wszechświecie i tak jest większa.

 

No właśnie, i oto jest pytanie: W jaki sposób "coś" mogło zaistnieć w miejscu w którym nie ma nawet przestrzeni ?

 

Mechanika kwantowa zakłada istnienie tzw. wirtualnych cząstek które się pojawiają z niczego. Co więcej jest to po części udowodnione - tzw. ciśnienie próżni. Czy w skali nieskończoności jest różnica miedzy cząstką elementarną a wszechświatem?

 

 

 

Przypisywanie teorii ewolucji cech religii jest wierutną bzdurą tak samo jak przypisywanie kreacjonizmowi cech teorii naukowej. Kreacjonizm niczego nie tłumaczy, nie ma żadnych sprawdzalnych założeń i niczego nie przewiduje.

 

Teorie i religia mają jedną cechę wspólna - wiara. Kiedyś kapłani głosili gniew bogów pokazując zaćmienie. Dziś naukowcy udowadniają prawa fizyki i proste wzory za tym idące rzucając jabłkiem o ziemię. Powiedział bym że dzisiejsza nauka to nowa wiara. Wiara w matematykę i to że prawa rządzące wszechświatem da się policzyć. Oczywiście, ma to zastosowanie - stworzyliśmy całą dzisiejszą cywilizację. Z punktu obserwatora jednak trzeba uwierzyć że podane wzory są prawdziwe. W dodatku pierwsze oznaki zagalopowania się w wiarę w matematykę już są widoczne:

- Teoria strun która za założenia jest nie do udowodnienia i nie do obalenia bo od początku była to to teoria bazujący tylko i wyłącznie o model matematyczny. Model który był modyfikowany w wielokrotnie tylko po to aby fikcyjnie wyeliminować błędy.

- ciemna energia i ciemna materia - twory które powstały tylko po to aby wyeliminować bzdury które wychodzą w dziś znanych wzorkach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Przecież naukowcy dopuszczają możliwość że życie na ziemi ma pochodzenie pozaziemskie.

 

Te dopuszczenia zmieniały się w ciągu lat. Na początku 21 wieku naukowcy mówili otwarcie, że jesteśmy jedynymi mieszkańcami Wszechświata. Oczywiście nie wszyscy. Myślę, że na pewno gdzieś istnieje inteligentna forma życia i nie wyklucza to istnienia Boga. Zastanawia mnie jednak to, jak bardzo nasz postęp technologiczny stoi w miejscu. Nie mówię o technologiach typu komputery, tablety, sieci 3G i 4G. Mam na myśli eksplorację kosmosu. Jak to jest, że w latach 60 i 70 wysyłaliśmy ludzi na Księżyc, a teraz zaprzestaliśmy takich misji ? Owszem, to jest kosztowne, ale z tą technologią jaką mamy obecnie człowiek mógłby przebywać o wiele dalej niż na Księżycu, między innymi w pobliżu Marsa. A o Marsie dopiero zaczyna się mówić :hmm:

 

Druga kwestia jaką chcę poruszyć to piramidy. Nikt, żaden człowiek na Ziemi nie przekona mnie, że człowiek wybudował je sam. Dlatego twierdzę, między innymi na podstawie piramid, że człowiek był odwiedzany przez inne istoty w przeszłości. Możecie uznać mnie za "nietrzeźwego" jak kolega Adi-C, ale mam nadzieję, że znajdą się tutaj osoby które nie są ignorantami i wymienią poglądy na ten temat.

 

1. Wszechświat jest przestrzenią.

 

Wszechświat cały czas się rozszerza, więc jest czymś więcej niż przestrzenią, czymś, czego na razie nie będziemy w stanie pojąć. Żadne wzory tego nie dowiodą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...