Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

DeLeon

Uwaga na Morele

Rekomendowane odpowiedzi

<br>Widzisz nawet słownictwa używasz niewłaściwego bo w prawie nie ma słowa "nienaruszony" lecz niezmieniony i w dodatku dopuszcza się zmiany w granicach zwykłego zarządu. Ponieważ robisz to wielokrotnie i konsekwentnie to już nawet nie podchodzi pod niezrozumienie lecz pod celową manipulację i dezinformacje. Bardziej szczegułowa odpowiedź jest w takiej sytuacji zbędna ale nasuwa mi się jedno pytanie czy kiedyś byłeś na hali produkcynej? Mam wrażenie, że nie a jeśli to podczas dnia na zwiedzanie. <img src="http://forum.pclab.pl/public/style_emoticons/default/smilies/smile.gif" class="bbc_emoticon" alt=":)">

Hali produkcyjnej zaawansowanych produktów elektronicznych jak płyty, ram, procesory? Nie, nie byłem - widziałem za to jak to wygląda. Szansa na uszkodzenie czysto mechaniczne? 0 tak naprawdę? Chyba jak maszyna zacznie uderzać jakimś elementem o ścianę, choć sądzę ze zostanie to wykryte w czasie produkcji i nie dostanie się do sprzedaży. Uszkodzenia mechaniczne wynikają z transportu, przechowywania itd.

Co do nienaruszony - zamień sobie na niezmieniony, kompletnie nic to nie zmienia w tym co pisałem.

 

<br>Żeby zadowolić klienta, który potem będzie polecał ten sklep innym, pisał pozytywne komentarze w sieci i sam jeszcze nieraz pewnie też by coś tam kupił. 100 razy lepiej by na tym wyszli niż na tym żydzeniu o głupie 200 zł i robieniu sobie antyreklamy. Podstawy marketingu. <img src="http://forum.pclab.pl/public/style_emoticons/default/smilies/wink.gif" class="bbc_emoticon" alt=";)">

 

Pudło i to spore. Nikt po czymś takim praktycznie nie poleca sklepu, bo problem to problem i zostaje zapamiętany ze sklepem - sklep jedyne co może zyskać to brak negatywnego rozgłosu, ale nie sądzę by taki rozgłos w czymś szkodził takiemu sklepowi - więc, pudło^2 - sklep nic nie straci tak czy siak, może tylko zyskać nie robiąc dobrego gestu i nie oddając na naiwne zaufanie kasy za takie coś.

Ostatnie wszystkie "wielkie" afery z jakąś firmą/sklepem , bojkoty ich dawały zwykle 0, lub dodatni efekt dla sklepu.<br>Marketing taki jaki był dawno stracił na znaczeniu w takim kraju jak polska gdzie większość to cwaniaki, oszuści, złodzieje lub nieroby, a państwo jest rządzone przez najgorszych z nich. To co działa w USA - u nas ni -przykładów jest wiele, od banków i opłat za kartę zaczynając (polecam poczytać jak w USA takie sprawy się wygrywa).<br>

 

Morele nie są jakimś nadzwyczajnie tanim sklepem, sporo zależy od konkretnego towaru. Nie łudźcie się, że z tego dodatkowego zysku w "droższych" sklepach ktoś wam sfinansuje zwrot albo lepszą obsługę, bo to po prostu idzie do kieszeni właściciela. Kupowałem w każdym większym sklepie i wszędzie jest dokładnie to samo.

 

Ostatnio w morelach czytnik pocketbook dostałem z "bad pikselem", to reklamacja zajęła jakieś 2 miesiące. Za pierwszym razem odesłali nie stwierdzając usterki, chociaż dodałem załącznik z fotką z czerwonym kółkiem. W końcu wymienili, więc nie sądzę, żeby próbowali oszukać na chama na dłuższą metę. Tylko tutaj sprawa jest trudniejsza, bo mogą utrudniać zwrot, zrzucając winę na kupującego. Z drugiej strony, takie wady nie są łatwe do dostrzeżenia, więc nie można oczekiwać od odbierającego, że to dostrzeże od razu. Większa szansa jest na uszkodzenie w transporcie lub fabryczne, niż przez konsumenta. Myślę, że za miesiąc albo dwa sprawa będzie rozwiązana ;)

 

Poza tym odpowiedź w 24 h to całkiem nieźle jak na duży sklep, trudno im tutaj coś zarzucić.

 

Morele ma te beznadziejne dynamiczne ceny - z dnia na dzień cena zestawy za 4k może wzrosnąć lub spaść o 100 zł...  i to chyba wystarczy za komentarz. Dla jednych plus, a innych wkurza. Trzeba trafić w dobry moment i masz niezłą cenę, trafisz w złe okienko i zapłacisz więcej. Bo te dynamiczne ceny biorą pod uwagę ceny w innych sklepach i na tej podstawie starają by byłą jedną z najniższych czy jakoś tak, tylko weźmie pod uwagę nie te sklepy, lub w jednym zdrożeje na chwilę to i w morele drożeje.

 

 

 

I czemu to forum nie potrafi poprawnie działać tylko po edycji zmienia mi entery na <br> ;/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hali produkcyjnej zaawansowanych produktów elektronicznych jak płyty, ram, procesory? Nie, nie byłem - widziałem za to jak to wygląda. Szansa na uszkodzenie czysto mechaniczne? 0 tak naprawdę? Chyba jak maszyna zacznie uderzać jakimś elementem o ścianę, choć sądzę ze zostanie to wykryte w czasie produkcji i nie dostanie się do sprzedaży. Uszkodzenia mechaniczne wynikają z transportu, przechowywania itd.

Co do nienaruszony - zamień sobie na niezmieniony, kompletnie nic to nie zmienia w tym co pisałem.

Hali produkcyjnej czegokolwiek. Widziałeś? Gdzie widziałeś? W telewizji? Nie chciałbym Cie martwić ale w telewizji to to wygląda trochę inaczej niż naprawdę. Jak sfilmowali zakład w którym pracowałem to wielu pracowników zastanawiało się czy to ten sam. Realnie to jak idzie dobrze to idzie dobrze ale zdarza się, że maszyna się np. lekko rozreguluje i wszystko zaczyna wychodzić krzywo. Zwykle wychwytuje to operator lub pani która odbiera (o ile taka jest) bo to oni są tak naprawdę pierwszym ogniwem kontroli jakości lecz też nie zawsze. Pogięcie pinu to dla maszyny drobiazg i ułamek sekundy a wiele z maszyn potrafi znacznie więcej np. wciągnąć faceta który był chwilę nieostrożny po ramię i zrobić mu mielone z ręki. Całkowita niezawodność procesu produkcyjnego to mit w który mogą wierzyć tylko osoby które nie mają o tym bladego pojęcia i brak im wyobraźni. Proces produkcyjny jest tak niezawodny, że w jednym zamówieniu dostałem płyte z uszkodzonym pinem i wiatrak z uszkodzoną podstawką.

Nienaruszony a niezmieniny z dopuszczeniem zmian w granicach zwykłego zarządu to całkiem coś innego i zmienia wszystko. Klient ma prawo odpakować towar i go wyprubować. Tak poza konkursem nie handlujesz czasem dużo na allegro?

Ok to teraz wczuje się w sytuacje sklepu. Jestem sobie sklep. Odbieram pudełko od jakiegoś tam producenta i przesyłam do jakiegoś tam klienta - w końcu to moja robota. Klient informuje, że dostał uszkodzony towar i prosi o zwrot. W sumie nie mam bladego pojęcia co mu tam wysłałem (na dobrą sprawę to w tym pudełku mogła być pizza lub magazyny z gołymi paniami) ale co mi tam... Oskarżę klienta, że jest kłamcą, oszustem, uszkodził sprawny sprzęt który mu wysłałem, odmówie mu ustawowego prawa do zwrotu i podam ku temu jakiś lipny niezgodny z prawem powód. W końcu co mi zrobi do sądu i tak nie pójdzie a ja nie będę ryzykować, że stracę kilka złotych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Morele ma te beznadziejne dynamiczne ceny - z dnia na dzień cena zestawy za 4k może wzrosnąć lub spaść o 100 zł...  i to chyba wystarczy za komentarz. Dla jednych plus, a innych wkurza. Trzeba trafić w dobry moment i masz niezłą cenę, trafisz w złe okienko i zapłacisz więcej. Bo te dynamiczne ceny biorą pod uwagę ceny w innych sklepach i na tej podstawie starają by byłą jedną z najniższych czy jakoś tak, tylko weźmie pod uwagę nie te sklepy, lub w jednym zdrożeje na chwilę to i w morele drożeje.

 

Naprawdę to zależy od innych sklepów? Myślałem, że sobie przeliczają częściej w związku z wahaniami walut.

 

Wahnięcia rzeczywiście są spore, ale też można się bawić i odwoływać, jak komuś bardzo zależy. Dla mnie to ok sklep, bo mam blisko netpunkt i nie muszę się męczyć z kurierem jak odbieram lub chcę wysłać na serwis. Jednak sporo rzeczy nie ma tam wcale korzystnych cen, więc nie można mówić, że to jakiś super tani sklep. To tak jak w każdym, wybierają sobie produkty, które mają zachęcić do zakupu ceną, resztę windują. Razi mnie trochę, że ludzie podają komputronik jako przykład, chociaż ten sklep też na niektóre rzeczy ma najniższe ceny i wcale nie posiada jakiejś super dobrej obsługi. Składałem tam parę lat temu komputer i też musiałem reklamować dwie części na starcie. Na koniec dali bon czy tam opuścili 50 zł (z własnej inicjatywy, sprawa była technicznie rozwiązana). Nie mam już tego jak sprawdzić, ale jeśli dobrze pamiętam, po prostu podmienili procesor na inny, bo "nie było" i nie pofatygowali się o tym poinformować. Druga rzecz miała jakąś zwykłą usterkę, coś typu uszkodzony dysk/ram.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Naprawdę to zależy od innych sklepów? Myślałem, że sobie przeliczają częściej w związku z wahaniami walut.

 

Wahnięcia rzeczywiście są spore, ale też można się bawić i odwoływać, jak komuś bardzo zależy. Dla mnie to ok sklep, bo mam blisko netpunkt i nie muszę się męczyć z kurierem jak odbieram lub chcę wysłać na serwis. Jednak sporo rzeczy nie ma tam wcale korzystnych cen, więc nie można mówić, że to jakiś super tani sklep. To tak jak w każdym, wybierają sobie produkty, które mają zachęcić do zakupu ceną, resztę windują. Razi mnie trochę, że ludzie podają komputronik jako przykład, chociaż ten sklep też na niektóre rzeczy ma najniższe ceny i wcale nie posiada jakiejś super dobrej obsługi. Składałem tam parę lat temu komputer i też musiałem reklamować dwie części na starcie. Na koniec dali bon czy tam opuścili 50 zł (z własnej inicjatywy, sprawa była technicznie rozwiązana). Nie mam już tego jak sprawdzić, ale jeśli dobrze pamiętam, po prostu podmienili procesor na inny, bo "nie było" i nie pofatygowali się o tym poinformować. Druga rzecz miała jakąś zwykłą usterkę, coś typu uszkodzony dysk/ram.

 

Sam kupowałem w komputroniku... tylko że w przypadku pojedyńczych produktów. Trafiają się perełki ale to WSZĘDZIE się trafiają - nawet w saturnie/media można trafić na coś cholernie tanio :) Żeby poprawnie porównać ceny bierzesz np 10 zestawów komputerowych w różnych cenach i sprawdzasz ceny całego zestawu. Morele praktycznie zawsze będzie gdzieś blisko czołówki (właśnie przez te dynamiczne ceny), a komputronik na szarym końcu - bo co z tego że w zestawie trafi się jeden super tani produkt, skoro reszta będzie dużo droższa? Tak kiedyś polecano bardzo często sklep esc.pl - rewelacyjne ceny, dobra wysyłka... a potem zaczęło się okazywać że sklep przestał być taki tani i były 3-4 sklepy w któych dało się złożyć zestawy sporo taniej - a morele mimo wszystko trzyma się z tymi cenami dosyć nisko, a esc chyba też ostatnio trochę poprawili ceny (ale głowy nie dam, nie sprawdzałem ostatnio).

 

No i ceny w komputroniku wynikają z tego że mają własne lokale - to kosztuje i to sporo, gdzieś to musi być wliczone, czyli właśnie w ceny.

 

A co do dynamicznych cen - kiedyś z kimś dyskutowałem o cenie karty na morele, odpowiadaliśmy sobie z godzinnym opóźnieniem - ja ciągle twierdziłem że karta kosztuje załóżmy 770zł, a on że 720 zł - spora różnica i decydowała czy się karta opłaca czy nie. W końcu musiałem zamieścić screena z tego, by mi uwierzył, a on swojego. Okazało się ze chyba po prostu cena się zmieniała co godzinę i jak ja wchodziłem widziałem inną niż on i tak kilka razy :D. Pewnie jakiś błą, albo coś wynikającego z tych dynamicznych cen - niby fajna sprawa bo mimo wszystko utrzymują te niższe ceny na wszystko, choć nie najniższe na pojedyńcze rzeczy, któe można znajdować taniej (no ale wysyłka każdej rzeczy z innego sklepu to trochę bezsens).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wydaje mi się to nielogiczne, bo jeśli to rzeczywiście jakiś efekt wyliczeń z ceny innych sklepów, to skąd takie wahania w krótkim okresie? Przecież te inne sklepy też nie zmieniają cen co godzinę. Bardziej by mi to wyglądało na jakieś cudowanie z cache przeglądarki. Osobiście zetknąłem się z tymi zmianami tylko następnego dnia po zakupie, nawet raz były na moją korzyść - chociaż ogólnie na minus. Zdarzyło mi się też trafić na dobrą okazję, która zanim złożyłem zamówienie przeniosła się na taki poziom, że przebijała inne sklepy z wysyłką. Dla wygody wolę sobie kupić w morele, więc sprawdzałem potem przez następny tydzień i nic się nie ruszyło. Z ciekawości nawet potem sprawdziłem miesiąc później i nadal wisiała wysoka.

 

Zamiast paranoidalnego wytłumaczenia o walce z innymi sklepami bardziej mi pasowało paranoidalne wytłumaczenie, że podbijają cenę im więcej jest odsłon ;) ale niestety, nie wygląda, żeby tak to działało. Bardziej bym się skłaniał do jakichś wyliczeń opartych na kursie walut, ale nie potrafię sobie wyobrazić, jak to praktycznie miałoby działać.

 

W Polsce to chyba w takich sklepach jak komputronik/morele większość "zestawów" to laptopy. Dlatego raczej bym nie brał pod uwagę kompletnego składaka. Rzeczywiście mają lokale z obsługą, ale to też daje im możliwość dojścia do innego klienta. Morele ma bardzo dużo rzeczy, które nigdy nie mają ceny w pobliżu najtańszych sklepów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tego co kiedyś pisali przedstawiciele sklepu na innym forum to te całe wahania cen wynikają z tego, że po prostu cennik jest automatycznie aktualizowany kilka razy dziennie w stosunku do cen u dystrybutora. A jeśli zmieniają się ceny u dystrybutora to i zmieniają się w sklepie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tego co kiedyś pisali przedstawiciele sklepu na innym forum to te całe wahania cen wynikają z tego, że po prostu cennik jest automatycznie aktualizowany kilka razy dziennie w stosunku do cen u dystrybutora. A jeśli zmieniają się ceny u dystrybutora to i zmieniają się w sklepie.

To by mogło akurat sporo wyjaśniać:

- towar leży sobie u dystrybutora

- klient składa zamówienie do Morele

- sklep zbiera zamówienia klientów z kilku gdzin lub całego dnia i kupuje towar u dystrybutora

- po otrzymaniu towaru jest on przepakowywany i rozsyłany do klientów

- jeśli wystąpią jakieś problemy, reklamacje czy zwroty to spychologia na producenta i niech oni się martwią, podejmują decyzje

No jeśli tak to wygląda to muszę przyznać fajny pomysł na biznes. Zero ryzyka, niewielki nakład własny a kasa leci. Nie do końca to wszystko legalne ale wiadomo, że i tak nikt za to do więzienia nie pójdzie a jakiś tam proces cywilny spokojnie sobie można wliczyć w koszty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

- jeśli wystąpią jakieś problemy, reklamacje czy zwroty to spychologia na producenta i niech oni się martwią, podejmują decyzje

:hmm:

Przecież to jest bez znaczenia czy towar leży u nich fizycznie na magazynie czy u dystrybutora, bo i tak jest on serwisowany w serwisie producenta, a nie sklepu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

:hmm:

Przecież to jest bez znaczenia czy towar leży u nich fizycznie na magazynie czy u dystrybutora, bo i tak jest on serwisowany w serwisie producenta, a nie sklepu.

Tyle, że za zwroty odpowiada sklep a nie producent i nie ma to nic wspólnego z serwisowaniem. Jeśli natomiast nie rozumiesz jakie gigantyczne znaczenie ma to gdzie leży towar, kiedy się go kupuje i kiedy za niego płaci to cóż ... <rechot>

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to weź mi mistrzu w takim razie wytłumacz, bo faktycznie, z Twojego toku rozumowania ciężko się jest czegokolwiek sensownego dowiedzieć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to weź mi mistrzu w takim razie wytłumacz, bo faktycznie, z Twojego toku rozumowania ciężko się jest czegokolwiek sensownego dowiedzieć.

Tylko po co? Jak to ktoś kiedyś ładnie ujął... Nie myśl o tym chłopcze. To dla ciebie za trudne. Idź na spacer. :)

Grunt, że ja już w pełni rozumiem model biznesowy Morele. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No skoro tak doskonale rozumiesz model biznesowy sklepu to może się nim pochwalisz? Z chęcią wszyscy się z pewnością o tym dowiemy, jak dokładnie działa ten sklep. Bo jak na razie to tyle co Ty w tym temacie dyrdymałów wypisałeś to na prawdę można się za głowę złapać.

 

Pozwól, że o tym co dla mnie za trudne będę decydował ja, a nie osoba, która mając pewnie co najmniej 30 lat (założyłem to z tego względu, że rzekomo od 20 lat sam składasz sobie komputery) nie potrafi do tej pory zapamiętać podstawowych zasad ortograficznych :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No skoro tak doskonale rozumiesz model biznesowy sklepu to może się nim pochwalisz? Z chęcią wszyscy się z pewnością o tym dowiemy, jak dokładnie działa ten sklep. Bo jak na razie to tyle co Ty w tym temacie dyrdymałów wypisałeś to na prawdę można się za głowę złapać.

 

Pozwól, że o tym co dla mnie za trudne będę decydował ja, a nie osoba, która mając pewnie co najmniej 30 lat (założyłem to z tego względu, że rzekomo od 20 lat sam składasz sobie komputery) nie potrafi do tej pory zapamiętać podstawowych zasad ortograficznych :)

Fajnie, że się chociaż ortografi nauczyłeś skoro nic wiecej jak widać nie umiesz. Zawsze to coś. :)

Model biznesowy masz opisany w zasadzie wyżej a jeśli nie potrafsz czytać ze zrozumieniem i nie masz pojęcia o podstawach funkcjonowania handlu to w czym ja ci mogę niby pomóc? Słyszłeś o tym, że powierzchnia magazynowa kosztuje? Albo o ryzyku cenowym? Lub hasło "oferta ważna do wyczerpania zapasów"?

Tak przy okazji bo się siostrzenica pyta jaką jutro bajkę puszczasz? Smerfy? Muminki? Świnkę Pepe? :)

 

ps. Ortografi się nie nauczyłem i nie naucze bo osoby z dysortografią tak już mają. Idź sobie powytykaj daltoniście, że nie widzi kolorów. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widzisz, na temat handlu to ja mam większe pojęcie, niż Tobie się może wydawać, ale po co mam o tym z Tobą dyskutować, skoro Ty wszystko dostosowujesz konkretnie pod siebie? :)

 

Tylko z tego Twojego "modelu biznesowego" nadal nie rozumiem co zwroty towaru mają rzekomo wspólnego z tym, czy towar w chwili zamówienia przez klienta leży na magazynie sklepu czy też na magazynie dystrybutora. W kwestii zwrotu nie ma to najmniejszego znaczenia, bo nadal masz pełne prawo 10-dniowego zwrotu towaru bez podania przyczyny w stanie niezmienionym.

 

 

ps. Ortografi się nie nauczyłem i nie naucze bo osoby z dysortografią tak już mają. Idź sobie powytykaj daltoniście, że nie widzi kolorów. :)

Za moich rodziców czy dziadków to tą całą "dysortografię" leczyło się pasem, teraz wystarczy iść po "kwitek" i już można się chwalić, że "ja mogę mieć ortografię gdzieś" :lol2:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko z tego Twojego "modelu biznesowego" nadal nie rozumiem co zwroty towaru mają rzekomo wspólnego z tym, czy towar w chwili zamówienia przez klienta leży na magazynie sklepu czy też na magazynie dystrybutora. W kwestii zwrotu nie ma to najmniejszego znaczenia, bo nadal masz pełne prawo 10-dniowego zwrotu towaru bez podania przyczyny w stanie niezmienionym.

A gdzie ja niby pisze, że mają? Bezprawna spychologia w sprawie zwrotów i kombinatorskie unikanie ryzyka oraz kosztów przy sprzedarzy to dwie odrębne sprawy. Podniecaj się dalej swoją ortografią bo ja tam wolę 20 latki z ładnymi nogami. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A gdzie ja niby pisze, że mają? Bezprawna spychologia w sprawie zwrotów i kombinatorskie unikanie ryzyka oraz kosztów przy sprzedarzy to dwie odrębne sprawy. Podniecaj się dalej swoją ortografią bo ja tam wolę 20 latki z ładnymi nogami. :)

Nie znoszę takich cwaniaczków jak Ty, dużo szczekają przy klawiaturze a mało robią. Powiem Ci że zachowałeś się jak ostatni frajer. Jeśli kupuje się płytę to zawsze przy odbiorze osobistym czy to w sklepie czy przy kurierze powinno się sprawdzić socket czy nie ma wyłamanych pinów i jeśli tak jest to nie przyjmujesz towaru i po sprawie. Nie wiem jak im teraz udowodnisz że to rzeczywiście nie Ty uszkodziłeś mechanicznie tą płytę a takie chyba jest domniemanie skoro ją odebrałeś i nie zgłosiłeś usterki przy odbiorze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bezprawna spychologia w sprawie zwrotów i kombinatorskie unikanie ryzyka oraz kosztów przy sprzedarzy to dwie odrębne sprawy.

Brak mi już słów. Kilkanaście razy już to miałeś mówione w tym temacie przez różne osoby, ale napiszę to jeszcze raz, po kolei jak wygląda taka procedura i wyłączam się z tematu.

 

-zwracasz do sklepu sprzęt na zwrot 10-dniowy

-wtedy sklepy działają na kilku zasadach, w zależności od stanu towaru:

a) jeśli towar jest sprawny to wtedy trafia on z powrotem do dystrybutora/producenta i sklep dostaje za niego zwrot

b) jeśli towar jest sprawny i sklepy nie mają możliwości zwrotu do producenta z różnych przyczyn to robią taki myk, że wspomniany zwrócony towar ląduje na portalach aukcyjnych typu allegro i jest sprzedawany na licytacji od złotówki lub jakiejś innej, ustalonej według własnych wymagań kwoty

c) jeśli towar jest fabrycznie uszkodzony (nie działa, bez śladów uszkodzeń mechanicznych) to wtedy ląduje na 100% u producenta, który danemu sklepowi zwraca koszty lub daje nowy, kolejny produkt

d) jeśli towar jest uszkodzony mechanicznie, to wtedy w 95% sklepów robi się taki problem jak u Ciebie, czyli konsultacja z producentem jak on się zachowa w przypadku danego uszkodzenia.

 

To tyle na ten temat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie znoszę takich cwaniaczków jak Ty, dużo szczekają przy klawiaturze a mało robią. Powiem Ci że zachowałeś się jak ostatni frajer. Jeśli kupuje się płytę to zawsze przy odbiorze osobistym czy to w sklepie czy przy kurierze powinno się sprawdzić socket czy nie ma wyłamanych pinów i jeśli tak jest to nie przyjmujesz towaru i po sprawie. Nie wiem jak im teraz udowodnisz że to rzeczytwiście nie Ty uszkodziłeś mechanicznie ta płyte a takie chyba jest domniemanie skoro ją odebrałeś i nie zgłosiłeś usterki przy odbiorze.

Ja z kolei nie lubię takich co zdaje im się, że są mądrzy a głowę mają tylko po to by nosić włosy. Sprawdzić? Jasne kurier napewno spokojnie i chętnie by poczekał sobie 30 minut aż ja sobie wszystko rozpakuje i posprawdzam. Oczywiście. Jeszcze jakimiś rewelacjami chciałbyś się podzielić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie czytałem żadnego posta ale czekałem 5 tygodni aż mi Morele wymieni pamięć Corsair Vengeance 8GB (2x4GB) 1600 MHz :E bo się jedna pamięć zje... zepsuła po pół roku używania!!

 

Ja czekałem 6 tygodni na wymianę grafy przez Komputronik. Wszystko zależy od serwisu do jakiego sklep musi wysyła uszkodzoną część, a nie od samego sklepu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Możesz sobie pisać i wylewać swoje żale na forum na Morele ale jestem prawie pewny że sprawa skończy się na ich korzyść i nie odzyskasz kasy za wadliwą płytę. Bo nie sądzę żeby serwis MSI wymienił tą płytę na nową. Przynajmniej się nauczysz na przyszłość że stan płyty powinno się sprawdzić przy odbiorze i myślę że inny sklep zachowałby się w tej sytuacji tak samo, postaw się na ich miejscu. Nie mam czasu na czytanie całego tematu, przejrzałem tylko ostatnią stronę i jak widzę twoje odpowiedzi to aż mi się śmiać chce że taki mistrz klawiatury dał się tak łatwo wydymać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja z kolei nie lubię takich co zdaje im się, że są mądrzy a głowę mają tylko po to by nosić włosy. Sprawdzić? Jasne kurier napewno spokojnie i chętnie by poczekał sobie 30 minut aż ja sobie wszystko rozpakuje i posprawdzam. Oczywiście. Jeszcze jakimiś rewelacjami chciałbyś się podzielić?

Ciebie to nie obchodzi czy kurier będzie czekał godzinę czy 5 minut, masz przy kurierze sprawdzić zawartość i tyle. Zresztą jak już chcesz być taki regulaminowy to proszę bardzo, w regulaminie sklepu masz wyraźnie, że w przypadku uszkodzeń mechanicznych pierwsze co robisz to zgłaszasz problem do sklepu i jednocześnie do firmy kurierskiej aby przyjechał przedstawiciel spisać protokół szkody, standardowa procedura w przypadku takiego typu uszkodzeń.

http://www.morele.net/pokaz_pomoc/29/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja z kolei nie lubię takich co zdaje im się, że są mądrzy a głowę mają tylko po to by nosić włosy. Sprawdzić? Jasne kurier napewno spokojnie i chętnie by poczekał sobie 30 minut aż ja sobie wszystko rozpakuje i posprawdzam. Oczywiście. Jeszcze jakimiś rewelacjami chciałbyś się podzielić?

 

Wystarczy kurierowi dać delikatny napiwek choćby na browara i poprosić żeby zaczekał 5min (30 min potrzebujesz na rozpakowanie paczki ? :lol2: To co Ty za 20-latki wyrywasz, sparaliżowane? )

No ale jak się jest życiową pierdołą i boi się odezwać do kuriera, to potem rzeczywiście łatwiej jest napisać, że "na 100% by się nie zgodził"

 

Staraj się się staraj gamoniu to może w morelach podwyżkę dostaniesz. :)

 

Na razie naczelnym gamoniem tego wątku jesteś Ty.

Wystarczyło skorzystać ze zgłoszenia 3-dniowego w morelach i miałbyś dawno u siebie nową płytę.

Ale, że jesteś sierotą to teraz płaczesz.

https://www.morele.net/rma/warranty/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Brak mi już słów. Kilkanaście razy już to miałeś mówione w tym temacie przez różne osoby, ale napiszę to jeszcze raz, po kolei jak wygląda taka procedura i wyłączam się z tematu.

Tak już to słyszałem, że kończysz... Kilka osób mówiło a kilka osób mówiło całkiem coś innego. Problem twój i osób które wypisują takie głupoty jak ty ty jest taki, że tak długo żyjecie w nienormalnym świecie, że zaczeliście uważać normalność za chorobę.

 

Wystarczy kurierowi dać delikatny napiwek choćby na browara i poprosić żeby zaczekał 5min (30 min potrzebujesz na rozpakowanie paczki ? :lol2: To co Ty za 20-latki wyrywasz, sparaliżowane? )

No ale jak się jest życiową pierdołą i boi się odezwać do kuriera, to potem rzeczywiście łatwiej jest napisać, że "na 100% by się nie zgodził"

Staraj się się staraj gamoniu to może w morelach podwyżkę dostaniesz. :)

To nie była płyta lecz całe zamówienie i raczej 5 minut by nie wystarczyło. :)

 

Ciebie to nie obchodzi czy kurier będzie czekał godzinę czy 5 minut, masz przy kurierze sprawdzić zawartość i tyle. Zresztą jak już chcesz być taki regulaminowy to proszę bardzo, w regulaminie sklepu masz wyraźnie, że w przypadku uszkodzeń mechanicznych pierwsze co robisz to zgłaszasz problem do sklepu i jednocześnie do firmy kurierskiej aby przyjechał przedstawiciel spisać protokół szkody, standardowa procedura w przypadku takiego typu uszkodzeń.

http://www.morele.net/pokaz_pomoc/29/

Podobno kończyłeś? Regulamin który cytujesz dotyczy przede wszystkim uszkodzeń transportowych. Stan paczki jak i taśmy sklepowe sprawdziłem. Regulamin nie zobowiązuje mnie do otwierania paczki przy kurierze. Płyta to nie pralka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kurier nie musi stać nad tobą w trakcie sprawdzania. Możesz sobie sprawdzić paczkę bez niego i zadzwonić, żeby przyjechał spisać protokół, jeśli znalazłeś jakieś uszkodzenie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Możesz sobie pisać i wylewać swoje żale na forum na Morele ale jestem prawie pewny że sprawa skończy się na ich korzyść i nie odzyskasz kasy za wadliwą płytę. Bo nie sądzę żeby serwis MSI wymienił tą płytę na nową. Przynajmniej się nauczysz na przyszłość że stan płyty powinno się sprawdzić przy odbiorze i myślę że inny sklep zachowałby się w tej sytuacji tak samo, postaw się na ich miejscu. Nie mam czasu na czytanie całego tematu, przejrzałem tylko ostatnią stronę i jak widzę twoje odpowiedzi to aż mi się śmiać chce że taki mistrz klawiatury dał się tak łatwo wydymać.

Tak nauczyłem się tego. Teraz jeśli przyjdzie płyta z Morele to zostanie dokładnie sprawdzona przy kurierze i jęśli będzie tam cokolwiek krzywe, porysowane to nie przyjme przesyłki. Tylko, że ja ani nie chce ani nie powinienem się takich rzeczy uczyć. Od paranoicznego uważania czy ktoś mnie nie chce wydymać wolę się zadawać z porządnymi ludźmi i sklepami. Jak ci się coś nie podoba to nie musisz czytać. Wisi mi twoja opinia jak i ty. Sprawa zakończy się jak zakończy i ma już małe znaczenie dla mnie. Sklep już żadnych korzyści też nie odniósł. Kto tu kogo bardziej wydyma to jeszcze czas pokarze.

 

Kurier nie musi stać nad tobą w trakcie sprawdzania. Możesz sobie sprawdzić paczkę bez niego i zadzwonić, żeby przyjechał spisać protokół, jeśli znalazłeś jakieś uszkodzenie.

A co to zmienia? Co to daje? Na otwarcie przesyłki i tak nie mam świadka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...