Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

DeLeon

Uwaga na Morele

Rekomendowane odpowiedzi

Tekst ten napisałem by ostrzec przed nieuczciwym sklepem Morele i opisałem w nim moje negatywne doświadczenia z tym sklepem związane. Z przykrością muszę stwierdzić, że dobra opinia tego sklepu nijak ma się do rzeczywistości. W stosunku do mnie zachowali się jak typowi oszuści. Zakupiłem u nich płytę MSI B85-G43 która przyszła do mnie z uszkodzonym gniazdem USB 3 (jeden z pinów był pogięty i wgnieciony w podłoże). Płytę zgłosiłem do wymiany jednak widząc, że sklep wyraźnie coś kombinuje (uszkodzony pin postanowili skonsultować z serwisem zewnętrznym) zmieniłem zdanie i poprosiłem o zwrot pieniędzy w związku z przysługującym mi prawem zwrotu w terminie do dni 10. Wtedy bezczelnie odmówiono mi zwrotu twierdząc, że uszkodzenie jest mechaniczne i pewnie sam sobie płytę uszkodziłem (nie stwierdzają tego wprost ale sugestia taka wynika dość jasno z kontekstu sytuacji). Dołączam screen na którym widać jedyną informację jaką uzyskałem ze sklepu w związku z bezpodstawnym pozbawieniem mnie mojego ustawowego prawa do zwrotu.

Jak dla mnie wysłanie komuś uszkodzonego sprzętu i twierdzenie, że sam go zepsuł to skrajne chamstwo i bezczelność. Nie zamierzam tego darować i w przyszłym tygodniu rozpoczynam kroki prawne przeciw tym oszustom. Przede wszystkim zamierzam spotkać się z rzecznikiem praw konsumenta prosząc go o interwencje i poradę prawną. Trudna powiedzieć na ile okaże się on pomocny bo z doświadczenia wiem, że różnie z takimi osobami bywa. W postępowaniu sklepu zauważyłem kilka uchybień o charakterze proceduralnym w związku z którymi najprawdopodobniej skieruję skargę konsumencką do UOKiK. Co do wytoczenia sprawy cywilnej to jeszcze nie podjąłem decyzji w tej sprawie bo to jednak pewien koszt, nakład czasu a przede wszystkim pewna bliska mi osoba która wiele w życiu przeszła bardzo przeżywa takie sytuacje i obawiam się jak to by mogło wpłynąć na jej zdrowie. Sklep Morele był już karany i to właśnie za bezprawne ograniczanie klientom prawa do zwrotu towaru:

http://finanse.wp.pl

Kiedyś zwracałem uszkodzony mechanicznie sprzęt do Media Expert i kompetentna sprzedawczyni wymieniła go od ręki. Znajomi niedawno kupili lampę w której po odpakowaniu w domu stwierdzili, iż klosz jest pęknięty. Odwieźli do sklepu i od ręki załatwiono wymianę. Gdyby kupowali w Morele pewnie stwierdzono by, iż usterka musi być skonsultowana z hutą szkła i zasugerowano, że pewnie sami byli nieostrożni.

Pomijając wszystko to nie bardzo rozumiem logiki takich sklepów. Zrobili mi wałek na płycie wartej 289 złotych. Oczywiście w tym sklepie nic już do końca życia nie kupię czyli stracili klienta który mógłby wydać u nich jeszcze z kilka tysięcy (tylko to zamówienie to 1700). Idziemy dalej. Jako, że się trochę na tym znam to znajomi czasami mnie pytają gdzie coś kupić do komputera i domyśli pewnie już wiedzą co będę teraz odpowiadał - wszędzie byle nie w Morele. Kolejnych kilku klientów mniej. Podobne do tego tematy mam nadzieję zniechęcą jeszcze przynajmniej z kilkanaście osób. Jeśli uda mi się napisać skuteczną skargę do UOKiK to z kilkadziesiąt tysięcy kary. Zastanawiam się warto było mnie wałować? Nawet jeśli nie uda mi się odzyskać pieniędzy i stracę kilka złotych to Morele już straciło więcej ode mnie a postaram się by straty jeszcze mocno wzrosły.

Komputery to moje hobby od ponad 20 lat. Poprzedni mój komputer służył mi przez ponad 5 lat i obecnie kompletuje zestaw z myślą o kolejnych 5-6 latach. Nie mam zbyt dużo pieniędzy i tym bardziej mi przykro, że natrafiłem na oszustów którzy postanowili mnie pozbawić kawałka ciężko odłożonej kasy. Morele pozbawiło mnie mojego ustawowego prawa do zwrotu towaru i nijako skazało bez sądu, cienia dowodów oraz nawet bez postawienia zarzutów. Sklep pozornie wydawał się solidny i nie uważam bym popełnił jakieś błędy przy jego wyborze. Pewnie mogłem pożyczyć lepszy aparat i dokładniej udokumentować usterkę (następnym razem tak zrobię) ale pewnie to by i tak niewiele zmieniło bo zawsze można powiedzieć, że ktoś coś uszkodził mechanicznie. Temat zakładam by ostrzec innych. Z góry zaznaczam, iż nie zamierzam tu niczego na siłę udowadniać. Kto chce niech wierzy a jak nie chce nie musi (może kiedyś przekona się na własnej skórze).

post-473564-139436032271_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

A kto powiedział, że masz prawo zgłosić najpierw reklamację, a potem zmienić to na zwrot?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zgłaszanie tego do producenta to idiotyzm, przecież sprawa jest oczywista, ale pewnie producent ma jakieś dziwne procedury i bez tego nie zwróci potem Morelom kasy...

 

Tylko co ten serwis producenta ma niby stwierdzić - nie mam pojęcia. Przecież nie dojdą czy to oni uszkodzili, czy Morele, czy może ty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cytat z poradnika dostępnego na forum:

"Dodatkowo omawiana ustawa stosuje domniemanie w ramach którego, jeśli stwierdzenie niezgodności towaru z umową nastąpiło przed upływem 6 miesięcy od wydania towaru to domniemywa się, że niezgodność towaru z umową istniała w chwili jego wydania. To domniemanie ściąga z nas ciężar dowodu, co oznacza, że w procesie zamiast powoływać biegłego, czy w inny sposób udowadniać, że wada istniała w chwili sprzedaży możemy ograniczyć się do wskazania przepisu z którego to domniemanie wynika, a to właśnie strona przeciwna musi udowodnić, że w chwili wydania towaru wady nie było."

 

A kto powiedział, że masz prawo zgłosić najpierw reklamację, a potem zmienić to na zwrot?

A kto powiedział, że nie mogę? Sam sklep się na to zgodził zmieniając status zgłoszenia z wymiana 3 dniowa na zwrot 10 dniowy więc w sumie mogę czy nie już nie ma akurat specjalnego znaczenia bo sklep sam się zgodził.

 

Zgłaszanie tego do producenta to idiotyzm, przecież sprawa jest oczywista, ale pewnie producent ma jakieś dziwne procedury i bez tego nie zwróci potem Morelom kasy...

 

Tylko co ten serwis producenta ma niby stwierdzić - nie mam pojęcia. Przecież nie dojdą czy to oni uszkodzili, czy Morele, czy może ty.

Dokładnie o to mi chodzi. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Dthlfwp

Dlatego kupuję w sklepach stacjonarnych, wtedy zawsze można przed zakupem dogadać się ze sprzedawcą i w razie czego zwrócić w ciągu najbliższych paru dni lub wymienić na inny model.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

A kto powiedział, że nie mogę? Sam sklep się na to zgodził zmieniając status zgłoszenia z wymiana 3 dniowa na zwrot 10 dniowy więc w sumie mogę czy nie już nie ma akurat specjalnego znaczenia bo sklep sam się zgodził.

Zawsze twierdziłem, że uszkodzonych zwracać w ciagu 10 dni nie można. A ta płyta jest uszkodzona i powinna być jako taka reklamowana.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zawsze twierdziłem, że uszkodzonych zwracać w ciagu 10 dni nie można. A ta płyta jest uszkodzona i powinna być jako taka reklamowana.

Masz prawo tak twierdzić ale prawo twierdzi całkiem coś innego:

"To, co strony świadczyły, ulega zwrotowi w stanie niezmienionym, chyba że zmiana była konieczna w granicach zwykłego zarządu"

Płytę dostałem uszkodzoną i oddałem ją tak samo niezmiennie uszkodzoną jak dostałem. To troche śmieszne ale gdybym np. naprawił tą płytę to stracił bym prawo do zwrotu.

 

Dlatego kupuję w sklepach stacjonarnych, wtedy zawsze można przed zakupem dogadać się ze sprzedawcą i w razie czego zwrócić w ciągu najbliższych paru dni lub wymienić na inny model.

Też różnie to bywa i zależy od sklepu oraz sprzedawcy. Masz jednak racje, że w sklepach stacjonarnych nadużycia zdażają się żadziej. Moim zdaniem sprzedawcy stacjonarni boją si, że klient którego zrobili w jajo może wpaść do sklepu, dać im w mordę ewentualnie powybijać szyby w ramach podziękowań. W małych miejsowościach liczy się też opinia sklepu. Internet to poczucie bezkarności - do serwisu Morele nawet nie mam telefonu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie mam nic do morele części za 1,5k kupiłem.

Gorzej sprawa wygląda z obudowami takie agito wysyła obudowe w standardowym kartonie bez dodatkowych zabezpieczeń dlatego większe gabarytowo wole kupić w pobliskim komputroniku gdzie wychodze prawie identytcznie jak w internetowych+przesyłka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz prawo tak twierdzić ale prawo twierdzi całkiem coś innego:

"To, co strony świadczyły, ulega zwrotowi w stanie niezmienionym, chyba że zmiana była konieczna w granicach zwykłego zarządu"

Płytę dostałem uszkodzoną i oddałem ją tak samo niezmiennie uszkodzoną jak dostałem. To troche śmieszne ale gdybym np. naprawił tą płytę to stracił bym prawo do zwrotu.

 

 

Też różnie to bywa i zależy od sklepu oraz sprzedawcy. Masz jednak racje, że w sklepach stacjonarnych nadużycia zdażają się żadziej. Moim zdaniem sprzedawcy stacjonarni boją si, że klient którego zrobili w jajo może wpaść do sklepu, dać im w mordę ewentualnie powybijać szyby w ramach podziękowań. W małych miejsowościach liczy się też opinia sklepu. Internet to poczucie bezkarności - do serwisu Morele nawet nie mam telefonu.

 

Zaraz zaraz - w ogóle pomyślałeś jak to wygląda z drugiej strony? Bo patrząc na to co piszesz mogę dostać dobrą nową płytę, rozwalić ją młotkiem i oddać stwierdzając że była taka jak dostałem i zwracam ją w ciągu 10 dni i chce zwrotu kasy... A nie pomyślałeś ze firmy/sklepy mają swoje procedury i muszą najpierw stwierdzić czy przypadkiem to uszkodzenie to nie Twoja wina? Przecież to byłby absurd gdybyś mógł zwracać w ciągu 10 dni produkt uszkodzony twierdząc że taki był... Możesz oddawać w stanie nienaruszonym (zwykle mimo wszystko w takim jakim się dostało), ale w przypadku uszkodzenia czy to przez kuriera, sklep, Ciebie - ta opcja zwyczajnie odpada i wtedy raczej wykorzystuje się inne opcje, a nie 10 dniowy zwrot.

Sklep zmienił być może status bo ich poprosiłeś, zmienili i odmówili bo inaczej zapewne postąpić nie mogli w przypadku uszkodzonej płyty.

Więc teraz kwestia zostaje tylko jedna - czyja wina że płyta ma takie uszkodzenie - bo to jedyny możliwy zarzut wobec sklepu/kuriera/producenta, jeśli oczywiście to nie Twoja wina.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie mam nic do morele części za 1,5k kupiłem.

Gorzej sprawa wygląda z obudowami takie agito wysyła obudowe w standardowym kartonie bez dodatkowych zabezpieczeń dlatego większe gabarytowo wole kupić w pobliskim komputroniku gdzie wychodze prawie identytcznie jak w internetowych+przesyłka

Dla jasności nie twierdzę, że każdy kto skorzysta ze sklepu Morele zostanie oszukany ani że wysyłają cegły z paczkach. Zastrzeżenia mam zasadniczo do działu reklamacji tej firmy ale nawet tu nie twierdzę, iż każda reklamacja jest załatwiana źle. Niemniej mnie potraktowali tak jak potraktowali i nawet nie szukając natrafiłem na kilka osób które miały problemy z reklamacjami w tej firmie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I szczerze w takich momentach żałuje, że jest 10 dniowy zwrot. W normalnym sklepie nie ma czegoś takiego i bardzo dobrze. Konsument powinie być świadomy co kupuje a nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zaraz zaraz - w ogóle pomyślałeś jak to wygląda z drugiej strony? Bo patrząc na to co piszesz mogę dostać dobrą nową płytę, rozwalić ją młotkiem i oddać stwierdzając że była taka jak dostałem i zwracam ją w ciągu 10 dni i chce zwrotu kasy... A nie pomyślałeś ze firmy/sklepy mają swoje procedury i muszą najpierw stwierdzić czy przypadkiem to uszkodzenie to nie Twoja wina? Przecież to byłby absurd gdybyś mógł zwracać w ciągu 10 dni produkt uszkodzony twierdząc że taki był... Możesz oddawać w stanie nienaruszonym (zwykle mimo wszystko w takim jakim się dostało), ale w przypadku uszkodzenia czy to przez kuriera, sklep, Ciebie - ta opcja zwyczajnie odpada i wtedy raczej wykorzystuje się inne opcje, a nie 10 dniowy zwrot.

Sklep zmienił być może status bo ich poprosiłeś, zmienili i odmówili bo inaczej zapewne postąpić nie mogli w przypadku uszkodzonej płyty.

Więc teraz kwestia zostaje tylko jedna - czyja wina że płyta ma takie uszkodzenie - bo to jedyny możliwy zarzut wobec sklepu/kuriera/producenta, jeśli oczywiście to nie Twoja wina.

Prawdziwym absurdem byłoby gdybyś kupił ode mnie np. krzesło, wysłał bym Ci zbiór porozwalanych desek, odmówuwił przyjęcia zwrotu twierdząc, że sam porozwalałeś i stwierdził, iż ewentualnie w ramach dobrej woli mogę to Ci to jakoś pozbijać. W tej sprawie wszystko co było można stwierdzić już stwierdzono - pin jest uszkodzony mechanicznie. Nikt nic tu więcej nie stwierdzi. Jeśli sklep Morele twierdzi, że coś uszkodziłem to powinien przestawić na to dowody i odmówić mi nie tylko zwrotu oraz wymiany lecz także reklamacji - odesłać płytę. To sklep powinien udowodnić mi winę a nie ja, że jestem niewinny. Jak dotąd nie zauważyłem nawet cienia dowodu.

 

I szczerze w takich momentach żałuje, że jest 10 dniowy zwrot. W normalnym sklepie nie ma czegoś takiego i bardzo dobrze. Konsument powinie być świadomy co kupuje a nie.

Może kiedyś zmienisz zdanie jak Ciebie oszukają. Tak czy inaczej zwrot jest a prawo jest prawem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zawsze twierdziłem, że uszkodzonych zwracać w ciagu 10 dni nie można. A ta płyta jest uszkodzona i powinna być jako taka reklamowana.

 

Gordon, problemem jest to, że sprzęt przychodzi uszkodzony, względem tego co twierdzi klient. Oddać można w ciągu 10 dni sprzęt, ok, ale przecież w momencie, gdy dostaje uszkodzony to taka możliwość również chyba powinna istnieć, sprzęt nie spełnia swojej funkcji, dostałem uszkodzony. Dlaczego ja, jako klient, mam być w tym momencie bez sprzętu? Niech firma rozwiązuje problem we własnym zakresie, z dystrybutorem, czy serwisem. Zakładamy, że kupiłeś, dostałeś uszkodzony od nowości, chcesz mieć sprawny skoro wydałes pieniądze. W ten sposób to każda firma można popychać zwroty, sprzęt uszkodzony, do klienta...a później niech się klient martwi i walczy.

 

Zaraz zaraz - w ogóle pomyślałeś jak to wygląda z drugiej strony? Bo patrząc na to co piszesz mogę dostać dobrą nową płytę, rozwalić ją młotkiem i oddać stwierdzając że była taka jak dostałem i zwracam ją w ciągu 10 dni i chce zwrotu kasy... A nie pomyślałeś ze firmy/sklepy mają swoje procedury i muszą najpierw stwierdzić czy przypadkiem to uszkodzenie to nie Twoja wina? Przecież to byłby absurd gdybyś mógł zwracać w ciągu 10 dni produkt uszkodzony twierdząc że taki był... Możesz oddawać w stanie nienaruszonym (zwykle mimo wszystko w takim jakim się dostało), ale w przypadku uszkodzenia czy to przez kuriera, sklep, Ciebie - ta opcja zwyczajnie odpada i wtedy raczej wykorzystuje się inne opcje, a nie 10 dniowy zwrot.

Sklep zmienił być może status bo ich poprosiłeś, zmienili i odmówili bo inaczej zapewne postąpić nie mogli w przypadku uszkodzonej płyty.

Więc teraz kwestia zostaje tylko jedna - czyja wina że płyta ma takie uszkodzenie - bo to jedyny możliwy zarzut wobec sklepu/kuriera/producenta, jeśli oczywiście to nie Twoja wina.

 

Jak wyżej, dochodzi do wynaturzenia, przekręty mogą robić obie strony, choć...skłaniam się bardziej ku tezie, że to firmy potrafią mnieć coś na sumieniu.

 

Lata temu braem R4850. Coś mnie tknęlo w sklepie i pytam: "co jeśli będzie "dead on arriva", uszkodzony na starcie?". Padła odpowiedź: "wymiana od ręki" Pech chciał, że faktycznie trafiłem na walniętą sztukę, pamięci były walnięte. Wymiany od ręki nie było, czekałem tydzień aż szanowny serwis potwierdzi. Sprzedawcy powiedziałem, że zapewniano mnie o wymianie od ręki, nie po to wywaliłem 600 zł by ją chyba samemu uwalić, skoro wracam z towarem.

 

 

PS - na zachodzie jest to normą, taki sprzęt jest odnawiany, sprzedawany taniej jako refrub. Tam nikt nikomu nie robi problemu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dodam jeszcze może coś. Konsulatcja z serwisem MSI to w tym przypadku dla mnie bradzo nie korzystne rozwiazanie. Po pierwsze procedura wydłuża się w tym przypadku nawet o kilka tygodni - ja nie jestem firmą, nie mam komputerów rezerwowych lecz tylko jeden. Po drugie czytałem niedawno o procedurach stosowanych przez MSI (serwisowanie w Chinach, naprawa przez wymianę) o ile to prawda to jest to niekożystne do kwadratu.

Zmiana statusu na zwrot to nie uprzejmość sklepu lecz złośliwość serwisanta. Taka zmiana statusu w połączeniu z odmową przyjęcia zwrotu oznacza i płyta nie podlega już procedurze wymiany lecz procedurze naprawy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

Zwrot w 10 dni dotyczy pełnowartościowego towaru.

 

To po prostu nie jest takie jednoznaczne. Dla moreli również. Na jakiej postawie mają ustalić, że wysłali uszkodzone?

W ich ocenie stan jest zmieniony przez autora.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zwrot w 10 dni dotyczy pełnowartościowego towaru.

 

To po prostu nie jest takie jednoznaczne. Dla moreli również. Na jakiej postawie mają ustalić, że wysłali uszkodzone?

W ich ocenie stan jest zmieniony przez autora.

Prawo jest w tym przypadku jednoznaczne - zwrot dotyczy każdego towaru. Wyjątki określa tutaj odpowiedni artykuł ustawy gdzie nie ma mowy o uszkodzeniach mechanicznych.

Morele twierdzi, że coś uszkodziłem. Ok. Poproszę dowody bo to ich obowiązkiem jest je przedstawić.

No i jak to jest, że w takich sytułacjach jedne sklepy wymieniają towar od ręki a inne kombinują? Odpowiedź jak jest bardzo prosta. Jedne sklepy są porządne a inne to badziew. Niestety to który sklep jest badziewny można stwierdzić kiedy coś idzie źle. Jak idzie dobrze to prawie każdy sklep sobie radzi - pomijam oszustów sprzedających cegły.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gorzej sprawa wygląda z obudowami takie agito wysyła obudowe w standardowym kartonie bez dodatkowych zabezpieczeń

Bzdura, kupowalem z rok temu nowe graty i mialem dwa osobne kartony. Jeden na czesci typu grafika, procek, ramy, dysk, a w drugim kartonie byla obudowa zabezpieczona dopasowanym styropianem (nie wiem czy to ma znaczenie, ale jest to silentiumpc gladius m40). Moze do tych "pancernych" nie daja, mialem taka jedna dosc mocna obudowe calutka z dosc grubego metalu, byla ciezka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Na jakiej postawie mają ustalić, że wysłali uszkodzone?

To jest świetne tylko powinno brzmieć - Na jakiej podstawie Morele ustaliło, że wysłali całkowicie sprawny towar (bo jak widać ustaliło)?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

Prawo jest w tym przypadku jednoznaczne - zwrot dotyczy każdego towaru. Wyjątki określa tutaj odpowiedni artykuł ustawy gdzie nie ma mowy o uszkodzeniach mechanicznych.

Morele twierdzi, że coś uszkodziłem. Ok. Poproszę dowody bo to ich obowiązkiem jest je przedstawić.

No i jak to jest, że w takich sytułacjach jedne sklepy wymieniają towar od ręki a inne kombinują? Odpowiedź jak jest bardzo prosta. Jedne sklepy są porządne a inne to badziew. Niestety to który sklep jest badziewny można stwierdzić kiedy coś idzie źle. Jak idzie dobrze to prawie każdy sklep sobie radzi - pomijam oszustów sprzedających cegły.

A morele chce dowodów że to oni uszkodzili. A twoje interpretacje przepisów pominę milczeniem.

 

To jest świetne tylko powinno brzmieć - Na jakiej podstawie Morele ustaliło, że wysłali całkowicie sprawny towar (bo jak widać ustaliło)?

Wbrew temu co piszesz ty też masz obowiązki. Powinieneś towar reklamowac, a nue zwracać bez podania przyczyny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Dthlfwp

A morele chce dowodów że to oni uszkodzili. A twoje interpretacje przepisów pominę milczeniem.

 

 

Wbrew temu co piszesz ty też masz obowiązki. Powinieneś towar reklamowac, a nue zwracać bez podania przyczyny.

to mają obowiązek przyjąc, oddac kase, a ew. pozniej starac sie udowodnic ze towar zostal uszkodzony przez nabywce i żadać od niego stosownej rekompensaty (ktorej i tak nie dostana).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To jest świetne tylko powinno brzmieć - Na jakiej podstawie Morele ustaliło, że wysłali całkowicie sprawny towar (bo jak widać ustaliło)?

Bedą trzymać się swojej wersji niezależnie czy to prawda czy nie , a ty nie możesz niczego udowodnić , więc jesteś na przegranej pozycji. Gdyby byli uczciwi wymieniliby od ręki , miałem raz doczynienia z tym sklepem i nie zamierzam czegokolwiek tam kupować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A morele chce dowodów że to oni uszkodzili. A twoje interpretacje przepisów pominę milczeniem.

Wbrew temu co piszesz ty też masz obowiązki. Powinieneś towar reklamowac, a nue zwracać bez podania przyczyny.

Sory ale jak widać nie masz bladego pojęcia o prawie i nie rozróżniasz tego co uważasz, że powinno być od tego co jest. Morele mogą chcieć różnych rzeczy ale to na nich spoczywa w tym przypadku ciężar dowodowy a nie na mnie. Mam prawo do zwrotu który jest:

"Konsument, który zawarł umowę na odległość, może od niej odstąpić bez podania przyczyn"

ps. Jeśli nie odpowiada Ci prawo w tym zakresie to masz do tego oczywiście prawo ale powinieneś się z tym zwrócić raczej do posła w swoim okręgu a nie do mnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zwrot w 10 dni dotyczy pełnowartościowego towaru.

 

To po prostu nie jest takie jednoznaczne. Dla moreli również. Na jakiej postawie mają ustalić, że wysłali uszkodzone?

W ich ocenie stan jest zmieniony przez autora.

 

Gordon, co jak co, ale tego nie trzeba nawet komentować. Przecież właśnie po to przy zakupach na odległość ma się tą możliwość zwrotu bo nie jest się w stanie ocenić produktu.

 

A morele chce dowodów że to oni uszkodzili. A twoje interpretacje przepisów pominę milczeniem.

 

Wbrew temu co piszesz ty też masz obowiązki. Powinieneś towar reklamowac, a nue zwracać bez podania przyczyny.

Z ciekawości - czy reklamacja towaru wadliwego, który przyszedł do mnie w takim stanie, nie może czasem opierać się na tym zapisie? Reklamuje z tytułu niezgodności towaru z umową, sprzęt jest wadliwy i na podstawie tego domagam się wymiany na wolny od wad, lub zwrot - pytam, jestem ciekaw.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

Sory ale jak widać nie masz bladego pojęcia o prawie i nie rozróżniasz tego co uważasz, że powinno być od tego co jest. Morele mogą chcieć różnych rzeczy ale to na nich spoczywa w tym przypadku ciężar dowodowy a nie na mnie. Mam prawo do zwrotu który jest:

"Konsument, który zawarł umowę na odległość, może od niej odstąpić bez podania przyczyn"

ps. Jeśli nie odpowiada Ci prawo w tym zakresie to masz do tego oczywiście prawo ale powinieneś się z tym zwrócić raczej do posła w swoim okręgu a nie do mnie.

Hehehe. Masz prawo zwrócić towar niezmieniony. A zmieniony jest. Trzeba tylko ustalić z czyjej winy.

 

A wiesz, że cytowałeś poradnik mojego autorstwa?

 

 

Z ciekawości - czy reklamacja towaru wadliwego, który przyszedł do mnie w takim stanie, nie może czasem opierać się na tym zapisie? Reklamuje z tytułu niezgodności towaru z umową, sprzęt jest wadliwy i na podstawie tego domagam się wymiany na wolny od wad, lub zwrot - pytam, jestem ciekaw.

Tak, jak najbardziej. To jest właściwa droga.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję. Czyli zrozumialem to poprawnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...