Skocz do zawartości
kamilkusio

Baldur's Gate 3

Rekomendowane odpowiedzi

Koniec i 107h na liczniku i chyba na palcach jednej ręki zliczę przez ostatnią dekadę. Gry gdzie tą stówkę przekroczyłem. Ostatnie 3 tygodnie nie miałem praktycznie życia a ilość przygód jakie przeżyłem... Ehh już nawet nie mam sił się więcej rozpisywać. 

Gra roku jak nic! 

 

Edytowane przez Userkamil
  • Like 7
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Baldur wygląda na grę, przy której zbrodnią jest lecenie na pałę do przodu. Trzeba sobie dawkować po trochu, bo RPG o takiej skali trafia się raz na wiele lat. 

  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja na koncie 10h i w zasadzie jedną miejscówkę dopiero zrobiłem. Jak nic pójdzie pod 150h. 

  • Like 1
  • Upvote 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 19.08.2023 o 09:43, Element Wojny napisał:

Kurde utknąłem na etapie tworzenia postaci.

Przez 4 godziny myślałem kim tu by zagrać i nadal nie zdecydowałem... chciałem zagrać człowiekiem, stworzyłem sobie postać wizualnie wręcz idealną, ale widzę że człowiek w niczym tutaj nie jest naprawdę dobry, a po zmianie na inną rasę wychodzą mi jakieś wizualne belzebuby, którymi aż nie chce mi się grać. Nie jestem fanem grania wojownikiem, który pod człowieka najbardziej pasuje... a Wy jak sobie z tym poradziliście? 

Pozniej mozesz zmieniac do woli 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wciaga cholerstwo, spedzilem w weekend 20h :E

Zaczalem Bardem, dosc przyjemnie sie gra majac praktycznie wymaksowana charyzme, zwlaszcza ze spora czesc tej gry to dialogi. 
Ciagle pierwszy Akt i bawie sie przednio, juz bym chetnie zgral innym zestawem postaci i nie wiem czy nie zaczne rownoczesnie drugiej paczki.

  • Like 1
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jak ten baldur wypada na tle divinity original sin 2 ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Slayer napisał:

jak ten baldur wypada na tle divinity original sin 2 ?

Bardzo źle, powiedziałbym że aż katastroficznie, to chyba najgorsza gra w jaką grałem w ostatnich latach, mam już jakieś 71 godzin w grze i pewnie zmarnuje jeszcze w niej ze dwa razy tyle bo tak mi się bardzo nie podoba. Na twoim miejscu zignorowałbym ten tytuł i poczekał na Starfielda, bo to będzie prawdziwe rpg z krwi i kości, a nie jakieś tam Baldurs Gate, tfu :thumbdown::lol2:

  • Haha 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja przez 2 akty byłem nakręcony, a trzeci rozdział mnie już totalnie nudzi.. za duże te miasto...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To duża i dość długa gra, może warto robić sobie przerwy bo chyba wdało się zmęczenie materiału?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja ostatnio mniej gram, ale nadal czytam o grze, czasem zaglądam na nexusa, tylko przez tą pogodę nie bardzo chce mi się grać, jak się ze mnie leje. Chciałbym już to mieć za sobą i na spokojnie zacząć drugie podejście, na spokojnie bez pośpiechu taki mam zamiar grać drugi raz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widziałem w tematach, że niektórzy kończyli BG3 po 8-10 dniach grając po 10-12h na dobę. Moim zdaniem to chyba najgorszy możliwy sposób przejścia tak ogromnej gry fabularnej, przecież grając w taki sposób człowiek nie jest realnie w stanie utrzymać pełnego skupienia i wiadomo, że w pewnym momencie zaczyna dosłownie biec przez grę, pomijać wątki, przeklikiwać je, omijać to i owo - zwyczajnie tracić z oczu obraz całości. Bankowo nie zrobię drugiego przejścia od razu po pierwszym, zrobię sobie przerwę, w międzyczasie wyjdzie zapowiadany update 1 i 2, będzie sporo odczuwalnych zmian, będzie grało się lepiej. 

  • Upvote 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Element Wojny napisał:

Widziałem w tematach, że niektórzy kończyli BG3 po 8-10 dniach grając po 10-12h na dobę. Moim zdaniem to chyba najgorszy możliwy sposób przejścia tak ogromnej gry fabularnej, przecież grając w taki sposób człowiek nie jest realnie w stanie utrzymać pełnego skupienia i wiadomo, że w pewnym momencie zaczyna dosłownie biec przez grę, pomijać wątki, przeklikiwać je, omijać to i owo - zwyczajnie tracić z oczu obraz całości. Bankowo nie zrobię drugiego przejścia od razu po pierwszym, zrobię sobie przerwę, w międzyczasie wyjdzie zapowiadany update 1 i 2, będzie sporo odczuwalnych zmian, będzie grało się lepiej. 

Opis w pierwszym zdaniu pasuje do mnie. No cóż, miałem urlop i chciałem podczas urlopu grę przejść, bo potem nie będę miał czasu. Nic nie przeklikiwałem, a widziałem na streamach że ludzie skipują dialog zanim postać skończy mówić, bo 'szybko czytają'. Ja tak nie robiłem. Zwiedzałem wszystko, odkrywałem całą mapę, robiłem wszystkie questy i wątki poboczne (popsułem sobie tylko 2 co wynikało z tego że za późno się za nie zabrałem). Grę przeszedłem w około 70 godzin i nie mam pojęcia co musiałbym robić, żeby zajęło mi to 100. Chyba musiałbym biegać bez celu i podziwiać widoki :E

Szło mi całkiem sprawnie, a grałem na tym normalnym poziomie trudności. Chociaż zdarzały się trudniejsze walki gdzie było sporo wczytywania save. Walka która zajęła mi najwięcej czasu była w 3 akcie (poboczny boss), około 1,5 godziny z wczytywaniem save - zdecydowanie najtrudniejsza walka w grze z bardzo nietypową, piękną muzyką (z wokalem). Kto doszedł do tego momentu, będzie wiedział o co mi chodzi. Chociaż wydaje mi się, że walkę jak i lokację można całkowicie pominąć.

Otwierałem większość pojemników, chociaż w 3 akcie już nie chciało mi się zerkać do każdej paczki czy worka, bo byłem już obładowany i większości rzeczy zwyczajnie nie używałem.

Przy tak długiej grze to że ktoś przeszedł ją w 70h, a inna osoba w 140h, nie znaczy że ta pierwsza osoba wszystko pominęła. Każdy gra w inny sposób i czasem z pozoru mala różnica w podejściu do gry, z perspektywy całego save, potrafi się tak nawarstwić, że wtedy właśnie wychodzą takie rozbieżności w liczbie godzin.

A tak nawiasem mówiąc. To że ktoś liże ściany i z potem na czole próbuje zrobić wszystko, byle tylko nic nie ominąć, nie znaczy że to jedyny słuszny sposób podejścia do gier i że taka osoba jest lepsza. Wręcz przeciwnie. Sam przez długi czas tak robiłem i niestety nadal robię, ale to jest zły nawyk i sprawia że właśnie czerpiemy z gier mniej radości. Bo zamiast robić to na co w danej chwili mamy ochotę, na siłę staramy się zrobić wszystko, czasem wręcz kompulsywnie dotykając i odblokowując każdą pierdołę. Nie wierzycie? Przypomnijcie sobie pierwsze przygody z grami w waszym życiu. Takie maksowanie gier, to nawyk który przychodzi z czasem i który uprzykrza granie, bo ciągle mamy obawę że coś przegapiliśmy. A gry przecież można przejść po kilka razy. Takie BG3 można przejść na wiele różnych sposobów. ;)

Edytowane przez Isharoth
  • Like 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Isharoth napisał:

A tak nawiasem mówiąc. To że ktoś liże ściany i z potem na czole próbuje zrobić wszystko, byle tylko nic nie ominąć, nie znaczy że to jedyny słuszny sposób podejścia do gier i że taka osoba jest lepsza. Wręcz przeciwnie. Sam przez długi czas tak robiłem i niestety nadal robię, ale to jest zły nawyk i sprawia że właśnie czerpiemy z gier mniej radości. Bo zamiast robić to na co w danej chwili mamy ochotę, na siłę staramy się zrobić wszystko, czasem wręcz kompulsywnie dotykając i odblokowując każdą pierdołę. Nie wierzycie? Przypomnijcie sobie pierwsze przygody z grami w waszym życiu. Takie maksowanie gier, to nawyk który przychodzi z czasem i który uprzykrza granie, bo ciągle mamy obawę że coś przegapiliśmy. A gry przecież można przejść po kilka razy. Takie BG3 można przejść na wiele różnych sposobów. ;)

Ja się przy okazji BG3 dowiedziałem, że jest nawet określenie na to: FOMO(Fear of missing out). 

W moim przypadku nawet nie przerywam rzutów kostką, pomijając fakt, że odkryłem, że się tak da, przypadkiem, po kilku godzinach gry. 😁 Lubię jak się turla. 🙂

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja starałem się lizać ściany, zaglądać pod każdy kamień itp, a i tak parę rzeczy pominąłem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam 25h na obecnej postaci (plus minus) i nie wyszedlem jeszcze z aktu 1, ale tez wiem ze ten czas jest troche podkrecony - bo nie zawsze czlowiek jest skupiony na grze, a gra sobie w tle hula.
1 mapke przebieglem wzdluz i wszerz, bo bylem ciekawy 'swiata'. Teraz jestem pod ziemia i tez samo mnie cisnie, zeby zajrzec to tu, to tam :E

Poza tym ja co 2h gry latalem i respecowalem postacie pod party. 
Chociaz teraz od 10h juz siedze w party: bard, cleric, warlock i barb, taki zestaw wydaje sie optymalny na wszystko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, Isharoth napisał:

A tak nawiasem mówiąc. To że ktoś liże ściany i z potem na czole próbuje zrobić wszystko, byle tylko nic nie ominąć, nie znaczy że to jedyny słuszny sposób podejścia do gier i że taka osoba jest lepsza. Wręcz przeciwnie. Sam przez długi czas tak robiłem i niestety nadal robię, ale to jest zły nawyk i sprawia że właśnie czerpiemy z gier mniej radości. Bo zamiast robić to na co w danej chwili mamy ochotę, na siłę staramy się zrobić wszystko, czasem wręcz kompulsywnie dotykając i odblokowując każdą pierdołę. Nie wierzycie? Przypomnijcie sobie pierwsze przygody z grami w waszym życiu. Takie maksowanie gier, to nawyk który przychodzi z czasem i który uprzykrza granie, bo ciągle mamy obawę że coś przegapiliśmy. A gry przecież można przejść po kilka razy. Takie BG3 można przejść na wiele różnych sposobów. ;)

Ciezko sie z tym nie zgodzic, wciagamy sie w poscig za perfekcyjnym przejsciem i lizaniem wszystkiego a to dosc bardzo potrafi zaklucic imersje i zniszczyc flow tego doswiadczenia. 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, Element Wojny napisał:

Widziałem w tematach, że niektórzy kończyli BG3 po 8-10 dniach grając po 10-12h na dobę. Moim zdaniem to chyba najgorszy możliwy sposób przejścia tak ogromnej gry fabularnej, przecież grając w taki sposób człowiek nie jest realnie w stanie utrzymać pełnego skupienia i wiadomo, że w pewnym momencie zaczyna dosłownie biec przez grę, pomijać wątki, przeklikiwać je, omijać to i owo - zwyczajnie tracić z oczu obraz całości. Bankowo nie zrobię drugiego przejścia od razu po pierwszym, zrobię sobie przerwę, w międzyczasie wyjdzie zapowiadany update 1 i 2, będzie sporo odczuwalnych zmian, będzie grało się lepiej. 

Ja jak już zacznę to daję sobie jakies 2 miesiące na to, żeby skończyć. Za pierwszym podejściem właśnie nie powinno się lecieć na pałę, totalny bezsens. Przynajmniej ja tak mam, za pierwszym lizanie każdej ściany i ewentualnie za drugim bardziej po łebkach. Tylko problem w tym, że zawsze sobie wmawiam, że za 2 razem będę robił inne wybory, żeby je sprawdzić i nigdy się tak nie dzieje :E nie potrafię grać wbrew własnemu instynktowi. Więc zdarza się, że przechodzę rozbudowanego RPG 2 razy dosłownie identycznie :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A nie robię powtarzam sobie, zagram drugi raz, a czasem ten drugi raz nie doszedł do skutku, i potem eh mogłem grać normalnie a nie, że zostawię na kolejny raz.
Tutaj mamy spore wybory i zastanawiam się czy nie znudzi mnie drugie podejście, mimo, że mam zamiar zagrać inaczej, może wypić herbatkę z ciocią w lasku i pogadać z nią po dobroci zamiast ją położyć do trumny jak to miało miejsce przy 1 wizycie, podała mi złą herbatkę.:E

Na razie i tak nie gram od kilku dni, cały się pocę siedząc w 29C pokoju a jeszcze komp swoje dodaje spod biurka. Na pewno skończę, z tego co widziałem to martwi mnie FPS w 3 akcie w mieście, DF wrzuciło filmik i widać, że mój Ryzen nie daje rady.😟
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Panowie ,jeśli źle poprowadziłem dialog z ciotką Ethel i nie uratowałem Maryanki i teraz nie mam opcji "normalnej" walki z nią jako z wrogiem, to czy po zaatakowaniu jej jako postaci niezależnej uzyskam od niej łup??

Edytowane przez Passt

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie mogę znaleźć nigdzie, da się jakoś przewijać przedmiotu na pasku podręcznym, czy trzeba za każdym razem przemeblować cały pasek, żeby dotrzeć do chcianego przedmiotu, gdy ma się ich więcej?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ktoś chętny na grę w party ? Gram na tactician. Możemy grać we dwie lub trzy postacie :) Trzeba będzie się nakombinować :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja chyba zagram drugi raz dopiero jak wyjdzie jakas definitive edition albo cos takiego za rok, mam nadzieje, ze poprawia w niej zarzadzanie ekwipunkiem bo jest to wrecz tragiczne i toporne

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 21.08.2023 o 19:26, Element Wojny napisał:

Widziałem w tematach, że niektórzy kończyli BG3 po 8-10 dniach grając po 10-12h na dobę. Moim zdaniem to chyba najgorszy możliwy sposób przejścia tak ogromnej gry fabularnej, przecież grając w taki sposób człowiek nie jest realnie w stanie utrzymać pełnego skupienia i wiadomo, że w pewnym momencie zaczyna dosłownie biec przez grę, pomijać wątki, przeklikiwać je, omijać to i owo - zwyczajnie tracić z oczu obraz całości. Bankowo nie zrobię drugiego przejścia od razu po pierwszym, zrobię sobie przerwę, w międzyczasie wyjdzie zapowiadany update 1 i 2, będzie sporo odczuwalnych zmian, będzie grało się lepiej. 

A jak dla mnie daleko temu do najgorszego sposobu grania. Nawet złym bym go nie nazwał. Na pewno zaś jest lepszy od grania raz na tydzień po 1h bo wtedy gra się w jedną grę rok i gubi się cały sens i kontekst fabularny. Też mam na oku BG3 ale czekam na moment kiedy będę miał czas siąść i grę przejść we w miarę krótkim czasie aby mieć to skondensowane i nie pogubić się w wątkach i niuansach fabuły. Przeszedłem tak sporo gier (niestety) i prawie nic z nich teraz nie pamiętam, ogólny sens historii i jakieś ważniejsze plot-twisty kojarzę ale wszelkie niuanse, motywacje postaci czy ich rola w świecie kompletnie mi się pogubiły.

Dla mnie najgorszy możliwy sposób grania to "muszę zrobić wszystko i zobaczyć wszystko". To dopiero wybija z klimatu i immersji. Bo niby mam wielką misję do wykonania, może świat to uratowania, a ja chodzę i zbieram rzepę i tropię nieistotnych bandytów w jakiejś wiosce. Może w Skyrimie to się sprawdza bo tam historia fabularna to tylko tło, ale w grze gdzie postaci, historią są tak istotne, to dla mnie bez sensu. W pogoni za odhaczaniem markerów na mapie i zdobywania punkcików (xp, złota, % przejścia) gubi się sens i sedno całej gry.

Edytowane przez bleidd
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, joloxx9 napisał:

mam nadzieje, ze poprawia w niej zarzadzanie ekwipunkiem bo jest to wrecz tragiczne i toporne

Oj tak, to jedna z rzeczy, która też moim zdaniem jest bardzo źle zrobiona. Chaos totalny w ekwipunku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, joloxx9 napisał:

Ja chyba zagram drugi raz dopiero jak wyjdzie jakas definitive edition albo cos takiego za rok, mam nadzieje, ze poprawia w niej zarzadzanie ekwipunkiem bo jest to wrecz tragiczne i toporne

Jest pare modow, ktore to ulatwiaja - ale faktycznie, po przelootowaniu paru lokacji polapac sie co jest czym... Masakra. 

Udalo mi sie w koncu dotrzec do aktu nr 2 (46h mi to zajelo, wybralem dluzsza sciezke) i mam wrazenie za na poziomie 'balanced' gierka mi daje taki feel jaki 'explorer', a ostatnia stycznosc z D&D i BG mialem 20 lat temu w podstawowce. Na poczatku mialem taki moment, ze sporo save'owalem, ale jak sie lootuje zapasy to tak na prawde ilosc restow jest nieograniczona, wiec czy sie w walce wypali wszystkie spelle, czy sie nie wypali, roznicy to nie robi.

Drugi run na bank zaczne na tactician, standardowo jakas paladynka. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...